Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

KapitanJackSparrow
4 godziny temu, Nomada napisał:

Jeśli pozwolisz zostawię mini serial, podejrzewam, że w jednym odcinku można było wszystko zmieścić.

 

Ruchome piaski

Ruchome piaski – szwedzki serial telewizyjny w reżyserii Pera-Olava Sørensena i Lisy Farzaneh, wyprodukowany przez FLX i udostępniony 5 kwietnia 2019 na platformie Netflix. Serial powstał w oparciu o wydaną w 2016 bestsellerową powieść pod tym samym tytułem autorstwa Maliny Persson Giolito.

Opowiada historię toksycznego związku dwojga nastolatków która nie kończy się szczęśliwie.

 

Momenty były?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Nomada
5 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Momenty były?

Jak Kasia wyśpiewała? Hmm, raczej jak Piotr jeden raz ;  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
9 godzin temu, Vitalinka napisał:

No nie jest, dlatego sprawdziłam tez trailer do odpowiedniego filmu/ Może masz rację to za mało, zresztą tak tylko bez sensu się wypowiedziałam przepraszam🙂

O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu?  Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś  DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:

 

Dnia 19.05.2026 o 18:33, Gość w kość napisał:

 

i coś tam widziałem,

chyba końcówkę też,

🙂

 

22 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

bo dopiero co tam byłem. I widziałem to oczywiście ale z innej pozycji GPS.

Czyli w Niżnych? Którymi szlakami żeś waść chadzał? 

 

,,Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia"

Fiński film o piekarzu, który został bokserem. Ale nie jest to fińska wersja Rockygo, to zupełnie inny film. Opowiada prawdziwa historię, która dzieje się w latach 60tych, zdjęcia  są czarno białe a film jest tak zrobiony, jakby naprawdę powstał w tamtych latach. 

 

Zatem był sobie Olli, zwykły chłopak ze wsi, piekarz.  W filmie poznajemy go gdy jest już uznanym bokserem i dostaje szanse walki o mistrzostwo świata z aktualnym mistrzem Amerykaninem Moorem. Walka ma odbyć się w wadze piórkowej,  zatem nasz Olli musi trochę zejść z wagi.  Mierzy sie tez z nową sytuacją,  bo oprócz treningów musi tez równie dużo czasu poświęcić sponsorom,  dziennikarzom i wziąść na barki pokładane w nim nadzieje Finów na mistrza swiata. I jest jeszcze coś, co staje się ważniejsze niż wszystko- miłość, bo nasz Olli się zakochał.

 

Film jest taki nie dzisiejszy, spokojny, powolny. I bardzo ładny.  Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, co sprawiło, ze pewien dzień stał sie najważniejszym dniem z życia Olliego. I dla tych, którzy chcą zobaczyć jak kiedyś wyglądały przygotowania  do walki- też. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
36 minut temu, la primavera napisał:

O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu?  Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś  DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:

 

🙂

 

Czyli w Niżnych? Którymi szlakami żeś waść chadzał? 

 

,,Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia"

Fiński film o piekarzu, który został bokserem. Ale nie jest to fińska wersja Rockygo, to zupełnie inny film. Opowiada prawdziwa historię, która dzieje się w latach 60tych, zdjęcia  są czarno białe a film jest tak zrobiony, jakby naprawdę powstał w tamtych latach. 

 

Zatem był sobie Olli, zwykły chłopak ze wsi, piekarz.  W filmie poznajemy go gdy jest już uznanym bokserem i dostaje szanse walki o mistrzostwo świata z aktualnym mistrzem Amerykaninem Moorem. Walka ma odbyć się w wadze piórkowej,  zatem nasz Olli musi trochę zejść z wagi.  Mierzy sie tez z nową sytuacją,  bo oprócz treningów musi tez równie dużo czasu poświęcić sponsorom,  dziennikarzom i wziąść na barki pokładane w nim nadzieje Finów na mistrza swiata. I jest jeszcze coś, co staje się ważniejsze niż wszystko- miłość, bo nasz Olli się zakochał.

 

Film jest taki nie dzisiejszy, spokojny, powolny. I bardzo ładny.  Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, co sprawiło, ze pewien dzień stał sie najważniejszym dniem z życia Olliego. I dla tych, którzy chcą zobaczyć jak kiedyś wyglądały przygotowania  do walki- też. 

Aaa krótkie fotostory jest na CPK możesz zobaczyć sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Nomada napisał:

Jak Kasia wyśpiewała? Hmm, raczej jak Piotr jeden raz ;  )

Uyyyy😬😅 ja ja jakbym Sklepy Cynamonowe czytał ...😅 Tak. Tak. Musisz być dla mnie mniej awangardowa bo ja za tobą nie nadążam 😬

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
13 godzin temu, la primavera napisał:

O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu?  Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś  DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:

Dziękuję, to bardzo miłe🤗❤️

Ty jesteś za to mądra i taka ...wyważona, nie wiem jak to opisać, taka spokojna, ale jedocześnie z taką iskierką, którą masz w sobie, ale umiesz już tłumić ten ogień. Myślę też, że jesteś piękną kobietą. Tak sobie Ciebie wyobrażam🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
12 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Sklepy Cynamonowe

Kocham❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 4.06.2026 o 20:24, KapitanJackSparrow napisał:

Uyyyy😬😅 ja ja jakbym Sklepy Cynamonowe czytał ...😅 Tak. Tak. Musisz być dla mnie mniej awangardowa bo ja za tobą nie nadążam 😬

Nie pomyślałam, przepraszam🤔Latawiec trzyma się na sznurku a mnie🤪

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 5.06.2026 o 09:07, Vitalinka napisał:

jesteś za to mądra (....) jesteś piękną kobietą. 

To mi przypomina taki kawał:

Żona pyta męża:

- Kochanie, jakie kobiety podobają Ci się najbardziej, piękne czy mądre?

Mąż odpowiada:

- Ani takie, ani takie, Ty mi się najbardziej podobasz

🙂

 

Ale jeśli zostać w temacie kobiet, to:

 ,,Na pełny etat"

Francuski film o kobiecie, która po rozwodzie próbuje pogodzić pracę z opieką nad dwójką  dzieci. Mieszka poza miastem, aby dzieci miały przestrzeń, ogród,  ale przez to dużo czasu traci na dojazd do pracy . Jest pokojówką  w dobrym paryzańskim hotelu. Szuka innej pracy, co też pochłania czas. Niesprzyjające okoliczności,  czyli strajki w Paryżu  sprawiają, że trudno jej dostać się na czas do pracy i wrócić przed nocą do domu. Pociągi i autobusy  albo wcale nie jeżdżą  albo jeżdżą w ograniczonym rozkładzie. 

Towarzyszymy jej dzień po dniu i podobnie jak ona jesteśmy zmęczeni  tą jej codzienną walką  z przeciwnościami. 

 

Ten film to swietny portret samotnej matki, który powinni  obejrzeć wszyscy niedorosli tatusiowie.

 

Dnia 4.06.2026 o 20:20, KapitanJackSparrow napisał:

Aaa krótkie fotostory jest na CPK możesz zobaczyć sama

 

Demianowska Góra - to widzę, resztę zasłaniają butelki z kolorowym piwem ( fuj) 

 

Chodziło mi o jakąś relacje, gdzie byłeś, którym szlakiem, jakie warunki. Może jakieś miejsce bazowe godne polecenia? Nie znam Niżnych, są w planach i chętnie bym przeczytała coś więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
13 minut temu, la primavera napisał:

To mi przypomina taki kawał:

Żona pyta męża:

- Kochanie, jakie kobiety podobają Ci się najbardziej, piękne czy mądre?

Mąż odpowiada:

- Ani takie, ani takie, Ty mi się najbardziej podobasz

🙂

 

Ale jeśli zostać w temacie kobiet, to:

 ,,Na pełny etat"

Francuski film o kobiecie, która po rozwodzie próbuje pogodzić pracę z opieką nad dwójką  dzieci. Mieszka poza miastem, aby dzieci miały przestrzeń, ogród,  ale przez to dużo czasu traci na dojazd do pracy . Jest pokojówką  w dobrym paryzańskim hotelu. Szuka innej pracy, co też pochłania czas. Niesprzyjające okoliczności,  czyli strajki w Paryżu  sprawiają, że trudno jej dostać się na czas do pracy i wrócić przed nocą do domu. Pociągi i autobusy  albo wcale nie jeżdżą  albo jeżdżą w ograniczonym rozkładzie. 

Towarzyszymy jej dzień po dniu i podobnie jak ona jesteśmy zmęczeni  tą jej codzienną walką  z przeciwnościami. 

 

Ten film to swietny portret samotnej matki, który powinni  obejrzeć wszyscy niedorosli tatusiowie.

 

 

Demianowska Góra - to widzę, resztę zasłaniają butelki z kolorowym piwem ( fuj) 

 

Chodziło mi o jakąś relacje, gdzie byłeś, którym szlakiem, jakie warunki. Może jakieś miejsce bazowe godne polecenia? Nie znam Niżnych, są w planach i chętnie bym przeczytała coś więcej. 

Iiiii bazę mieliśmy wyśmienitą bo wpisywała się w nasze potrzeby, ale czy potrzebujesz domek z czterema sypialniami i salonem z aneksem kuchennym? Nie sądzę. 

Warunki ?😁 Warunkiem było żeby mimo wielu przeciwności losu jednak wejść 😅 Demanowska góra z kolei ma w zasadzie jeden szlak żółty i nie ma wielu kombinacji. 

Musisz jednak wiedzieć że szczyt możliwosci mojego traperstwa po górach już od pewnego czasu jest za mną. Trudno przy tych przeciwnościach losu, no licznych kontuzjach grupy, liczyć  na jakieś spektakularne wejścia. I w tej sytuacji Demanowska góra to jest dla nas,  jak Czomolungma dla himalaisty. 

Ale jeszcze kilka lat temu biegało się po Orlej Perci czy też innych szczytach szczęśliwy jak młody Bóg. No cóż dodać ...przemijanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
2 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

Iiiii bazę mieliśmy wyśmienitą bo wpisywała się w nasze potrzeby, ale czy potrzebujesz domek z czterema sypialniami i salonem z aneksem kuchennym? Nie sądzę

Miałam na myśli miejscowość. Ale ok, tam chyba gdzie by się nie zatrzymał to wszedzie będzie blisko.  Mnie aneks kuchenny akurat  jest bardzo potrzebny, i to mi się podoba  u Słowaków,  że jest w każdym.pokoju kuchenka na dwa palniki i lodówka,  bo mi ichniejsze  dania w ogóle nie smakują i wolę swoje.

2 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

Warunki ?😁 Warunkiem było żeby mimo wielu przeciwności losu jednak wejść 😅 Demanowska góra z kolei ma w zasadzie jeden szlak żółty i nie ma wielu kombinacji. 

To musiał być krotki pobyt, jeśli tylko jedną trasę  zrobiliście.  

Wycofy - kontuzje, pogody...chyba nie ma takiego zucha co by ich nie zaliczył,

 

2 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ale jeszcze kilka lat temu biegało się po Orlej Perci czy też innych szczytach szczęśliwy jak młody Bóg. No cóż dodać ...przemijanie?

Pozazdrościć,  bo były to zapewne  czasy, gdy tłumów na Orlej nie było. 

 

Jeśli się postarać to kondycja tak szybko nie poleci, tak to widzę u siebie,  a też mam swoje lata.

Nie wiem ile masz lat ale widywałam.juz siedemdziesieciolatków i na Polskim Grzebieniu i na Trzech Kopach i osiemdziesięciodwulatkę na Nosalu. Taka starość to byloby coś 🙂

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Mnie aneks kuchenny akurat  jest bardzo potrzebny

... i telewizor do całkiem niezłych filmów🤨

1 godzinę temu, la primavera napisał:

Jeśli się postarać to kondycja tak szybko nie poleci, tak to widzę

uwzięły się🤨

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
14 godzin temu, la primavera napisał:

To mi przypomina taki kawał:

Żona pyta męża:

- Kochanie, jakie kobiety podobają Ci się najbardziej, piękne czy mądre?

Mąż odpowiada:

- Ani takie, ani takie, Ty mi się najbardziej podobasz

😄

...na szczęście Ciebie to nie dotyczy🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
15 godzin temu, la primavera napisał:

Miałam na myśli miejscowość. Ale ok, tam chyba gdzie by się nie zatrzymał to wszedzie będzie blisko.  Mnie aneks kuchenny akurat  jest bardzo potrzebny, i to mi się podoba  u Słowaków,  że jest w każdym.pokoju kuchenka na dwa palniki i lodówka,  bo mi ichniejsze  dania w ogóle nie smakują i wolę swoje.

To musiał być krotki pobyt, jeśli tylko jedną trasę  zrobiliście.  

Wycofy - kontuzje, pogody...chyba nie ma takiego zucha co by ich nie zaliczył,

 

Pozazdrościć,  bo były to zapewne  czasy, gdy tłumów na Orlej nie było. 

 

Jeśli się postarać to kondycja tak szybko nie poleci, tak to widzę u siebie,  a też mam swoje lata.

Nie wiem ile masz lat ale widywałam.juz siedemdziesieciolatków i na Polskim Grzebieniu i na Trzech Kopach i osiemdziesięciodwulatkę na Nosalu. Taka starość to byloby coś 🙂

 

4 dni 🤷 

Odwiedziliśmy też Chopok, polecam , zwlaszcza że można super pomyszkować na najwyższy szczyt Tatr Niżnych.

Jedzenie słowackie rzeczywiście do ulubionych nie należy, myślę że restauracyjne zostawiliśmy Słowaków daleko w tyle. Ale tereny mają piękne, widoki,  ludzi akurat tyle ile powinno być. Nie ma kolejek ludzi i jakiegoś permanentnego przytłoczenia turystami. 

Tak. Nie chcę zbytnio się dzielić prywatą..powiem tyle.... i ja również widziałem siedemdziolatków którzy formą i kondycją nie ustępowali młodszym o kilkadziesiąt lat. W moim przypadku akurat nie o wiek chodzi a ogólnie mówiąc o problemy medyczne. Gdyby nie te ograniczenia latał bym se po skałkach mimo słusznego wieku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
4 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

W moim przypadku akurat nie o wiek chodzi a ogólnie mówiąc o problemy medyczne. Gdyby nie te ograniczenia latał bym se po skałkach mimo słusznego wieku. 

Adrian?🧐

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
22 godziny temu, Gość w kość napisał:

.. i telewizor do całkiem niezłych filmów🤨

 

No przecież!

Na przykład takich jak :

,,Spokój w duszy "

Ten słowacki film.opowiada historię mężczyzny, który wychodzi po 5 latach z więzienia,  gdzie odsiadywał wyrok za kradzież drzewa. Nie wydał wspólnika i dużo przez to stracił. Niby ten wspólnik wybudował mu dom, jednak teraz żada za niego zaplaty, bo Tono nie chce dać mu się ponownie wciągnąć do złodziejskiego interesu. 

Jego sytuacja jest trudna, bo niełatwo znaleźć pracę w miejscu, gdzie wszyscy się znają, czyli wiedzą co zrobił. 

Przeżycia więzienne nie pozostały bez wpływu na niego, zwłaszcza, że badania lekarskie  ujawniły jego bezpłodność  a w domu ma przecież syna, tylko nie wie czyjego. 

 

Tak, moznaby ten film zobaczyć, ale jest on bardzo przeciętny. Zaczęte wątki pozostawiono bez ciągu dalszego- rola naszego Więckiewicza  jako przyjaciela Tono i biznesmena, który wlasnie ,,układa" swoje interesy zostawiona  bez jakiegoś wyjaśnienia po co w ogóle była w tym filmie. 

Plusem są widoki.

 

Zatem jeśli nie ten, to można zobaczyć 

,,Rust. Legenda zachodu "

Całkiem przyzwoity western z Aleckiem Baldwinem, znany zapewne z tragicznego zdarzenia na planie. 

Film mi się podobał. Twórcy wzięli do siebie slowa Platona, które sami w filmie cytują, że,,mądry mówi, gdy ma coś do powiedzenia,  a glupi bo musi coś powiedzieć " i  zrobili film nie rozbudowując go niepotrzebnymi dialogami.  Ciekawa fabuła, piękne zdjęcia, dobrzy aktorzy - to wszystko złożyło się na dobry western,  w którym jest wszystko, co trzeba- dobry, zły(a bawet brzydki ) strzelby, pościgi, konie, Indianie  ( choć oni tu są do odklepania jako czynnik składowy westetnu, bez roli). 

 

Historia  opowiada o chłopcu,  który po śmierci rodziców  mieszka z małym bratem na farmie, jakoś sobie radząc. Chcąc zastrzelić wilka zabija sasiada i zostaje skazany na śmierć przez powieszenie.  Interwencja ciotki niewiele daje, zatem pojawia się dziadek, tytułowy Rust, który porywa chlopca i rusza z nim w stronę Meksyku. A za nimi jeden łowca nagród, drugi łowca nagród, trzeci łowca...

 

8 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Odwiedziliśmy też Chopok, polecam , zwlaszcza że można super pomyszkować na najwyższy szczyt Tatr Niżnych.

Jedzenie słowackie rzeczywiście do ulubionych nie należy, myślę że restauracyjne zostawiliśmy Słowaków daleko w tyle. Ale tereny mają piękne, widoki,  ludzi akurat tyle ile powinno być. Nie ma kolejek ludzi i jakiegoś permanentnego przytłoczenia turystami

 

Ok, dzięki za informację, zatem w Niżne można jechać bez obawy, że będzie tłum.

A w ogóle to jest niesprawiedliwe,  że oni mają tyyyyle Tatr a my tylko trochę. 

 

8 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

W moim przypadku akurat nie o wiek chodzi a ogólnie mówiąc o problemy medyczne. Gdyby nie te ograniczenia latał bym se po skałkach mimo słusznego wieku. 

Jak Johnny Depp uslyszy, że mu psujesz piracką reputację...

 

Monia 🙂 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, la primavera napisał:

 

No przecież!

Na przykład takich jak :

,,Spokój w duszy "

Ten słowacki film.opowiada historię mężczyzny, który wychodzi po 5 latach z więzienia,  gdzie odsiadywał wyrok za kradzież drzewa. Nie wydał wspólnika i dużo przez to stracił. Niby ten wspólnik wybudował mu dom, jednak teraz żada za niego zaplaty, bo Tono nie chce dać mu się ponownie wciągnąć do złodziejskiego interesu. 

Jego sytuacja jest trudna, bo niełatwo znaleźć pracę w miejscu, gdzie wszyscy się znają, czyli wiedzą co zrobił. 

Przeżycia więzienne nie pozostały bez wpływu na niego, zwłaszcza, że badania lekarskie  ujawniły jego bezpłodność  a w domu ma przecież syna, tylko nie wie czyjego. 

 

Tak, moznaby ten film zobaczyć, ale jest on bardzo przeciętny. Zaczęte wątki pozostawiono bez ciągu dalszego- rola naszego Więckiewicza  jako przyjaciela Tono i biznesmena, który wlasnie ,,układa" swoje interesy zostawiona  bez jakiegoś wyjaśnienia po co w ogóle była w tym filmie. 

Plusem są widoki.

 

Zatem jeśli nie ten, to można zobaczyć 

,,Rust. Legenda zachodu "

Całkiem przyzwoity western z Aleckiem Baldwinem, znany zapewne z tragicznego zdarzenia na planie. 

Film mi się podobał. Twórcy wzięli do siebie slowa Platona, które sami w filmie cytują, że,,mądry mówi, gdy ma coś do powiedzenia,  a glupi bo musi coś powiedzieć " i  zrobili film nie rozbudowując go niepotrzebnymi dialogami.  Ciekawa fabuła, piękne zdjęcia, dobrzy aktorzy - to wszystko złożyło się na dobry western,  w którym jest wszystko, co trzeba- dobry, zły(a bawet brzydki ) strzelby, pościgi, konie, Indianie  ( choć oni tu są do odklepania jako czynnik składowy westetnu, bez roli). 

 

Historia  opowiada o chłopcu,  który po śmierci rodziców  mieszka z małym bratem na farmie, jakoś sobie radząc. Chcąc zastrzelić wilka zabija sasiada i zostaje skazany na śmierć przez powieszenie.  Interwencja ciotki niewiele daje, zatem pojawia się dziadek, tytułowy Rust, który porywa chlopca i rusza z nim w stronę Meksyku. A za nimi jeden łowca nagród, drugi łowca nagród, trzeci łowca...

 

Ok, dzięki za informację, zatem w Niżne można jechać bez obawy, że będzie tłum.

A w ogóle to jest niesprawiedliwe,  że oni mają tyyyyle Tatr a my tylko trochę. 

 

Jak Johnny Depp uslyszy, że mu psujesz piracką reputację...

 

Monia 🙂 

 

A Monia ignoruje 😄

Ps.

Wybacz że nie dam za wygraną, ale górski globtroter zawsze wywołuje u mnie sympatię. Opowiadaj własny ,,film" yyy jakie góry najczęściej są w Twoim zasięgu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka

la primavera:

 

Chyba pierwszy raz w życiu obejrzę western (?), bo są tam samuraje, a szczególnie jeden❤️ (hihi) taki piękny, zakochałam się, na razie Mads jest cały Twój😉

 

uwaga spoilery🙂

 

 

 

 

Wdziałaś? Sukiyaki Western Django🙂

Yoshitsune❤️

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
12 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Krzysztof? 😄

Chyba: Sly...😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
5 godzin temu, Vitalinka napisał:

Wdziałaś? Sukiyaki Western Django🙂

Yoshitsune❤️

Nie znam, nie widziałam. Napisz co to gdy obejrzysz, czy oby Akira Kurosawa nie przewraca się w grobie na to kino?😉

15 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wybacz że nie dam za wygraną, ale górski globtroter zawsze wywołuje u mnie sympatię. Opowiadaj własny ,,film" yyy jakie góry najczęściej są w Twoim zasięgu?

Chętnie,  ale najpierw  przynieś całkiem niezły film warty zobaczenia,  takie tu jest wpisowe. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
5 godzin temu, la primavera napisał:

Nie znam, nie widziałam. Napisz co to gdy obejrzysz, czy oby Akira Kurosawa nie przewraca się w grobie na to kino?😉

Hahah pewnie tak! Powiedzmy, że urzekły i zachęciły mnie zdjęcia...😉

 

SPOILER!!!

 

 

 

 Ja zobaczę, już znalazłam w wersji po angielsku tylko, ale oglądam i daje znać🙂 

 

 

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Dnia 8.06.2026 o 13:11, la primavera napisał:

Nie znam, nie widziałam. Napisz co to gdy obejrzysz, czy oby Akira Kurosawa nie przewraca się w grobie na to kino?😉

Chętnie,  ale najpierw  przynieś całkiem niezły film warty zobaczenia,  takie tu jest wpisowe. 🙂

Wpisowe? 😁 Sama chciałaś...😎

 

Janosik” z 1974 normalnie zajebisty serial oglądałem tam kiedyś 😁 to opowiem. Gość lata po górach i przy okazji robi z bogaczy sponsorów biedniejszych ziomków.  Normalnie taki wiesz,  góralski Robin Hood, tylko z ciupagą. 
Klatę ma taką że na jej widok mdleją kobiety po dziś dzień. Zaczyna się, że go przymknęli na dołku za byle co i tam poznał dwóch ziomków Pydrę i Kwiczoła. Ci też nieźli komedianci i wariaty, ale takie pozytywne. No i jak jedna lasencja - księżniczka przyjechała popatrzeć na klatę Janosika to chłop wykorzystał sytuację, że miała motyle w brzuchu i normalnie nawiali z tego kicia, tj z  robót na których właśnie byli. No i założyli bandę, której nie powstydziłoby się żadne osiedle na Wołominie . Kozaki z nich byli ze hej. Długo by opowiadać, raz nawet wbili się no chatę do hrabiego i tego fircyka murgrabiego. He he, Żebyście widzieli jaką minę mieli. Ha ha. Beka. A panna księżniczka to normalnie mokro miała wiadomo gdzie. Tyle, że potem Janosik zostawił ją dla innej. I wszystko by się ułożyło z happy endem gdyby nie jeden Judasz co wystawił Janosika. No i na koniec powiesili zbójnika za poślednie źebro, a Pyzdrę i Kwiczoła wychuśtali na linie za szyję. Dobre kino mówia wam.😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
25 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Dobre kino mówia wam.😄

wreszcie coś dobrego tutaj🙄

widziałem,

w całości😱

 

akcja, humor, fajna muzyka,

... i wyjątkowe sceny walki wręcz😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
10 minut temu, Gość w kość napisał:

wreszcie coś dobrego tutaj🙄

widziałem,

w całości😱

 

akcja, humor, fajna muzyka,

... i wyjątkowe sceny walki wręcz😏

Jedyne co mam do zarzucenia to momentów nie było, iiii taka jedna słaba akcja w sianie 🤷

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 730
    • Postów
      263 324
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Pieprzna
    • Nomada
      Dziś znalazłam  Szum    
    • Wikusia
      ❤️
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Cjankowy
    • Natka
      Panicznie Analizujący Dziwne Anegdoty, Lubiący Ekstremalnie Ciastka MALINA 
    • Natka
      Konfabulacja
    • Natka
      Niebieskooka 
    • Natka
      Tak 😊 Szczególnie przy dobrej książce. Zdarzało mi się zacząć czytać wieczorem, a po chwili okazywało się, że jest już środek nocy 😄   Czy kiedykolwiek tak się zamyśliłeś/aś, że przegapiłeś/aś swój przystanek albo zjazd? 😅
    • Nafto Chłopiec
      Okropne te zestawy LEGO, wolę mój świat magii i czarodziejstwa 😴 A odnośnie MŚ to zacząłem karty zbierać do albumu, już prawie 40 paczek zakupiłem 😬
    • Nomada
      Kocham miętę    Mięta – co to jest? Mięta to aromatyczna roślina zielna z rodziny jasnotowatych od wieków ceniona za swój orzeźwiający smak i charakterystyczny zapach. Swoje właściwości mięta zawdzięcza wysokiej zawartości mentolu – związku o unikalnych właściwościach chłodzących. Roślina znalazła szerokie zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu: spożywczym: produkcja słodyczy (gumy do żucia, cukierki), napojów (herbaty) oraz jako dodatek do potraw; kosmetycznym: składnik past do zębów, płynów do płukania ust, mydeł i perfum ze względu na właściwości odświeżające; farmaceutycznym i zielarskim: preparaty na dolegliwości trawienne (niestrawność, wzdęcia), wykorzystujące jej działanie rozkurczowe, przeciwbólowe i przeciwzapalne. Właściwości zdrowotne mięty Mięta wyróżnia się bogatym profilem właściwości zdrowotnych, co sprawia, że jest jednym z najbardziej cenionych ziół leczniczych. Jej główną siłą jest wsparcie układu trawiennego. Głównym składnikiem aktywnym mięty jest mentol. Wykazuje działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Olejek miętowy, pozyskiwany z liści tej rośliny, stanowi cenny produkt stosowany w aromaterapii. Pomaga redukować stres i udrażniać drogi oddechowe. Interesujące jest to, że, mięta może działać dwojako: poprawiać koncentrację i dodawać energii, a jednocześnie – dzięki właściwościom relaksującym – pomagać w walce z napięciem nerwowym i bezsennością. Mięta pieprzowa – najpopularniejsza odmiana Mięta pieprzowa (Mentha piperita) to najbardziej rozpoznawalna i ceniona odmiana mięty na świecie. Wyróżnia się wyjątkowo intensywnym aromatem i wysoką zawartością mentolu. Jej silne działanie rozkurczowe na mięśnie przewodu pokarmowego czyni ją niezastąpioną w łagodzeniu nudności, wzdęć oraz objawów zespołu jelita drażliwego (IBS). Potwierdzają to badania kliniczne. Dodatkowo mięta pieprzowa wykazuje również silne działanie przeciwbólowe. Stanowi naturalny środek w walce z bólami głowy, migreną czy napięciami mięśniowymi. Olejek miętowy – zastosowanie i korzyści Olejek miętowy to skoncentrowana esencja mięty, która wykazuje intensywne właściwości lecznicze. W aromaterapii jest jednym z najpopularniejszych produktów. Bardzo przydatne okazuje się zastosowanie olejku miętowego przy problemach z układem oddechowym. Inhalacje z jego dodatkiem skutecznie udrażniają zatkany nos. Olejek miętowy może być skuteczną alternatywą dla leków rozkurczowych w łagodzeniu objawów zespołu jelita drażliwego (IBS). Olejek miętowy wykazuje również działanie przeciwbólowe. Delikatny masaż skroni z dodatkiem rozcieńczonego olejku miętowego może przynieść ulgę przy napięciowych bólach głowy. Jak stosować miętę? Mięta to bardzo uniwersalna roślina, którą możemy wykorzystać na wiele sposobów w codziennym życiu. Najpopularniejszą formą jej stosowania jest napar z liści i łodyg. W kuchni świeże liście mięty wzbogacają smak wielu potraw i napojów, takich jak: sałatki, koktajle owocowe i smoothie, desery, orzeźwiające napoje (np. lemoniada). Szczególnie dobrze komponuje się z owocami cytrusowymi, arbuzem czy ogórkiem. Jest kluczowym składnikiem dań kuchni śródziemnomorskiej oraz bliskowschodniej. Herbata miętowa – korzyści zdrowotne Herbata to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów wykorzystania leczniczych właściwości mięty. Napar z liści mięty pieprzowej jest szczególnie ceniony za swoje dobroczynne działanie na układ trawienny. Warto wiedzieć, że, napar z mięty może również pobudzać apetyt. Dzięki temu może pomóc dla osób zmagających się z jego brakiem. Aby maksymalnie wykorzystać właściwości zdrowotne herbaty miętowej, najlepiej pić ją między posiłkami lub około 30 minut po jedzeniu. Optymalne efekty zdrowotne można osiągnąć, spożywając 2-3 filiżanki dziennie.   Mięta mnie kręci a Was jakie zioła kręcą ? ;       )
    • Nomada
      Korci mnie żeby zażartować w moim stylu ale nie chcę Ciebie urazić więc się powstrzymam  ;   )           
    • la primavera
      , Padrenostro' Ten włoski film przenosi nas do lat 70tych, gdy na rzymskim ulicach panował czas ołowiu. Były to lata zamachów i podczas jednego z nich został postrzelony ojciec głównego bohatera, czyli Valerio. Rodzina nie wie, że chłopiec widział zamach, zatem nie rozmawia z nim o tej sytuacji. A my widzowie też niewiele wiemy, ponieważ właśnie od strony chłopca  poznajemy tę historię. Valerio jest chłopcem wyobcowanym, ma nieistniejącego przyjaciela, który  po tej strzelaninie nie pojawia się więcej,  ale zamiast tego znikąd przychodzi Christiano, starszy o 4 lata, który zostaje jego przyjacielem,  imponując mu ,,dorosłością ". Kiedy wyjdzie na jaw, że ten nasz dziesięciolatek wszystko widział i cala rodzina wyjedzie na wieś licząc na to, że pomoże mu to zapomnieć  o zdarzeniu,  Christiano dziwnym trafem podąża za nimi. I dlatego  tak do końca nie wiemy, czy to prawdziwy chłopiec czy wytwór dziecięcej wyobraźni.Dorosli też go widzą,  zatem może on jednak jest prawdziwy?   To nie jest łatwy w odbiorze  film. Trudno mi się go oglądało. Pewnie dlatego, że to bardzo osobisty obraz reżysera Claudio Noce,  bo opowiada jego dzieciństwo,  to on jest tym chlopcem, którego ojciec został postrzelony.   Film jak film ale zaciekawiło mnie to, co było w Włoszech w telewizorze w 1976 r ktory na krótko pohawia sie w kadrze, a tam ..balum balum,  balum balum 🙂       
    • Gość w kość
      dziś widziałem zestaw Lego z okazji mistrzostw w piłce, piłkarzy można sobie poskładać,  i to jeszcze bym zrozumiał, ... a nie jakieś straszydła😬
    • Gość w kość
      jakoś ostatnio jestem nieprzytomny, dobrze, że jest kawa🙂 i muzyka🤨  
    • Gość w kość
    • Chi
      💖    
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...