Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


gość

Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Polecane posty



Arkina
5 minut temu, Pieprzna napisał:

I tak z przyjaźni znowu zrobiliśta burdel ?

Wypraszam sobie, niewinna jestem to @Bledny z @BrakLoginu jak zawsze ?

Maja chłopaki diabła z skóra i trzeba chyba przywyknąć ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
33 minuty temu, Pieprzna napisał:

I tak z przyjaźni znowu zrobiliśta burdel ?

W razie czego winny jest pod ręką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
36 minut temu, Pieprzna napisał:

I tak z przyjaźni znowu zrobiliśta burdel ?

Pieprzna a co tobie? Nie bądź zazdrosna, przecież wiesz że ja cię...?

...no że serca mega przyjacielem jesteś ?

34 minuty temu, Arkina napisał:

Wypraszam sobie, niewinna jestem to @Bledny z @BrakLoginu jak zawsze ?

Maja chłopaki diabła z skóra i trzeba chyba przywyknąć ?

Tak to my, łone niewinne som i nie zasługują na tak chłodne słowa?

 

 

Pieprzna!!! Bo ja cię przez kolano przewine ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
20 godzin temu, BrakLoginu napisał:

W BydgoszczU*

Nie żebym się czepiał, ale od czasów Rostowskiego jedynie taka forma jest poprawna :P


Ja zawsze płacę za kobietę i nie musi być to moja kobieta, czy nawet potencjalna partnerka. Wiadomo jak idzie się z kumpelą na piwo, a ona się uprze to ciężko wyperswadować. No, ale jak ktoś idzie na randkę i takie akcje odstawia facet to żenuła.
Na miejscu kobiety już bym się z takim nie spotkał, nawet jakby był jakimś cudem i ogólnie pasował.

Jaki znowu "cipek", a jak ona to sponsorka? :P


W sumie kiedyś się zastanawiałem jak facet może pozwolić kobiecie, by go utrzymywała? Rozumiem sytuacje losowe jak np. utrata zatrudnienia, choroba itd. No, ale bycie utrzymankiem?
Z drugiej strony miałem kobietę, która nie garnęła się do pracy i też mi jakoś to nie przeszkadzało, ale dobrze, by kobieta jednak się spełniała w czymś. Jeśli lubi być tzw. "kurą domową" to spoko, ale według mnie powinna mieć jakieś zajęcie, pracę, czy coś, co dawałoby jej przynajmniej jakąś satysfakcję.
A dziś przeważnie młode to "leże i pachnę" i bez obrazy drogie panie, bo akurat nikogo nie wrzucam do tego worka, ale są takie przypadki i jest ich co raz więcej. Jak i też panów leżących z bro przed tv tzw. "pierdzących w stołek" :D

Młode? Myślę że starych takich jest więcej...

Niech każdy robi co chce i żyje jak chce.

Ich sprawa. Jednak niesie to za sobą spore niebezpieczeństwo, gdy jedno jest na utrzymaniu drugiego. Później tkwią w takich związkach na siłę albo po prostu wolą znosić "śmierdzące skarpety" żywiciela, bo tak im po prostu wygodnie. Jeśli je to uszczęśliwia to ok. Mnie by wpędziło w depresję. Poza tym dla mnie życie bez pracy to nuda, rutyna, powtarzalność czynności......mimo wielu obowiązków domowych, nie ma jak to wyjść do pracy, do ludzi...gdzie też wkurwiają ale jest urozmaicenie ?

Choć miałam znajomą, której mąż był tirowcem, jak wyjeżdżał, ona czasu nie marnowała, zwyczajnie romansowała z innymi, odłogiem nie leżała, tyle że jak przyjeżdżał, liczyła dni do jego wyjazdu. Kasę miała, nic nie robiła, a jeszcze rozrywki miała. Tyle że do takiego życia i oszustwa też trzeba mieć charakter, charakter suki.

Nie wnikam, jeśli obu to nie przeszkadza to może mnie dziwić, ale wisi mi to koło pisi jak to się mówi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Arkina napisał:

Teraz musisz zbadać poziom rozsądku u mnie ?

Kombinuj ?

 

W kombinowaniu jestem cienki bolek :P
Dobra.... tak pomiędzy 500-1000zł? :P

55 minut temu, Arkina napisał:

Maja chłopaki diabła z skóra i trzeba chyba przywyknąć ?

Niby, że ja? ?

8 minut temu, Maybe napisał:

Młode? Myślę że starych takich jest więcej...

Możliwe, że i starsze lubią wygodę, ja tak z autopsyjnych obserwacji stwierdziłem, o tych młodych.

8 minut temu, Maybe napisał:

Choć miałam znajomą, której mąż był tirowcem, jak wyjeżdżał, ona czasu nie marnowała, zwyczajnie romansowała z innymi, odłogiem nie leżała, tyle że jak przyjeżdżał, liczyła dni do jego wyjazdu. Kasę miała, nic nie robiła, a jeszcze rozrywki miała. Tyle że do takiego życia i oszustwa też trzeba mieć charakter, charakter suki.

Nie wnikam, jeśli obu to nie przeszkadza to może mnie dziwić, ale wisi mi to koło pisi jak to się mówi.

Nie wiem czego ludzie szukają poza związkiem, po kij się wiążą? A jak partner/partnerka nie odpowiada to lepiej zmienić niż, by miały być zachowane jakieś pozory. Rozumiem, że w tym przypadku czysta kalkulacja, bo jednak faceta sporą część czasu nie było w domu to tak sobie ten świat urządziła  "sprytnie".
Według mnie jak chcą skoki w bok i obie strony się na to godzą, to to jest ich sypialnia i niech robią, co chcą. Grunt, by jedna strona drugiej nie krzywdziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
34 minuty temu, BrakLoginu napisał:

W kombinowaniu jestem cienki bolek :P
Dobra.... tak pomiędzy 500-1000zł? :P

Aha, czyli jednak mam operować konkretnymi kwotami. 

Dobsze, zatem buty górskie mieściły się w tym przedziale ?

 

39 minut temu, Maybe napisał:

Choć miałam znajomą, której mąż był tirowcem, jak wyjeżdżał, ona czasu nie marnowała, zwyczajnie romansowała z innymi, odłogiem nie leżała, tyle że jak przyjeżdżał, liczyła dni do jego wyjazdu. Kasę miała, nic nie robiła, a jeszcze rozrywki miała. Tyle że do takiego życia i oszustwa też trzeba mieć charakter, charakter suki.

A jesteś pewna że ten tirowiec to taki swiety był? ? Nie to że usprawiedliwiam owa Panią ale nie sądzę aby tak uchodziło jej to płazem skoro była na językach. A jak znam facetów to oni o swoich zdobyczach to chwalą się wszem i obec. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
55 minut temu, Bledny napisał:

Pieprzna!!! Bo ja cię przez kolano przewine ?

Jest kilka tematów do pitu pitu typowego więc fajnie by było gdyby reszta została merytoryczna. Pierdolnik się robi na tym forum. Jeśli chcemy odbić od głównego tematu polecam użyć plusika przy cytowaniu. Można wtedy wyjść z tematu i napisać odpowiedź w innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Jest kilka tematów do pitu pitu typowego więc fajnie by było gdyby reszta została merytoryczna. Pierdolnik się robi na tym forum. Jeśli chcemy odbić od głównego tematu polecam użyć plusika przy cytowaniu. Można wtedy wyjść z tematu i napisać odpowiedź w innym.

Sorry ze sie wtrącam, jeżeli chodzi o offtop to moje doświadczenie mi mówi że skoro administracja nie krzyczy to jest sytuacja do przyjęcia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Jest kilka tematów do pitu pitu typowego więc fajnie by było gdyby reszta została merytoryczna. Pierdolnik się robi na tym forum. Jeśli chcemy odbić od głównego tematu polecam użyć plusika przy cytowaniu. Można wtedy wyjść z tematu i napisać odpowiedź w innym.

Powiedz to Maryś bo ona tylko minusy zna.

Ale o co się tobie rozchodzi? Czy ten temat jest tak ważny? Wirtualna znajomość?  

No cóż, skoro tak to oddaję temat. Nie mogę się wypowiadać bo nawet wirtualna znajomość zaciągnę do łóżka? taki jestem noooo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
28 minut temu, BrakLoginu napisał:

 

Możliwe, że i starsze lubią wygodę, ja tak z autopsyjnych obserwacji stwierdziłem, o tych młodych.

Nie wiem czego ludzie szukają poza związkiem, po kij się wiążą? A jak partner/partnerka nie odpowiada to lepiej zmienić niż, by miały być zachowane jakieś pozory. Rozumiem, że w tym przypadku czysta kalkulacja, bo jednak faceta sporą część czasu nie było w domu to tak sobie ten świat urządziła  "sprytnie".
Według mnie jak chcą skoki w bok i obie strony się na to godzą, to to jest ich sypialnia i niech robią, co chcą. Grunt, by jedna strona drugiej nie krzywdziła.

Młode dla mnie to są moje córki i one akurat są zaradne i samodzielne, ale jedna z nich mi ostatnio powiedziała że jej rówieśnicy na utrzymaniu rodziców często, kompletnie niezaradni, a niektórzy w depresji. Może coś w tym jest. Pokolenie chwalonych pod niebiosa za nic, pokolenie samych wyjątkowych zderzyło się z rzeczywistością. I to dotyczy się facetów i kobiet takich w wieku po studiach.

 

Dla mnie też jest nie do pojęcia tkwienie w związku który się wypalił. Oszukiwanie siebie nawzajem, stosowanie gierek i robienie z partnera rogacza to nie moja bajka....jak się psuje to się naprawia a jak się nie da, to każdy idzie w swoją stronę. Życie jest jedno, przelatuje między palcami, trzeba żyć dobrze, szczęśliwie, otwarcie i szczerze. Wtedy wszystko jest proste. Ale do tego trzeba być samodzielnym i niezależnym finansowo.

Myślę że bardzo mało jest związków otwartych. Zazwyczaj nie przetrwają próby czasu, zazdrość bierze górę, później wypominanie i lament, albo płacz w poduszkę. Nie znam żadnego takiego zwiazku, co nie znaczy, że ich nie ma. Ale chyba bardzo niewiele. Myślę że do takiego układu trzeba być naprawdę dobrymi przyjaciółmi i bardzo dojrzałymi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

A piszcie sobie co chcecie. Ja moderatorką nie jestem. Przepraszam, że się wtrąciłam. Skoro zakończony wątek przyjaźni to spadam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Arkina napisał:

Aha, czyli jednak mam operować konkretnymi kwotami. 

Dobsze, zatem buty górskie mieściły się w tym przedziale ?

 

A jesteś pewna że ten tirowiec to taki swiety był? ? Nie to że usprawiedliwiam owa Panią ale nie sądzę aby tak uchodziło jej to płazem skoro była na językach. A jak znam facetów to oni o swoich zdobyczach to chwalą się wszem i obec. 

Na pewno nie był ale jaki sens ma taki związek? Oboje się oszukiwali a jak zjeżdżał do domu to warczeli i znosili.

Ona miała taki charakter że po niej spływało i dobrze. Bo co kogo obchodzi. Jednak ona czasem się zapominała i facetów koleżanek nawet wyrywała ;) mojego też próbowała, ale chyba się wystraszył że to zmowa ? i mi pokazał karteczkę z jej nr tel i tekstem "zadzwoń dziś" jaką mu wcisnela na imprezie ? a może nie był zainteresowany rzeczywiście. Potem się dowiedziałam że to nie pierwszy jej taki numer. Oczywiście przed mężem grała świętą. Była świetna na imprezy, ale jej związek mnie zadziwiał.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
20 minut temu, Maybe napisał:

Na pewno nie był ale jaki sens ma taki związek? Oboje się oszukiwali a jak zjeżdżał do domu to warczeli i znosili.

Ona miała taki charakter że po niej spływało i dobrze. Bo co kogo obchodzi. Jednak ona czasem się zapominała i facetów koleżanek nawet wyrywała ;) mojego też próbowała, ale chyba się wystraszył że to zmowa ? i mi pokazał karteczkę z jej nr tel i tekstem "zadzwoń dziś" jaką mu wcisnela na imprezie ? a może nie był zainteresowany rzeczywiście. Potem się dowiedziałam że to nie pierwszy jej taki numer. Oczywiście przed mężem grała świętą. Była świetna na imprezy, ale jej związek mnie zadziwiał.

 

A to taki numer?  Że też inne baby ja nie zlinczowały ? Do dziś pamiętam sytuację z pracy kiedy to moja koleżanka nie jakaś zaufana ale zdziwiła mnie jej szczerość bo wyznała mi że ma romans z klientem swoim i to nawet wiedziałam którym. Oczywiście żonaty facet a ona rozwódka i jak potrzebująca to go miała za potrzeba ? A że niezbyt duże miasto a ona niezbyt trzymała język za zębami to później postanowiła się przenieśc bo  ludzie przestawali do niej  przychodzić ? A jak dostała przeniesienie to zastanawiała się czy kierownikowi nie zaproponować obiadu z wdzięczności i mnie pyta o zdanie ? Więc mówię jej wprost, Ewka wiesz jak mnie przydzielili lokal to mi nie w głowie były takie pomysły. Podziękowałam jedynie i chciałam pokazać, że decyzja kierownika nie była błędna więc starałam się aby lepiej prosperował punkt ale używając technik sprzedaży a nie innych ? No dobra skończyłam na prosperującym punkcie a dalej ugryzłam się w język. 

29 minut temu, Pieprzna napisał:

A piszcie sobie co chcecie. Ja moderatorką nie jestem. Przepraszam, że się wtrąciłam. Skoro zakończony wątek przyjaźni to spadam.

Nie jest zakończony, zresztą każdy może swoje opinie wygłaszać. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
17 minut temu, Arkina napisał:

A to taki numer?  Że też inne baby ja nie zlinczowały ? Do dziś pamiętam sytuację z pracy kiedy to moja koleżanka nie jakaś zaufana ale zdziwiła mnie jej szczerość bo wyznała mi że ma romans z klientem swoim i to nawet wiedziałam którym. Oczywiście żonaty facet a ona rozwódka i jak potrzebująca to go miała za potrzeba ? A że niezbyt duże miasto a ona niezbyt trzymała język za zębami to później postanowiła się przenieśc bo  ludzie przestawali do niej  przychodzić ? A jak dostała przeniesienie to zastanawiała się czy kierownikowi nie zaproponować obiadu z wdzięczności i mnie pyta o zdanie ? Więc mówię jej wprost, Ewka wiesz jak mnie przydzielili lokal to mi nie w głowie były takie pomysły. Podziękowałam jedynie i chciałam pokazać, że decyzja kierownika nie była błędna więc starałam się aby lepiej prosperował punkt ale używając technik sprzedaży a nie innych ? No dobra skończyłam na prosperującym punkcie a dalej ugryzłam się w język. 

 

Ta twoja znajoma to chociaż wolna była....to on krzywdził rodzinę w zasadzie. Znam też 2 osoby, których romans zaczął się gdy byli w innych związkach, nieudanych związkach i później rozstali się z dotychczasowymi partnerami/kami i stworzyli udane związki. Różnie to bywa. Ludzie czasem popełniają błędy. Ale zazwyczaj dzieje się to od razu, a nie że latami ciągnie się romanse. Nie uważam żeby było to fajne, ale takie jest życie, czasem nie tylko o seks chodzi.

Najgorsze podrywy, to na biednego misia: żona mnie nie rozumie, głową ją ciągle boli, nie dba o nie itp. To od razu wiadomo o co chodzi. Biedny miś nie wie jak się rozwieść.?? Co za fajtłapa i tchórz, a raczej cwaniak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
38 minut temu, Maybe napisał:

Najgorsze podrywy, to na biednego misia: żona mnie nie rozumie, głową ją ciągle boli, nie dba o nie itp. To od razu wiadomo o co chodzi. Biedny miś nie wie jak się rozwieść.?? Co za fajtłapa i tchórz, a raczej cwaniak ;)

? Muszę zmienić taktykę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Bledny napisał:

? Muszę zmienić taktykę ?

No koniecznie, to już tak oklepane że szok. Podrywaj na przyjaciela albo hobby ?

 

Pasuje do tematu i mówię ci, że bardziej chwytliwy podryw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Maybe napisał:

No koniecznie, to już tak oklepane że szok. Podrywaj na przyjaciela albo hobby ?

 

Pasuje do tematu i mówię ci, że bardziej chwytliwy podryw

Ale jedyny przyjaciel jakiego wtedy miałem to kolega swojej żony więc...podrywałem pomimo ?. A tak naprawdę to zakumplowalem się z nim by nic nie podejrzewał ?. Nie przemyślałem tylko że jak pójdę z nim na piwo to nie będę miał czasu kiedy ona będzie miała wolna chatę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Bledny napisał:

Ale jedyny przyjaciel jakiego wtedy miałem to kolega swojej żony więc...podrywałem pomimo ?. A tak naprawdę to zakumplowalem się z nim by nic nie podejrzewał ?. Nie przemyślałem tylko że jak pójdę z nim na piwo to nie będę miał czasu kiedy ona będzie miała wolna chatę ?

Nic nie rozumiem Błędny to była jego żona czy twoja w końcu ???? czy wasza wspólną? może jestem zmęczona i cos mi nie styka ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
53 minuty temu, Maybe napisał:

Najgorsze podrywy, to na biednego misia: żona mnie nie rozumie, głową ją ciągle boli, nie dba o nie itp.

W kwestii najgorszych podrywów. W pracy, klient do mnie kiedys: 

1. Chętnie bym Panią zaprosił na kawę. Więc mu mówię, że raczej nie da rady a on do mnie ze w razie czego gdyby był maz to on o niego nie będzie zazdrosny ?‍♀️

2. Z chęcią bym Panią zabrał gdzies na jakąś wyspę i byśmy sobie tak leżeli w tych maseczkach bez ubrań i opalali ?‍♀️

3. O której Pani kończy? ?‍♀️

4. Kupię od Pani to pod warunkiem że wyjdzie Pani na kawę że mną ?‍♀️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
13 minut temu, Maybe napisał:

Nic nie rozumiem Błędny to była jego żona czy twoja w końcu ???? czy wasza wspólną? może jestem zmęczona i cos mi nie styka ???

To była jego żona ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
19 minut temu, Bledny napisał:

Ale jedyny przyjaciel jakiego wtedy miałem to kolega swojej żony więc...podrywałem pomimo ?. A tak naprawdę to zakumplowalem się z nim by nic nie podejrzewał ?. Nie przemyślałem tylko że jak pójdę z nim na piwo to nie będę miał czasu kiedy ona będzie miała wolna chatę ?

Słyszałam że kumple mają zasady i kobiet sobie nie podprowadzają ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
6 minut temu, Arkina napisał:

Słyszałam że kumple mają zasady i kobiet sobie nie podprowadzają ?

Najpierw byłem jej kolegą ? 

Oj tam zostawmy, to było dawno i nieprawda. Nawet nie pamiętam jak miał na imię ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Bledny napisał:

Najpierw byłem jej kolegą ? 

Spozniony zapłon czy co? ? Czy kolega ci uświadomił że jest świetna ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Bylem jej kochankiem ale jej facet zaczął wariować podejrzewając mnie o kontakty ze swoją żoną. Wtedy zacząłem chodzić z nim na piwo by przestał swirować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...