Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


gość

Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Polecane posty

Frau
20 minut temu, Arkina napisał:

Nie wiem co odpowiedzieć bo nie ma dla mnie już teraz jednoznacznej odpowiedzi.

Moja wirtualna przyjaźń trwała 3 lata i była dla mnie czymś wspaniałym. Na początku wcale jej nie chciałam i gdy czułam, że coś ze strony tej osoby w moim kierunku coś się dzieje, jest zainteresowanie spore moją osobą, dużo pisze, robiłam wszystko aby zniechęcić ją do siebie. Niestety była tak uparta, że walczyła i nie zrażała się i to mnie przekonało w końcu. Później było już tylko lepiej, długie rozmowy, poznawanie się, wspieranie, dużo śmiechu. Wyraźnie dogadywaliśmy się i rozumieliśmy, coraz więcej o sobie wiedzieliśmy. Pochłonęła mnie ta znajomość na tyle, że chciałam wiedzieć jak wygląda i wiele innych rzeczy i działało to też na odwrót. Czuliśmy że to prawdziwa przyjaźń i cieszyliśmy, że gdzieś się odnaleźliśmy przypadkiem zupełnie. Jednak po ok 2,5 roku coś się zaczęło psuć, zainteresowanie spadło ze strony tej osoby, widziałam, że angażuje się w inne relacje. Nie było mi łatwo wówczas i pojawiało się coraz więcej nieporozumień po których zawsze wyciągałam rękę na zgodę czy byłam winna czy nie. Zwyczajnie nie chciałam stracić tej osoby a moja pewność siebie spadła. Po którejś sprzeczce już nie napisałam i czekałam na wiadomość choć wiedziałam, że i tak jej nie będzie. Po prostu dałam tej osobie odejść, bardzo mi przykro, że stało to się w taki sposób. Wiem jedno już nigdy nie zaangażuję się tak mocno z kimś w relację wirtualną. Odwyk od tej osoby nie był przyjemny...

Jak każde rozstanie. 

W necie, trzeba być podwójnie czujnym. Twarda dupa, to podstawa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
7 minut temu, Frau napisał:

Jak każde rozstanie. 

W necie, trzeba być podwójnie czujnym. Twarda dupa, to podstawa ?

Można być czujnym ale nie przewidzisz wszystkiego tak jak w życiu realnym. Relacje się rozpadają z różnych powodów, czy tego chcemy czy też nie. Bywa..

Nigdy nie zapomnę tej osoby i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym mimo wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Można być czujnym ale nie przewidzisz wszystkiego tak jak w życiu realnym. Relacje się rozpadają z różnych powodów, czy tego chcemy czy też nie. Bywa..

Nigdy nie zapomnę tej osoby i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym mimo wszystko.

Pewno, że nie da się niczego przewidzieć. Dlatego nie warto tu zostawiać zbyt dużo emocji.

No, chyba, że planujesz przenieść takie znajomości w realne życie. 

Dystans do ludzi wskazany ze względu, na ewentualne rozczarowanie. Nie chodzi o to, aby wszystkich od siebie odstraszyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
27 minut temu, Frau napisał:

Dystans do ludzi wskazany ze względu, na ewentualne rozczarowanie. Nie chodzi o to, aby wszystkich od siebie odstraszyć ?

Generalnie jeżeli nazywasz coś przyjaźnią i ona trwa to jakby z automatu poleciałam i wyszła jakaś zażyłosc.

Teraz już jestem mądrzejsza o to doświadczenie ;) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Generalnie jeżeli nazywasz coś przyjaźnią i ona trwa to jakby z automatu poleciałam i wyszła jakaś zażyłosc.

Teraz już jestem mądrzejsza o to doświadczenie ;) 

 

Dlatego ja nie szarżuję z nazewnictwem.

Fajny kumpel czy kumpela, to jeszcze nie przyjaciel? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Frau napisał:

Dlatego ja nie szarżuję z nazewnictwem.

Fajny kumpel czy kumpela, to jeszcze nie przyjaciel? 

Dla mnie też i musi być wiele rzeczy spełnionych abym tak pomyślała. Naprawdę to był wyjątkowy kontakt...

Generalnie nie piszę się już na żadne przyjaźnie ani raczej bliższe znajomości.

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Dla mnie też i musi być wiele rzeczy spełnionych abym tak pomyślała. Naprawdę to był wyjątkowy kontakt...

 

 

Wierzę Ci. Ja mam stały kontakt z ludźmi, których znam 8 lat. 

Jest ich niewielu, ale są takie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, Frau napisał:

Wierzę Ci. Ja mam stały kontakt z ludźmi, których znam 8 lat. 

Jest ich niewielu, ale są takie. 

Też mam takie kontakty, może nie po 8 lat ale przykładowo 5. Taki luźny kontakt, że spora dawka dystansu. Nikt nie dążył aby było inaczej i może dzięki temu to wszystko się jeszcze trzyma. I nawet się nie spotkaliśmy i nawet nie chce ?

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
11 minut temu, Arkina napisał:

Też mam takie kontakty, może nie po 8 lat ale przykładowo 5. Taki luźny kontakt, że spora dawka dystansu. Nikt nie dążył aby było inaczej i może dzięki temu to wszystko się jeszcze trzyma. I nawet się nie spotkaliśmy i nawet nie chce ?

 

W moim przypadku, kilka z tych osób chciało głębszych relacji.

Ograniczyłam się tylko do skypa. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Frau napisał:

W moim przypadku, kilka z tych osób chciało głębszych relacji.

Ograniczyłam się tylko do skypa. 

 

Tak jest lepiej, z pewnością. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Tak jest lepiej, z pewnością. 

 

Ale trzeba się czesać i biustonosz zakładać ? A w domu tego nie cierpię nosić ?

Edytowano przez Frau

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
18 minut temu, Frau napisał:

Ale trzeba się czesać i biustonosz zakładać ? A w domu tego nie cierpię nosić ?

Bosz co za poświęcenie ?

U mnie to nie co inaczej wygląda i że stanikiem rozstaje się tylko nocą, nie chce mieć krowich cycków ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
12 minut temu, Arkina napisał:

Bosz co za poświęcenie ?

U mnie to nie co inaczej wygląda i że stanikiem rozstaje się tylko nocą, nie chce mieć krowich cycków ?

I tu Ciebie zaskoczę. Nie pokaże Ci tego na skypie, ale to to, mom fajne ? Przyznaję, to efekt przybrania na wadze. Jeśli coś było małe, nabrało tkanki tłuszczowej, to wypełnia się i podnosi ? 

No. To pa ?

 

p.s. Jeśli chcesz zachować piekny i naturalny kształt piersi, musisz się udać do brafitterki. Te sklepowe lajbiki za 70 zł często je deformują. 

 Osobiście lubię koronkowe firmy Triumph.

Edytowano przez Frau

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Frau napisał:

I tu Ciebie zaskoczę. Nie pokaże Ci tego na skypie, ale to to, mom fajne ? Przyznaję, to efekt przybrania na wadze. Jeśli coś było małe, nabrało tkanki tłuszczowej, to wypełnia się i podnosi ? 

No. To pa ?

Moja droga ja wiem ze u ciebie wszystko leży jak ulał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Moja droga ja wiem ze u ciebie wszystko leży jak ulał ?

Sarkazm niepotrzebny ? Powiedziałam z czego to wynika. Paaa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Frau napisał:

Sarkazm niepotrzebny ? Powiedziałam z czego to wynika. Paaa ?

Nie, żaden Sarkazm. Postrzegam cię jako kobietę pełna kobiecości więc cycki są pierwszej klasy też ?

Miłego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Nie, żaden Sarkazm. Postrzegam cię jako kobietę pełna kobiecości więc cycki są pierwszej klasy też ?

Miłego. 

Taka uwaga od dojrzałej kobiety.

Kobiecość, to stan umysłu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Frau napisał:

Taka uwaga od dojrzałej kobiety.

Kobiecość, to stan umysłu ?

Też, ale też klasa, styl, świadomość własnej atrakcyjności. Wszystko się składa na to. Czasami idzie taka babka gdzieś  że sama nie omieszkam się nie odwrócić i popatrzyć z zachwytem. I to nie zazdrość żadna ani skłonnośc w kierunku kobiet ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Arkina napisał:

Nie wiem co odpowiedzieć bo nie ma dla mnie już teraz jednoznacznej odpowiedzi.

Moja wirtualna przyjaźń trwała 3 lata i była dla mnie czymś wspaniałym. Na początku wcale jej nie chciałam i gdy czułam, że coś ze strony tej osoby w moim kierunku coś się dzieje, jest zainteresowanie spore moją osobą, dużo pisze, robiłam wszystko aby zniechęcić ją do siebie. Niestety była tak uparta, że walczyła i nie zrażała się i to mnie przekonało w końcu. Później było już tylko lepiej, długie rozmowy, poznawanie się, wspieranie, dużo śmiechu. Wyraźnie dogadywaliśmy się i rozumieliśmy, coraz więcej o sobie wiedzieliśmy. Pochłonęła mnie ta znajomość na tyle, że chciałam wiedzieć jak wygląda i wiele innych rzeczy i działało to też na odwrót. Czuliśmy że to prawdziwa przyjaźń i cieszyliśmy, że gdzieś się odnaleźliśmy przypadkiem zupełnie. Jednak po ok 2,5 roku coś się zaczęło psuć, zainteresowanie spadło ze strony tej osoby, widziałam, że angażuje się w inne relacje. Nie było mi łatwo wówczas i pojawiało się coraz więcej nieporozumień po których zawsze wyciągałam rękę na zgodę czy byłam winna czy nie. Zwyczajnie nie chciałam stracić tej osoby a moja pewność siebie spadła. Po którejś sprzeczce już nie napisałam i czekałam na wiadomość choć wiedziałam, że i tak jej nie będzie. Po prostu dałam tej osobie odejść, bardzo mi przykro, że stało to się w taki sposób. Wiem jedno już nigdy nie zaangażuję się tak mocno z kimś w relację wirtualną. Odwyk od tej osoby nie był przyjemny...

Ale przenieśliście to na grunt realny?

Zazwyczaj jak znajomość jest intensywna to później musi ewoluować, inacz j się wypala. Nawet te relacje rzeczywiste też ewoluują,jakoś przekształcają się, rozwijają. 

Kumpelskie mogą trwać latami lecz częstotliwość rozmów też jest mniejsza z czasem.

 

Moja historia jest taka, że kiedyś blisko zakolegowałam się z kimś do dziś go bardzo cenię, jest wg mnie osobą o bardzo błyskotliwej inteligencji, myślałam że to potrwa latami, później trochę za bardzo się zaangażowałam, on chyba też, a z różnych powodów nie mogliśmy tego kontynuować jako związek i on to wiedział i ja, więc jak poznał realną kobietę, ja uciełam tą relację. Puściłam wolno. Później mieliśmy kontakt sporadyczny, taki kumplowsko-przyjacielski, sporadyczny, jednak jemu coś nie pasowało, moze czuł jakiś żal, że był okres, że się nie odzywałam, ale zrobiłam to dla siebie, żeby wrócić na odpowiednie tory, nie wiem, może tego nie rozumiał i po czasie zrobił się złośliwy wobec mnie, przykro mi było, bo naprawdę go lubiłam i ceniłam i znajomość mogłaby trwać latami. Moglibyśmy nawet przenieść to na grunt realny jako kumple, bo już po czasie nic do nie go nie mam, jedynie sympatia została.

No ale ja też nie dam po sobie jeździć i odpuściłam ten kontakt. Szczerze to nawet nie przypuszczałam że tak się zachowa.? Nic mu złego nie zrobiłam a zachował się jak zachował... Dlatego myślę, że nie ma sensu wchodzić w jakieś ułudne bliższe relacje tylko wirtualnie. Choć każda znajomość może być inna, wiadomo.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Już się kiedyś tutaj wypowiadałem (chyba) i jedno mogę jeszcze dodać. Przyjaciel wirtualny? Hmmm być może, ale jednak jak będziemy potrzebować przysłowiowej szklanki wody to nam poda w rozszerzeniu .jpg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 godzin temu, Maybe napisał:

Ale przenieśliście to na grunt realny?

Nie, mimo codziennego kontaktu nigdy się nie spotkaliśmy ? Były jakieś plany ale jak to bywa z planami ?

 

8 godzin temu, Maybe napisał:

Dlatego myślę, że nie ma sensu wchodzić w jakieś ułudne bliższe relacje tylko wirtualnie. Choć każda znajomość może być inna, wiadomo.

Teraz to ja też jestem mądrzejsza... 

 

Zdarzyło mi się jednak z kimś spotkać kogo poznałam w wirtualu,  przez przypadek bo był w moim mieście przejazdem akurat i mimo iż wirtualnie  się świetnie dogadywało np to już przy spotkaniu było trochę niemrawo i to z jego strony. Chyba się chłopak zestresował mną bo nawet drżenie rąk zauważyłam i zwyczajnie uciekał ode mnie wzrokiem  ? Nawet mnie to rozbawiło bo w necie taki kozak ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, Arkina napisał:

Nie, mimo codziennego kontaktu nigdy się nie spotkaliśmy ? Były jakieś plany ale jak to bywa z planami ?

 

Teraz to ja też jestem mądrzejsza... 

 

Zdarzyło mi się jednak z kimś spotkać kogo poznałam w wirtualu,  przez przypadek bo był w moim mieście przejazdem akurat i mimo iż wirtualnie  się świetnie dogadywało np to już przy spotkaniu było trochę niemrawo i to z jego strony. Chyba się chłopak zestresował mną bo nawet drżenie rąk zauważyłam i zwyczajnie uciekał ode mnie wzrokiem  ? Nawet mnie to rozbawiło bo w necie taki kozak ?

W necie jest wielu ludzi nieśmiałych, bo daje im to komfort kontaktu i możliwość otworzenia. W realu mogą być inni. 

Generalnie nigdy w necie nie szukałam znajomych, przyjaciół, bo nie czuję takiej ogromnej potrzeby (tzn na forach bo miałam też swój epizod z portalami randkowymi), jednak czasem się zdarza, że ktoś wyjątkowo fajny (wg mnie) zostaje znajomym na dłużej. Mam kumpele wirtualna od 15 lat. Pierwsze nasze kroki były na kaaaaaafffffffeee później wymieniliśmy się komunikatorami, mediami społecznościowymi, nr tel i tak to trwa... Z kolei innego kolegę (znajomość od 10 lat) który mieszka za granicą i nawet spotkaliśmy się z 3 razy, ale jako kumple. No i ten kolega co się na mnie obraził bez sensu, a ja jestem z tych co się nie narzuca i nie da też sobie wejść na głowę...i się rozeszlo. Ale to są takie wyjątki. 

Kiedyś dawno temu umawiałam się też na randki przez internet, to się napatrzyłam na te wszystkie rozbieżności. Niektórzy to nawet nie byli podobni do siebie na zdjęciu ;) Ale nie oceniam, może tak bardzo chcieli być kochani albo bzykani... ?

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
46 minut temu, Maybe napisał:

W necie jest wielu ludzi nieśmiałych, bo daje im to komfort kontaktu i możliwość otworzenia. W realu mogą być inni. 

Generalnie nigdy w necie nie szukałam znajomych, przyjaciół, bo nie czuję takiej ogromnej potrzeby (tzn na forach bo miałam też swój epizod z portalami randkowymi), jednak czasem się zdarza, że ktoś wyjątkowo fajny (wg mnie) zostaje znajomym na dłużej. Mam kumpele wirtualna od 15 lat. Pierwsze nasze kroki były na kaaaaaafffffffeee później wymieniliśmy się komunikatorami, mediami społecznościowymi, nr tel i tak to trwa... Z kolei innego kolegę (znajomość od 10 lat) który mieszka za granicą i nawet spotkaliśmy się z 3 razy, ale jako kumple. No i ten kolega co się na mnie obraził bez sensu, a ja jestem z tych co się nie narzuca i nie da też sobie wejść na głowę...i się rozeszlo. Ale to są takie wyjątki. 

Kiedyś dawno temu umawiałam się też na randki przez internet, to się napatrzyłam na te wszystkie rozbieżności. Niektórzy to nawet nie byli podobni do siebie na zdjęciu ;) Ale nie oceniam, może tak bardzo chcieli być kochani albo bzykani... ?

Owszem, net daje wiele możliwości ale też jest druga strona bo nigdy nie wie się  na ile to co piszą inni  jest prawdziwe. Kto się kryje pod danym nickiem i czego możesz się spodziewać po takiej osobie. Akurat portali randkowych nigdy nie miałam i raczej nie założę ale wiem co inni opowiadali i z czym się spotykali w takich miejscach. Nie zawsze to były negatywne komentarze jednak było ich sporo ale co niektórzy nawet miłości swoje znajdowali. 

Moja bytność na forach zaczęła się zupełnie przypadkiem, trafiłam na jakieś specjalistyczne bo potrzebowałam rady i trochę je czytałam i w niektórych wątkach zostawiłam parę komentarzy. Przez jeden mój komentarz rozbujała się niezła dyskusja a nawet awantura. Zwolennicy wzięli rozłożyli nade mną swój parasol ochronny i tak jakoś się zaczęło :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Arkina napisał:

Owszem, net daje wiele możliwości ale też jest druga strona bo nigdy nie wie się  na ile to co piszą inni  jest prawdziwe. Kto się kryje pod danym nickiem i czego możesz się spodziewać po takiej osobie. Akurat portali randkowych nigdy nie miałam i raczej nie założę ale wiem co inni opowiadali i z czym się spotykali w takich miejscach. Nie zawsze to były negatywne komentarze jednak było ich sporo ale co niektórzy nawet miłości swoje znajdowali. 

Moja bytność na forach zaczęła się zupełnie przypadkiem, trafiłam na jakieś specjalistyczne bo potrzebowałam rady i trochę je czytałam i w niektórych wątkach zostawiłam parę komentarzy. Przez jeden mój komentarz rozbujała się niezła dyskusja a nawet awantura. Zwolennicy wzięli rozłożyli nade mną swój parasol ochronny i tak jakoś się zaczęło :D

 

Sto lat temu też trafiłam na forum zupełnie przypadkiem....

W realu ludzie też kłamią lecz możesz to łatwiej zweryfikować, poza tym widzisz na żywo i możesz więcej wywnioskować z mimiki, mowy ciała, różnych manier, sposobie zachowania, dlatego łatwiej można się uchronić od rozczarowania, w necie tego nie widzisz, tylko literki. I co z tego że ktoś mądrze pisze, albo wesoło jak może okazać się zaniedbany lub zwyczajnie niewychowany...

Koleżanka poszła na piwo po pracy z facetem poznanym w necie, chciała małe a on kupił jedno duże i rozlał na pół, stwierdził że tak będzie taniej niż dwa małe ? była zszokowana bo była w stanie sama sobie zapłacić za to piwo ?

Ja kiedyś umówiłam się z kimś i okazało się że facet jest niepełnosprawny i nie powiedział mi o tym. Nic nie mam do niepełnosprawnych, ale może nie każdy chce tworzyć związek z kimś z obciążeniami, mając już swoich sporo. Może też zwyczajnie nie pociągać seksualnie, co też jest bardzo ważne w związku.......różne są dziwne sytuacje.

Dlatego ograniczam się przede wszystkim do reala, jeśli chodzi o poznawanie znajomych a tym bardziej partnerow. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
33 minuty temu, Maybe napisał:

Koleżanka poszła na piwo po pracy z facetem poznanym w necie, chciała małe a on kupił jedno duże i rozlał na pół, stwierdził że tak będzie taniej niż dwa małe ? była zszokowana bo była w stanie sama sobie zapłacić za to piwo ?

Masakra jaka oszczędność kosztów ? 

Miałam kolegę który na randki chodził do parku bo stwierdził że randki go za dużo kosztują :D

I już piszę, że mnie kasa nie nęci w mężczyznach aby nie było ;)

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 708
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • Vitalinka
      Na wschód od Edenu🙂
    • KapitanJackSparrow
      ja ! mialbym cię podejrzewać! w zyciu 😎 ps  ojj,  coś tam obejrzałem dalej, hmm lekko nie będzie, bo coś mnie intryguje i odrzuca zarazem...🤔 ale korzystając z okazji wrzucam dla przeciwwagi inną netflixową ekranizację powieści  Powrót do Edenu  nooooo-  iiii tooo się ogląda 😁
    • albatros
      Instalacja fotovotaiki jest energetycznie zależna od światła słonecznego. O wiele bardzej energetyczne są turbiny wiatrowe. które potrafią pracować nawet w nocy. Najnowsze turbiny wiatrowe z Chin są w kształcie kolumny 2.5 metra wysokości i niewiekliej średnicy do 90 cm. Obracają się cicho i wystarczy im niewielki przeciąg między budynkami. Przy dobrym wietrze mogą dać nawet do 2 kW energii i w dzień i w nocy.  
    • Nomada
      Sztuką jest szarość, niezmienność i zwykłą codzienność pokochać. No chyba, że się jest introwertykiem ; )       To prawda, ktoś kiedyś zapytał dlaczego istotę myślącą stawiam na pierwszym miejscu, swoją kobiecość odsuwając na drugi plan. Czy ktoś zrozumie gdy odpowiem, by być ponad podziałami?   I sto płci nas nie podzieli jeśli nie pozwolimy sobie odebrać tego, co nas wyróżnia od reszty fauny żyjącej na ziemi ;  )
    • Nafto Chłopiec
      Filiżankę do espresso 😎
    • Nafto Chłopiec
      Ale nie chcę za bardzo spamować, może ktoś się wybierze.
    • Nomada
      Ryboflamina- witamina B2   Ryboflawina (witamina B2) – co to jest? Ryboflawina (witamina B2) to organiczny związek chemiczny, który stanowi połączenie rybitolu i flawiny. Należy do witamin z grupy B i jest rozpuszczalna w wodzie. Ryboflawina występuje we wszystkich tkankach organizmu i jest niezbędnym składnikiem dwóch głównych koenzymów, mononukleotydu flawinowego (FMN) i dinukleotydu flawinoadeninowego (FAD). Te koenzymy odgrywają główną rolę w produkcji energii, funkcjonowaniu komórek, wzroście i rozwoju oraz metabolizmie tłuszczów, leków i steroidów. Bakterie jelitowe zasiedlające nasz przewód pokarmowy naturalnie wytwarzają wolną ryboflawinę, która może być wchłaniana przez jelito grube w ilościach zależnych od diety. Jednak nie wiadomo, w jakim stopniu synteza ta pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. W dobie powszechnej dysbiozy powodowanej kiepską dietą efektywność tej produkcji nie jest wiadoma, więc ryboflawina musi być dostarczana organizmowi z pożywienia. Co ciekawe, ryboflawina jest żółta i naturalnie fluoryzuje pod wpływem światła ultrafioletowego. Natomiast światło ultrafioletowe i widzialne może szybko inaktywować ryboflawinę i jej pochodne. Ciekawe Ryboflawina została wyodrębniona przez Richarda Kuhna w 1933 roku z drożdży, białka jaja kurzego i serwatki mlecznej. Czy ryboflawina jest szkodliwa? Intensywne żółte zabarwienie ryboflawiny sprawia, że jest powszechnie stosowana jako naturalny barwnik spożywczy – E101. Stosowanie barwników spożywczych w aspekcie zdrowia ludzkiego stanowi temat żywych dyskusji od wielu lat. Otóż w badaniach metodą in vitro (Merinas–Amo et al., 2019) wykazano, że stosowanie barwników (m.in. ryboflawiny) zwiększało wzrost komórek nowotworowych, ale nie indukowało uszkodzenia DNA ani modyfikacji metylacji DNA przy dopuszczalnych dziennych stężeniach (ADI). Naukowcy konkludują, że potrzebne są dalsze badania, które mogłyby potwierdzić pogląd, że przewlekłe spożywanie barwników spożywczych w dużej ilości przez całe życie nie jest wskazane. Ryboflawina – rola witaminy B2 w organizmie człowieka Ryboflawina bierze udział w licznych procesach, które są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest ważna w przebiegu podstawowych szlaków metabolicznych oraz w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Wspiera układ odpornościowy, układ nerwowy i ma kluczowy wpływ na wzrok. Ryboflawina (witamina B2): jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmów, odgrywa ważną rolę w procesach przemiany materii, bierze udział w procesie tworzenia czerwonych płytek krwi, reguluje ciśnienie krwi i pracę serca, odpowiada za naprawę DNA, odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, wpływa na prawidłową czynność nabłonka naczyń krwionośnych, skóry i błon śluzowych, bierze udział w metabolizmie tłuszczów, białek i węglowodanów, pośredniczy w wytwarzaniu energii, aktywuje oraz produkuje glutation (silny antyoksydant), odpowiada za syntezę kwasów tłuszczowych, aminokwasów, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, uczestniczy w syntezie hormonów (m.in. jest niezbędna do wydzielania kortyzolu „hormonu stresu” i insuliny), uczestniczy w metabolizmie niektórych leków, przemian folianów, witamin B3 i B5, występuje w siatkówce oka i uczestniczy w prawidłowym przebiegu procesu widzenia o zmierzchu. Suplementacja witaminy B2 wpływa na zmianę zabarwienia moczu na bardziej intensywny kolor. Zmiana zabarwienia moczu jest zatem fizjologiczna i nie ma powodu do obaw. Zofia Winczewska Magister farmacji Ryboflawina a migrena W starszym badaniu (Boehnke et al., 2008) opublikowanym w European Journal of Neurology, grupa 23 uczestników przyjmowała wysokie dawki (400 mg) ryboflawiny przez 6 miesięcy. Po ukończeniu zgłosili oni, że zarówno liczba, jak i czas trwania migren zmniejszyły się o około 50% po 3–6 miesiącach stosowania suplementu. W przeglądzie 11 badań klinicznych (Namazi et al., 2015) opublikowanym w International Journal for Vitamin and Nutrition Research stwierdzono, że stosowanie witaminy B2 może zmniejszyć zarówno częstotliwość, jak i czas trwania migreny, bez poważnych skutków ubocznych. Produkty bogate w ryboflawinę Ryboflawina (witamina B2) znajduje się w podrobach (wątroba, serce, nerki), produktach mlecznych (serach twarogowych, dojrzewających), drożdżach spożywczych, brokułach, orzechach oraz wzbogacanych produktach spożywczych np. płatkach śniadaniowych. Najwięcej witaminy B2 zawiera wątróbka wołowa – w 100 g jest 3,4 mg ryboflawiny. W czym jest ryboflawina? Grupa produktów spożywczych Przykład Mięso wołowina – wątróbka, serce, nerki, polędwica Ryby i owoce morza małże, łosoś, tuńczyk, ostrygi Produkty mleczne mleko i przetwory mleczne – jogurty, sery twarogowe, sery podpuszczkowe, sery dojrzewające Zielone warzywa brokuł, szpinak, szparagi, rukola, ogórki, karczochy, groszek zielony Orzechy i pestki migdały, orzechy włoskie, pestki słonecznika, kasztany jadalne Inne tofu, wzbogacane płatki śniadaniowe, drożdże spożywcze, grzyby, woda kokosowa Około 95% ryboflawiny w postaci koenzymów FAD lub FMN z żywności jest biodostępne do maksymalnie 27 mg na posiłek. Biodostępność wolnej ryboflawiny jest podobna do FAD i FMN. Ponieważ ryboflawina jest rozpuszczalna w wodzie, około 2 x więcej ryboflawiny jest tracone w gotowanej wodzie, niż gdy jest przygotowywana w inny sposób, na przykład na parze lub w kuchence mikrofalowej. Ryboflawina jest łatwo przyswajalna z pokarmów, choć może tracić część swoich cennych właściwości, np. pod wpływem światła słonecznego lub gotowania produktu w zbyt dużej ilości wody. Niedobór witaminy B2 Niedobór witaminy B2 występuje po dłuższym okresie niskiego jej spożycia. Objawy niedoboru witaminy B2: zapalenie kącików ust („zajady”), zaczerwienienie i suchość spojówek, łzawienie oczu, złuszczanie naskórka, zapalenie języka, łojotokowe zapalenie skóry, wypadanie włosów, skurcze mięśni, zawroty głowy. Niedobór ryboflawiny może także powodować dysfunkcję układu nerwowego czy endokrynnego. Ponadto u dzieci zbyt niski poziom ryboflawiny może spowodować spadek masy ciała, a nawet zatrzymanie rozwoju umysłowego. Nadmiar ryboflawiny – czy jest możliwy? Nie stwierdzono objawów nadmiernego spożycia ryboflawiny – jej nadmiar jest wydalany głównie z moczem. Ponadto nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć z przewodu pokarmowego jednorazowo więcej niż 27 mg. Duże dawki witaminy B2 powodują zmianę barwy moczu na jasną (mocz przyjmuje barwę wodnego roztworu ryboflawiny). Zalecane spożycie ryboflawiny Zapotrzebowanie na ryboflawinę jest zróżnicowane i zależy od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Aktualne Normy żywienia dla populacji Polski opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia wskazują następujące zalecane dzienne spożycie (RDA) na ryboflawinę (witaminę B2): Kobiety >19 lat – 1,1 mg Mężczyźni >19 lat – 1,3 mg Kobiety w ciąży – 1,4 mg Kobiety w okresie laktacji – 1,6 Dziewczęta 13–15 lat – 1,1 mg Dziewczęta i chłopcy 10–12 lat – 1 mg Chłopcy 13–15 lat – 1,3 mg Chłopcy 10–12 lat – 1 mg Dzieci 7–9 lat –0,9 mg Dzieci 4–6 lat –0,6 mg Dzieci 1–3 lat – 0,5 mg Niemowlęta 7–11 miesięcy – Niemowlęta do 6. miesiąca – 0,5 Kto ma zwiększone zapotrzebowanie na ryboflawinę? Seniorzy: wraz z wiekiem dochodzi do zwiększonego ryzyka niedoborów witamin w wyniku pogarszającego się wchłaniania i zmniejszonego spożycia wraz z dietą. Osoby aktywne fizycznie: wykorzystanie ryboflawiny przez organizm wzrasta w przypadku wzmożonej aktywności. Kobiety w ciąży i w czasie laktacji: ryboflawina jest ważna zarówno w rozwoju płodu, a następnie karmionego dziecka, jak i dla matki, która ma zwiększone zapotrzebowanie na witaminy w tych stanach fizjologicznych. Osoby stosujące niektóre leki: stosowanie chloropromazyny i spironolaktonu wpływa na obniżenie zawartości ryboflawiny w organizmie człowieka. Osoby z chorobą alkoholową: Niedobory ryboflawiny mogą wystąpić u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu, gdyż badania wskazują, że etanol wpływa zarówno na przyswajanie ryboflawiny, jak i jej uwalnianie z żywności. Osoby żyjące w stresie: Przewlekły stres może prowadzić do zwiększonej produkcji hormonów stresu (np. kortyzolu), które powodują ubytek witamin i składników mineralnych z organizmu. Zwiększone zapotrzebowanie pojawia się u chorych na nowotwory, nadczynność tarczycy, mających problemy z jelitami i wątrobą, u młodzieży w czasie intensywnego wzrostu, osoby odchudzające się. Optymalny poziom witaminy B2 w organizmie można utrzymać, stosując różnorodną i zbilansowaną dietę. Gdy zapotrzebowanie jest większe, można zastosować suplementację ryboflawiny jako monoskładnika lub w formie kompleksu witamin z grupy B. Zawsze jednak warto skonsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą.
    • Nomada
      To tylko grafika  ;  )
    • Vitalinka
      To w sumie jest tylko ok, z wymienionych powyżej przez autora tematu.
    • Vitalinka
      Piszesz o mężczyznach patologicznych, bądź zakompleksionych nastolatkach.
    • Vitalinka
      Istnieje też kruche wytrawne.
    • Vitalinka
      zostanę modelką dloni! Będę nosić wszystko!!!
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • la primavera
      ,,To był zwykły przypadek " Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego. Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał.  Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid.  I co myślą o zemście. I co zrobią.    Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową. Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem. Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą.     
    • Vitalinka
      Trzeba obejrzeć wszystkie cztery, poznamy róznicę pomiędzy ekranizacją i jej wariacjami reżyserskimi, a  luznym "na podstawie powieści".😉
    • Vitalinka
      Ale świnia! Strasznie Ci wpółczuję😢
    • Vitalinka
      Co dostałeś na Dzień Chłopaka?🙂
    • Vitalinka
      Oczywiście, że tak, wszystko wynosi się z domu, to rodzic jest wzorcem. No chyba, że mieszkają w slumsach, albo spotka ich wojna, trauma to wtedy nie za wszystko. Chociaż, też ostateczny wpływ na wszelkie nieszczęścia mają oni i ich reakcje.  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      miaw jazz
    • Vitalinka
      otatnie ciepłe dni  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Zyraf jest ok🙂 Mówisz, że programista?🙃 Niech emotki przywróci🙃
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...