Skocz do zawartości


Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 30.06.2020 we wszystkich miejscach

  1. 4 punkty
    Rozumiem bunt przeciw ludziom, którzy "każą cieszyć się z rzeczy drobnych". Dawanie innym porad jak mają żyć i jakie mają mieć priorytety może być irytujące, ale... ja rzeczywiście cieszę się z rzeczy drobnych i łatwiej mi się właśnie z nich cieszyć, niż z wielkich. Przykłady? Życzliwy uśmiech obcej osoby (a zwłaszcza dziewczyny/kobiety) , z którą poza tym nie będę miał najprawdopodobniej nic do czynienia. Taki zwykły przypadkowy przejaw świata niewrogiego - to jest coś, na co szczególnie zwracałem uwagę od czasów przedszkola a może i dawniej. Udana naprawa roweru lub innego sprzętu, mimo iż nie znam się na tym za bardzo. Podróż w rodzinne strony. mógłbym tak długo wymieniać. A rzeczy wielkie, które miałyby mnie cieszyć? Zdrowie? Wygrana określonej partii politycznej? Zniesienie niewolnictwa? W ich przypadku to raczej nie jest radość. Może coś w rodzaju uznania, ulgi, poczucia, że tak powinno być. Bardziej cieszy jedno ciastko, niż talon na roczny przydział darmowych ciastek. No właśnie... ja mogę wskazywać moje małe drobne rzeczy, ale czy one będą miały dla Ciebie jakieś znaczenie, to już inna sprawa. Z małymi rzeczami jest tak, że jeśli masz tendencje do patrzenia przez lornetę, to będziesz szukać rzeczy wielkich. Jeśli lubisz lupę, to te wielkie będą mniej istotne. Jeśli chodzi o te wielkie ciosy, to mam swoje podejście - jeśli nie mogę czegoś zmienić to mam prawo się tym nie przejmować, bo przejmowanie nic pozytywnego tu nie wnosi. W przypadku niektórych rzeczy wielkich sprawdzam, czy mam wpływ poprzez jakieś działania. Nie żyję tylko małymi, ale to małe cieszą.
  2. 3 punkty
    Lubiliście i lubić będziemy nadal ...nawet bardzo.
  3. 3 punkty
    Lepiej z ławki spaść od śmiecha, niźli wróżyć z fusów pecha. Lepiej biegać bez ubrania, niźli czuć, że ktoś pogania.
  4. 3 punkty
    Jeżeli jedyną wadą, to już jestem. Nie mam nic przeciwko Rzekom, ale Indie?... Za daleko. Ckni mi się za Brahmaputrą, lecz pomyślę o nim jutro (bo dziś dopchać doń się trudno).
  5. 3 punkty
    Kochać chciałbym WtomiGrajkę, lecz Ona nie wierzy w bajkę. Może bym pokochał Maybe, lecz mi pokazuje szajbę. Adorowałbym Amani, ale Ona woli drani. Tulić chciałbym Primaverę ale jestem przy Niej zerem. Szczęście byłoby z Aliadą lecz zniknęła. To jest wadą. Chcę z Example-Raz-Dwa-Trzy, ale mi się tylko śni.
  6. 3 punkty
    Pokochałabym Masaja Ale jest ich cała zgraja.
  7. 3 punkty
    Maybe można adorować tylko trzeba się z tym schować
  8. 3 punkty
    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za życzenia. Tym, którzy spóźnili się na imprezę to nic straconego. Zasiane i już pierwsze zbiory kurek i borowików zaliczone
  9. 2 punkty
    Fejsbukowe mądrości.
  10. 2 punkty
    Adoruję Dionizego Ale widzę, że nic z tego Poddam Rzeczkę adoracji Przy kolacji bez kreacji
  11. 2 punkty
    Maybe dobra w adoracji ale tylko do kolacji Od dziś klęczę przed Aliadą z pękiem róż i czekoladą
  12. 2 punkty
    Ja jednak widzę różnicę. Owszem, teraz to wybór mniejszego zła, ale jeden z kandydatów rozumie rolę prezydenta jako pilnowanie, by konstytucja nie przeszkadzała rządowi (taki strażnik konstytucji w rozumieniu policjanta), drugi może nie być uczestnikiem rządowego nieliczenia się z prawem. Cała reszta tzw. programu to dla mnie nieistotne szczegóły. I dlatego pójdę na drugą turę mimo braku mojego kandydata.
  13. 2 punkty
    Dla nastroikowców plus
  14. 2 punkty
    Śpiewałbym dzisiaj Aliadzie lecz kalendarz ma w nieładzie W świat bym poszedł dla Aliadki, Ona: "tylko wokół chatki"
  15. 2 punkty
    Oczywiście nie będę się spierać Przy okazji jednak przypomniała mi się świetna piosenka, w której Simon Le Bon nieco inaczej to wymawia, czyli można różnie, zależy od... chęci? Kawałek tekstu: "Hey guys, turn it up to get sleazy Twist it in a vice Nobody said it was easy Just use your naked eyes, oh How to see and how to hide it How to save it Well, maybe, maybe, maybe You can take it and eat it, and chew your life supply" A wierszyk zmieniam: Chciałbym adorować Maybe, Ona woli by Ją wielbić Ja poślubić chciałbym Sany, lecz z czekania mam już rany.
  16. 2 punkty
    Spoko, taka nauczka, że już więcej "litrówek" nie będę szukał Rumianek jest ok, ale z prądem jeszcze nie spożywałem. To będzie mój pierwszy raz z Tobą
  17. 2 punkty
    No i wyszło, że jestem alkoholix. No, ale każdy musi mieć jakieś hobby Tylko pytanie, zjeść je, czy tylko jako przekąskę zastosować? A co się dzieje z Aliadą? No i gdzie dostawca wody niegazowannej matki Primavera?! O to to to! Jakieś przeznaczenie, ale tym razem ogórkowe chyba? Zwał jak zwał, ważne, że przeznaczenie hłe hłe
  18. 2 punkty
    Gdzie będziesz szukała, przecież masz na wyciągnięcie ręki?!
  19. 2 punkty
    @kawaixanax jeszcze raz, tez przeczytałam sporo książek. Ładnie pisać o niczym i w teorii każdy potrafi. Ja przytoczyłam konkretny przykład, do którego nie znalazłeś odniesienia, a napisałeś tylko, ze trudno to sobie wyobrazić. To tak samo wyświechtana teoria jak to, ze powinnam być wdzięczna bo żyje w Europie a nie np. W Afryce. Taki banał, który nijak ma się np. Do braku pracy, konieczności trwania w jednym miejscu i brania odpowiedzialności za czyjeś życie. Fakt dostrzegania trudnego położenia nie musi wpływać destrukcyjnie. O szklance do połowy pełnej to dyskutują tani trenerzy, którzy w remizach szukają słuchaczy... prawda jest taka, ze jeśli ktoś ma wewnętrzna sile, to i przy pustej szklance dąży do celu, właśnie po to, by się odpowiednio napełniła. Mnie cieszą małe rzeczy i potrafię je dostrzegać. Zauważam tez te inne. Potrafię płakać dwa dni a śmiać się siedem. I tak naprawdę byłam tylko ciekawa czy ktoś potrafi wskazać mi te małe rzeczy, które mogą przechylić szale naprawdę wielkich ciosów. zapewniam, ze gorące powietrze to za mało, a tylko niestety to wyczytałam z wszystkich tu postów . Choć, nie przeczę, Ty dość ciekawie o tym piszesz pozdrawiam i nie przeszkadzam
  20. 2 punkty
    A ja bym nawet pogonił, tor Poznań powiadasz... Tylko nie mam czym. Zamieniłem 250-konne coupe na autko bardziej odpowiednie do mojego wieku i rodziny. Ale jak się dobrze uprzeć to i tym dałoby radę poświrować.
  21. 2 punkty
    Ale są miejsca również pozbawione ekstrementow. Patrzenie w niebo I mówienie "A chuj że niebieskie ale zanieczyszczone" - to rodzaj fatalizmu. To że jest zanieczyszczone nie zepsuje mi tego że mogę podziwiać kolor, że uwielbiam powiew wiaterku w upalny dzień. Gdyby tak patrzeć I psuć sobie nastrój fatalizmem, wolałabym się zabić od razu, bo po co na raty. Poza tym w praktykowania wdzięczności chodzi o docenienie tego jak wiele mamy a nie skupianie się wyłącznie na tym czego nam brak. To czego nam brak I tak w końcu się odezwie, choć wiele z tych braków z czasem uznamy za nieistniejące, wydumane. Wystarczy zdać sobie sprawę, że żyjemy w Europie, czyli wśród wybrańców żyjących w większości na naprawdę dobrym poziomie. Powiedz o swoich brakach ludziom w Afryce albo na Filipinach chociażby, albo Tahiti czy w Wenezueli, spojrzą na ciebie jak na wariatkę. Wszystko zależy od punktu odniesienia. Oczywiście to jest każdego wybór jak chce, żeby jego życie wyglądało. To nasz wybor, czy widzimy szklankę do połowy pustą, czy pełną. Poza tym to, że skupiasz uwagę na pełnej połowie nie znaczy, że nie wiesz, że istnieje również ta pusta część, ale fokusujesz uwagę na tym co jest dobre, mile, przyjemne, itp
  22. 2 punkty
    Chyba doszłam do tych samych wniosków Zawsze się buntowałam przeciwko tym ludziom, którzy każą się cieszyć z rzeczy drobnych. Ok. Będę się cieszyć z rzeczy drobnych, tylko wtedy kiedy będę się martwić drobnymi. Inne podejście nie jest uczciwe, czy sprawiedliwe, dla mnie nie do przyjęcia. Szale wagi muszą być równo obciążone. Znana sentencja łacińska: Najpierw żyć, później filozofować Czyli, pewne podstawy muszą być bezdyskusyjnie zapewnione, dopiero później można mówić o ukierunkowaniu swojego spojrzenia na świat. No nie chcę być nieelegancka, ale pewien użytkownik założył na forum temat Nie zakładajmy klapek na oczy, bo to nas otacza w tym samym stopniu, co kwitnąca koniczyna. Dostrzegam urok parkowych klombów, ale i ekskrementy w nich zawarte.
  23. 2 punkty
    Niejeden kogut w kurniku zapieje Słów kwitnienia nie będzie końca Bo to miłość gorąca Gorzej, gdy jeden z nich nie jest gejem Na weselu w Chwaszczewie...
  24. 2 punkty
    Ogórków ci u nas dostatek. Osobiście jedynie nie lubię kiszonych. Wodę, czy może to jest jakiś błąd w "druku" i miało być "wódę"? Każdy ma jakieś sposoby na przedłużenie żywotu roślin, ale o metodzie "wódowej" nie słyszałem
  25. 2 punkty
    Zachwyciłam się Leszkiem Ale swiecił pustym mieszkiem.
  26. 2 punkty
    Niekoniecznie tak. Owszem, mamy coś do powiedzenia, nawet możemy te rzeczywistość kreować. Pełna zgoda, tylko dla mnie rzeczywistość zwyczajnie wręcz musi mieć różne barwy. Dlatego nie koncentruje się na tych smutnych wiadomościach, ale dopuszczam je do głosu. Wyciągam z nich to, co jest albo może być dla mnie ważne. Czy to jest destrukcyjne? Ja uważam, ze nie. tragedia zawsze zmienia nasze myślenie. I również zgoda. Można się podnieść albo upaść. Trudno mi jednak wyobrazić sobie, ze w obliczu wielkich ciosów, bezradności i niemocy potrafimy się cieszyć z trgo, ze np. Kawa smakuje albo ze ptaszki śpiewają. Jakby trochę to potwierdziłeś, pisząc, ze na początku było Ci ciężko. I to jest dla mnie sedno - jeśli coś tracisz, jeśli z czymś musisz walczyć - perspektywę postrzegania masz zupełnie inna. W zwyczajnym życiu problemy problemy tworzą zupełnie inna skale. Przykład: straciłeś prace. Możesz się załamać, bo nie masz na czynsz, bo to porażka w Twoim życiu, bo jesteś jedynym żywicielem rodziny itd. Możesz jednak szukać pozytywów - nowe możliwości, nowe perspektywy, i tak nie lubiłeś swojego szefa. To napędza Cię do działania, - zgoda. Jeśli jednak w przeciągu pierwszych sześciu miesięcy nie znajdziesz pracy, skończyły Ci się oszczędności, a dzieciom musisz kupić nowe buty i kurtki - jakie myśli przeważają? Z jakich błahostek będziesz się cieszyć? Wg mnie potrzebujemy czasem pogrążyć się w czarnych myślach, potrzebujemy takiego upadku, by zacząć szukać drogi do wyjścia. Małe rzeczy tez są potrzebne, to jednak bardziej taka kamizelka ratunkowa, kiedy dryfujesz na otwartym morzu i nie masz już siły płynąc do brzegu - ona Unosi Cię nad woda...
  27. 2 punkty
    @kawaixanax to wszystko fajne. Oglądałam wczoraj program o dziewczynce która urodziła się z wada genu. Kiedy spała jej mózg zapominał oddychać. Mnóstwo aparatury w nocy, pielęgniarka przy łóżku, rurka w szyi. Łzy ciekły mi po policzkach ze współczucia, ale trochę z takiego egoistycznego szczęścia, ze ten program nie jest o moim życiu. I w jednej chwili tez tak pomyślałam - trzeba doceniać, to co się ma i być wdzięcznym za małe chwile. Z drugiej strony nie potrafię się oprzeć wrażeniu, ze to takie sztuczne zaklinanie rzeczywistości. Owszem trzeba szukać zawsze tych lepszych stron, trzeba mieć jednak świadomość, ze to jest możliwe przy błahostkach. W naprawdę trudnych sytuacjach, np. Ciężkiej chorobie dziecka, to wszystko na nic. Owszem nie można się załamać, ale dla mnie to trochę kiepskie, być wdzięcznym za drobne, otaczające nas rzeczy. One zwyczajnie wtedy nie maja znaczenia. Sile trzeba znaleźć gdzieś indziej, zwłaszcza jeśli o wszystko musisz sam walczyć.
  28. 2 punkty
    Ja piję już tylko okazyjnie, więc raczej nie.
  29. 2 punkty
    Dzięki Dla Słonecznej Sany trochę magicznych górskich klimatów:
  30. 2 punkty
    Kobiety w osiedlowym samie SPOŁEM (bo jak inaczej), niechętnie obsługiwały dzieci. Były to wielkie damy. Na półce leżał jeden rodzaj chleba (chleb polski), macany przez papierek. Dorośli tak sprawdzali świeżość i... ja też chciałam. "I co tak macasz, nie widzisz, że świeże!", nakrzyczał na mnie opryskliwy babsztyl w czepku. Mleko i śmietana były w szklanych butelkach z pokrywkami z miękkiego aluminium w krateczkę. Nie znałam się na wadze sklepowej, choć uczyłam się matematyki i ekspedientka oszukała mnie na żółtym serze. Na stołówce szkolnej nie chciałam jeść chleba z miodem i chleba z mortadelą. - Ja nie lubię mortadeli... - A co ty lubisz, szynkę? - odburknęła niemiła baba.
  31. 2 punkty
    Dziewczyna spowiada się księdzu w konfesjonale - Proszę księdza, zgrzeszyłam z chłopakiem Ksiądz spojrzał na nią uważnie. - Zjedz sobie dzisiaj główkę czosnku - To będzie cała pokuta? - Nie cała, ale ci przynajmniej ten uśmieszek zniknie... Spotyka się dwóch mężczyzn. Jeden pyta drugiego, jąkając się: - Prze-prze-przepraszam, g-gdzie jest szko-szko-szkoła dla ją-ją-jąkających? - A na co ci jeszcze szkoła, skoro już tak dobrze się jąkasz?
  32. 1 punkt
  33. 1 punkt
  34. 1 punkt
    I zwiewa angielskiej królowej koronę Ale ona przecież niegłupia Nie pochodzi z zadupia Zasłoniła się więc swoim tronem Gdy drzewo traci liście...
  35. 1 punkt
    Przeznaczenie do picia wódki przy przereblu I zagryzania ogórkami. Musimy poczekac do zimy
  36. 1 punkt
    Moze być i ten, gdybyś wolała, ale proponowałbym też 31.02.2020 Zresztą to nie musi być taka wyjątkowa, wyszukana data, mógłby być przecież taki zwyczajny szary dzień, który by nam słońce rozświetliło...
  37. 1 punkt
    Cóż... WtomiGraj, piękny popis ignorancji i niezrozumienia tematu.No ale niestety, moim celem nie jest przekonywanie każdego z osobna do technik wpływania na rzeczywistość. Fekalia i uryna? Serio? To o czym tutaj piszę nie jest teoretycznym bajdużeniem, ale emiprycznym sposobem odnajdywania wyjścia z każdej, nawet najgorszej sytuacji. Zabawne z jaką łatwością porównujecie nieśmiałe i słabe "pozytywne" myśli które miewacie i które toną w gąszczu dziesiątek tysięcy innych, bardzo często sprzecznych myśli do potężnego Procesu Świadomej Wdzięczności. Raz jeszcze to powiem: jest to niezrozumienie tematu na poziomie elementarnym. Niektórym się wydaję że wystarczy pozytywnie pomyśleć i cyk nagle wszystko zacznie się układać.. gdyby tak było każdy miałby życie jakie chce i ten temat byłby niepotrzebny. CELEM PROCESU JEST JAK NAJCZĘSTSZE WCHODZENIE W STAN BŁOGOŚCI I DOBROSTANU POPRZEZ SKALIBROWANIE WŁASNEGO POSTRZEGANIA SPRAW I RZECZY, ponieważ tylko przebywając w tym stanie możemy materializować i otrzymywać od wszechświata rozmaite profity, czyli rozwiązania, sposobności, okazje, niespodzianki, rady, wsparcie. Gdy jesteśmy Smutną, Depresyjną i Zniechęconą Bułą, w naszym działaniu nie ma mocy, myślenie też idzie wygodnymi, utartymi ścieżkami, podąża w przepaść, brak możliwości i beznadziejność wszechrzeczy.
  38. 1 punkt
    Klub Otwartych Łachmaniarzy Obiecujących Worek Rypieci Odebranych Trefnym Elitom Kraju. Karaluch
  39. 1 punkt
    Sama widzisz, że już mi terminów brakuje i wydłużam na maksa luty, bo tam jedyne mam widełki Kiedyś jakiś pierścionek z bazarku za całe 2,50 pln kupię i dla Cię
  40. 1 punkt
  41. 1 punkt
    @Amani co wcale nie jest takie rzadkie, że bezrobotny się ściga. Bo to najczęściej są dzieci bogatych rodziców, które się pracą nie kalają. Ale wysoka kwota mandatu takiego też nie zaboli - bo i tak komornik nie będzie miał z czego wyegzekwować (auto jak i cały majątek jest rodziców, a młody bezrobotny i goły).
  42. 1 punkt
    BL wszystkiego czego Ci nie staje w życiu A na serio, to zdrowia zdrowia zdrowia, a reszta się też znajdzie...i tego czego jeszcze nawet nie wymarzyłeś sobie.
  43. 1 punkt
    @BrakLoginu ja tez pozycze wszystkiego dobrego albo stowe
  44. 1 punkt
    Czesc nie do konca sie zgadzam z ta zmiana kandydatow. Byc moze, Malgosia byla szansa na zwyciestwo Dudy w I turze. Trzaskowski moze w II jeszcze namieszac. Tez to mnie najbardziej martwi. Kiedy wieje wiatr zmian, POlacy naciagaja czape na oczy i uszy i mowia ze przeciagow nie lubia. Szkoda. Z drugiej strony brakuje mi konkretow a wskazywanie, ze Duda jest chlopcem na Posylki to za malo
  45. 1 punkt
    Na wyborach nie byłem ale tak sobie myślę że jeśli się wszyscy zmobilizujemy mamy szansę w II turze odsunąć Dudę. Czasy trudne ale jest dobra energia w narodzie.
  46. 1 punkt
    Jakim tam ciężarem? To w końcu siostra i wątpię, by dla niej był tojakiś problem. Tobie pozostaje jednak życzyć wytrwałości i włożenia tyle wysiłku aby wrócić do takiej sprawności byś mógł więcej rzeczy sam zrobić. Nie będzie to łatwe i potrzeba czasu, ale jesteś młody, zaciśnij zęby i walcz o siebie
  47. 1 punkt
    Nastia zaplanowała na dziś nic nie robić i plan wykonała. Oto, co znaczy umiejętność planowania czasu i prawidłowa ocena własnych możliwości! _________________________________ Krowy, które za życia dużo nagrzeszyły, trafiają do McDonalda. Jak mało - reinkarnują się w Indiach. Jak bardzo dużo - też trafiają do McDonalda. Na kasę. _________________________________ Puchatek do Prosiaczka: - Mogę przepowiedzieć ci przyszłość? - No jasne, ale skąd masz takie informacje? - Z książki kucharskiej...
  48. 1 punkt
    Adoruję dzisiaj Ciebie bo chcę poczuć się jak w niebie Adoruję dłonie Twoje bo czyściejsze są niż moje Adoruję zgrabne nogi aż od nieba do podłogi Adoruję Twoje słowa wypełniona nimi głowa moja
  49. 1 punkt
    Adorował królik sępa Została po nim futra kępa Adorował sęp żurawia Żuraw z nerwów puścił pawia Adorować chciał paw pawiana a biała dama chciała Damiana Adorował pawian lemura Lecz nie sprzyjała im koniunktura z cyklu Adoralia a'la Ezop/de La Fontaine
  50. 1 punkt
    Żeby formalności stało się zadość, witam wszystkich. Kiedyś pisywałam na forach i stwierdziłam, że mam w większości pozytywne wspomnienia. Zobaczymy ile tu zabawie i na ile będę aktywna.
Tablica liderów jest ustawiona na Warszawa/GMT+02:00

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności