Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Dziękuję, to bardzo miłe🤗❤️
Ty jesteś za to mądra i taka ...wyważona, nie wiem jak to opisać, taka spokojna, ale jedocześnie z taką iskierką, którą masz w sobie, ale umiesz już tłumić ten ogień. Myślę też, że jesteś piękną kobietą. Tak sobie Ciebie wyobrażam🙂
O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu? Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:
🙂
Czyli w Niżnych? Którymi szlakami żeś waść chadzał?
,,Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia"
Fiński film o piekarzu, który został bokserem. Ale nie jest to fińska wersja Rockygo, to zupełnie inny film. Opowiada prawdziwa historię, która dzieje się w latach 60tych, zdjęcia są czarno białe a film jest tak zrobiony, jakby naprawdę powstał w tamtych latach.
Zatem był sobie Olli, zwykły chłopak ze wsi, piekarz. W filmie poznajemy go gdy jest już uznanym bokserem i dostaje szanse walki o mistrzostwo świata z aktualnym mistrzem Amerykaninem Moorem. Walka ma odbyć się w wadze piórkowej, zatem nasz Olli musi trochę zejść z wagi. Mierzy sie tez z nową sytuacją, bo oprócz treningów musi tez równie dużo czasu poświęcić sponsorom, dziennikarzom i wziąść na barki pokładane w nim nadzieje Finów na mistrza swiata. I jest jeszcze coś, co staje się ważniejsze niż wszystko- miłość, bo nasz Olli się zakochał.
Film jest taki nie dzisiejszy, spokojny, powolny. I bardzo ładny. Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, co sprawiło, ze pewien dzień stał sie najważniejszym dniem z życia Olliego. I dla tych, którzy chcą zobaczyć jak kiedyś wyglądały przygotowania do walki- też.
A ja nie wiem czemu Ty odebrałeś, że negatywnie ja uważam, że nie. Ty za to często jak baba (taka złośliwa i brzydka).
I nie odwracaj kota ogonem! Celujesz we mnie paluchem i wytrzeszczasz oczka i piszesz: WIDZIAŁEM!
CO TO MA BYĆ? Hę? Wytłumacz bym nie musiała odbierać ( według Ciebie) negatywnie🙂