Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


gość

Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Polecane posty



Arkina
5 minut temu, Pieprzna napisał:

I tak z przyjaźni znowu zrobiliśta burdel ?

Wypraszam sobie, niewinna jestem to @Bledny z @BrakLoginu jak zawsze ?

Maja chłopaki diabła z skóra i trzeba chyba przywyknąć ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
33 minuty temu, Pieprzna napisał:

I tak z przyjaźni znowu zrobiliśta burdel ?

W razie czego winny jest pod ręką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
36 minut temu, Pieprzna napisał:

I tak z przyjaźni znowu zrobiliśta burdel ?

Pieprzna a co tobie? Nie bądź zazdrosna, przecież wiesz że ja cię...?

...no że serca mega przyjacielem jesteś ?

34 minuty temu, Arkina napisał:

Wypraszam sobie, niewinna jestem to @Bledny z @BrakLoginu jak zawsze ?

Maja chłopaki diabła z skóra i trzeba chyba przywyknąć ?

Tak to my, łone niewinne som i nie zasługują na tak chłodne słowa?

 

 

Pieprzna!!! Bo ja cię przez kolano przewine ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
20 godzin temu, BrakLoginu napisał:

W BydgoszczU*

Nie żebym się czepiał, ale od czasów Rostowskiego jedynie taka forma jest poprawna :P


Ja zawsze płacę za kobietę i nie musi być to moja kobieta, czy nawet potencjalna partnerka. Wiadomo jak idzie się z kumpelą na piwo, a ona się uprze to ciężko wyperswadować. No, ale jak ktoś idzie na randkę i takie akcje odstawia facet to żenuła.
Na miejscu kobiety już bym się z takim nie spotkał, nawet jakby był jakimś cudem i ogólnie pasował.

Jaki znowu "cipek", a jak ona to sponsorka? :P


W sumie kiedyś się zastanawiałem jak facet może pozwolić kobiecie, by go utrzymywała? Rozumiem sytuacje losowe jak np. utrata zatrudnienia, choroba itd. No, ale bycie utrzymankiem?
Z drugiej strony miałem kobietę, która nie garnęła się do pracy i też mi jakoś to nie przeszkadzało, ale dobrze, by kobieta jednak się spełniała w czymś. Jeśli lubi być tzw. "kurą domową" to spoko, ale według mnie powinna mieć jakieś zajęcie, pracę, czy coś, co dawałoby jej przynajmniej jakąś satysfakcję.
A dziś przeważnie młode to "leże i pachnę" i bez obrazy drogie panie, bo akurat nikogo nie wrzucam do tego worka, ale są takie przypadki i jest ich co raz więcej. Jak i też panów leżących z bro przed tv tzw. "pierdzących w stołek" :D

Młode? Myślę że starych takich jest więcej...

Niech każdy robi co chce i żyje jak chce.

Ich sprawa. Jednak niesie to za sobą spore niebezpieczeństwo, gdy jedno jest na utrzymaniu drugiego. Później tkwią w takich związkach na siłę albo po prostu wolą znosić "śmierdzące skarpety" żywiciela, bo tak im po prostu wygodnie. Jeśli je to uszczęśliwia to ok. Mnie by wpędziło w depresję. Poza tym dla mnie życie bez pracy to nuda, rutyna, powtarzalność czynności......mimo wielu obowiązków domowych, nie ma jak to wyjść do pracy, do ludzi...gdzie też wkurwiają ale jest urozmaicenie ?

Choć miałam znajomą, której mąż był tirowcem, jak wyjeżdżał, ona czasu nie marnowała, zwyczajnie romansowała z innymi, odłogiem nie leżała, tyle że jak przyjeżdżał, liczyła dni do jego wyjazdu. Kasę miała, nic nie robiła, a jeszcze rozrywki miała. Tyle że do takiego życia i oszustwa też trzeba mieć charakter, charakter suki.

Nie wnikam, jeśli obu to nie przeszkadza to może mnie dziwić, ale wisi mi to koło pisi jak to się mówi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Arkina napisał:

Teraz musisz zbadać poziom rozsądku u mnie ?

Kombinuj ?

 

W kombinowaniu jestem cienki bolek :P
Dobra.... tak pomiędzy 500-1000zł? :P

55 minut temu, Arkina napisał:

Maja chłopaki diabła z skóra i trzeba chyba przywyknąć ?

Niby, że ja? ?

8 minut temu, Maybe napisał:

Młode? Myślę że starych takich jest więcej...

Możliwe, że i starsze lubią wygodę, ja tak z autopsyjnych obserwacji stwierdziłem, o tych młodych.

8 minut temu, Maybe napisał:

Choć miałam znajomą, której mąż był tirowcem, jak wyjeżdżał, ona czasu nie marnowała, zwyczajnie romansowała z innymi, odłogiem nie leżała, tyle że jak przyjeżdżał, liczyła dni do jego wyjazdu. Kasę miała, nic nie robiła, a jeszcze rozrywki miała. Tyle że do takiego życia i oszustwa też trzeba mieć charakter, charakter suki.

Nie wnikam, jeśli obu to nie przeszkadza to może mnie dziwić, ale wisi mi to koło pisi jak to się mówi.

Nie wiem czego ludzie szukają poza związkiem, po kij się wiążą? A jak partner/partnerka nie odpowiada to lepiej zmienić niż, by miały być zachowane jakieś pozory. Rozumiem, że w tym przypadku czysta kalkulacja, bo jednak faceta sporą część czasu nie było w domu to tak sobie ten świat urządziła  "sprytnie".
Według mnie jak chcą skoki w bok i obie strony się na to godzą, to to jest ich sypialnia i niech robią, co chcą. Grunt, by jedna strona drugiej nie krzywdziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
34 minuty temu, BrakLoginu napisał:

W kombinowaniu jestem cienki bolek :P
Dobra.... tak pomiędzy 500-1000zł? :P

Aha, czyli jednak mam operować konkretnymi kwotami. 

Dobsze, zatem buty górskie mieściły się w tym przedziale ?

 

39 minut temu, Maybe napisał:

Choć miałam znajomą, której mąż był tirowcem, jak wyjeżdżał, ona czasu nie marnowała, zwyczajnie romansowała z innymi, odłogiem nie leżała, tyle że jak przyjeżdżał, liczyła dni do jego wyjazdu. Kasę miała, nic nie robiła, a jeszcze rozrywki miała. Tyle że do takiego życia i oszustwa też trzeba mieć charakter, charakter suki.

A jesteś pewna że ten tirowiec to taki swiety był? ? Nie to że usprawiedliwiam owa Panią ale nie sądzę aby tak uchodziło jej to płazem skoro była na językach. A jak znam facetów to oni o swoich zdobyczach to chwalą się wszem i obec. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
55 minut temu, Bledny napisał:

Pieprzna!!! Bo ja cię przez kolano przewine ?

Jest kilka tematów do pitu pitu typowego więc fajnie by było gdyby reszta została merytoryczna. Pierdolnik się robi na tym forum. Jeśli chcemy odbić od głównego tematu polecam użyć plusika przy cytowaniu. Można wtedy wyjść z tematu i napisać odpowiedź w innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Jest kilka tematów do pitu pitu typowego więc fajnie by było gdyby reszta została merytoryczna. Pierdolnik się robi na tym forum. Jeśli chcemy odbić od głównego tematu polecam użyć plusika przy cytowaniu. Można wtedy wyjść z tematu i napisać odpowiedź w innym.

Sorry ze sie wtrącam, jeżeli chodzi o offtop to moje doświadczenie mi mówi że skoro administracja nie krzyczy to jest sytuacja do przyjęcia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Jest kilka tematów do pitu pitu typowego więc fajnie by było gdyby reszta została merytoryczna. Pierdolnik się robi na tym forum. Jeśli chcemy odbić od głównego tematu polecam użyć plusika przy cytowaniu. Można wtedy wyjść z tematu i napisać odpowiedź w innym.

Powiedz to Maryś bo ona tylko minusy zna.

Ale o co się tobie rozchodzi? Czy ten temat jest tak ważny? Wirtualna znajomość?  

No cóż, skoro tak to oddaję temat. Nie mogę się wypowiadać bo nawet wirtualna znajomość zaciągnę do łóżka? taki jestem noooo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
28 minut temu, BrakLoginu napisał:

 

Możliwe, że i starsze lubią wygodę, ja tak z autopsyjnych obserwacji stwierdziłem, o tych młodych.

Nie wiem czego ludzie szukają poza związkiem, po kij się wiążą? A jak partner/partnerka nie odpowiada to lepiej zmienić niż, by miały być zachowane jakieś pozory. Rozumiem, że w tym przypadku czysta kalkulacja, bo jednak faceta sporą część czasu nie było w domu to tak sobie ten świat urządziła  "sprytnie".
Według mnie jak chcą skoki w bok i obie strony się na to godzą, to to jest ich sypialnia i niech robią, co chcą. Grunt, by jedna strona drugiej nie krzywdziła.

Młode dla mnie to są moje córki i one akurat są zaradne i samodzielne, ale jedna z nich mi ostatnio powiedziała że jej rówieśnicy na utrzymaniu rodziców często, kompletnie niezaradni, a niektórzy w depresji. Może coś w tym jest. Pokolenie chwalonych pod niebiosa za nic, pokolenie samych wyjątkowych zderzyło się z rzeczywistością. I to dotyczy się facetów i kobiet takich w wieku po studiach.

 

Dla mnie też jest nie do pojęcia tkwienie w związku który się wypalił. Oszukiwanie siebie nawzajem, stosowanie gierek i robienie z partnera rogacza to nie moja bajka....jak się psuje to się naprawia a jak się nie da, to każdy idzie w swoją stronę. Życie jest jedno, przelatuje między palcami, trzeba żyć dobrze, szczęśliwie, otwarcie i szczerze. Wtedy wszystko jest proste. Ale do tego trzeba być samodzielnym i niezależnym finansowo.

Myślę że bardzo mało jest związków otwartych. Zazwyczaj nie przetrwają próby czasu, zazdrość bierze górę, później wypominanie i lament, albo płacz w poduszkę. Nie znam żadnego takiego zwiazku, co nie znaczy, że ich nie ma. Ale chyba bardzo niewiele. Myślę że do takiego układu trzeba być naprawdę dobrymi przyjaciółmi i bardzo dojrzałymi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

A piszcie sobie co chcecie. Ja moderatorką nie jestem. Przepraszam, że się wtrąciłam. Skoro zakończony wątek przyjaźni to spadam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Arkina napisał:

Aha, czyli jednak mam operować konkretnymi kwotami. 

Dobsze, zatem buty górskie mieściły się w tym przedziale ?

 

A jesteś pewna że ten tirowiec to taki swiety był? ? Nie to że usprawiedliwiam owa Panią ale nie sądzę aby tak uchodziło jej to płazem skoro była na językach. A jak znam facetów to oni o swoich zdobyczach to chwalą się wszem i obec. 

Na pewno nie był ale jaki sens ma taki związek? Oboje się oszukiwali a jak zjeżdżał do domu to warczeli i znosili.

Ona miała taki charakter że po niej spływało i dobrze. Bo co kogo obchodzi. Jednak ona czasem się zapominała i facetów koleżanek nawet wyrywała ;) mojego też próbowała, ale chyba się wystraszył że to zmowa ? i mi pokazał karteczkę z jej nr tel i tekstem "zadzwoń dziś" jaką mu wcisnela na imprezie ? a może nie był zainteresowany rzeczywiście. Potem się dowiedziałam że to nie pierwszy jej taki numer. Oczywiście przed mężem grała świętą. Była świetna na imprezy, ale jej związek mnie zadziwiał.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
20 minut temu, Maybe napisał:

Na pewno nie był ale jaki sens ma taki związek? Oboje się oszukiwali a jak zjeżdżał do domu to warczeli i znosili.

Ona miała taki charakter że po niej spływało i dobrze. Bo co kogo obchodzi. Jednak ona czasem się zapominała i facetów koleżanek nawet wyrywała ;) mojego też próbowała, ale chyba się wystraszył że to zmowa ? i mi pokazał karteczkę z jej nr tel i tekstem "zadzwoń dziś" jaką mu wcisnela na imprezie ? a może nie był zainteresowany rzeczywiście. Potem się dowiedziałam że to nie pierwszy jej taki numer. Oczywiście przed mężem grała świętą. Była świetna na imprezy, ale jej związek mnie zadziwiał.

 

A to taki numer?  Że też inne baby ja nie zlinczowały ? Do dziś pamiętam sytuację z pracy kiedy to moja koleżanka nie jakaś zaufana ale zdziwiła mnie jej szczerość bo wyznała mi że ma romans z klientem swoim i to nawet wiedziałam którym. Oczywiście żonaty facet a ona rozwódka i jak potrzebująca to go miała za potrzeba ? A że niezbyt duże miasto a ona niezbyt trzymała język za zębami to później postanowiła się przenieśc bo  ludzie przestawali do niej  przychodzić ? A jak dostała przeniesienie to zastanawiała się czy kierownikowi nie zaproponować obiadu z wdzięczności i mnie pyta o zdanie ? Więc mówię jej wprost, Ewka wiesz jak mnie przydzielili lokal to mi nie w głowie były takie pomysły. Podziękowałam jedynie i chciałam pokazać, że decyzja kierownika nie była błędna więc starałam się aby lepiej prosperował punkt ale używając technik sprzedaży a nie innych ? No dobra skończyłam na prosperującym punkcie a dalej ugryzłam się w język. 

29 minut temu, Pieprzna napisał:

A piszcie sobie co chcecie. Ja moderatorką nie jestem. Przepraszam, że się wtrąciłam. Skoro zakończony wątek przyjaźni to spadam.

Nie jest zakończony, zresztą każdy może swoje opinie wygłaszać. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
17 minut temu, Arkina napisał:

A to taki numer?  Że też inne baby ja nie zlinczowały ? Do dziś pamiętam sytuację z pracy kiedy to moja koleżanka nie jakaś zaufana ale zdziwiła mnie jej szczerość bo wyznała mi że ma romans z klientem swoim i to nawet wiedziałam którym. Oczywiście żonaty facet a ona rozwódka i jak potrzebująca to go miała za potrzeba ? A że niezbyt duże miasto a ona niezbyt trzymała język za zębami to później postanowiła się przenieśc bo  ludzie przestawali do niej  przychodzić ? A jak dostała przeniesienie to zastanawiała się czy kierownikowi nie zaproponować obiadu z wdzięczności i mnie pyta o zdanie ? Więc mówię jej wprost, Ewka wiesz jak mnie przydzielili lokal to mi nie w głowie były takie pomysły. Podziękowałam jedynie i chciałam pokazać, że decyzja kierownika nie była błędna więc starałam się aby lepiej prosperował punkt ale używając technik sprzedaży a nie innych ? No dobra skończyłam na prosperującym punkcie a dalej ugryzłam się w język. 

 

Ta twoja znajoma to chociaż wolna była....to on krzywdził rodzinę w zasadzie. Znam też 2 osoby, których romans zaczął się gdy byli w innych związkach, nieudanych związkach i później rozstali się z dotychczasowymi partnerami/kami i stworzyli udane związki. Różnie to bywa. Ludzie czasem popełniają błędy. Ale zazwyczaj dzieje się to od razu, a nie że latami ciągnie się romanse. Nie uważam żeby było to fajne, ale takie jest życie, czasem nie tylko o seks chodzi.

Najgorsze podrywy, to na biednego misia: żona mnie nie rozumie, głową ją ciągle boli, nie dba o nie itp. To od razu wiadomo o co chodzi. Biedny miś nie wie jak się rozwieść.?? Co za fajtłapa i tchórz, a raczej cwaniak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
38 minut temu, Maybe napisał:

Najgorsze podrywy, to na biednego misia: żona mnie nie rozumie, głową ją ciągle boli, nie dba o nie itp. To od razu wiadomo o co chodzi. Biedny miś nie wie jak się rozwieść.?? Co za fajtłapa i tchórz, a raczej cwaniak ;)

? Muszę zmienić taktykę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Bledny napisał:

? Muszę zmienić taktykę ?

No koniecznie, to już tak oklepane że szok. Podrywaj na przyjaciela albo hobby ?

 

Pasuje do tematu i mówię ci, że bardziej chwytliwy podryw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Maybe napisał:

No koniecznie, to już tak oklepane że szok. Podrywaj na przyjaciela albo hobby ?

 

Pasuje do tematu i mówię ci, że bardziej chwytliwy podryw

Ale jedyny przyjaciel jakiego wtedy miałem to kolega swojej żony więc...podrywałem pomimo ?. A tak naprawdę to zakumplowalem się z nim by nic nie podejrzewał ?. Nie przemyślałem tylko że jak pójdę z nim na piwo to nie będę miał czasu kiedy ona będzie miała wolna chatę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Bledny napisał:

Ale jedyny przyjaciel jakiego wtedy miałem to kolega swojej żony więc...podrywałem pomimo ?. A tak naprawdę to zakumplowalem się z nim by nic nie podejrzewał ?. Nie przemyślałem tylko że jak pójdę z nim na piwo to nie będę miał czasu kiedy ona będzie miała wolna chatę ?

Nic nie rozumiem Błędny to była jego żona czy twoja w końcu ???? czy wasza wspólną? może jestem zmęczona i cos mi nie styka ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
53 minuty temu, Maybe napisał:

Najgorsze podrywy, to na biednego misia: żona mnie nie rozumie, głową ją ciągle boli, nie dba o nie itp.

W kwestii najgorszych podrywów. W pracy, klient do mnie kiedys: 

1. Chętnie bym Panią zaprosił na kawę. Więc mu mówię, że raczej nie da rady a on do mnie ze w razie czego gdyby był maz to on o niego nie będzie zazdrosny ?‍♀️

2. Z chęcią bym Panią zabrał gdzies na jakąś wyspę i byśmy sobie tak leżeli w tych maseczkach bez ubrań i opalali ?‍♀️

3. O której Pani kończy? ?‍♀️

4. Kupię od Pani to pod warunkiem że wyjdzie Pani na kawę że mną ?‍♀️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
13 minut temu, Maybe napisał:

Nic nie rozumiem Błędny to była jego żona czy twoja w końcu ???? czy wasza wspólną? może jestem zmęczona i cos mi nie styka ???

To była jego żona ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
19 minut temu, Bledny napisał:

Ale jedyny przyjaciel jakiego wtedy miałem to kolega swojej żony więc...podrywałem pomimo ?. A tak naprawdę to zakumplowalem się z nim by nic nie podejrzewał ?. Nie przemyślałem tylko że jak pójdę z nim na piwo to nie będę miał czasu kiedy ona będzie miała wolna chatę ?

Słyszałam że kumple mają zasady i kobiet sobie nie podprowadzają ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
6 minut temu, Arkina napisał:

Słyszałam że kumple mają zasady i kobiet sobie nie podprowadzają ?

Najpierw byłem jej kolegą ? 

Oj tam zostawmy, to było dawno i nieprawda. Nawet nie pamiętam jak miał na imię ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Bledny napisał:

Najpierw byłem jej kolegą ? 

Spozniony zapłon czy co? ? Czy kolega ci uświadomił że jest świetna ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Bylem jej kochankiem ale jej facet zaczął wariować podejrzewając mnie o kontakty ze swoją żoną. Wtedy zacząłem chodzić z nim na piwo by przestał swirować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...