Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Polecane posty

Sisi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Tylko trzeba mieć świadomość co się z tym wiąże i jeśli ma się empatię, to lepiej z tej usługi hodowania w potwornych warunkach i zabijania dla nas zwierzęcia korzystać jak najrzadziej, a dzięki temu, takie gospodarstwa produkcyjne może znikną z mapy świata. 

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

25 minut temu, Dionizy napisał:

Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, alan napisał:

Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Chyba dosyć prosto jest to powyżej wyjaśnione, np. o warunkach, w jakich żyją kury z chowu klatkowego i kurczaki z hodowli przemysłowych?

Wszystkie są traktowane podobnie, więc żaden detektyw nie jest potrzebny.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, alan napisał:

Taki tema, dla tematu chyba. Czy oczekujesz od nas, że będziemy kontrolować jak było traktowane zwierze, które mamy na talerzu. Jak mielibyśmy to robić? Zatrudnić detektywa.

Czy nie lepiej żeby osoby o tak dużej nadwrażliwości na ból i cierpienie zwierząt założyły własne hodowle.  Gdzie zwierzęta byłyby traktowane w taki sposób jaki uważają za właściwy, a my byśmy te tanie wyroby kupowali. I tu chyba dochodzimy do sedna. Większość ludzi nie stać na humanitarny wybór z powodów ekonomicznych. Państwo zabiera tak duże podatki, że w większości jesteśmy skazani na wybór poparty ekonomią i miłością w stosunku do najbliższych nam osób, a nie nieznanych zwierząt. Dlaczego miłośnicy zwierząt nie głosują na partię, która chce znaczącej redukcji podatków tylko wybierają gładki, miły dla ucha populizm serwowany przez PO, Nowoczesną itp Gdyby wybrano ludzi, którzy chcą karać za deficyt i dług publiczny każdy z nas by miał więcej pieniędzy do zagospodarowania, a w konsekwencji mógłby sobie pozwoli na zakup droższych produktów pochodzących z dobrych hodowli. Próba obarczania nas brakiem empatii w stosunku do hodowlanych zwierząt kiedy tę empatie kierujemy do bliskich jest trochę nie na miejscu.

Detektyw niepotrzebny bo każde mięso które kupujesz w sklepie jest z gospodarstwa produkcyjnego. Chyba że kupujesz mięso od rolnika z małej masarni. 

Jedzenie mięsa nie jest koniecznością, pozostawiam to każdemu do rozważenia zgodnie z jego sumieniem. 

To nie jest temat polityczny, bo to czy takie będą istnieć zależy wyłącznie od konsumentów, a nie od partii. Żyjemy w świecie wolnego rynku i produkuje się to, na co jest popyt. 

2 godziny temu, Sisi napisał:

Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli.

Tak to wygląda...

No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

2 godziny temu, Dionizy napisał:

Acha. Później bo teraz nie na czas na horrory.

Nie zmienia to faktu że mięso jest potrzebne w diecie człowieka i w sumie między innymi dzieki tłuszczowi i mięsu zwierząt człowiek przetrwał okres zlodowacenia. Wiem że w dążeniu do zaspokojenia popytu sa zwyrodnienia ale to nie zmienia faktu ze pieczeń na talerzu jest apetyczna. Tyle tylko ze dobrze by to było mięso z dobrego pochodzenia. Dla mnie kupienie tuszy dzika o wadze około 50- 60 kg zaspakaja zapotrzebowanie na mięso na kilka miesięcy. Do tego jakieś ryby czy drób. A jeśli ktoś twierdzi że to be to co ja mam zrobić? Za chwilę będziemy się zastanawiać czy połów  sardynek sieciami i ich śmierć przez uduszenie jest humanitarna. Potem przyjdzie kolej na stonkę ziemniaczaną i komary. To wszystko są żyjące istoty więc czemu one mają być tak brutalnie zabijane. Czyż nie? Trzeba walczyć z patologiami ale .....  

A teraz nie żyjemy w okresie zlodowacenia. Ten film to wywiad a nie horror. A nawet gdyby był, to właśnie o tym jest ten temat o odwracaniu głowy i wypieraniu, o znieczulicy. 

Połowy ryb wg mnie też są niehumanitarne, więc też ich nie jem. Zwyczajnie nie muszę. 

Chodzi o cierpienie ssaków, ptaków, ryb, które mają układ nerwowy mocno rozwinięty, a ssaki podobno nawet uczucia - jak to twierdzą miłośnicy domowych pupili. Szkoda, że zapominają, iż krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

A kto zapewni, że mięso kupione od rolnika, czy z małej masarni kiedy jeszcze chodziło na czterech nogach było traktowane właściwie?

To są mrzonki. Musieli byśmy sami hodować, co jest absurdem. Nie można stawiać zarzutów człowiekowi, kiedy kieruje się empatią w stosunku do własnych bliskich i wybiera tańszy posiłek

4 godziny temu, Maybe napisał:

 krowa , koń i świnia też są ssakami i w takim razie też mają te uczucia. 

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. Dodatkowo wartościowanie że owad to bez uczuć i nic nie czuje więc można go zabić, a pająk obrzydliwy to trzeba rozdeptać. Z doświadczenia wiem, że kobiety więcej owadów zabiły niż nie jeden facet. Dla czego? Bo kotek, czy piesek to taki miły i ładny, a robala to kapciem lub butem. A ile ci weganie komarów natłukli. Jak by nie patrzył to jest wartościowanie czyjegoś życia na podstawie własnych wartości i potrzeb. Czyli żyje ten, co mi nie przeszkadza i kogo toleruję, a nie na podstawie troski o czyjeś dobro czy  życie. Po prostu inaczej wartościujesz czyjeś życie od tych, co jedzą mięso, ale tak jak oni skazujesz pewne istoty na śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, alan napisał:

 

Nie było by  żadnej krowy, świni czy kury (i nie tylko) gdyby nie człowiek. 

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki i ptaki? Co jeszcze? ?

 

Bye

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 minut temu, Maybe napisał:

Chcesz powiedzieć trolliku na usługach admina, że człowiek stworzył ssaki? ?

 

Bye

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, alan napisał:

Wyselekcjonował, udomowił i hoduje. Dzięki temu stworzył nowe odmiany, których wcześniej nie było.

Kiedy brak Ci argumentów zawsze atakujesz ad personam, czemu?

Co ja mam do admina, czy z nim wspólnego? Możesz mi i innym wyjaśnić?

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
19 godzin temu, Maybe napisał:

No jest wiadome, bo mięso ze sklepów jest właśnie z takich gospodarstw. 

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A skąd jest mięso w sklepach, szczególnie w marketach? Przecież nie ma małych masarni sprzedających w marketach. Małe masarnie mają swoje małe sklepiki, czasem na rynku lub osobne stoiska w marketach, na jarmarkach, itp. Nawet w wywiadzie kobieta mówi, że nie ma kur zagrodowych, które są sprzedawane niekiedy u rzeźnika, że to oszustwo, żeby wyciągnąć tylko więcej pieniędzy od ludzi, bo nie ma po prostu małych ferm. Poszperaj w internecie, to się dowiesz. A jak nie chcesz wiedzieć, to nie szperaj. To ludziom powinno zależeć co jedzą. A ja nie jestem nikogo sekretarką. Wpisz w google: pochodzenie mięsa w marketach albo gospodarstwa hodowlane produkcyjne. Zresztą każdy market powinien udostępniać informacje skąd ma mięso. Na paczkach z mięsem masz napisane, jaki to producent i możesz sobie wygooglac, podobnie mięso od rzeźnika i sprawdzić z jak wielohektarowego gospodarstwa pochodzi. Już cały świat trąbi o tym, że wielohektarowe gospodarstwa hodowlane to zło dla zwierzat. Po prostu trzeba się interesować, a nie mamić, udawać że się nie widzi, itpitd

https://oko.press/krowy-polskie-czyli-przewodnik-po-hodowli-cierpienia/

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

@Sisi Wydaje mi się, że dostałaś rzeczową odpowiedź na swoje pytanie, czy też żądanie:

2 godziny temu, Sisi napisał:

Proszę mi udokumentować takie stwierdzenie, że wszystkie sklepy w naszym kraju mają towar właśnie z takiego miejsca.

Z całym szacunkiem, ale dla mnie to, co piszesz, jest raczej w fazie domysłów lub jak wolisz wyssane z palca.

A że nie jest po Twojej myśli, cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Sisi napisał:

@Maybepowtarzasz wszystko jak mantrę. Nie przyjmujesz nic, co nie jest po Twojej myśli. Żadne argumenty nie trafiają. Widzisz tylko jedną stronę medalu, a ja dwie. Zatem z mojej strony rozmowa w tym kontekście nie ma sensu. To jak bicie piany lub na siłę ciągniecie tego, co już 100 razy zostało napisane. Takie powoli nudzące się odbijanie piłeczki. Temacik super?

Ale co chcesz jeszcze usłyszeć? Ja napisałam wszystko w tym temacie, wszystko też można sprawdzić. To że w naszych sklepach, mięso jest z gospodarstw produkcyjnych to są fakty, o których wszyscy na około wiedzą, piszą o tym w gazetach, są wywiady, rządy niektórych państw nawet zastanawiają się jak te proporcje zmienić, dają zielone światło dla małych gospodarstw np. w Anglii. Nie wiem naprawdę o co ci chodzi. Chyba tylko o to, że fakty są trudne do przełknięcia wraz z każdym kęsem mięsa zakupionym w sklepie. No ale niestety.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 1.04.2020 o 22:59, Maybe napisał:

Bo piszesz takie bzdury, że nie wierze że piszesz na serio. 

Rozumiem i to Cie rozgrzesza. To, że według Ciebie piszę bzdury daje Ci prawo do chamstwa w internecie. Jak w kontekście tego, co Ty piszesz o mnie ma się Twoja wykładnia o trollowaniu, bo gdzie tylko możesz mi to wytykasz. Jednak wytykając mi to personalnie zupełnie nie jesteś w temacie. To kto w tedy trolluje. Wcześniej prosiłem, że jeżeli nie stać Cię na minimum kultury to po prostu ignoruj to co piszę i nie odpowiadaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

Edytowano przez Wiochmen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Wiochmen napisał:

ja jestem wegetarianinem i nie jedzenie mięsa to dlamnie zeden problem ,ale denerwuja mnie troglotydzkie pseudo madrosci ktore non stop musze wyslychiwac typy: bez miesa dostaniesz anemii , prawdziwy" meszczyzna" je mieso , bez mięsa nie bedziesz miec sily , trzeba jesc wszystko , czlowiek ma kly wiec musi wpierdzielac mieso itp idiotyzmy 

O tak, i jeszcze "człowiek jest mięsożerny". A ja powiedziałabym ze jest wszystkożerny ale dla dobra zwierząt mógłby zrezygnować z mięsa lub przynajmniej je ograniczyć w swojej diecie, gdyż je się je z chciejstwa a nie z konieczności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Taki morał z tego pisania, że jak już jeść mięso to nie dużo i dobrej jakości, a najlepiej zakupy robić u zaprzyjaźnionego pana Wieśka, co ma własną małą masarnię. Ja akurat z takiej korzystam :)


Interesuję się sportem i piłkarz Robert Lewandowski w zeszłym roku odstawił całkowicie mięso, trochę dla testów i żeby zobaczyć jak jego organizm zareaguje. Jest on sportowcem profesjonalnym w każdym calu, o dziwo odstawienie poskutkowało o wiele lepszymi wynikami przez niego osiąganymi, a jest w wieku w jego dyscyplinie już blisko emerytury. To i inne diety oraz szanowanie ciała i zdrowia ma mu pomóc karierę wyciągnąć na kolejnych parę lat.
Dodam, że on nie zrezygnował z mięsa dla idei, a jedynie, by wyciągnąć więcej ze swojego organizmu i przedłużyć karierę.

Czyli dla zdrowotności. 

A ja zrezygnowałam z uwagi na serce do zwierząt. Trwało to stopniowo, bo nie ukrywam bardzo lubiłam mięso. Przez ok 2 lata nie jadłam mięsa prócz ryb. Nie umiałam zrezygnować z rybek... Po prostu do wszystkiego trzeba dojrzeć, tzn oswoić się z pewna myślą i faktami. To proces, który zaczyna się w głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 4.04.2020 o 10:23, Maybe napisał:

Nie umiałam zrezygnować z rybek

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

mieso to nie heroina wystarczy znalesc odpowiednie substytuty i brak miesa jest nie odczuwalny , co najwyzej w portfelu bo na wege jest troche taniej , wszystko kwestia przyzwyczajenie  inna sprawa za ja nie gdy nie lubilem tluscielizny , i tez nie wiem co czuje palacz bo nie pale od urodzenia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No widzisz, ja o ile bym siebie widział stopniowo odstawiającego mięso na dobre, bo i tak czerwonego mało co jadam to akurat rezygnacja z ryb w moim przypadku, by była bardzo trudna.

 

Jestem ciekaw jak to jest po odstawieniu mięsa? Coś podobnego jak palacz rzuca papierosy i on chodzi przez pewien czas za nim?
Dietę można zbalansować, coś czymś zastąpić, ale jak jest z samą psychiką?

Nie, generalnie mięso za mną nie chodzi tak jak np. papierosy gdy rzuciłam, bo jest tyle pysznych substytutów że naprawdę nie ma z tym problemu później. Jedzenie mięsa to nawyk, a nie nałóg, a nawyki można zmienić z czasem. 

Ja robię nawet bigos wege który smakuje normalnie nawet czuć wędzonką bo dodaje jabłka wedzone lub śliwki wędzone, albo carbonarę w której zamiast boczku używam jabłek wedzonych i nie ma różnicy smakowej, a na święta np. bakłażana a'la śledzia po kaszubsku. Niektóre smaki które lubimy można przenieść na wege, albo rybę po grecku bez ryby, a z bakłażanem. 

I jest mnóstwo innych Dan wege które są zwyczajnie dobre. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

W 90% jestem na diecie z produktów pochodzenia zwierzęcego. Keto, karniwor. Nie rzucę mięsa,  jajek, masła.

Nie po tym jak nauczyłam chłopaka, że węgli się nie je :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...