Skocz do zawartości


Maybe

Windsor

Polecane posty

aliada
57 minut temu, Maybe napisał:

ja śmiałam skrytykować Polaków i biedak z kompleksów teraz biega za mną i się przypierdala.

Niech założy temat o Anglikach, to skrytykuje Anglików, bo każda nacja ma jakieś przywary,  ale i tak Polacy wypadną przy nich blado...niestety. Po prostu mają inna mentalność. Takie jest moje zdanie i mam do niego prawo czy komuś się podoba czy nie. Nie będę głaskać kogoś kompleksów. Niech nad nimi pracuje to opinie innych nie będą aż tak bolały.

Toteż właśnie ja odbieram Twoją krytykę Polaków jako wyraz braku obojętności, wręcz patriotyzmu (choć to słowo, które mi dzień w dzień obrzydzają rządzący). Troski, żeby było inaczej, lepiej.  Niezrozumienie takiej postawy jednak jest powszechne, a dla hejterów (wciąż nie zaliczam do nich Kościa, daję mu szansę...) to woda na młyn, niestety.

 

Rzeczywiście, Windsor nam zupełnie umknął w tym wszystkim, szkoda.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina

Nie znam anglików ale uważam, że są idiotami na pewno w tej kwestii :D

 

spacer.png

9 minut temu, aliada napisał:

wręcz patriotyzmu

Patriotyzm (łac. patria – ojczyzna, gr. patriotes) – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęci ponoszenia za nią ofiar i gotowości do jej obrony. Charakteryzuje się przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby, poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub nawet życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
23 minuty temu, aliada napisał:

Toteż właśnie ja odbieram Twoją krytykę Polaków jako wyraz braku obojętności, wręcz patriotyzmu (choć to słowo, które mi dzień w dzień obrzydzają rządzący). Troski, żeby było inaczej, lepiej.  Niezrozumienie takiej postawy jednak jest powszechne, a dla hejterów (wciąż nie zaliczam do nich Kościa, daję mu szansę...) to woda na młyn, niestety.

 

Rzeczywiście, Windsor nam zupełnie umknął w tym wszystkim, szkoda.

Po prostu to co widzę i słyszę mnie deprymuje i znów heca do Polaków i Polski, jednak nadal czuję się Polką i kocham ten kraj, bo większość życia w nim spędziłam, nawet nadal płace w nim podatki, ale chce żeby moim dzieciom i wnukom żyło się lepiej, normalnie. Jednak im dalej, to coraz mniej mam ochotę przebywać w Polsce właśnie z uwagi na ludzi, na ich mentalność. Tak ma wielu Polaków na emigracji. Gdybym miała tylko ja,zastanowiła bym sie dlaczego....Smutne to po prostu,że człowiek czuje się lepiej gdzie indziej niż w Polsce. Gdy lecę do Polski jestem stęskniona i wręcz wzruszona, jednak gdy wracam zrzucam z siebie ten ciężar głupot które słyszę, zachowań które widzę i czuję się o wiele lepiej. To jak odwiedziny u matki która nas denerwuje. Z jednej strony chce się ją mieć, łączą więzy a z drugiej strony bierze się głęboki oddech gdy się wychodzi od niej z domu. Są to moje osobiste odczucia i nie będę udawać że są inne. Oczywiście że wielu Polaków na emigracji kąsa rękę która karmi. Zastanawiam się więc dlaczego nie wracają do tej cudownej Polski, funty zbyt dobrze smakują? 

Powiem więcej jeszcze jedna taka kadencja rządu i zastanowię się czynie wyzbyć się obywatelstwa. 

Samej Polsce życzę jak najlepiej. Ale z takim podejściem, to nastąpi za 50 lat. 

Jak ktoś ma problem z tym że krytykuje Polaków, to może powinien zastanowić się nad sobą, co tak naprawdę go boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

No i dobrze! Kość w gość dostał swoje "pięć minut zainteresowania". Możecie mu fakturę wystawić. Zainteresowanie kosztuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
59 minut temu, Żebrak napisał:

To już poza protokołem. W dzisiejszych czasach las to istna Sodoma i Gomora. Za każdym drzewkiem, krzaczkiem jakiś Czerwony Kapturek z wilkiem się kotłują. Skąd nagle tyle wilków? 

Też czasami czuję się niekochany? Każdego szkoda. A temat to tylko pretekst. 

Angole w moim wieku są zbyt flegmatyczni, żeby zaliczyć numerek pod drzewem....sweterek w serek i mrówki nie daj boze w majtach, to nietentego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Maybe napisał:

Angole w moim wieku są zbyt flegmatyczni, żeby zaliczyć numerek pod drzewem....sweterek w serek i mrówki nie daj boze w majtach, to nietentego ?

Za to mają Robin Hooda, faceta w rajtuzach. A Rosjanie nie mają grzybów, za to pod każdym drzewem litrową flaszkę bimbru. A my mamy i wilki i czerwone kapturki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Każdy tu się czegoś czepia ;)

Wszystko działa w obie strony...

 

 

 

 

Czepiać a pisać krytyczną opinie, podając argumenty to różnica. Ja nie biegam za kims po forum z by uszczypnąć, bo ktoś myśli inaczej, bo coś go boli w poglądach innych....szczególnie, gdy temat nie o tym.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Czepiać a pisać krytyczną opinie, podając argumenty to różnica. Ja nie biegam za kims po forum z by uszczypnąć, bo ktoś myśli inaczej, bo coś go boli w poglądach innych....szczególnie, gdy temat nie o tym.  

Ja mam tak często właśnie w czasie obstrukcji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Za to mają Robin Hooda, faceta w rajtuzach. A Rosjanie nie mają grzybów, za to pod każdym drzewem litrową flaszkę bimbru. A my mamy i wilki i czerwone kapturki. 

W Anglii też nie kupisz leśnych grzybów i choć są narodem bardzo związane z naturą, nie mają zwyczaju zbierania grzybów w lesie a zapewne jest ich wiele, bo kraj wilgotny. Nie wiem dlaczego i zawsze zapomnę się zapytac....

Przed chwilą, Żebrak napisał:

Ja mam tak często właśnie w czasie obstrukcji?

Albo w andropauzie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Maybe napisał:

W Anglii też nie kupisz leśnych grzybów i choć są narodem bardzo związane z naturą, nie mają zwyczaju zbierania grzybów w lesie a zapewne jest ich wiele, bo kraj wilgotny. Nie wiem dlaczego i zawsze zapomnę się zapytac....

Albo w andropauzie....

Nie, że nie mogą, ale z tego co wiem w lasach Europy Zachodniej jest zakaz zbierania grzybów. 

 

Andropauza? Też może być. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Maybe napisał:

Czepiać a pisać krytyczną opinie, podając argumenty to różnica. Ja nie biegam za kims po forum z by uszczypnąć, bo ktoś myśli inaczej, bo coś go boli w poglądach innych....szczególnie, gdy temat nie o tym.  

Rozumiem Twoją postawę.

Z jednymi nam bliżej a innymi dalej.

Tobie może ktoś odpowiadać kto mnie np nie i na odwrót.

Czasami najlepszy jest dystans.

Choć czasami mnie też trudno go osiągnąć.

Bo wtedy trzeba by było wyzbyć się emocji.

Jednak lubię postawę wzajemnego zrozumienia mimo różnic.

Zobaczymy czy kościowy się odniesie...

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
47 minut temu, Arkina napisał:

Nie znam anglików ale uważam, że są idiotami na pewno w tej kwestii :D

 

spacer.png

 

To wynika z oszczędności, ciśnienie wody też jest mniejsze, ich kuchnia jest taka se - ale bogata w warzywa podawane z masłem, bez zasmażek itp, wszystko oblepiają ciastem, mielonka w cieście, mięso w cieście - to też pie - pork pie, cottage pie, steak pie o wszystko w sosie gravy, warzywa też w cieście i z sosem serowym. A ich daniem narodowym jest jagnięcina w sosie miętowym i ryba z frytkami. To są ciekawostki które mnie też dziwiły, ale w żaden sposób im nie ujmują.

Anglicy przeszli biedę, myślę że większa od naszej - (zaraz po wojnie i za rządów Thatcher)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jeszcze dodaj, że Angole mają coś pokopane z prądem. Zapomniałbym! Mają bardzo wąskie klatki schodowe i trzeba większe meble wciągać przez okno. I najważniejsze! Są tak leniwi, że nie gotują jajek na twardo, tylko je kupują w jakiejś zalewie. Śmierdzi to jak cholera! I są flegmatyczni! Ruchają się jak para dziewięćdziesięcioletnich dziadków. Ulżyło mi! I mówią bardzo niechlujnym językiem. Ciężko ich zrozumieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 minut temu, Żebrak napisał:

Nie, że nie mogą, ale z tego co wiem w lasach Europy Zachodniej jest zakaz zbierania grzybów. 

Tego nie wiedziałam.

Może.z uwagi na zatrucia?

Np. w Anglii z uwagi na wilgoć w łazience nie ma kontaktów ani przy łóżkach w sypialni, w hotelu również.

1 minutę temu, Żebrak napisał:

Jeszcze dodaj, że Angole mają coś pokopane z prądem. Zapomniałbym! Mają bardzo wąskie klatki schodowe i trzeba większe meble wciągać przez okno. I najważniejsze! Są tak leniwi, że nie gotują jajek na twardo, tylko je kupują w jakiejś zalewie. Śmierdzi to jak cholera! I są flegmatyczni! Ruchają się jak para dziewięćdziesięcioletnich dziadków. Ulżyło mi! I mówią bardzo niechlujnym językiem. Ciężko ich zrozumieć. 

Angole w ogóle nie gotują. Mają gotowce lub restauracje, również dobre jedzenie na wynos lub na telefon. I ich gotowce nie są złe, niektóre bardzo dobre. Ale wiadomo.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Tego nie wiedziałam.

Może.z uwagi na zatrucia?

Np. w Anglii z uwagi na wilgoć w łazience nie ma kontaktów ani przy łóżkach w sypialni, w hotelu również.

I jak tam żyć?! I kurde, cały weekend ganiają za piłką. Każde boisko żyje od świtu do zmierzchu. A kobiety nie, że są brzydkie, ale są zaniedbane. W dresie robi zakupy i to takim, który pamięta drugą wojnę światową, a włosy to już nawet nie są tłuste a bardzo tłuste. A jak schyla się do dolnej półki to ma w nosie, że cały tyłek na wierzchu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Jeszcze dodaj, że Angole mają coś pokopane z prądem. Zapomniałbym! Mają bardzo wąskie klatki schodowe i trzeba większe meble wciągać przez okno. I najważniejsze! Są tak leniwi, że nie gotują jajek na twardo, tylko je kupują w jakiejś zalewie. Śmierdzi to jak cholera! I są flegmatyczni! Ruchają się jak para dziewięćdziesięcioletnich dziadków. Ulżyło mi! I mówią bardzo niechlujnym językiem. Ciężko ich zrozumieć. 

Z tym niechlujnym językiem to nieprawda, mówią potocznie, tak jak my, a nie literacko. A potocznego, idiomów w moich czasach ani w szkole ani na kursach nie uczyli. Poza tym każdy region ma swój akcent i sposób wymowy różnych słów. W Walii można się nie dogadać w języku angielskim. Jednak są bardzo wyrozumiali dla obcokrajowcow. Gdy na początku zawstydzona, że czegoś nie rozumie, mowiłam że przepraszam za mój angielski, to zawsze słyszałam: twój angielski jest bardzo dobry, jest lepszy od mojego polskiego. Mają dużo pokory. 

2 minuty temu, Żebrak napisał:

I jak tam żyć?! I kurde, cały weekend ganiają za piłką. Każde boisko żyje od świtu do zmierzchu. A kobiety nie, że są brzydkie, ale są zaniedbane. W dresie robi zakupy i to takim, który pamięta drugą wojnę światową, a włosy to już nawet nie są tłuste a bardzo tłuste. A jak schyla się do dolnej półki to ma w nosie, że cały tyłek na wierzchu. 

I bardzo dobrze że w dresie, a nawet w pidżamie i nikomu to nie przeszkadza. Wolność!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Z tym niechlujnym językiem to nieprawda, mówią potocznie, tak jak my, a nie literacko. A potocznego, idiomów w moich czasach ani w szkole ani na kursach nie uczyli. Poza tym każdy region ma swój akcent i sposób wymowy różnych słów. W Walii można się nie dogadać w języku angielskim. Jednak są bardzo wyrozumiali dla obcokrajowcow. Gdy na początku zawstydzona, że czegoś nie rozumie, mowiłam że przepraszam za mój angielski, to zawsze słyszałam: twój angielski jest bardzo dobry, jest lepszy od mojego polskiego. Mają dużo pokory. 

Trochę przejaskrawiam, wiem. Ale! Orły górą! Tylko czasami jajka mają za ciężkie. Gość w kość, pozdrawiam serdecznie! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Żebrak napisał:

I jak tam żyć?! I kurde, cały weekend ganiają za piłką. Każde boisko żyje od świtu do zmierzchu. A kobiety nie, że są brzydkie, ale są zaniedbane. W dresie robi zakupy i to takim, który pamięta drugą wojnę światową, a włosy to już nawet nie są tłuste a bardzo tłuste. A jak schyla się do dolnej półki to ma w nosie, że cały tyłek na wierzchu. 

A dodam że każdy skwer tętni życiem, siedzą i biesiadują z rodzinami na trawie, grają w kule, tenisa, golfa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Maybe napisał:

A dodam że każdy skwer tętni życiem, siedzą i biesiadują z rodzinami na trawie, grają w kule, tenisa, golfa....

I to jest bardzo fajne. Tego autentycznie zazdroszczę. I nie ma tam tego cholernego polskiego gapiostwa. I tego, że każdy o każdym wszystko musi wiedzieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
15 minut temu, Maybe napisał:

To wynika z oszczędności, ciśnienie wody też jest mniejsze

Mimo wszystko jest to niepraktyczne i dla nas pewnie sporym utrudnieniem :D

Czytałam też, że woda w Anglii zawiera prozak :D Ot taka ciekawostka.

 

Myślę jednak, że angielska uprzejmość bije wszystko ;)

Jeżeli jest autentyczna :)
 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

I na koniec dodam, jedna zasadniczą różnicę w konserwatyzmie Anglików i naszym - są konserwatystami, ale ich konserwatyzm tyczy się do tradycji, uwielbienia królowej, spędzania świąt, czasu wolnego, dań narodowych, warzenia whisky, zainteresowania sąsiadem ale w pozytywnym sensie, czy nie potrzebuje pomocy, a nie kogo zaprasza na BBQ itp., ale nie dotyczy nietolerancji inności, czy to chodzi o orientację czy nację czy wyznanie. U nas konserwatyzm dotyczy przede wszystkim nietolerancji innych wartości niż katolickie. Dlatego w naszym konserwatyzmie tak trudno się żyje.

Rasiści są również, owszem ale chodzi o skalę zjawiska i sposób podejścia człowieka do człowieka.

14 minut temu, Arkina napisał:

Mimo wszystko jest to niepraktyczne i dla nas pewnie sporym utrudnieniem :D

Czytałam też, że woda w Anglii zawiera prozak :D Ot taka ciekawostka.

 

Myślę jednak, że angielska uprzejmość bije wszystko ;)

Jeżeli jest autentyczna :)
 

 

Jest czy nie jest żyje się łatwiej z uprzejmością, niż burczeniem.

Kasjerka na moich oczach między jednym klientem a drugim malowała sobie usta i nikt nie miał jej tego za złe. U nas by ją zjedli.

Te krany już odchodzą. Ale jeszcze w wielu domach są. U mnie w łazience też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Maybe napisał:

Jest czy nie jest żyje się łatwiej z uprzejmością, niż burczeniem.

Owszem i ja jestem tego zdania. 

Jednak oni sami przyznaja że czasami chyba jest na granicy absurdu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Rasiści są również, owszem ale chodzi o skalę zjawiska i sposób podejścia człowieka do człowieka.

Głównie na stadionach. Na ulicy można za to beknąć tak jak i za wielką wodą. Szanujmy drugiego człowieka w jego odrębności kulturowej i sposobie myślenia. Wystarczy na dzisiaj??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Patriotyzm (łac. patria – ojczyzna, gr. patriotes) – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęci ponoszenia za nią ofiar i gotowości do jej obrony. Charakteryzuje się przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby, poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub nawet życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.

To ja Ci też coś zacytuję, nie Wikipedię wprawdzie, tylko  Prusa:

"Miłość ojczyzny jest więc najmocniejszym i najgłębszym czynnikiem patriotyzmu, ale nie jedynym. Ta sama zagranica, która budzi w nas tęsknotę do kraju, ona sama w duszach szlachetniejszych, wywołuje wyższy stopień patriotyzmu, mianowicie: zrozumienie i krytykę naszego własnego kraju. Przypatrując się biegowi codziennego tycia wśród ludów bardziej ucywilizowanych, spostrzegamy mnóstwo rzeczy i zjawisk lepszych, aniżeli u nas (...)" 

 

Więc nie tylko bezwarunkowe uwielbienie i przywiązanie jest  patriotyczne. Uświadomienie sobie (i innym), co jest u nas złe i co można byłoby poprawić,  też należy do patriotyzmu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Arkina napisał:

Owszem i ja jestem tego zdania. 

Jednak oni sami przyznaja że czasami chyba jest na granicy absurdu. 

 

Nie wiem, nie zauważyłam. Nie zaznałam jakiegoś mega fałszu. A pracuje z Angolami. 

Ale są często zmanierowani...ą ę....maniery królewskie, babcie fryzury na królową, sweterki od M&S jak królowa, i inne dziwactwa, albo te rozmowy o rodzinie królewskiej, jakby to ich własna rodzina była - też tego nie pojmuję, że utrzymają to wszystko, ale z drugiej strony to ich tradycja, jednak bawi czasem :)

1 minutę temu, aliada napisał:

To ja Ci też coś zacytuję, nie Wikipedię wprawdzie, tylko  Prusa:

"Miłość ojczyzny jest więc najmocniejszym i najgłębszym czynnikiem patriotyzmu, ale nie jedynym. Ta sama zagranica, która budzi w nas tęsknotę do kraju, ona sama w duszach szlachetniejszych, wywołuje wyższy stopień patriotyzmu, mianowicie: zrozumienie i krytykę naszego własnego kraju. Przypatrując się biegowi codziennego tycia wśród ludów bardziej ucywilizowanych, spostrzegamy mnóstwo rzeczy i zjawisk lepszych, aniżeli u nas (...)" 

 

Więc nie tylko bezwarunkowe uwielbienie i przywiązanie jest  patriotyczne. Uświadomienie sobie (i innym), co jest u nas złe i co można byłoby poprawić,  też należy do patriotyzmu. 

Czyli od wieków ludzie widzieli wady i nikt ich nie uważał za nie-patriotów.

A mi tak naprawdę wszystko jedno za kogo mnie ktoś uważa, bo wiem kim jestem. 

Ale skakać sobie po głowie też nie dam. Bo za stara jestem.

Gościa ignorowalam wiele razy, ale bez przesady. Niech wychwala piękno Polski, a nie czepia się, że ktoś Windsor pokazał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...