Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

KapitanJackSparrow

I gdyby spojrzeć na jednostkę tego pojedynczego losu człowieczego to serducho bije mi jak u Chi ale globalnie to zmienia mi się perspektywa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
8 minut temu, Chi napisał:

Poczytaj jak radzą sobie Litwini.

 

Przez ostatni tydzień jestem ze wszystkimi wiadomościami do tyłu. Nawet nie wiem co się teraz dzieje na granicy, oprócz tego, że wprowadzono stan wyjątkowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

I gdyby spojrzeć na jednostkę tego pojedynczego losu człowieczego to serducho bije mi jak u Chi ale globalnie to zmienia mi się perspektywa ?

Przemyśl to. Nie cofniesz czarodziejską różdżką tego co się już stało. Setki tysięcy a może i miliony ludzi będzie szukało ucieczki. Tylko jeśli będziemy odpowiedzialni, możemy poradzić sobie z tą sytuacją. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 minuty temu, Aco napisał:

Przez ostatni tydzień jestem ze wszystkimi wiadomościami do tyłu. Nawet nie wiem co się teraz dzieje na granicy, oprócz tego, że wprowadzono stan wyjątkowy.

Sporo Cię ominęło. Nawet chyba zazdroszczę. Ja słucham jednym uchem ale najchętniej bym je zatkała.  :D 

Podsumowując: "Smutno i straszno".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

“Byliśmy grupą bezradnych i słabych istot ludzkich, które z głodu, niedożywienia i rozmaitych chorób znajdowały się na skraju śmierci. Gdy dotarliśmy do Bandar Anzali (d. Pahlawi) w Iranie, wokół nas zbierali się miejscowi ludzie i przynosili nam jedzenie, ubrania i buty, a nawet słodycze i owoce, uśmiechali się do nas. Irańczycy zaakceptowali nas takimi, jakimi byliśmy, nie pytali o nasze matki i ojców. Nie pytali, w co wierzymy ani skąd przybywamy. Widzieli, że potrzebujemy pomocy i pomoc tę nam ofiarowali.”

-To my-uchodźcy w Iranie.Szkoły i przedszkola chyba nawet dla nas zrobili..

 

"Polacy przebywający w syberyjskich obozach pracy przymusowej na terenie Związku Sowieckiego zostaną zwolnieni i wybrane osoby pod dowództwem generała Władysława Andersa przejdą szkolenie wojskowe, po czym będą kierowane na front. W wyniku uwarunkowań niezależnych od strony polskiej, armia gen. Andersa wraz z rzeszą cywilnych tułaczy opuściła Związek Sowiecki i przedostała się do Iranu."

 

Więc nie ma co przesadzać z sytuacją jaką teraz mamy ale to tylko moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
20 minut temu, Chi napisał:

Tylko jeśli będziemy odpowiedzialni, możemy poradzić sobie z tą sytuacją. 

Czyli wpuścimy ich wszystkich a reszta krajów unijnych ich nie przyjmie tak samo jak my kilka lat wcześniej nie zgadzaliśmy się na relokację uchodźców. I co się stanie z tymi ludźmi? Będą żyli w jakichś koczowiskach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
17 minut temu, Jacenty napisał:

“Byliśmy grupą bezradnych i słabych istot ludzkich, które z głodu, niedożywienia i rozmaitych chorób znajdowały się na skraju śmierci. Gdy dotarliśmy do Bandar Anzali (d. Pahlawi) w Iranie, wokół nas zbierali się miejscowi ludzie i przynosili nam jedzenie, ubrania i buty, a nawet słodycze i owoce, uśmiechali się do nas. Irańczycy zaakceptowali nas takimi, jakimi byliśmy, nie pytali o nasze matki i ojców. Nie pytali, w co wierzymy ani skąd przybywamy. Widzieli, że potrzebujemy pomocy i pomoc tę nam ofiarowali.”

-To my-uchodźcy w Iranie.Szkoły i przedszkola chyba nawet dla nas zrobili..

 

"Polacy przebywający w syberyjskich obozach pracy przymusowej na terenie Związku Sowieckiego zostaną zwolnieni i wybrane osoby pod dowództwem generała Władysława Andersa przejdą szkolenie wojskowe, po czym będą kierowane na front. W wyniku uwarunkowań niezależnych od strony polskiej, armia gen. Andersa wraz z rzeszą cywilnych tułaczy opuściła Związek Sowiecki i przedostała się do Iranu."

 

Więc nie ma co przesadzać z sytuacją jaką teraz mamy ale to tylko moje zdanie.

Nie zapomnij, że świat się zmienia. Ludzie im więcej mają tym są mniej chętni do dzielenia się z innymi. Zobacz komentarze z tego forum. Dorosły sprawny chłop, którego życie zależy tyko od niego, gardłuje że Stolica obiecała dziesięć mieszkań dla Afgańczyków,  dla ludzi, którzy uciekli przed śmiercią. Z jakiej racji ? Dla Polaków zabraknie !!

Gdyby mi kultura osobista nie zabroniła, to odpowiedziałabym krótko : bozia rączki upierdoliła ? Nie ? To użyj ich do pracy, a nie do wyciągania po jałmużnę, która się należy słabszym i potrzebującym niezależnie od tego czy mają ten sam kolor skóry i  religię. Znam pewną mamę wychowującą niepełnosprawną córkę, która czeka na takie mieszkanie i ona mi powiedziała, że nie ma nic przeciw uchodźcą,  jest jej ciężko ale ona sobie poradzi. Do niej nikt z karabinu nie strzela. Normalny szok prawda ? Za chwilę człowieczeństwo będzie prawdziwym bohaterstwem. A może już tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Czyli wpuścimy ich wszystkich a reszta krajów unijnych ich nie przyjmie tak samo jak my kilka lat wcześniej nie zgadzaliśmy się na relokację uchodźców. I co się stanie z tymi ludźmi? Będą żyli w jakichś koczowiskach?

No właśnie. My się nie zgadzaliśmy.... I co to będzie teraz ? :O

 

Nie martw się, przecież my jesteśmy zieloną wyspą Europy. Unia jest goopia i ble, my jesteśmy the best.  Nikt nam nie może podskoczyć, nikt nam nie jest potrzebny, to z uchodźcami też sobie samodzielnie poradzimy. ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Chi napisał:

No właśnie. My się nie zgadzaliśmy.... I co to będzie teraz ? :O

 

Nie martw się, przecież my jesteśmy zieloną wyspą Europy. Unia jest goopia i ble, my jesteśmy the best.  Nikt nam nie może podskoczyć, nikt nam nie jest potrzebny, to z uchodźcami też sobie samodzielnie poradzimy. ;)

 

 

Haha, czyli wiesz, że nie możemy ich wpuścić, nie masz argumentów za. Wiesz jak sobie poradzimy? Jakiś baran z grupy narodowców podpali obóz uchodźców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Chi napisał:

No właśnie. My się nie zgadzaliśmy.... I co to będzie teraz ? :O

 

Nie martw się, przecież my jesteśmy zieloną wyspą Europy. Unia jest goopia i ble, my jesteśmy the best.  Nikt nam nie może podskoczyć, nikt nam nie jest potrzebny, to z uchodźcami też sobie samodzielnie poradzimy. ;)

 

 

 

2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Haha, czyli wiesz, że nie możemy ich wpuścić, nie masz argumentów za. Wiesz jak sobie poradzimy? Jakiś baran z grupy narodowców podpali obóz uchodźców.

Jakby ci powiedzieć Pieprzu Chi wydaje mi się tak satyrycznie ironicznie o potędze Polski  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

 

Jakby ci powiedzieć Pieprzu Chi wydaje mi się tak satyrycznie ironicznie o potędze Polski  ?

Serio? ? Jakby Ci to powiedzieć Kapitanie, Chi woli sobie poironizować zamiast walnąć konkretem jak to ma się odbywać. A Ty uważasz, że inne kraje Unii "zagospodarują" tę falę migrantów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
10 minut temu, Pieprzna napisał:

Serio? ? Jakby Ci to powiedzieć Kapitanie, Chi woli sobie poironizować zamiast walnąć konkretem jak to ma się odbywać. A Ty uważasz, że inne kraje Unii "zagospodarują" tę falę migrantów?

Ja nie wiem.  Węgry pewnie tak ?. Ale też nie wiem czemu RP wzbrania wolontariuszom niesienie pomocy. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Wypowiedział bym się gdyby mi się chciało czytać. Więc być może strzelę kula w płot. 

Nie chcę aby nas zalały hordy ale nie może być tak że patrzymy na krzywdę innych, że pozwalamy im na cierpienie. Budowanie muru to jakaś porażka, zasieki...kiedy zaczną strzelać? To tylko ludzie którzy znaleźli się w potrzasku. My ich nie przyjmiemy, Łukaszenko nie pozwoli im się wycofać i co? Niezależnie od tego jak się znaleźli pod tą granica to należy im się opieką medyczną, i podstawowe warunki by przetrwać. Najlepiej poczekać na mróz, sprawa sama się rozwiąże. Do wiosny będą robić jako  pomniki naszej twardej ręki. Jak zacznie się odwilż to się coś wymyśli.

 

Najgorsze że patrzymy i reagujemy na biedę w Afryce, adoptujemy jakieś śnieżne pantery, budujemy studnie w bezstudniowej krainie a nie umiemy pomoc garstce ludzi która jest koło nas.

Gdyby świat był taki jak my to nie byłoby Polaków w Niemczech, Anglii, Irlandii. Nie byłoby mniejszości narodowej w stanach. Po prostu czekalibyśmy dalej na granicy ?. Świat nas nie wyganiał ale nam wolno im nie ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Cholera, Pieprzna, ty jesteś za tym żeby im nie pomoc? A co na to religia? Przecież tak naprawdę łamane są jej podstawy?. Miłosierdzie, pomoc potrzebującym...to tylko tradycja że na święta stawia się jeden talerz dla bezdomnego czy tam głodnego? 

 

Dziwny jest ten świat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Hehehe chi się lubi z Pieprzna, widzę ?

 

Dam tylko do myślenia. Czym się różni Afgańczyk od Ukraińca? W każdej biedronce słyszę ukraiński akcent nawet infolinię obsługują nam już Ukraińcy. Jakoś nie zamykamy im granic, nie deportujemy. Dlaczego? 

Czy zna ktoś miejsce gdzie nie ma Ukraińców. A to są naprawdę pracowici i spoko ludzie. Pracuje często z nimi. Więc dlaczego ich wpuszczamy a innych nie? Kto o tym decyduje?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 godzin temu, Bledny napisał:

Cholera, Pieprzna, ty jesteś za tym żeby im nie pomoc?

Pomóc tak, ale nie na zasadzie, że będziemy wszystkich wpuszczać żeby się tu osiedlali.

6 godzin temu, Bledny napisał:

Więc dlaczego ich wpuszczamy a innych nie?

Oni tu przyjeżdżają legalnie, z papierami, do pracy. Zarabiają i wyjeżdżają do swoich, a jeśli zostają to nie na łasce państwa tylko za zarobione pieniądze. Łatwo się z nimi dogadać. Naprawdę takie proste rzeczy trzeba tłumaczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 godzin temu, Pieprzna napisał:

Haha, czyli wiesz, że nie możemy ich wpuścić, nie masz argumentów za. Wiesz jak sobie poradzimy? Jakiś baran z grupy narodowców podpali obóz uchodźców.

Przecież ta władza kocha narodowców. Dostają liczne przywileje, kasę na działalność czyli szerzeni nienawiści. Jak możesz kogoś nazywać baranem, no proszę Cię :O

Cytat dla Ciebie. „Żaden człowiek nie potrafi odebrać wolności drugiemu człowiekowi. Może człowieka upokorzyć, zamknąć do więzienia, do obozów koncentracyjnych. Jak długo człowiek ma świadomość Boga, jak długo Bóg jest z człowiekiem, nie potrafi godności człowiekowi odebrać żaden człowiek i żadna ludzka instytucja" Miłego dnia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

@Chi szkoda, że nie chcesz odpowiedzieć. Wolisz się naśmiewać z ludzi mających uzasadnione wątpliwości zamiast ich przekonać.  Miłego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
46 minut temu, Pieprzna napisał:

@Chi szkoda, że nie chcesz odpowiedzieć. Wolisz się naśmiewać z ludzi mających uzasadnione wątpliwości zamiast ich przekonać.  Miłego.

Napisałam już wielokrotnie o różnych kontekstach tej sytuacji. I nawet gdybym miała czas na pisanie tego po raz kolejny i kolejny to Ty nie chcesz rozmawiać. Ty "żądasz" ;) Ty chcesz. Ma być tak jak tego oczekujesz, a ja mam sobie przemyśleć. Przemyślałam. Nie marnujmy wzajemni swojego czasu.  Miłego, miłego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Pomóc tak, ale nie na zasadzie, że będziemy wszystkich wpuszczać żeby się tu osiedlali.

Właśnie o pomoc chodzi. Ja też ich nie chcę tutaj ale powinni mieć zapewnioną pomoc lekarską i jakieś podstawowe warunki by tam przetrwać. 

Stan wyjątkowy, drut kolczasty? Ja nie mówię o tym żeby ich tu utrzymywać, ale by im po prostu pomoc a jak nie to nie przeszkadzac tym którzy z serca chcą im pomóc. Mieszkańcy, wolontariusze, chodzili tam dokarmiali pomagali a tego im zabroniono. To jest najgorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Bledny napisał:

Właśnie o pomoc chodzi. Ja też ich nie chcę tutaj ale powinni mieć zapewnioną pomoc lekarską i jakieś podstawowe warunki by tam przetrwać. 

Stan wyjątkowy, drut kolczasty? Ja nie mówię o tym żeby ich tu utrzymywać, ale by im po prostu pomoc a jak nie to nie przeszkadzac tym którzy z serca chcą im pomóc. Mieszkańcy, wolontariusze, chodzili tam dokarmiali pomagali a tego im zabroniono. To jest najgorsze.

Problemem jest chyba to, że to się dzieje akurat na granicy białoruskiej. Wlezie tam jaki wolontariusz i będzie afera z wyciąganiem go z aresztu Łukaszenki ? Poza tym są informacje, że jednak Białorusini ich dokarmiają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Problemem jest chyba to, że to się dzieje akurat na granicy białoruskiej. Wlezie tam jaki wolontariusz i będzie afera z wyciąganiem go z aresztu Łukaszenki ? Poza tym są informacje, że jednak Białorusini ich dokarmiają.

I to właśnie chamstwo. Bo Ukraińcy pomimo reżimu mogą mieć własne zdanie a my w praworządnym kraju nie ?

Kto tu jest dyktatorem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, Chi napisał:

Napisałam już wielokrotnie o różnych kontekstach tej sytuacji.

Napisałaś jakieś ogólniki. Czy realnie mamy możliwości sobie poradzić z taką masą osób? Czy mamy tyle ośrodków dla uchodźców, czy mamy tworzyć miasteczka namiotowe, czy mamy tłumaczy, jak sprawdzić kim są ludzie bez dokumentów, gdzie wysłać ludzi do pracy, z czego to sfinansować?

18 minut temu, Chi napisał:

nawet gdybym miała czas

Dobrze, że ci starcza czasu na czepialstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Bledny napisał:

I to właśnie chamstwo. Bo Ukraińcy pomimo reżimu mogą mieć własne zdanie a my w praworządnym kraju nie ?

Kto tu jest dyktatorem?

Nie rozumiem twojego wpisu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie rozumiem twojego wpisu.

Chodzi o to że tak mówimy na Łukaszenkę że reżim że dyktator ale on nie zabrania swoim pomagać innym. Sam buduje ( jak napisałaś) Afgańczykom jakieś obozy czy co tam. My natomiast szczycimy się tym że jesteśmy prawi, Boga mamy w sercu ale my nie możemy, nam postawiono drut kolczasty i wprowadzono stan wyjątkowy byśmy czasami nie zanieśli chleba tym ludziom. 

Wiesz, Pieprzna, dla mnie dyktatorem nie jest w tym momencie Łukaszenko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...