Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Polecane posty

Sisi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Tylko trzeba mieć świadomość co się z tym wiąże i jeśli ma się empatię, to lepiej z tej usługi hodowania w potwornych warunkach i zabijania dla nas zwierzęcia korzystać jak najrzadziej, a dzięki temu, takie gospodarstwa produkcyjne może znikną z mapy świata. 

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

25 minut temu, Dionizy napisał:

Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, alan napisał:

Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Chyba dosyć prosto jest to powyżej wyjaśnione, np. o warunkach, w jakich żyją kury z chowu klatkowego i kurczaki z hodowli przemysłowych?

Wszystkie są traktowane podobnie, więc żaden detektyw nie jest potrzebny.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, alan napisał:

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Detektyw niepotrzebny bo każde mięso które kupujesz w sklepie jest z gospodarstwa produkcyjnego. Chyba że kupujesz mięso od rolnika z małej masarni. 

Jedzenie mięsa nie jest koniecznością, pozostawiam to każdemu do rozważenia zgodnie z jego sumieniem. 

To nie jest temat polityczny, bo to czy takie będą istnieć zależy wyłącznie od konsumentów, a nie od partii. Żyjemy w świecie wolnego rynku i produkuje się to, na co jest popyt. 

2 godziny temu, Sisi napisał:

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Acha. Później bo teraz nie na czas na horrory.

Nie zmienia to faktu że mięso jest potrzebne w diecie człowieka i w sumie między innymi dzieki tłuszczowi i mięsu zwierząt człowiek przetrwał okres zlodowacenia. Wiem że w dążeniu do zaspokojenia popytu sa zwyrodnienia ale to nie zmienia faktu ze pieczeń na talerzu jest apetyczna. Tyle tylko ze dobrze by to było mięso z dobrego pochodzenia. Dla mnie kupienie tuszy dzika o wadze około 50- 60 kg zaspakaja zapotrzebowanie na mięso na kilka miesięcy. Do tego jakieś ryby czy drób. A jeśli ktoś twierdzi że to be to co ja mam zrobić? Za chwilę będziemy się zastanawiać czy połów  sardynek sieciami i ich śmierć przez uduszenie jest humanitarna. Potem przyjdzie kolej na stonkę ziemniaczaną i komary. To wszystko są żyjące istoty więc czemu one mają być tak brutalnie zabijane. Czyż nie? Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

A teraz nie żyjemy w okresie zlodowacenia. Ten film to wywiad a nie horror. A nawet gdyby był, to właśnie o tym jest ten temat o odwracaniu głowy i wypieraniu, o znieczulicy. 

Połowy ryb wg mnie też są niehumanitarne, więc też ich nie jem. Zwyczajnie nie muszę. 

Chodzi o cierpienie ssaków, ptaków, ryb, które mają układ nerwowy mocno rozwinięty, a ssaki podobno nawet uczucia - jak to twierdzą miłośnicy domowych pupili. Szkoda, że zapominają, iż krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

A kto zapewni, że mięso kupione od rolnika, czy z małej masarni kiedy jeszcze chodziło na czterech nogach było traktowane właściwie?

To są mrzonki. Musieli byśmy sami hodować, co jest absurdem. Nie można stawiać zarzutów człowiekowi, kiedy kieruje się empatią w stosunku do własnych bliskich i wybiera tańszy posiłek

4 godziny temu, Maybe napisał:

 krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. Dodatkowo wartościowanie że owad to bez uczuć i nic nie czuje więc można go zabić, a pająk obrzydliwy to trzeba rozdeptać. Z doświadczenia wiem, że kobiety więcej owadów zabiły niż nie jeden facet. Dla czego? Bo kotek, czy piesek to taki miły i ładny, a robala to kapciem lub butem. A ile ci weganie komarów natłukli. Jak by nie patrzył to jest wartościowanie czyjegoś życia na podstawie własnych wartości i potrzeb. Czyli żyje ten, co mi nie przeszkadza i kogo toleruję, a nie na podstawie troski o czyjeś dobro czy  życie. Po prostu inaczej wartościujesz czyjeś życie od tych, co jedzą mięso, ale tak jak oni skazujesz pewne istoty na śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, alan napisał:

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. 

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki i ptaki? Co jeszcze? ?

 

Bye

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 minut temu, Maybe napisał:

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki? ?

 

Bye

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, alan napisał:

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
19 godzin temu, Maybe napisał:

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A skąd jest mięso w sklepach, szczególnie w marketach? Przecież nie ma małych masarni sprzedających w marketach. Małe masarnie mają swoje małe sklepiki, czasem na rynku lub osobne stoiska w marketach, na jarmarkach, itp. Nawet w wywiadzie kobieta mówi, że nie ma kur zagrodowych, które są sprzedawane niekiedy u rzeźnika, że to oszustwo, żeby wyciągnąć tylko więcej pieniędzy od ludzi, bo nie ma po prostu małych ferm. Poszperaj w internecie, to się dowiesz. A jak nie chcesz wiedzieć, to nie szperaj. To ludziom powinno zależeć co jedzą. A ja nie jestem nikogo sekretarką. Wpisz w google: pochodzenie mięsa w marketach albo gospodarstwa hodowlane produkcyjne. Zresztą każdy market powinien udostępniać informacje skąd ma mięso. Na paczkach z mięsem masz napisane, jaki to producent i możesz sobie wygooglac, podobnie mięso od rzeźnika i sprawdzić z jak wielohektarowego gospodarstwa pochodzi. Już cały świat trąbi o tym, że wielohektarowe gospodarstwa hodowlane to zło dla zwierzat. Po prostu trzeba się interesować, a nie mamić, udawać że się nie widzi, itpitd

https://oko.press/krowy-polskie-czyli-przewodnik-po-hodowli-cierpienia/

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

@Sisi Wydaje mi się, że dostałaś rzeczową odpowiedź na swoje pytanie, czy też żądanie:

2 godziny temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A że nie jest po Twojej myśli, cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Sisi napisał:

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Ale co chcesz jeszcze usłyszeć? Ja napisałam wszystko w tym temacie, wszystko też można sprawdzić. To że w naszych sklepach, mięso jest z gospodarstw produkcyjnych to są fakty, o których wszyscy na około wiedzą, piszą o tym w gazetach, są wywiady, rządy niektórych państw nawet zastanawiają się jak te proporcje zmienić, dają zielone światło dla małych gospodarstw np. w Anglii. Nie wiem naprawdę o co ci chodzi. Chyba tylko o to, że fakty są trudne do przełknięcia wraz z każdym kęsem mięsa zakupionym w sklepie. No ale niestety.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 1.04.2020 o 22:59, Maybe napisał:

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Rozumiem i to Cie rozgrzesza. To, że według Ciebie piszę bzdury daje Ci prawo do chamstwa w internecie. Jak w kontekście tego, co Ty piszesz o mnie ma się Twoja wykładnia o trollowaniu, bo gdzie tylko możesz mi to wytykasz. Jednak wytykając mi to personalnie zupełnie nie jesteś w temacie. To kto w tedy trolluje. Wcześniej prosiłem, że jeżeli nie stać Cię na minimum kultury to po prostu ignoruj to co piszę i nie odpowiadaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

Edytowano przez Wiochmen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Wiochmen napisał:

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

O tak, i jeszcze "człowiek jest mięsożerny". A ja powiedziałabym ze jest wszystkożerny ale dla dobra zwierząt mógłby zrezygnować z mięsa lub przynajmniej je ograniczyć w swojej diecie, gdyż je się je z chciejstwa a nie z konieczności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Czyli dla zdrowotności. 

A ja zrezygnowałam z uwagi na serce do zwierząt. Trwało to stopniowo, bo nie ukrywam bardzo lubiłam mięso. Przez ok 2 lata nie jadłam mięsa prócz ryb. Nie umiałam zrezygnować z rybek... Po prostu do wszystkiego trzeba dojrzeć, tzn oswoić się z pewna myślą i faktami. To proces, który zaczyna się w głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 4.04.2020 o 10:23, Maybe napisał:

Nie umiałam zrezygnować z rybek

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

mieso to nie heroina wystarczy znalesc odpowiednie substytuty i brak miesa jest nie odczuwalny , co najwyzej w portfelu bo na wege jest troche taniej , wszystko kwestia przyzwyczajenie  inna sprawa za ja nie gdy nie lubilem tluscielizny , i tez nie wiem co czuje palacz bo nie pale od urodzenia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Nie, generalnie mięso za mną nie chodzi tak jak np. papierosy gdy rzuciłam, bo jest tyle pysznych substytutów że naprawdę nie ma z tym problemu później. Jedzenie mięsa to nawyk, a nie nałóg, a nawyki można zmienić z czasem. 

Ja robię nawet bigos wege który smakuje normalnie nawet czuć wędzonką bo dodaje jabłka wedzone lub śliwki wędzone, albo carbonarę w której zamiast boczku używam jabłek wedzonych i nie ma różnicy smakowej, a na święta np. bakłażana a'la śledzia po kaszubsku. Niektóre smaki które lubimy można przenieść na wege, albo rybę po grecku bez ryby, a z bakłażanem. 

I jest mnóstwo innych Dan wege które są zwyczajnie dobre. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

W 90% jestem na diecie z produktów pochodzenia zwierzęcego. Keto, karniwor. Nie rzucę mięsa,  jajek, masła.

Nie po tym jak nauczyłam chłopaka, że węgli się nie je :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 759
    • Postów
      266 277
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 002
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Ratel
    Najnowszy użytkownik
    Ratel
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • brum
      Eeee, pewnie jest jakiś sposób, żeby zniknęło. Jeśli się kasuje nicka, to całą twórczość chyba też?  
    • Pieprzna
      A tu to zostanie na wieki...
    • brum
      Może i dobrze, że nie przerobiłeś. Ja czasami nie wierzę, że takie rzeczy wyszły spod moich palcy. 🤭
    • brum
      Ja nawet myślę, że jest najlepszą ze wszystkich Lalek.Podobala mi się. 
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      hm niestety nie przerobiłem waszej całej  konwersacji więc wątku o służbach których nie chcesz rozpraszać swoją golizną zwyczajnie, po ludzku 🤷 nie fersztein, ps może i nie zawsze w negliżu wypada, ale są na szczęście sytuacje kiedy w ubraniu nie wypada🙂
    • KapitanJackSparrow
      Zahaczyłem jadąc, niestety tylko jadąc  Widzę żeby cię pokonać muszę cytować po kolei górki od zachodniej granicy 🙃   
    • Wikusia
    • Wikusia
      Oj tam , oj tam 😁  w końcu ..  
    • la primavera
      Ten na zaś wykorzystam od razu- Góry Choczańskie.  Chyba, że zahaczyłeś jadąc w Niżne. 
    • la primavera
      A.mnie się wydaje, że najwięcej czerwonego jest właśnie w Pieninach.     
    • la primavera
      Proszę bardzo 🙂 ciekawe, czy Tobie również sue spodoba.  Rzeczywiście zdarzało mu się używać oczu za często.  Dla mnie zbyteczne były jego odloty, slanianie się na nogach jakby był w gorączce.  To miałam na myśli pisząc o zbędnej teatralności.   Ja z nią miałam.problem, bo wydawalo mi się, że mówi jakby miała ściśniętą  szczękę. Potem.pomyslalam, że przecież wszystkie Łęckie takie były, denerwujące, z manierą w głosie i wyższością. Czyli,  że dobrze zagrała 🙂
    • la primavera
      ,,Niebo nad Normandią "   Przeglądając  filmy w poszukiwaniu czegoś wartego zobaczenia mam czasem wrażenie,  że wszystko  co dobre, zostało już nakręcone.  A wtedy trafia się taka perełka jak wspomniany już wczesniej,,Tenzing " . Albo  niezwykłe ,,Niebo nad Normandią"- mnie  zachwycil.    ,,Dunkierka" byla wojennym filmem  bez Niemców, a ,, Niebo.." jest wojennym filmem bez wojny. Zamiast tego mamy spoglądanie w mapy, zbieranie danych i prognozowanie pogody na dzień, który ma zmienić losy wojny. Widzimy swiat generałów, ludzi odpowiedzialnych za losy swoich żołnierzy,  decydujacych o ataku czy o jego zaniechaniu. Nad nimi wszystkimi jest Eisenhower, to on po wysłuchaniu wszystkich podejmie decyzję ostateczną i on zostanie z niej rozliczony. Jego głównym doradcą od pogody zostaje Stagg, meteorolog  kierujący zespołem zbierającym pogodowe dane i który, choć nigdy nie będzie miał.pewnosci co do prognoz,  również musi jasno zadeklarować własne stanowisko.    W roli Stagga występuje Andrew Scott. Mam wrażenie, że ten człowiek nie wykonał w filmie ani jednej zbędnej miny, kazde spojrzenie, odwrocenie glowy, przełknięcie sliny bylo idealne. Świetnie oddał skupienie na pracy, powagę sytuacji, profesjonalizm, przeżywanie jednocześnie ze światowymi własnych życiowych dramatów. Z nim.idziemy przez ten film, to on zabiera nas w świat prądów i huraganów.  Zadziwiające, że chociaż znamy historię, wiemy, jak się potoczyła, to film potrafi nas tak zakręcić,  że te wiedzę odkładamy na półkę i w niepewności patrzymy co będzie dalej.   Dla mnie ten film o kawał dobrego kina.      
    • Gość w kość
      byłem🤨 byłem🤨 może to ja byłem...🤨 no, jeśli widoki żadne,... ... to nie mogłem być ja🤨     kiedyś wpadłem na pomysł, żeby wystartować sobie w krótkim biegu w Pieninach, ... więc ledwo żyję, bo tam są podbiegi!🤨 i nagle ten moment, kiedy wybiegłem na otwarte pole i moim oczom wyraźnie ukazały się... Tatry... powiem Pani, że zaczynam oswajać się z myślą, że jesienią wszędzie jest pięknie...🙂    
    • brum
      Czasem też wina brakuje, ale generalnie tak w negliżu przy obcych to chyba nie do końca wypada. W końcu, to są ludzie na służbie. Nie można ich rozpraszać. 
    • KapitanJackSparrow
      Wyspowy to tak z okien samochodu jednie, bo jest tym, czym dla mnie Góry Kaczawskie, niby są po drodze ale ciągnie w ciekawsze miejsca. Punkt dla ciebie i jeszcze jeden ode mnie na zaś 🙂
    • KapitanJackSparrow
      nie każda koszula zdobi 😀
    • brum
      To już się robią poważne sprawy. Forum to, co wiadomo milczy dalej. 
    • brum
      Nie każda kobieta.
    • Gość w kość
      co Ty z tymi zagadkami?😁   to było zdjęcie z Gór Stołowych, co zresztą, wydawało mi się, jasno opisałem😬   z niezagadkami w ogóle Ci nie idzie, może z zagadkami będzie lepiej🤷‍♂️   wygooglowałem, no, pięknie to wygląda na zdjęciach🤨
    • KapitanJackSparrow
      po co ci koszula nocna jak kobieta najlepiej wygląda bez niej 
    • Gość w kość
      widzę,... ... że poniosła Cię wyobraźnia😁    
    • brum
      ❤️ Mam podobne wrażenia. Różnię się oceną Dorocińskiego. Lubię go bezkrytycznie, ale przeczytałam  w jakiejś recenzji, że grał głownie wytrzeszczem oczu i to chyba prawda, niestety. Myślałam, że zrobią ze Stacha bardziej współczesną wersję przedsiębiorcy, chłopaka z ikrą a on jest do szpiku kości pozytywistyczny, poprawny, bez skazy najmniejszej. Uśmiecha się czasem półgębkiem i to wszystko. Aż mi się chciało walnąć go w w łepetynę, żeby mu się zmieniło i żeby pokochał inną.  Podobała mi się bardzo Pani Urzędowska. Była taka, jaka według mnie powinna być - dziecko epoki, w której żyła oraz warstwy społecznej. Taki trochę słodki głuptasek, której los wyznaczył ścieżkę życia no i Stach, niestety, nie skradł jej serca. Choć miał bardzo do zaoferowania. Nawet zupełnie przyjemną aparycję.  A wszystko przez Bolesława Prusa! Filmy bardzo dobry choć przydługawy. Ale nie chciałam wychodzić w trakcie. Lepsze od "Znachora".   Dzięki za "Tenzinga". Będę szukała, żeby obejrzeć. 
    • la primavera
      Byłeś Waść na Sokolicy    Pieniny jesienią to coś pięknego. Pewnego razu zdarzyło mi się pójść na Trzy Korony spotykając po drodze tylko jedna osobę.  Oczywiście  pogoda była wtedy okropna i widoki żadne   Zobacz, jak tam dbają o turystów    Cóż, terra incognita. Na razie.   Ale mam takie przypuszczenie, graniczące  z pewnością,  że w Beskidzie Wyspowy to żaden z Was nie był. Czyli punkt dla mnie.   Ech  stamtąd to się wybitnie nie chce wracać.  Gdzie byłeś? Klasyka czy coś nieoczywistego?      
    • la primavera
      Filmowa Lalka" okazała się caikiem poprawna. Dobrze się oglądało- piękne stroje, scenografia przenosząca w inne czasy, oddana obyczajowość epoki-wszystko to cieszy oko. Calości dopelniała muzyka, która jednak bywała za glośna, jakby jej bylo za dużo. Podobne odczucia miałam w Znachorze, gdzie chwilami byla zbyt dominująca. Ma to jednak ten plus, że zagłusza szeleszczacych  papierkami, uzaleznionych od jedzenia, ludzi   W filmie występuje dużo znanych aktorów, (ty|ko Lindy brakowało) zatem aktorsko też jest na bogato. Czy to dobrze? Nie wiem, mialam mieszane uczucia. Dorociński jakoWokulski świetny, aż za dobry, bo zeby on się Łęckiej nie podobal to ta musialaby być ślepa.   Historia przedstawiona bez udziwnień, z szacunkiem dla oryginalu. Myślę, że to ważne, bo latwo dodac coś do filmu, co zrobi go intrygujacych, kontrowersyjnym i  będzie się o nim mówić ale tak naprawdę będzie to zupełnie inna historia, podpięta  do oryginału, niczym uboga krewna licząca na jakiś zapisek w testamencie.    Na minus w filmie byly dla mnie  momenty teatralności, milosc Wokulskiego i bez tego była wystarczająco dobrze pokazana. I trochę za dużo sentencji, jedna złota mysl wystarczy, bo potem latwo popaść w kicz. Moglby być też krótszy. Ale to takie czepianie się, bo ogólnie  film odbieram pozytywnie.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...