Skocz do zawartości


  • 2
Tereska

Jesteście romantykami?

Pytanie

Tereska

Czy jesteście romantyczni i jak to się u was objawia?

Ja lubię spacery brzegiem plaży, wschody i zachody słońca, kolacje przy świecach i łono natury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecane posty

  • 2
Lawendowa

Zdecydowanie typem romantyczki to ja nie jestem. Lubie czyny, a nie słowa, kwiatki i serduszka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 2
Basiunia

Może nie jestem zagorzałą romantyczką, ale kolacji przy świecach bym nie odmówiła :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1
Vert Juan de Marco

Byłem. Potem mi się polepszyło. A kolacje przy świecach były parę razy, awarie prądu się zdarzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1
Wesoły
BrakLoginu

Kiedyś byłem niepoprawnym romantykiem, ale jakby dalszy ciąg życia coś we mnie z tego romantyzmu zabił lub zwyczajnie jest ten stan uśpiony :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1
Jacennty

Już na Arenie pisałem: Byłem romantyczny teraz jestem reumatyczny.

"wschody i zachody słońca, kolacje przy świecach i łono natury"-kolacje przy świecach jak nie będzie mnie stać na zapłacenie za prąd,łono natury jak nie dam rady opłacić czynszu.A wschody i zachody ..to zamiast TV i internetu można podziwiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1
kawaixanax

Obiektywnie i dosadnie. Romantycy w życiu mają przep...walone. Ich miękka natura odstrasza, a przeciwności przyciągają jak magnes, bo są zbyt emocjonalni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1
Zuzia

Czasem jestem ?

Rzeczywistość nauczyła mnie, by tego zbytnio nie ujawniać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Helena
W dniu 30.01.2019 o 17:14, kawaixanax napisał:

Obiektywnie i dosadnie. Romantycy w życiu mają przep...walone. Ich miękka natura odstrasza, a przeciwności przyciągają jak magnes, bo są zbyt emocjonalni. 

To prawda -niestety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Icona

Bycie romantykiem to nasze powołanie i przeznaczenie a obrywamy za to, tylko od tyranów, brutali i despotów.

Nie bójcie się romantyzmu, który potrafi  przynieść nam prawdziwe szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wania

Kiedyś miałem ku temu zapędy ale mi przeszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Kama

Romantyzm i szczęście to nie idą w parze, zawsze komuś czegoś brak. Najlepiej zachować umiar wtedy mniej rozczarowań. A typowi romantycy zawsze pozostają samotni bo,, gonią za ideałami".... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
syn fubu

Kiedyś byłem, teraz jestem reumatykiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
Mptiness

Niewiele tego romantyzmu we mnie pozostało. Łatwiej się żyje, gdy mocno stąpam po ziemi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
syn fubu

To stąpanie po ziemi nie idzie w parze z romantyzmem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Rutlawski

Zależy jak dużym. Z wererowskim romantycznej nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
MXY
W dniu 9.03.2019 o 14:44, Icona napisał:

Bycie romantykiem to nasze powołanie i przeznaczenie a obrywamy za to, tylko od tyranów, brutali i despotów.

Nie bójcie się romantyzmu, który potrafi  przynieść nam prawdziwe szczęście.

Hmm tutaj też istotne jest co kto rozumie przez ten romantyzm, bo różnie można to rozumieć. Jak widać po niektórych powyższych wypowiedziach, romantyk kojarzy się głównie z osobą, która obsypuje ukochaną kwiatkami i liścikami, śpiewa pod oknem serenady, zabiera na romantyczne kolacje, pisze miłosne wiersze i robi wiele podobnych rzeczy. Kiedyś czytałam wypowiedzi jednego faceta, który miał takie pomysły, że koń by się uśmiał, żadna normalna kobieta by raczej tego nie wytrzymała.

Oczywiście nie twierdzę, że takie romantyczne zachowania od czasu do czasu są złe czy niewskazane, chyba każda kobieta lubi dostać kwiatka itp., ale wszystko z umiarem.

 

Z ciekawości aż sprawdziłam definicję słowa romantyk i tam m.in napisane jest, że taka osoba jest nadmiernie uczuciowa, a to według mnie niekoniecznie jest dobre, zwłaszcza u mężczyzn, bo u kobiet wiadomo, zawsze ta uczuciowość jest większa, kobiety są bardziej emocjonalne, natomiast od mężczyzn raczej oczekuje się stabilności emocjonalnej i twardego stąpania po ziemi.

 

Wydaje mi się, że Tobie Icona bardziej tutaj chodzi o taką zwykłą ludzką wrażliwość na drugiego człowieka, dobroć, współczucie, miłość i to oczywiście jest bardzo dobre, piękne i wskazane, niezależnie czy dotyczy to kobiety czy mężczyzny, ale raczej nie łączyłabym tego z romantyzmem, no chyba, że ja źle rozumiem to pojęcie. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wania
5 minut temu, Maryna napisał:

Z ciekawości aż sprawdziłam definicję słowa romantyk i tam m.in napisane jest, że taka osoba jest nadmiernie uczuciowa, a to według mnie niekoniecznie jest dobre, zwłaszcza u mężczyzn, bo u kobiet wiadomo, zawsze ta uczuciowość jest większa, kobiety są bardziej emocjonalne, natomiast od mężczyzn raczej oczekuje się stabilności emocjonalnej i twardego stąpania po ziemi.

 

Z tego, co gdzieś wyczytałem, wynika, że Polacy nie mają aż takich zapędów do romantycznych przedsięwzięć jak ludzie z innych regionów. Amerykanie, na przykład, są do tego bardziej przekonani, a mieszkańcy terenów śródziemnomorskich to już całkiem "naduczuciowi". 

 

Kwestia z Polską, czy ogólnie Europą Środkową i Wschodnią, jest taka, że tu ludzie generalnie są bardziej wstrzemięźliwi jeśli chodzi o okazywanie uczuć. 

 

7 minut temu, Maryna napisał:

Wydaje mi się, że Tobie Icona bardziej tutaj chodzi o taką zwykłą ludzką wrażliwość na drugiego człowieka, dobroć, współczucie, miłość i to oczywiście jest bardzo dobre, piękne i wskazane, niezależnie czy dotyczy to kobiety czy mężczyzny, ale raczej nie łączyłabym tego z romantyzmem, no chyba, że ja źle rozumiem to pojęcie. 

 

Mi jako drugie rozwiązanie w kwestii tego, co autor mógł mieć na myśli, to ten historyczny romantyzm, powiązany z posiadaniem ideałów wykraczających poza granice racjonalnego podejścia do życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
MXY
6 minut temu, Wania napisał:

Z tego, co gdzieś wyczytałem, wynika, że Polacy nie mają aż takich zapędów do romantycznych przedsięwzięć jak ludzie z innych regionów. Amerykanie, na przykład, są do tego bardziej przekonani, a mieszkańcy terenów śródziemnomorskich to już całkiem "naduczuciowi". 

 

Kwestia z Polską, czy ogólnie Europą Środkową i Wschodnią, jest taka, że tu ludzie generalnie są bardziej wstrzemięźliwi jeśli chodzi o okazywanie uczuć. 

Nie znam takich statystyk, ale wydaje mi się, że uczuciowość/emocjonalność zależy już od natury konkretnego człowieka, a nie od jego narodowości. Nie powiedziałabym, że jacyś hiszpańscy macho są aż tak bardzo uczuciowi ?. Być może to o czym mówisz jest powiązane z różnymi romantycznymi zwyczajami, które tam są bardziej popularne, no ale właśnie tu znowu pojawia się pytanie co rozumiemy przez pojęcie romantyk? Czy będzie to ten przysłowiowy "macho", który chwilowo, żeby poderwać kobietę, zachowuje się jak Romeo, czy właśnie jest to osoba, która już ma taką naturę "romantyczną".

 

17 minut temu, Wania napisał:

Mi jako drugie rozwiązanie w kwestii tego, co autor mógł mieć na myśli, to ten historyczny romantyzm, powiązany z posiadaniem ideałów wykraczających poza granice racjonalnego podejścia do życia.

Być może, zobaczymy, może się wypowie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wania
11 minut temu, Maryna napisał:

Nie znam takich statystyk,

 

Ja też nie. Gdybym każde swoje słowo weryfikował poprzez sprawdzanie statystyk, to bym milczał.

 

12 minut temu, Maryna napisał:

ale wydaje mi się, że uczuciowość/emocjonalność zależy już od natury konkretnego człowieka, a nie od jego narodowości.

 

Za narodowością idzie aspekt kulturowy. Za aspektem kulturowym idą konkretne zachowania uchodzące za normę. Gdyby narodowość nie miała tu nic do rzeczy, to nikt by ludziom z tej części Europy nie przypisywał ponurych twarzy i aury "zimnych" ludzi. W przeciwieństwie do mieszkańców Europy Południowej czy Zachodniej, gdzie ludzie częściej cieszą japę jakby się zjarali.

 

Gdyby narodowość nie miała nic do rzeczy, to faceci zagadywaliby do nieznajomych dziewczyn na środku ulicy tak samo często, jak w Ameryce. A jednak takie podejście nie jest tu powszechne.

 

15 minut temu, Maryna napisał:

Być może to o czym mówisz jest powiązane z różnymi romantycznymi zwyczajami, które tam są bardziej popularne, no ale właśnie tu znowu pojawia się pytanie co rozumiemy przez pojęcie romantyk? Czy będzie to ten przysłowiowy "macho", który chwilowo, żeby poderwać kobietę, zachowuje się jak Romeo, czy właśnie jest to osoba, która już ma taką naturę "romantyczną".

 

Czytałem, że jednak sprawiają wrażenie bardziej uczuciowych, podczas gdy Polacy i reszta ponurej kompanii uchodzi za bardziej chłodnych. Ale działa to na plus o tyle, że jak facet tutaj powie coś miłego, to jest większe prawdopodobieństwo, że mówi to na serio. A że mówi takie rzeczy rzadziej, to są też milej widziane, tudzież słyszane.

 

16 minut temu, Maryna napisał:

Być może, zobaczymy, może się wypowie

 

Coś mi podpowiada, że z tym może być ciężko. ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
MXY
39 minut temu, Wania napisał:

Za narodowością idzie aspekt kulturowy. Za aspektem kulturowym idą konkretne zachowania uchodzące za normę.

Zachowania a nie uczuciowość, która jest zależna od osobowości i wypływa z wnętrza, mężczyzna, który ma jakieś tam romantyczne zachowania, bo to jest popularne w tamtej kulturze, nie musi być romantykiem z natury  ?

 

41 minut temu, Wania napisał:

Gdyby narodowość nie miała tu nic do rzeczy, to nikt by ludziom z tej części Europy nie przypisywał ponurych twarzy i aury "zimnych" ludzi. W przeciwieństwie do mieszkańców Europy Południowej czy Zachodniej, gdzie ludzie częściej cieszą japę jakby się zjarali.

Myślę, że duży wpływ na to może mieć klimat, w naszym klimacie też się ludzie bardziej radują w czasie wiosenno-letnim 

 

42 minuty temu, Wania napisał:

Gdyby narodowość nie miała nic do rzeczy, to faceci zagadywaliby do nieznajomych dziewczyn na środku ulicy tak samo często, jak w Ameryce. A jednak takie podejście nie jest tu powszechne.

No ale to również wynika ze zwyczajów/zachowań, które są powszechne w różnych narodowościach

 

46 minut temu, Wania napisał:

Czytałem, że jednak sprawiają wrażenie bardziej uczuciowych

Nie wiem, w takiej sytuacji musiałoby to być jakoś powiązane z genami, które wpływają na osobowość, ale jakoś nie przekonuje mnie to ?

 

48 minut temu, Wania napisał:

Ale działa to na plus o tyle, że jak facet tutaj powie coś miłego, to jest większe prawdopodobieństwo, że mówi to na serio. A że mówi takie rzeczy rzadziej, to są też milej widziane, tudzież słyszane.

To prawda. Poza tym z tego co mi wiadomo to ci wszyscy południowcy częściej skaczą z kwiatka na kwiatek i z wieloma kobietami "świergolą", a Polacy są bardziej porządni i wierni, oczywiście nie mówię, że wszyscy, ale z moich obserwacji wynika, że nie latają tak za kobietami, może to właśnie też wynikać z innej kulturowości i związanego z tym podejścia do życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wania
1 minutę temu, Maryna napisał:

Zachowania a nie uczuciowość, która jest zależna od osobowości i wypływa z wnętrza, mężczyzna, który ma jakieś tam romantyczne zachowania, bo to jest popularne w tamtej kulturze, nie musi być romantykiem z natury  ?

 

Uczuciowość to jedno. Ale tylko jej okazywanie jest widoczne i możliwe do ocenienia. 

 

2 minuty temu, Maryna napisał:

Myślę, że duży wpływ na to może mieć klimat, w naszym klimacie też się ludzie bardziej radują w czasie wiosenno-letnim 

 

Poza alergikami. :D

 

2 minuty temu, Maryna napisał:

No ale to również wynika ze zwyczajów/zachowań, które są powszechne w różnych narodowościach

 

No właśnie.

 

2 minuty temu, Maryna napisał:

Nie wiem, w takiej sytuacji musiałoby to być jakoś powiązane z genami, które wpływają na osobowość, ale jakoś nie przekonuje mnie to ?

 

Albo po prostu ty mówisz o samej uczuciowości, a ja o okazywaniu uczuć. O takiej ekspresji.

 

3 minuty temu, Maryna napisał:

To prawda. Poza tym z tego co mi wiadomo to ci wszyscy południowcy częściej skaczą z kwiatka na kwiatek i z wieloma kobietami "świergolą", a Polacy są bardziej porządni i wierni, oczywiście nie mówię, że wszyscy, ale z moich obserwacji wynika, że nie latają tak za kobietami, może to właśnie też wynikać z innej kulturowości i związanego z tym podejścia do życia. 

 

Ano. Coś też gdzieś wyczytałem, że Polacy (ogólnie jako naród), jak się z kimś wiążą, to z intencją zostania razem, podczas gdy w innych regionach ludzie są bardziej elastyczni. 

 

To gdzieś chyba jakaś Amerykanka napisała, która wzięła ślub z Polakiem. Że jak tu na studia przyjechała, to już była po kilku związkach i się zdziwiła, że ów facet (albo inny) miał wcześniej tylko jedną dziewczynę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
MXY
56 minut temu, Wania napisał:

Poza alergikami. :D

No tak, racja, oni na ten czas powinni wyjeżdżać do zimnych krajów ?

 

56 minut temu, Wania napisał:

Albo po prostu ty mówisz o samej uczuciowości, a ja o okazywaniu uczuć. O takiej ekspresji.

Tylko, że tego nie wiemy czy to jest okazywanie prawdziwych uczuć, czy po prostu zwyczaj, coś co powinno się robić, bo wszyscy tak tam robią, bo tak wypada.

W Polsce wiemy kiedy ktoś jest romantykiem, a kiedy nie jest, bo u nas takie romantyczne zachowania nie są tak powszechne, ale jeśli już ktoś się tak zachowuje, to raczej wypływa to z prawdziwej, szczerej miłości, taka osoba jak się już zakocha, to się potem nie może odkochać i jest mocno przywiązana do ukochanej osoby. 

A jeśli chodzi o południowców, to skoro z nich tacy babiarze, to nie powiedziałabym, że ich zachowania wynikają z prawdziwych, głębokich uczuć i że z nich tacy romantycy (w sensie, że mają taką osobowość), raczej kojarzą mi się oni z przeciwieństwem wrażliwych romantyków. 

 

56 minut temu, Wania napisał:

Ano. Coś też gdzieś wyczytałem, że Polacy (ogólnie jako naród), jak się z kimś wiążą, to z intencją zostania razem, podczas gdy w innych regionach ludzie są bardziej elastyczni. 

 

To gdzieś chyba jakaś Amerykanka napisała, która wzięła ślub z Polakiem. Że jak tu na studia przyjechała, to już była po kilku związkach i się zdziwiła, że ów facet (albo inny) miał wcześniej tylko jedną dziewczynę. 

Wniosek taki, że najlepiej szukać sobie męża wśród Polaków ?.

Ja znam takie kobiety (siostry), które wyszły za mąż za Portugalczyków i ogólnie to masakra, obie się rozwiodły.

Wiadomo, że nie można generalizować, bo różni są ludzie, no ale kulturowość też ma tutaj duże znaczenie. 

 

Edytowano przez Maryna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wania
4 minuty temu, Maryna napisał:

W Polsce wiemy kiedy ktoś jest romantykiem, a kiedy nie jest, bo u nas takie romantyczne zachowania nie są tak powszechne, ale jeśli już ktoś się tak zachowuje, to raczej wypływa to z prawdziwej, szczerej miłości, taka osoba jak się już zakocha, to się potem nie może odkochać i jest mocno przywiązana do ukochanej osoby.

 

giphy.gif

 

5 minut temu, Maryna napisał:

Wniosek taki, że najlepiej szukać sobie męża wśród Polaków ?.

Ja znam takie kobiety (siostry), które wyszły za mąż za Portugalczyków i ogólnie to masakra, obie się rozwiodły.

 

To już jak kto woli. Polacy też nie będą każdej niewieście pasowali. Ale i tu jeden Polak drugiego nie musi przypominać. 

 

Różnie bywa. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
MXY
4 minuty temu, Wania napisał:

To już jak kto woli. Polacy też nie będą każdej niewieście pasowali.

No to też teraz można zaobserwować, w sensie to zainteresowanie Polek obcokrajowcami (zwłaszcza śniadymi ?), jednak różnie się to potem kończy.

 Polacy są najlepsi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Oszołomiony
omam

Lubię wschody i zachody słońca...szczególnie w górach...niebo pełne gwiazd...ale nie przez romantyzm - to po prostu zajebiście wygląda 

Nie jestem typem kobiety romantycznej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...