Skocz do zawartości


Jacenty

Wywiad z Alma

Polecane posty

Jacenty
Napisano (edytowany)

Dlaczego właśnie najbardziej koty?

Edytowano przez Jacenty (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Alma

oki, lapidarnie, najlapidarniej na świecie:

- bo żyją dłużej niż piesy, a nie przepadam za częstymi pożegnaniami;

- bo pikne som, wdzięczne, kontaktowe;

- bo tak wyszło, taka karma.

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buda

Ulubiona metoda medytacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Było trochę różnych po drodze, teraz dużo rzadziej wydzielam czas na medytacjone.

Oddycham świadomie w ciągu dnia, podczas różnych czynności, no i przed snem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
c©¢¶
41 minut temu, Alma napisał:

Oddycham świadomie w ciągu dnia, podczas różnych czynności, no i przed snem.

Nie uznajesz tego za medytację????

 

Czy uważasz, że jako osoba nie będąca w związku jesteś szczęśliwsza niż gdy byłaś w związku/ach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

A zaczyna się robić dziwnie 🤔 ...więc pytanie od se mła do pytającego: skąd Tobie, Gościu, wydają się oczywiste fakty, o których chyba na nastroikowie nie miałam okazji pisać? Chyba, że znamy się z Areny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Mam jedno pytanie! Czy mogłabyś pisać normalnie, po polsku a nie po polskiemu, bo czasem mam problem z odczytaniem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Mogłabym, co więcej, nawet często-gęsto piszę dość poprawną polszczyzną, z uwzględnieniem reguł ortografii, interpunkcji, składni. Problemem, of course dla części czytających moje wypowiedzi, mogą być słówka wtrącone, na ogół autorskie (choć niektóre odziedziczyłam po tatce), tzw. wygi-basy, po-krętki słowne, bywają tyż wtrącenia gwarowe, archaizmy, czasem zgrzewki słowne typu: nie-da-siem, troszku 'zgwarowane' czasowniki codziennego użytku i pożytku, np. 'potrzebowam'. 🙂

Dla mnię (celowe 'ę') jest to sempatyczna forma komunikacji, dla Ciebie, Hogan, najwyraźniej nie.

Oki, przyjęłam do wiadomości. Drugie oki, że już nie przypominam Tobie tej inszej Almy. 🙃

 

Na Nastroiku jest nas więcej, 'takich' piszących inaczej, ot jeszcze nie trafiłaś na wysyp formy Billa, Janielicy, Rawika. 😛

  • Lubię to! 1
  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Styl

Jesteś rodowitą polką? To dziwno-pisanie to jest z premedytacją? Że taki oryginalny styl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

A Ty jesteś rodowitym Polakiem, Styl? ...i dlatego Polka piszesz małą literą?😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🌼💮🌼
2 godziny temu, Alma napisał:

A Ty jesteś rodowitym Polakiem, Styl? ...i dlatego Polka piszesz małą literą?😛

Nie dąsaj się. Jest temat: wywiad z tobą, to pytam, ale widać jakieś drażliwe tematy zostały poruszone. Idź pomedytuj, to może ci powietrze zejdzie z gwizdka.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Jestem Polką, a temat moich sposobów na pisanie w necie jest już wystarczająco wyeksploatowany.

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Kim jesteś zawodowo, Almo? A jeśli nie chcesz mówić, to czy twój zawód kłócił się kiedykolwiek z tym, kim jesteś/ jaka jesteś wewnętrznie? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Od prawie 2 dekad zajmuję się rzemieślniczeniem artystycznym. Chciałam to zostawić, ale nie jest to takie proste. Co do detali, jakie to rzemiosło, powiem jedynie, że niezbyt popularne.

Moja praca nigdy nie kłóciła się z moim inside; a jeśli występował konflikt, to rezygnowałam z pracy. Tak zostawiłam za sobą pracę w wydawnictwie, szkolenia i terapeutowanie odpłatne.

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
11 godzin temu, Alma napisał:

Mogłabym, co więcej, nawet często-gęsto piszę dość poprawną polszczyzną, z uwzględnieniem reguł ortografii, interpunkcji, składni. Problemem, of course dla części czytających moje wypowiedzi, mogą być słówka wtrącone, na ogół autorskie (choć niektóre odziedziczyłam po tatce), tzw. wygi-basy, po-krętki słowne, bywają tyż wtrącenia gwarowe, archaizmy, czasem zgrzewki słowne typu: nie-da-siem, troszku 'zgwarowane' czasowniki codziennego użytku i pożytku, np. 'potrzebowam'. 🙂

Dla mnię (celowe 'ę') jest to sempatyczna forma komunikacji, dla Ciebie, Hogan, najwyraźniej nie.

Oki, przyjęłam do wiadomości. Drugie oki, że już nie przypominam Tobie tej inszej Almy. 🙃

 

Na Nastroiku jest nas więcej, 'takich' piszących inaczej, ot jeszcze nie trafiłaś na wysyp formy Billa, Janielicy, Rawika. 😛

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź i nadmienię tylko, że ortografia, znaki interpunkcyjne. czy inne błędy w pisowni mi nie przeszkadzają, nie zwracam na to uwagi, bo nie jesteśmy w szkole ani nie piszemy sprawdzianu ale czasem piszesz takie jakby zdrobnienia od oryginalnych wyrazów i NIE ZAWSZE jestem w stanie je zrozumieć. I oczywiście, wcale nie musisz podporządkowywać się temu o co proszę. Jak inni to tolerują, to ok. Ja jestem zbyt krótko abym miała jakiekolwiek znaczenie.😉

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Po 2 latach znajomości już nie używam translatora i trochę rozumiem co Alemka pisze.Trzeba czasu,poświęcenia i będzie dobrze tzn.będzie się troszku rozumiało 😉

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma
Napisano (edytowany)

Widzisz, w tym sęk, Hogan, że wielu ludziom, podobnie jak Tobie, nie przeszkadza brak poprawnej polszczyzny w necie.

Niestety, nie mam tak, więc stosuję swoją wersję pisaninki, by nie czuć się, jak idiota, która jako jedyna przestrzega zasad, ba, nawet sztywno brzmią jej posty dla współczesnych...

Zdaję sobie sprawę, że dla Cię i innych czytanie tych najbardziej najeżonych wykrętasami wypowiedzi nie należy do najłatwiejszych, niemniej taka to moja forma na poły artisticznego protest-songa jest. Na poły artisticznego, czyli nie do końca kontrolowanego, żeby przy okazjum odpowiedzieć na sugestię o premedytacji. 🙃

Na razie mnię nie wyrzucili, a swoje znaczenie ma każden jeden ludź 👍

Traktuj moje posty, Hogan, jak gwarę jakowąś, folklor lub śmiej się z wygibasów bez zrozumnienia. 😀

 

 

Jacuchna, to już ponad 3 latka minęły, odkąd wleźlimśmy na Arenę w tym samym czasie. 🙂

 

Edytowano przez Alma (zobacz historię edycji)
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Masz jakąś "guilty pleasure" - wstydliwą przyjemność, której lubisz się oddawać w czasie wolnym i nie jesteś chętna się do niej przyznawać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

A jak się przyznam, Maybe, to przeca nie będzie już tajne/poufne/wstydliwe. 😛

Oki, mój apetyt na słodycze jest bez dna, lubię podkarmiać umysł, a cukier to właśnie robi. Nie jadam regularnie, a nieraz w ogóle nic na serio przez pół dzionka nie przyswajam, więc mogę sobie pozwolić na ponadnormatywne łasuchowanie. Nawet przy ciężkich pracach fizycznych w Pcimiu opałem są puste kalorie, jak chałwa, czekolada, pierniki.

Druga rzecz to internet. Myślę, by jednak dopłynąć do zmniejszenia mojej bytności w necie, może bez całkowitej rezygnacji, a może jednak całkowicie? Wiele uczę się w necie, co nie zmienia faktu, że jest to uzależnienie.

No i jestem skrzywiona w kwestiach piękna, estetyki, ale cosik zostawię dla siebie. 🙃

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
45 minut temu, Alma napisał:

A jak się przyznam, Maybe, to przeca nie będzie już tajne/poufne/wstydliwe. 😛

Oki, mój apetyt na słodycze jest bez dna, lubię podkarmiać umysł, a cukier to właśnie robi. Nie jadam regularnie, a nieraz w ogóle nic na serio przez pół dzionka nie przyswajam, więc mogę sobie pozwolić na ponadnormatywne łasuchowanie. Nawet przy ciężkich pracach fizycznych w Pcimiu opałem są puste kalorie, jak chałwa, czekolada, pierniki.

Druga rzecz to internet. Myślę, by jednak dopłynąć do zmniejszenia mojej bytności w necie, może bez całkowitej rezygnacji, a może jednak całkowicie? Wiele uczę się w necie, co nie zmienia faktu, że jest to uzależnienie.

No i jestem skrzywiona w kwestiach piękna, estetyki, ale cosik zostawię dla siebie. 🙃

Oj tam oj tam, nikomu nie powiemy. 😁😅

 

Mam podobnie, dziś choć chciałam ograniczyć słodycze, zżarłam dwa serniczki karmelowe w takich szklanych słoiczkach. 

 

Internet to też moje uzależnienie. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Eee tam, jesteś przy mnie, Maybe, maleńkim detalistą. 😛

W zeszłym tydniu poszło mi kilo chałwy, dosłownie k-i-l-o-g-r-a-m, czekolady nie policzyłam, do tego cukierki 'podróżne' na drogę autobusowo-pekaesową i pasta own production, chałwowo-czekoladowo-orzechowa. 🤭

Skala zjawiska nawet se mła ostatnio przerosła.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
Napisano (edytowany)

Pekaesy to jednak jedne wielkie zuo 😉

Edytowano przez Jacenty (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Wręcz naprzeciwko, Jacek, pekaesy to moi wielcy dobroczyńcy są. Dzięki nim mogłam przez całą pandemię dojechać do Pcimia i nakarmić kociarnię. Nawet chciałam jakąś bombonierkę nabyć dla nich czy cóś, ale nie byłam pewna, czy to jednak głupawo nie będzie odebrane. A flachy przecież nie kupię.

  • Ha Ha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Jak kierowca przystojny to można dać mu flachę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

...ale tam kilku kierowców, a flachy nie dam i już.

A jak człek jest były arkoholik?

Zostają słodycze i kawa.

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      7468
    • Postów
      67364
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      343
    • Najwięcej dostępnych
      864

    todarek12
    Najnowszy użytkownik
    todarek12
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Go.
    • Cooliberek
      Woz konny to Kolasa lub furmanka Ciapki mi rownież babcia mowili i czesto moja mama
    • Alma
      Oki, z tego, co piszesz, JC, wnoszę, że niezgorzej sobie radzisz. Sorry, ale jakoś alarmujące były te wcześniejsze kapkę  huśtawkowo rozchwiane posty. Stąd moje zapytanka, znaczy nie kciałam stać i gapić się, jak Ktoś podtapia się. Możesz zacząć od zwykłej relaksacji, bez medytacyjnych zapędów. Jasne, że sam zdecydujesz, wybierzesz lub już wybrałeś i będziesz konsekwentny. Tylko nie zapominaj, że relaksacja jest bardzo ważna przy dołkach, nerwacjach, strachach różnistych.🙂   Jeśli jesteś DDA, to przysługuje Ci nieodpłatna terapia w AA, także warsztaty i insze zajęcia grupowe. Czasem naprawdę warto. Nie pasuje Ci jakaś jednostka terapeutyczna, zawszeć możesz ją zmienić na bardziej kompatybilny z Twoimi potrzebami model. Nawet z tak ogólnych faktów z Twojej rodzinnej historii wynika dla se mła konieczność wygadania się co jakiś czas przed kimś, komu za to płacą. Znaczy przydadzą się uszy, mogą być ładniejsze, mogą być grubaśne, najważniejsze, by życzliwe i rozumne były. I to nie zawsze jest warunek konieczny, czasem wystarczą same uszyska. Of course, to moja prywatna, wynikająca z edukacji i autopsji opinia. 🙂        
    • Wigusia
      Zimno dziś było nad ranem, trza się do kogoś przytulić bo jesień już puka do drzwi.   Ja mogę te kwiaty posprzątać, nie ma problemu
    • tośka
      .... juz myslalam ze każe mi sprzatac te uschle kwiaty... 
    • Cooliberek
      Pewnie masz uczulenie na jakiś środek myjący
    • leszek87
      Pochodzę z Marek jednak mieszkam teraz juz kawałek od domu, moja mama niestety zmaga się z chorobą i nie moze sama gotować, wiec poszukuję jakiegoś cateringu który codziennie przywiezie mojej mamie kilka zdrowych posiłków, cena nie gra roli. jest jednak kilka ważnych kwestii do ustalenia bo mama nie zje wszystkiego. Czy znacie jakiś Catering marki z którym nie będzie problemu dogadać się odnośnie niektórych produktów w diecie? Z góry dziękuję za pomoc!
    • leszek87
      Witam, właśnie założyłem szkółkę piłkarską, gdzie będę trenował młodych chłopców. Mam w ofercie dodatkowo dietetyczny posiłek dla wszystkich, jednak mój dostawca cateringu spjatował przez koronę i jestem teraz zmuszony znaleźć nowego dostawcę jedzenia. Przeglądam oferty cateringów z warszawy ale nic konkretnego nie rzuca mi sie w oczy czy znacie jakies cateringi które oferują ciekawe diety pudełkowe? Z góry dziękuję za odpowiedzi!
    • Cooliberek
      Ostatnio czytam opowieść  z pobytu  w Auschwitz  w czasie II wojny swiatowej znanego  Polaka Wiesława Kilara pod Tytułem Anus mundi tłumaczenie ( Odbytnica świata ) Ksiązka warta przeczytania : opisane są w niej szczegulnie co Hitlerowcy robili z więźniami , zydami itd. pan Wiesław był z jednym pierwszym więżniem  w Oświęcimiu i przebywal w nim do wyzwolenia
    • Cooliberek
      https://www.bing.com/videos/search?q=jesienne+róże&&view=detail&mid=868BCC39E175ED2EAFE4868BCC39E175ED2EAFE4&&FORM=VDRVSR
    • Cooliberek
      Dyzio coraz smutniej jest za oknem ,slonko jeszcze świeci ale już ostatkiem sił Za 2 dni już zaczyna się jesień   Cytuję strof z mojej bardziej przypominającej jesień piosenki Jesienne róże szepczą cicho o rozstaniu Jesienne róże mówią nam o pożegnaniu I w liści chmurze idziemy przez parku głusz Jesienne róże więdną już.
    • todarek12
      Niektóre artykuły kupuję tylko przez internet. Książki, szkła kontaktowe czy folia bąbelkowa zawsze docierają do mnie w ten sposób. Przyznam szczerze, że tradycyjne zakupy coraz bardziej mnie drażnią. 
    • teodor44
      Księga Rodzaju 21,31-34   "Dlatego nazwano to miejsce Beer - Szeba, ponieważ tam obaj złożyli przysięgę" Czyli dlatego nazwano tą studnię - źródło wody ograniczone przestrzenią, na północno - zachodnim krańcu ziemi Negeb Studnią - Przymierza, ponieważ tam Abraham wypełniający wolę Boga Wszechmogącego, z Abimelechem przeklętym - nieświadomym potomkiem Kanaana, syn Chama (Rdz.9,25;10,19) Złożyli wzajemne przyrzeczenia przy studni - źródło wody ograniczone przestrzenią. Wykopanej przez Abrahama w sześć dni, a siódmego dnia odpoczął dla zdrowia swojego, a którą przemocą przejęła służba króla Abimelecha. Analogicznie do dziejów sześciu dni stwarzania nieba i ziemi przez Boga Wszechmogącego i siódmy dzień szabatu - sobota odpoczynku (Rdz.2,2-3) "Tak zawarli przymierze w Beer - Szebie" Czyli i tak zawarli wzajemne przyrzeczenia i zobowiązania przy studni - źródło wody ograniczone przestrzenią i nazwane Studnia - Przymierza "Potem wstał Abimelech i Pikol dowódca jego wojska, i wrócili do ziemi filistyńskiej" Czyli potem po zawarciu wzajemnych przyrzeczeń i zobowiązań wstał Abimelech i Pikol, dowódca Abimelecha wojska, i wrócili na południe ziemi Kanaan "Abraham zaś zasadził tamaryszek w Beer - Szebie i wzywał tam imienia Pana, Boga Wiekuistego" Czyli Abraham natomiast zasadził tamaryszek - rodzaj zamieszczonej informacji, z nasieniem - informacja o całości rodzaju informacji bez owocu - produkt rodzaju zamieszczonej informacji. W miejscu zawarcia wzajemnych przyrzeczeń i zobowiązań, na północno - zachodnim krańcu ziemi Negeb i wzywał przy Studni - Przymierza imienia Wszechmogącego, Boga - źródła życia, trwającego wiecznie, istniejącego od dawna, od zawsze " Potem Abraham przebywał w ziemi filistyńskiej przez długi czas jako gość " Czyli potem po zawarciu wzajemnych przyrzeczeń i zobowiązań, Abraham przebywał na południu ziemi Kanaan, którą Bóg Wszechmogący da potomkom Abrahama przez długi czas jako przybysz ( Rdz. 21,31-34) 
    • Dionizy
      Ja już kilka razy wymieniałem uzwojenie ale nie wiele to daje bo te kupowane na allegro nie są dobrej jakości i pochodzą prawdopodobnie z jakiegoś azjatyckiego kraju by nie powiedzieć z chin. Niby działają ale świat widziany i odczuwany  jest jakiś plastykowy, sztuczny, wredny a spotykani ludzie wydają się być mało przyjaźni, pozbawieni empatii, złośliwi. A może tu nie chodzi o uzwojenie??? Może to my sami staliśmy się samolubnymi egocentrykami zachwycającymi się plastykowymi substytutami  człowieczeństwa? Jakimiś wytresowanymi przez media, mody i trendy humanoidalnymi formami życia? Nie wiem. Nie chcę analizować składu chemicznego człowieka by dowiedzieć się ile ludzia jest w ludziu    Brawo!!!! Doceniam to.😘 Wiesz? Na rabatach jest mnóstwo przekwitniętych kwiatów. Sterczą smutnymi brązowymi koszyczkami z nasionami aksamitki a dalie opuściły takież na dól jakby trudno było im udźwignąć zawiązki przyszłorocznych roślin. Trzeba by wziąć jakieś nożyczki i poczyścić to może jeszcze u schyłku lata wytworzą jakieś jesienne kwiaty. Zakwitły za to białe lilie które były tak późno posadzone. To miłe i świadczy o ich dobrej kondycji i jest obietnicą że może już w następnym roku przyjmą swoją drzewiastą formę i osiągną wzrost około dwóch metrów. Zakochałem się w liliach podobnie jak w hortensjach bukietowych, różach, pelargoniach, cyniach, lwichpaszczach, clematisach, azaliach, stokrotkach i chyba wszystkich kwiatach. Kiedyś też zakochałem się w życiu. Teraz gdy z perspektywy lat patrzę na nie zastanawiam się czy to nie było zaślepienie. Zakochałem się też w ludziach. Wszystkich! Ale jest tylko jedna osoba na świecie którą kocham ponad wszystko i wszystkich i dla niej jestem gotowy na wszystko. Niestety tak mało jest Jej ostatnio......i mniej i mniej......... Pomyślnego dnia.
    • Sany
    • Gość w kość
    • Daddy
    • Gość w kość
      też tak czasem, a nawet chyba częściej, myślę, i niemal natychmiastowo zaczynam się zastanawiać, czy to nie zwyczajna wymówka... a potem przepalają mi się zwoje od tego myślenia... a kiedy wraca świadomość, to okazuje się, że...  
    • bywalec1
      Nieeee.....🥴 Kojarzę że był tam ktoś o takim nicku ale to nie ja! Ja zawsze byłem bywalcem1 . Moze poza kilkoma niszowymi watkami gdzie pisałem pod nickami "specjalistycznymi" 🙂
    • Jeepers Creepers
      Każdy taki lek przepisuje psychiatra, on nie jest mocny . Dawki sobie sam dopasowałem, mam doświadczenia z wieloma rzeczami i powiem Ci, że nie dotknę alkoholu w .... życiu. ( nadmiernie ) No chyba, że bimbru lub setkę jak będzie ciśnienie niskie. Inne rzeczy polecam, nawet czytałem, że naukowcy ( wiem jak to brzmi - '' naukowcy ''  ale się z tym zgadzam ) , że można sobie tam kreseczkę czy coś mocniej ale po 25 roku życia i szkodliwość znikoma . Wierzę w to gdyż psychika jest wtedy idealnie rozwinięta .   Nie zaufam już żadnej psychoterapeutce, poznałem jedną i mi już wystarczy . Psychoterapeutki dzielą się na dwie grupy . 1) Te grube około 40 lat, które wyglądają jak chomiki i o niczym nie mają pojęcia. 2)Te ładne , które przynajmniej udają, że się starają lecz zazwyczaj chce je .... wiec zazwyczaj powstaje konflikt interesów .  Kolejne poznałem na gadu gadu . Omg ale pewnie miałem pecha bo ta z dziećmi blisko mnie hot 40 coś myślała, że cuda się zdarzają   Owszem, minimalnie staram się medytować - na razie krótko, na początku tak raczej trzeba Zimne prysznice polecam . MNIAM ❤️ na zdrówko rewelacja . Na początku wystarczy nawet delikatnie się oblewać a bardzo to organizmowi pomoże .   Spoko, zmarła mi mama , po wieloletniej chorobie nowotworowej . Przez te wszystkie lata napatrzyłem się na takie rzeczy... Mieliśmy zawszę pod górkę, ojciec mało, że alkoholik to równo pod sufitem nie miał . Wyobraź sobie tak 3 razy do roku, spacerującego go z siekierą po domu, inne akcje - policja, pogotowie = kaftan i wariatkowo . Obiecałem sobie, że już nigdy o tym nie wspomnę . Okay to był ostatni raz .   Nadwrażliwy jedynak. Zresztą ... mama miała tez depresję i sobie uświadomiłem to ,że jej myśli przechodziły na mnie jak była w ciąży- jej emocje . Co jest możliwe . Zresztą 2 dni po moich urodzinach, zmarł jej ojciec . Też peszek .   Życie depcze wyobraźnie, a teraz kaganiec na mordeczkę i trwa nowa walka . Buziaczki . Aaaaa zapomniałem o kotkach , hehe kocia mama , pozdrawiam ALMO
    • tośka
      wiesz co... zagladam zeby napisac cokolwiek na wezwanie bezloginu chyba... a ty "nie jest to miłe" doprawdy nie musze tu pisac nic Nie... sorry to basiunia apelowala a ja sie dalam nabrać 
    • Gość
    • Gość
      Zakłady pogrzebowe i produkcja trumien są też wiecznie żywe 😆
    • Gość
      Moja koleżanka spała z facetem, któremu na następny dzień wyszedł test pozytywny i nie zaraziła się. Trzeba zacząć traktować covid jak rodzaj grypy i przestać panikować. A grypa też zabija starszych i chorych, więc po co ten cyrk.
    • Waters
      All in all you're just another brick in the wall...
  • Najnowsze Tematy

  • Popularni autorzy

    1. 1
      BrakLoginu
      BrakLoginu
      5
    2. 2
      Jacenty
      Jacenty
      3
    3. 3
      alan
      alan
      2
    4. 4
      Jeepers Creepers
      Jeepers Creepers
      1
    5. 5
      Wiochmen
      Wiochmen
      1

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności