Hmm gdyby nie doktór z Poludniowego i inni mu podobni , kto wie może bylibysmy 10 gospodarką. Kto wie moze ktoś by nie umarł niedoczekawszy się pomocy, Nie warto zapędzać się z ufnością do rządzących i warto spoglądać im na ręce. A takim demokratycznym instrumentem tego są oczywiście wybory, a jak wybory to oczywiście obietnice wyborcze. niby nic ale ja wolę by slowa coś znaczyly a nie byly pustym sloganem do omamienia społeczeństwa.