Wesele za chwilę, mojej przyjaciółki partner i mój narzeczony się nienawidzą. Mają bardzo duża spine, wręcz na jednym weselu prawie doszło do uderzenia ze strony przyjaciółki partnera. Próbowałam załagodzić sytuacje niestety również ten Pan miał do mnie problem, zlał mnie nie słuchając nie podając ręki na zgodę, gdzie ja pierwsza wyciągam. Jej partner jest wkurzony na mojego gdyż podobno gadał na moją przyjaciółkę bardzo dziwne rzeczy gdzie ja tego w ogóle nie słyszałam i pytałam nie raz czy tak było. Powiedział że nie mówił. Mój narzeczony nie chce go widzieć na naszym weselu, bo boi się że odwali mu po alkoholu, i za to że tak nas potraktował. Rozmawiałam z moją przyjaciółką, powiedziałam jak u nas sytuacja wygląda. Ona powiedziała że jej partner nie ma co przepraszać i rozmawiać na ten temat bo nie czuje on że źle zrobił. Powiedziałam że nie chcemy go na weselu, z takich powodów(ją chciałam zaprosic, zaproszenie bylo gotowe)(wiem ze to chujowo wyglada ale nie chcialam byc nie w porszadku w stosunku do niej) i to była nasza wspólna decyzją. Moja przyjaciółka odwróciła się powiedziała że jak mam mieć takiego męża to życzy mi szczęścia, że ona próbowała zlać wszystko co niby usłyszała na swój temat żeby mi było dobrze ale jak nie ma dla niego miejsca To dla niej jest to gówno nie relacja
Jestem tym totalnie załamana
Mój narzeczonu mówi żebym w końcu zajęła się sobą i była w zgodzie ze sobą i żebym przestała ratować świat. Jestem totalnie rozwalona
Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Nie zgadzam się jak i z tym, że Bóg stosuje wobec nas "kary", Bóg jest miłością i mamy od Niego jedynie drogowskazy (nawet nie nakazy, bo posiadamy wolną wolę).
No tak, ładny kobiecy...ale stał się z czasem taki lekko obciachowy. Teraz wracają skosy w spódnicach, falbany i te rękawy rozszerzane... a ja mam wszystko proste☹️ (i też rękawy półkrótkie lubię najbardziej, bo są wygodne), a te wszystkie długaśne co zasłaniały dłonie poszły do PCK....
No nic, będę nosić się jak stara baba - kiedyś musiało to nadejść, a potem jeszcze pręgi na szyi...ale chyba nie będę się tym już wtedy przejmować🙂
Co to są pręgi starcze na szyi? Tobie chodzi o takie coś co mają starzy ludzie, że taka odwodniona skóra? To się tak fachowo nazywa?
To jest straszne trochę, fakt🙂
Nie mój styl takie falbaniaste rękawy. Jestem fanką przykrótkawych tak że bransoletkę i zegarek widać. Panterki nie cierpię. I takiej rozpierdki przez środek nie mogę mieć przez nogi. Ale tak u innej babeczki czemu nie, ładny krój, kobiecy.
Co ma? Iks de.
Śmierć to sen, jak w omdleniu, gdzie świadomość i nasze „ja” nie istnieją. Nie ma nic, nikt nie musi się niczego obawiać, ani mordercy, ani ateiści. Od kary są sądy ludzkie.
No proszę 😁. Blok przy podziemnym przejściu ; ). Mieszkałam w Głogowie kilka lat w dorosłym życiu , pracowałam na 1 maja, tam zdobyłam dyplom czeladniczy, ale życie zmienne jest....
Drugiego stycznia 26 roku pies córki wziął mnie na spacer, do lasu, daleko od kolumny Zygmunta.
To raczej pewne, że byśmy się minęli, chyba że oglądasz się za starszymi paniami z kubkiem grzańca w dłoni😁
Konik wziął urlop i leży kopytkami do góry, musi odpocząć ; )
piątek,
weekend,
chyba można z czystym sumieniem zwolnić...
... i powoli delektować się każdym łykiem kawy...
Powoli błądźmy przez pola
Powoli, powoli przez pola
(...)
Tylko ty i ja przez pola radości
Wszystkie kłopoty powoli zanikają
Powoli, powoli zanikają
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/lenny-kravitz/fields-of-joy
@Pieprzna patrz! Teraz wszystko co wyrzuciłyśmy, bo było obciachowe staje się znowu modne
Wkurza mnie to, bo zauważyłam, że wracają falbaniaste rękawy i skosy w kroju, a ja wywaliłam wszystkie takie ubrania, bo były wieśniackie☹️
Tatuaże to samookaleczanie.
Niestety, dużo dziś pokaleczonych przez siebie ludzi. Dużo dziś problemów psychicznych, jak widzę kogoś z tatuażem to przytulam go w myślach, przytulam w myślach wszystkich co cierpią❤️
Bardzo lubię jak piszesz🙂
Piekło nie dla ludzi, tylko dla upadłych aniołów, czyli dosłownie : dla demonów.
Ludzie trafiają tam na własne życzenie, czyli poprze zadawanie się z nimi i postepowanie ich wzorem.
Bóg jest cudownie dobry i mówienie, że gdy by Bóg był dobry to by nie było cierpienia jest szalenie egocentryczne (co jest tez grzechem, bo pychą), gdyż człowiek nie potrafi zrozumieć, że dzieje się coś więcej niż tylko to co z nim i dotyczące jego...
Bóg ukochał człowieka, ale jest tez zło, demony i to tak straszne i silne jak nie wyobraża sobie żaden człowiek i istnieje walka z nimi, ze złem... i te zło jest wśród nas (niewidoczne) i niestety wygrywa, bo człowiek jest pełen pychy i myśli, że ten świat tyczy się tylko jego....
Witam
Wesele za chwilę, mojej przyjaciółki partner i mój narzeczony się nienawidzą. Mają bardzo duża spine, wręcz na jednym weselu prawie doszło do uderzenia ze strony przyjaciółki partnera. Próbowałam załagodzić sytuacje niestety również ten Pan miał do mnie problem, zlał mnie nie słuchając nie podając ręki na zgodę, gdzie ja pierwsza wyciągam. Jej partner jest wkurzony na mojego gdyż podobno gadał na moją przyjaciółkę bardzo dziwne rzeczy gdzie ja tego w ogóle nie słyszałam i pytałam nie raz czy tak było. Powiedział że nie mówił. Mój narzeczony nie chce go widzieć na naszym weselu, bo boi się że odwali mu po alkoholu, i za to że tak nas potraktował. Rozmawiałam z moją przyjaciółką, powiedziałam jak u nas sytuacja wygląda. Ona powiedziała że jej partner nie ma co przepraszać i rozmawiać na ten temat bo nie czuje on że źle zrobił. Powiedziałam że nie chcemy go na weselu, z takich powodów(ją chciałam zaprosic, zaproszenie bylo gotowe)(wiem ze to chujowo wyglada ale nie chcialam byc nie w porszadku w stosunku do niej) i to była nasza wspólna decyzją. Moja przyjaciółka odwróciła się powiedziała że jak mam mieć takiego męża to życzy mi szczęścia, że ona próbowała zlać wszystko co niby usłyszała na swój temat żeby mi było dobrze ale jak nie ma dla niego miejsca To dla niej jest to gówno nie relacja
Jestem tym totalnie załamana
Mój narzeczonu mówi żebym w końcu zajęła się sobą i była w zgodzie ze sobą i żebym przestała ratować świat. Jestem totalnie rozwalona
Udostępnij ten post
Link to postu
Udostępnij na innych stronach