Skocz do zawartości


  • 2
Tereska

Jesteście romantykami?

Pytanie

Tereska

Czy jesteście romantyczni i jak to się u was objawia?

Ja lubię spacery brzegiem plaży, wschody i zachody słońca, kolacje przy świecach i łono natury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecane posty

  • 0
Jacennty
10 minut temu, omam napisał:

Lubię wschody i zachody słońca...szczególnie w górach...niebo pełne gwiazd...ale nie przez romantyzm - to po prostu zajebiście wygląda 

Nie jestem typem kobiety romantycznej...

Po słownictwie widać że - faktycznie romantyczna za bardzo nie jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
Oszołomiony
omam
1 minutę temu, Jacekz napisał:

Po słownictwie widać że - faktycznie romantyczna za bardzo nie jesteś.

no nie jestem...nie lubię też, gdy ktoś przesadza ze swoim romantyzmem względem mojej osoby...nie lubię skrajnych przypadków...

aż tak źle z moim słownictwem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jacennty
1 minutę temu, omam napisał:

no nie jestem...nie lubię też, gdy ktoś przesadza ze swoim romantyzmem względem mojej osoby...nie lubię skrajnych przypadków...

aż tak źle z moim słownictwem?

..Nie,bardzo źle nie ?

Edytowano przez Jacekz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Oszołomiony
omam
Teraz, Jacekz napisał:

..Nie bardzo źle nie

tzn?

pytam, bo zwróciłeś mi uwagę na słownictwo...wiem...przeklinam czasami jak 'szewc'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Oszołomiony
omam
1 minutę temu, Jacekz napisał:

o szewca mi tylko chodziło.

mam znajomą, która używa naprawdę obficie często wulgaryzmów...ale muszę przyznać, że jest niezłą romantyczką...pisuje jakieś wiersze..uwielbia kolacje przy świecach...czyta poezję...ale klnie nieziemsko :D

to chyba niekoniecznie musi się wykluczać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Oszołomiony
omam
10 minut temu, Jacekz napisał:

Pewnie masz rację...

<zaczesuje włosy>

przeklinasz czasami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jacennty
1 minutę temu, omam napisał:

<zaczesuje włosy>

przeklinasz czasami?

Nigdy..no ewentualnie jak mi cegła spadnie na stopę lub prezesa zobaczę w TV.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Oszołomiony
omam
1 minutę temu, Jacekz napisał:

ewentualnie jak mi cegła spadnie na stopę lub prezesa zobaczę w TV.

no to pewnie masz jakieś zamienniki, które pomagają się rozładować...jakie np?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jacennty
4 minuty temu, omam napisał:

no to pewnie masz jakieś zamienniki, które pomagają się rozładować...jakie np?

Nie mam,taki jestem i już..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Oszołomiony
omam
Teraz, Jacekz napisał:

Nie mam,taki jestem i już..

no ok...to trochę zazdroszczę..ja czasami umiem wyłączyć emocji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Dalmara

jestem osobą raczej twardo stąpającą, ale od czasu do czasu odrobina romantyzmu nie zawadzi :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Głodny

Z romantyzmu zostały mi tylko nasiadówy przy ognisku przy jeziorze lub bez i spanie pod gołym niebem w letnie ciepłe noce. Ewentualnie leżanki sadzonki przy muzyce w wygodnych fotelach w aucie trasie lub w miętkim innym miejscu. W reszcie miejsc i sekcji nie ma niestety dużo miejsca na romantyczność. A płacić krocie za gustowne wyjścia, wieczory, które są namiastką romantyzmu i to ograną namiastką...nie, to zdecydowanie nie dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia ‎29‎.‎01‎.‎2019 o 15:32, Tereska napisał:

Czy jesteście romantyczni i jak to się u was objawia?

Ja lubię spacery brzegiem plaży, wschody i zachody słońca, kolacje przy świecach i łono natury.

W połowie tego co napisałaś - jestem. Lubię podziwiać naturę, ale najlepiej pojedynczo.

W ujęciu literackim taki nastrój romantyzm, neogotycyzm, folklor i mity też mi bardzo odpowiada.

 

Dzisiejsze przeciętne kobiety muszą brać się z życiem za bary, inaczej zderzą się jak mucha z betonową ścianą.

Nie ma miejsca na romantyzm.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu
17 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Dzisiejsze przeciętne kobiety muszą brać się z życiem za bary, inaczej zderzą się jak mucha z betonową ścianą.

Nie ma miejsca na romantyzm.

Coś w tym jest. Życie jakby stało się trudniejsze niż x lat temu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wyczerpany
Amani
Dnia 24.10.2019 o 17:51, WtomiGraj napisał:

W połowie tego co napisałaś - jestem. Lubię podziwiać naturę, ale najlepiej pojedynczo.

W ujęciu literackim taki nastrój romantyzm, neogotycyzm, folklor i mity też mi bardzo odpowiada.

 

Dzisiejsze przeciętne kobiety muszą brać się z życiem za bary, inaczej zderzą się jak mucha z betonową ścianą.

Nie ma miejsca na romantyzm.

 

 

Chwilunia mała, a w tym życiu, z którym trzeba się brać za bary nie ma miejsca na romantyzm? Ja się z tym nie zgodzę i to jako kobieta. Do romantycznych chwil nie trzeba bujać w obłokach, można wplatać w życie trochę miłości, czułości, małych niespodzianek i rozpieszczać się nimi zwyczajnie.

 

naprawde nie ma miejsca na spacer o zachodzie słońca? A romantyczna kolacja? To nie musi być wykwintne przyjęcie na dachu wieżowca z grającym pięknie skrzypkiem, choć przyznaje, podobałoby mi się. Swieće wystarcza, by zmienić klimat. A jeśli rano szepniesz swojemu partnerowi - kocham Cie- nie będzie romantyczniej?

 

to szukanie problemów. Współczesne kobiety mają tak samo dużo czasu na romantyzm, jak ich matki, babki czy prababki. Jedynie co to żyjemy szybciej. Kiedyś trzeba było spacerem iść, bo aut nie było, albo nie każdy posiadał. Do dziś pamietam, jak dziadek opowiadał, ze dorożkę tylko na niedziele wyprowadzał, a w tygodniu to z babka przez las dziennie do sklepu szli. Romantyzm się sam pchał w życie. Dziś pojedziemy glowna droga dość supermarketu, choć tez możemy wziąć rower i pojechać przez las. Sami wybieramy drogę, w której jest albo nie ma miejsca na romantyzm...

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
Dnia 29.01.2019 o 14:32, Tereska napisał:

Czy jesteście romantyczni i jak to się u was objawia?

Ja lubię spacery brzegiem plaży, wschody i zachody słońca, kolacje przy świecach i łono natury.

Bez nadmiernej przesady, przesłodzenia, nadmiernego maślenia i rozpływania się, tak lubię takie chwile. Ale dla mnie niekoniecznie są to spacery nad morzem czy bukiet róż, a miłe nawet niewielkie spontaniczne gesty w życiu codziennym, które zaskakują i wzruszają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia ‎29‎.‎10‎.‎2019 o 22:16, Amani napisał:

Do romantycznych chwil nie trzeba bujać w obłokach, można wplatać w życie trochę miłości, czułości, małych niespodzianek i rozpieszczać się nimi zwyczajnie.

Nie umiem, nie potrafię, nie otrzymałam wzorców... U nikogo też nie miałam okazji zaobserwować w realu. Jak dla mnie, jest to rodzaj obłudy, który zrodzi jeszcze większe rozczarowanie rzeczywistością. Jak to mawiał były wikary naszej parafii: "nie spodziewaj się a będziesz szczęśliwy". Coś w tym rodzaju.

Instynkt samozachowawczy po pierwsze i każdy z nas wypracował sobie w tym celu inne schematy. Ty akurat masz jw.

Takie zachowanie ułatwiają Ci życie  i OK. Ludzie są różni. Każdy inaczej próbuje przetrwać.

 

Dnia ‎29‎.‎10‎.‎2019 o 22:16, Amani napisał:

 Współczesne kobiety mają tak samo dużo czasu na romantyzm, jak ich matki, babki czy prababki.

Niech Bóg nieskończony broni przed losem babek i prababek. Kobiety wydane za mąż siłą jak świnie sprzedane na targu dla pola, zaharowane dniem i nocą. W życiu nie usłyszały dobrego słowa od drugiej połowy, a co tu dopiero liczyć na jakiś romantyzm.

My sobie chociaż pójdziemy na komedię romantyczną, one nawet nie miały pojęcia, że to o czym piszesz istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wyczerpany
Amani

@WtomiGraj nie bardzo rozumiem, a co ma do trgo, co mi ułatwia życie. Padły słowa, ze w dzisiejszym świecie nie ma czasu na romantyzm i do tego się odniosłam. W każdym świecie jest i dlatego napisałam, ze drobne gesty tez mogą czynić nasze życie bardziej romantycznym. 

 

Co do babć i prababć, to niekoniecznie sie z tym zgadzam. Moja babcia znajdowała i te dobre chwile, moj dziadek był bardzo dobrym człowiekiem. Pradziadków nie znałam, ale ze zdjęć w starym albumie odczytuje coś innego. 

 

I tak zapytam, to w końcu jest miejsce na ten romantyzm we współczesnym świecie, skoro piszesz, ze możemy sobie chociaz na komedie romantyczna iść, cxy mam opierać sie na sprzecznym poniekąd powyżej poście, ze jednak zderzenie ze ściana i takie tam? 

 

I skoro nie babcie, nie prababcie i nie współczesne kobiety, to kto miał ten romantyzm? 

 

I co do trgo nieszczęścia tej świni wrzucanej w kajdany małżeństwa... a dzisiaj to co? Kobiety maja wiecej swobody wyboru, a i tak pakują sie w związkiem bez miłości, bez przyszłości, dają sobą pomiatać, nawet niszczyć psychicznie i fizycznie. Rzeczywiście wielka różnica...

 

Ja mam odwrotnie, nie znam nikogo, kto nie potrzebuje choć odrobiny ciepła, czułości, małych gestów... i nie chodzi o teatrzyk zakrywający prawdziwe uczucia. I to jest najpiękniejszy romantyzm, bez sztucznej oprawy. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj

Brak miejsca a brak czasu to dwie różne rzeczy.

Mnie nie chodziło o brak czasu, zabieganie, napięte grafiki...

Pisałam 'brak miejsca', czyli coraz bardziej brutalną rzeczywistość. W relacjach ludzkich (rozmaitych) brakuje rzeczy fundamentalnej - wzajemnego szacunku, a co dopiero romantyzmu.

Dnia ‎31‎.‎10‎.‎2019 o 14:40, Amani napisał:

@WtomiGraj 

Co do babć i prababć, to niekoniecznie sie z tym zgadzam. Moja babcia znajdowała i te dobre chwile, moj dziadek był bardzo dobrym człowiekiem. Pradziadków nie znałam, ale ze zdjęć w starym albumie odczytuje coś innego. 

Gratuluję, ja tak nie mogę napisać. I domyślam się, że nie tylko ja.

Dnia ‎31‎.‎10‎.‎2019 o 14:40, Amani napisał:

I tak zapytam, to w końcu jest miejsce na ten romantyzm we współczesnym świecie, skoro piszesz, ze możemy sobie chociaz na komedie romantyczna iść, cxy mam opierać sie na sprzecznym poniekąd powyżej poście, ze jednak zderzenie ze ściana i takie tam? 

 

I skoro nie babcie, nie prababcie i nie współczesne kobiety, to kto miał ten romantyzm? 

W teorii w marzeniach w potrzebach jest miejsce na romantyzm. W literaturze i filmie był zawsze i będzie, dobrze się sprzedaje [niekoniecznie finansowo].

W tym sensie to rzeczywiście każdy sobie może ten romantyzm zapewnić jak kupi w kiosku harlequina.

W prawdziwym życiu jest incydentalny. Jak dla mnie w tym poście nie było sprzeczności.

Dokładnie tak jak piszesz - im bardziej ktoś buja w obłokach (buduje sobie jakieś wyobrażenie na podstawie filmów) tym mocnej rąbnie w betonową ścianę.

Kto miał romantyzm? W prawdziwym życiu, na dłuższą metę pewnie nikt.

Dnia ‎31‎.‎10‎.‎2019 o 14:40, Amani napisał:

I co do trgo nieszczęścia tej świni wrzucanej w kajdany małżeństwa... a dzisiaj to co? Kobiety maja wiecej swobody wyboru, a i tak pakują sie w związkiem bez miłości, bez przyszłości, dają sobą pomiatać, nawet niszczyć psychicznie i fizycznie. Rzeczywiście wielka różnica...

Ale same mogą wybierać, a kiedyś nie mogły.

Dnia ‎31‎.‎10‎.‎2019 o 14:40, Amani napisał:

Ja mam odwrotnie, nie znam nikogo, kto nie potrzebuje choć odrobiny ciepła, czułości, małych gestów... i nie chodzi o teatrzyk zakrywający prawdziwe uczucia. I to jest najpiękniejszy romantyzm, bez sztucznej oprawy. 

Nie pisałam, że nikt ze znanych mi ludzi nie potrzebuje.

Napisałam, że nigdy nie byłam świadkiem czegoś takiego, tzn. takich gestów codzienności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wyczerpany
Amani

Wiesz @WtomiGraj może źle to odbieram, ale takim pesymizmem przebarwione są Twoje wypowiedzi. Piszesz, ze ludzie nie okazują sobie szacunku. Pewnie w wielu sytuacjach tak jest, ale wg mnie nie wyglada to aż tak drastycznie. 

 

Moim zdaniem ludzie okazują sobie wiele szacunku, pod warunkiem, ze są z szacunkiem również traktowani i pod drugim warunkiem, ze trn brak szacunku jest punktowany. Ja np. Nigdy nie tolerowałam braku szacunku w relacjach zawodowych. Niezależnie od pozycji i sytuacji, było dla mnie absolutnym minimum, ze traktujemy sie na właściwym poziomie. Podobnie mam w relacjach partnerskich. Mam w nosie romantyzm, zapale sobie świeczek pare do kolacji, porwę chłopaka na spacer po lesie, jak dla mnie wystarczy, jeśli nie ma szacunku, to dla mnie nie ma nic. 

 

Co do uderzania o te ścianę. To tu również wciąż się nie zgadzam. Fikcja to fikcja i przez większość jest tak odbierana. Fajnie jest jednakże trochę oderwać sień od szarej codzienności i pooglądać jakaś komedie romantyczna. Dlaczego nie. Jednak nie sadze, by potem ludzie szukali dokładnych odniesień w życiu. Zreszta, moim zdaniem romantyków nie brakuje, chodzi ich dość sporo. Co jednak kobietom przeszkadza, to to, ze taki romantyk najczęściej z pusta kieszenią chodzi, a to się w obraz szczęśliwego życia kiepsko wpisuje. Leci wiec taka jedna i druga na kasę, wybiera takie maczo, a tęskni za romantykiem - rzeczywiście zderzenie ze ściana pewne, jednak ze ściana zbudowana z ładnej głupoty - może wiec bolec. 

 

Co do tych babć i prababć... nie przesadzajmy, nie wiem ile masz lat, ale siostra mojej babci sama sobie męża wybrała. Te czasy już wtedy powoli sie zmieniały. Zreszta, niekażde rozsądkowe małżeństwo skazane było na przepłakane noce. I ja tez bardziej na myśli miałam to, ze same czasy bardziej romantyczne były, co opisałam w pierwszym poście. 

 

No i co z tego, ze kobiety maja wybor, skoro z niego tak nierozsądnie korzystają? To w jakiś sposób zmienia skale nieszczęść? 

 

Ja na codzień widzę tysiące takich gestów. Widzę pare staruszków spacerujących pod rękę, widzę, małżeństwo, które jedzie na rowerach i trzyma się za ręce, widzę męża niosącego torbę swojej żony, widze piękne ślubnej suknie, bukiety kwiatów... widzę miliony drobnych gestów, które budują przeświadczenie, ze romantyzm jest i nie tylko w filmach.

 

na koniec dodam anegdotę, kiedyś była u mnie przyjaciółka. Spędziliśmy ze sobą cały dzień i na wieczór, siedząc przy winku, ona do mnie mówi- fajnie, ze jesteś szczęśliwa, ja naliczy-lam chyba z sześć sytuacji, w których Twój facet powiedział, ze Cie kocha...

 

tyle, ze on trgo nigdzie dosłownie nie powiedział, ona to wyczytała z roznych sytuacji slow i gestów... i tak sobie myśle, ze zwyczajnie czasem zbyt dużo wymagamy, patrzymy i nie widzimy....

 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj

Czy ja jestem pesymistką? Nie wiem. Uważam się za osobę dumną. Jestem naprawdę rozgoryczona tym, co widzę i słyszę np. w hiper- czy supermarkecie na zakupach. Gdyby to do mnie się druga strona tak odezwała, to bym wyrzuciła na bruk.

Moi dziadkowie pobierali się w latach 40-tych. Żadna z babek w tym te cioteczne nie wybierała samodzielnie męża. Sądzę, że ubezwłasnowolnienie człowieka w tej kwestii to coś koszmarnego, nawet jeśli popełni błąd, jest to jego błąd.

Nie upieram się, że w każdym związku z przymusu był sadyzm, bicie, libacje, wylewanie łez, itp. Po prostu brak było uniesień. Obecnie wypalenie czułych gestów dzieje się po kilku latach a w tamtych realiach - jak czegoś nie było na starcie, to - nie miało się co wypalać.

Odbiegając już od własnego drzewa genealogicznego, kiedy czytam czasem życiorysy monarchii europejskich minionych wieków, nie wyglądało to fajnie poza kilkoma wyjątkami.

Współczesne kobiety denerwują mnie również, czasem bardzo. Działają pochopnie, a później ganiają do psychoterapeutów z problemem toksycznego związku albo do rozmaitych fundacji.

 

 

Z czym się mogę zgodzić. Kiedyś, wśród arystokracji, a może nie tylko, były bardziej dostojne maniery. Na przykład sposób w jaki proszono kobietę do tańca może uchodzić za romantyczny.

 

My dzisiaj różnimy się tym, że łatwo możemy sobie zapewnić teoretyczne podstawy romantyzmu dzięki kulturze masowej. W tym rzeczywiście mamy lepiej niż nasi przodkowie. Oni musieli sobie budować obraz romantycznej miłości na ludowych przyśpiewkach i legendach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wyczerpany
Amani

Pełna zgoda, tez wychodzę z założenia, z jak sobie wcielisz łóżko, to już wiesz, czy się na nim wyśpisz. Jeśli rezygnujesz z wygodnego materaca na rzecz pięknej pościeli, to pretensje trzeba miec potem tylko do siebie.

 

ok, tez w bliskim i dalszym otoczeniu mam okazje obserwować sytuacje, które z romantyzmem nie maja nic wspolnego. To jednak nie oznacza, ze tak jest zawsze.

 

znam faceta, który nie używa zdrobnień, czułych słów, nie wiem, czy zna adre choć jednej kwiaciarnie i a p różnic go ciągnąć na spacer po plaży... a jednak w jego zachowaniu jes coś niezwykle romantycznego, takiego tajemniczego, nań granicy z czymś mrocznym... i moze tylko ja to widzę? A inna kobieta powie o nim, co za mruk? 

 

Wlasciwie to jakby bez znaczenia, ważne by znaleźć swoje szczęście i swoje miejsce na ziemi, reszte można sobie dopracować... Czego życzę z całego serca. 

 

Pozdrawiam. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...