Ok : )
"W wierzeniach słowiańskich listopad był miesiącem zadusznym, kiedy świat żywych i umarłych przenikał się bardziej niż zwykle, a także miesiącem Dadźboga, który wiąże się ze słońcem, darami i opieką, chociaż jest to także czas symbolizujący upadek liści. W tym okresie odbywały się obrzędy zaduszne, a związane z nim święta i zwyczaje, jak np. obchody Świętego Marcina, miały wiele elementów pozostałych z dawnych, pogańskich wierzeń." Jest coś takiego melancholijnego w całej jesieni... chyba najmniej lubię tę porę roku nawet zdj nie chce mi się wtedy robić... ale z drugiej strony jak to ktoś powiedział to dobry czas na ciepłą herbatę, koc i film. : )