Skocz do zawartości


Chi

ABORCJA - Jeśli potrzebujesz pomocy

Polecane posty

Chi

Zakładam osobny temat, żeby informacje nie zginęły w natłoku słów.

Jeśli jesteś kobietą i z jakiejkolwiek przyczyny musisz dokonać aborcji.

Jest kolejne miejsce gdzie możesz otrzymać pomoc.

Wrzucam post dziewczyny, która pomaga i można się do niej zwrócić.

Wiktoria Górkiewicz. Znajdziecie ją na Face.

Wklejam jeden z postów. Ten jest taki najbardziej konkretny. Cyt:

 

"W kliku punktach ode mnie, zadajecie dużo pytań (nie zawsze jestem w stanie odebrać czy odpisać) Jak wygląda w praktyce sam zabieg aborcji?

1. Przede wszystkim dokonuje się go w państwie, gdzie jest to legalne. Dokładniej we Frankfurcie nad Odrą , czyli w Niemczech.

2. Pacjentka, która chce go dokonać jedzie ze mną w pierwszej kolejności do psychologa / psychiatry (w zależności od Jej stanu psychicznego), tam wypełniamy dokumenty i odpowiada sama już bez mojego udziału na pytania - "dlaczego?". Ten proces jest złożony w zależności od jednostki i przyczyny (trwa dłużej kiedy nie jest pewna).

3. Po takiej wizycie jedziemy do ginekologa, który zatwierdza możliwość dokonania zabiegu (bada kobietę).

4. Jeżeli jest wszystko na "TAK" - kobieta ma wyznaczony kolejny termin u psychologa po kilku dniach (dając Jej możliwość przemyślenia).

5. Pewna tego, razem ze mną ustala termin już samego zabiegu.

6. Po wstawieniu się oczywiście jest jeszcze możliwość rezygnacji (nikt nie pyta dlaczego?...), jeśli nie rezygnuje - kolejny raz jest badana przez innego już lekarza ginekologa. Tam również w gabinecie odbywa się pierwszy etap, czyli doprowadzenie do stanu przed aborcyjnego. Wychodzi i czeka już na sam zabieg w sali identycznej jak nasze szpitalne. Mnie już tam nie ma, ale czekam w poczekalni.

7. Kobieta poddawana jest całkowitej narkozie na ok. 15 - 20 min.

8. Po zabiegu godzinę leży pod opieką medyków, później podpisuje dokumenty i jedziemy do domu.

9. Prywatnie taki proces kosztuje 520 - 540€.

10. Ja zapewniam tłumacza, swoją pomoc i dzięki Fundacjom robimy to pro bono.

 

Mam nadzieję, że jak najmniej z nas będzie takiej pomocy potrzebować, ale gdyby jednak, to pamiętajcie, że nie jesteście same.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


ProLife

W orzecznictwie za realizację znamienia pomocy z art. 152 § 2 k.k. uznano m.in. przekazanie numeru telefonu lekarza, który może podjąć się przeprowadzenia aborcji (jako sposób dostarczenia rady lub informacji), sprzedaż leków wczesnoporonnych w celu udzielenia pomocy do aborcji, oferowanie pieniędzy na pokrycie kosztów zabiegu i ewentualnej rekonwalescencji oraz zobowiązanie się do znalezienia osoby, która przeprowadzi zabieg, przekazanie numeru telefonu do ośrodka aborcyjnego poza granicami kraju i zapewnienie możliwości osobistego transportu do tego miejsca, zorganizowanie wyjazdu i sfinansowanie kosztów zabiegu, pożyczenie środków pieniężnych i dostarczenie środka transportu, zawiezienie do gabinetu lekarskiego, uzgodnienie z lekarzem ceny i jej uiszczenie.

 

ZAŁOŻENIE TEGO TEMATU NIE JEST ROZSĄDNYM POSUNIĘCIEM.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, ProLife napisał:

W orzecznictwie za realizację znamienia pomocy z art. 152 § 2 k.k. uznano m.in. przekazanie numeru telefonu lekarza, który może podjąć się przeprowadzenia aborcji (jako sposób dostarczenia rady lub informacji), sprzedaż leków wczesnoporonnych w celu udzielenia pomocy do aborcji, oferowanie pieniędzy na pokrycie kosztów zabiegu i ewentualnej rekonwalescencji oraz zobowiązanie się do znalezienia osoby, która przeprowadzi zabieg, przekazanie numeru telefonu do ośrodka aborcyjnego poza granicami kraju i zapewnienie możliwości osobistego transportu do tego miejsca, zorganizowanie wyjazdu i sfinansowanie kosztów zabiegu, pożyczenie środków pieniężnych i dostarczenie środka transportu, zawiezienie do gabinetu lekarskiego, uzgodnienie z lekarzem ceny i jej uiszczenie.

 

ZAŁOŻENIE TEGO TEMATU NIE JEST ROZSĄDNYM POSUNIĘCIEM.

Aborcja bez granic mówi ci to coś? Działają już długo...

Żeby to wszystko udowodnić musiałyby być dowody. A samo ogłoszenie nie stawia nikogo w stan oskarżenia.

 

Pisz na swoim stałym nicku, nie krępuj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, ProLife napisał:

W orzecznictwie za realizację znamienia pomocy z art. 152 § 2 k.k. uznano m.in. przekazanie numeru telefonu lekarza, który może podjąć się przeprowadzenia aborcji (jako sposób dostarczenia rady lub informacji), sprzedaż leków wczesnoporonnych w celu udzielenia pomocy do aborcji, oferowanie pieniędzy na pokrycie kosztów zabiegu i ewentualnej rekonwalescencji oraz zobowiązanie się do znalezienia osoby, która przeprowadzi zabieg, przekazanie numeru telefonu do ośrodka aborcyjnego poza granicami kraju i zapewnienie możliwości osobistego transportu do tego miejsca, zorganizowanie wyjazdu i sfinansowanie kosztów zabiegu, pożyczenie środków pieniężnych i dostarczenie środka transportu, zawiezienie do gabinetu lekarskiego, uzgodnienie z lekarzem ceny i jej uiszczenie.

 

ZAŁOŻENIE TEGO TEMATU NIE JEST ROZSĄDNYM POSUNIĘCIEM.

To nie dotyczy dokonania aborcji w kraju w którym to jest legalne.

Dlatego nie kłam i nie manipuluj faktami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
39 minut temu, Maybe napisał:

Aborcja bez granic mówi ci to coś? Działają już długo...

Żeby to wszystko udowodnić musiałyby być dowody. A samo ogłoszenie nie stawia nikogo w stan oskarżenia.

 

Pisz na swoim stałym nicku, nie krępuj się.

Słyszałaś słowa naszego Duce ? Otóż sam wielki Mistrz Zakonu Jarosław powiedział swojego czasu, że średnio rozgarnięty człowiek potrafi załatwić sobie aborcję za granicą.  Kurde i nie pamiętam gdzie to przeczytałam czy usłyszałam.  :O 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

I mam

 

Ja to jednak zdolna bestia jestem ;)

 

 

https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8170580,jaroslaw-kaczynski-aborcja-polski-lad.html

 

To jest typowy wyraz buty PiS owskiej. Niestety nie każdą kobietę stać na "załatwienie" tego za co powinno zapłacić polskie państwo, którego jesteśmy obywatelkami, czyli otoczenie kobiety taką opieką jaka jest jej potrzebna.

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Chi napisał:

I mam

 

Ja to jednak zdolna bestia jestem ;)

 

 

https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8170580,jaroslaw-kaczynski-aborcja-polski-lad.html

 

To jest typowy wyraz buty PiS owskiej. Niestety nie każdą kobietę stać na "załatwienie" tego za co powinno zapłacić polskie państwo, którego jesteśmy obywatelkami, czyli otoczenie kobiety taką opieką jaka jest jej potrzebna.

 

 

 

 

Idiota. Wprowadzają prawo, które wiedzą, że i tak będzie łamane.

A kogo obchodzą biedni? Nikogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
33 minuty temu, Maybe napisał:

Idiota. Wprowadzają prawo, które wiedzą, że i tak będzie łamane.

A kogo obchodzą biedni? Nikogo.

No jak to kogo ? PiS obchodzą. ;)

 

P.S. Podobno właśnie Wam zalegalizowali pierwszy lek antywirusowy, którym będą walczyć z covidem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 minut temu, Chi napisał:

No jak to kogo ? PiS obchodzą. ;)

 

P.S. Podobno właśnie Wam zalegalizowali pierwszy lek antywirusowy, którym będą walczyć z covidem.

Tyle ich obchodzą, żeby na smyczy zaprowadzić do urny.

 

Nie oglądałam BBC dzisiaj, ani wczoraj, bo mam zamęt w domu, więc nie wiem nawet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorka84

Po tragedii w Pszczynie te słowa prezesa PiS są przypominane przez internautów. 

 

FDImG05WQAMHfee?format=jpg&name=medium

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 minuty temu, Maybe napisał:

Tyle ich obchodzą, żeby na smyczy zaprowadzić do urny.

 

Nie oglądałam BBC dzisiaj, ani wczoraj, bo mam zamęt w domu, więc nie wiem nawet.

No to już wiesz. Ciekawe na ile będzie skuteczny. Oby pomagał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 minuty temu, dorka84 napisał:

Po tragedii w Pszczynie te słowa prezesa PiS są przypominane przez internautów. 

 

FDImG05WQAMHfee?format=jpg&name=medium

 

Fundamentaliście się cieszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, Chi napisał:

No to już wiesz. Ciekawe na ile będzie skuteczny. Oby pomagał.

Muszę się zorientować.....może w wieczornym wydaniu BBC posłucham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, dorka84 napisał:

Po tragedii w Pszczynie te słowa prezesa PiS są przypominane przez internautów. 

 

FDImG05WQAMHfee?format=jpg&name=medium

 

Brzmi psychopatycznie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorka84
13 minut temu, Maybe napisał:

Brzmi psychopatycznie....

@Maybe dla Pana K, nie ważne jest zdrowie nasze kobiet, liczy się tylko aby więcej dzieci się rodziło, nie ważne za jaką cenę. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
19 minut temu, dorka84 napisał:

@Maybe dla Pana K, nie ważne jest zdrowie nasze kobiet, liczy się tylko aby więcej dzieci się rodziło, nie ważne za jaką cenę. ?

 

Ale nie rodzi się. NIK zrównał z ziemią kasę wydana na zwiększenie polskiej "rodności'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorka84
53 minuty temu, Chi napisał:

 

Ale nie rodzi się. NIK zrównał z ziemią kasę wydana na zwiększenie polskiej "rodności'.

Najważniejsze to rodzić po ludzku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 godzin temu, dorka84 napisał:

@Maybe dla Pana K, nie ważne jest zdrowie nasze kobiet, liczy się tylko aby więcej dzieci się rodziło, nie ważne za jaką cenę. ?

Przymusem dzietności nie podniesie, w ogóle nie poprawi się demografii. Takie są tendencje na świecie i nas nie ominą. Gdyby poczytaliby raporty demograficzne, wiedzieliby. Żadne 500+ ani zakaz aborcji nie spowoduje zatrzymania starzenia się społeczeństwa. Lepiej skupiliby się na staruszkach, których będzie przybywać i będą coraz dłużej żyć i będą potrzebować nakładów finansowych a także opieki medycznej.

Jestesmy jedynym krajem w Europie z tak zaostrzonym prawem antyaborcyjnym, prócz jeszcze Malty (chyba). Nie wiem czy można być z tego dumnym....? Wg mnie nie.

Wolne społeczeństwo podejmuje samodzielne decyzje. Państwo restrykcyjne natomiast narzuca społeczeństwu jedynie słuszne decyzje.

My się boimy terrorystów? Nie ma czego, my sami mamy mentalność talibów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
12 godzin temu, dorka84 napisał:

Najważniejsze to rodzić po ludzku.

Niestety to "po ludzku" pięknie brzmi tylko na ustach "specjalistów medialnych" i  ordynatorów porodówek. Patologia jest odkąd ja pamiętam, a byłem przy porodzie i tam jesteś traktowany jak mięso na taśmie produkcyjnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
55 minut temu, Aco napisał:

Niestety to "po ludzku" pięknie brzmi tylko na ustach "specjalistów medialnych" i  ordynatorów porodówek. Patologia jest odkąd ja pamiętam, a byłem przy porodzie i tam jesteś traktowany jak mięso na taśmie produkcyjnej.

Na temat rodzenia w szpitalach publicznych, niejedna by miała dużo do powiedzenia. 

Ja z tego powodu, panicznie bałam się drugiej ciąży.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Frau napisał:

Na temat rodzenia w szpitalach publicznych, niejedna by miała dużo do powiedzenia. 

Ja z tego powodu, panicznie bałam się drugiej ciąży.

 

Nie Ty jedna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

W kwestii aborcji podzielam poglądy duetu szanownych pań (Chi i Maybe). Choć dziwię się, że akurat one takie prezentują. Jako zwolenniczki wprowadzenia docelowo w Europie muzułmańskiego talibatu powinny raczej przyjmować z akceptacją jego przedsmak, w kwestii łamania praw kobiet, który obecnie serwuje nam nasza władza. 

 

Tak sądziłam, że nastąpi aluzyjna próba "wrobienia" @Pieprzna w post napisany "z gościa". Zapewniam, że @Pieprznarozumie różnicę prawną w kwestii dokonywania aborcji na terenie Polski, a poza jej granicami. Wiem, bo swego czasu odbyliśmy na starym forum parę dyskusji na temat prawa do aborcji. Nie przypominam sobie opinii skrajnych i fundamentalistycznych po żadnej ze stron. Dyskusje zresztą odbywały się we wzajemnym szacunku, bez nadmiernego upolityczniania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Poród to jedno. Zakaz aborcji to inna bajka.

Nie sądzę, aby jakiekolwiek rygorystyczne ustawy były przeszkodzą dla kobiet/dziewczyn, które chcą się pozbyć płodu. 

Znowu zacznie kwitnąć "robota garażowa". Niejeden ginekolog zrobi to za odpowiednią kwotę. 

Nikt nie prowadzi statystyk, ile płodów spuszczono do kanalizacji. Która się do tego przyzna, skoro sama to sprowokowała. 

Zabrzmiało brutalnie, jednak wszyscy wiemy, że taka była, jest i będzie rzeczywistość. 

 

Osobiście ubolewam nad każdą rodziną, gdzie jest dziecko mocno upośledzone fizycznie i umysłowo.  Chylę przed nimi czoła, że każdego dnia zmagają się z niemocą swoją i ich dziecka. 

Gdyby tego było mało, muszą błagać wszelkie instytucje i fundacje o wsparcie finansowe, bo bardzo często są po uszy zadłużeni w bankach. 

 

Szlag mnie trafia, kiedy o tym wszystkim myślę. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorka84
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Przymusem dzietności nie podniesie, w ogóle nie poprawi się demografii. Takie są tendencje na świecie i nas nie ominą. Gdyby poczytaliby raporty demograficzne, wiedzieliby. Żadne 500+ ani zakaz aborcji nie spowoduje zatrzymania starzenia się społeczeństwa. Lepiej skupiliby się na staruszkach, których będzie przybywać i będą coraz dłużej żyć i będą potrzebować nakładów finansowych a także opieki medycznej.

Jestesmy jedynym krajem w Europie z tak zaostrzonym prawem antyaborcyjnym, prócz jeszcze Malty (chyba). Nie wiem czy można być z tego dumnym....? Wg mnie nie.

Wolne społeczeństwo podejmuje samodzielne decyzje. Państwo restrykcyjne natomiast narzuca społeczeństwu jedynie słuszne decyzje.

My się boimy terrorystów? Nie ma czego, my sami mamy mentalność talibów.

Brzydko mówiąc jesteśmy krajem zaściankowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...