Skocz do zawartości


Polecane posty

Maybe

Nie mam już co czytać, więc czas na odwiedziny Polski... audiobooki są ok ale trzeba bardzo się pilnować z uwagą. Dlatego czytanie jest łatwiejsze. 

 

A więc ostatnio G.Orwela, 1984 - po raz kolejny. Bardzo aktualne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Geosmina

Przeczytałam "W drodze" Jacka Kerouaca.O pokoleniu bitników. Książka nie  zrobiłaby na mnie ważenia i może pozostawiła jedynie niesmak,gdyby ta grupa ćpunów , degeneratów  i odszczepieńców nie przeszła do historii za sprawą swoich poematów, na przykład  z przypisu do "Skowytu" Ginsberga 
"....Włóczęga jest równie święty jak serafin! szaleniec jest święty jak święta
jesteś ty moja duszo!


"Jaki sfinks z cementu i aluminium rozbił im czaszki i wyjadł mózg i wyobraźnię?"

Jest tam William S. Burrough, który na jednej z pijackich  zabaw mierząc z broni w szklankę na głowie swojej żony, trafił w głowę .W młodości odciął sobie palec dla męskiej prostytutki, żona najwidoczniej była tym  niezrażona.Ale to już z biografii
Ta książka to jak "koncert tysiąca głosów wykrzyczany wprost do ucha...."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Geosmina

Dzisiaj zaczęłam i dziś skończyłąm czytać książkę "Sekta egoistów" Érica-Emmanuela Schmitta. Paryż(muszę tam w końcu pojechać!)archiwa,,biblioteki; chwilami trochę klimat jak w  powieściach  Zafona. Jeszcze nieprzemyślana treść,jeszcze się kłębią podobne postaci z filozofii i psychiatrii;)) Położę się spać  myśląc o tym egoiście.....

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
Argen

„Żywot człowieka rozbrojonego” - Sergiusz Piasecki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
10 minut temu, Argen napisał:

„Żywot człowieka rozbrojonego” - Sergiusz Piasecki.

I co? Fajne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
Argen
Napisano (edytowany)
23 godziny temu, Serotonina napisał:

I co? Fajne?

Dla mnie tak, bardzo ciekawie się czyta. To już druga pozycja tego autora - po „Zapiskach oficera Armii Czerwonej”- też polecam.

Edytowano przez Argen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina

,,chór zapomnianych głosów"

Wciągająca książka sci-fi. Dwoje załogantów budzi się z hibernacji, żeby dowiedzieć się, że reszta załogi została wybita w cyberpień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Przed chwilą, Serotonina napisał:

,,chór zapomnianych głosów"

Wciągająca książka sci-fi. Dwoje załogantów budzi się z hibernacji, żeby dowiedzieć się, że reszta załogi została wybita w cyberpień. 

taka "seksmisja"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
15 minut temu, Gość w kość napisał:

taka "seksmisja"?

Tylko jedno Ci w głowie, gościu z kością. 🦴💀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
2 godziny temu, Fever napisał:

Kora.Się żyje.

Kora nie żyje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iti

"Zawieszenie" Remigiusza Mroza, czyli drugą część serii o przygodach detektywa Forsta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina

,,W dziwnej sprawie skaczącego Jacka". Super opowieść osadzona w steam punkowym ( @Jacenty) Londynie, w świecie gdzie technologia opiera sie na parze i dymie, genetycznie zmodyfikowane papugi dostarczają wiadomości głosowe, ale przy tym nie szczędząc adresatowi obelg, a tajemniczy Skaczący Jack terroryzuje ludzi z niewyjaśnionych powodów. Bardzo fajnie się czyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
Dnia 1.08.2023 o 19:18, Serotonina napisał:

,,W dziwnej sprawie skaczącego Jacka". Super opowieść osadzona w steam punkowym ( @Jacenty) Londynie, w świecie gdzie technologia opiera sie na parze i dymie, genetycznie zmodyfikowane papugi dostarczają wiadomości głosowe, ale przy tym nie szczędząc adresatowi obelg, a tajemniczy Skaczący Jack terroryzuje ludzi z niewyjaśnionych powodów. Bardzo fajnie się czyta.

352x500.jpg<-To ooo.Pewnie fajne..!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra

"Przenajświętsza Rzeczpospolita" Jacka Piekary. Dystopia w oparach fanatyzmu religijnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plasternarane

170x243.jpg

Egzorcyzmy Anneliese Michel

Felicitas D. Goodman

 

"Książka profesor F. D. Goodman jest precyzyjnym, autentycznym i podbudownym naukowo opisem opętania Anneliese Michel, nazwanym "przypadkiem Klingenberg". Do książki nie można nic dodać"

 

Jestem bardzo wrażliwy na punkcie opętań dlatego trząsłem portkami i nie gasiłem światła w tym tygodniu. 

 

Kilka zdań.

W całej historii Kościoła nie jest znany ani jeden przypadek w którym opętany zmarł z powodu skutków egzorcyzmu. 

Według autorki Tegretol uśmiercił Anneliese. 

 

Kilka rzeczy mnie przeraziło mianowicie 
ukryte bezimienne demony które ujawniły się zaraz po wypędzeniu a następnie powrocie tych wcześniejszych sześciu: " Ci nienazwani wrogowie byli tak podstępni, dokonywali swoich ataków w sposób tak bardzo ukryty, że wprowadzili w błąd nawet demony, które myślały, że mają do czynienia ze swoim starym przeciwnikiem, Zbawicielem, który w ten sposób dobiera im się do skóry". 
To był ten tragiczny okres maja i czerwca, demony wyjątkowo nie reagowały na żadne egzorcyzmy, modlitwy.

Kolejna rzecz to trzy dokładne daty uwolnienia od cierpienia z czego dwie pierwsze się nie spełniły. Jak twierdzi autorka książki, daty pokrywały się z wypisaniem leku dla Anneliese. Co do trzeciej daty, Anneliese mówiła swoim najbliższym, że w maju i czerwcu będzie jej ciężko, ale potem, w lipcu przyjdzie uwolnienie. Nie wiedziała że dokona się to przez śmierć.

 

30 czerwca - kontynuuje na ostatniej taśmie swoje opowiadanie ojciec Renz - w przededniu swojej śmierci powiedziała nagle podczas egzorcyzmu: " Proszę o rozgrzeszenie!". Najpierw nie zrozumiałem i dlatego zapytałem Piotra: " Co powiedziała?" Piotr powtórzył mi: "Proszę o rozgrzeszenie!". Oczywiście udzieliłem jej natychmiast rozgrzeszenia. "Rozgrzeszenie" - to było jej ostatnie słowo, jakie do mnie wypowiedziała. 

 

Ojciec Anneliese: "Potem Anneliese położyła się i zasnęła na prawym boku. Całą noc była spokojna". 
Rankiem 1 lipca zmarła. 

 

Autorka opisując działanie i skutki odstawienia leku dodaje na końcu: "Śmierć nastąpiła po około ośmiu godzinach po tym, jak położyła się i leżała bez ruchu: z wolna dusiła się, jej czerwonym cialkom krwi zabrakło w końcu tlenu". 


Jak się okazuje opętania są na porządku dziennym w różnych kulturach. Egzorcyści i szamani są potrzebni światu. Planowane leczenie w psychiatryku dla Anneliese miało wyglądać tak: wyciszenie lekami, przymusowe odżywianie (jeśli jest to konieczne) i elektrowstrząsy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ani ziarna prawdy nie ma w tym "opętaniu", to głęboka choroba psychiczna, stan katatoniczny, winna jest rodzina która nie zgodziła się na leczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plasternarane
9 godzin temu, syn fubu napisał:

Ani ziarna prawdy nie ma w tym "opętaniu", to głęboka choroba psychiczna, stan katatoniczny, winna jest rodzina która nie zgodziła się na leczenie.

21 kwietnia 1978 roku zostali skazani dlatego, że rzekomo zaniechali sprowadzenia pomocy lekarskiej. Od 1969 roku Anneliese Michel była poddawana badaniom, względnie leczona przez siedmiu lekarzy najrozmaitszych specjalizacji z powodu objawów, których początkowo ani ona, ani jej rodzina nie interpretowała jako zjawisk pochodzenia demonicznego.
Po tych próbach Anneliese Michel, która mając 23 lata, była osobą pełnoletnią, wzbraniała się przed przymusowym leczeniem w zakładzie leczniczo-opiekuńczym, które miałoby polegać - zdaniem powołanego przez sąd biegłego - na "wyciszeniu lekami, przymusowym odżywianiu i elektrowstrząsach" 

 

Na miesiąc przed śmiercią Anneliese odwiedził doktor Roth. Przed sądem zaprzeczył że wypisywał jej zaświadczenia lekarskie i udzielałł jej porad medycznych.  
To chyba do niego należały słowa że przeciwko diabłu nie ma zastrzyku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Dostała zwykłej szajby, dostałaby 300 mg torazyny to by siedziała cichutko jak myszka. Nie takich diabłów w psychiatryku da się uspokoić zastrzykami, nikt nie mówi że została by wyleczona ale byłaby kontrolowanym warzywem jak inni w wariatkowie.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plasternarane
9 godzin temu, syn fubu napisał:

Dostała zwykłej szajby, dostałaby 300 mg torazyny to by siedziała cichutko jak myszka. Nie takich diabłów w psychiatryku da się uspokoić zastrzykami, nikt nie mówi że została by wyleczona ale byłaby kontrolowanym warzywem jak inni w wariatkowie.

młode dziewczyny są gwałcone przez lekarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Co mnie to, wątek dotyczył tego że opętanie Anny M. to bajka na potrzeby katolicyzmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plasternarane
Dnia 12.02.2024 o 23:35, syn fubu napisał:

Co mnie to, wątek dotyczył tego że opętanie Anny M. to bajka na potrzeby katolicyzmu.

"Rozpacz tkwi u korzeni, tam, gdzie jest życie ... ze mną będzie z dnia na dzień coraz gorzej, jeśli nie powstanie zapora". 

 

Dziewczyna wołała o pomoc lekarzy a potem Kościół. 

 

Doświadczenia religijne, stany nadnormalne, trans nie dotyczą tylko KK i nie należą do rzadkich. Wszystkie jednak mają ze sobą wiele wspólnego tak jakby pochodziły z jednego źródła, innej rzeczywistości.

 

Ważny temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 651
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...