Skocz do zawartości


Polecane posty

MXY
13 godzin temu, la primavera napisał:

Pachnie Ci w domu ziołami. Sama radość w odwiedziny przychodzić.

Ale normalną czarną herbatę, kawę czy mineralną z marketu tez masz na wypadek gości którzy naturę najbardziej lubią oglądać, jeść juz niekoniecznie?

A to zależy co akurat robię z zielskiem, ale takie polne zioła to za bardzo nie pachną ?

 

Oczywiście, znajdzie się coś ?, ogólnie to się zniechęciłam do zachęcania ludzi do medycyny naturalnej, po tym jak zaoferowałam sąsiadom grzybka tybetańskiego i dziwnie się patrzyli, stwierdzili, że oni takich dziwactw nie będą spożywać, albo jak poczęstowałam sokiem z pokrzyw kolegę mojego brata, który był na mocnym kacu i sok miał mu dostarczyć minerałów. Koleś nie dość że mało nie zwymiotował, to jeszcze zaczął sobie wkręcać, że go pali od środka, potem też patrzył na mnie jak na wariatkę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

Też nie lubię pokrzywy. Zapachu, smaku, niczego z pokrzywy nie znoszę. 

Może jest tak, że jeżeli coś nam nie smakuje to nie powinniśmy tego jeść, bo to znaczy, że nam nie służy? 

14 godzin temu, omam napisał:

posty gości...sporo tego

To chyba dobrze? 

Skoro forum jest otwarte dla gości to goście są. W tym i ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
3 godziny temu, la primavera napisał:

To chyba dobrze? 

Skoro forum jest otwarte dla gości to goście są. W tym i ja.

gość w dom, Bóg w dom!

ogólnie...fajniej by było gdyby goście się jednak rejestrowali :) 

Większość jednak zadaje pytanie, zakłada temat..i na tym się niestety kończy...ludzie widmo trochę (mówię od razu, że nie tyczy się to wszystkich)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
2 godziny temu, omam napisał:

 

Większość jednak zadaje pytanie, zakłada temat..i na tym się niestety kończy...ludzie widmo trochę (mówię od razu, że nie tyczy się to wszystkich)

 

 

,,To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem" według Bułhakowa.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nieperfekcyjna

"Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz". 

Ciężko opisać słowami o czym jest książka. To po prostu trzeba przeczytać... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Faktury, kosztorysy i inne takie, nudne jak cholera :)

Ksiazki czytalem dawniej, teraz slepota i chyba troche lenia.Lubie Wilbura Smitha za serie o RPA w czasach Burow.I Forsytha.

25 minut temu, Nieperfekcyjna napisał:

"Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz". 

Ciężko opisać słowami o czym jest książka. To po prostu trzeba przeczytać... ?

Byłem w Oswiecimiu i w Stutthofie.Widziałem.Wiecej nigdy tam nie wejde.To przekracza ludzkie wyobrażenie.Gdyby można było, winnyh torturowałbym latami, zeby chociaz w częsci odczuli cierpienia swoich ofiar.Niestety wszyscy juz zdechli.

To samo tyczy sie winnych Katynia, Wołynia itp.

Siostra mojego dziadka siedziala 10 miesiecy w Majdanku, dziadek wyciagnal ja chyba za łapówki.Do konca zycia miała uraz psychiczny.

Edytowano przez Janek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Przed świętami to ,, najlepsze ciasta siostry Anastazji".

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hole

Zaczęłam czytać "Obserwuję Cię" Teresy Driscoll. Pochłania się ją w maksymalnie szybkim tempie, zwłaszcza ze względu na zwroty akcji i nowe postacie. 

Jestem cholernie ciekawa zakończenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Ostatnio przeczytałam trylogię ,, Mroczna Moskwa" . To taki szpiegowski thriller. Szwedzki finansista wyjeżdża do  pracy do Moskwy, byle dalej od wydarzen, których wspomnienia nie dają mu spać. 

Rosja jest pokazany jako kraj gdzie,, małych złodziejaszków wieszają a wielkim się kłaniają", jako kraj przesiąknięty korupcją, przemocą, szantażem i brakiem jakiegokolwiek szacunku dla człowieka. Taki kraj, gdzie - parafrazując prawo kanapki spadającej masłem w dół- wszystko co może cię spotkać złego, spotka cię, jeśli tylko ktoś tak postanowi. 

Trzecia część dzieje się w Szwecji gdzie rosyjskie długie ręce budzą uśpionych szpiegów, którzy mieli nadzieję, że nigdy to nie nastąpi. To też ich dramat. Dramat braku wyboru.

W książkach jest wiele sytuacji w których można znaleźć podobieństwo do tych, które wydarzyły się naprawdę. Niedokładnie takie same, bo książka jest fikcją literacką ale łatwo je wyłapać. Chodorkowski, Litwinienko nie są wymieniani z nazwiska ale ich historiami są obdarzeni inni bohaterowie. 

Całkiem niezła seria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

Skończyłem czytać Psy i ludzi Aleksandra Cieśli, postapokaliptyczną powieść zahaczającą o tematy wojenne. Historia dość spokojna, wyważona, choć i akcji nie brakuje. To historia splatająca losy kilkorga bohaterów pochodzących z zupełnie różnych światów – egzystującego na uboczu starca, uczącego się życia syntetycznie wyprodukowanego sztucznego człowieka, próbującego odnaleźć swoje przeznaczenie w nowych realiach żołnierza i wyjątkowo inteligentnego psa.

Swoim stylem książka przypominała mi Gwiazdozbiór psa, więc jeśli komuś podobała się powieść Hellera, poczuje się jak w domu. Powieść trafi do sprzedaży już niedługo. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Sapiens. Od zwierząt do bogów"

Nie wiem, bo dopiero jestem na początku ale chyba jednak mnie nie zachwyci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

W międzyczasie poprawiłem Królika w lunaparku oraz Szaraka na studniówce – dwie powieści Michała Biardy, w obu występują różnorodne postacie, których wątki się ze sobą przeplatają. Bardzo fajnie napisane powieści z nieco skomplikowaną fabułą, co niekiedy rodziło sporo problemów, ale myślę, że efekt jest bardziej niż zadowalający. :D

A obecnie czytam przewodnik po Białymstoku. Bardzo interesujące miasto, chyba się tam wybiorę. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Rutherford  -  "Nowy Jork", "Paryż"

w planach jeszcze Rosja i Londyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
5 godzin temu, Layne napisał:

"Cień wiatru"

czytałam...chętnie wróciłabym do tej książki.. na pewno polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
3 minuty temu, omam napisał:

czytałam...chętnie wróciłabym do tej książki.. na pewno polecam

Dopiero 90 stron za mną. Ciekawa. Nie odpycha. Dostałem na urodzinesy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
Napisano (edytowany)
12 minut temu, Layne napisał:

Dopiero 90 stron za mną. Ciekawa. Nie odpycha. Dostałem na urodzinesy.

dobry prezent

osobiście..dobrze mi się ją czytało..muszę ją odkurzyć :)

 

a czytałeś już coś Zafona, czy to pierwszy raz?

Edytowano przez omam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
51 minut temu, omam napisał:

czytałeś już coś Zafona, czy to pierwszy raz?

Byłem Zafonową dziewicą...

W dniu 16.03.2019 o 23:38, endriu napisał:

Powieść trafi do sprzedaży już niedługo

A to Ty tak przedpremiorowo masz dostęp. Tłumaczem jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu
15 minut temu, Layne napisał:

A to Ty tak przedpremiorowo masz dostęp. Tłumaczem jesteś?

Redaktorem i korektorem. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Dwie książki naprzemiennie: dosyć wciągającą powieść Morfina Szczepana Twardocha, której akcja toczy się w okupowanej Warszawie, i  Krótką historię czasu Hawkinga, która w podobno przystępny sposób ma mnie wprowadzić w coś, o czym nie mam zupełnie pojęcia, tj. w teorie dotyczące powstania wszechświata i jego ewentualnego końca. Zobaczymy, czy dobrnę do końca i czy będę po tej lekturze choć trochę mądrzejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
57 minut temu, aliada napisał:

Krótką historię czasu Hawkinga

Też chcę kiedyś przeczytać. 

2 godziny temu, omam napisał:

czytałeś już coś Zafona

A Ty?

Polecicie coś z tajemnicą w tle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Wszystkie książki Zafona są z tajemnicą w tle. O ile przy pierwszej czyli ,,Cieniu wiatru" to zachwyca, ciekawi, wciąga to przy kolejnych ,, Gra anioła" ,, Marina" ma się wrażenie, jakby czytało się ciągle tę samą książkę.

,, Labiryntu..." już nie czytałam. Ile można chodzić nocami po zaułkach Barcelony. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
21 godzin temu, Layne napisał:

A Ty?

jestem w trakcie Gry Anioła..jak przeczytam całość, dam znać...ale podoba mi się jego styl pisania..zobaczymy

 

21 godzin temu, Layne napisał:

Polecicie coś z tajemnicą w tle

książka, którą dobrze mi się czytało to także "Ósemka" Katherine Neville...sporo wątków jednocześnie...szachy...tajemnice

Dan Brown również leci na tajemnice i zagadki - jak najbardziej polecam tego autora

 

Jeżeli masz za sobą intrygujące powieści, zapodaj :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

 

44 minuty temu, omam napisał:

Dan Brown również leci na tajemnice i zagadki - jak najbardziej polecam tego autora

 

Jeżeli masz za sobą intrygujące powieści, zapodaj

Wyklęty" Mastertona był fajny. Proste, ale chwytliwe. Coben też ciekawie pisze. Jest zagadka i non stop coś się dzieje.

Nie dawno oglądałem "Kod Leonarda..." na podstawie Browna. ?

Aaaa i jeszcze Darda fajnie pisze. "Dom na wyrębach" bardzo mi się podobał i "Czarny wygon" też był niezły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
45 minut temu, Layne napisał:

Wyklęty" Mastertona był fajny. Proste, ale chwytliwe. Coben też ciekawie pisze. Jest zagadka i non stop coś się dzieje.

Nie dawno oglądałem "Kod Leonarda..." na podstawie Browna. ?

Aaaa i jeszcze Darda fajnie pisze. "Dom na wyrębach" bardzo mi się podobał i "Czarny wygon" też był niezły

no i będzie co czytać po Zafonie! podziękował :salut:

Co do filmu - też oglądałam...na duży plus!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...