Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Wesoły
StoneFree

moze i zdrowszy, ale na pewno nie szczesliwszy

chociaz rano sie dobrze nie czuje, tak jak ja ide gdzies na daleka piesza wyprawe, to z cajdrem mi sie najlepiej idzie :D 

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Frau
1 minutę temu, StoneFree napisał:

moze i zdrowszy, ale na pewno nie szczesliwszy

chociaz rano sie dobrze nie czuje, tak jak ja ide gdzies na daleka piesza wyprawe, to z cajdrem mi sie najlepiej idzie :D 

Szczęścia upatrujesz w napoju?

A te bzzzzz już Ci nie wystarczy i szum rzeki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

szczescie to dla mnie cieszyc sie ze zdrowia i mlodosci, tym ze moge ciagle pic alkohol, ze mam ciagle zdrowa i mloda watrobe, ze moge godzinami maszerowac i odkrywac nieznane rejony, a cydry mi podkrecaja metabolizm i jak widze piekny zachod slonca po kilku mocnych, to jestem najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, StoneFree napisał:

szczescie to dla mnie cieszyc sie ze zdrowia i mlodosci, tym ze moge ciagle pic alkohol, ze mam ciagle zdrowa i mloda watrobe, ze moge godzinami maszerowac i odkrywac nieznane rejony, a cydry mi podkrecaja metabolizm i jak widze piekny zachod slonca po kilku mocnych, to jestem najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie

Jak się jest młodym, nie zwracamy uwagi na nic. 

Często ta beztroska i przebojowość odbija się w późniejszym wieku. 

Nie. Nie będę Ci robić kazań.

Młodość rządzi się swoimi prawami. 

Też kiedyś byłam młoda i pamiętam to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree
24 minuty temu, Frau napisał:

Jak się jest młodym, nie zwracamy uwagi na nic. 

Często ta beztroska i przebojowość odbija się w późniejszym wieku. 

Nie. Nie będę Ci robić kazań.

Młodość rządzi się swoimi prawami. 

Też kiedyś byłam młoda i pamiętam to ?

wiem o tym doskonale

ale kiedys siedzialem w psychiatryku i palilem paczke fajek dziennie, i wtedy mi sie wydawalo niemozliwe, ze kiedykolwiek przestane palic, bo bardzo chcialem przestac, a teraz zapale moze po 2 dziennie, to jest dobrze

a niestety, ja nie wiem czy dozyje przyszlego roku, lubie cieszyc sie chwila, i wiem, ze picie mi psuje pamiec itp., ale wierze, ze ktoregos dnia przestane pic, ale na razie nie mam konkretnego powodu, bo mam depresje tez i nie zalezy mi na zyciu

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
43 minuty temu, StoneFree napisał:

wiem o tym doskonale

ale kiedys siedzialem w psychiatryku i palilem paczke fajek dziennie, i wtedy mi sie wydawalo niemozliwe, ze kiedykolwiek przestane palic, bo bardzo chcialem przestac, a teraz zapale moze po 2 dziennie, to jest dobrze

a niestety, ja nie wiem czy dozyje przyszlego roku, lubie cieszyc sie chwila, i wiem, ze picie mi psuje pamiec itp., ale wierze, ze ktoregos dnia przestane pic, ale na razie nie mam konkretnego powodu, bo mam depresje tez i nie zalezy mi na zyciu

Uuuuu. Powiało smutkiem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
4 godziny temu, Frau napisał:

Z racji sędziwego wieku muszę dbać o serce i takie tam ? 

@Frau !!!Zawiało archeologią! Nie ładnie tak kłamać! ?

 

mam_cialo_20_latki_27840.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 godziny temu, Frau napisał:

Będzie lepsza, jak powiesz gdzie te pieniądze teraz trzymają ?

Coś by człowiek uszczknął ?

Musisz zbajerować Jurka, podobno on jest naszym Skarbem Narodowym ! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
17 minut temu, Fifka napisał:

Musisz zbajerować Jurka, podobno on jest naszym Skarbem Narodowym ! ?

To jest ten moment, kiedy muszę wybrać między kasą a Skarbem? 

Ciężko będzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
13 minut temu, Frau napisał:

To jest ten moment, kiedy muszę wybrać między kasą a Skarbem? 

Ciężko będzie ?

 @Frau sejf czy niespodzianka!? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

no w zeszla srode poszedlem do jazz klubu najeebany i zrobilem konkretna wioche, chociaz dobrze sie czulem. ale problem bo wzialem dwie porcje frytek zamiast jednej, a bylem glodny, a czesto pol taoerza zostaje i wyrzucaja, to problem

no i ze niby jak gram, to nie slucham innych ludzi, jak graja, tylko tak jakbym gral sam...

sam nie wiem, co myslec, bo problemow z graniem nigdy nie mialem...

za to w college mi idzie dobrze, ale gwiazda rocka juz pewnie nie zostane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
10 godzin temu, Fifka napisał:

 @Frau sejf czy niespodzianka!? ?

Sejf to kasa. Niestety 10 zł też ? 

Rozczarowanie może być bolesne. 

Wybieram niespodziankę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 godziny temu, StoneFree napisał:

no w zeszla srode poszedlem do jazz klubu najeebany i zrobilem konkretna wioche, chociaz dobrze sie czulem. ale problem bo wzialem dwie porcje frytek zamiast jednej, a bylem glodny, a czesto pol taoerza zostaje i wyrzucaja, to problem

no i ze niby jak gram, to nie slucham innych ludzi, jak graja, tylko tak jakbym gral sam...

sam nie wiem, co myslec, bo problemow z graniem nigdy nie mialem...

za to w college mi idzie dobrze, ale gwiazda rocka juz pewnie nie zostane

Nie wiem vzy dobrze zrozumiałam.

Nie potrafisz się zgrać z zespołem?

Ty sobie, oni sobie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree
4 godziny temu, Frau napisał:

Nie wiem vzy dobrze zrozumiałam.

Nie potrafisz się zgrać z zespołem?

Ty sobie, oni sobie? 

no jak jestem trzezwy, to jest ok, a najeebany podobno nie jest.

ale ja lubie byc uchlany, dobrz mi wtedy

jak przychodze po kilku mocnych na angielski do college, i nauczycielka kaze mi napisac jakis tekst, to jest zachwycona. wczoraj mi dala na papierze zdjecie plazy, i kazala napisac co widze, i potem powiedziala, ze fantastic :D

za rok ide na gcse level 2, i chyba predzej zostane pisarzem, niz gwiazda rocka...

ale prawda jest taka, ze jakbym mial perkusje i kase, to by inaczej bylo

w Polsce mam, w Anglii nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, StoneFree napisał:

no jak jestem trzezwy, to jest ok, a najeebany podobno nie jest.

ale ja lubie byc uchlany, dobrz mi wtedy

jak przychodze po kilku mocnych na angielski do college, i nauczycielka kaze mi napisac jakis tekst, to jest zachwycona. wczoraj mi dala na papierze zdjecie plazy, i kazala napisac co widze, i potem powiedziala, ze fantastic :D

za rok ide na gcse level 2, i chyba predzej zostane pisarzem, niz gwiazda rocka...

ale prawda jest taka, ze jakbym mial perkusje i kase, to by inaczej bylo

w Polsce mam, w Anglii nie

Powrót do Polski nie wchodzi w rachubę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

nie wiadomo, co bedzie

tutaj mam przyjaciol duzo

no i moge sobie zrobic wyksztalcenie

chce isc na cyber security 

w Polsce sie nudze 

no i ludzie sa dla mnie wilkiem

tutaj tez,ale nie az tyle co w PL.

wkurza mnje jak ktos ma problem do pijacych

moj dziadek umarl przez alkohol, a to byl dobry czlowiek

jak mieszkalem w Birmingham, tocodziennie prawie pilem z kolega Simonem, i zawsze sikal ze smiechu z moich tekstiw i mowil, ze jestem zabawny, gdy jestem wypity, wiec jak ide gdzies wypity, i ktos tego nie toleruje, to mi smutno potem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, StoneFree napisał:

nie wiadomo, co bedzie

tutaj mam przyjaciol duzo

no i moge sobie zrobic wyksztalcenie

chce isc na cyber security 

w Polsce sie nudze 

no i ludzie sa dla mnie wilkiem

tutaj tez,ale nie az tyle co w PL.

wkurza mnje jak ktos ma problem do pijacych

moj dziadek umarl przez alkohol, a to byl dobry czlowiek

jak mieszkalem w Birmingham, tocodziennie prawie pilem z kolega Simonem, i zawsze sikal ze smiechu z moich tekstiw i mowil, ze jestem zabawny, gdy jestem wypity, wiec jak ide gdzies wypity, i ktos tego nie toleruje, to mi smutno potem

Pijesz, żeby dodać sobie pewności siebie?

Nie możesz mieć pretensji do trzeźwych, że trudno im się odnaleźć w towarzystwie pijanych.

Już nie mówię o skrajnych przypadkach, kiedy alkohol w pijącym wzbudza agresję.

Popleczniczki we mnie nie znajdziesz w tej kwestii. 

Nie stronie całkowicie od trunków. Piłam wódkę z kieliszka bez soczków i wymyślych drineczków. "Walnęłam" tanie wino prosto z centrali ? Łyknęłam bimber i inne takie.

Jako młoda dziewczyna powiedziałam sobie, że nikt mnie nie zobaczy pijanej.

Nie. Nie chodzi o to, że będę  chlać w ukryciu. Postanowiłam zawsze trzymać rękę na pulsie. 

Łatwo mi to przychodzi. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

pije, bo jestem weganem, a apple cider 7.5% jest suitable for vegans

weganizm najlepsza dieta

nigdy sie tak nie strulem po cydrze albo stella artois, jak kilka razy po jedzeniu. raz sje zarzygalem niemal na smierc, jakas tabletka od kumpla dziewczyny mnie uraowala

w skladzie jedzenia tyle chemii, oleje rzepakowe, palmowe, fuj. to ja juz wole cydrami sie karmic

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
6 minut temu, StoneFree napisał:

pije, bo jestem weganem, a apple cider 7.5% jest suitable for vegans

weganizm najlepsza dieta

nigdy sie tak nie strulem po cydrze albo stella artois, jak kilka razy po jedzeniu. raz sje zarzygalem niemal na smierc, jakas tabletka od kumpla dziewczyny mnie uraowala

w skladzie jedzenia tyle chemii, oleje rzepakowe, palmowe, fuj. to ja juz wole cydrami sie karmic

A co ma do tego weganizm?

Oj. Kombinator z Ciebie.

Nasza koleżanka @Fifka też jest weganką.

No. Czas na mnie. Ojczyzna mnie wzywa.

Do miłego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree
1 godzinę temu, Frau napisał:

A co ma do tego weganizm?

Oj. Kombinator z Ciebie.

Nasza koleżanka @Fifka też jest weganką.

No. Czas na mnie. Ojczyzna mnie wzywa.

Do miłego ?

to ma, ze juz przezylem kilka dni na samych jablkowych cydrach 7.5%, ktore sa suitable for vegans, no i fajnie bylo. 

Do tego muesli i salatki.

W zeszlym roku co srode zamawialem sobie w ekologicznym sklepie warzywka za £10, i odpieerdalalem zajebiste salatki. Teraz wlasnie do tego wracam

Kilka cyderkow, dobre muesli i salatka to moja uczta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Frau napisał:

Nasza koleżanka @Fifka też jest weganką.

To jakaś nowa orientacja seksualna? Dopytywywuję, bo teraz tego wszystkiego tyle się namnożyło, że człowiek nie nadąża :D

1 godzinę temu, Frau napisał:

No. Czas na mnie. Ojczyzna mnie wzywa.

No i poszła na rekrutację do wojska :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 minut temu, StoneFree napisał:

juz przezylem kilka dni na samych jablkowych cydrach 7.5%

Tak tutaj "reklamujesz" ten cydr jabłkowy, że chyba sam sobie kupię na spróbowanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Tutaj w Anglii to duzo ludzi poznalem, ktorzy sa wegetarianami

Ja zjem czasem mieso z racji, ze nie mam czesto wyboru, a jestem np. glodny... :/ 

ale czytalem w ksiazce o dietetyce, ze powinnos ie jesc ryby po 3 razy w tygodniu, bo kwasy omega-3 i omega-6, a ryby sa podobno najlepiej przyswajalnym zrodlem, w porownaniu do nasion chia np. 

takze pewnie bede sobie weganem, ale dobra rybka nie pogardze od czasu do czasu.

 

 

  

2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Tak tutaj "reklamujesz" ten cydr jabłkowy, że chyba sam sobie kupię na spróbowanie ;)

No ja pije angielskie 7.5%. moje ulubione to z Herefordshire.

No i tanie, bo funt za puszke... no normalnie dla mnie to jest eliksir szczescia

Kiedys jeszcze lubilem pic Crumpton Oaks z butelki 2l, ale to tylko 5% chyba... To tez po polbutelki mnie banan z mordy nie opuszczal xD 

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 minut temu, StoneFree napisał:

No ja pije angielskie 7.5%. moje ulubione to z Herefordshire.

No i tanie, bo funt za puszke... no normalnie dla mnie to jest eliksir szczescia

Kiedys jeszcze lubilem pic Crumpton Oaks z butelki 2l, ale to tylko 5% chyba... To tez po polbutelki mnie banan z mordy nie opuszczal xD

Zobaczę, czy coś z tego jest u nas w PL, a jak nie to czymś innym się uraczę. Dzięki za informejszyn ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Raczej nie ma, w Polsce to chyba summersby czy jakos tak tylko, bida tam jesli chodzi o cydry

tak samo gin n tonic w puszce, tez mi tego bardzo brakowalo, jak bylem w Polszy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 491
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
    • Vitalinka
      No właśnie, mnie też.
    • Vitalinka
      Świetnie zobrazowałeś to jak to, z w moim odczuciu, wyglądało. Ze mną trzeba jakoś tak...delikatniej.   Ta piosenka jest chyba najcudniejszą piosenką świata. Taki idealny tekst... i głos tego wykonawcy...taki...że można się rozpłynąć...💗
    • Vitalinka
      Dziękuję, to miłe🙂
    • Vitalinka
      Ach nie wiem... Jakaś taka melancholia, nostalgia... Poczułam się taka jakby...niewystarczająca... i też zaczęłam trochę myśleć o tych, którzy odeszli.
    • ---
    • Gość w kość
      polemizowałbym z tym szczęściem, no, ale jak trzeba...🤷‍♂️ w trawie powiadasz...
    • Nafto Chłopiec
      Moja narzeczona twierdzi że to ewidentna stresówka. Na szczęście jestem już zapisany na gastro i kolono to się dowiem co w trawie piszczy...
    • Gość w kość
      i kawa🤨   a w temacie: dobrze, nieźle, nienajgorzej... 
    • Gość w kość
      gość po prostu kocha naturę,   Vitalinka też tego nie (z)rozumiała, i w tym cały był ambaras... case solved🤨   kawa rozjaśnia umysł😲  
    • Gość w kość
      a może... melisa? ... skoro znowu przed biegiem... może to przedstartowy stres?    
    • Gość w kość
      a ja wciąż...🤔    
    • Nomada
      To nie ja, ale węgiel aktywny załatwi sprawę, 1 tabletka na 10kg masy ciała. Bez obaw ;  )
    • Nomada
      Dlaczego?  Mi jest trochę zimno ale przynajmniej przestało padać. Dobrze, że padał deszcz trzy dni, podlewać nie trzeba a i wszystko stało się zieleńsze i bardziej soczyste. Tak, deszcz i słońce w maju to antidotum na zmartwienia majowe ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...