Dobrodziej Trump pragnący ponad wszelką wątpliwość zdobyć Pokojową Nagrodę Nobla właśnie przez nikogo nie proszony zaczął zaprowadzać pokój w Wenezueli. Nic to że korupcja i dyktatura to była tam jak chleb powszedni, a już w szczególności od jakiś 25 lat, a w wykonaniu Munduro bodajże 12 lat. Nagle cyk zaprowadza demokrację na lądzie, chciwie zerkając na to co ten ląd skrywa. 🤢🤮
Teraz wydaje się chyba zrozumiałe dlaczego w ogóle doszło do lizania dupy Putinowi przez Trumpa. A wszystko by móc przeciwstawić się ekspansji Chin, które wkrótce, jak nie już, zostawią za sobą te supermocarstwa daleko w tyle.
W nowym roku życzę sobie ,aby nastąpił rychły koniec z tymi satrapami. i Trump zmienił nazwisko na Trup a Putin na Padlin. Amen.