Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Polecane posty

Sisi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Tylko trzeba mieć świadomość co się z tym wiąże i jeśli ma się empatię, to lepiej z tej usługi hodowania w potwornych warunkach i zabijania dla nas zwierzęcia korzystać jak najrzadziej, a dzięki temu, takie gospodarstwa produkcyjne może znikną z mapy świata. 

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

25 minut temu, Dionizy napisał:

Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, alan napisał:

Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Chyba dosyć prosto jest to powyżej wyjaśnione, np. o warunkach, w jakich żyją kury z chowu klatkowego i kurczaki z hodowli przemysłowych?

Wszystkie są traktowane podobnie, więc żaden detektyw nie jest potrzebny.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, alan napisał:

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Detektyw niepotrzebny bo każde mięso które kupujesz w sklepie jest z gospodarstwa produkcyjnego. Chyba że kupujesz mięso od rolnika z małej masarni. 

Jedzenie mięsa nie jest koniecznością, pozostawiam to każdemu do rozważenia zgodnie z jego sumieniem. 

To nie jest temat polityczny, bo to czy takie będą istnieć zależy wyłącznie od konsumentów, a nie od partii. Żyjemy w świecie wolnego rynku i produkuje się to, na co jest popyt. 

2 godziny temu, Sisi napisał:

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Acha. Później bo teraz nie na czas na horrory.

Nie zmienia to faktu że mięso jest potrzebne w diecie człowieka i w sumie między innymi dzieki tłuszczowi i mięsu zwierząt człowiek przetrwał okres zlodowacenia. Wiem że w dążeniu do zaspokojenia popytu sa zwyrodnienia ale to nie zmienia faktu ze pieczeń na talerzu jest apetyczna. Tyle tylko ze dobrze by to było mięso z dobrego pochodzenia. Dla mnie kupienie tuszy dzika o wadze około 50- 60 kg zaspakaja zapotrzebowanie na mięso na kilka miesięcy. Do tego jakieś ryby czy drób. A jeśli ktoś twierdzi że to be to co ja mam zrobić? Za chwilę będziemy się zastanawiać czy połów  sardynek sieciami i ich śmierć przez uduszenie jest humanitarna. Potem przyjdzie kolej na stonkę ziemniaczaną i komary. To wszystko są żyjące istoty więc czemu one mają być tak brutalnie zabijane. Czyż nie? Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

A teraz nie żyjemy w okresie zlodowacenia. Ten film to wywiad a nie horror. A nawet gdyby był, to właśnie o tym jest ten temat o odwracaniu głowy i wypieraniu, o znieczulicy. 

Połowy ryb wg mnie też są niehumanitarne, więc też ich nie jem. Zwyczajnie nie muszę. 

Chodzi o cierpienie ssaków, ptaków, ryb, które mają układ nerwowy mocno rozwinięty, a ssaki podobno nawet uczucia - jak to twierdzą miłośnicy domowych pupili. Szkoda, że zapominają, iż krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

A kto zapewni, że mięso kupione od rolnika, czy z małej masarni kiedy jeszcze chodziło na czterech nogach było traktowane właściwie?

To są mrzonki. Musieli byśmy sami hodować, co jest absurdem. Nie można stawiać zarzutów człowiekowi, kiedy kieruje się empatią w stosunku do własnych bliskich i wybiera tańszy posiłek

4 godziny temu, Maybe napisał:

 krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. Dodatkowo wartościowanie że owad to bez uczuć i nic nie czuje więc można go zabić, a pająk obrzydliwy to trzeba rozdeptać. Z doświadczenia wiem, że kobiety więcej owadów zabiły niż nie jeden facet. Dla czego? Bo kotek, czy piesek to taki miły i ładny, a robala to kapciem lub butem. A ile ci weganie komarów natłukli. Jak by nie patrzył to jest wartościowanie czyjegoś życia na podstawie własnych wartości i potrzeb. Czyli żyje ten, co mi nie przeszkadza i kogo toleruję, a nie na podstawie troski o czyjeś dobro czy  życie. Po prostu inaczej wartościujesz czyjeś życie od tych, co jedzą mięso, ale tak jak oni skazujesz pewne istoty na śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, alan napisał:

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. 

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki i ptaki? Co jeszcze? ?

 

Bye

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 minut temu, Maybe napisał:

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki? ?

 

Bye

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, alan napisał:

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
19 godzin temu, Maybe napisał:

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A skąd jest mięso w sklepach, szczególnie w marketach? Przecież nie ma małych masarni sprzedających w marketach. Małe masarnie mają swoje małe sklepiki, czasem na rynku lub osobne stoiska w marketach, na jarmarkach, itp. Nawet w wywiadzie kobieta mówi, że nie ma kur zagrodowych, które są sprzedawane niekiedy u rzeźnika, że to oszustwo, żeby wyciągnąć tylko więcej pieniędzy od ludzi, bo nie ma po prostu małych ferm. Poszperaj w internecie, to się dowiesz. A jak nie chcesz wiedzieć, to nie szperaj. To ludziom powinno zależeć co jedzą. A ja nie jestem nikogo sekretarką. Wpisz w google: pochodzenie mięsa w marketach albo gospodarstwa hodowlane produkcyjne. Zresztą każdy market powinien udostępniać informacje skąd ma mięso. Na paczkach z mięsem masz napisane, jaki to producent i możesz sobie wygooglac, podobnie mięso od rzeźnika i sprawdzić z jak wielohektarowego gospodarstwa pochodzi. Już cały świat trąbi o tym, że wielohektarowe gospodarstwa hodowlane to zło dla zwierzat. Po prostu trzeba się interesować, a nie mamić, udawać że się nie widzi, itpitd

https://oko.press/krowy-polskie-czyli-przewodnik-po-hodowli-cierpienia/

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

@Sisi Wydaje mi się, że dostałaś rzeczową odpowiedź na swoje pytanie, czy też żądanie:

2 godziny temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A że nie jest po Twojej myśli, cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Sisi napisał:

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Ale co chcesz jeszcze usłyszeć? Ja napisałam wszystko w tym temacie, wszystko też można sprawdzić. To że w naszych sklepach, mięso jest z gospodarstw produkcyjnych to są fakty, o których wszyscy na około wiedzą, piszą o tym w gazetach, są wywiady, rządy niektórych państw nawet zastanawiają się jak te proporcje zmienić, dają zielone światło dla małych gospodarstw np. w Anglii. Nie wiem naprawdę o co ci chodzi. Chyba tylko o to, że fakty są trudne do przełknięcia wraz z każdym kęsem mięsa zakupionym w sklepie. No ale niestety.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 1.04.2020 o 22:59, Maybe napisał:

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Rozumiem i to Cie rozgrzesza. To, że według Ciebie piszę bzdury daje Ci prawo do chamstwa w internecie. Jak w kontekście tego, co Ty piszesz o mnie ma się Twoja wykładnia o trollowaniu, bo gdzie tylko możesz mi to wytykasz. Jednak wytykając mi to personalnie zupełnie nie jesteś w temacie. To kto w tedy trolluje. Wcześniej prosiłem, że jeżeli nie stać Cię na minimum kultury to po prostu ignoruj to co piszę i nie odpowiadaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

Edytowano przez Wiochmen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Wiochmen napisał:

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

O tak, i jeszcze "człowiek jest mięsożerny". A ja powiedziałabym ze jest wszystkożerny ale dla dobra zwierząt mógłby zrezygnować z mięsa lub przynajmniej je ograniczyć w swojej diecie, gdyż je się je z chciejstwa a nie z konieczności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Czyli dla zdrowotności. 

A ja zrezygnowałam z uwagi na serce do zwierząt. Trwało to stopniowo, bo nie ukrywam bardzo lubiłam mięso. Przez ok 2 lata nie jadłam mięsa prócz ryb. Nie umiałam zrezygnować z rybek... Po prostu do wszystkiego trzeba dojrzeć, tzn oswoić się z pewna myślą i faktami. To proces, który zaczyna się w głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 4.04.2020 o 10:23, Maybe napisał:

Nie umiałam zrezygnować z rybek

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

mieso to nie heroina wystarczy znalesc odpowiednie substytuty i brak miesa jest nie odczuwalny , co najwyzej w portfelu bo na wege jest troche taniej , wszystko kwestia przyzwyczajenie  inna sprawa za ja nie gdy nie lubilem tluscielizny , i tez nie wiem co czuje palacz bo nie pale od urodzenia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Nie, generalnie mięso za mną nie chodzi tak jak np. papierosy gdy rzuciłam, bo jest tyle pysznych substytutów że naprawdę nie ma z tym problemu później. Jedzenie mięsa to nawyk, a nie nałóg, a nawyki można zmienić z czasem. 

Ja robię nawet bigos wege który smakuje normalnie nawet czuć wędzonką bo dodaje jabłka wedzone lub śliwki wędzone, albo carbonarę w której zamiast boczku używam jabłek wedzonych i nie ma różnicy smakowej, a na święta np. bakłażana a'la śledzia po kaszubsku. Niektóre smaki które lubimy można przenieść na wege, albo rybę po grecku bez ryby, a z bakłażanem. 

I jest mnóstwo innych Dan wege które są zwyczajnie dobre. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

W 90% jestem na diecie z produktów pochodzenia zwierzęcego. Keto, karniwor. Nie rzucę mięsa,  jajek, masła.

Nie po tym jak nauczyłam chłopaka, że węgli się nie je :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 708
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • Vitalinka
      Na wschód od Edenu🙂
    • KapitanJackSparrow
      ja ! mialbym cię podejrzewać! w zyciu 😎 ps  ojj,  coś tam obejrzałem dalej, hmm lekko nie będzie, bo coś mnie intryguje i odrzuca zarazem...🤔 ale korzystając z okazji wrzucam dla przeciwwagi inną netflixową ekranizację powieści  Powrót do Edenu  nooooo-  iiii tooo się ogląda 😁
    • albatros
      Instalacja fotovotaiki jest energetycznie zależna od światła słonecznego. O wiele bardzej energetyczne są turbiny wiatrowe. które potrafią pracować nawet w nocy. Najnowsze turbiny wiatrowe z Chin są w kształcie kolumny 2.5 metra wysokości i niewiekliej średnicy do 90 cm. Obracają się cicho i wystarczy im niewielki przeciąg między budynkami. Przy dobrym wietrze mogą dać nawet do 2 kW energii i w dzień i w nocy.  
    • Nomada
      Sztuką jest szarość, niezmienność i zwykłą codzienność pokochać. No chyba, że się jest introwertykiem ; )       To prawda, ktoś kiedyś zapytał dlaczego istotę myślącą stawiam na pierwszym miejscu, swoją kobiecość odsuwając na drugi plan. Czy ktoś zrozumie gdy odpowiem, by być ponad podziałami?   I sto płci nas nie podzieli jeśli nie pozwolimy sobie odebrać tego, co nas wyróżnia od reszty fauny żyjącej na ziemi ;  )
    • Nafto Chłopiec
      Filiżankę do espresso 😎
    • Nafto Chłopiec
      Ale nie chcę za bardzo spamować, może ktoś się wybierze.
    • Nomada
      Ryboflamina- witamina B2   Ryboflawina (witamina B2) – co to jest? Ryboflawina (witamina B2) to organiczny związek chemiczny, który stanowi połączenie rybitolu i flawiny. Należy do witamin z grupy B i jest rozpuszczalna w wodzie. Ryboflawina występuje we wszystkich tkankach organizmu i jest niezbędnym składnikiem dwóch głównych koenzymów, mononukleotydu flawinowego (FMN) i dinukleotydu flawinoadeninowego (FAD). Te koenzymy odgrywają główną rolę w produkcji energii, funkcjonowaniu komórek, wzroście i rozwoju oraz metabolizmie tłuszczów, leków i steroidów. Bakterie jelitowe zasiedlające nasz przewód pokarmowy naturalnie wytwarzają wolną ryboflawinę, która może być wchłaniana przez jelito grube w ilościach zależnych od diety. Jednak nie wiadomo, w jakim stopniu synteza ta pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. W dobie powszechnej dysbiozy powodowanej kiepską dietą efektywność tej produkcji nie jest wiadoma, więc ryboflawina musi być dostarczana organizmowi z pożywienia. Co ciekawe, ryboflawina jest żółta i naturalnie fluoryzuje pod wpływem światła ultrafioletowego. Natomiast światło ultrafioletowe i widzialne może szybko inaktywować ryboflawinę i jej pochodne. Ciekawe Ryboflawina została wyodrębniona przez Richarda Kuhna w 1933 roku z drożdży, białka jaja kurzego i serwatki mlecznej. Czy ryboflawina jest szkodliwa? Intensywne żółte zabarwienie ryboflawiny sprawia, że jest powszechnie stosowana jako naturalny barwnik spożywczy – E101. Stosowanie barwników spożywczych w aspekcie zdrowia ludzkiego stanowi temat żywych dyskusji od wielu lat. Otóż w badaniach metodą in vitro (Merinas–Amo et al., 2019) wykazano, że stosowanie barwników (m.in. ryboflawiny) zwiększało wzrost komórek nowotworowych, ale nie indukowało uszkodzenia DNA ani modyfikacji metylacji DNA przy dopuszczalnych dziennych stężeniach (ADI). Naukowcy konkludują, że potrzebne są dalsze badania, które mogłyby potwierdzić pogląd, że przewlekłe spożywanie barwników spożywczych w dużej ilości przez całe życie nie jest wskazane. Ryboflawina – rola witaminy B2 w organizmie człowieka Ryboflawina bierze udział w licznych procesach, które są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest ważna w przebiegu podstawowych szlaków metabolicznych oraz w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Wspiera układ odpornościowy, układ nerwowy i ma kluczowy wpływ na wzrok. Ryboflawina (witamina B2): jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmów, odgrywa ważną rolę w procesach przemiany materii, bierze udział w procesie tworzenia czerwonych płytek krwi, reguluje ciśnienie krwi i pracę serca, odpowiada za naprawę DNA, odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, wpływa na prawidłową czynność nabłonka naczyń krwionośnych, skóry i błon śluzowych, bierze udział w metabolizmie tłuszczów, białek i węglowodanów, pośredniczy w wytwarzaniu energii, aktywuje oraz produkuje glutation (silny antyoksydant), odpowiada za syntezę kwasów tłuszczowych, aminokwasów, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, uczestniczy w syntezie hormonów (m.in. jest niezbędna do wydzielania kortyzolu „hormonu stresu” i insuliny), uczestniczy w metabolizmie niektórych leków, przemian folianów, witamin B3 i B5, występuje w siatkówce oka i uczestniczy w prawidłowym przebiegu procesu widzenia o zmierzchu. Suplementacja witaminy B2 wpływa na zmianę zabarwienia moczu na bardziej intensywny kolor. Zmiana zabarwienia moczu jest zatem fizjologiczna i nie ma powodu do obaw. Zofia Winczewska Magister farmacji Ryboflawina a migrena W starszym badaniu (Boehnke et al., 2008) opublikowanym w European Journal of Neurology, grupa 23 uczestników przyjmowała wysokie dawki (400 mg) ryboflawiny przez 6 miesięcy. Po ukończeniu zgłosili oni, że zarówno liczba, jak i czas trwania migren zmniejszyły się o około 50% po 3–6 miesiącach stosowania suplementu. W przeglądzie 11 badań klinicznych (Namazi et al., 2015) opublikowanym w International Journal for Vitamin and Nutrition Research stwierdzono, że stosowanie witaminy B2 może zmniejszyć zarówno częstotliwość, jak i czas trwania migreny, bez poważnych skutków ubocznych. Produkty bogate w ryboflawinę Ryboflawina (witamina B2) znajduje się w podrobach (wątroba, serce, nerki), produktach mlecznych (serach twarogowych, dojrzewających), drożdżach spożywczych, brokułach, orzechach oraz wzbogacanych produktach spożywczych np. płatkach śniadaniowych. Najwięcej witaminy B2 zawiera wątróbka wołowa – w 100 g jest 3,4 mg ryboflawiny. W czym jest ryboflawina? Grupa produktów spożywczych Przykład Mięso wołowina – wątróbka, serce, nerki, polędwica Ryby i owoce morza małże, łosoś, tuńczyk, ostrygi Produkty mleczne mleko i przetwory mleczne – jogurty, sery twarogowe, sery podpuszczkowe, sery dojrzewające Zielone warzywa brokuł, szpinak, szparagi, rukola, ogórki, karczochy, groszek zielony Orzechy i pestki migdały, orzechy włoskie, pestki słonecznika, kasztany jadalne Inne tofu, wzbogacane płatki śniadaniowe, drożdże spożywcze, grzyby, woda kokosowa Około 95% ryboflawiny w postaci koenzymów FAD lub FMN z żywności jest biodostępne do maksymalnie 27 mg na posiłek. Biodostępność wolnej ryboflawiny jest podobna do FAD i FMN. Ponieważ ryboflawina jest rozpuszczalna w wodzie, około 2 x więcej ryboflawiny jest tracone w gotowanej wodzie, niż gdy jest przygotowywana w inny sposób, na przykład na parze lub w kuchence mikrofalowej. Ryboflawina jest łatwo przyswajalna z pokarmów, choć może tracić część swoich cennych właściwości, np. pod wpływem światła słonecznego lub gotowania produktu w zbyt dużej ilości wody. Niedobór witaminy B2 Niedobór witaminy B2 występuje po dłuższym okresie niskiego jej spożycia. Objawy niedoboru witaminy B2: zapalenie kącików ust („zajady”), zaczerwienienie i suchość spojówek, łzawienie oczu, złuszczanie naskórka, zapalenie języka, łojotokowe zapalenie skóry, wypadanie włosów, skurcze mięśni, zawroty głowy. Niedobór ryboflawiny może także powodować dysfunkcję układu nerwowego czy endokrynnego. Ponadto u dzieci zbyt niski poziom ryboflawiny może spowodować spadek masy ciała, a nawet zatrzymanie rozwoju umysłowego. Nadmiar ryboflawiny – czy jest możliwy? Nie stwierdzono objawów nadmiernego spożycia ryboflawiny – jej nadmiar jest wydalany głównie z moczem. Ponadto nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć z przewodu pokarmowego jednorazowo więcej niż 27 mg. Duże dawki witaminy B2 powodują zmianę barwy moczu na jasną (mocz przyjmuje barwę wodnego roztworu ryboflawiny). Zalecane spożycie ryboflawiny Zapotrzebowanie na ryboflawinę jest zróżnicowane i zależy od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Aktualne Normy żywienia dla populacji Polski opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia wskazują następujące zalecane dzienne spożycie (RDA) na ryboflawinę (witaminę B2): Kobiety >19 lat – 1,1 mg Mężczyźni >19 lat – 1,3 mg Kobiety w ciąży – 1,4 mg Kobiety w okresie laktacji – 1,6 Dziewczęta 13–15 lat – 1,1 mg Dziewczęta i chłopcy 10–12 lat – 1 mg Chłopcy 13–15 lat – 1,3 mg Chłopcy 10–12 lat – 1 mg Dzieci 7–9 lat –0,9 mg Dzieci 4–6 lat –0,6 mg Dzieci 1–3 lat – 0,5 mg Niemowlęta 7–11 miesięcy – Niemowlęta do 6. miesiąca – 0,5 Kto ma zwiększone zapotrzebowanie na ryboflawinę? Seniorzy: wraz z wiekiem dochodzi do zwiększonego ryzyka niedoborów witamin w wyniku pogarszającego się wchłaniania i zmniejszonego spożycia wraz z dietą. Osoby aktywne fizycznie: wykorzystanie ryboflawiny przez organizm wzrasta w przypadku wzmożonej aktywności. Kobiety w ciąży i w czasie laktacji: ryboflawina jest ważna zarówno w rozwoju płodu, a następnie karmionego dziecka, jak i dla matki, która ma zwiększone zapotrzebowanie na witaminy w tych stanach fizjologicznych. Osoby stosujące niektóre leki: stosowanie chloropromazyny i spironolaktonu wpływa na obniżenie zawartości ryboflawiny w organizmie człowieka. Osoby z chorobą alkoholową: Niedobory ryboflawiny mogą wystąpić u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu, gdyż badania wskazują, że etanol wpływa zarówno na przyswajanie ryboflawiny, jak i jej uwalnianie z żywności. Osoby żyjące w stresie: Przewlekły stres może prowadzić do zwiększonej produkcji hormonów stresu (np. kortyzolu), które powodują ubytek witamin i składników mineralnych z organizmu. Zwiększone zapotrzebowanie pojawia się u chorych na nowotwory, nadczynność tarczycy, mających problemy z jelitami i wątrobą, u młodzieży w czasie intensywnego wzrostu, osoby odchudzające się. Optymalny poziom witaminy B2 w organizmie można utrzymać, stosując różnorodną i zbilansowaną dietę. Gdy zapotrzebowanie jest większe, można zastosować suplementację ryboflawiny jako monoskładnika lub w formie kompleksu witamin z grupy B. Zawsze jednak warto skonsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą.
    • Nomada
      To tylko grafika  ;  )
    • Vitalinka
      To w sumie jest tylko ok, z wymienionych powyżej przez autora tematu.
    • Vitalinka
      Piszesz o mężczyznach patologicznych, bądź zakompleksionych nastolatkach.
    • Vitalinka
      Istnieje też kruche wytrawne.
    • Vitalinka
      zostanę modelką dloni! Będę nosić wszystko!!!
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • la primavera
      ,,To był zwykły przypadek " Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego. Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał.  Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid.  I co myślą o zemście. I co zrobią.    Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową. Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem. Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą.     
    • Vitalinka
      Trzeba obejrzeć wszystkie cztery, poznamy róznicę pomiędzy ekranizacją i jej wariacjami reżyserskimi, a  luznym "na podstawie powieści".😉
    • Vitalinka
      Ale świnia! Strasznie Ci wpółczuję😢
    • Vitalinka
      Co dostałeś na Dzień Chłopaka?🙂
    • Vitalinka
      Oczywiście, że tak, wszystko wynosi się z domu, to rodzic jest wzorcem. No chyba, że mieszkają w slumsach, albo spotka ich wojna, trauma to wtedy nie za wszystko. Chociaż, też ostateczny wpływ na wszelkie nieszczęścia mają oni i ich reakcje.  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      miaw jazz
    • Vitalinka
      otatnie ciepłe dni  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Zyraf jest ok🙂 Mówisz, że programista?🙃 Niech emotki przywróci🙃
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...