Mamy 3 pokojowe mieszkanie. Dziecko z poprzedniego związku partnera jest tylko 4 noce w ciągu miesiąca u nas. W pokoju w którym wcześniej był jego , urządzamy pokój dla naszego dziecka. Po włożeniu komody i łóżeczka jest tylko 100cm wolnej przestrzeni. Jego dziecko ma w tym pokoju duże łóżko jedno osobowe i biurko. Jak jest u nas i tak większość czasu spędza w salonie i również śpi tam często na kanapie. Zaproponowałam aby łóżko tego dziecka złożyć bo zajmuje zbyt dużo miejsca. A jego dziecko może przecież spać na kanapie. W pokoju będzie miało również miejsce na odrabianie lekcji i miejsce na swoje rzeczy. Nie ma miejsca nawet żeby rozłożyć się z matą i pobawić z maluszkiem. Nawet w sypialni i salonie bo nie ma miejsca ! Mój partner zaproponował że będziemy w takim razie bawić się w kuchni 😳 jak to rozwiązać ? Macie jakieś propozycje ?
Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Dziś rano obudziłem się z płucami zapchanymi od smoły. Fakt, że byłem w piekle nie oznacza, że wlewano we mnie smołę, ale jednak ja chyba po prostu już i nawet nigdy w życiu nie umiałem palić, więc może stąd ta smoła i pytanie do Was: co robić, żeby się nauczyć dobrze palić?
Masz bardzo ładny styl pisania, od razu widać o co Ci chodzi w tym co piszesz, nie trzeba się długo zastanawiać, ani też wgryzać w tekst... Twoje słowa płyną chyba prosto z serducha.
Przepraszam, ale musiałem to dodać 😉
Chciałbym poznać w życiu, kiedyś chociaż jedną osobę, która by mnie zrozumiała, słuchałaby mnie i nie martwiłaby się, że coś złego się wobec niej z mojej strony stanie...
Myślę, że to dlatego że psy są posłuszne, a dzieci robią, co im się podoba, co chcą. Psa można przywiązać do drzewa w lesie i zostawić, z dzieckiem byłby znowu problem...
Primavera, czy Ciebie tez denerwował ten kwiatek na lodówce?🙂 Zwróciłaś uwagę?😉 Spróbuję obejrzeć dziś ten film o kozi, bo ostatnio nie mogłam, bo mi nie wczytywało...jakby na złość.
Ależ oczywiście, że nie świadczy o tym, że razem zamieszkają.... Ta końcówka to moment, w którym w końcu są sam na sam, bez tego zgiełku, harmideru, tych komentarzy jej matki. On wchodzi do pokoju ona odwraca się w jego stronę i film się urywa... I jak sama widzisz Ty piszesz inne zakończenie, ja inne...a tak naprawdę będzie takie ICH bez nas widzów.podgladaczy. Nawet nas wyproszono z pokoju, by w końcu mogli być sami...
Według mnie film zagrany był bardzo dobrze.
Twoje rozumowanie zakończenia do mnie nie przemawia. Manana nie wyprowadziła się bo miała dość męża. Ona wyprowadziła się od nich wszystkich bo tak po prostu chciała. To, że wpuściła go do domu, coś ugotowała, a on zawiesił jej półki nie świadczy o tym, że chce by tu z nią mieszkał.
To, jak bardzo miała dość życia, w którym wszystko jest komentowane i dyrygowane przez innych świadczy to, gdzie mąż zawiesił jej te półki. Być moze jego pomysł był lepszy, ale chodziło o to, żeby było nawet gorzej ale po jej myśli, a na przekór jego.
Debil. Studium przypadku
Reportaż, satyria psychologiczna o Andrzeju Dudzie, analizowana przez Aleksandrę Sarnę z perspektywy psychologicznej i społeczno‑politycznej. Książka demaskuje jego polityczne potknięcia – od wpadek z rosyjskimi komikami po flirtowanie na Twitterze i niezwykłe gesty (jak „smarowanie się świętym łojem”) – ukazując go jako „człowieka-mema” i wywołując kontrowersje w debacie publicznej
Alfons. Studium przypadku
Druga część cyklu to dogłębne studium Karola Nawrockiego – byłego prezesa IPN i pretendenta do prezydentury. Sarna odsłania skandaliczne fakty z jego życia: niewyjaśnione przejęcie mieszkania od więźnia, zatajenie tego faktu, udziały w miejskich „ustawkach” i oskarżenia o sprowadzanie prostytutek – wszystko to w kontekście mechanizmów władzy i manipulacji
Mamy 3 pokojowe mieszkanie. Dziecko z poprzedniego związku partnera jest tylko 4 noce w ciągu miesiąca u nas. W pokoju w którym wcześniej był jego , urządzamy pokój dla naszego dziecka. Po włożeniu komody i łóżeczka jest tylko 100cm wolnej przestrzeni. Jego dziecko ma w tym pokoju duże łóżko jedno osobowe i biurko. Jak jest u nas i tak większość czasu spędza w salonie i również śpi tam często na kanapie. Zaproponowałam aby łóżko tego dziecka złożyć bo zajmuje zbyt dużo miejsca. A jego dziecko może przecież spać na kanapie. W pokoju będzie miało również miejsce na odrabianie lekcji i miejsce na swoje rzeczy. Nie ma miejsca nawet żeby rozłożyć się z matą i pobawić z maluszkiem. Nawet w sypialni i salonie bo nie ma miejsca ! Mój partner zaproponował że będziemy w takim razie bawić się w kuchni 😳 jak to rozwiązać ? Macie jakieś propozycje ?
Udostępnij ten post
Link to postu
Udostępnij na innych stronach