Wesele za chwilę, mojej przyjaciółki partner i mój narzeczony się nienawidzą. Mają bardzo duża spine, wręcz na jednym weselu prawie doszło do uderzenia ze strony przyjaciółki partnera. Próbowałam załagodzić sytuacje niestety również ten Pan miał do mnie problem, zlał mnie nie słuchając nie podając ręki na zgodę, gdzie ja pierwsza wyciągam. Jej partner jest wkurzony na mojego gdyż podobno gadał na moją przyjaciółkę bardzo dziwne rzeczy gdzie ja tego w ogóle nie słyszałam i pytałam nie raz czy tak było. Powiedział że nie mówił. Mój narzeczony nie chce go widzieć na naszym weselu, bo boi się że odwali mu po alkoholu, i za to że tak nas potraktował. Rozmawiałam z moją przyjaciółką, powiedziałam jak u nas sytuacja wygląda. Ona powiedziała że jej partner nie ma co przepraszać i rozmawiać na ten temat bo nie czuje on że źle zrobił. Powiedziałam że nie chcemy go na weselu, z takich powodów(ją chciałam zaprosic, zaproszenie bylo gotowe)(wiem ze to chujowo wyglada ale nie chcialam byc nie w porszadku w stosunku do niej) i to była nasza wspólna decyzją. Moja przyjaciółka odwróciła się powiedziała że jak mam mieć takiego męża to życzy mi szczęścia, że ona próbowała zlać wszystko co niby usłyszała na swój temat żeby mi było dobrze ale jak nie ma dla niego miejsca To dla niej jest to gówno nie relacja
Jestem tym totalnie załamana
Mój narzeczonu mówi żebym w końcu zajęła się sobą i była w zgodzie ze sobą i żebym przestała ratować świat. Jestem totalnie rozwalona
Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Wolałam się upewnić. Koloru granatowego nie lubię, znośny staje się w towarzystwie innych kolorów. Za to lubię wszystkie odcienie niebieskiego (poza granatowym).
To jakaś grafika, by nie kupować za małych butów...
Tak do takich botków z czubkiem trzeba mieć małe stopy, bo ten szpic powiększa stopę...
No i kobiety kupują za małe i pchają i wygląda to właśnie tak jak na rysunku, zresztą to samo robią z sandałami na obcasach, aż im ten mały paluch wypada...😏
Ja kupuję buty w swoim rozmiarze, nie potrzebuję udawać, że mam mniejszą stopę, bo mam akurat, że nawet może być z przodu szpic i moja stopa nie jest taka zgnieciona, bo nie mam takich rozlazłych palców , tylko pisałam Ci, że szczuplutkie! I nie mam takiej dziury pomiędzy palcami jak u małpy jakiś paluch chwytny na tym rysunku😄
I nic nie muszę pieścić by zmieścić, bo mi buty spadają, bo mam za wąską stopę no ile razy mam Ci pisać. Ech🙁
Po to, bo masz 1,70 cm wzrostu🙂
No dobra jak wolisz takie trepy w góry, to ok, może być, że ubiorę takie w góry, ale nie będę w takich chodzić na randki po mieście!
a właśnie, że pasuje! Ja mam wąską stopę i paluszki od największego do najmniejszego, a nie jakies wystające krzywulce, a ten przód-nosek zostaje pusty, Ty się nie znasz!
Takie buty są wygodniejsze niż balerinki, bo przynajmniej się trzymają na nodze, jak ktoś ma wąskie stopy!
To Wy z Nafto macie jakieś gargulce-stopy z podbiciem pewnie za wysokim i za małym wżłobieniem i dlatego macie takie problemy, ja mam tylko problem, że buty są za szerokie, choć mają mój numer i mi spadają, więc muszę zawsze jakies z paseczkami balerinki....
nie chcę, chcę ładnie wyglądać☹️
wcale nie też, bo mi jest wygodnie w takich botkach! I mnie nie bolą nogi w takich☹️
Kociu Ty chyba wszędzie jezdzisz autem, pobrudzić buty to ja mogę na zwykłym spacerze😄 nie będę jechać w góry, żeby mnie zjadł Misio np.
W tych czasach każda dziewczyna , która otrzyma nawet najmniejsze zadanie z Nieba , musi się szybko wcielić w rycerskie cechy charakteru, bo bez tego w ogóle nie da rady przeżyć. Już nie piszę o licznych bohaterstwach jakie musi ponieść aby utrzymaqć narodzone dziecko przy zyciu nie majac na przykład pracy.
Np. u pewnej nastolatki która miała małe zadanie udrożnić uzdrawiające źródło ze skalnej groty .powstały problemy niebotyczne i z biegiem czasu zadania nawet heroiczne.
Na początku wiekszych problemów nie miałą ale znalazła się z powodu plotek pod obserwacją licznych dzienników i gazet w pierwszych latach działania wydawnictw z całej Francji.
Zaraz po pierwszych jej pojawieniu się w okolicznych gazetach miała już interwencje sierżanta miejscowej policji , któremu nie podobały się jej spotkania z kilku tyś tłumem.
Potem było już gorzej. Każde jej działanie byłó osądzane jako łamanie jakiegoś tam prawa. Pojawił się prefekt policji z województwa i zaczął prowadzić osobne śledztwo a zaraz po tym przybył biskup z Newers, który szedł na przesłuchania tam dzie ta dziewczyna prywatnie byłą i przesłuchiwał wszystkich.
To jeszcze nie wzystko gdyż po kilku tygodniach gdzie na jej temat miejscowa poczta była oblegana przez setkę reporterów wysyłających telegramy do swoich wydawnictw w całym kraju,, do miejscowości przyjechała karetą delegacja lekarzy by ją zabrać do szpitala.
Dziewczyna o imieniu Bernadetta miała prywatne widzenia w tej grocie z Nieba ale nie wiedziała kto to jest, zanim piękna Pani się jej przedstawiła jako Matka Bożą.
Na dodatek ze stolicy przybyłą delegacjia rządu cesatrstwa pruskiego, który okupował wówczas Francję . Delegacja ta chciała ratować reputację swego rządu okupacyjnego wmawiając Bernadetcie że objawia sie jej nie Natka Boża ale cesarzowa Prus i pokazywano dziewczynie zdjęcie aby potwierdziła jej wizerunek. Na widok tej fotografii Bernadetta powiedziała że nie i że jej wizerunek w porównaniu do Pięknej Pani z groty jest zerem. Na tę odpowiedź delegacja wszczeła proces o zniesławienie cesarzowej
W czasie tych zawirowań Bernadetta trafiła kilka razy do aresztu i siedziała tam z różnymi przestępcami.
Na koniec gdy była już śledzona przez wszystkich przybyła jeszcze czarna kareta z inkwizycją po tym gdy Bernadette odsłoniła przybywającejj chorej bandaże i pocałowała jej oczy. Po tym zaraz chora przejrzała .
Miejscowy proboszcz nie chciał oddać dziewczyny lekażom ani inkwizycji gduż wiedział co z nią te bestie uczynią.
Gdy już kolejny raz siedziała w areszcie , nagle wszystko się uspokoiło. bo woda z groty o której Bernadetka zapewniałą nagle zaczęła uzdrawiać.
Po kilku uzdrowieniach spakowali się psychiatrzy i inkwizycja oraz wojsko i odjechali.
Dziwczyna została uwolniona,i dali jej spokój.
Małe zadanie z Nieba zostało wykonane.
Miejscowość w której to wszystko się działo nazywa się Lourdes i dzisiaj ma tam gościć papież Leon XIV .
Witam
Wesele za chwilę, mojej przyjaciółki partner i mój narzeczony się nienawidzą. Mają bardzo duża spine, wręcz na jednym weselu prawie doszło do uderzenia ze strony przyjaciółki partnera. Próbowałam załagodzić sytuacje niestety również ten Pan miał do mnie problem, zlał mnie nie słuchając nie podając ręki na zgodę, gdzie ja pierwsza wyciągam. Jej partner jest wkurzony na mojego gdyż podobno gadał na moją przyjaciółkę bardzo dziwne rzeczy gdzie ja tego w ogóle nie słyszałam i pytałam nie raz czy tak było. Powiedział że nie mówił. Mój narzeczony nie chce go widzieć na naszym weselu, bo boi się że odwali mu po alkoholu, i za to że tak nas potraktował. Rozmawiałam z moją przyjaciółką, powiedziałam jak u nas sytuacja wygląda. Ona powiedziała że jej partner nie ma co przepraszać i rozmawiać na ten temat bo nie czuje on że źle zrobił. Powiedziałam że nie chcemy go na weselu, z takich powodów(ją chciałam zaprosic, zaproszenie bylo gotowe)(wiem ze to chujowo wyglada ale nie chcialam byc nie w porszadku w stosunku do niej) i to była nasza wspólna decyzją. Moja przyjaciółka odwróciła się powiedziała że jak mam mieć takiego męża to życzy mi szczęścia, że ona próbowała zlać wszystko co niby usłyszała na swój temat żeby mi było dobrze ale jak nie ma dla niego miejsca To dla niej jest to gówno nie relacja
Jestem tym totalnie załamana
Mój narzeczonu mówi żebym w końcu zajęła się sobą i była w zgodzie ze sobą i żebym przestała ratować świat. Jestem totalnie rozwalona
Udostępnij ten post
Link to postu
Udostępnij na innych stronach