Skocz do zawartości


Maybe

Windsor

Polecane posty

aliada
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

ale z tego co wiem w lasach Europy Zachodniej jest zakaz zbierania grzybów. 

 

Całkowity zakaz to nie, można zbierać na własny użytek, a nie na sprzedaż; są jakieś limity wagowe. W Niemczech np. do 2 kg dziennie, w Anglii chyba też jest tylko ograniczenie.  Myślę, że chodzi o ochronę lasów.

 

Najwięcej rydzów, własnoręcznie nazbieranych, najadłam się w hiszpańskiej Galicji. Nikt z miejscowych ich nie tykał. :)

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
8 minut temu, aliada napisał:

To ja Ci też coś zacytuję, nie Wikipedię wprawdzie, tylko  Prusa:

"Miłość ojczyzny jest więc najmocniejszym i najgłębszym czynnikiem patriotyzmu, ale nie jedynym. Ta sama zagranica, która budzi w nas tęsknotę do kraju, ona sama w duszach szlachetniejszych, wywołuje wyższy stopień patriotyzmu, mianowicie: zrozumienie i krytykę naszego własnego kraju. Przypatrując się biegowi codziennego tycia wśród ludów bardziej ucywilizowanych, spostrzegamy mnóstwo rzeczy i zjawisk lepszych, aniżeli u nas (...)" 

 

Więc nie tylko bezwarunkowe uwielbienie i przywiązanie jest  patriotyczne. Uświadomienie sobie (i innym), co jest u nas złe i co można byłoby poprawić,  też należy do patriotyzmu. 

Jednak myślę że przejawem patriotyzmu nie jest chęć pozbycia się obywatelstwa i odcięcie się. Krytykować można i nikt nie mówi że jako naród jesteśmy idealni bo nawet ja tak nie uważam. Jednak staram się nie wrzucać wszystkich do jednego wora. Czy inne nacje są lepsze? Może ale czy my jesteśmy najgorsi? Nie sądzę...

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, aliada napisał:

Całkowity zakaz to nie, można zbierać na własny użytek, a nie na sprzedaż; są jakieś limity wagowe. W Niemczech np. do 2 kg dziennie, w Anglii chyba też jest tylko ograniczenie.  Myślę, że chodzi o ochronę lasów.

 

Najwięcej rydzów, własnoręcznie nazbieranych, najadłam się w hiszpańskiej Galicji. Nikt z miejscowych ich nie tykał. :)

Może, nawet nie wiem, ale nie słyszałam żeby ktoś zbierał, a oni lubią, po lasach, łąkach łazić z psami w kaloszach, to ich styl życia ? kalosze to atrybut każdego Anglika :) W sprzedaży też nie widziałam.

Bigosu nie robią, to nie zbierają ??

2 minuty temu, Arkina napisał:

Jednak myślę że przejawem patriotyzmu nie jest chęć pozbycia się obywatelstwa i odcięcie się. Krytykować można i nikt nie mówi że jako naród jesteśmy idealni bo nawet ja tak nie uważam. Jednak staram się nie wrzucać wszystkich do jednego wora. Czy inne nacje są lepsze? Może ale czy my jesteśmy najgorsi? Nie sądzę...

 

 

 

Ale to jest moja prywatna sprawa która dopiero dziś usłyszałaś, co chodzi mi po głowie, a czego być może nie zrobię i zaraz zaczęłaś od osadzania. Mogę nawet do kraju nie przyjeżdżać przez 10 lat i to również nie będzie świadczyć o moim patriotyzmie. 

Jeśli wasz rząd chce od pracujących i mieszkających za granicą pobierać podatek od dochodów, to przepraszam nikt łosiem nie jest, żeby płacić podatki w kraju, w którym żyje i gdzie korzysta z całej infrastruktury i dodatkowo w Polsce, bo rządowi nie starcza na socjale i miliardy rocznie dla kościoła. Zatem jeśli ten rząd się utrzyma to myślę że większość Polaków mieszkających za granicą, zwyczajnie Polskę oleje. 

9 minut temu, Arkina napisał:

Jednak myślę że przejawem patriotyzmu nie jest chęć pozbycia się obywatelstwa i odcięcie się. Krytykować można i nikt nie mówi że jako naród jesteśmy idealni bo nawet ja tak nie uważam. Jednak staram się nie wrzucać wszystkich do jednego wora. Czy inne nacje są lepsze? Może ale czy my jesteśmy najgorsi? Nie sądzę...

 

 

 

Ty nie sądzisz a ja sądzę inaczej, że Polacy mają wiele do nadrobienia. Idą zaściankiem Europy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
2 minuty temu, Maybe napisał:

Może, nawet nie wiem, ale nie słyszałam żeby ktoś zbierał, a oni lubią, po lasach, łąkach łazić z psami w kaloszach, to ich styl życia ? kalosze to atrybut każdego Anglika :) W sprzedaży też nie widziałam.

Bigosu nie robią, to nie zbierają ??

Teraz przeczytałam, że akurat w Anglii faktycznie  nie bardzo  można zbierać, chyba że się ma pozwolenie od właściciela terenu. Uważane jest to za niszczenie lasu. To jakieś prawo jeszcze z dawnych czasów, nadal obowiązujące.

Więc jednak uważaj z tym bigosem. ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
14 minut temu, Maybe napisał:

wasz

Co to znaczy? 

Często piszesz o Polsce i Polakach wasz, wy. Nie Twój i ty odcinasz się od nas Polaków. Nie integrujesz się z narodem różnorodnym jakby nie bylo. Nie akceptujesz nas jako nacji. Uważasz za wszelkie zło. 

I myślę że inni też tak to postrzegają, piszą to co się nie podoba. 

Jezeli Polacy chcą olac kraj niech to zrobią ale niech nie piszą że są patriotami. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, aliada napisał:

Teraz przeczytałam, że akurat w Anglii faktycznie  nie bardzo  można zbierać, chyba że się ma pozwolenie od właściciela terenu. Uważane jest to za niszczenie lasu. To jakieś prawo jeszcze z dawnych czasów, nadal obowiązujące.

Więc jednak uważaj z tym bigosem. ;)

 

No oni są pro-natura bardzo do dziś ;)

Biedni może nawet nie wiedzą jak leśny grzyb smakuje :(

Przed chwilą, Arkina napisał:

Co to znaczy? 

Często piszesz o Polsce i Polakach wasz, wy. Nie Twój i ty odcinasz się od nas Polaków. Nie integrujesz się z narodem różnorodnym jakby nie bylo. Nie akceptujesz nas jako nacji. Uważasz za wszelkie zło. 

I myślę że inni też tak to postrzegają, piszą to co się nie podoba. 

 

Bo ja wam rządu nie wybieram.

Mentalnie mi bliżej do Anglików, dlatego się odcinam od waszej mentalności. To oczywiste ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Maybe napisał:

Bo ja wam rządu nie wybieram.

Nie masz prawa głosować? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
32 minuty temu, Arkina napisał:

Nie masz prawa głosować? 

 

Nie ale po dwukrotnym staniu w kolejkach do głosowania i wyprawie do innego miasta, wiele km, odechciało mi się....skoro Polska chce mieć PiS u władzy, to niech ma. Jednak nie powinno to dziwić, że innych to dziwi i krytykują. Bo to nie do pomyślenia w normalnym świecie, zeby wybierać dyktaturę kadencję po kadencji. Może to brak opcji, ale może nieświadomość społeczeństwa co robi. To dopiero brak patriotyzmu społecznego, że się niszczy kraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Maybe napisał:

Nie ale po dwukrotnym staniu w kolejkach do głosowania i wyprawie do innego miasta, wiele km, odechciało mi się....skoro Polska chce mieć PiS u władzy, to niech ma. Jednak nie powinno to dziwić, że innych to dziwi i krytykują. Bo to nie do pomyślenia w normalnym świecie, zeby wybierać dyktaturę kadencję po kadencji. Może to brak opcji, ale może nieświadomość społeczeństwa co robi. To dopiero brak patriotyzmu społecznego, że się niszczy kraj.

Jakby są to demokratyczne wybory choć się to innym może nie podobać. Nie twierdzę że jest idealnie bo nie jest. 

Jednak warto głosować bo bierność nic nie zmieni też. I pisze to mimo iż sama nie zawsze bywam w komisji wyborczej. 

Najgorszy jednak jest brak opcji u nas i to też jest niestety porażka i to nie jest wina nas jako narodu ale samej opozycji, że marnie wypada. Nigdy nie ma idealnego wyboru tylko są pewne za i przeciw. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
7 minut temu, Maybe napisał:

Nie ale po dwukrotnym staniu w kolejkach do głosowania i wyprawie do innego miasta, wiele km, odechciało mi się....skoro Polska chce mieć PiS u władzy, to niech ma. Jednak nie powinno to dziwić, że innych to dziwi i krytykują. Bo to nie do pomyślenia w normalnym świecie, zeby wybierać dyktaturę kadencję po kadencji. Może to brak opcji, ale może nieświadomość społeczeństwa co robi. To dopiero brak patriotyzmu społecznego, że się niszczy kraj.

Mieszkasz za granicą od niedawna i jeszcze trochę jedną nogą jesteś tutaj, więc to inna sytuacja... Ale generalnie uważam, że  jeśli się nie mieszka w jakimś kraju, to nie powinno się głosować dla tych, czy za tych, którzy w nim żyją. Bo nie ponosi się tak naprawdę konsekwencji swojego wyboru.

Zawsze mnie irytowali Polonusi głosujący w naszych wyborach mimo że od np. trzydziestu lat nie byli w Polsce. Czyli np. wybierający nam autorytarny i homofobiczny PiS, podczas gdy sami korzystają z wolności i tolerancji.  Dla mnie to się kłóci z demokracją kompletnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
27 minut temu, Arkina napisał:

Jakby są to demokratyczne wybory choć się to innym może nie podobać. Nie twierdzę że jest idealnie bo nie jest. 

Jednak warto głosować bo bierność nic nie zmieni też. I pisze to mimo iż sama nie zawsze bywam w komisji wyborczej. 

Najgorszy jednak jest brak opcji u nas i to też jest niestety porażka i to nie jest wina nas jako narodu ale samej opozycji, że marnie wypada. Nigdy nie ma idealnego wyboru tylko są pewne za i przeciw. 

A ja myślę, że ci co nie mieszkają w kraju nie powinni wam życia urządzać np. Ludzie z Polonii w USA którzy nie żyją tu od pokoleń, ale wiedzą najlepiej, co Polakom brakuje.

18 minut temu, aliada napisał:

Mieszkasz za granicą od niedawna i jeszcze trochę jedną nogą jesteś tutaj, więc to inna sytuacja... Ale generalnie uważam, że  jeśli się nie mieszka w jakimś kraju, to nie powinno się głosować dla tych, czy za tych, którzy w nim żyją. Bo nie ponosi się tak naprawdę konsekwencji swojego wyboru.

Zawsze mnie irytowali Polonusi głosujący w naszych wyborach mimo że od np. trzydziestu lat nie byli w Polsce. Czyli np. wybierający nam autorytarny i homofobiczny PiS, podczas gdy sami korzystają z wolności i tolerancji.  Dla mnie to się kłóci z demokracją kompletnie.

W zupełności się zgadzam. A też Polacy wtedy nie będą szukać winnych na zewnątrz. Moja kumpela z Czikago ? też nie głosuje i byłam nawet zdziwiona kiedyś, teraz to rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Maybe napisał:

A ja myślę, że ci co nie mieszkają w kraju nie powinni wam życia urządzać np. Ludzie z Polonii w USA którzy nie żyją tu od pokoleń, ale wiedzą najlepiej, co Polakom brakuje.

 To kwestia wyboru ale jeżeli uważasz, że źle się dzieje więc możesz przyczynić się do zmian. 

Nie jestem za tym aby obywatelom odbierać prawo głosu jakby nie bylo. Nieważne gdzie mieszkają to chyba konstytucyjne prawo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dodam że gdy władza jest większościowa, bardzo łatwo sfałszować wybory. Kto był choć raz w komisji wyborczej, ten wie jak to wygląda. Nawet sądy rozpatrujące sprawy wyborcze mogą być pisowskie i nie ma gdzie się odwołać w sprawie uchybień. 

6 minut temu, Arkina napisał:

 To kwestia wyboru ale jeżeli uważasz, że źle się dzieje więc możesz przyczynić się do zmian. 

Nie jestem za tym aby obywatelom odbierać prawo głosu jakby nie bylo. Nieważne gdzie mieszkają to chyba konstytucyjne prawo ?

Wolałabym, żeby pozbawili emigrantów praw wyborczych i zobaczyć, jak sami Polacy żyjący w niej, sobie Polskę urządzą. Jaka będzie frekwencja na wyborach tych, którym najbardziej na tym powinno zalezec i mają lokal wyborczy za rogiem. Naprawdę.

Może w końcu się obudzą i przestaną krytykować tych, co podnoszą bunt, demonstrują, tylko się przyłączą.

Jest takie przysłowie, jak sobie poscielesz, tak się wyśpisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
18 minut temu, Maybe napisał:

Wolałabym, żeby pozbawili emigrantów praw wyborczych i zobaczyć, jak sami Polacy żyjący w niej, sobie Polskę urządzą.

Kto ma to zrobić? Kto się odważy? Kto zmieni konstytucję? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, Arkina napisał:

Kto ma to zrobić? Kto się odważy? Kto zmieni konstytucję? 

 

 

Dlatego emigranci sami z siebie powinni dać spokój z urządzaniem wam życia....bo i tak później są winni ?

Gdyby nie jedna z córek mieszkająca w tym kraju i biznes, z którego ciągle mam jakieś tam niewielkie dochody, dom, który wynajmuje, mało co interesowałoby mnie, co się dzieje w Polsce. Pozostałby jedynie sentyment do tego kraju, zresztą i tak roztrzaskany na miliony kawałków, gdy widzę co się dzieje.

I prawdopodobnie wyzbede się wszystkiego nawet łącznie z obywatelstwem, jeśli będę musiała zapłacić podatek za dochody otrzymywane tu w Anglii, za które już tutaj płacę podatek. Bo to złodziejstwo zwyczajne. W Anglii nie płacę podatku za dochody otrzymywane z Polski. Zatem ty się dziwisz, że ludzie będą rezygnować z obywatelstwa? A co im państwo polskie daje, oprócz tego, że okrada? Nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Bo to złodziejstwo zwyczajne.

Może to cicha metoda na pozbawienie praw wyborczych. Albo słaba próba sprowadzenia ludzi do Polski.

1 godzinę temu, Arkina napisał:

Kto ma to zrobić? Kto się odważy? Kto zmieni konstytucję? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
48 minut temu, Pieprzna napisał:

Może to cicha metoda na pozbawienie praw wyborczych. Albo słaba próba sprowadzenia ludzi do Polski.

 

I niech sobie biorą te prawa.... 

Zapomnieli, że z jakiegoś powodu ci ludzie wyemigrowali i nakładanie na nich podatków, raczej ich nie zachęci do powrotu, ani nie zastraszy, bo Polska nie ma kompletnie nic do zaproponowania tym co na emigracji. Przynajmniej dla mnie.

 

A dla tych co mają dzieci, to tym 500+ też nie zachęcą ani nie skuszą ?, skoro rodzice tych dzieci zarobią za granicą nawet nie dwa razy, ale 3 i niekiedy więcej razy więcej niż w Polsce.

500 zł = 100 funtów - to nie jest dużo dla kogoś pracującego w UK czy 125 euro dla kogoś pracującego w Niemczech. Już nie mówiąc o krajach skandynawskich ;) Poza tym tu rodziny też dostają socjal na dzieci od państwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Znowu odlecieliście z tematem na peryferia. 

@aliada tylko czy te grzyby tak samo smakowały jak nasze? Truskawki niby też takie same a polskie zdecydowanie najlepiej mi smakują. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
8 minut temu, Żebrak napisał:

Znowu odlecieliście z tematem na peryferia. 

@aliada tylko czy te grzyby tak samo smakowały jak nasze? Truskawki niby też takie same a polskie zdecydowanie najlepiej mi smakują. 

Tak samo; to były zwykłe rydze z lasu, takiego większego zagajnika. Nie jestem wielką amatorką grzybów, ale byłam w polskim emigranckim towarzystwie i rozpływano się nad nimi jak w  Panu Tadeuszu niemalże.

 

Pewnie, że nasze truskawki są najlepsze.

Upewniam się w tym teraz  codziennie. :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 minut temu, aliada napisał:

Tak samo; to były zwykłe rydze z lasu, takiego większego zagajnika. Nie jestem wielką amatorką grzybów, ale byłam w polskim emigranckim towarzystwie i rozpływano się nad nimi jak w  Panu Tadeuszu niemalże.

 

Pewnie, że nasze truskawki są najlepsze.

Upewniam się w tym teraz  codziennie. :)

 

Ja też! ? Ale największą mam na nie ochotę poza sezonem. Smakują inaczej bo ichniejsze, ale i tak trudno mi się powstrzymać przed kupnem. 

A z grzybków to preferuję halucynogenne. Podrzucić? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
30 minut temu, aliada napisał:

 

Pewnie, że nasze truskawki są najlepsze.

Upewniam się w tym teraz  codziennie. :)

 

Mit z tymi truskawkami. :)

....a grzyby mogą być lepsze,. bo 4 razy dziennie zaliczasz deszcz i słońce.

 

Anglicy są tradycjonalistami, w markecie na półce znajdziesz produkty ręcznie robione np. pork pie - mielonka w ciescie. I wcale niedorogie.

Ich przepis na cheddar jest niezmienny od wieków i rzeczywiście pyszny, w Polsce takiego nie ma, bo w Polsce nie ma oryginalnego Cheddaru. Dodam że ten ser w Polsce, dość że średniej jakości to jest droższy niż tutaj.

 

Pomidory w Polsce są lepsze, te malinowe.

ale reszta warzyw jest taka sama. Angole jedzą dużo warzyw, więcej od nas.

 

Ich rolnictwo jest dobrze wspierane przez rząd i stawiają też na produkty regionalne.

 

Więcej jest małych gospodarstw, barany i krowy nawet w dużych hodowlach są wypasane na łąkach a nie stoją w oborach i są tuczone na rzeź. Podobnie z kaczkami, niedaleko mnie jest ferma, gdzie facet ma staw i kaczki biegają, narzeka że nie może mieć psów bo kaczki by się stresowaly. Inny sposób myślenia. Czasem nam nawet jajka daje.

 

Najlepsze jest angielskie śniadanie, o czym zapomniałam napisać, fasolka, jajka, becon, kiełbaski smażone pomidory, pieczarki i tosty. To mnie naprawdę wprawiło w oslupienie

07-50-37-angielskie-sniadanie-przepis.jp

 

 

 

Dlatego nie dziwię im się że wystąpili z unii. Są zbyt niezależni mentalnie i stać ich na tą niezależność. 

Oni naprawdę mają inną mentalność niż w Europie. Są inni, nawet ciężko to określić. Nie są aż tacy nowocześni, ale są bardzo tolerancyjni. Czasami zabawni w tym swoim tradycjonalizmie. Oni ciągle wysyłają sobie kartki na święta, miliony kartek i obwieszają nimi ściany dla ozdoby, tworzą takie girlandy. Wysyłają sobie prezenty pocztą - drobiazgi, ale lubią sprawiać przyjemność. I przykładają się do tego. Niemcy są np. dla mnie zbyt postępowi i nowocześni i chyba bym już nie nadążyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Maybe, Niemcy jak bardzo by w tym postępie nie gnali do przodu, to zawsze na końcu usłyszysz: jest drogo! Bo drogo! Drogo! I to ciągłe ich zamiłowanie do erzacu. Niby wszystko w obejściu dopięte i dopieszczone na zicher a i tak ciągle próbują szkłem dupę wytrzeć. Drogo! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

 

 

Co jeszcze mnie rozbawiło.....to w środku miasta pranie w ogrodku na sznurku, jak u nas na wsi, gacie, skarpety, nie ma znaczenia, dodam że tak się nie odgradzają od sąsiadów więc wiedziałam jakie sąsiad nosi gacie. Nie odgradzają się, bo nie są wścibscy. Od frontu też nie ma bram, jest wjazd do garażu zupełnie otwarty i najwyżej parkan lub niski plotek. Między domkami są tabliczki że działa monitoring sąsiedzki, czyli z sąsiedzi patrzą i pilnują swoich domów nawzajem.... 

4 minuty temu, Żebrak napisał:

@Maybe, Niemcy jak bardzo by w tym postępie nie gnali do przodu, to zawsze na końcu usłyszysz: jest drogo! Bo drogo! Drogo! I to ciągłe ich zamiłowanie do erzacu. Niby wszystko w obejściu dopięte i dopieszczone na zicher a i tak ciągle próbują szkłem dupę wytrzeć. Drogo! 

Angole też są oszczedni, ale bardzo szanują fachowców. Bo sami nic nie potrafią ?? Ale serio przeciętny Anglik kolanka pod zlewem nie umie odkręcić.

Ale pracowników - fachowców szanują. Jeśli coś spieprzy to na drugi raz go nie weźmie ale nie wykłócają się, są po prostu grzeczni. Jak trafia na dobrego fachowca, to trzymają się go jak matki. I nie patrzą z góry, czy to profesor czy dyrektor, do fachowców mają szacunek, rozmawiają jak równy z równym. Bardzo mi się to podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Maybe, wiem, że Anglicy odgradzanie swojej posesji od innych uważają za działanie aspołeczne, ale grzecznie zmuszą Cię byś skosiła trawnik, bo zielsko będzie przechodziło na ich stronę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

 

 

Dodam że młodzi Anglicy są już na pewno inni, nie wiem jacy po ja obracam się wśród ludzi 38+ do 90 ?

Muszą być inni młodzi bo przecież kilka lat temu była plaga chorób wenerycznych, bo zbyt lekko się prowadzą.

 

Ze złych rzeczy - nie przykładają wagi do czystości, w knajpach jest nawet brudno, kelner przyniesie jedzenie, nawet stolika nie wytrze, w domach też zazwyczaj syf, większość z nich nawet ci starzy nie potrafią gotować, bo od lat wychowani na gotowcach, duże miasta są bardziej zaśmiecone niż u nas, podobno dlatego, że polikwidowali śmietniki, gdy były zamachy bombowe np. w Londynie. Jednak mają też zwyczaj wystawiania worków ze śmieciami przed sklep, zakład po jego zamknięciu, później śmieciarka zbiera te worki - jednak wieczorową porą miasto wygląda jak śmietnik, gdzie nie spojrzysz tam smieci. Mają dziurawe drogi, ale te lokalne i są one bardzo wąskie, są urocze, bo pola są ogrodzone niskimi żywopłotami (chyba żeby barany nie uciekały), więc jedzie się w szpalerze zieleni, ale trzeba uważać przy mijaniu, żeby lusterka nie stracić.

 

Dobra, starczy....pa!

1 minutę temu, Żebrak napisał:

@Maybe, wiem, że Anglicy odgradzanie swojej posesji od innych uważają za działanie aspołeczne, ale grzecznie zmuszą Cię byś skosiła trawnik, bo zielsko będzie przechodziło na ich stronę. 

Nie wiem, nas nikt nie zmusza. Kosimy kiedy mamy czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...