Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Żebrak
19 godzin temu, Frau napisał:

Dziewczyny, coś dla oka. 

Obecne trendy na zdobienie paznokci.

Suche kwiaty 

 

000EMV34Y756CBHJ-C122-F4.jpg

 

Ale jak dla oka??

Zamiast w oczy, na piersi, na tyłek, mam patrzeć na paznokcie?!? To teraz taki jest trend? Tak na marginesie...mocno drapią?? Jak szpilki? Z nimi (szpilkami) akurat mam przykre doświadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
9 godzin temu, Frau napisał:

Czas na miłe wiadomości ❤

Jak mówiłam, dowiem się, jak moje miasto będzie wspierać Ukrainę i czy będę mogła dołożyć swoją cegiełkę.

 

Parafia do której należę, zaoferowała 50 miejsc do zakwaterowania. 

Mam jakieś 100 kroczków do kościoła, swobodnie mogę dostarczyć potrzebnych rzeczy. 

 

100 kroczków od mojego domu w drugą stronę, znajduje się punkt, gdzie mogę dostarczyć paczkę. 

Proszą, aby znalazły się w niej wyszczególnione artykuły: 

 

5db30c623216ea01gen.jpg

 

Wszystkie inne rzeczy należy podarować luzem. 

Oczywiście takie punkty są otwarte w wielu dzielnicach naszego miasta. 

Ja wybrałam te, które mam pod nosem ?

 

 

Myślę, że każdy pomaga według swoich możliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A przy okazji wizyty w aptece wykupują hurtem ten płyn przeciwko bombie atomowej. Zapomniałem nazwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
2 godziny temu, Żebrak napisał:

A przy okazji wizyty w aptece wykupują hurtem ten płyn przeciwko bombie atomowej. Zapomniałem nazwy.

 

płyn Lugola?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Chyba o ten chodzi.

To roztwór jodu, zażywali go ponoć po wybuchu w Czarnobylu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Ale jak dla oka??

Zamiast w oczy, na piersi, na tyłek, mam patrzeć na paznokcie?!? To teraz taki jest trend? Tak na marginesie...mocno drapią?? Jak szpilki? Z nimi (szpilkami) akurat mam przykre doświadczenie.

Nie mam pojęcia czy drapią.

Raz dałam sobie nakleić tipsy. Koleżanka chciała mi tak podziękować za coś. Nigdy więcej się na to nie zgodziłam. Hybrydowych też nie miałam. 

Po zdjęciu tego, nasza naturalna płytka paznokcia wygląda obrzydliwie.

Lubię pazurki malować.

Robię to po swojemu.

Zwykły lakier/zwykły utwardzacz i czasem naklejki na jednym paluszku. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
16 minut temu, Taka-Jedna napisał:

To roztwór jodu, zażywali go ponoć po wybuchu w Czarnobylu 

Niedawno obejrzałam film fabularny o tragedii w Czarnobylu.

Dokumentalnych sporo, ale nigdy fabularnego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Myślę, że każdy pomaga według swoich możliwości.

Oczywiście, że tak. 

Prywatnie Ci powiem, że wolę zrobić paczkę po swojemu. 

Gdybym ja wyszła z domu w jednych portkach, bez jedzenia, ubrań, miejsca spania, to wolałabym dostać ciepłe ubranie i jedzenie niż 4 szczoteczki do zębów.

I te zupki chińskie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
12 minut temu, Frau napisał:

Niedawno obejrzałam film fabularny o tragedii w Czarnobylu.

Dokumentalnych sporo, ale nigdy fabularnego. 

 

Pamiętasz jaki tytuł, albo gdzie go szukać? Też bym chętnie obejrzała 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
11 minut temu, Frau napisał:

Oczywiście, że tak. 

Prywatnie Ci powiem, że wolę zrobić paczkę po swojemu. 

Gdybym ja wyszła z domu w jednych portkach, bez jedzenia, ubrań, miejsca spania, to wolałabym dostać ciepłe ubranie i jedzenie niż 4 szczoteczki do zębów.

I te zupki chińskie... 

Problem w tym, że większość firm zajmujących się zbiórką na rzecz Ukrainy jednak woli pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Problem w tym, że większość firm zajmujących się zbiórką na rzecz Ukrainy jednak woli pieniądze.

Nie szaleję. Wysyłam smsy, specjalne dla Ukrainy.

 

Muszę Ci powiedzieć, że mam za sobą wewnętrzny niepokój i panikę. 

Nie słucham telewizji i rozkładania tematu na czynniki pierwsze przez wszystkich. 

 

Strategię wojenną zostawiam specjalistom.

Dane statystyczne o ofiarach wojny nie są mi potrzebne. 

Po obu stronach barykady walczą dzieci.

Jedni się bronią, drudzy muszą być posłuszni szaleńcowi. 

Wszystkich ktoś teraz opłakuje. 

Skutki tej wojny będą długo odczuwalne. Przez lata będzie trwać odbudowa wszystkiego. 

Często bywa tak, że pod wpływem emocji i współczucia pomagamy na rapu capu i po miesiącu nie ma czego dać. 

Potrzebna pomóc rozważna.

Pomijam fakt, że wczoraj został ogłoszony alarm Bravo w woj. Podkarpackim.

Tam mieszka większa część rodziny taty. Tam się urodził i wychował.

 

Biorę wszystko na "spokojnie", z rozwagą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Frau napisał:

Nie szaleję. Wysyłam smsy, specjalne dla Ukrainy.

 

Muszę Ci powiedzieć, że mam za sobą wewnętrzny niepokój i panikę. 

Nie słucham telewizji i rozkładania tematu na czynniki pierwsze przez wszystkich. 

 

Strategię wojenną zostawiam specjalistom.

Dane statystyczne o ofiarach wojny nie są mi potrzebne. 

Po obu stronach barykady walczą dzieci.

Jedni się bronią, drudzy muszą być posłuszni szaleńcowi. 

Wszystkich ktoś teraz opłakuje. 

Skutki tej wojny będą długo odczuwalne. Przez lata będzie trwać odbudowa wszystkiego. 

Często bywa tak, że pod wpływem emocji i współczucia pomagamy na rapu capu i po miesiącu nie ma czego dać. 

Potrzebna pomóc rozważna.

Pomijam fakt, że wczoraj został ogłoszony alarm Bravo w woj. Podkarpackim.

Tam mieszka większa część rodziny taty. Tam się urodził i wychował.

 

Biorę wszystko na "spokojnie", z rozwagą.

Łatwo jest pomagać kiedy wszyscy pomagają. Trudniej, kiedy oczy świata zwracają się już w innym kierunku. A tak właśnie będzie. Ukraińcy prędzej czy później wrócą do siebie. Problem do czego wrócą. Wtedy ta pomoc też jest potrzebna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Łatwo jest pomagać kiedy wszyscy pomagają. Trudniej, kiedy oczy świata zwracają się już w innym kierunku. A tak właśnie będzie. Ukraińcy prędzej czy później wrócą do siebie. Problem do czego wrócą. Wtedy ta pomoc też jest potrzebna.

 O tym właśnie mówię. 

Przestaną spadać bomby i już "odpuścimy" śledzenie tematu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Masz rację @Frau Teraz może być nadmiar wszystkiego (przysłowiowe cztery szczoteczki do zębów) a za parę miesięcy niedobór. Rozwaga w tym wszystkim jest najcenniejszą rzeczą jaką mamy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

 O tym właśnie mówię. 

Przestaną spadać bomby i już "odpuścimy" śledzenie tematu. 

 

...i pomoc. Jakoś przecież sobie poradzą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Masz rację @Frau Teraz może być nadmiar wszystkiego (przysłowiowe cztery szczoteczki do zębów) a za parę miesięcy niedobór. Rozwaga w tym wszystkim jest najcenniejszą rzeczą jaką mamy. 

Tak. I cieszę się, że sobie to wytłumaczyłam.

Kuźwa. Ja jestem najlepszym psychologiem dla siebie ? 

A co będzie, jeśli za 3 dni nasz kraj nawiedzi niszczycielska siła natury?

Setki ludzi zostanie bez dachu nad głową, albo zatopnie w powodzi? 

Rozwaga i mądre pomaganie teraz ważne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Frau napisał:

Tak. I cieszę się, że sobie to wytłumaczyłam.

Kuźwa. Ja jestem najlepszym psychologiem dla siebie ? 

A co będzie, jeśli za 3 dni nasz kraj nawiedzi niszczycielska siła natury?

Setki ludzi zostanie bez dachu nad głową, albo zatopnie w powodzi? 

Rozwaga i mądre pomaganie teraz ważne.

 

Głowa do góry. Jakoś będzie. Nikt nie wie jak. Zachowaj rozsądek tak długo jak się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
7 minut temu, Żebrak napisał:

Głowa do góry. Jakoś będzie. Nikt nie wie jak. Zachowaj rozsądek tak długo jak się da.

Rozsądek, to moje drugie imię ? 

Niech pomagają teraz "gwiazdy", które na co dzień obnoszą się z torebkami Coco Chanel. Po miesiącu ciskają ją do szafy, bo inna jest na topie.

Mnie by nawet do takiego sklepu nie wpuścili. Alarm by włączyli, bo w takim odzieniu to na bank złodziejka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
5 minut temu, Frau napisał:

 

Niech pomagają teraz "gwiazdy", które na co dzień obnoszą się z torebkami Coco Chanel. Po miesiącu ciskają ją do szafy, bo inna jest na topie.

Mnie by nawet do takiego sklepu nie wpuścili. Alarm by włączyli, bo w takim odzieniu to na bank złodziejka ?

Jak to mówią "nie szata zdobi człowieka" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Taka-Jedna napisał:

Jak to mówią "nie szata zdobi człowieka" ?

Niby tak mowią, ale pierwsze wrażenie jest ważne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
Przed chwilą, Frau napisał:

Niby tak mowią, ale pierwsze wrażenie jest ważne ?

To prawda, ale można żyć bez rozrzutności i też wyglądać dobrze. Osobiście już od dawna staram się wprowadzać minimalizm w życiu, szczególnie jeśli chodzi o szafę, wyrzuciłam większość zbędnych rzeczy, zostawiłam kilka w ulubionych kolorach (głównie czarne i stonowane). Zauważyłam, że dzięki temu jest mi jakoś lżej, mając przepełnione szafy nigdy nie wiedziałam w co się ubrać, a teraz mając w nich dużo miejsca i kilka rzeczy do wyboru, zawsze znajdę coś na szybko, do tego nie mam bałaganu ?

Pomysł podsunął mi jakiś you tuber, który pokazywał swoją minimalistyczną szafę kapsułową, miał tam kilka sztuk koszulek i większość w podobnych odcieniach, dzięki temu nie musiał się zasatanawiać długo nad doborem stroju, bo zawsze ubierał się podobnie. Jak dla mnie ten pomysł okazał się genialny.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, Taka-Jedna napisał:

To prawda, ale można żyć bez rozrzutności i też wyglądać dobrze. Osobiście już od dawna staram się wprowadzać minimalizm w życiu, szczególnie jeśli chodzi o szafę, wyrzuciłam większość zbędnych rzeczy, zostawiłam kilka w ulubionych kolorach (głównie czarne i stonowane). Zauważyłam, że dzięki temu jest mi jakoś lżej, mając przepełnione szafy nigdy nie wiedziałam w co się ubrać, a teraz mając w nich dużo miejsca i kilka rzeczy do wyboru, zawsze znajdę coś na szybko, do tego nie mam bałaganu ?

Pomysł podsunął mi jakiś you tuber, który pokazywał swoją minimalistyczną szafę kapsułową, miał tam kilka sztuk koszulek i większość w podobnych odcieniach, dzięki temu nie musiał się zasatanawiać długo nad doborem stroju, bo zawsze ubierał się podobnie. Jak dla mnie ten pomysł okazał się genialny.

 

 

Zawsze staram się mieć na sobie strój "kompletny", każda część dopasowana do mojego stylu i komfortu.

Do tego nie są potrzebne duże pieniądze. Wystarczy odrobina wyobraźni. 

Nie kupuje niczego, co powszechnie uznawane jest za trend, a na mnie będzie wyglądało komicznie. 

Do tej pory ktoś mi rzuci komplement, że ładnie jestem ubrana, a w mojej szafie są też szmatki kupione w lumpeksach. 

 

Ja wszystko nadrabiam uśmiechem ? 

Miłego dnia Wam życzę ? 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...