Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Polecane posty

Sisi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Tylko trzeba mieć świadomość co się z tym wiąże i jeśli ma się empatię, to lepiej z tej usługi hodowania w potwornych warunkach i zabijania dla nas zwierzęcia korzystać jak najrzadziej, a dzięki temu, takie gospodarstwa produkcyjne może znikną z mapy świata. 

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

25 minut temu, Dionizy napisał:

Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, alan napisał:

Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Chyba dosyć prosto jest to powyżej wyjaśnione, np. o warunkach, w jakich żyją kury z chowu klatkowego i kurczaki z hodowli przemysłowych?

Wszystkie są traktowane podobnie, więc żaden detektyw nie jest potrzebny.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, alan napisał:

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Detektyw niepotrzebny bo każde mięso które kupujesz w sklepie jest z gospodarstwa produkcyjnego. Chyba że kupujesz mięso od rolnika z małej masarni. 

Jedzenie mięsa nie jest koniecznością, pozostawiam to każdemu do rozważenia zgodnie z jego sumieniem. 

To nie jest temat polityczny, bo to czy takie będą istnieć zależy wyłącznie od konsumentów, a nie od partii. Żyjemy w świecie wolnego rynku i produkuje się to, na co jest popyt. 

2 godziny temu, Sisi napisał:

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Acha. Później bo teraz nie na czas na horrory.

Nie zmienia to faktu że mięso jest potrzebne w diecie człowieka i w sumie między innymi dzieki tłuszczowi i mięsu zwierząt człowiek przetrwał okres zlodowacenia. Wiem że w dążeniu do zaspokojenia popytu sa zwyrodnienia ale to nie zmienia faktu ze pieczeń na talerzu jest apetyczna. Tyle tylko ze dobrze by to było mięso z dobrego pochodzenia. Dla mnie kupienie tuszy dzika o wadze około 50- 60 kg zaspakaja zapotrzebowanie na mięso na kilka miesięcy. Do tego jakieś ryby czy drób. A jeśli ktoś twierdzi że to be to co ja mam zrobić? Za chwilę będziemy się zastanawiać czy połów  sardynek sieciami i ich śmierć przez uduszenie jest humanitarna. Potem przyjdzie kolej na stonkę ziemniaczaną i komary. To wszystko są żyjące istoty więc czemu one mają być tak brutalnie zabijane. Czyż nie? Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

A teraz nie żyjemy w okresie zlodowacenia. Ten film to wywiad a nie horror. A nawet gdyby był, to właśnie o tym jest ten temat o odwracaniu głowy i wypieraniu, o znieczulicy. 

Połowy ryb wg mnie też są niehumanitarne, więc też ich nie jem. Zwyczajnie nie muszę. 

Chodzi o cierpienie ssaków, ptaków, ryb, które mają układ nerwowy mocno rozwinięty, a ssaki podobno nawet uczucia - jak to twierdzą miłośnicy domowych pupili. Szkoda, że zapominają, iż krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

A kto zapewni, że mięso kupione od rolnika, czy z małej masarni kiedy jeszcze chodziło na czterech nogach było traktowane właściwie?

To są mrzonki. Musieli byśmy sami hodować, co jest absurdem. Nie można stawiać zarzutów człowiekowi, kiedy kieruje się empatią w stosunku do własnych bliskich i wybiera tańszy posiłek

4 godziny temu, Maybe napisał:

 krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. Dodatkowo wartościowanie że owad to bez uczuć i nic nie czuje więc można go zabić, a pająk obrzydliwy to trzeba rozdeptać. Z doświadczenia wiem, że kobiety więcej owadów zabiły niż nie jeden facet. Dla czego? Bo kotek, czy piesek to taki miły i ładny, a robala to kapciem lub butem. A ile ci weganie komarów natłukli. Jak by nie patrzył to jest wartościowanie czyjegoś życia na podstawie własnych wartości i potrzeb. Czyli żyje ten, co mi nie przeszkadza i kogo toleruję, a nie na podstawie troski o czyjeś dobro czy  życie. Po prostu inaczej wartościujesz czyjeś życie od tych, co jedzą mięso, ale tak jak oni skazujesz pewne istoty na śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, alan napisał:

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. 

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki i ptaki? Co jeszcze? ?

 

Bye

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 minut temu, Maybe napisał:

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki? ?

 

Bye

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, alan napisał:

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
19 godzin temu, Maybe napisał:

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A skąd jest mięso w sklepach, szczególnie w marketach? Przecież nie ma małych masarni sprzedających w marketach. Małe masarnie mają swoje małe sklepiki, czasem na rynku lub osobne stoiska w marketach, na jarmarkach, itp. Nawet w wywiadzie kobieta mówi, że nie ma kur zagrodowych, które są sprzedawane niekiedy u rzeźnika, że to oszustwo, żeby wyciągnąć tylko więcej pieniędzy od ludzi, bo nie ma po prostu małych ferm. Poszperaj w internecie, to się dowiesz. A jak nie chcesz wiedzieć, to nie szperaj. To ludziom powinno zależeć co jedzą. A ja nie jestem nikogo sekretarką. Wpisz w google: pochodzenie mięsa w marketach albo gospodarstwa hodowlane produkcyjne. Zresztą każdy market powinien udostępniać informacje skąd ma mięso. Na paczkach z mięsem masz napisane, jaki to producent i możesz sobie wygooglac, podobnie mięso od rzeźnika i sprawdzić z jak wielohektarowego gospodarstwa pochodzi. Już cały świat trąbi o tym, że wielohektarowe gospodarstwa hodowlane to zło dla zwierzat. Po prostu trzeba się interesować, a nie mamić, udawać że się nie widzi, itpitd

https://oko.press/krowy-polskie-czyli-przewodnik-po-hodowli-cierpienia/

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

@Sisi Wydaje mi się, że dostałaś rzeczową odpowiedź na swoje pytanie, czy też żądanie:

2 godziny temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A że nie jest po Twojej myśli, cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Sisi napisał:

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Ale co chcesz jeszcze usłyszeć? Ja napisałam wszystko w tym temacie, wszystko też można sprawdzić. To że w naszych sklepach, mięso jest z gospodarstw produkcyjnych to są fakty, o których wszyscy na około wiedzą, piszą o tym w gazetach, są wywiady, rządy niektórych państw nawet zastanawiają się jak te proporcje zmienić, dają zielone światło dla małych gospodarstw np. w Anglii. Nie wiem naprawdę o co ci chodzi. Chyba tylko o to, że fakty są trudne do przełknięcia wraz z każdym kęsem mięsa zakupionym w sklepie. No ale niestety.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 1.04.2020 o 22:59, Maybe napisał:

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Rozumiem i to Cie rozgrzesza. To, że według Ciebie piszę bzdury daje Ci prawo do chamstwa w internecie. Jak w kontekście tego, co Ty piszesz o mnie ma się Twoja wykładnia o trollowaniu, bo gdzie tylko możesz mi to wytykasz. Jednak wytykając mi to personalnie zupełnie nie jesteś w temacie. To kto w tedy trolluje. Wcześniej prosiłem, że jeżeli nie stać Cię na minimum kultury to po prostu ignoruj to co piszę i nie odpowiadaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

Edytowano przez Wiochmen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Wiochmen napisał:

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

O tak, i jeszcze "człowiek jest mięsożerny". A ja powiedziałabym ze jest wszystkożerny ale dla dobra zwierząt mógłby zrezygnować z mięsa lub przynajmniej je ograniczyć w swojej diecie, gdyż je się je z chciejstwa a nie z konieczności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Czyli dla zdrowotności. 

A ja zrezygnowałam z uwagi na serce do zwierząt. Trwało to stopniowo, bo nie ukrywam bardzo lubiłam mięso. Przez ok 2 lata nie jadłam mięsa prócz ryb. Nie umiałam zrezygnować z rybek... Po prostu do wszystkiego trzeba dojrzeć, tzn oswoić się z pewna myślą i faktami. To proces, który zaczyna się w głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 4.04.2020 o 10:23, Maybe napisał:

Nie umiałam zrezygnować z rybek

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

mieso to nie heroina wystarczy znalesc odpowiednie substytuty i brak miesa jest nie odczuwalny , co najwyzej w portfelu bo na wege jest troche taniej , wszystko kwestia przyzwyczajenie  inna sprawa za ja nie gdy nie lubilem tluscielizny , i tez nie wiem co czuje palacz bo nie pale od urodzenia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Nie, generalnie mięso za mną nie chodzi tak jak np. papierosy gdy rzuciłam, bo jest tyle pysznych substytutów że naprawdę nie ma z tym problemu później. Jedzenie mięsa to nawyk, a nie nałóg, a nawyki można zmienić z czasem. 

Ja robię nawet bigos wege który smakuje normalnie nawet czuć wędzonką bo dodaje jabłka wedzone lub śliwki wędzone, albo carbonarę w której zamiast boczku używam jabłek wedzonych i nie ma różnicy smakowej, a na święta np. bakłażana a'la śledzia po kaszubsku. Niektóre smaki które lubimy można przenieść na wege, albo rybę po grecku bez ryby, a z bakłażanem. 

I jest mnóstwo innych Dan wege które są zwyczajnie dobre. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

W 90% jestem na diecie z produktów pochodzenia zwierzęcego. Keto, karniwor. Nie rzucę mięsa,  jajek, masła.

Nie po tym jak nauczyłam chłopaka, że węgli się nie je :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 722
    • Postów
      262 348
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Też miewam ;  )
    • Nomada
      Rozumiem, możesz zasugerować ''nowy patent'' z papierem nie strasząc jednocześnie zatruciem aluminium ;  )
    • Nomada
      Perełkowiec japoński - źródło rutyny ale nie tylko rutyny. Ponad 150 związków czynnych.   Perełkowiec japoński – właściwości W krajach Dalekiego Wschodu (szczególnie w Korei, Chinach i Japonii) każda część perełkowca japońskiego jest wykorzystywana w lecznictwie. Stosuje się jego kwiaty, pąki, liście, korę i nasiona.   Z perełkowca japońskiego wyizolowano 153 związki czynne.   Zaliczamy do nich:   rutynę – to najważniejszy związek czynny izolowany z kwiatów perełkowca japońskiego; występuje w najwyższym stężeniu;  flawonoidy (m.in. kwercetyna, genisteina, izoramnetyna, kemferol, soforykozyd),  alkaloidy,  fosfolipidy,   aminokwasy,   mikroelementy (potas, wapń, żelazo, magnez, cynk, miedź),  polisacharydy,   błonnik pokarmowy,   nienasycone kwasy tłuszczowe,  olejki eteryczne.  Badania farmakologiczne udowodniły, że perełkowiec japoński wykazuje działanie:  przeciwutleniające,  obniżające ciśnienie tętnicze,  uszczelniające, wzmacniające naczynia krwionośne, hamujące krwawienie,  naprawiające komórki uszkodzone przez promieniowanie UV,   obniżające poziom glukozy,  obniżające poziom cholesterolu,   przeciwmiażdżycowe,   przeciwzapalne,   wspomagające gojenie ran, przeciwbakteryjne,   przeciwwirusowe,  antyalergiczne,  zmniejszające przerost prostaty.  Perełkowiec japoński – wskazania   Wyciągi z perełkowca japońskiego były wykorzystywane w starożytnych Chinach. Uważano, że „eliminują ciepło” i „oczyszczają ogień”. W krajach azjatyckich stosuje się je w leczeniu zaburzeń związanych z krwawieniami (krwotokami, hemoroidami, krwawieniami z macicy), a także w przypadku miażdżycy tętnic, bólu głowy czy nadciśnienia.   Dziś wiemy, że wyciągi z perełkowca można stosować jako środek uszczelniający naczynia krwionośne oraz przy zwiększonej przepuszczalności naczyń włosowatych (np. przy pojawianiu się pajączków na skórze czy krwotoków z nosa). Rutyna i kwercetyna wzmacniają i uelastyczniają naczynia krwionośne. Perełkowiec japoński polecany jest także pacjentom cierpiącym na żylaki kończyn dolnych i odbytu (hemoroidy).   Flawonoidy mają zdolność nieznacznego obniżania ciśnienia krwi. Perełkowiec japoński może zatem sprawdzić się u osób chorujących na nadciśnienie tętnicze jako uzupełnienie terapii. Zawarta w nim kwercetyna i pokrewne biflawonoidy mają zdolność rozszerzania naczyń krwionośnych, co może się przyczyniać do ich działania obniżającego ciśnienie krwi. Dodatkowo badania pokazują, że kwercetyna ma ochronny wpływ na tlenek azotu, czyli związek występujący w śródbłonku naczyń krwionośnych. Dzięki temu krew właściwie przepływa przez naczynia. Nie bez znaczenia jest tu też jej działanie przeciwutleniające.  Preparaty z perełkowcem japońskim sprawdzą się również w profilaktyce i leczeniu przeziębienia i grypy oraz przy obniżonej odporności.   Dodatkowo kwercetyna wykazuje działanie przeciwalergiczne, zmniejszając wydzielanie histaminy w organizmie. Najnowsze badania donoszą o przeciwalergicznym i przeciwzapalnym działaniu soforykozydu, czyli jednego z flawonoidów perełkowca. Dlatego preparaty z perełkowcem japońskim możemy zastosować w chorobach alergicznych – katarze siennym, wysypce i uczuleniach pokarmowych.    Łagodzenie bólu głowy jest prawdopodobnie związane z aktywnością przeciwzapalną. Badania pokazują, że to przeciwzapalne działanie polega na hamowaniu aktywności COX (cyklooksygenazy), czyli enzymu odpowiedzialnego za powstawanie stanu zapalnego. Soforykozyd działa słabiej niż ibuprofen.   Rutyna i kwercetyna wychwytują też wolne rodniki, poprawiają pamięć przestrzenną i zmniejszają śmierć neuronów wywołaną przedłużającym się niedokrwieniem mózgu.  Jeden z nowych związków wyizolowanych z perełkowca japońskiego (pochodna putrescyny) wykazuje działanie wybielające skórę. Możliwe, że zostanie wykorzystany w kosmetologii jako środek rozjaśniający przebarwienia.  
    • Vitalinka
      No to się pośmiejemy z siebie:       😉
    • Vitalinka
      Hahah, no tak w takich rzeczach to mam😄hihihihi🤭
    • Vitalinka
      No właśnie nie będzie, bo to dość popularna śmierć, oni tak właśnie się dość często "załatwiają" Ci biegacze, dlatego tak Nafta ostrzegam🙁
    • Pieprzna
      @Vitalinka ty to masz fuksa, kapitańskie nogi się zachowały, reszta linków chyba wygasła.
    • Pieprzna
      @Nafto Chłopiec ma ambicje na bycie bohaterem serii "Śmierć na 1000 sposobów".
    • Vitalinka
      To może być arytmia (częstoskurcz). Ty jeszcze powinieneś sprawdzać saturacje krwi. Dobrze, że żyjesz. Uważaj na siebie pls.
    • Nafto Chłopiec
      Tyle to nie, ale na takim tętnie jeszcze nigdy nie leciałem 🤣 https://zapodaj.net/plik-kCyLJ2FHe8
    • Vitalinka
      Ja uważam, że człowiek, który znęca się celowo, nad zwierzęciem powinien być skazywany od razu i eliminowany ze społeczeństwa, skoro potrafi zrobić coś zwierzęciu dla "przyjemności" (tfu) to i zrobi to człowiekowi i jest to psychologicznie potwierdzone i uważam, że od tego należy rozpocząć rewolucje w prawie zwaną ZAPOBIEGANIEM zbrodni, a nie tylko KARANIEM za...
    • Vitalinka
      Ja bym na niego nie poleciała (na szczęście)...   bidulki😁
    • Vitalinka
      No ja nie wiem....może jednak urok kryje się w mimice, bo na zdjęciu tak nie teges...
    • Vitalinka
      Ja uważam inaczej, Słowianie są ok. a ten facet ma pofarbowane włosy na zbyt ciemny kolor🤭
    • Vitalinka
      To może być serce, mdłości to wysokie tętno, a potem jest utrata przytomności.... na pewno miałeś z 270...😯
    • Nafto Chłopiec
      Mało się nie porzygałem na mecie. To nie dystans dla mnie 🥵🤢
    • Gość w kość
      no to pewnie będzie gorąco, pojawi się ból, a wkrótce potem pytanie: "po co mi to było?!"... zupełnie jak w małżeństwie🤨
    • Gość w kość
      a widzisz! a ja wiem! to nie mój problem, więc leży gdzie indziej,  
    • Gość w kość
      w zasadzie alternatywa mile widziana, bo podobno kawa wieczorami nie jest wskazana🤨    
    • Vitalinka
      ...bo tak🙂
    • Vitalinka
      Jego zdjęcie to naturalna metoda antykoncepcyjna skuteczna w 100 procentach🙂
    • Vitalinka
      Wystarczy nakaz jednego auta na rodzinę (i niech wozi też sąsiadki😄).
    • Vitalinka
      To prawda! Jeśli kot to tylko w domu wolnostojącym, ewentualnie na parterze, by sobie wychodził i wchodził... Psy są stadne, a kot nie, on potrzebuje chodzić własnymi ścieżkami, a jak mu się zachce to być z opiekunem, nawet w łóżeczku, ale niech to wynika z jego wolnej woli, a nie więzienia go. Straszne, że ludzie wszystko sterylizują czy zmieniają pod siebie. Na przykład taki pies bokser przez tyle lat okaleczany... a z ogonem i uszkami klapuszkami wygląda tak pięknie, jakby było mało, że mu spłaszczono pyszczek😢 Powinno się zakazać tego sztucznego zmieniania ras...sztucznego rozmnazania, bo zostaną nam niedługo już same psy z włosami, uzależnione od wizyt u weterynarzy, co robią na tych chorowitkach kasę i psich fryzjerów (hahah zawsze padam ze śmiechu jak słyszę ten termin) i  jeszczejakieś upośledzone koty z płaskimi pyszczkami i krótkimi nóżkami, co się wywracają na prostej drodze... (sztucznie upośledzone, bo jak są takie naturalnie to raz na sto lat).
    • Vitalinka
      No właśnie nie! Bo mnie wtedy nie było! A gdzie to jest? Na której stronie? Chcę to zobaczyć🙂
    • Pieprzna
      A ty oglądałaś na tym temacie wszystkie męskie nogi? Bo była ongiś taka seria zdjęć 😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...