Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
cyganka

Wiersze na wieczór i noc...

Polecane posty

cyganka

Witaj Dobry Śnie... ?

 

Dobry sen - wiersz Jonasza Kofty...

 

Dobry sen...  

                         

Ładnie u ciebie
Tyle książek
Ty sam to wszystko czytasz?
Jest to, co lubię
"Mały książę"
O! Jaka ładna płyta
Leż, leż spokojnie
Jutro wstaniesz
Drobiazg
Trzydzieści siedem dwa
Zaraz opowiem Ci, kochanie
Skąd przyszłam
I kim jestem ja

 

Ja jestem dobrym snem
Życia mam tylko godzinę
Będziesz pamiętał mnie
Gdy minę
Ja jestem dobrym snem
W którym jest wszystko tak piękne
Kochanie nie budź się
Bo zniknę

 

Tyle tu dymu
Pokój tonie
Otworzę zaraz okno
A te koszule
Na balkonie
Na amen ci zamokną
Leż, leż spokojnie
Jutro wstaniesz
Grypa
Podgorączkowy dreszcz
Mój czas się kończy
Nie zostanę
Nie mogę
A dlaczego wiesz

 

Ja jestem dobrym snem...

 

Ja jestem dobrym snem
Zasmucę cię i porzucę
Dobranoc - tylko gdzie
Schowałeś klucze?

 

Jonasz Kofta

 

No jasny gwint, nie potrafię pogrubiać tytułu, cienka jestem i tak cienko wychodzi... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

Nie nadążam za tymi wierszami. Ledwo bylo wiosennie, ptaszki śpiewały, lato sypnęło żarem a tu już hocki-klocki dobranocki.☺ 

 

 

Leopold Staff
Lubię u schyłku dnia...

Lubię u schyłku dnia polny jęk dzwonów,
Co się pogrobną przeszłości zda chwałą,
A po nim spływa cisza z nieboskłonów,
Głucha, jak gdyby wszystko już się stało.

O, smętku złotej zachodu godziny!
Aż w zmierzch samotne włóczęgi przewlekać
I na gwiazd nieme patrząc narodziny,
Marzyć o szczęściu, lecz go już nie czekać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka
Dnia 10.06.2019 o 10:59, la primavera napisał:

Nie nadążam za tymi wierszami. Ledwo bylo wiosennie, ptaszki śpiewały, lato sypnęło żarem a tu już hocki-klocki dobranocki.☺ 

Damy rade... ?

Przybiegłam na pomoc...

 

Teletunez - River Of Stars...

 

Rzeka gwiazd...

 

Dziś od wielu dni niebo czyste,
wieczorne zimowe,                        
niebo gwiaździste
błyszczy jak nowe.

 

Na wschodzie u władzy Bliźnięta
w orszaku Plejady za Baranem kroczą,
jak wesołe dziewczęta
tańczą i migoczą.

 

A w zenicie Perseusz łuk napina,
może wreszcie
Pani Zima
dotrze z Orionem w asyście.  

                           

Bo na jej powitanie
milczący Woźnica czeka,
rozwozi najładniejsze konstelacje,
co błyszczą jak gwiezdna rzeka...

 

Bożena Węgrzynek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Liebert

DOBRYWIECZÓR

 


Pachnie sianem pomieszanem z wonią łóz,
Wiatr szeleścił, liście pieścił, zcichł,
W srebrze rzeki roztopione srebro brzóz
Srebrzy rzęsy, sięga oczu mych.

Śpiew daleki, jak melodja świerszczy — łąk,
Trąca kwiaty, owoc młodych drzew,
Wieczór ciepły, jak stulenie twoich rąk,
Z serca gorycz, z czoła zbiera gniew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Wieczór...

                            

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie...

 

Leopold Staff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

Cosmo Frequency - Eventide...

 

Słońce już gasło, wieczór był ciepły i cichy,       
Okrąg niebios gdzieniegdzie chmurkami zasłany,
U góry błękitnawy, na zachód różany;
Chmurki wróżą pogodę, lekkie i świecące,
Tam jako trzody owiec na murawie śpiące,
Ówdzie nieco drobniejsze, jak stada cyranek.
Na zachód obłok na kształt rąbkowych firanek,
Przejrzysty, sfałdowany, po wierzchu perłowy,
Po brzegach pozłacany, w głębi purpurowy,
Jeszcze blaskiem zachodu tlił się i rozżarzał,
Aż powoli pożółkniał, zbladnął i poszarzał:
Słońce spuściło głowę, obłok zasunęło
I raz ciepłym powiewem westchnąwszy - usnęło...

 

Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz; Księga XII

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,, noc

jest starą samotną kobietą

a poduszka na kształt łzy"

 

Gdzieś, kiedyś przeczytane. Nie pamiętam czyje, ale ktoś miał smutne sny 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Zmierzch nad jeziorem...

 

Kiedy noc jezioro objęła ramieniem
i ostatnie słońce rzuciło spojrzenie,
gdy w stubarwną szatę ziemia się stroiła -
czary odprawiła.

 

Wtedy las powoli tracił swoją zieleń,
czernią obejmując drzewa coraz śmielej,
a rozrosłe świerki z niebem rozmawiały -
cichutko szeptały.

 

Wiatr całował lekko pomarszczone fale,
nad wodą płonęły ogniska w oddali,
przyciszone szmery błądziły po plaży
na spełnienie marzeń...

 

Purpurową plamą blask taflę otulił,
brzeżne tataraki szeptały coś czule,
a zroszona ziemia, od skwaru omdlała,
tak dzień pożegnała.

 

Dobranoc - mówiło jezioro i brzegi.
Dobranoc, dobranoc - drzewa im odrzekły.
Gdy tak wszystko sobie kołysankę grało -
jezioro żegnałam...

 

Jadwiga Zgliszewska

 

I ja też mówię Dobranoc... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Noc wschodzi...

 

Zaobserwowałem dobrze jak to się odbywa
kiedy słońce zaszło
to morze pociemniało
niebo zachowuje jeszcze długo wielką jasność
noc wznosi się z wody i obejmuje powoli
cały horyzont
później niebo z kolei ciemnieje
jest chwila zupełnej ciemności
tworzy się szklista poświata
z refleksami na wodzie z zatokami mroku na niebie
później wór węgla pod Krzyżem Południa
później Droga Mleczna...

 

Blaise Cendrars
tłumaczenie Marian Ośniałowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Leżący, nocą...

 

Dlatego, ty,
taka spokojna, przyglądając się tobie, jak gdybym badał, w nocy pragnąc powolutku dojrzeć kolor twych oczu.
Obejmując ci dłońmi twarz, kiedy leżysz tu wyciągnięta
u mego boku, przytomna, zbudzona, w milczeniu patrząca na mnie.

 

W oczach twych się pogrążyć. Spałaś. Patrzeć na ciebie,
bez zachwytu ci się przyglądać, suchym okiem. Jak nie umiem na ciebie patrzeć.
Bo nie umiem na ciebie patrzeć bez miłości.
Wiem o tym. Bez miłości jeszcze cię nie widziałem.
Jak wyglądasz bez miłości?
Czasem się zastanawiam. Patrzeć na ciebie bez miłości. Widzieć cię, [jaka byłabyś z drugiej strony.
Z drugiej strony mych oczu. Tam gdzie przechodzisz,
gdzie byś szła z innym światłem, inną stopą, z innym odgłosem kroków. Z innym wiatrem suknie twe rozwiewającym.
I przyszłabyś. Uśmiech... Przyszłabyś. Patrzeć na ciebie
i widzieć, jaka jesteś. Ta, co nie wiem, jaka jesteś.
Jaka nie jesteś... Bo jesteś ta, co tu śpi.
Ta, którą budzę, którą trzymam.
Która mówi cichym głosem: "Zimno". Która całowana przeze mnie szepce nieomal krystalicznie, której zapach doprowadza mnie do obłędu.
Ta, która pachnie życiem, czasem teraźniejszym, czasem słodkim i wonnym.
Po którą wyciągam rękę, którą biorę i przygarniam.
Którą czuję jako stałe ciepło, gdy siebie jako pośpiech czuję i popłoch co mija, unicestwia się i spala.
Która trwa jak płatek róży nie blednący.
Która mi daje ciągle życie, obecne, obecne niewzruszenie jak miłość, w moim szczęściu, w tym budzeniu i zasypianiu, w tym świtaniu, w tym gaszeniu światła i mówieniu... I milczeniu, i trwaniu we śnie u boku stałego zapachu, który jest życiem...

 

Vicente Aleixandre
przełożył  Przemysław Sitkiewicz

Edytowano przez cyganka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

To wyżej.... przepiękne. Prześliczne. Bardzo bardzo mi się podoba. Muszę sprawdzić co ten Vicenty jeszcze napisał ładnego.

 

Ode  mnie kawałek z ,,kroniki olsztyńskiej" Gałczyńskiego:

 ,,Ze wszystkich kobiet świata najpiękniejsza jest noc."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

Księżycowy Prom...
(The Perishers - Nothing Like You and I)

 

Księżycowy prom...

 

Bardzo dawno temu żył sobie pewien ubogi przewoźnik. Codziennie przewoził ludzi swym promem przez ciemne, wzburzone jezioro, w tę i w tamtą stronę, w dzień i w nocy, ale całe życie marzył, by przewozić swym promem ludzi na... księżyc.
- No tak, ale jak to zrobić – myślał sobie masz przewoźnik ciężko wzdychając i żaden pomysł nie przychodził mu do głowy.
Przewoźnik kochał bowiem bardzo księżycowe światło i w czasie długich nocy stał na promie przyglądając się uśmiechniętej twarzy księżyca, tak podobnej do twarzy pięknej dziewczyny. Gdy chmury przesuwały się wolno ciemnym niebem, księżycowa twarz uzyskiwała jakby rozwiewające się na wietrze jasne włosy, a chmury przepływały przez zimne oczy księżyca, niby srebrzyste kry po oceanie ciemnego nieba.

Przewoźnik patrzył nocami na księżyc i tak właśnie myślał o nim pięknie. I wtedy, być może, księżycowa dziewczyna spoglądając nań z nieba pokochała go swym dalekim od ziemi, księżycowo-kamiennym sercem i postanowiła spełnić jego marzenia.
...Razu pewnego, w nocy, gdy jezioro było bardzo spokojne, przewoźnik zapatrzony w jego wodę zobaczył, że promień księżyca łagodnie odbija się w tafli gładkiego jeziora i niby złota lina od promu ulatuje wzwyż, wprost w ciemne niebo.
Przewoźnik wyciągając rękę przed siebie uchwycił się promienistej księżycowej liny i prom wprost z wody, niby wielka linowa kolejka, zaczął się wolno wznosić po księżycowym promieniu w kierunku odległego na niebie księżyca.
... A ludzie na brzegu patrzyli zdziwieni za nimi, podnosząc głowy do góry i zazdrościli księżycowemu przewoźnikowi...

 

Działo się to na długo, na długo jeszcze przedtem, zanim ludzie wypuścili z rakiety swój księżycowy prom i stanęli na księżycu – w dawnej, bardzo dawnej „erze ludzkich bajek”, której nawet wasi rodzice nie pamiętają. Bo zawsze na początku każdego ludzkiego, zdawało by się, niewiarygodnego czynu istnieje bajka. A potem ludzie swoim talentem i swoją siłą zamieniają tę bajkę w rzeczywistość...

 

Jerzy Afanasjew (Baśń)

 

Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Cyganko, ładna bajka. W księżycowym pyle stopy zanurzać, w piżamie w gwiazdki spać chodzić, złapać księżyc za nos, kąpać się w srebrnej poświacie - kto by nie chciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka
5 godzin temu, la primavera napisał:

Cyganko, ładna bajka. W księżycowym pyle stopy zanurzać, w piżamie w gwiazdki spać chodzić, złapać księżyc za nos, kąpać się w srebrnej poświacie - kto by nie chciał.

Nio... ładna bajka i Twoje słowa też ładne są Wiosno... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

Dobry wieczór... ?

 

spacer.png

 

Kto wie... 

                                      

kto wie czy księżyc nie jest
balonem, co ulatuje z rześkiego miasta
w niebie, unosząc mnóstwo ładnych ludzi?
(i gdybyś ty i ja mogli

 

wsiąść do niego, gdyby ci ludzie
zabrali mnie i ciebie do swego balonu,
to wtedy
wzlecielibyśmy wraz z wszystkimi ładnymi ludźmi wyżej

 

niż domy i wieże i chmury :
lecielibyśmy szybując
coraz dalej i dalej szybując w rześkie
miasto, którego nikt dotąd nie zwiedził, gdzie

 

zawsze
jest
Wiosna)i każdy jest
zakochany i kwiaty zrywają się same...

 

Edward Estlin Cummings

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Cummings, ach ten Cummings...

Twój Vicenty, Cyganko, dlatego tak mi sie spodobał, że przypominał stylem pisania Cummingsa, kiedy słowa sie snują niczym babie lato na lekkim wietrze,

 

Cummings-

 

Ko­cham cię moc­niej(naj­pięk­niej­sza je­dy­na)
niż ko­go­kol­wiek na zie­mi i je­steś dla mnie
droż­sza niż co­kol­wiek na nie­bie
-świa­tło sło­necz­ne i śpiew wi­ta­ją cię
choć­by wszę­dzie pa­no­wa­ła zima
z tak głę­bo­ką ci­szą i ciem­no­ścią
że nikt nie mógł­by od­gad­nąć
(prócz mo­je­go ży­cia) praw­dzi­wej pory roku-
i gdy­by to co na­zy­wa się świa­tem mia­ło szczę­ście
usły­szeć ten śpiew(albo doj­rzeć to sło­necz­ne
świa­tło wzbi­ja­ją­ce się nad wszel­ką wy­so­kość
po­przez czy­jeś ser­ce ra­do­śniej­sze od sa­mej ra­do­ści na two­je
każ­de przyj­ście) nikt by nie wie­rzył(moja
naj­pięk­niej­sza je­dy­na) w nic prócz mi­ło­ści

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Mogę pisać wiersze najsmutniejsze...

 

Mogę pisać wiersze najsmutniejsze tej nocy.

 

Pisać na przykład: "Noc jest gwiaździsta
I drżą sine gwiazdy w oddali".

 

Nocny wiatr krąży w niebiosach i śpiewa.

 

Mogę pisać wiersze najsmutniejsze tej nocy.
Kochałem ją i czasami ona też mnie kochała.

 

W takie noce jak ta miałem ją w ramionach.
Całowałem ją tyle razy pod niebem nieskończonym.

 

Kochała mnie, czasami ja też ją kochałem.
Jakże nie kochać było uporczywych jej oczu?

 

Mogę pisać wiersze najsmutniejsze tej nocy.
Myśleć, że jej nie mam. Żałować, że ją straciłem.

 

Słuchać nocy ogromnej, bez niej jeszcze ogromniejszej.
I wiersz na serce spada jak rosa na łąki.

 

Cóż, kiedy miłość moja nie mogła jej zatrzymać.
Noc jest gwiazd pełna, a jej nie ma przy mnie.

 

To wszystko. Gdzieś w dali ktoś śpiewa. Gdzieś w dali.
Moja dusza nie chce się pogodzić z tym, że ją straciłem.

 

Jakby przybliżyć ją chciały, szukają jej moje oczy.
Moje serce jej szuka, a jej nie ma przy mnie.

 

Ta sama noc jak dawniej bieli te same drzewa.
My, tamci z dawna, już nie jesteśmy ci sami.

 

Już jej nie kocham, na pewno, lecz jakże ją kochałem.
Mój głos szukał wiatru, aby jej słuchu dotknąć.

 

Z innym. Będzie z innym. Jak przed moimi pocałunkami.
Jej głos, jej ciało pełne światła. Jej oczy bezgraniczne.

 

Już jej nie kocham, z pewnością, ale chyba ją kocham.
Tak krótka jest miłość, a tak rozległe zapominanie.

 

Że w takie noce jak ta miałem ją w ramionach,
moja dusza nie chce się pogodzić z tym, że ją straciłem.

 

Chociaż to byłby ostatni ból, jaki mi sprawia,
i ostatnie wiersze, jakie piszę dla niej...

 

Pablo Neruda
przełożył Jan Zych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

* * *

Zawsze samotne meteory,
Za jedno nocne zaświecenie,
Za moment bycia gwiazdą,
W ciemność zapadają bezpowrotnie.

 

Samotne martwe meteory.
Jak je odnaleźć wśród kamieni?

 

Karol Parno Gierliński

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Ad astra!

 

Jakże was kocham, gwiazdy! Weź mnie w skrzydła krucze,
Nocy słodka, i zanieś do zapomnień bram!
Tobie się w pustym polu modlę smutny, sam...
Niech się snu głębokiego od ciebie nauczę.

 

W dobroczynnym objęciu twoim dotrę tam,
Kędy do niepamięci wiecznej dasz mi klucze.
Tobie się, najłaskawsza, na zawsze poruczę:
Zbyt mnie przesycił gorzki owoc tęsknot, kłam.

 

Ku gwiazdom chcę! Ku oczom tym, którymi patrzy
Nicość cicha i dobra, bezpamiętny sen,
Ten dar nad wszechmoc królów i nad słońce rzadszy.

 

Ku gwiazdom, co tak cudnie nam z niebios lśnią den
I przeto się oczami śmieją tak złotemi,
Ze życia tam i męki nie ma jak na ziemi...

 

Leopold Staff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Nocą...

 

Czasem
nocą zdaje mi się,
że drzwi są otwarte.
Czyżbym nie zamknęła
mojego domu?
Aż tyle nocy
nie wpuściłam.
Czerń
przed moim łożem
w całej swej okazałości.
Coś, szydząc ze mnie,
zachwiało moim przekonaniem,
że w dłoni
trzymam klucz...

 

Monika Taubitz
tłumaczenie Magdalena Sanocka

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera


e. e. cummings

Księżyc się kryje

księżyc się kryje
w jej włosach
Niebiańska
lilia
ciężka od snów
gnie się ku ziemi

opowiedz jej ulotność śpiewem
uwieńcz ją zawiłą nieśmiałością ptaków
Daj jej tło
rumianków i brzasku

Deklamuj
nad jej
ciałem
kroplami
deszczu

śpiewnym szeptem
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Noc taka piękna!... Z błękitów patrzy gwiazd plejada,
Fala gwarzy i błyska ponad tonią ciemną,
Las śpi we mgle i przez sen cichą baśń powiada...
Noc taka piękna!... Ach czemuż ty nie jesteś ze mną?...

Tam, w ogrodzie dwie lilie zakochane rosną,
Woń rozkoszna z kielichów pochylonych płynie...
Tam, za rzeką, dwa głosy nucą pieśń miłosną,
Tęskne echo po wodnej ściele się równinie...

Pieśń zamilkła... Cyt... Słyszę plusk płynącej łodzi...
Łódź przemknęła i znikła, w łódce - ludzi dwoje...
Od szpaleru woń lilij rzewna mię dochodzi...
Milczą brzegi, drżą gwiazdy, lśnią przejrzyste zdroje.

Fala błyska i gaśnie... Lekki wietrzyk wzdycha,
Las się budzi, szmer bieży w jego głąb tajemną...
Wietrzyk ustał, szum zamilkł... Noc tak jasna, cicha,
Noc tak błoga... Ach czemuż ty nie jesteś ze mną?!..."

Bogusław Adamowicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 651
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...