Monika Napisano 4 Lutego 2025 45 minut temu, la primavera napisał: Ale film czy goryle? 😉 ps: film oglądałam 🤓🙃😁😘 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 4 Lutego 2025 1 godzinę temu, Monika napisał: Widziałam "Katie się żegna" fajny ten Bruno, no i ...Niedżwiedż🥰 Mam mieszane uczucia co do tego filmu, do połowy ok, ale potem jakby dokończony bez pomysłu. Niektóre rzeczy, stany psychiczne innych ludzi, ich zranienia, zaszłości naprawdę trudno pojąć. Och, widzials, to możesz powiedzieć jak się skończył? Dotrwałam do tego jak pojechała z dwójką chłopaków, potem przesunęłam, żeby nie widzieć tych scen i następne co zobaczyłam to jak te mendy rozmawiały we warsztacie o tym, czy ich oskarży. I co było dalej? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 4 Lutego 2025 27 minut temu, la primavera napisał: Och, widzials, to możesz powiedzieć jak się skończył? Dotrwałam do tego jak pojechała z dwójką chłopaków, potem przesunęłam, żeby nie widzieć tych scen i następne co zobaczyłam to jak te mendy rozmawiały we warsztacie o tym, czy ich oskarży. I co było dalej? Końcówka filmu "Katie się żegna": Spoiler No właśnie od tego momentu było irracjonalnie, bo nie powiedziała Brunowi o gwałcie, a tamci czując się bezkarni powiedzieli mu, że ja mieli. Bruno walnął w głowę kluczem jednego z nich ukradł samochód i uciekł. Nie powiedziała tez Niedźwiedziowi, choć on czuł, że coś nie tak. Nie powiedziała przychylnej szefowej choć i ona pytała... Chyba było już tego za wiele, bo matka ukradła te jej pieniądze i zwiała z sąsiadem, chyba było to większym ciosem niż sam gwałt... Bruno wpadł do kawiarni, a tam był też Niedźwiedź, który dopytywał czy to Bruno zrobił, wiec Bruno znokautował Niedźwiedzia Ach..i jeszcze jej "przyjaciółka" z pracy, której podkładała napiwki, wykradła z kasy pieniądze i zrzuciła na Katie... Szefowa chciała wyjaśnić, ale Katie zrezygnowała z pracy... Zachowanie irracjonalne, nielogiczne, bo mogła walczyć wyjaśniać...ale myślę, że ciężar, który niosła był już zbyt wielki... Chyba jej uśmiech i wyparcie były znieczuleniem, by oddzielić się od tego wszystkiego (a i wcześniej tak nauczyła się żyć - wykorzystywana przez matkę psychicznie). Zarówno Bruno i szeryf uszanowali jej wolę, że będzie wierna Brunowi. W końcowej scenie mijał ją jeszcze szeryf (któremu też nie powiedziała). Płakała upadając na kolana, ale szybko się pozbierała otrzepała i uśmiechnęła wróciła CHYBA do "domu" gdzie właściciel sugerował wcześniej jej opłacić czynsz w inny sposób. Albo poszła się zabić nie wiem... Widzisz, ofiary gwałtu, nie zgłaszają tego bardzo często dlatego, ze same mówienie o tym (a tym samym przeżywanie tego raz jeszcze) mogłoby sprawić, że rozpadłyby się na milion kawałków... więc milczą bo tak chronią resztę siebie, chyba chronią resztę woli życia... Zakończenie pozostało otwarte. Napis "Katie się zegna" każdy może zinterpretować jak chce. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 4 Lutego 2025 6 godzin temu, la primavera napisał: Akurat on może być taki stary, jaki chce. Stać go. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 4 Lutego 2025 8 godzin temu, la primavera napisał: Szukaj, ale ciężko będzie, Irina była jakby rolą jej życia. Samo jej życie też warte filmu. Jak coś znajdziesz ciekawego- daj znać. Masz rację. Póki co, przypomnę sobie Zakochany Paryż, kiedyś mi się podobały te historyjki. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 5 Lutego 2025 14 godzin temu, Monika napisał: Końcówka filmu "Katie się żegna": Odkryj ukrytą treść No właśnie od tego momentu było irracjonalnie, bo nie powiedziała Brunowi o gwałcie, a tamci czując się bezkarni powiedzieli mu, że ja mieli. Bruno walnął w głowę kluczem jednego z nich ukradł samochód i uciekł. Nie powiedziała tez Niedźwiedziowi, choć on czuł, że coś nie tak. Nie powiedziała przychylnej szefowej choć i ona pytała... Chyba było już tego za wiele, bo matka ukradła te jej pieniądze i zwiała z sąsiadem, chyba było to większym ciosem niż sam gwałt... Bruno wpadł do kawiarni, a tam był też Niedźwiedź, który dopytywał czy to Bruno zrobił, wiec Bruno znokautował Niedźwiedzia Ach..i jeszcze jej "przyjaciółka" z pracy, której podkładała napiwki, wykradła z kasy pieniądze i zrzuciła na Katie... Szefowa chciała wyjaśnić, ale Katie zrezygnowała z pracy... Zachowanie irracjonalne, nielogiczne, bo mogła walczyć wyjaśniać...ale myślę, że ciężar, który niosła był już zbyt wielki... Chyba jej uśmiech i wyparcie były znieczuleniem, by oddzielić się od tego wszystkiego (a i wcześniej tak nauczyła się żyć - wykorzystywana przez matkę psychicznie). Zarówno Bruno i szeryf uszanowali jej wolę, że będzie wierna Brunowi. W końcowej scenie mijał ją jeszcze szeryf (któremu też nie powiedziała). Płakała upadając na kolana, ale szybko się pozbierała otrzepała i uśmiechnęła wróciła CHYBA do "domu" gdzie właściciel sugerował wcześniej jej opłacić czynsz w inny sposób. Albo poszła się zabić nie wiem... Widzisz, ofiary gwałtu, nie zgłaszają tego bardzo często dlatego, ze same mówienie o tym (a tym samym przeżywanie tego raz jeszcze) mogłoby sprawić, że rozpadłyby się na milion kawałków... więc milczą bo tak chronią resztę siebie, chyba chronią resztę woli życia... Zakończenie pozostało otwarte. Napis "Katie się zegna" każdy może zinterpretować jak chce. Dziękuję za opowiedzenie reszty filmu. Nie będę tego oglądać, bo widzę, scenarzysta strasznie potraktował dziewczynę. 8 godzin temu, Celestia napisał: Masz rację. Póki co, przypomnę sobie Zakochany Paryż, kiedyś mi się podobały te historyjki. Nie znam, ale wygląda na coś lekkiego. , Miód" Ten film to uczta dla oczu, bowiem krajobrazy, które pokazuje, są miejscami za którymi się tęskni. Przepiękne tereny, lasy, zielen aż wychodzi z ekranu. Brak muzyki w filmie jest tylko pozorny bo przez cały film gra muzyka lasu- śpiew ptaków, bzyczenie pszczół, skrzypienie drzew, wiatr i odgłosy domu i szkoły. Fabuła jest mało rozwinięta, nie ma tu za dużo do opowiadania- jest chłopiec, którego łączy z ojcem piękna, mocna więź. Tata zabiera go do lasu, gdzie na drzewach ma założone ule. Chłopiec prawie nie mówi, jąka się przy innych, trzyma na uboczu, natomiast gdy jest z ojcem otwiera się, czyta głośno i wyraźnie, rozmawia z nim gładko bez zająknięcia, choć szeptem. Skoro rozmow tu niewiele, to wszystko musi być pokazane obrazem z ufnoscią, że widz zauważy sugestię. Można przy filmie zasnąć z nudów ale można też odpocząć. Zależy w jakim.jest się nastroju. Albo nastroiku 🙂 11 godzin temu, Gość w kość napisał: Być w tej reszcie co: ne rozumijuuuu.. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 7 Lutego 2025 Dnia 4.02.2025 o 22:49, Celestia napisał: Zakochany Paryż Obejrzałam😊 Najlepsza historyjka, rewelacyjna, to ta z Nickiem Nolte. Rozdzierająca serce z Juliette Binoche i Willemem Dafoe. Całkiem ciekawa ta ostatnia (rozwodząca się para starych ludzi), A najgorsza z tą piękną kobietą (nie znam aktorki) i jej mężem w barze ze striptizem. Fajnie się ogląda, nie nudzi. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 9 Lutego 2025 Dnia 5.02.2025 o 07:52, la primavera napisał: Być w tej reszcie co: ne rozumijuuuu.. a można po polsku?🤨 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 9 Lutego 2025 Dnia 7.02.2025 o 06:58, Monika napisał: Obejrzałam😊 Najlepsza historyjka, rewelacyjna, to ta z Nickiem Nolte. Rozdzierająca serce z Juliette Binoche i Willemem Dafoe. Całkiem ciekawa ta ostatnia (rozwodząca się para starych ludzi), A najgorsza z tą piękną kobietą (nie znam aktorki) i jej mężem w barze ze striptizem. Fajnie się ogląda, nie nudzi. Moja ulubiona to ta rozegrana na grobie Oskara Wilde’a , przy okazji mogę polecić film Wilde.Historia pisarza . Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 9 Lutego 2025 2 godziny temu, Celestia napisał: Moja ulubiona to ta rozegrana na grobie Oskara Wilde’a , przy okazji mogę polecić film Wilde.Historia pisarza . Lecę sprawdzić. Paaaa 😊 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 9 Lutego 2025 Właśnie oglądam Polski film „Cisza nocna”,wzrusza widok pana Macieja Damięckiego w roli staruszka oddanego do domu opieki. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 15 Lutego 2025 Czasem myślę o umieraniu tak wygląda życie introwertyczki,ale to nie Ona mówi,że trudno być człowiekiem… mnie się podobał,ja również pijam despresso Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 19 Lutego 2025 Dnia 15.02.2025 o 21:38, Celestia napisał: pijam despresso To tekst z filmu czyTwój własny? Rozumiem, że to poważne sprawy ale.. nazwa jest ekstra. 🙂 Dnia 9.02.2025 o 14:23, Gość w kość napisał: a można po polsku?🤨 Nie wiem, pytaj tego, który to śpiewa. Nic ciekawego wartego polecenia nie widziałam. Chyba zobaczę ten Paryż, jeśli taki dobry 🙂 ,,Nikt znikąd "jeszcze można nazwać takim filmem średnim, choć potencjal mial dużo większy. Ten film to historia człowieka, który lubił upodabniać się do innych. Przybierał jego wygląd, ubrania, mimikę, robił maskę i udawal że nim jest. Ciekawy temat ale tak jakoś zrobiony, że idzie zasnąć z nudów. Poza tym widziałam ,,Młodzi kochankowie " o romansie starszej kobiety z młodszym mężczyzną i w ogóle mi się nie podobał, i ,,Jeszcze jest czas " - Ten miał być o relacji dorosłego syna z wymagającym opieki ojcem. Nie wiem jak wyglądały ich relacje bo gdy zobaczyłam Viggo Mortensena całującego innego faceta to wyłączyłam. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 19 Lutego 2025 1 godzinę temu, la primavera napisał: Dnia 15.02.2025 o 21:38, Celestia napisał: pijam despresso To tekst z filmu czyTwój własny? Rozumiem, że to poważne sprawy ale.. nazwa jest ekstra. 🙂 Okazuje się że mój ale tylko dlatego , że wdarła się dodatkowa literka😄 w filmie było tak "-jak się nazywa smutna kawa? - depresso” Ostatnio spodobał mi się termin gdzieś zasłyszany -psiaraliż,to wtedy,gdy trzymasz na kolanach psiaka aż cała drętwiejesz ale grunt że zwierzaczkowi wygodnie 🙂 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 20 Lutego 2025 19 godzin temu, Celestia napisał: Okazuje się że mój ale tylko dlatego , że wdarła się dodatkowa literka😄 w filmie było tak "-jak się nazywa smutna kawa? - depresso” Tak czy inaczej - obie wersje fajne. 19 godzin temu, Celestia napisał: psiaraliż,to wtedy,gdy trzymasz na kolanach psiaka aż cała drętwiejesz Ja mam taki psiaraliz tylko odwrotny, gdy mi pies na stopę stanie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 20 Lutego 2025 Dnia 19.02.2025 o 14:31, la primavera napisał: Chyba zobaczę ten Paryż, jeśli taki dobry 🙂 Napisz potem proszę, która powiastka Ci się podobała, a która nie (chyba każda jest innego reżysera). Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 20 Lutego 2025 8 godzin temu, la primavera napisał: Ja mam taki psiaraliz tylko odwrotny, gdy mi pies na stopę stanie. Bernardyn?😄 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 21 Lutego 2025 15 godzin temu, Celestia napisał: Bernardyn?😄 Nieeee, pudło 😁 20 godzin temu, Monika napisał: Napisz potem proszę, która powiastka Ci się podobała, a która nie (chyba każda jest innego reżysera). Oki, skończę tylko książkę i obejrzę. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 22 Lutego 2025 Osma strona (opis s filmweb): Johnny Worricker jest agentem MI5 o długim stażu, wiele wycierpiał dla służby. Jego szef i najlepszy przyjaciel nagle umiera, zostawiając po sobie niezrozumiałe akta zagrażające stabilności instytucji. Tymczasem pozornie przypadkowe spotkanie z dziwną sąsiadką i polityczną aktywistką, wydaje się zbyt piękne, aby było prawdziwe. Johnny jest zmuszony do lawirowania w skomplikowanej i zdradliwej sieci intryg, porzucenia pracy i wyzbycia się własnej tożsamości, aby odkryć prawdę. Thriller polityczno-szpiegowski poruszający problemy związane z wywiadem, a także dylematy moralne, specyficzne dla nowego stulecia. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 23 Lutego 2025 Simona Kossak nie wiedziałam,że już jest na Netflix, będzie mała walka z sennością ale zamierzam go właśnie obejrzeć 🙂 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 24 Lutego 2025 Dnia 19.02.2025 o 14:31, la primavera napisał: Nie wiem, pytaj tego, który to śpiewa. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 24 Lutego 2025 Primavera, a czy Ty wiedziałaś...bo ja nie...🤨 🥰 ...a jak wiedziałaś to czy oglądałaś? Bo ja lecę oglądać🤗😍🥰 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 24 Lutego 2025 15 godzin temu, Celestia napisał: Simona Kossak Trailer zachęcający, napisz potem proszę, jak film☺️ Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 25 Lutego 2025 ,,Zloto" pojawiło mi się w polecajkach, z opisu wynikało, że będzie to rozprawa o przewrotności ludzkiego serca, której ulega gdy zostaje wystawione na pokuszenie. Tym pokuszenie w filmie mialo byc tytulowe złoto, które dwójka głównych - i prawie jedynych- bohaterów odnajduje na pustyni. Ale po kolei. Zac Efron gra tu główna rolę, niestety. Wprawdzie jest na tyle brudny, że na upartego można go nie poznać, ale gdy jest głównym bohaterem i przez większą część filmu jest na ekranie tylko on, to trudno go nie zauważyć. Scenerie ma niczym z Mad Maxa- pustynia, piach, pustynia, piach. Bo wszystko to dzieje się w postapokaliptycznej przyszłości, bliżej nieokreślonej ani miejscem ani czasem. Po prostu gdzieś tam w przyszłości poznajemy Efrona który jedzie skądś do jakiejś strefy, a zawieźć ma go tam drugi bohater. I tak jadą, dwóch obojętnych sobie mężczyzn, zdezelowanym autem, nie wiadomo gdzie i po co. Az auto sie psuje, znajduja zloto i postanawiają współpracować by je wydobyc, zatem jeden jedzie po koparkę a drugi zostaje by... no władnie nie wiem po co on został? Ale gdyby nie został, to o czym byłby film? Dla mnie film bardzo średni. Tak jakby trochę pościągane z innych filmów co lepsze ale taki zlepek mnie sie nie spodobal. A może po prostu nie powinnam oglądać filmów z nieprzekonującym mnie aktorem. Dnia 24.02.2025 o 14:19, Monika napisał: Primavera, a czy Ty wiedziałaś...bo ja nie...🤨 🥰 ...a jak wiedziałaś to czy oglądałaś? Bo ja lecę oglądać🤗😍🥰 Tak, ale fascynacja animacjami jest mi obca, zatem nie myślałam, by oglądać. Ty Widziałaś? Dnia 24.02.2025 o 01:07, Gość w kość napisał: Masz wyjątkowo soczystą mowę Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 25 Lutego 2025 1 godzinę temu, la primavera napisał: Ale po kolei. Zac Efron gra tu główna rolę, niestety. Wprawdzie jest na tyle brudny, że na upartego można go nie poznać, ale gdy jest głównym bohaterem i przez większą część filmu jest na ekranie tylko on, to trudno go nie zauważyć 😁 też go nie lubię😉 ale zapowiedz całkiem, całkiem może zobaczę 1 godzinę temu, la primavera napisał: Ty Widziałaś? Zaczęłam, ale tylko te sceny z Madsem poskakałam, bo te śpiewające lwy to też nie dla mnie, jednak wolę go w wersji człowieczej😉 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach