Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Marta

Jak rozumieć

Polecane posty

Marta

Hej, hej!

 

Mam do Was prośbę, może nawet bardziej do męskiej części publiczności ale kobiece zdanie również mnie interesuje. Mieszkałam z chłopakiem pół roku, teraz mieszkamy osobno - ja z rodzicami a on wynajął mieszkanie w mieście w którym pracuje -1,5h w jedną stronę ode mnie. Jesteśmy razem już długo. Ostatnio było między nami dużo kłótni, ale ponoć mu zależało. Pisał do mnie itd, pewnego dnia przestał ja też nie pisałam nic. Zawsze mieliśmy rytuał ze piszemy sobie dzień dobry/dobranoc. Z początku odpisywał potem już rzadziej. Jak pytałam czy zerwał to odp dzien dobry. Sytuacja trwa nie całe 3tygodnie. Teraz mi napisał że nie ma sensu pisać dzien dobry bo się nie widujemy, nie rozmawiamy i nie piszemy. Jak zapytałam ze jestesmy nadal razem czy zerwał ze mną odp że musimy się jeszcze zobaczyć zeby oddać mi pendrive i że nie będziemy takich spraw załatwiać przez sms. 

Pytanie jak rozumieć zdanie "nie będziemy takich spraw załatwiać przez sms"- chce ze mna zerwac na żywo? Ja to tak odbieram chodź wolałabym nie. Więcej na żadne smsy mi nie odpisuje i sam też nie pisze. Co myślicie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Marta napisał:

Pytanie jak rozumieć zdanie "nie będziemy takich spraw załatwiać przez sms"- chce ze mna zerwac na żywo?

Jak dla mnie to bardziej wychodzi, że chyba chce zerwać, bo ostatnio macie wręcz nijaki kontakt. Może być też tak, że chce się z Tobą poważnie rozmówić i zastanowić co dalej. Pewnie jest jakaś przyczyna tego mniejszego obecnie kontaktu.
Dlaczego mimo wszystko się nie odwiedzacie np. w weekendy? Nie macie czasu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

On zmienił ta pracę nie całe 3tygodnie temu, widywalismy się normalnie. Pisał do mnie normalnie później, ja odpisywalam ale tak bardziej służbowo, sama od siebie nie pisałam. Potem on 1dzień nic nie pisał, ja też nie i przestał po prostu od tak. Może dlatego że ja nie pisalam. Potem tylko pisałam dzien dobry/dobranoc. Już były u nas nie raz takie sytuacje, ale jakoś się rozchodzilo po kościach jak wyciagalam rękę. Teraz nie wiem kto 1 napisze odnośnie tego spotkania. Tego się obawiałam, chodz mam nadzieję cały czas że chce pogadać bo móglby po prostu w smsie napisać ze nie jesteśmy razem jak zapytałam i temat z głowy bo nie mamy wzgledem siebie zobowiązań, może tak być? Ja nie pisałam bo cały czas to ja ostatnio za nim biegalam. Na to jak napisał mi że nie będziemy tego załatwiać przez sms, odp tylko ok, chodź wolalabym wiedzieć czy moje zdjęcie jest na biurku. I on już nic nie odp na tego smsa ...  wiem że na pewno chciał ze mną dalej mieszkać bo później pojawiła się oferta w mieście w którym mieszkaliśmy i napisał mi że nie chciał tego widzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

No to się trafiły dwa uparciuchy :D Skoro już podobne sytuacje przerabialiście i było później ok, to być może, że chce się z Tobą zastanowić co dalej, bo w końcu już mieszkaliście razem. Teraz przez lepszą pracę (na to wychodzi) życie zmusiło was do wykonania kroku wstecz. Może gdzie to jakoś rozwiązać? Może chce byś do niego przyjechała? Chyba, że tutaj Ciebie szkoła lub praca wzbrania przed tym? W sumie jeśli dwoje osób chce, to nie ma sytuacji bez wyjścia.
Najważniejsze, by szczerze ze sobą porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

Ja mam też tutaj prace, nie mam prawa jazdy i nie miałabym jak dojeżdżać. Gdybym ja była w takiej sytuacji to dla niego, dla nas dojezdzalabym w 1 stronę 1,5h czyli w sumie 3h. Dla niego to niewyobrażalne. Nie wiem dlaczego przestał się odzywać. Były takie sytuacje nie raz, tylko zawsze ja wyciagalam rękę teraz tego nie robię i się nie odzywamy. Ja mu powiedziałam że czuje się oszukana, bo musimy mieszkać osobno teraz itd. Tylko teraz jak on się w ogóle nie odzywał i nie odzywa, nie chce odpisywac dzien dobry co myśleć :(. OOn wie że ja to kocham 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
2 godziny temu, Marta napisał:

Hej, hej!

 

Mam do Was prośbę, może nawet bardziej do męskiej części publiczności ale kobiece zdanie również mnie interesuje. Mieszkałam z chłopakiem pół roku, teraz mieszkamy osobno - ja z rodzicami a on wynajął mieszkanie w mieście w którym pracuje -1,5h w jedną stronę ode mnie. Jesteśmy razem już długo. Ostatnio było między nami dużo kłótni, ale ponoć mu zależało. Pisał do mnie itd, pewnego dnia przestał ja też nie pisałam nic. Zawsze mieliśmy rytuał ze piszemy sobie dzień dobry/dobranoc. Z początku odpisywał potem już rzadziej. Jak pytałam czy zerwał to odp dzien dobry. Sytuacja trwa nie całe 3tygodnie. Teraz mi napisał że nie ma sensu pisać dzien dobry bo się nie widujemy, nie rozmawiamy i nie piszemy. Jak zapytałam ze jestesmy nadal razem czy zerwał ze mną odp że musimy się jeszcze zobaczyć zeby oddać mi pendrive i że nie będziemy takich spraw załatwiać przez sms. 

Pytanie jak rozumieć zdanie "nie będziemy takich spraw załatwiać przez sms"- chce ze mna zerwac na żywo? Ja to tak odbieram chodź wolałabym nie. Więcej na żadne smsy mi nie odpisuje i sam też nie pisze. Co myślicie? 

Nie obiecywałabym sobie zbyt wiele. Chociaż może sam nie jest pewny swoich uczuć i bierze to na przetrzymanie? 

 

Na Twoim miejscu sama bym pojechała do niego albo zmusiła w inny sposób do rozmowy. Jeśli tego potrzebujesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

Amani

 

To powiedz mi proszę dlaczego jeżeli pisałam czy jesteśmy jeszcze razem,po prostu nie odpisał "nie" - miałby problem z głowy? Dlaczego uważasz że nie należy zbyt dużo sobie obiecywać?

 

Ja go kocham, tęsknię a też do niego teraz nie piszę i nie pisałam, zero zainteresowania z mojej strony. Ja potrzebuje jego bo tylko płacze teraz ale nie mogę znowu ja ręki wyciągać, chciałabym żeby to on trochę o nas zawalczyl. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

Nie, nie myśle, ze nie należy. Zwyczajnie ja bym sobie wiele nie obiecała. Każdy jednak inaczej interpretuje. Dlatego ja nie lubię takich sytuacji i nie zostawiam furtki. Jeśli ktoś nie ma czasu, to ja mu ten czas sama znajduje, właśnie po to, by nie pętlic się w niedopowiedzeniach. 

 

Nie wiem dlaczego nie odpisał. Myśle jednak, ze również mógłby napisać - no co Ty, jasne, ze nie myśle o rozstaniu... w moim świecie brak odpowiedzi tez jest odpowiedzią, ale już taka, która sobie sami dopowiadamy. Dlatego Twoja różni się od mojej.

 

co do pierwszego kroku... ja kieruje się prostymi zasadami. Robić tak, by nie cierpieć zbyt mocno. W nosie mam, co myślą inni. Jeśli mnie coś dręczy, to robię wszystko, by nie dręczyło albo dręczyło mniej. 

 

Tyle ze wiesz... jesli komuś zależy, to dzień dobry potrafi napisać... i dla mnie brak takich drobnych gestow, na które wcześniej zawsze się znalazł czas, jest oznaka, ze zmieniło się coś. ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

Amani,

 

Przez pierwsze dwa tygodnie odpisywał dzien dobry/dobranoc dopiero teraz od środy już twierdzi że nie ma sensu w obecnej sytuacji. Tak ja też odczytuje sms jako zmianę ale jesteśmy już razem 4lata i już tam było. Hmm gdyby miał już to wszystko gdzieś to napisał nie jesteśmy już razem taka mam nadzieję. On był nauczony ze ja zawsze za nim biegalam, pisałam, prosiłam, byłam. Teraz też się w ogóle nie odzywalam,na pewno też to jakoś na niego wpływa. Na imprezie byłam a do niego się nie odzywalam. 

 

Dlatego proszę Was o zdanie bo ja nie jestem obiektywna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

No to nie szkoda Ci czterech lat?

 

co znaczy w obecnej sytuacji? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

Szkoda mi bardzo i mega ciężko bez niego :(, ale to ma znaczyć ze dlatego ja mam znowu pisać itd

 

I ja nadal pisze dzien dobry/dobranoc po mimo jego zdania a on twardo nie odp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
13 minut temu, Jak rozumieć napisał:

Szkoda mi bardzo i mega ciężko bez niego :(, ale to ma znaczyć ze dlatego ja mam znowu pisać itd

Nie, to znaczy, ze powinnaś mu uświadomić, iż ta sytuacja kosztuje Cie bardzo wiele. I jeśli to go nie zmotywuje do zmiany swojego postępowania, to sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto.

 

ja bym napisała, stawiając sprawę jasno, tak by nie miał innej możliwości, by dać klarowna odpowiedz. W takiej sytuacji napisałabym również, jak interpretuje milczenie. Wtedy jest jasność, czy myślicie tak samo.

 

ja bym nawet za nim pojechała. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

nic nie rozumiem,

chyba jestem za głupi na to...

ta miłość to musi być strasznie wyczerpująca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

Eh i ja piszę dzień dobry/dobranoc a on tak jak napisał nie piszę, bo nie ma sensu (nie piszemy ze sobą, nie rozmawiamy, nie widujemy się). Mnie już wszystko rozwala od środka, najlepiej bym do niego pobiegla. Nie pisze też nic na temat spotkania, ja też nie chcę pierwsza pisać bo zawsze za nim latałam. Chciałabym żeby zobaczył że tez sytuacja się odwróciła i ja już nie będę biegała on też musi zawalczyć. Co myślicie, na to że nie odpisuje argumentujac tak w nawiasie powyżej, co myśleć? Mam ochote mu napisać "czy chce ze mna zerwać na żywo" bo to czekanie jest nie do zniesienia. Nie zależy mu już wcale, czy może myśleć że ja będę walczyć? 

 

Sorki że tak Was męczę ale nie mam gdzie tego wszystkiego wyrzucić i się poradzić

 

Nie mam jak do niego pojechać, bo nie odzywalismy się do siebie i nie wiem gdzie teraz mieszka, wiem tylko w jakim mieście i tyle. Co robić, pomóżcie?:(

 

I tak jak powiedział, nie odpisuje mi. Ja piszę dzień dobry a on nie odp bo nie ma sensu (nie rozmawiamy ze sobą, nie piszemy, nie widujemy się).

On też jest w takiej sytuacji że wie że mi na nim bardzo zależy i ja go nie zostawie może dlatego też tak sie zachowuje. Nie pyta o spotkanie, ja też nie chcę pytać bo zawsze ja się prosiłam. Chcę żeby on zawalczyl trochę. 

 

Amani,

 

Pytałaś co znaczy w obecnej sytuacji - zapytałam chłopaka to mi odp w obecnej sytuacji tzn. nie widujemy się, nie piszemy, nie rozmawiamy - dlatego nie widzi sensu pisać dzień dobry/dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

Sorry, ale mam wrażenie, ze kręcimy sie w kółko. Tak chyba by popisać. 

 

Do mnie sie kiedyś dobry kumpel nagle przestał odzywać... ktoś może uznać, to za głupotę, ale poruszyłam ziemie i niebo, by wiedzieć,  co jest grane. Jak już sień przekonałam, czy miałam racje, pomyślałam sama, ze w głowie mi się poprzestawiało. Z drugiej strony, dręczyłabym się dłużej, nie robiąc pierwszego kroku. 

 

Jesli nie chcesz pierwsza pisać, to spróbuj odciągnąć myśli książka, kinem, zabawami, nowym facetem. Jeśli kochasz, to po co się sama udreczasz? 

 

Jesli koleś nie pisze, to może oznaczać ze miała wypadek, poznał kogoś, nie ma czasu, zepsuł mu się telefon, zapomniał jak się zdania buduje, został porwany przez ufoludków, bądź zwyczajnie daje coś dób zrozumienia... patrz ile możliwości i choć nie wszystkie mogą być prawdziwe, to dopóki nie wiesz jak jest, możesz tłumaczyć to sobie na dowolny sposób....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 godzin temu, Jak rozumieć napisał:

I tak jak powiedział, nie odpisuje mi. Ja piszę dzień dobry a on nie odp bo nie ma sensu (nie rozmawiamy ze sobą, nie piszemy, nie widujemy się).

Jak już wspomniała wcześniej @Amani, to jeśli Tobie zależy, to sama wykonaj pierwsza krok. Pojedź do niego. W weekendy może nie pracujesz, ja bym nawet wolne wziął. Możesz też w niedzielę do niego zajechać, są pociągi, autobusy, coś tam zapewne znajdziesz :)
Tak wiem, Ty zawsze wyciągałaś pierwsza rękę, ale może i tym razem warto się zebrać w sobie, kolejny raz pokazać, że zależy.
Porozmawiasz z nim szczerze, zobaczysz jaka jest sytuacja, jaka by nie była, to i tak lepsze od domysłów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

Ja nie wiem gdzie on mieszka. Wiem tylko w jakim mieście, mam tam pojechać i jak to szukać jak mi nie odp na sms .... 

 

Już do niego jechałam jak był nad morzem jak ze mną zerwał to co siebie wróciliśmy bo nie umiał mi powiedzieć ze nie chce ze mna być 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
5 minut temu, Jak rozumieć napisał:

Ja nie wiem gdzie on mieszka. Wiem tylko w jakim mieście, mam tam pojechać i jak to szukać jak mi nie odp na sms .... 

 

Już do niego jechałam jak był nad morzem jak ze mną zerwał to co siebie wróciliśmy bo nie umiał mi powiedzieć ze nie chce ze mna być 

to akurat proste,

wysyłasz sms bądź dzwonisz z informacją, że chcesz go odwiedzić,

jeśli nie poda adresu bądź nie odbierze z dworca, to wszystko będzie jasne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumieć

Po mimo że go kocham i to tak szczerze to średnio chce mi sie tak robić w tygodniu to już w ogóle ciężko bo jeszcze bym musiała pociągiem wrócić bo do pracy na drugi dzień. A w weekend średnio jest ocenić gdzie będzie czy tam czy u mamusi czy u znajomych. Zobaczę jak się nie odezwie teraz przez weekend i w przyszłym tygodniu to napisze chyba o spotkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
52 minuty temu, Jak rozumieć napisał:

Zobaczę jak się nie odezwie teraz przez weekend i w przyszłym tygodniu to napisze chyba o spotkanie

Tak będzie najlepiej. Brak jakiejkolwiek jego reakcji będzie już raczej odpowiedzią, ale nie ma co na wyrost myśleć. Musisz jednak Ty zadziałać, by się przekonać na czym stoisz. On jak pisałaś niezbyt do tej pory potrafił wychodzić z taką czy inną inicjatywą i że to Ty przeważnie coś robiłaś, to niestety i tym razem na Ciebie spadł krok, który musisz wykonać.
Na dziś nie masz co dumać. Zaproponujesz spotkanie i wtedy będziesz raczej wiedziała na czym stoisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
30 minut temu, Gość w kość napisał:

miłość,

spółka z ograniczoną ochotą??

Fajne, ale mnie by się bardziej z odebraną ochotą ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
7 minut temu, Amani napisał:

Fajne, ale mnie by się bardziej z odebraną ochotą ? 

jak wolisz,

ale jeszcze chyba ciut ochoty tam zostało;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
2 minuty temu, Gość w kość napisał:

jak wolisz,

ale jeszcze chyba ciut ochoty tam zostało;)

Nooo i te ciut łatwo można odebrać...

 

ps. Ja wolę miłość spółka z obopólną ochota ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rozumiec

Hehe, u mnie ochota jest, nie zawsze była ale jest. 

 

Już teraz myślę że brak jego reakcji i pisania jest odpowiedzią ze nie zależy. Chodź z drugiej strony ja też nie pisze w ogóle a zależy mi bardzo :P. Raz już że mną zerwał i gdybym nie ja przyjechała i nie zapytała czy do mnie wróci to ju by nas nie było. Tylko ja w tej miłości też muszę się zacząć szanować. 

Kurde cały czas mi chodzi po głowie czy facet który kocha, któremu zależy pisalby ze nie ma sensu pisać dzień dobry itd bo sytuacja obecna jest jak jest. I tak z tym zostanę na razie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 532
    • Postów
      251 199
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      818
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    Nadine
    Najnowszy użytkownik
    Nadine
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Celestia
      Cesária Évora-piosenkarka, wykonująca mornę, nazywana często „Bosonogą divą” ze względu na swój zwyczaj występowania bez obuwia.Królowa nastroju z Wysp Zielonego Przylądka największy rozgłos zyskała wykonując utwór w takim duecie: Salif Keita & Cesaria Evora - Yamore   W 2000 nagrała utwór „Embarcacao”, z Kayah,   oraz w duecie z Dorotą Miśkiewicz „Um Pincelada” („Muśnięcie Pędzlem”)  
    • Gość w kość
      za mało pracujesz językiem,  
    • KapitanJackSparrow
      Cieszę się że jesteś w dobrej dyspozycji  A jaa rrrr nie wymawiam 😩
    • Miły gość
      Obraził się na Ciebie? Co mu zrobiłaś? 😉
    • Miły gość
      I co, jak ją zobaczyłeś to pewnie sam się dziwiłeś że tak szybko biegasz? 🤣
    • Pieprzna
      Nie dziwota 😄
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      Wszystkim kobietom chcącym poderwać faceta chciałem powiedzieć że przez żołądek do serca 😝ale pokemony to nie jest dobry pomysł 🤣
    • Monika
      Nie przepraszaj, to tylko Twoja opinia, z którą nie muszę się zgadzać.😉 Ja uważam z kolei, że są tylko (i aż) ludzie, wszędzie jest Bóg i diabeł i wśród księży również, a nawet może go i więcej tam właśnie, bo ma więcej do roboty😁 Mimo wszystko ślepo wierzę i będę wierzyć już chyba zawsze w ludzkie dobro, a nie zło, bo nie było by nas (ludzi)  tu gdyby było więcej zła niż dobra, tyle że jest ono (dobro) mniej spektakularne i przez to mniej widoczne.🙂
    • Tako rzeczka Brahmaputra
      Mnie też I nawet jedną chyba widziałem, albo mi się wydawało, że to Wołga. Miałem wtedy kilka lat.
    • Tako rzeczka Brahmaputra
      Nie wiem, czy zapoznałaś się z tym filmem, Moniko. To fakt, ja już postrzegam Kościół jako instytucję, w której wiara, między innymi takich ludzi, jak Ty, ma być swego rodzaju narzędziem. Do pozyskiwania pieniędzy i zdobywania władzy przez Kościoły (cerkwie, zbory, meczety, synagogi). Przepraszam, że tak piszę, bo to pewnie dla Ciebie przykre. Nie wierzę w dobre intencje hierarchii kościelnej/?(religijnej), a nawet w to, że w ogóle wierzą w Boga... Tego oczywiście nie wiem. To subiektywna opinia. Kościołowi są też potrzebni ideowi ludzie, dobrzy, bo mogą trochę przykryć te przyziemne dążenia instytucji. Tak sobie pomyślałem, że może czasem za bardzo humorystycznie i krytykancko wypowiadam się na tematy religijne. Muszę przystopować. Bo jak się teraz domyślam, są jeszcze osoby szukające Boga.
    • Monika
      ...a ja uważam, że taka była energiczna i pełna życia, co ukazała pod koniec w chorobie (pamiętasz jak wybierała mandarynki na targu? Już tam było widać jej charakter). 🙂
    • la primavera
      Mnie sie wydaje, ze,  że nie było to jej naturalnym stanem tylko wywolanym przez ujrzenie kruchości życia. Czas, którym nie można już szastać potrafi wiele zmienić. 
    • Monika
      arabeska😄
    • Monika
      Pamiętam pisałaś i dlatego go nie obejrzałam😄   Ona była bardzo chora, umierała na raka, pomimo to, jak tylko lepiej się poczuła: gotowała (nawet jakieś świąteczne danie, mówiąc że nie muszą czekać do świąt by je jeść, można codziennie) Tańczyła i namawiała do tego pozostałą dwójkę. Nie unikała widoku ceremonii pogrzebowej, przed którym próbował uchronić ją mąż tylko żartowała z nim o chowanej. Nie narzekała na ból, na omdlenia, plotkowała o klientach ze śmiechem. Oszukała młodego pomocnika, że jest uczulona na jajka tylko i wyłącznie by zrobić mu psikusa. Chciała pójść do kawiarni, którą zawsze mijała, a tam "kibicowała" drużynie i paliła jakiś tytoń. Z kibicowania wynikł też wspólny śmiech, pomimo zdziwienia ogółu. No nie jeździła na deskorolce😉 czy coś równie spektakularnego, ale jak na swój stan była pełna życia☺️ Mąż zresztą zawsze ustępliwy, rozsądniejszy i mniej pyskaty, na koniec postąpił tak jak postąpiłaby ona : z odwagą i "na przekór" 😉 To jak tak napisałaś, to jestem pewna, że tak. Dziękuję, (z góry) za kolejną perełkę.🙂
    • Miły gość
      Ara - papuga😉
    • Miły gość
      Mnie za dziecka straszono czarną Wołgą😜
    • Monika
      ahahahahah 😄 nie, to było, lego dla obrażonego Nafto😉
    • Monika
      ja odniosłam się do tego: napisałeś "w religiach" - a nie w ich złej interpretacji wykorzystywanej do polityki przede wszystkim, o czym napisałeś dalej:   🙂
    • la primavera
      Znam film, gdzie to balansowania na granicy absurdu i dobrego smaku według mnie  poszło mocno za daleko - ,,Mężczyźni i kurczaki "  To miło mieć blisko kogoś takiego.   Pełna życia i radości - nie odbierałam tak naszej bohaterki, ale mam taką w innym filmie, który bardzo, bardzo lubię.  To ,,Karmel " libańskiej  pani reżyser i jednocześnie  glownej bohaterki- Nadine Labaki. Zobacz proszę, jeśli nie widziałaś,  musi Ci się spodobać.    I jak? Podobał Ci się? A czy Widziałeś   ,,Dobre serce" lub ,,Fusi" tego samego reżysera? Jeśli tak to gdzie, bo jak dotąd nigdzie ich nie znalazłam. 
    • Tako rzeczka Brahmaputra
      Moje pozytywne zaskoczenie. Biskup potrafiący w swoich działaniach odnosić się do Ewangelii , nawet jeśli to jest niezupełnie zgodne z kursem Kościoła w otoczeniu polityków i większości((?) tak przypuszczam) wiernych. Biskup Krzysztof Zadarko: https://gk24.pl/biskup-krzysztof-zadarko-nie-pozwolmy-na-powstanie-getta/ar/c1p2-27252111[/quote]
    • Antypatyk
    • Tako rzeczka Brahmaputra
      Ja odniosłem się do tego filmu i zakresu czasowego. "Od zawsze". Był taki czas, może wieki temu, że straszono piekłem.
    • Tako rzeczka Brahmaputra
      Dwoma słowami - zgrany duet
    • Celestia
      „"Sypnij mi iskry z rękawów..."  Kiedy wieczorami przy zgaszonym świetle mama ściągała przez natapirowaną głowę jedną ze swoich elastycznych bluzek, sypały się wokół niej iskry. To było piękne... Pozbierałam drobiazgi z pamięci  i z nich powstał tekst piosenki- zwierza się artystka-To piosenka o mojej matce. Bardzo dla mnie ważna. Moja mama wiele lat temu miała udar, w wyniku którego coraz bardziej zapada się w sobie. Szczęściem w nieszczęściu całej  tej sytuacji jest to, ze mamie odebrało część świadomości, dzięki czemu ciało nie jest dla niej taką klatką, jakby mogło być, gdyby była w pełni świadoma”   Katarzyna Groniec Kanaan   Ja lubię to Będę z Tobą    i to Istnieje gdzieś podobno Nie dany nam świat, Gdzie kochać wszyscy mogą, Gdzie płacze się z radości. Tęsknoty się spełniają Raz na sto lat, Zgubieni powracają, Nie wstydząc się czułości... Mów, gdzie to jest! Pomóż znaleźć to miejsce, To, w którym zatęsknię I zasnę. A potem obudzę się. Podobno tak się zdarza Co jakiś czas, Że znika ktoś bez słowa, Nie przyjmując losu. Wysyła potem listy Z odległych gwiazd, Łagodnie ogłaszając, W jaki odszedł sposób. Mów, gdzie to jest! Pomóż znaleźć to miejsce, To, w którym zatęsknię I zasnę. A potem obudzę się. 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...