cyganka 155 Napisano 17 Maja 2019 Do słowika... Słowiczku! Muzyczku! Kocham cię, Słucham cię Całe nocnej ciszy godziny Czarownej, Cudownej, Miłosnej, Rozkosznej, Twej piosnki, śpiewaku jedyny. O śpiewaj, Póki maj Bogaty We kwiaty, W młodzieńczych marzeniach mi płynie. Miłosny, Rozkoszny Ów trunek, Całunek, Z ust kochanej w usta mi płynie... Antoni Kucharczyk (Jantek z Bugaja) 1 BrakLoginu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 17 Maja 2019 Julian Tuwim Spóźniony słowik Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji, Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji, Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma, A już jest po jedenastej - i Słowika nie ma! Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie, Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie, Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku, A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku. Może mu się co zdarzyło? może go napadli? Szare piórka oskubali, srebry głosik skradli? To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek! Piórka - głupstwo, bo odrosną, ale głos - majątek! Nagle zjawia się pan Słowik, poświstuje, skacze... Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę! A pan Słowik słodko ćwierka: "Wybacz, moje złoto, Ale wieczór taki piękny, ze szedłem piechotą!" Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
cyganka 155 Napisano 18 Maja 2019 Paw... Napuszony ,nadmuchany, Chodzi od do drugiej bramy. Malowane pióra tęczą, Wachlarzem kolorów wdzięczą. Dumny chodzi i dostojny, Ogon z piór w koronę strojny. Z góry patrzy na indyka, Kurom zaścianek wytyka. A o kaczkach szkoda zdania, Z gęsi ,pieczeń od zarania. Jam stworzony jest do parku, Nie w podwórku,na folwarku. Jam jest pośród ptaków król, Ozdobiony tęczą piór... Józef Bieniecki 1 BrakLoginu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 18 Maja 2019 Toż to wielkie ptaszysko ten paw, a nie ptaszek ? Baczyński: Wtedy zobaczyłem skrwawione ptaki, pod tym niebem szukające schronienia. Mówił anioł: «Patrz, oto jest nadaremny twoich bliskich płacz, oto są ptaki serca nie przyjęte w miłość. Zobacz, jak krwawią cicho. Ile to ich było, których ty nie dojrzałeś, któreś przebił w locie i nim cię doścignęły, nim osiadły w tobie, były jeszcze grające pieśni, a już w grobie. Oto ulatywały ptaki dobre, miłe bożemu światu pragnień, a już je przebiły złe, podejrzliwe oczy, a serce namiętne zmieniało je w kamienie Bogu tylko święte». Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
cyganka 155 Napisano 20 Maja 2019 (edytowany) Toż to wielkie ptaszysko ten paw, a nie ptaszek, napisała la primavera, hi hi... A taki może być, malutki ? Do wróbla... Nie przeto, żeś jest jako skowronek wysoki, Który nad ziemią kręgi dźwięczące zatacza I wzbity niewidzialnym ziarnkiem pod obłoki ... Wiedzie w pole do pracy wczesnego oracza; Nie przeto, że jak słowik, namiętny towarzysz Majowych nocy, słodką wonią bzu pijanych, W zaczarowanym świetle księżyca kojarzysz Uniesieniem miłosnym serca zakochanych; Lecz czczę cię, wróblu, w skromnym tym panegiryku Przeto, że nie masz innych cnót, zalet i chwały, Wszędobylski, bezczelny, głodny uliczniku, I w szarej swej beztrosce gwiżdżesz na świat cały... Leopold Staff Edytowano 20 Maja 2019 przez cyganka odstępy w wierszu Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 20 Maja 2019 To cos większego Od Gałczyńskiego W powietrzu roziskrzonym siedza na drzewie wrony, trzyma je gałaz gruba; snieg własnie zaczał padać, wronom się nie chce latać, snieżek wrony zasnuwa. Tuż pole z kręta rzeczka, w dali widać miasteczko uprzemysłowione - a wrony, jak to wrony, patrza okiem szalonym, wrona na wronę. Gdyby je zmienić w nuty, dzwięczałyby dopóty, dopóki strun choć czworo - a tak, na wronia chwałę, siedza czarne, zdrętwiałe in saecula seaculorum. Nocne niebo już kwitnie, Wszystko swieci błękitnie: Noc, wiatr, wronie ogony; Zasnij, strumieniu waski - dobrej nocy gałazki, dobranoc, wrony. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vertlain 363 Napisano 20 Maja 2019 To ja też Gałczyńskiego, chociaż ten to chyba wszyscy znają: O WRÓBELKU Wróbelek jest mała ptaszyna, wróbelek istota niewielka, on brzydką stonogę pochłania, Lecz nikt nie popiera wróbelka Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta, że wróbelek jest druh nasz szczery?! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . kochajcie wróbelka, dziewczęta, kochajcie do jasnej cholery! 2 cyganka i Zuzia zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 21 Maja 2019 acha. Sikorki latały słonecznik dziobały w milczeniu w skupieniu gdy padał śnieg Wróble tez ciche skórki chleba liche badały zjadały chłód wkoło legl Teraz wiosna wkoło śpiewają wesoło świtaniem zmierzchaniem bo stopniał już śnieg To ja przed chwilą na szybko Przepraszam 2 cyganka i Zuzia zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 21 Maja 2019 54 minuty temu, Dionizy napisał: acha. Sikorki latały słonecznik dziobały w milczeniu w skupieniu gdy padał śnieg Wróble tez ciche skórki chleba liche badały zjadały chłód wkoło legl Teraz wiosna wkoło śpiewają wesoło świtaniem zmierzchaniem bo stopniał już śnieg To ja przed chwilą na szybko Przepraszam Dyziu, możesz częściej Tu jest więcej zwierząt, nie tylko ptaki. „Figielek” – Julian Tuwim Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął, Mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą. Cietrzew się zacietrzewił, słysząc takie słowa, Sęp zasępił się strasznie, osowiała sowa, Kura dała drapaka, że aż się kurzyło, Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło, Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał, Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał. 2 cyganka i Layne zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 21 Maja 2019 3 godziny temu, Dionizy napisał: To ja przed chwilą na szybko Fajne, nie widać, że na kolanie pisane. Przejrzyj swoje kajeciki, może znajdziesz więcej takich ptaszków. To - autorka wybaczy- tekst piosenki a nie wiersza. Ale o gołąbku: ,,Mówią, że w nocy tylko płacze, jedynie żali się, Mówią, nie je nic, jedynie pije. Przysięgam drżało niebo słysząc jego płacz, bo cierpi tęskniąc za nią I aż do śmierci wzywa ją. Ay, ay, ay, ay, ay śpiewał, ay, ay, ay, ay, ay jęczał, Ay, ay, ay, ay, ay śpiewał, Ta śmiertelna pasja zabija go. Jak smutno będzie gołębiowi, wczesnym rankiem, śpiewać samotnie, pod pustym domkiem z otwartymi drzwiczkami. Przysięgam, że ten gołąb wie, czym ciągle niefortunna miłość jest Ku kuru ku -gołębiu ku kuru ku nie płacz już. Nigdy kamienie nie dowiedzą się To, co gołąb o miłości wie. Ku kuru ku, ku kuru ku, ku kuru ku, ku kuru ku, ku kuru ku, gołąbku, nie płacz już." Autor- Mendez. Wykonawców było wielu, chociaż mnie się wydaje, że czekała na Rojka. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
cyganka 155 Napisano 4 Czerwca 2019 Na obczyźnie (Jaskółeczka)... Jaskółeczka smętnie nuci, Skrzydełkami wiatr rozmiata... Wie, ot, z gniazdka że wylata, Ale nie wie — czy powróci... Maria Konopnicka Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 951 Napisano 4 Czerwca 2019 (edytowany) Jakiś o ptaku znalazłem. "Kruk i lis" Bywa często zwiedzionym, Kto lubi być chwalonym. Kruk miał w pysku ser ogromny; Lis, niby skromny, Przyszedł do niego i rzekł: «Miły bracie, Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię! Cóż to za oczy! Ich blask aż mroczy! Czyż można dostać Takową postać? A pióra jakie! Szklniące, jednakie. A jeśli nie jestem w błędzie, Pewnie i głos śliczny będzie.» Więc kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił, Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił. I.Krasicki Edytowano 4 Czerwca 2019 przez Jacekz Kropki zapomniałem na końcu zdania. 2 Layne i cyganka zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
cyganka 155 Napisano 5 Września 2019 Ptaszek... Zwyczaju ziemi mej ojczystej I na obczyźnie wiernie strzegąc, Przy święcie wiosny promienistej Wypuszczam ptaszka więzionego. Spłynęło na mnie ukojenie I już nie skarżę się, nie trwożę, Jeślim choć jedno mógł stworzenie Wolnością obdarować, Boże! Aleksander Puszkin tłumaczenie Julian Tuwim Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
cyganka 155 Napisano 2 Października 2019 Ptaki... Ptaki wędrowne, ptaki przelotne czemu wy tędy latacie czy wśród niebiosów jasnych przestrzeni innej już drogi nie znacie? Czy wam nie ciążą nasze spojrzenia pełne łez, bólu, tęsknoty które wieszamy u waszych skrzydeł goniąc wasze loty... O! Omijajcie z daleka druty Nie tędy wasza droga To lager, ziemia przeklęta przez ludzi i zapomniana przez Boga... Grażyna Chrostowska Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 18 Listopada 2019 e. e. cummings * * * obym był wciąż wesół tak jak ty skowronku który dźwięcznie dźwigasz swoje życie z mroku który w skrzydłach wzniesiesz czemu nad ponieważ i poranne chyba aż do tak dośpiewasz Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 18 Kwietnia 2020 KAZIMIERZ PRZERWA-TETMAJER Mewy Te nad morzem obłąkane mewy zdają mi się jak myśli człowieka, których w całym ludzkim wielkim życiu nic nie wzywa ani nic nie czeka. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Celestia Napisano 27 Stycznia 2025 Ranny ptak Maria Pawlikowska- Jasnorzewska Jakiś ptaszek o świcie oszalał, zwariował, to się porwie z gałęzi, to o ziemię ciśnie, przelatuje z jabłoni na kwitnącą wiśnię, jak mała błyskawica siwa i różowa. Krzycząc, że słońce wschodzi, leci ku kasztanom i terczy słowo „słońce”, gwiżdże słowo „wschodzi”, kołysze się w gałęziach jak w zielonej łodzi i kłuje ranną ciszę, deszczem haftowaną. Wpatrzony w morelowy wśród obłoków pożar, spada prosto z kasztanu w krzak pod moje okno i krzyczy wielkim głosem, z radością okropną, że słońce znowu wschodzi! Że go nikt nie pożarł!!! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach