Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty



Żebrak
5 godzin temu, Pieprzna napisał:

Hej @Żebrak wykastrowałeś się?

Chciałabyś, co nie?? Pomyśl jaki miałabyś spokój ode mnie. Siadając wygodnie w leżaku na tarasie w letnie popołudnie nie musiałabyś się nerwowo rozglądać czy nie kręcę się gdzieś w pobliżu, nie musiałabyś po raz setny tłumaczyć mi tego samego a ja i tak swoje. Zobacz sama, jakie życie byłoby cudowne. Nie ma tak dobrze, strach mnie obleciał. Wersja oficjalna: nie mam tak ostrego narzędzia, ale przynajmniej próbowałem?

 

Dzięki @Pieprzna za pamięć?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Z "Monologami Żebraka" to był jednak fajny pomysł? Przyznam się do jednego, nie tylko czytam sam siebie onanizując wzrok swoją doskonałością ale w wolnej chwili czytam posty, które w jakiś tam sposób przykuły moją uwagę. Całkiem przez przypadek zwróciłem uwagę na mały detal, takie ziarenko piasku. Powiedziałem sobie, będzie się działo! A teraz najciekawsze. Jedno wydarzenie i cztery różne opinie. Tak niestety to wszystko wygląda. A wygląda i zależy od punktu siedzenia. Dajmy na to, w wietrzny stosunkowo zimny poranek idę z psem na spacer i nerwowo mówię do siebie: znowu morze! Ktoś przyjeżdża raz do roku i stoi akurat w tym samym miejscu, które przed chwilą minąłem i w ekstazie wydusza z siebie: nareszcie morze! Czekałem na to cały rok! A ilu jest takich co morza nie widzieli od lat? A ilu jest takich co go w ogóle nie widzieli? Właśnie! Chyba już się położę??

 

Jeszcze jedno, nie odbierajcie mojej pisaniny nawet z przymróżeniem oka, w ogóle jej nie odbierajcie. Jak @KuKusza raczyła zauważyć, piszę od czapy co mi ślina na język przyniesie. Dotyczy to KAŻDEGO mojego postu w KAŻDYM miejscu? Tak już mam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A sprawa lajków to już jest dla mnie czarna magia. Długo tego nie mogłem rozkminić. To chyba faktycznie chodzi o to, że lubię Ciebie a nie to o czym piszesz czy co piszesz. Taka forma wyrażania sympatii albo obojętności, tak? Zwrócenia na siebie uwagi? Dlaczego o tym wspominam? Bo na TAMTYM forum czasami miało to złośliwy wymiar i tak miało to wyglądać w odbiorze. Były osoby zalajkowane. Czuję, że jeszcze trochę i przejdziemy na język obrazkowy a zwykłe pisanie przejdzie do lamusa. A napisanie więcej niż dwóch zdań w jednym poście stanie się nie lada wyczynem.O czytaniu nawet nie wspomnę. Wszystko chyba sprowadzi się tylko do zaznaczenia swojej obecności. 

Zaznaczam: ???

 

 

Czwarta rano. Pomyśleć, że cały dzień przede mną! Przyniesie coś fajnego? Wątpię. Co nie znaczy, że będzie nudny. 

 

Teraz już oficjalnie mogę napisać: poniedziałkowe dzień dobry? Niestety, oduczono mnie częstowania kawą? Miłego i spokojnego dnia?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Dnia 13.03.2021 o 21:27, Lena napisał:

 Siedzę z Kuszą? To zaszczyt. Ale, że w ławce czy w pierdlu? Bo jeśli to drugie, to mogłoby być ciekawie.

Wiedziałem, że coś mi umknęło. Masz rację @Lena gwarantuję Ci, że byłoby ciekawie? I nie mam akurat tego na myśli? Po prostu wystarczy spojrzeć na mnie. Zanim parę lat temu poznałem @KuKusza byłem całkiem normalnym facetem. I pomyśleć....?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 godziny temu, Żebrak napisał:

sprawa lajków to już jest dla mnie czarna magia

Nie ma nic gorszego niż cytowanie kilometrowego postu z podpisem zgadzam się. Niech będzie błogosławiony ten co wymyślił lajki.

Natomiast Twoje posty Endriu nie zawsze dadzą się prosto podsumować lajkiem. Z racji ich długości i bogactwa treści można je podzielić na fragmenty dobrze gada, polać mu - wzruszyłam się - pyerdolisz jak potłuczony - mam mokro w majtach.

3 godziny temu, Żebrak napisał:

Czuję, że jeszcze trochę i przejdziemy na język obrazkowy a zwykłe pisanie przejdzie do lamusa.

Pierwsze pokolenie emotkowe cieszy się jak dzieci z kolorowych obrazków jako nowinki technicznej ubarwiającej pisaninę. Nawet moja matka się dała w to wkręcić. A młodzież to już niestety używa obrazu zamiast literek, bo  w szkole pisać ich nie nauczono. Ja, stara doopa, rajcuję się teraz gifami, bo bywają rozbrajające a są tu na wyciągnięcie ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Taaaa, pisanie staje się jakby zbędne. Wystarczy poszukać najzabawniejszego gifa i już mogę czuć się jak zajebisty gość? Czysta ekonomia, po co silić się na pisanie? Jeden gif to jakby tysiąc napisanych wyrazów. A jakie emocje!?

23 minuty temu, Pieprzna napisał:

- pyerdolisz jak potłuczony -

??? To jest @Pieprzna najlepsze! Rozbawiłaś mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
16 minut temu, Żebrak napisał:

Doigrasz się? Znowu będziesz marudziła, że jestem zły i paskudny?

To jakby komplement, bo tylko swoich ulubieńców chcesz odstraszać ? Tamta odpowiedź była serio ?

Dziękuję, że mnie zmobilizowałeś do opanowania kolejnej funkcji - cytowania z innego tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

To jakby komplement, bo tylko swoich ulubieńców chcesz odstraszać ? Tamta odpowiedź była serio ?

Dziękuję, że mnie zmobilizowałeś do opanowania kolejnej funkcji - cytowania z innego tematu.

Właśnie, trochę byłem zdziwiony, że post wylądował tutaj. @Pieprzna chcesz mnie na "wyłączność" czy mam nie pętać się po forum?? Wiem, tam było to lekko nie w temacie? Dzięki!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Właśnie, trochę byłem zdziwiony, że post wylądował tutaj. @Pieprzna chcesz mnie na "wyłączność" czy mam nie pętać się po forum?? Wiem, tam było to lekko nie w temacie? Dzięki!?

Nie musisz być na wyłączność ? Pasuje Ci być elementem różnych zbiorów. A mi pasuje mieć zbiór wieloelementowy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 minut temu, Pieprzna napisał:

To jakby komplement, bo tylko swoich ulubieńców chcesz odstraszać ? 

Nie, że chcę, ja to po prostu robię? Jeden myk i już. Działa PRAWIE za każdym razem. Gorzej jak nie zadziała, wtedy mam przesrane w drugą stronę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Nie, że chcę, ja to po prostu robię? Jeden myk i już. Działa PRAWIE za każdym razem. Gorzej jak nie zadziała, wtedy mam przesrane w drugą stronę?

Na mnie zawsze działa ? Tylko nie zawsze tak samo długo trzyma ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Nie musisz być na wyłączność ? Pasuje Ci być elementem różnych zbiorów. A mi pasuje mieć zbiór wieloelementowy ?

Nie, tak to ja się @Pieprzna nie bawię? Może mam i zwątlone ego ale nie do tego stopnia by wszędzie szukać atencji?

Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Na mnie zawsze działa ? Tylko nie zawsze tak samo długo trzyma ?

Ważne, że działa??? To jest najważniejsze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Nie dosyć że ja to przy okazji temat schodzi mi na przysłowiowe psy. To chyba przez kobiety, wódkę i mojego psa. To jest cholernie cwana bestia. Ciągle czujny, zwarty i gotowy na popełnienie przeze mnie błędu. Jak puszczam go wolno by pobiegał to nie mogę go wołać by wrócił, bo go znowu będę szukał po niemieckiej stronie. Po prostu odwracam się i powoli idę do domu. Po drodze nie mogę popełnić drugiego błędu, nie mogę sprawdzić czy idzie za mną. Dzisiaj to zrobiłem i on momentalnie zmienił zdanie. Przecież nad wodą leżał taki fajny kawałek drewna. Czy ktoś kiedyś próbował gonić sznaucera? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dzień dobry! Wtorek. Gotowi do wyjścia? To zbierajcie się! Biegusiem! Poranna gimnastyka była? Kobiety, biust ujędrniony? Faceci, jak tam Wasze wiadome sprawy? Wiem, każdy z Was ma takiego ptoka, jakiego ornitologia jeszcze nie spotkała. Zazdroszczę. Na którymś temacie czytałem o takim ptoku, że jak zerwał się do lotu to chłop zemdlał z niedotlenienia mózgu. Wystraszyłem się i podziękowałem Bogu za moją normalność. A wszystko to za sprawą internetu. Wyobraźcie sobie, że budzicie się w nowej rzeczywistości i internetu nie ma. Nie ma Pieprznej siedzącej w łazience i czytającej Monologi, nie ma Lili, która mnie ostatnimi czasy wkurza nie na żarty. Nie ma nic. I co wtedy? 

1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Ueee, dzisiaj nie ma nowości do porannego siczku ?

Nie bądź wyrywna!? Już masz! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Wiem, czepliwy jestem, ale na jedną rzecz zwróciłem uwagę. @Lena opisując pobyt w Karkonoszach zaznaczyła, że górale nie boją się i knajpy są otwarte. W Karkonoszach nie ma górali, żyje w nich ludność napływowa ze wschodu. To nie jest ich naturalne środowisko. Nie wiem, to jest dopiero drugie lub trzecie pokolenie repatriantów, ale nie górali. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 godziny temu, Pieprzna napisał:

Ueee, dzisiaj nie ma nowości do porannego siczku ?

Mam do Ciebie Pieprzna bardzo dobrą wiadomość. Cieszysz się już? Ja też! Trochę policytujemy się kto bardziej. Tak jak wspominałem, skończyliśmy zlecenie i trzeba rozejrzeć się za nowymi. Niestety, same nie chcą przyjść. Czeka mnie trochę więcej innej pracy, głównie przemieszczania się i prowadzenia rozmów w różnych zakątkach naszego fajnego kraju. Z potrzeby nałogowca będę Was z ciekawością podglądał, ale niestety mniej udzielał się. Pieprzna, to jest ta radosna dla Ciebie wiadomość. Dlaczego akurat Ty? Bo chyba jesteś jedyną wykazującą nim zainteresowanie. Na koniec chciałem jeszcze tylko pozdrowić sympatyczki Haier Hindenburg, Lecha Poznań, Legii Warszawa i Motoru Lublin. Jak będę już w domu, zarzucę Was postami, czy chcecie tego czy nie. Zawsze można przecież nie czytać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Nie wiem co w tym radosnego dla mnie miałoby być. No dobrze. Podobno zbyt długie siedzenie na kibelku szkodzi pewnym obszarom więc niech to będzie jakiś pozytyw, że mnie nie będziesz zatrzymywał ?

Może w tych swoich wędrówkach po Polsce kiedyś się zgubisz i przypadkiem akurat mnie zapytasz o drogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
20 godzin temu, Żebrak napisał:

Nie dosyć że ja to przy okazji temat schodzi mi na przysłowiowe psy. To chyba przez kobiety, wódkę i mojego psa. To jest cholernie cwana bestia. Ciągle czujny, zwarty i gotowy na popełnienie przeze mnie błędu. Jak puszczam go wolno by pobiegał to nie mogę go wołać by wrócił, bo go znowu będę szukał po niemieckiej stronie. Po prostu odwracam się i powoli idę do domu. Po drodze nie mogę popełnić drugiego błędu, nie mogę sprawdzić czy idzie za mną. Dzisiaj to zrobiłem i on momentalnie zmienił zdanie. Przecież nad wodą leżał taki fajny kawałek drewna. Czy ktoś kiedyś próbował gonić sznaucera? 

Dużo tu wiatrołapów? zauważyłeś? O wszystkie się rozbijam jak słoń w składzie porcelany. No dobra ale ja nie o tym.

Zważywszy na to, że stan zdrowia psychicznego Twojego psa nie jest mi obojętny, śmiem zauważyć, że gdybyś mi kazał się gapić na patyk i tełek, a nie swoje plecy też bym zwiała. Bo on chciał tylko kość.?

 

 

I druga sprawa. Skoro jajka ocalały, to może chociaż kurczaka wysiedzisz, albo kaczuszkę. No, nie daj się prosić. Święta za progiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
18 godzin temu, Pieprzna napisał:

Może w tych swoich wędrówkach po Polsce kiedyś się zgubisz i przypadkiem akurat mnie zapytasz o drogę.

Jak zobaczysz gostka bezradnie rozglądającego się dookoła i pytającego: Skarbie, powiedz mi gdzie jestem? A rejestracja zaczyna się od ZSW, to na bank będę ja. Mało jest tak mało rozgarniętych facetów?

12 godzin temu, Ze(ś)firek napisał:

Dużo tu wiatrołapów? zauważyłeś? O wszystkie się rozbijam jak słoń w składzie porcelany. No dobra ale ja nie o tym.

Zważywszy na to, że stan zdrowia psychicznego Twojego psa nie jest mi obojętny, śmiem zauważyć, że gdybyś mi kazał się gapić na patyk i tełek, a nie swoje plecy też bym zwiała. Bo on chciał tylko kość.?

 

 

I druga sprawa. Skoro jajka ocalały, to może chociaż kurczaka wysiedzisz, albo kaczuszkę. No, nie daj się prosić. Święta za progiem?

Wietrzyku, uwielbiam Twoją perspektywę patrzenia na świat. Nie zawsze mogę ją rozkminić a nie chcąc wychodzić na głupka, wolę zamilczeć? Co do jajek...zawstydzasz mnie! ? Ja nie z tych, ja z tamtych. Miłego dnia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, Żebrak napisał:

Jak zobaczysz gostka bezradnie rozglądającego się dookoła i pytającego: Skarbie, powiedz mi gdzie jestem? A rejestracja zaczyna się od ZSW, to na bank będę ja. Mało jest tak mało rozgarniętych facetów?

Zapomniałam dodać, że mało jest tak mało rozgarniętych babek w przypominaniu sobie właściwej trasy gdy ktoś zapyta o drogę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
13 minut temu, Pieprzna napisał:

Zapomniałam dodać, że mało jest tak mało rozgarniętych babek w przypominaniu sobie właściwej trasy gdy ktoś zapyta o drogę ?

Fajnie, w takim razie zostanę u Ciebie? Będziesz miała drugiego Misiaczka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Fajnie, w takim razie zostanę u Ciebie? Będziesz miała drugiego Misiaczka?

A sznaucera miniaturkę też sprowadzisz? Bo nie wiem czy się zakumpluje z naszym owczarkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 minut temu, Pieprzna napisał:

A sznaucera miniaturkę też sprowadzisz? Bo nie wiem czy się zakumpluje z naszym owczarkiem.

Tym razem jest ze mną. Nie miałem go z kim zostawić? Trochę bywa upierdliwie zły ale ogarniamy temat?

Czy się zakumpluje? Jest w tym lepszy ode mnie i tak samo nie do "zajechania" w przyjaźni. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 422
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Astafakasta
    • Chi
    • Chi
    • niezaginiony
      Ja z kolei miałem kiedyś wielkie problemy z moimi domownikami którzy przychodzili do mnie w godzinach nocnych w celach "wiadomych".  Nie było sposobu abuy się ich pozbyć. Byli oni mocno zniewoleni jeszcze z czasów komuny. Wciągali mnie w nocy w różne nałogi o których nie godzi się nawet  tu pisać. Byłem bliski rozpaczy. Szukałem rozpaczliwie jakiegokolwiek ratunku. W końcu spotkałem się z oredziami Najświętej Maryi do Anny Argasińskiej . Tam przeczytałem, że Matka Boża obiecuje wszystkim tym , którzy ofiarują jej każdy swój dzien życia , nieustajacą obronę we dnie i w nocy. Przekazała następującaymi  słowami: " Każdemu, kto co dzień rano ofiaruję jej dni swego życia i zapragnie jej towarzyszenia, bedzie bronić jak - lwica swe małe ... ". O tego momentu moje życie zmieniło się na lepsze i powrócił spokój. Jeszcze od czasu do czasu widzę we śnie, jak przy moim łużku siedzi  lwica , Prześladowcy odeszli.    
    • la primavera
      , Właściciele'  ..czyli przegląd czeskiego ( czy tylko?) społeczeństwa według Havelki.   Tytułowi wlasciciele mieszkan w jednej z praskiej kamienicy spotykają się na zebraniu wspólnoty. Budynek nie jest w dobrym stanie , wymaga pilnych remontów,  a to wymaga zgody mieszkańców. Mają tez do omówienia sprawy bieżace, rozliczenia za wodę itp. Ale już od pierwszych chwil wiemy, że nie będzie łatwo,  bo zebrani tu ludzie we wszystkim znajdą  problem. Nie szczędzą siebie wzajemnych złośliwości, wszystko kwestionują, mają absurdalne wytłumaczenia, głosują za I przeciw jednocześnie...wszystko to dzieje się szybko, dynamicznie,  nie nuży. Film  jest pełen świetnych  dialogów, można nieraz wybuchnac śmiechem, choć w sumie..moze się nie powinno? Och ta hipokryzja...reżyser stawia widza w sytuacji, że  śmieje się w glos z rasistowskiego żartu choć w towarzystwie  okazałby wielkie oburzenie.  A tak, to gdy nikt nie widzi... A co robią mieszkańcy gdy również ich nikt nie widzi? Trzeba poczekać do napisów,  do samego końca, gdy rezyser podąża z kamerą by odsłanic sekrety czterech  scian. Zostawia  rowniez cos dla nas, bo ostatnie słowa skierował do widzów.   Przefajny film .   
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • la primavera
      ,,Nauczycielka" Film Jana Hrebejka to historia  osadzona w Czechosłowacji lat 80tych. Do szkoły przychodzi nowa nauczycielka, wygląda na miłą kobietę, serdecznie  wita się z dziećmi , prosi je o przedstawienie się i podanie czym zajmują się rodzice. Trochę dziwne, że to ją interesuje i jeszcze dziwniejsze, że zapisuje  te wiadomości w swoim notatniku. Jednak pani od rosyjskiego, slowackiego i czegoś tam jeszcze ciągle  wydaje nam się miła, więc niech pyta o co chce.    Drugi plan filmowy jest taki, że dyrektorka szkoły organizuje zebranie rodziców, na wniosek kilkorga z nich, w celu zebrania podpisów pod skargą na panią nauczycielkę,  dzięki której mogliby się jej że szkoły pozbyć, co nie jest łatwe, bo wspomniana nauczycielka jest też przewodniczącą partii w tej szkole.  I ma siostrę w Moskwie. Taki  socjalistycznych VIP.    Stopniowo poznajemy zarzuty wobec niej. Czy są poważne? Coraz bardziej, bo to komediodramat,  więc opowiada o poważnych sprawach w lekki sposób, ale jednak dramat. Robi to z  wyczuciem, nie ośmiesza,  nie wyśmiewa i dobrze wie, gdzie leży prawda.  Świetnie portretuje rodziców,  czasem więźniów sytuacji, bo to i czasy były jakie  były i przyzwolenie na niegodziwość było spore. I też szkoła miała w domu  inne poważanie.     Film mnie wciągnął bardzo, bo opowiesc ciekawa, dialogi  interesujace i aktorsko mega, a za postać pani nauczycielki aktorka  zasługuje na oklaski, bo tak świetnie ją zagrała.     
    • Vitalinka
      hahah gupi😄 taaak nie mooożna....😄   czyli NIE i się uchylasz, żeby nie wyszło jaki jesteś okropny, albo TAK i się uchylasz, bo nie chcesz pokazać swojej wrażliwej strony,   hmmm, czyli raczej NIE🙂   jedno jest pewne, zawsze jak mi ktoś zadaje nietaktowne pytanie (jak ja Tobie) to się mieszam i nie wiem co zrobić, a teraz PYK! Gotowa odpowiedź : "uchylam się od odpowiedzi"😄Teraz będę tak mówić...🙃hahah Jednak to prawda, że od starszych można się wiele nauczyć😉
    • Astafakasta
      Tak, chyba dziś naprawdę mi gorzej, ale z tego co się zorientowałem to żaden z psychologów, ani też zwłaszcza psychiatrów nie okazał się pomocny w mojej dyscyplinie. Całą robotę odwaliłem sam, jeśli chodzi o scislosc. To, jak mnie potraktowali swiatli lekarze, to mam nadzieję, że na nich się to zemści i że kiedyś trafią wreszcie na samolot pierwszej klasy na super wakacje sponsorowane przez ich kartele farmaceutyczne, za kołchoz jaki mi i nie tylko mi sprawili, więc z niedokrecona srubka od kolka przy lądowaniu, zeby ich głowy tarly o asfalt do zadrapania mozgu, ale zeby przeżyli i tak żeby sobie zyli z tą świadomością, że kiedyś byli kims, a teraz moga patrzeć tylko w ścianę jak wypatroszona lobotomią córka Kennedyiego. Bo to co się dzieje w szpitalach psychiatrycznych to ludzkie pojęcie przechodzi. Dotąd to się dzieje, dlatego nienawidzę lekarzy psychiatrów, bo są oprawcami, to nie są ludzie. Psychologowie też w tym uczestniczą. Zdanie lekarza jest święte.       
    • KapitanJackSparrow
      Uchylam się od odpowiedzi.
    • Vitalinka
      Kapitanu, bo Ty jesteś taki napalony ciągle i taki rozochocony, a ja mam pytanie czy Ty potrafiłbyś tak prawdziwie kochać? Czy tylko traktujesz kobiety przedmiotowo? 
    • Vitalinka
      ło jesu zoofil😬    
    • Vitalinka
      hahah ok🙂 dziękuję🙂
    • Nomada
      To zdecydowanie stanowi różnicę. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Madonna. Jak zwykle niegrzeczna     
    • Chi
    • Chi
      Dzięki za "Opole".    Ponieważ nie podoba mi się żaden z Twoich nicków, mianuję Cię na potrzeby tematu "Sprawozdawcą"  
    • Gregor
      Kazanie 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...