la primavera Napisano 8 Października 2024 ,,Skindead" finski film z 2013 r. Historia Teppo- neonazisty, który właśnie opuścił więzienie i wrócił do podobnych jemu kumpli. W barze poznaje kelnerkę Sari, która się z nim umawia ale po upojnej nocy odkrywa jego nazistowski tatuaż i wykopuje go ze swojego mieszkania. Teppo nie poddaje się, czym wzbudza zainteresowanie dziewczyny, spotykają się i wtedy ona mu mówi, że ma syna który jest czarny jak jego ojciec, z którym się rozstała. I tu zaczyna się film, który próbuje pokazać ludzkie strony każdego przekonania, i zalążek dobra i zła w każdym człowieku. Przyczynę i skutek. Na scenę dodatkowo wchodzi brat Teppo, którego mozg jest zjedzony na wylot przez chorą ideologię. Teppo próbuje ukryć przed resztą, że mieszka z czarnym dzieckiem ale wiadomo, że przecież kiedyś dojdzie do konfrontacji. I trzeba będzie wybrać. Film całkiem niezly.Ale miał.killa niezrozumialych scen. Nic nie wiem o Finlandii ale nie wydaje mi się, żeby w jakikolwiek państwie można było ot tak sobie nawiać z wojska z torbą pełną granatów. Nikt nikogo nie ściga, Nikt nie dopatrzył braku. Chłopak dostaje niezdolność do służby i po sprawie. Ojciec chlopca też jakiś niezrozumiały Gdy Sari trafia do szpitala on odwiedza chłopca i chociaż wchodzi w konflikt zwłaszcza z młodszym bratem Teppo, nie zabiera go z domu w którym mieszka z dwoma neonazistami a na drzwiach łazienki jest napis "tylko dla białych ". Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nomada 544 Napisano 16 Października 2024 IKAR. LEGENDA MIETKA KOSZA w reżyserii Macieja Pieprzycy, z Dawidem Ogrodnikiem w roli tytułowej. Film powstał na podstawie książki Krzysztofa Karpińskiego „Tylko smutek może być piękny, opowieść o Mietku Koszu” 'Mietek (Dawid Ogrodnik) jako dziecko traci wzrok. Jego matka (Jowita Budnik), oddaje go pod opiekę sióstr zakonnych w Laskach. W ośrodku dla niewidomych chłopiec odkrywa, że muzyka może stać się dla niego sposobem, by na nowo widzieć i opowiadać świat. Mietek zostaje świetnym pianistą klasycznym. Jednak, gdy odkrywa jazz, ma już tylko jeden cel – zostać najlepszym pianistą jazzowym w Polsce. Odnosi coraz większe sukcesy, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Wygrywa prestiżowy Montreux Jazz Festival. Niespodziewanie w jego życiu pojawia się charyzmatyczna wokalistka Zuza (Justyna Wasilewska). To spotkanie zmienia jego życie…' Opowieść bez ''piórek'' o kalectwie, samotności, odosobnieniu i wybitnym talencie. Lubię biografie. A ta poruszyła struny mojego serca mocno. Oczywiście to tylko moja subiektywna ocena. Lecz wiem że warto spojrzeć na innego człowieka z jego osobistej strony. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 24 Października 2024 ,,Z drugiej strony " Czyli z jakiej? Z tej wewnętrznej, gdzie ukrywają się nasze myśli. Ten film to opowieść o ludziach, którzy doświadczają cierpienia związanego ze śmiercią- kogoś bliskiego, dalekiego, lub mierzą sie ze swoją śmiertelnością. Ich obce losy łączą się na torach kolejowych, gdzie ginie człowiek, który w filmie nie ma nawet imienia. Jakby był tylko pretekstem do opowieści. Zdarzenie widzi dziewczyna- wraca z pogrzebu, a jej myśli.przepelnione są tragicznymi wydarzeniami, które mogłyby się zdarzyć. Na miejscu jest kolejarz, który przejechał człowieka i choć nie ma w tym jego winy to nie koi to jego żalu. Przybywa też niespelniony zawodowo i rodzinnie dziennikarz, który w każdym takim zdarzeniu upatruje samobójstwa. I jest też fotograf, co niedawno dowiedział się, że ma raka, i patrzy na innych przez pryzmat choroby, w każdym papierosie widzi niszczycielską drogę ku zagłady. Czy da się żyć patrząc na życie z tej strony? Najpierw trzeba obejrzeć film, co było dla mnie wysiłkiem. Podobał mi się temat ale to, co w filmie było pewnie jego atutem - czyli poznawanie ludzkich myśli- było dla mnie niestrawne. Nie podobał mi się ani sposób pokazania tego ani ilość. Odwracałam wzrok. Chyba nie chce niczyich myśli doslownie. Wolę się domyślać i czytać z gestów, mimiki, muzyki lub z ciszy. Gdyby scenariusz do tego filmu pisał Arriaga a reżyserował Inarritu....Tak mi się skojarzyło od razu na początku, przy scenie, która stała się zdjęciem tytułowym artykułu do gazety. To byłaby historia dla nich. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 31 Października 2024 ,,Tatami" Sportowo-polityczny dramat nakręcony potajemnie w Gruzji przez Irankę i Izraelczyka. Obydwoje żyją na emigracji. Zahra Amir Ebrahimi uciekła z Iranu przed karą chłosty za jej intymne filmy które upublicznił kochanek. A po filmie Holy spider do Iranu powrotu nie ma. Cały film dzieje się podczas turnieju dżudo, gdzie główna bohaterka Leila ma bardzo duże szanse na złoty medal ale władze irańskiego związku nakazują jej trenerce aby wycofała ją z turnieju, ponieważ prawdopodobnie w finale zmierzylaby się reprezentantką Izraela. A na to nie ma zgody przywódcy państwa. Kobiety kładą na szalę nie tylko własne ambicje, marzenia, umiejętności ale zdrowie i życie swoich rodzin, które zostały w kraju. Jeden dzień po którym nic już nie będzie jak wcześniej. Leila wygrywając kolejne walki wie, że niebezpiecznie zbliża się do finału i rozgrywa na tatami swoją przyszłość. Waży cenę którą i ona i inni musieliby zapłacić za jej zwycięstwo. Bardzo mocny i bardzo dobrze zrobiony film. Czarno-białe kolory zdają się mówić, że tu nie ma półprawd, nie ma kompromisu, balansowania między jednym światem a drugim. Jest jedna strona i druga i nie ma nic pomiędzy. I to nie do końca jest ok, ponieważ widz nie ma możliwości dokonać własnej oceny sytuacji. Poza zdawkowym określeniem Izraela jako najeźdźcy nie jest wyjaśnione dlaczego Iran nie zmierzy się w walce z tym.krajem.I dlaczego jest to tak ważne. Przecież pokonanie wroga byłoby sukcesem. Znamy to, bo u nas wszystkie mecze z Niemcami czy Rosją lub inne zawody sportowe mają inny ciężar a wygrana liczy się podwójnie. Zatem o co chodzi w unikaniu rywalizacji? Tych informacji trzeba sobie poszukać samemu, i choć niewiele by to zmienilo w odbiorze filmu to jednak szkoda, że zarzewie iransko- izraelskiego konfliktu nie zostało objaśnione. Polecam film bardzo. To kino światowe. Świetnie zrobiony, zagrany, trzyma w napięciu od początku do końca. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 14 Listopada 2024 ,,Kradnąc konie" W mroźną norweską zimę, z dala od miasta, w nienazwanym pustkowiu, do pustego domu przyjeżdża starszy mężczyzna- Trond, pogrążony w żałobie po śmierci żony. Jak sam mówi, marzył, by pobyc sam w takim.miejscu. Wychodząc z nim przed dom, patrząc na pokryte śniegiem drzewa trudno mu się dziwić. Ciszę i samotność przerywa pojawienie się sąsiada, a wraz z nim uTronda budzą się wspomnienia czasu, który tu spędził z ojcem. Z mroźnej zimy przenosimy się w ciepłe lato. Trond ma 15 lat. To lato przyniesie mu mocne i nielatwe doświadczenia, pozna przyjaźń ale i śmierć, pierwsze fascynację, zazdrość i opuszczenie, które później nastąpi. Patrzymy na to wszystko oczami starszego człowieka, który pełny życiowego doświadczenia nie popada ani w idealizowanie przeszłych czasów ani w zbyt krytyczne ich ocenianie. Po prostu opowiada albo tylko się zamyśla. Bardzo ładny, nastrojowy film. Należy do tych, które niektórych usypiają a innych czarują. Nie ma rozbudowanych dialogów, dramaty nie krzyczą całemu światu, że sie zdarzyły. Wszystko stosowane, opowiedziane spokojnym głosem Stellana Skarsgarda, pokazane obrazem. Moje kino. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 23 Listopada 2024 ,,Bulion i inne namiętności " Juliette Binoche i Benoît Magimel we francuskim filmie o kucharzeniu. Ona gotuje u niego od wielu lat. Według jego przepisów, przez jej wykonanie, dania, które serwują są ucztą- dla oczu widza- I dla podniebienia tych, którzy są na nie zapraszani. To para bardzo dobrana, są razem, choć ona ciągle nie zgadza się na ślub. Ich wspólne gotowanie i smakowanie jedzenia, a nawet patrzenie gdy drugie je, jest ich językiem miłości Dziewiętnastowieczna wiejska posiadłość jest miejscem tej opowieści. Piękne pejzaże, klimat, są autem filmu. Zamiast muzyki jest stukot miedzianych garnków, skwierczenie mięsa na tłuszczu, szum cedzonego wywaru, miażdzenie przypraw w moździeżu, dźwięk noża krojącego warzywa. Piękne to wszystko. Doskonałe. Idealne .Za bardzo.piekne i za bardzo idealne. Zatem nieprawdziwe. Bo kuchnia to przecież nie tylko smak i zapach udanej potrawy. To szorowanie brudnych garnków i mycie naczyń, pilnowanie ognia w piecu. Czasem coś się przypali, przesoli i trzeba zacząć jeszcze raz,. Tego w filmie nie ma. Tworzą skomikowane dania które zawsze wychodzą. Nikt nie sprząta a kuchnia rano gotowa jest do pracy. Piec na drzewo do którego nikt nie dokłada. Przenoszenie ognia z którego sie nie dymi. Kto miał w domu kuchenny piec wie, jak sie w nim rozpala, jak wyglądają garnki po takim gotowaniu. Im nic się nie okopcilo, nic nie wykipiało, niczego nie trzeba szorować. Mężczyźni spotykają się by rozmawiać o jedzeniu. Te uczty są dla nich najważniejsze. Talerz z wykwintnym daniem jest dla nich centrum swiata. Zresztą co tam talerz, tam jest tyle jedzenia, że normalnie nie jest się w stanie tego zjeść. Porcja ciasta na deser wygląda jak obiad. Zatem ile można jeść, gotować i mówić o jedzeniu żeby widza nie znudzić? żeby nie mialo się wrażenia, że ogląda się francuską wyniosłość nad światem ? Dla mnie wystarczyła połowa filmu, żeby zerkać ile do końca. Pomimo tej delikatności filmu, pięknych zdjęć, ciekawych dań film był dla mnie po prostu nudny. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 27 Listopada 2024 Polecam film Orlando na podstawie powieści Virginii Woolf. Mam nadzieję, że jeszcze nie było tu tej pozycji? "młodzieniec z arystokratycznego rodu (grany przez kobietę - Tildę Swinton), zostaje obłożony przez oczarowaną jego urodą królową Elżbietę I klątwą "bycia młodym na wieki". 200 lat później zostaje kobietą, której losy śledzimy aż po lata nam współczesne... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 27 Listopada 2024 I jeszcze jeden; "Wyjątkowe życie Ibelina". Wzruszający dokument o nieuleczalnie chorym chłopaku przykutym do wózka.Mats umiera w wieku 25 lat a wówczas Jego rodzice odkrywają,że prowadził bloga .Sposób na to by być kim chce znalazł w grze komputerowej,tam miał przyjaciół i przeżył pierwszą miłość. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 28 Listopada 2024 13 godzin temu, Celestia napisał: ; "Wyjątkowe życie Ibelina". Nie widziałam, z opisu wynika, że warto. ,,W mroku" Duński film w którym gra Nikolaj Lie Kaas. Niezbyt miałam ochotę na mroczne thrillery ale scenariusz pisał Jensen a to duża zachęta. Film opowiada historię Jacoba, którego siostra po nieudanej próbie samobójczej została niepełnosprawną. Julie -tak ma na imię siostra Jakoba- zupełnie niespodziewanie przedstawia im poznanego ma czacie Ankera z którym chce wziąć ślub. Anker nie jest atrakcyjny fizycznie, jest gruby, średnio wygląda ale wydaje się bardzo miły opiekunczy itp. Cóż, jeśli się kochają i obydwoje tego chcą to co innym do tego? Początkowa niechęć Jacoba do przyszłego szwagra nie znika od razu, ale widząc Julie szczęśliwą w dniu ślubu wydaje się, że i on zmienia zdanie. Jego żona, matka wszyscy uważają, że dziewczyna ma prawo do szczęścia. A oni, choć nikt tego nie powiedział, może tez mają prawo do swojego życia, nie obarczonego opieką nad dziewczyną? W noc poślubną dochodzi do tragedii, bo Julia popełnia samobójstwo tym razem skutecznie. Po pogrzebie kontakt z Ankerem urywa się. Jego telefon nie istnieje a w rzeczach Julii Jacob zauważa książkę szwagra z której wypada nekrolog jakiejś kobiety, identyczny z nekrologiem Julie. I od tej chwili zaczynamy wchodzić w tytułowy mrok- tajemnic, lęków, samotności. Fabuła nie jest skomplikowana, ale nie do końca jest o tym, by wyjaśnić tajemnice śmierci Julii. Chociaż toczy się w tą stronę, to wydaje mi się, że film skupia się też na tym, by pokazac życie osób cierpiących i tych obok nich, którzy nie chcą dopuścić do siebie myśli i uczuć, które w nich są, bo to nie są radosne myśli, a pełne zwatpnienia i ciężaru. A czasem zawstydzającej ulgi.Tak by to wynikało np z krótkiej rozmowy Ankera z Jonasem. Przynajmniej ja tak to odebrałam. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 28 Listopada 2024 9 godzin temu, la primavera napisał: Nie widziałam, z opisu wynika, że warto Moim zdaniem pomysł z animowanymi rekonstrukcjami z gry był super. Na pogrzebie,tym w realu i tym wirtualnym płakałam jak bóbr. Dziś obejrzałam komediodramat z 2021 "Szpak" mniej zaskakujący, również dotykający tematu żałoby. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
czpo 1 Napisano 29 Listopada 2024 Ooo no powiem, że sporo ich było. Ostatnim razem oglądałem "Second tour" bardzo ciekawy film. W sumie większość filmów jakie ostatnio oglądam są ze strony <reklama> Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 1 Grudnia 2024 Dnia 28.11.2024 o 20:50, Celestia napisał: Dziś obejrzałam komediodramat z 2021 "Szpak" mniej zaskakujący, również dotykający tematu żałoby. Miałam go kiedyś zapisanego do obejrzenia, jakoś tak zeszło, że nie zobaczyłam. Z ptasich tytułów widziałam polskiego,,Wróbla" . Rozczarował, wynudził, nic specjalnego . Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 1 Grudnia 2024 "Kulej. Dwie strony medalu " Film Xaviera Żuławskiego o Jerzym Kuleju nie obejmuje swoją opowieścią całego życia naszego dwukrotnego mistrza olimpijskiego, tylko skupia się na czterech latach dzielących olimpiadę w Tokio od nastepnej, która odbędzie sie w Meksyku. I jak wskazuje tytuł- opowiada o boksie i o tym, czym wypełnia życie bohater po zakończonym treningu. Żona, rodzina, kolorowy telewizor, kumple, picie, hultajstwo i swawole, a wszystko to w peerelowskim klimacie, z czuwającą nad wszystkim władzą. Jak wyszło? Rewelacyjnie. Po prostu świetnie. Genialnie zrobiony, świetnie zagrany, a Włosok w roli Kuleja to po prostu czapki z głów. Akcja dynamiczna, bez dłużyzn, komediowe wstawki naprawdę śmieszą, muzyka nie jest za głośna a wszystkie dialogi sąsłyszalne, wyraźne zatem.udźwiękowienie nareszcie takie, jakie powinno być. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 2 Grudnia 2024 23 godziny temu, la primavera napisał: Kulej. Dwie strony medalu " Magia kina chyba 🙂 "Przypadkowy przechodzień" - film trzymający w napięciu o graficiarzu, który włamuje się do domu sędziego, odkrywa zbrodnię,traci życie a pałeczkę (zamiast policji) przejmuje matka chłopca a później Jego przyjaciel. I jeszcze jeden thriller "Miłość dla dorosłych" Żona odkrywa romans męża i rozprawia się z kochanką. Ogólnie to oboje są nieźle popaprani ale kobieta bezwzględna. Miałam dość przemocy po tych filmach i szukałam komedii, udało się 😄 Tytuł -Jak romantycznie! "Architektka uczulona na wszystko, co ckliwe, budzi się pewnego dnia w przerażająco idealnym świecie komedii romantycznych" zabawne🙂 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 3 Grudnia 2024 Dnia 2.12.2024 o 18:34, Celestia napisał: i szukałam komedii, udało się 😄 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 4 Grudnia 2024 Dnia 2.12.2024 o 18:34, Celestia napisał: Miałam dość przemocy po tych filmach Nie wiem dlaczego jest tyle filmów o przemocy. Zatrzęsienie bijatyk, strzelanin, morderstw. Czy to aż tak chętnie oglądane, że kręcą ich.tak dużo? Znaleźć film spokojny, ładny film, który opowiada historię a nie spływa krwią jest niełatwo. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 4 Grudnia 2024 7 godzin temu, la primavera napisał: Czy to aż tak chętnie oglądane, że kręcą ich.tak dużo? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 6 Grudnia 2024 Dziś świątecznie wyjątkowo polecam film animowany "Klaus"🙂 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 11 Grudnia 2024 ,,Przysięgły nr 2" Eastwood zrobil film, który opowiada o młodym mężczyźnie, Justinie, który zostaje powołany na ławnika w procesie o zabójstwo. W trakcie procesu, gdy poznaje okolicznosci zdarzenia, coraz bardziej jest przekonany, że to on sam jest sprawcą- nieumyślnym i nieświadomym- śmierci dziewczyny. Staje przed moralnym dylematem, czy przyznać się do tego, czy raczej dążyć do uznania winnym oskarżonego, co zakończyłoby sprawę. Zatem ława udaje się na obrady i wydaje nam się, że za chwilę będzie to kolejna wersja Dwunastu gniewnych ludzi.. Pomysł na film świetny. Reszta...no niby lepszy od poprzedniego filmu Eastwooda, od tego żenującego " Cry macho" ale daleko mu do dobrego filmu. Jakiś taki niedopracowany scenariusz, obrońca przekonany o niewinności klienta nie podnosi sprzeciwu wobec tak irracjonalnych dowodów, które nawet laikowi przed telewizorem wydają się nierprawdopodobne. Zaprzysiezeni ławnicy wcale nie lepsi. Za dużo rzeczy mi nie grało. Nie zachwycił.aktor grający główną rolę, Toni Collette niezmiennie kojarzy mi sie z serialem o gospodyniach domowych a nie z panią prokurator. Nawet muzyka, która potrafi w filmie zrobić klimat, nie podobała mi się. Ten film to taki cień innych filmów Estwooda. Liczyłam na duuuzo więcej. Dnia 4.12.2024 o 22:01, Gość w kość napisał: Co tam mruczysz pod nosem? Że co lubisz? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 12 Grudnia 2024 Dnia 11.12.2024 o 09:44, la primavera napisał: Przysięgły nr 2" Widziałam, rzeczywiście średni. Nie wiem jak doszło do tego, że ława przysięgłych,w pewnym momencie podzielona 6 na 6 nagle wydaje werdykt jednogłośnie. I to zakończenie pozostawione w domyśle...co było dalej? Mogę polecić starszy i lepszy dramat sądowy o zbrodniarzu wojennym "Pozytywka" Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 14 Grudnia 2024 Dnia 12.12.2024 o 20:52, Celestia napisał: Nie wiem jak doszło do tego, że ława przysięgłych,w pewnym momencie podzielona 6 na 6 nagle wydaje werdykt jednogłośnie. Dokładnie. To było po niby- wizji lokalnej, gdzie te patalachy zamiast pójść sprawdzić - jeśli już coś konieczne chcieli sprawdzić-co dziadek mógł widzieć w nocy podczas burzy, to poszli szukać nie wiadomo czego w barze czy na mostku. Nie wiem, czy w całej ekipie nie było jednego mądrego, który by widział jak kulejący jest scenariusz? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 15 Grudnia 2024 za dużo Panie analizują, po prostu cieszcie się Clintem🤠 Dnia 11.12.2024 o 09:44, la primavera napisał: Co tam mruczysz pod nosem? Że co lubisz? to nie ja, to Sly! ... choć w zasadzie... ... mniej lub bardziej świadomie trafiam/wybieram takie filmy jak... ostatnio "Renfield", czyli... Dnia 4.12.2024 o 14:30, la primavera napisał: Zatrzęsienie bijatyk, strzelanin, morderstw. (...) spływa krwią 🤷♂️ Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 17 Grudnia 2024 Dnia 15.12.2024 o 15:40, Gość w kość napisał: . mniej lub bardziej świadomie trafiam/wybieram takie filmy jak... ostatnio "Renfield", I podobają się? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 17 Grudnia 2024 KSU. Idź pod prąd. Film opowiada o tym, jak to kiedyś w Ustrzykach Dolnych powstała kapela KSU. Rodziła się z niczego- z nieumiejętności grania, z braku instrumentów, braku pieniędzy, w nieprzychylnym wywrotowcom świecie. Coś tam brzdękolili, przerabiali inne utwory, szukali własnej muzyki, Aż zawitali na przegląd nowej fali w Kołobrzegu. Zajęło im to 10 lat i o tych latach opowiada film. Nie jest to wielkie kino, nie ma tu wielkich dram ani scen wartych miliony. Początek troche rwany, niezbyt mi się podobaly krótkie sceny. Główny bohater grany przez młodego aktora nie porywa, pewnie mógł być bardziej wyrazisty. Ale nie jest. I nie chodzi o to, żeby zagrał gwiazdę, ale żeby miał to coś, co nas do niego przyciągnie i przejdziemy z nim przez ten film. Reszta młodych gniewnych z zespołu też gdzieś umyka pamięci po zakończeniu oglądania. Żal małego zaakcentowania chłopaka, późniejszego bieszczadzkiego historyka, który pisał im teksty, bo kto włócząc się po zarosnietych szlakach nie szukał miejsc z ,,Moje Bieszczady" ? On w filmie jest, podobnie jak jest również pokazana pierwsza zmarnowana szansa na płytę, ale to są raczej tak subtelne sceny, że wydaje mi się, że trzeba znać historię zespołu, by je zrozumieć. I trochę mało bieszczadzkich widoków. Oki, ale przecież film nie jest wcale zły, klimat fajny, jest cukier na włosy, góra skóra, łańcuch od krowy itp. Mnóstwo dymu papierosowego i jabola. Dobre dialogi. Zawiera to co powinien, czyli zdarzenia, które rzutowały na to co i jak grali, w jakich okolicznościach. Nie jest pomnikiem, nie zrobiono z Siczki bohatera walczącego z systemem Te wątki są w filmie przedstawione bardziej humorystycznie, choć nie tylko tak.Cieszyło ich granie, picie i ...powodzenie u dziewczyn. A że urodzili sie w czasie, gdy żeby posłuchać czegoś nowego, trzeba było wysłać w konspiracji list do Radia Wolna Europa, to też nie było im łatwo. Czy film jest dla każdego? Nie sadzę, żeby młodego widza porwal. Nie jest przebojowy. To raczej produkcja dla tych, którzy zostają w kinie gdy idą napisy końcowe, by śpiewać pod nosem ,,siedzę w pustej knajpie, wszyscy juz odeszli w ciemna noc..." choć ,,pora się wynosić, zaraz mnie wypędzą znowu stąd.." Czyli film ok. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 17 Grudnia 2024 Ja jeszcze oglądam nowości Netflixa,(ale na czas przerwy świątecznej wybrałam sobie kilkanaście filmów z tego tematu,który wreszcie przejrzałam od deski do deski😄 ) "Czasem trzeba odpuścić",opis brzmi prosto "Umęczona matka rozpaczliwie próbuje ocalić rodzinne więzi, zabierając bliskich na konkurs tańca na rurze, w którym startuje jej nastoletnia córka" ale wszystko jest bardziej skomplikowane. Godna podziwu postawa głównej bohaterki. "Czekam aż stanie się coś pięknego"film opowiada o pewnym nad wiek dojrzałym chłopcu i jego trudnym wyborze życiowym.Akcja dzieje się w powojennych Włoszech,,w czasach biedy i głodu.Warto zobaczyć Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach