Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Wesoły
StoneFree

Sorry, nie bylo mnie, bylem se po cyderka 7,5%

nie wierze, ze dzisiaj znowu usiade za zestawem perkusyjnym w pubie i zagram dla publiki. To jest cos surrealistycznego... Jeszcze po dwoch drineczkach ;d

w pubie daja mi piwo za darmo, szkoda, ze tylko jedno, ale kosztuje £5.50, Bira Moretti, dobre piwo ;d

poslucham se dzisiaj jazzu a wieczorem pogram ;d. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
StoneFree

No discman i plyty to jest to, chociaz, gdy nie bylem bezdomny, to sluchalem muzyki z mojego technics hd301 i dzwiek jest o niebo lepszy od kazdego discmana...

Dobrze, ze moj kolega w Anglii trzyma dla mnie ta moja wieze juz od poltora roku, odkad stracilem dach nad glowa

ALe mysle, zeby mu powiedziec, zeby mi oddal, i sobie zaniose do biblioteki w collegu ta wieze, wsadze do torby, a targanie to nie problem, i se podlacze tutaj i bede sluchal ;d

ale to moze jak moje nowe sluchawki przyjda ;d

mi dobry dzwiek sprawia takie szczescie i muzyka, ze dobrze, ze chociaz na instrumencie gram jakims...

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, StoneFree napisał:

No discman i plyty to jest to, chociaz, gdy nie bylem bezdomny, to sluchalem muzyki z mojego technics hd301 i dzwiek jest o niebo lepszy od kazdego discmana...

Dobrze, ze moj kolega w Anglii trzyma dla mnie ta moja wieze juz od poltora roku, odkad stracilem dach nad glowa

ALe mysle, zeby mu powiedziec, zeby mi oddal, i sobie zaniose do biblioteki w collegu ta wieze, wsadze do torby, a targanie to nie problem, i se podlacze tutaj i bede sluchal ;d

ale to moze jak moje nowe sluchawki przyjda ;d

mi dobry dzwiek sprawia takie szczescie i muzyka, ze dobrze, ze chociaz na instrumencie gram jakims...

Długo zamierzasz być bezdomnym?

Nie musisz odpowiadać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Lubie mieszkac w lesie, mam tam duzy namiot i inny namiot do trzymania rzeczy ew. do spania, miesdzkanie w lesie jest zajeebiste, i w ogole mam tam juz przywiezione pelno drewna na chatke drewniana, ale nie mam pojecia, jak sie za to zabrac

Mieszkanie w domu z innymi ludzmi albo gdizes na osiedlu, to juz nie dla mnie...

Cenie sobie spokoj oraz dobry sen... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, StoneFree napisał:

Lubie mieszkac w lesie, mam tam duzy namiot i inny namiot do trzymania rzeczy ew. do spania, miesdzkanie w lesie jest zajeebiste, i w ogole mam tam juz przywiezione pelno drewna na chatke drewniana, ale nie mam pojecia, jak sie za to zabrac

Mieszkanie w domu z innymi ludzmi albo gdizes na osiedlu, to juz nie dla mnie...

Cenie sobie spokoj oraz dobry sen... 

A ja kąpiel w wannie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

No goraca kapiel w wannie tez lubie, ale mycie sie w lesnej, zimnej i czystej wodzie, tez jest niczego sobie ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, StoneFree napisał:

No goraca kapiel w wannie tez lubie, ale mycie sie w lesnej, zimnej i czystej wodzie, tez jest niczego sobie ;) 

A daj Ty mi spokój.

Tam pełno żab, gadzin i potworów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Cos ty, glownie szare wiewiorki biegajace po drzewach, i pelno ptakow :D

z rana fajnie spiewaja :D 

i wielke latajace pszczoly, ktore robia BZZZZZ hahah :D

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, StoneFree napisał:

Cos ty, glownie szare wiewiorki biegajace po drzewach, i pelno ptakow :D

z rana fajnie spiewaja :D 

i wielke latajace pszczoly, ktore robia BZZZZZ hahah :D

Takie obrazki dobre na godzinę lub w TV.

Nie dla mnie. Szlachcianki z czworaków, której się w tyłku od wygód poprzewracało ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

WOŚP zebrała podczas 30 finału kwotę 224.376.706,35 zł. 

I to jest dobra wiadomość! ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

oj tam, mnie tam bawia te pszczolki, myszy tez sa zajeebiscie zabawne

ale najbardziej to ja lubie kaczki, one dopiero dzwieki wydaja nieziemskie

A wieczorem jak zasypiam, to slucham sobie szumu plynacej rzeczki, i jest taka cisza i spokoj, blogostan doslownie ;)

Dobra musze isc na angielski, pozdro :D 

A pozniej pub :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Fifka napisał:

WOŚP zebrała podczas 30 finału kwotę 224.376.706,35 zł. 

I to jest dobra wiadomość! ?

 

 

Będzie lepsza, jak powiesz gdzie te pieniądze teraz trzymają ?

Coś by człowiek uszczknął ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, StoneFree napisał:

oj tam, mnie tam bawia te pszczolki, myszy tez sa zajeebiscie zabawne

ale najbardziej to ja lubie kaczki, one dopiero dzwieki wydaja nieziemskie

A wieczorem jak zasypiam, to slucham sobie szumu plynacej rzeczki, i jest taka cisza i spokoj, blogostan doslownie ;)

Dobra musze isc na angielski, pozdro :D 

A pozniej pub :D 

Powodzenia ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree
11 minut temu, Frau napisał:

Powodzenia ??

haha dzieki

dzisiaj mamy zajecia na chrome bookach xD

wiec moge jeszcze popisac xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, StoneFree napisał:

haha dzieki

dzisiaj mamy zajecia na chrome bookach xD

wiec moge jeszcze popisac xD

A ja już filiżanki po kawie zaniosłam do zlewu ? 

Co teraz będziemy pić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

No ja tez z kranu, u mnie w szkole jest dobra z kranu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, StoneFree napisał:

No ja tez z kranu, u mnie w szkole jest dobra z kranu :P

Ważne, że gasi pragnienie i szlag nas jeszcze nie trafił ? 

Nie kupuje nigdy tych gazowanych i sztucznie barwionych wynalazków.

Jak mam ochotę na coś słodkiego, sięgam  od czasu do czasu po Kubusia lub sok bananowy. 

Częściej pije wodę z sokiem z borówek lub aronii. 

To mój własny wyrób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

niezle...

Ja to najbardziej lubie pic jablkowe cydry 7.5% i popijac energy drinkiem. 

Niezbyt zdrowe, ale za to jestem potem oaza szczescia i niezlego kopa daje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, StoneFree napisał:

niezle...

Ja to najbardziej lubie pic jablkowe cydry 7.5% i popijac energy drinkiem. 

Niezbyt zdrowe, ale za to jestem potem oaza szczescia i niezlego kopa daje :D

Po co przepłacać?

Poproś mnie i za free Ci kopa dam.

Kwestią sporna, czy będziesz po tym szczęśliwy ? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

nie przeplacam, puszka cydru kosztuje funta a energy drink jeden litr tez funta :D

najtansze szczyny pije, ale sie przyzwyczailem ;d

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
25 minut temu, StoneFree napisał:

nie przeplacam, puszka cydru kosztuje funta a energy drink jeden litr tez funta :D

najtansze szczyny pije, ale sie przyzwyczailem ;d

 

Zdrowszy będziesz od tej wody z kranu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...