Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
BrakLoginu

Wywiad z Jacenty

Polecane posty

Alma

A wówczas to byś miał dziewiąty krzyżyk na karku, Jacenty. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacennty
2 minuty temu, Alma napisał:

A wówczas to byś miał dziewiąty krzyżyk na karku, Jacenty. ?

Pewnie tak.Chyba Almo jesteśmy +/- w podobnym wieku .. czyli my jak wino.. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

No i taka odpowiedź mnie zadowala :D

 

A napisz Ty Jacenty, czy lubisz słodycze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
3 minuty temu, hogan napisał:

No i taka odpowiedź mnie zadowala :D

 

A napisz Ty Jacenty, czy lubisz słodycze?

Lubię ale nie jem dla zdrowotności.Tylko ewentualnie czelokadę czarniawą.

Przypomniałaś mi i zatęskniłem za sernikiem "normalnym" takim w domu robionym a nie z Biedronki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie no, chopaku, rocznik 32  XX wieku to Ty raczej nie jesteś.

Jeśli jesteśmy w tych samych widełkach wiekowych, Jacenty, to by trzeba podzielić tę dziewięćdziesiątkę na pół i kapinkę dodać. Może być, Hogan? ?

 

I pytanko o hobbystyczne działania do podmiotu mam.

Pewnikiem nadal nie malujesz, ale może bawisz się w renowacje stylizowane mebli lub inne manualne sprawki?

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
5 minut temu, Alma napisał:

Nie no, chopaku, rocznik 32  XX wieku to Ty raczej nie jesteś.

Jeśli jesteśmy w tych samych widełkach wiekowych, Jacenty, to by trzeba podzielić tę dziewięćdziesiątkę na pół i kapinkę dodać. Może być, Hogan? ?

90 na pół + kapinka(ja humanista-liczę więc na palcach) = prawie się zgadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

A ja liczę na palcach jednej dłoni ? i było jeszcze pytanko o hobby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rew

Gdybyś mógł wybrać: być gwiazdą rocka światowego formatu, czy mieć własną chatę z ogrodem i zabezpieczenie finansowe ( czyt.spokój)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
11 godzin temu, Alma napisał:

A ja liczę na palcach jednej dłoni ? i było jeszcze pytanko o hobby.

Ostatnio to nie mam hobby. Ewentualnie coś z niczego.. Smartfonem piszę to krótko bo nic nie widzę prawie ?

3 godziny temu, Rew napisał:

Gdybyś mógł wybrać: być gwiazdą rocka światowego formatu, czy mieć własną chatę z ogrodem i zabezpieczenie finansowe ( czyt.spokój)?

Jedno i drugie. Ale pewnie się nie da więc spokój raczej. 

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
18 godzin temu, Maybe napisał:

Nosisz okulary? 

Jeszcze nie ale kupiłem za kilka złotych na wszelki wypadek +1 do czytania różnych umów pisanych małym druczkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
987654321

Grasz na jakimś instrumencie? Uprawiasz jakąś sztukę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
22 godziny temu, 987654321 napisał:

Grasz na jakimś instrumencie? Uprawiasz jakąś sztukę?

Raczej nie gram bo szkoda mi uszu postronnych ludzi.

Malowałem kiedyś ale zmysł estetyczny innych cierpiał to zaprzestałem.

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vincent
3 godziny temu, Jacenty napisał:

Malowałem kiedyś ale zmysł estetyczny innych cierpiał to zaprzestałem

Aj ja jaj. Człowieku, ile dzieł było krytykowanych przez życzliwych, które po śmierci malarza okazały się arcydziełami! 

Pytania: masz jakieś? Wrzucisz foto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
1 godzinę temu, Vincent napisał:

Aj ja jaj. Człowieku, ile dzieł było krytykowanych przez życzliwych, które po śmierci malarza okazały się arcydziełami! 

Pytania: masz jakieś? Wrzucisz foto?

Nieśmiały jestem to chyba nie..a może kiedyś..nie wiem jeszcze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rekin ludojad
2 godziny temu, Jacenty napisał:

Nieśmiały jestem to chyba nie..a może kiedyś..nie wiem jeszcze ?

Dawaj. Raz się żyje? (To pytanie tematowe;) Na pewno nie wszystkim się spodoba i na pewno ktoś doceni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
3 godziny temu, Jacenty napisał:

Nieśmiały jestem to chyba nie..a może kiedyś..nie wiem jeszcze ?

Wrzuć, wrzuć. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Poza miłością do prezesa to co Cię jeszcze kręci? :P

Gdy jesteś wściekły to co robisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
13 godzin temu, Rekin ludojad napisał:

Dawaj. Raz się żyje? (To pytanie tematowe;) Na pewno nie wszystkim się spodoba i na pewno ktoś doceni. 

Się zastanowię a to potrwa...

3 godziny temu, example123 napisał:

Poza miłością do prezesa to co Cię jeszcze kręci? :P

Gdy jesteś wściekły to co robisz?

Nie wiem skąd takie teorie się wzięły o tym,że prezesa nie lubię.Chyba jakieś plotki czy co.Bardzo miły z niego człowiek...<napisał wiedząc,że pis inwigiluje internety>.Aha muszę jeszcze co mnie kręci bo zapomniałem-polityka raczej nie.Może oglądanie ładnych obrazów i rzucanie klątw,że sam tak nie potrafię malować ?

-Gdy wściekły-nie wiem,rzadko bywam.Jak będę to zobaczę co uczynię i napiszę.

 

 

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Jacenty napisał:

Nie wiem skąd takie teorie się wzięły o tym,że prezesa nie lubię.Chyba jakieś plotki czy co.Bardzo miły z niego człowiek...<napisał wiedząc,że pis inwigiluje internety>.

Założymy FanClubJaroZbaw? :D Ja nie wiem, co oni chcą od tego Jarka?! <zastanawia się>. W sumie lepiej być dyplomatą, bo czasem internet odetną czy cuś innego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
4 minuty temu, Basiunia napisał:

Internet jest dla Ciebie? No właśnie, czym? :)

1.Szybkim przekazem wiadomości.Na imieniny cioci nie trzeba kupować kartki i znaczka tylko wysłać maila czy cóś podobnego-zależy od zaawansowania danej cioci.

2.Źródłem wiedzy.

3.Ale pewnie chodzi o całokształt.To nie wiem.Zawsze może się do czegoś przydać póki go nie odetną lub nie będzie nas stać na opłacenie-bo różnie może być.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Umiesz naprawić jakiś domowy sprzęt a może auto? a może wolisz gotować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
5 godzin temu, example123 napisał:

Umiesz naprawić jakiś domowy sprzęt a może auto? a może wolisz gotować?

Umiem prawie wszystko naprawić.Gotować nie umiem.Własnie kompa naprawiam -dzień,noc i dzień..i prawie zrobiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Wyczytałem, że miałeś problem z kompem.

Co go bolało i jak go naprawiłeś?

Tylko nie pisz, że młotkiem i przecinakiem lub, że zastosowałeś szantaż rodzaju "bo Cię wyrzucę z okna jak nie zaczniesz działać!" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 023
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
    • Nomada
      Głosy  dość specyficzne, pozostające w pamięci   Padam więc spadam ;  )
    • Nomada
      Viks   celowa pomyłka?  nie, nie ma pomyłki ;  )    
    • Nomada
      Dawid Podsiadło czy ambicja, może nie, może życie na to liczę,  komercja jest płytka wydaje mi się, że to nie jest.
    • Nomada
      Wiraszko ale to nie piątek ; )    
    • Nomada
      Beata Kozidrak wie    
    • Nomada
      Bob Dylan poeta nie wszystkie teksty rozumiem, umysł wyjątkowy, daleko mi do tego;  )
    • Nomada
      A ponieważ muzyka jest mi bliska  to zagram
    • Nomada
      zdefiniuj, to bardzo osobiste, jestem ciekawa ;  )
    • Nomada
      Udanego! Od dziś odliczam. Za cztery tygodnie (odraczany trzy razy) wracam tam gdzie pierwszy raz poczułam, że odlatuję. Ciekawe czy po tylu latach znowu to poczuję ; )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...