Skocz do zawartości


  • 0
Zaloguj się, aby obserwować  
kociak

Wolicie małe miasta czy duże?

Pytanie

kociak

Mieszkam w małym mieście ale nie najmniejszym i raczej nie chciałabym mieszkać w większym,  na pewno nie sama. Tu się czuje bezpiecznie i oswojona. Trochę dziwie się innym że potrafią się wyprowadzić nawet za granicę. Może taka jest moja osobowość czy coś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecane posty

  • 0
Wesoły
BrakLoginu

Zdecydowanie małe. Wolę być bliżej natury, więc obowiązkowo muszą być lasy i jeziora :) 

3 godziny temu, kociak napisał:

Trochę dziwie się innym że potrafią się wyprowadzić nawet za granicę. Może taka jest moja osobowość czy coś? 

Ja swego czasu sporo podróżowałem, mieszkałem w różnych miejscach, ale jednak wolę mieszkać w Polsce. Sam nie wiem tak do końca dlaczego, czasem śmieje się, że to patriotyzm, ale to nie ma nic z tym wspólnego. Za chlebem na szczęście nie muszę wyjeżdżać, a na razie innych bodźców do wyjazdu nie widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
Wyczerpany
Vertlain

Duże, małe, totalne zadupia... wszystko ma swój klimat. Grunt by było wygodnie i praktycznie (i tak większość wolnego czasu spędzam w domu). A co do emigracji, jak tylko przytulę (co raczej nierealne) większą ilość pieniędzy, spadam tam gdzie praktyczniej i wygodniej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
Mptiness

Jak dla mnie życie gdzieś na obrzeżach miasta jest najlepszym rozwiązaniem. Przez jakiś czas mieszkałam w dużym mieście i czasami miałam wrazenie, że się duszę. Teraz cenię sobie ciszę i spokój, które znajduję wśród lasów i jezior. Natomiast miasta odwiedzam tylko i wyłącznie w celach turystycznych i zakupowych. I tak jest dobrze. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
pientryk

Jaaa np zdecydowanie wole małe miasta. Zdecydowanie mieszka się tam przyjemniej  wszędzie jest bliżej i życie jest o wiele wiele tańsze. Ma to też swoje problemy z pracą niskimi zarobkami ( w większości) bo kilka lokalnych Januszy  ustala tam rynek.   aczkolwiek mnei duze miasta przyprawiają o ból głowy i złę samopoczucie.  Ile to razy sie pomyliłem i wpadłem prawie pod samochód. No nie ja osobiście ZDECYDOWANIE  nie lubie duzych miast.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Layne

Pochodzę z małego miasta i trochę się tam dusiłem, chciałem wyjechać. Teraz mieszkam w dużym, ale nie w samym centrum i bardzo mi odpowiada anonimowość. Niestety trzeba szukać skrawka zieleni, bo w większości jest beton.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jacennty

Jakieś znaczenie ma też wiek.Gdy człowiek młody to chce czerpać z życia pełnymi garściami.Lubi duże miasta i wszystko co się z pobytem w nich wiąże.Później gdy się wyszumi to pragnie ciszy i spokoju-czyli małego miasta albo głuszy w chatce w środku lasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Layne

Lubię zwiedzać małe miasteczka. Mają swój urok i taki lekki klimat. Ciasne uliczki, kawiarnie, czas wydaje się płynąć wolniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Sany

Mieszkam w małym miasteczku i lubię go, tylko mało co się tu dzieje, jakieś koncerty mogłyby częściej się odbywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Layne
9 minut temu, słoneczna napisał:

Mieszkam w małym miasteczku i lubię go, tylko mało co się tu dzieje, jakieś koncerty mogłyby częściej się odbywać.

O właśnie. To jest ogromny plus mieszkania w dużym mieście. Mniejsze lub większe koncerty są w zasadzie na wyciągnięcie ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Głodny

Małe miasta w niezbyt dalekim sąsiedztwie większych, ale nie aglomeracji - tak. Mam w okolicy kilka takich, wymarzonych trochę. No bo tak, auto mam i będę miał, więc dojadę po bułki i wyjadę w jakiś teren. Do szpitala mnie ewentualnie przywiozą chłopaki na sygnale, a na nieduże odludzie zawsze czasem ktoś wpadnie. Pies się wybiega, widok saren i lisów grzebiących pod płotami czy śmietnikach da punkową namiastkę bliskiej przyrody. Ale musi być mobilność. Generalnie im wyżej położone, to suzuki vitara z benzynowym 2.0 i awaryjnie motor lub dla przyjemności jakiś jednoślad. I tak można żyć.

O wiele to wszystko lepsze niż "rzuć wszystko i wyjedź w bieszczady". No proszę Cię...

Ja sobie tam dojadę ewentualnie z zapakowanym autem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Sany

Uwielbiam góry i odludne miejsca, ale na kilka dni, pooddychać świeżym powietrzem, wyciszyć się, "naładować akumulatory:, ale mieszkać na stałe to nie. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu

Właśnie, jak już przedmówcy wspominali, dla mnie duże miasto ma ten plus, że jest sporo rozrywki tj. koncerty i inne imprezy, ale na to nie chodzi się codziennie, a zawsze mogę podjechać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
SteelRat

Urodziłem się w dużym (jak na PL) mieście wojewódzkim i z dużą satysfakcją wyniosłem się na wieś jak tylko dorosłem i odłożyłem na to dość pieniędzy. I to nie na wieś z nazwy, a w rzeczywistości przedmieścia - moja wioska jest bardzo "wiejska", moja rodzina jest jedną z dwóch nie trudniących się rolnictwem. Nie chciałbym do miasta wracać - bywam oczywiście, bo względy zawodowe, ale mieszkać? Nie. Do miasta z którego pochodzę mam jakieś 30 minut drogi (od domu do centrum) - 50 km, drogą ekspresową z tego 40.

 

Małe miasteczka, powiatowe uważam z tej perspektywy za pomyłkę. Po co? Nie mają one zalet centrum aglomeracji, ale mają wady miejskości, z których dla mnie najważniejsze to ciasnota, wszędzie dużo ludzi, koszty życia identyczne jak w dużych (mniejsze to może i są jak ktoś wynajmuje).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Sisi

Małe, duże byle miasto. Na wieś to ja mogę na wczasy jeździć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Czas na Gofra
Kahlan

Pochodzę z dużego miasta wojewódzkiego, a od niecałego roku mieszkam w małym mieście w Niemczech. I zdecydowanie wolę życie w tm drugim. Więcej spokoju, a jak potrzebuję czegoś z większego miasta, to 15, ewentualnie 30 minut samochodem i mam co chcę.

Chociaż porównując miasta w Polsce, to wolę jednak te duże (no dobra, może nie Warszawa). Małe miasteczka są niestety bardzo często... dziurami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
5 godzin temu, Kahlan napisał:

Pochodzę z dużego miasta wojewódzkiego, a od niecałego roku mieszkam w małym mieście w Niemczech. I zdecydowanie wolę życie w tm drugim. Więcej spokoju, a jak potrzebuję czegoś z większego miasta, to 15, ewentualnie 30 minut samochodem i mam co chcę.

Chociaż porównując miasta w Polsce, to wolę jednak te duże (no dobra, może nie Warszawa). Małe miasteczka są niestety bardzo często... dziurami.

Dokładnie, jestem od niedawna w Anglii i małe miasteczka tu a w Polsce to ogromna różnica. Owszem te w Polsce mają też swój urok ale kompletnie nic się w nich nie dzieje, tak jak napisałaś, są dziurami. Z kolei w Anglii z tego co widzę, fakt że byłam tylko w dwóch, jednak są puby, restauracje, parki, kawiarnie, sklepy, koncerty, rozrywki dla seniorów, zajęcia fitness w parkach, jakieś imprezy dla mieszkańców, mnóstwo salonów fryzjersko-kosmetycznych, galerie art., biblioteka, a w jednym z nich nawet tawerna gdzie 3 razy w tygodniu są pokazy filmów za free i to dość dobrych filmów - po prostu jest wszystko, co w tych dużych miastach tyle, że w mniejszym wymiarze.

Zatem w takim małym miasteczku, gdzie z każdej ulicy praktycznie widać już okoliczne zielone wzgórza a całe miasto można przejść z buta, lecz gdzie jest zapewnione zaplecze kulturalno-rozrywkowe, to ja bardzo chętnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Layne
7 godzin temu, Maybe napisał:

Anglii z tego co widzę, fakt że byłam tylko w dwóch,

W jakich byłaś? Coś w okolicach Manchesteru? Jakiś czas temu zwiedziłem trochę Hebden Bridge. Bardzo fajna mieścina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
5 godzin temu, Layne napisał:

W jakich byłaś? Coś w okolicach Manchesteru? Jakiś czas temu zwiedziłem trochę Hebden Bridge. Bardzo fajna mieścina

No właśnie okolice Manchesteru ;)

Bollington, Macclesfield...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Layne
5 godzin temu, Maybe napisał:

właśnie okolice Manchesteru ;)

Bollington, Macclesfield.

Z tego co widzę to do Macclesfield mam nie daleko pociągiem. Może się kiedyś wybiorę. Coś konkretnego byś poleciła???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
1 godzinę temu, Layne napisał:

Z tego co widzę to do Macclesfield mam nie daleko pociągiem. Może się kiedyś wybiorę. Coś konkretnego byś poleciła???

W Macclesfield centrum jest najładniejsze. Nie znam tego miasta na wylot, ale centrum jest ładne z siecia pubów, kawiarenek, sklepów zabytków, jest pełno zabytkowych kościołów, dwa duże parki Południowy i Zachodni. West Park jest połączony z cmentarzem, bardzo dziwnym cmentarzem, bo jego nieformalna część zaczyna się już w parku (w północno zachodniej części parku), schodzi się schodami coraz niżej i niżej i atmosfera gęstnieje, park dziczeje a ty  idziesz wśród grobów, a raczej wśród zaniedbanych tabliczek z nazwiskami osób, ktorych prochy tam zostały pochowane. Tabliczki są prawie pod każdym drzewem, później pojawiają się również ławeczki z nazwiskami zmarłych. Teren robi się grząski.....atmosfera niczym w horrorze. :D A trafiłam na to całkiem przypadkowo. Później za płotem rzeczywiście zaczyna się prawdziwy cmentarz, ale nie rozumiem tych grobów w zasadzie poza jego murami, a w parku.

 

Ciężko coś polecić skoro nie wiem co lubisz, mnie to porywają jak widać takie rzeczy jak opisałam powyżej...

Fajne są też uliczki w Macclesfield, całe miasto jest położone na wzgórzach i tak też wiją się ulice, w górę i w dół...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wyczerpany
Amani
Dnia 17.09.2019 o 19:06, Kahlan napisał:

Pochodzę z dużego miasta wojewódzkiego, a od niecałego roku mieszkam w małym mieście w Niemczech. I zdecydowanie wolę życie w tm drugim. Więcej spokoju, a jak potrzebuję czegoś z większego miasta, to 15, ewentualnie 30 minut samochodem i mam co chcę.

Chociaż porównując miasta w Polsce, to wolę jednak te duże (no dobra, może nie Warszawa). Małe miasteczka są niestety bardzo często... dziurami.

Ale  chyba zależy, co rozumiemy pod pojęciem małe miasto. Ja tez mieszkałam w małym miasteczku na Śląsku. Dziura bym go nie nazwała. Z pracą było ciężko, wiec właściwie zawsze szukalam czegoś w Katowicach. Za to knajpki, ryneczek, imprezki, kilka parków... dziurą bym tego nie nazwała. Były jednak miasta dużo mniejsze niż to, w którym się wychowałam. 

 

Teraz tez mieszkam w małym mieście. I cenie sobie spokój, choć ubolewam, ze zajęć dodatkowych, lepszych sklepów muszę szukać gdzieś dalej. 

 

Co mnie drażni w małych miejscowościach, to brak anonimowości. Listonosz z Tobą jest na Ty... Pani w sklepie zaprasza Cie na kawę... jestem otwarta, ale to mi trochę przeszkadza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Layne
14 minut temu, Maybe napisał:

nie wiem co lubisz

Tym cmentarzem mnie zachęciłaś i parkami. Lubię. Czasami zachodzę na jakieś przypadkowe jak napotkam po drodze. Fajnie. Dzięki za polecenie.

3 minuty temu, Amani napisał:

Co mnie drażni w małych miejscowościach, to brak anonimowości. Listonosz z Tobą jest na Ty... Pani w sklepie zaprasza Cie na kawę... jestem otwarta, ale to mi trochę przeszkadza....

To fakt. Anonimowość to wielki plus dużego miasta. To samo dostęp do sklepów itp. Akurat miejsce, w którym mieszkam jest tak pomiędzy, bo moja dzielnica jest w miarę spokojna, jest gdzie co kupić, a jak coś to mam blisko do centrum, więc wszyscy my (czyli ja, ja i ja) zadowoleni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
9 minut temu, Layne napisał:

Tym cmentarzem mnie zachęciłaś i parkami. Lubię. Czasami zachodzę na jakieś przypadkowe jak napotkam po drodze. Fajnie. Dzięki za polecenie.

 

To idź do tego parku i skieruj się w jego polnocno-zachodnią część, musisz wejść w taki ogród różany (który już nie kwitnie) otoczony żywopłotem i tam zaczynają się schody które prowadzą w dolne części parku....zadziwisz się...mam pełno zdjęć z tego miejsca ale nie pokażę, musisz to zobaczyć sam na własne oczy.

A już na tym legalnym cmentarzu są też fajne stare groby. Poza tym jest tam też grób Iana Curtis'a z Joy Division

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Layne
10 minut temu, Maybe napisał:

To idź do tego parku

Już lecę!!!

giphy.gif

11 minut temu, Maybe napisał:

jest tam też grób Iana Curtis'a z Joy Division

Dobrze wiedzieć. Mieszkałem kiedyś w Salford, skąd się wywodzili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 706
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      ja ! mialbym cię podejrzewać! w zyciu 😎 ps  ojj,  coś tam obejrzałem dalej, hmm lekko nie będzie, bo coś mnie intryguje i odrzuca zarazem...🤔 ale korzystając z okazji wrzucam dla przeciwwagi inną netflixową ekranizację powieści  Powrót do Edenu  nooooo-  iiii tooo się ogląda 😁
    • albatros
      Instalacja fotovotaiki jest energetycznie zależna od światła słonecznego. O wiele bardzej energetyczne są turbiny wiatrowe. które potrafią pracować nawet w nocy. Najnowsze turbiny wiatrowe z Chin są w kształcie kolumny 2.5 metra wysokości i niewiekliej średnicy do 90 cm. Obracają się cicho i wystarczy im niewielki przeciąg między budynkami. Przy dobrym wietrze mogą dać nawet do 2 kW energii i w dzień i w nocy.  
    • Nomada
      Sztuką jest szarość, niezmienność i zwykłą codzienność pokochać. No chyba, że się jest introwertykiem ; )       To prawda, ktoś kiedyś zapytał dlaczego istotę myślącą stawiam na pierwszym miejscu, swoją kobiecość odsuwając na drugi plan. Czy ktoś zrozumie gdy odpowiem, by być ponad podziałami?   I sto płci nas nie podzieli jeśli nie pozwolimy sobie odebrać tego, co nas wyróżnia od reszty fauny żyjącej na ziemi ;  )
    • Nafto Chłopiec
      Filiżankę do espresso 😎
    • Nafto Chłopiec
      Ale nie chcę za bardzo spamować, może ktoś się wybierze.
    • Nomada
      Ryboflamina- witamina B2   Ryboflawina (witamina B2) – co to jest? Ryboflawina (witamina B2) to organiczny związek chemiczny, który stanowi połączenie rybitolu i flawiny. Należy do witamin z grupy B i jest rozpuszczalna w wodzie. Ryboflawina występuje we wszystkich tkankach organizmu i jest niezbędnym składnikiem dwóch głównych koenzymów, mononukleotydu flawinowego (FMN) i dinukleotydu flawinoadeninowego (FAD). Te koenzymy odgrywają główną rolę w produkcji energii, funkcjonowaniu komórek, wzroście i rozwoju oraz metabolizmie tłuszczów, leków i steroidów. Bakterie jelitowe zasiedlające nasz przewód pokarmowy naturalnie wytwarzają wolną ryboflawinę, która może być wchłaniana przez jelito grube w ilościach zależnych od diety. Jednak nie wiadomo, w jakim stopniu synteza ta pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. W dobie powszechnej dysbiozy powodowanej kiepską dietą efektywność tej produkcji nie jest wiadoma, więc ryboflawina musi być dostarczana organizmowi z pożywienia. Co ciekawe, ryboflawina jest żółta i naturalnie fluoryzuje pod wpływem światła ultrafioletowego. Natomiast światło ultrafioletowe i widzialne może szybko inaktywować ryboflawinę i jej pochodne. Ciekawe Ryboflawina została wyodrębniona przez Richarda Kuhna w 1933 roku z drożdży, białka jaja kurzego i serwatki mlecznej. Czy ryboflawina jest szkodliwa? Intensywne żółte zabarwienie ryboflawiny sprawia, że jest powszechnie stosowana jako naturalny barwnik spożywczy – E101. Stosowanie barwników spożywczych w aspekcie zdrowia ludzkiego stanowi temat żywych dyskusji od wielu lat. Otóż w badaniach metodą in vitro (Merinas–Amo et al., 2019) wykazano, że stosowanie barwników (m.in. ryboflawiny) zwiększało wzrost komórek nowotworowych, ale nie indukowało uszkodzenia DNA ani modyfikacji metylacji DNA przy dopuszczalnych dziennych stężeniach (ADI). Naukowcy konkludują, że potrzebne są dalsze badania, które mogłyby potwierdzić pogląd, że przewlekłe spożywanie barwników spożywczych w dużej ilości przez całe życie nie jest wskazane. Ryboflawina – rola witaminy B2 w organizmie człowieka Ryboflawina bierze udział w licznych procesach, które są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest ważna w przebiegu podstawowych szlaków metabolicznych oraz w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Wspiera układ odpornościowy, układ nerwowy i ma kluczowy wpływ na wzrok. Ryboflawina (witamina B2): jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmów, odgrywa ważną rolę w procesach przemiany materii, bierze udział w procesie tworzenia czerwonych płytek krwi, reguluje ciśnienie krwi i pracę serca, odpowiada za naprawę DNA, odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, wpływa na prawidłową czynność nabłonka naczyń krwionośnych, skóry i błon śluzowych, bierze udział w metabolizmie tłuszczów, białek i węglowodanów, pośredniczy w wytwarzaniu energii, aktywuje oraz produkuje glutation (silny antyoksydant), odpowiada za syntezę kwasów tłuszczowych, aminokwasów, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, uczestniczy w syntezie hormonów (m.in. jest niezbędna do wydzielania kortyzolu „hormonu stresu” i insuliny), uczestniczy w metabolizmie niektórych leków, przemian folianów, witamin B3 i B5, występuje w siatkówce oka i uczestniczy w prawidłowym przebiegu procesu widzenia o zmierzchu. Suplementacja witaminy B2 wpływa na zmianę zabarwienia moczu na bardziej intensywny kolor. Zmiana zabarwienia moczu jest zatem fizjologiczna i nie ma powodu do obaw. Zofia Winczewska Magister farmacji Ryboflawina a migrena W starszym badaniu (Boehnke et al., 2008) opublikowanym w European Journal of Neurology, grupa 23 uczestników przyjmowała wysokie dawki (400 mg) ryboflawiny przez 6 miesięcy. Po ukończeniu zgłosili oni, że zarówno liczba, jak i czas trwania migren zmniejszyły się o około 50% po 3–6 miesiącach stosowania suplementu. W przeglądzie 11 badań klinicznych (Namazi et al., 2015) opublikowanym w International Journal for Vitamin and Nutrition Research stwierdzono, że stosowanie witaminy B2 może zmniejszyć zarówno częstotliwość, jak i czas trwania migreny, bez poważnych skutków ubocznych. Produkty bogate w ryboflawinę Ryboflawina (witamina B2) znajduje się w podrobach (wątroba, serce, nerki), produktach mlecznych (serach twarogowych, dojrzewających), drożdżach spożywczych, brokułach, orzechach oraz wzbogacanych produktach spożywczych np. płatkach śniadaniowych. Najwięcej witaminy B2 zawiera wątróbka wołowa – w 100 g jest 3,4 mg ryboflawiny. W czym jest ryboflawina? Grupa produktów spożywczych Przykład Mięso wołowina – wątróbka, serce, nerki, polędwica Ryby i owoce morza małże, łosoś, tuńczyk, ostrygi Produkty mleczne mleko i przetwory mleczne – jogurty, sery twarogowe, sery podpuszczkowe, sery dojrzewające Zielone warzywa brokuł, szpinak, szparagi, rukola, ogórki, karczochy, groszek zielony Orzechy i pestki migdały, orzechy włoskie, pestki słonecznika, kasztany jadalne Inne tofu, wzbogacane płatki śniadaniowe, drożdże spożywcze, grzyby, woda kokosowa Około 95% ryboflawiny w postaci koenzymów FAD lub FMN z żywności jest biodostępne do maksymalnie 27 mg na posiłek. Biodostępność wolnej ryboflawiny jest podobna do FAD i FMN. Ponieważ ryboflawina jest rozpuszczalna w wodzie, około 2 x więcej ryboflawiny jest tracone w gotowanej wodzie, niż gdy jest przygotowywana w inny sposób, na przykład na parze lub w kuchence mikrofalowej. Ryboflawina jest łatwo przyswajalna z pokarmów, choć może tracić część swoich cennych właściwości, np. pod wpływem światła słonecznego lub gotowania produktu w zbyt dużej ilości wody. Niedobór witaminy B2 Niedobór witaminy B2 występuje po dłuższym okresie niskiego jej spożycia. Objawy niedoboru witaminy B2: zapalenie kącików ust („zajady”), zaczerwienienie i suchość spojówek, łzawienie oczu, złuszczanie naskórka, zapalenie języka, łojotokowe zapalenie skóry, wypadanie włosów, skurcze mięśni, zawroty głowy. Niedobór ryboflawiny może także powodować dysfunkcję układu nerwowego czy endokrynnego. Ponadto u dzieci zbyt niski poziom ryboflawiny może spowodować spadek masy ciała, a nawet zatrzymanie rozwoju umysłowego. Nadmiar ryboflawiny – czy jest możliwy? Nie stwierdzono objawów nadmiernego spożycia ryboflawiny – jej nadmiar jest wydalany głównie z moczem. Ponadto nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć z przewodu pokarmowego jednorazowo więcej niż 27 mg. Duże dawki witaminy B2 powodują zmianę barwy moczu na jasną (mocz przyjmuje barwę wodnego roztworu ryboflawiny). Zalecane spożycie ryboflawiny Zapotrzebowanie na ryboflawinę jest zróżnicowane i zależy od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Aktualne Normy żywienia dla populacji Polski opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia wskazują następujące zalecane dzienne spożycie (RDA) na ryboflawinę (witaminę B2): Kobiety >19 lat – 1,1 mg Mężczyźni >19 lat – 1,3 mg Kobiety w ciąży – 1,4 mg Kobiety w okresie laktacji – 1,6 Dziewczęta 13–15 lat – 1,1 mg Dziewczęta i chłopcy 10–12 lat – 1 mg Chłopcy 13–15 lat – 1,3 mg Chłopcy 10–12 lat – 1 mg Dzieci 7–9 lat –0,9 mg Dzieci 4–6 lat –0,6 mg Dzieci 1–3 lat – 0,5 mg Niemowlęta 7–11 miesięcy – Niemowlęta do 6. miesiąca – 0,5 Kto ma zwiększone zapotrzebowanie na ryboflawinę? Seniorzy: wraz z wiekiem dochodzi do zwiększonego ryzyka niedoborów witamin w wyniku pogarszającego się wchłaniania i zmniejszonego spożycia wraz z dietą. Osoby aktywne fizycznie: wykorzystanie ryboflawiny przez organizm wzrasta w przypadku wzmożonej aktywności. Kobiety w ciąży i w czasie laktacji: ryboflawina jest ważna zarówno w rozwoju płodu, a następnie karmionego dziecka, jak i dla matki, która ma zwiększone zapotrzebowanie na witaminy w tych stanach fizjologicznych. Osoby stosujące niektóre leki: stosowanie chloropromazyny i spironolaktonu wpływa na obniżenie zawartości ryboflawiny w organizmie człowieka. Osoby z chorobą alkoholową: Niedobory ryboflawiny mogą wystąpić u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu, gdyż badania wskazują, że etanol wpływa zarówno na przyswajanie ryboflawiny, jak i jej uwalnianie z żywności. Osoby żyjące w stresie: Przewlekły stres może prowadzić do zwiększonej produkcji hormonów stresu (np. kortyzolu), które powodują ubytek witamin i składników mineralnych z organizmu. Zwiększone zapotrzebowanie pojawia się u chorych na nowotwory, nadczynność tarczycy, mających problemy z jelitami i wątrobą, u młodzieży w czasie intensywnego wzrostu, osoby odchudzające się. Optymalny poziom witaminy B2 w organizmie można utrzymać, stosując różnorodną i zbilansowaną dietę. Gdy zapotrzebowanie jest większe, można zastosować suplementację ryboflawiny jako monoskładnika lub w formie kompleksu witamin z grupy B. Zawsze jednak warto skonsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą.
    • Nomada
      To tylko grafika  ;  )
    • Vitalinka
      To w sumie jest tylko ok, z wymienionych powyżej przez autora tematu.
    • Vitalinka
      Piszesz o mężczyznach patologicznych, bądź zakompleksionych nastolatkach.
    • Vitalinka
      Istnieje też kruche wytrawne.
    • Vitalinka
      zostanę modelką dloni! Będę nosić wszystko!!!
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • la primavera
      ,,To był zwykły przypadek " Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego. Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał.  Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid.  I co myślą o zemście. I co zrobią.    Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową. Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem. Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą.     
    • Vitalinka
      Trzeba obejrzeć wszystkie cztery, poznamy róznicę pomiędzy ekranizacją i jej wariacjami reżyserskimi, a  luznym "na podstawie powieści".😉
    • Vitalinka
      Ale świnia! Strasznie Ci wpółczuję😢
    • Vitalinka
      Co dostałeś na Dzień Chłopaka?🙂
    • Vitalinka
      Oczywiście, że tak, wszystko wynosi się z domu, to rodzic jest wzorcem. No chyba, że mieszkają w slumsach, albo spotka ich wojna, trauma to wtedy nie za wszystko. Chociaż, też ostateczny wpływ na wszelkie nieszczęścia mają oni i ich reakcje.  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      miaw jazz
    • Vitalinka
      otatnie ciepłe dni  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Zyraf jest ok🙂 Mówisz, że programista?🙃 Niech emotki przywróci🙃
    • Vitalinka
      Czyli to Jej reklamy mi się wyświetlały😶😉
    • Vitalinka
      Bez sensu, z forum zniknęły emotki i wykrzykniki i pojawiły się znaki zapytania... Kiedyś, był już ten błąd, bo czytałam taki temat i myślałam, że wszyscy zwariowaliście kończąc każde zdanie znakiem zapytania, albo, że to jakaś nowomoda😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...