Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

la primavera
20 godzin temu, Gość w kość napisał:

teraz puść coś takiego współczesnemu dziecku,

Spróbuj 😁 pokaż dziecku jak się bawić w dom:

 

 

Monia, chyba jednak urlop od forum skończyłaś, zatem kontynuując wątek, 

Dnia 11.06.2026 o 09:54, Vitalinka napisał:

Historia dość prosta można obejrzeć jak nudno, ale nie jest to jakieś wielkie wow.

Dzięki za opis, chyba aż tak mi się nie nudzi,  więc skoro nie zachęcasz to go nie obejrzę. 

 

A co do sylwetek   to myślę, że najładniejsze mają gimnastycy, a najmocniej zbudowani sa zapaśnicy. Tancerze to trochę jakby cały czas kardio  robili, tak mi się wydaje. Ale to tylko moje wydawanie  a nie wiedza.  

,,Siła spokoju" to taki film o chlopaku- właśnie gimnastyku, który trochę przeholowal z zabawą  i skończyło się źle. Trudno mu się pozbierać aż spotka kogoś, kto poprowadzi go drogą miłującego pokój wojownika . Obejrzalam dawno temu, wtedy mi się podobał ale wątpię, by ten film dobrze się zestarzal. 

 

, Kolory zła: czerń'

Obejrzalam ale to nie moje kino,  za dużo tej przemocy.  Jakieś odcinanie głowy...okropne. W pierwsze części było odcinanie warg...Już nie wiem co gorsze. Kto pisze takie książki? Kto czyta? Kto ogląda? No ja, ale to dlatego, że grał Gierszał. Z tym, że w tym filmie aktorstwo  bylo takie sobie. Piotr Żurawski wypadl najlepiej, mocno. 

Fabuła też nie powalała, jakies takie to wszystko sztuczne,  tematy zgrane, niektóre wątki niedorzeczne. 

Nie dla mnie.

 

,,Sprawa osobista "

Francuski film.opowiada o strajku żółtych kamizelek  który w 2018 r opanował Paryż.  

Główna bohaterka,  pani kapitan,zajmuje się sprawami wewnętrznymi  w policji, czyli prowadzi dochodzenia  w sprawie policjantów. Film skupia się na jednej takiej sprawie, gdy od policyjnego strzału gumową kulką chłopak  trafia do szpitala  z ciężkimi obrażeniami głowy . Matka składa doniesienie i nasza pani policjantka zaczyna ta sprawę badać. A my oczywiście z nią.

 

Film warto zobaczyć  świetne zdjęcia,  wydają się być z prawdziwych zamieszek, ciekawy sposób pokazania pracy śledczych. Ale to, co filmie zostaje, to niestety przygnebiajacy  obraz sprawiedliwości.

 

,,Więcej krwi"

Na podstawie książki Jo Nesbo..aż się wierzyć nie chce

 Obejrzalam.na przyspieszeniu bo takie to było nierozkrecajace się i pomyślałam,  że dalej będzie lepiej. Nie było. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

,,Dwaj prokuratorzy "

 

Film Sergieja Łoźnicy na podstawie noweli Gieorgija Demidowa- więźnia sowieckich łagrów, opowiada o młodym prokuratorze, pełnym socjalistycznych przekonań, w którego ręce dostaje się list od więźnia politycznego. List nie spłonął, tak jak wszystkie inne, bo pisany byl krwią na kawałku metalu. Więzień skarzy się w nim, że został niesłusznie oskarżony i że jest torturowany . Tym więźniem jest Siergiej,  były wykładowca prawa, który uczył naszego młodego  prokuratora- Korniejewa.

 

Korniejew nie bez trudu dostaje się do Siergieja,  wysłuchuje go i widzi jego rany, jego umęczone ciało. Przyjmując jego zeznania,o nieludzkiej traktowaniu więźniów przez NKWD, udaje się w tej sprawie do głównego prokuratora Wyszyńskiego, przedstawia mu sytuacje licząc na poparcie z jego strony. To lata wielkiej stalinowskiej czystki, czyżby Korniejew jeszcze nie wiedział,  że Stalin zamykał w więzieniach wszystkich swoich wcześniejszych towarzyszy? Czy myślał, że to wszystko może przydarzyć się innym, ale nie jemu? Czy jeszcze nie rozumiał, że w tym autorytarnym systemie  władzy prawo nie istnieje,  a ważna jest tylko ideologia,  żonglujaca aktualnymi ,,wrogami ludu" według potrzeb? Że terror to prosty i skuteczny sposób  do utrzymania władzy?

Może to wydawać się dziwne,  ale moze tak właśnie było. Czytając wspomnienia  więźniów gułagow, można tam znaleźć wypowiedzi, gdzie więźniowie skazani za nic ciągle jeszcze wierzą w partię i sowiecką  ideologię. Bo wyzuci z innej wiary,życie oddając partii, nic innego nie mieli?

 

Film nie jest skomplikowany, w kilku zdaniach można całego go opowiedzieć. Wiemy, co ogladamy, zatem wiemy,jak to się wszystko skończy, więc i koniec nie jest tu jakiś  spektakularny. Akcja jest powolna,  są długie ujęcia,  wszystko takie niespieszne, jakby dawało czas młodemu  Korniejewowi, żeby się wycofał. Spotkanie z zastępcą naczelnika więzienia, potem z samym naczelnikiem, wszystko to wydłużone  o godziny oczekiwania  w których  ma czas, by odwrócić się i wyjść.  Ciągnące się schody, kolejno otwierane i zamykane na klucz drzwi,  wiezienni strażnicy - wszystko to działa niesamowicie na odbiór filmu. Realizatorsko to niesamowity film. Aktorzy zagrali bardzo dobrze. Wszyscy. Nawet strażnicy wiezienni którzy nie mieli żadnej kwestii do wypowiedzenia. 

Dla mnie ten film to wielkie  kino.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Nauczycielka"

Film Jana Hrebejka to historia  osadzona w Czechosłowacji lat 80tych.

Do szkoły przychodzi nowa nauczycielka, wygląda na miłą kobietę, serdecznie  wita się z dziećmi , prosi je o przedstawienie się i podanie czym zajmują się rodzice. Trochę dziwne, że to ją interesuje i jeszcze dziwniejsze, że zapisuje  te wiadomości w swoim notatniku. Jednak pani od rosyjskiego, slowackiego i czegoś tam jeszcze ciągle  wydaje nam się miła, więc niech pyta o co chce. 

 

Drugi plan filmowy jest taki, że dyrektorka szkoły organizuje zebranie rodziców, na wniosek kilkorga z nich, w celu zebrania podpisów pod skargą na panią nauczycielkę,  dzięki której mogliby się jej że szkoły pozbyć, co nie jest łatwe, bo wspomniana nauczycielka jest też przewodniczącą partii w tej szkole.  I ma siostrę w Moskwie. Taki  socjalistycznych VIP. 

 

Stopniowo poznajemy zarzuty wobec niej. Czy są poważne? Coraz bardziej, bo to komediodramat,  więc opowiada o poważnych sprawach w lekki sposób, ale jednak dramat. Robi to z  wyczuciem, nie ośmiesza,  nie wyśmiewa i dobrze wie, gdzie leży prawda.  Świetnie portretuje rodziców,  czasem więźniów sytuacji, bo to i czasy były jakie  były i przyzwolenie na niegodziwość było spore. I też szkoła miała w domu  inne poważanie.  

 

Film mnie wciągnął bardzo, bo opowiesc ciekawa, dialogi  interesujace i aktorsko mega, a za postać pani nauczycielki aktorka  zasługuje na oklaski, bo tak świetnie ją zagrała. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

, Właściciele'

 ..czyli przegląd czeskiego ( czy tylko?) społeczeństwa według Havelki.

 

Tytułowi wlasciciele mieszkan w jednej z praskiej kamienicy spotykają się na zebraniu wspólnoty. Budynek nie jest w dobrym stanie , wymaga pilnych remontów,  a to wymaga zgody mieszkańców. Mają tez do omówienia sprawy bieżace, rozliczenia za wodę itp. Ale już od pierwszych chwil wiemy, że nie będzie łatwo,  bo zebrani tu ludzie we wszystkim znajdą  problem.

Nie szczędzą siebie wzajemnych złośliwości, wszystko kwestionują, mają absurdalne wytłumaczenia, głosują za I przeciw jednocześnie...wszystko to dzieje się szybko, dynamicznie,  nie nuży.

Film  jest pełen świetnych  dialogów, można nieraz wybuchnac śmiechem, choć w sumie..moze się nie powinno? Och ta hipokryzja...reżyser stawia widza w sytuacji, że  śmieje się w glos z rasistowskiego żartu choć w towarzystwie  okazałby wielkie oburzenie. 

A tak, to gdy nikt nie widzi...

A co robią mieszkańcy gdy również ich nikt nie widzi? Trzeba poczekać do napisów,  do samego końca, gdy rezyser podąża z kamerą by odsłanic sekrety czterech  scian. Zostawia  rowniez cos dla nas, bo ostatnie słowa skierował do widzów.

 

Przefajny film . 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 15.06.2026 o 15:27, la primavera napisał:

pokaż dziecku jak się bawić w dom

zapamiętałem to jako bajkę dla dzieci,

ale ten odcinek taki... niewychowawczy🤔

 

... w dwóch minutach można tyle treści przemycić😮

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Fałszerz doskonały"

 

Według Wikipedii Jan Czesław Bojarski to polski inżynier  i wynalazca, którego wichry wojny przeniosły do Francji. Został tam, zalozyl rodzinę i kontynuował swoje prace, wynalazł między innymi obrotowe krzesło, ekspres na kapsułki, szczoteczke do zębów. Nie przynosiło mu to jednak żadnych dochodów,  zatem ten dochod stworzył sobie sam, przez 15 lat fałszując banknoty w tak doskonały sposób że został nazwany we Francji Cezannem fałszerstwa banknotów  a jego fałszywki dziś są kupowane przez kolekcjonerów.

 

Nigdy nie słyszałam o tym człowieku, a jego historia rzeczywiście warta  filmu i chyba nawet jeden już był dawno temu. Teraz zrobił go Jean Paul Salome i ten film obejrzałam.  Spodobał mi sie, fajny klimat łatwo przenosi do powojennej Francji. Postać Bojarskiego bardzo trafnie pokazana, to nie szalony wynalazca a zupełnie normalny, spokojny, zwyczajny człowiek który kiwał francuski bank przez wiele lat. Początkowo  niezbyt mi pasowało, że Polaka zagral Reda Kateb,  gdzie mu tam do słowiańskiej urody, ale świetnie przedstawił Bojarskiego, bo jednak Reda Kateb dobrym aktorem jest.

Akcja filmu nie jest ani rozciągnięta ani przeladowana, ma wyważone,  spokojne tempo. Ogląda się jak dobry,  stary kryminał gdy w filmach liczyla się przede wszystkim historia,  bez kretyńskich gagów i poprawności. Dodatkowo opowiada  o czasach gdy nie bylo internetu, komórek i wiedzę  poznawało się z książek albo z własnych doświadczeń,  zatem wymagało czasu i dlatego nie ma w filmie wartkich akcji i szybkich zwrotow sytuacji.

Jest za to nasz falszerz artysta i ścigający go policjant, który początkowo myśli, że ściga szajkę, zorganizowaną  grupę, a nie jednego człowieka, ktory w piwnicy swojego  domu zrobił własną fabrykę pieniędzy. 

 

 

Dnia 23.06.2026 o 16:10, Gość w kość napisał:

 

 

... w dwóch minutach można tyle treści przemycić😮

Ano można. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

"Poznajmy się jeszcze raz"

Victor to mężczyzna po sześćdziesiątce, zajmuje się rysowaniem do gazety, a właściwie  zajmował, bo gazeta  przeszła na internetowe  wydania a tam rysownika z ołówkiem  i papierem nie potrzebują.  Szefem był jego przyjaciel i jednocześnie kochanek jego żony, zatem Victor stracił i pracę i żonę, której znudził się mąż maruda, który nie idzie z duchem czasu, któremu obce mu są nowe technologie  i nie chce dostosować  się do nowego świata.

I ten nasz Victor dostaje  prezet od syna. Ale nie jest to zwyczajny prezent, bo to powrót do przeszłości. Otóż jego przyjaciel ma firmę która organizuje chętnym nietypową rozrywkę- na jeden dzień mogą  przenieść się  w wybraną  dla siebie epokę, miejsce,sytuację. Tworzy scenografię, zatrudnia aktorów i można w ten sposób spędzić dzień na dworze króla  lub pić wódkę  z Hemingwayam. I nasz Victor zyczy sobie przeżyć jeszcze raz dzień,  gdy poznał swoją żonę. 

Pomysł na film fajny  ale to komedia i taka jakaś rozwrzeszczana za sprawą wątku  organizatora tych nietuzinkowych atrakcji i jego dziewczyny.  Bez tych akcji byłby lepszy,  nie tak męczący. Niby  dało się obejrzeć ale..bez szału,  znaczy, za dużo szału 

 

Przeciwwagą do tego filmu miała być

,,Fantastyczna  kobieta"

Nagrodzony Oscarem za film nieanglojęzyczny przedstawia historię Mariny, której dużo starszy kochanek nagle umiera a ona spotyka się z nieprzychylnym traktowaniem  przez szpital, policję, rodzinę  kochanka. Tyle przeczytałamw opisie, szkoda, że nie było nic więcej  bo nie wiedziałam w co się pakuję włączając ten film. 

 

 Żeby jednak coś wartego obejrzenia polecić to

, 30 lat wymówek '

Czyli dokument Armanda Urbaniaka  o człowieku,   który cały czas obiecywał, że nagra płytę. To opowieść o pasji do muzyki,  o niszczących życie  używkach i o swoim.miejscu w zyciu, które Michał Giera Giercuszkiewicz znalazł w Bieszczadach, budując dom na tratwie najpierw  w Zatoce Teleśnickiej a potem w Werlasie. Ta druga tratwa plywa po zatoce cały czas , z  jego portretem który namalował Andrejkow.

Historia  Giercuszkiewicza jest też ciekawie pokazana w jednym z odcinków ,,Zakapiorów  bieszczadzkich". Zatem gdyby ktoś chciał posłuchać jak to z tym Dżemem było, jak się skończyło, co było potem  i dlaczego po koncercie pakował się i wracał na tratwę, to zachęcam do obejrzenia.

Mnie historia zaciekawiła, sprawiła, że pojechałam ją zobaczyć, kilka lat temu:spacer.png

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 6.07.2026 o 19:42, la primavera napisał:

Mnie historia zaciekawiła, sprawiła, że pojechałam ją zobaczyć,

giphy.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Konfuzja"

Cóż...słaby ten film.  Muzyka głośna, trudno usłyszeć co mówią bohaterowie,  ale z czasem.okazuje sie, że to nawet lepiej, bo nie mają nic ciekawego do powiedzenia.

Film opowiada o warszawskim taksówkarzu, który rozwozi narkotyki pracując dla lokalnych gangsterow. Pewnego dnia wydarza się sytuacja, która go zaskakuje,  podejmuje niekoniecznie racjonalną  decyzję i teraz musi znaleźć wyjście z tej sytuacji.

Mogloby być ciekawie, coś jak,,Ślepnac od świateł "? Ale niestety nie było, chociaż wiernie trwałam do końca w nadziei, że będzie. 

Szkoda oczu, podobnie jak na ten film:

,,Tom.Medina" który przedstawiał historie chlopaka, odesłanego z poprawczaka na francuską prowincję, by pod okiem doświadczonego hodowcy byków nauczyć się fachu.  Był potencjał. Ale nie wyszło. 

 

,,Dreams" . No tu już mialo być dobrze  bo to Michel Franco, reżyser,,Opiekuna" i ,,Pamięci ". Jednak w tym filmie coś się rozjechało.  Koniec jest bardzo mocny, wyraźny  ale żeby do niego dotrwać, trzeba dużo wytrwałości. 

 

To historia  bogatej bogactwem ojca kobiety, takiej, której otwiera się drzwi samochodu a asystentka nosi za nią płaszcz i torebkę. Zajmuje się...w sumie to niczym,  czyli za pieniądze ojca  bawi się w dobroczynność, tworząc baletowe szkoły  w Stanach, gdzie mieszka i w Meksyku, do którego jeździ  by spotykać się tam z młodym, zdolnym tancerzem. I pewnego dnia ten młody, zdolny tancerz ryzykując życiem przedostaje się do Stanów,  do niej i do swoich baletowych marzeń.  I tak poznajemy tę parę- kobietę i młodego chłopaka. Nie wiem co ich  łączy, bo w opisie było o romansie, ale trudno w filmie dopatrzeć się uczuć i chemii między tymi bohaterami. Bardziej chodzi tu o seksualne spełnienie  głównej bohaterki , którym to reżyser przesadnie dręczy widza karząc mu słuchać drewnianych tekstów co też sobie nawzajem zrobią. 

Młody musi w końcu zorientować się jakie miejsce dla niego w swoim życiu przeznaczyła jego kochanka i jak wazne dla niej są jego marzenia.Jak zareaguje? A jak zareaguje ona? To jest ciekawe. I ten koniec..mega mocny. 

 

Ogólnie w mojej ocenie film jest dziwny,ciężki i nudny. Ale koniec mega. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

pochwalę się,

obejrzałem film,

w całości!

(OK, podzieliłem na 2 dni, ale była późna pora, więc wypadało iść spać)

156 minut, szaleństwo!

nie sądziłem, że mnie na to stać,

i nawet nie poczułem znudzenia, utraty koncentracji itp.,

co może wydawać się dziwne,

bo film w kosmosie,

w zasadzie z jednym aktorem,

który wchodzi w interakcję z... kupą gruzu (bardzo sympatyczną, żeby nie było...),

 

"Projekt Hail Mary"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
4 godziny temu, Gość w kość napisał:

pochwalę się,

obejrzałem film,

w całości!

(OK, podzieliłem na 2 dni, ale była późna pora, więc wypadało iść spać)

156 minut, szaleństwo!

nie sądziłem, że mnie na to stać,

i nawet nie poczułem znudzenia, utraty koncentracji itp.,

co może wydawać się dziwne,

bo film w kosmosie,

w zasadzie z jednym aktorem,

który wchodzi w interakcję z... kupą gruzu (bardzo sympatyczną, żeby nie było...),

 

"Projekt Hail Mary"

Ryan Gosling

 

Jestem w stanie uwierzyć, że ten aktor jest w stanie, w pojedynkę ogarnąć cały film. Nawet o kosmosie...

I żeby nie było, nie podoba mi się (jak to tym wszystkim dziewczynom po "Pamiętniku"), po prostu uważam go za świetnego aktora.

 

Najlepszy z nim film to "Zostań". 

Nikomu tego filmu nie polecam, chyba, że chce o nim myśleć tydzień po obejrzeniu, analizować kolejne momenty i chcieć płakać.

Strasznie smutny film i jednocześnie piękny. Jeden z lepszych jakie widziałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Napisano (edytowany)

 

wróciły myśli, wrócił smutek...

 

 

piękny film.

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 25.07.2026 o 23:44, Vitalinka napisał:

wróciły myśli, wrócił smutek...

zajebiście👍

co wy ludzie oglądacie🙄

 

macie tutaj bezmyślny i wesoły fragment🤨

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
5 godzin temu, Gość w kość napisał:

zajebiście👍

co wy ludzie oglądacie🙄

 

macie tutaj bezmyślny i wesoły fragment🤨

 

Jeeesoooo jak się nastraszyłam jak ten trup wstał, zawał serca... to ma być śmieszne?😢

Ja to lubię taki spokój, myślenie, a nie jakaś akcja i jump-scary, nie na moje serce😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Odyseja " Nolana 

Cóż, widowiskowo  naprawdę dobry. Homerowo- niezbyt.  

Tak to jest, ze gdy przekłada się wielką literaturę  na wielki ekran,  to mogą  to być dwie odrębne historie  które łączy tylko tytul.  Reżyser pisze swoją opowieść, wkłada swoje dialogi, tłumaczy  świat wielomówstwem jakbyśmy byli zbyt mało lotni by zrozumieć go obrazem.

 

Nie jest to zły film, bo dobrze sie go ogląda,  są sceny zapierające dech w piersiach, muzyka zjawiskowa. Ale wyszlam z kina i o nim zapomniałam.  Bardziej pamiętałam drażniący szelest  papierków.  Myslalm, że przy  scenie ze swiniami odejdzie im apetyt, ale nie, to byli jednak twardzi zawodnicy. 

 

2 godziny temu, Vitalinka napisał:

 

dla Primavery🙂

O, dziękuję, przyjemna  muzyka 

 

Dnia 25.07.2026 o 18:07, Gość w kość napisał:

pochwalę się,

obejrzałem film,

w całości!

(OK, podzieliłem na 2 dni, ale była późna pora, więc wypadało iść spać)

156 minut, szaleństwo!

nie sądziłem, że mnie na to stać,

i nawet nie poczułem znudzenia, utraty koncentracji itp.,

co może wydawać się dziwne,

bo film w kosmosie,

w zasadzie z jednym aktorem,

który wchodzi w interakcję z... kupą gruzu (bardzo sympatyczną, żeby nie było...),

 

"Projekt Hail Mary"

Zgłosimy Cię za to do nagrody  Widza Roku 🙃

 

Dnia 25.07.2026 o 22:30, Vitalinka napisał:

Ryan Gosling

Dla mnie ,,Drive ", ale to się moze zmienić, bo nie widziałam jeszcze "Barbie"😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
17 godzin temu, la primavera napisał:

O, dziękuję, przyjemna  muzyka 

Kawa z widokiem na góry🙂

 

17 godzin temu, la primavera napisał:

Dla mnie ,,Drive ", ale to się moze zmienić, bo nie widziałam jeszcze "Barbie"😁

Drive mnie odrzucił tematycznie, no ale obejrzę. A "Barbie" też mam zamiar. Może też zmienię zdanie choć ciężko mi to sobie wyobrazić po "Stay"🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
1 godzinę temu, Vitalinka napisał:

Kawa z widokiem na góry🙂

Taką piłam.ostatnimi dniami 

 

,,Najlepsze lata"

Włoski film o trzech muszkieterach i jednej  d'artagnance,  których przyjaźń zawiązuje się w szkolnych latach i toczy się przez życiowe pobojowiska przez kolejnych czterdzieści  lat. Toczy się różnie, bo każde z nich idzie inną ścieżką, czasem wspólną a czasem konfliktową z resztą towarzystwa. 

Ciepły, prosty, taki słodko gorzki,  głośny- bo to Wlosi- film.

Przyjemnie spędzony czas. Można przy nim powspominać własną młodość, zgodzić się lub nie zgodzić z mądrościami wypowiadanymi przez juz doświadczonych życiem bohaterów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Niezwykła wędrówka Harolda Fly"

 

Queenie to dawna przyjaciółka głównego bohatera- Harolda.  Jest chora na raka, przebywa w hospicjum i świadoma  swego stanu  pisze list do Harolda by się pożegnać.  A on pod wpływem słów młodej dziewczyny z niebieskimi włosami,  ktora opowiada mu o nadziei niezbednej w chorobie, podejmuje nagłą decyzję i postanawia,  ze pójdzie do Queenie, że oczekiwanie na niego  będzie ją trzymać przy życiu. Rzeczywiście tak jest,  Queenie czeka na niego tak jak i cały personel tej placówki. 

Podróż trwa i trwa, bo do przejscia jest 500 mil, a Harold nie jest zaprawionym wędrowcem, nie przygotował się, po prostu w chwili gdy podjął decyzję ruszyl przed siebie. Podczas tego wędrowania spotyka innych ludzi,  jedni przyklejają  się do niego na dłużej, inni zajmują tylko krotką chwilę. Ale wędrówka najlepszy sens ma  wtedy,   gdy zamiast cudzych  słów słyszymy własne myśli i Harold  porzuca towarzystwo które pojawiło się wokół niego, by kontynuować zaczęte  w swoich myślach wątki o swoim życiu. 

 Bardzo ładny, ciepły film. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

, Czerwone światła'

 Cillianem Murphy i Sigourney Weaver i Robert de Niro w filmie  o tym  czy istnieją nadprzyrodzone moce czy to tylko sztuka złudzenia. Tych pierwszych dwoje zajmuje się demaskowaniem oszustów  uważających się za medium. Aż trafiają  na mocnego  przeciwnika- Silvera, medium światowej slawy

 

Film taki sobie, ma lepsze i gorsze momenty i tak naprawdę trochę się  w nim pogubiłam, ale pewnie sprawniejsze umysły wszystko lepiej dostrzegą. Jest kilka ciekawostek o sztuczkach,  np w jaki sposób unieść stolik by wyglądało jakby podnosił się sam. 

Jednak to nie same sztuczki są głównym wątkiem ale pragnienia ludzi, którzy, chociaż tropią każde takie paranormalne zjawiska  by zobaczyć w nich ludzką sprawczosc, jednocześnie bardzo chcą,by istniało coś więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Parking" 

Adriano to Rumun który przyjechał do Hiszpanii za lepszym życiem,  zmianą, przygodą. Mieszka w przyczepie na parkingu - to chyba jest komis samochodowy ale przez cały film nie było tam żadnego  kupującego- I pilnuje pozostawionych tam aut. Szef niewiele  mu płaci a na dodatek naraża na niebezpieczne sytuacje. 

Pewnego dnia poznaje dziewczynę z mało znanego zespołu muzycznego, którego płytę przez przypadek dostał i słuchal. Rodzi się między nimi romans,  ładny romans, bo z rozmowami dwóch artystycznych  dusz, gdyż nasz Rumun to nie jest zwykly chloporobotnik, pracuje również słowem - pisze wiersze. Zatem to romantyk, któremu 'kwiaty piękniej.mogą kwitnąć w prochu przydrożnym niż w kryształowych  donicach salonu'  jak pisał Tagore.

I po jakimś czasie okazuje się, że nasz zakochany  w Marie poeta ma żonę, która pewnego dnia zawita  na hiszpańską  ziemię. I która kobieta będzie mu wtedy  bardziej pachniała słońcem w pomarańczach? Nawet się łajza chwili nie zastanowi.

 

 Film taki sobie. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 19.08.2026 o 13:55, la primavera napisał:

Nawet się łajza chwili nie zastanowi.

romantyk nie musi się zastanawiać,

on czuje, więc wie bez zastanowienia!🤨

 

wiedziałabyś,

gdybyś czasem obejrzała coś romantycznego🙄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Astafakasta
9 godzin temu, Gość w kość napisał:

romantyk nie musi się zastanawiać,

on czuje, więc wie bez zastanowienia!🤨

 

wiedziałabyś,

gdybyś czasem obejrzała coś romantycznego🙄

Co romantyk wie bez zastanowienia? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 godzin temu, Astafakasta napisał:

Co romantyk wie bez zastanowienia? 

Dnia 19.08.2026 o 13:55, la primavera napisał:

która kobieta będzie (...)  bardziej pachniała słońcem w pomarańczach

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Astafakasta
Napisano (edytowany)

Glupoty gadasz. To chyba domena Casanovy jest jednak, o czym wspomniałeś. 

Edytowano przez Astafakasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...