Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Frau

Święta po polsku ?

Polecane posty

Pieprzna
Przed chwilą, Aco napisał:

W zasadzie to sylwester za pasem to tematy hukowe na czasie?

Moi sąsiedzi już 3 razy puszczali fajerwerki ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

A czy u kogoś jest wspólne śpiewanie kolęd? W domu moich dziadków cała rodzina śpiewała, nawet na głosy. U mnie już tego w domu rodzinnym nie było.

U mnie było i jest, na głosy i z brzdąkaniem na pianinie. W Wigilię bez alkoholu, później... różnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Moi sąsiedzi już 3 razy puszczali fajerwerki ?‍♀️

A mówią, że przedwczesne "wystrzały" są niepożądane ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, aliada napisał:

U mnie było i jest, na głosy i z brzdąkaniem na pianinie. W Wigilię bez alkoholu, później... różnie.

Dobrze, że nie akordeonie bo czułbym się niezręcznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

U mnie to normalne spotkanie rodzinne z tradycyjnymi i nietradycyjnymi potrawami, z winkiem i rozmowami do późna, nie oglądamy tv, gadamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Ja tam tych pogańskich świąt w ogóle nie obchodzę i mam od nich spokój. Jezus nie urodził się  25 grudnia, a na początku października.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, contemplator napisał:

Ja tam tych pogańskich świąt w ogóle nie obchodzę i mam od nich spokój. Jezus nie urodził się  25 grudnia, a na początku października.

A kto to pamięta. To było tak dawno temu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Przed chwilą, Frau napisał:

A kto to pamięta. To było tak dawno temu ?

Sam zapis biblijny o tym poświadcza, iż było to jesienią, bo nawet w Palestynie zimą potrafi temperatura spaść do minus kilku stopni i spaść śnieg, stąd pasterze zimą na pastwiskach już nie przebywają, i owce jesienią zagarniają do zagród do gospodarstw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, contemplator napisał:

Sam zapis biblijny o tym poświadcza, iż było to jesienią, bo nawet w Palestynie zimą potrafi temperatura spaść do minus kilku stopni i spaść śnieg, stąd pasterze zimą na pastwiskach już nie przebywają, i owce jesienią zagarniają do zagród do gospodarstw.

A tego żem nie czytała ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
18 minut temu, contemplator napisał:

Sam zapis biblijny o tym poświadcza, iż było to jesienią, bo nawet w Palestynie zimą potrafi temperatura spaść do minus kilku stopni i spaść śnieg, stąd pasterze zimą na pastwiskach już nie przebywają, i owce jesienią zagarniają do zagród do gospodarstw.

A sprawdziłeś warunki pogodowe 2 tys lat temu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
4 minuty temu, Maybe napisał:

A sprawdziłeś warunki pogodowe 2 tys lat temu??

A siedziała byś na otwartym polu przy minus 1-3 stopniach (lub plus 1-3), gdzie pada deszcz lub śnieg w szałasie w jednej tylko koszulinie? Czy zdolność wyobraźni już tak zanikła, że nikt nie potrafi sobie tego wyobrazić?

Edytowano przez contemplator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, contemplator napisał:

A siedziała byś na otwartym polu przy minus 1-3 stopniach (lub plus 1-3), gdzie pada deszcz lub śnieg w szałasie w jednej tylko koszulinie? Czy zdolność wyobraźni już tak zanikła, że nikt nie potrafi sobie tego wyobrazić?

25 grudzień to data umowna. Zapożyczona z pradawnych wierzeń. 

Tak samo jak twój październik nie wiadomo skąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Niestety, ale Pan Jezus nie narodził się 25 grudnia, bowiem święto to zostało zawłaszczone przez Katolickie chrześcijaństwo w IV wieku n.e. od pogan. W tym czasie 25 grudnia, w imperium Rzymskim obchodzono święto urodzin Mitry, który znany był jako Sol Invictus - niezwyciężony bóg Słońca, a poprzedzały je Saturnalia ku czci boga Saturna. Gdy w roku 391, cesarz Teodozjusz I uznał nominalne chrześcijaństwo za religię państwową, praktykowanie innych kultów zagrożone zostało karą śmierci. W rezultacie w krótkim czasie mitraizm zanikł, a dzień narodzin Mitry, został w IV wieku przyjęty jako dzień Narodzin Jezusa Chrystusa - czyli obecnie święta Bożego Narodzenia.
Tyle, że z biblijną prawdą nie ma to ani krzty prawdy, bowiem Pan Jezus nie narodził się 25 grudnia, a na początku października (połowa miesiąca Tiszri), co łatwo można wywnioskować z Ewangelii.
Co do zwyczaju wigilii, to obchodzona jest ona tylko na terenach Europy Wschodniej, gdzie dawniej przebywały ludy słowiańskie. A jest to związane z z starosłowiańskimi świętami zwanymi Szczodre Gody lub Godowe Święto. Tradycją słowiańskich ludów, które czciły to święto, było celebrowanie przesilenia zimowego, poprzedzone Szczodrym Wieczorem (zwanym dziś Wigilią Bożego Narodzenia). U Słowian Szczodre Gody ustanawiają początek nowego roku solarnego i obrzędowego i trwają nawet kilkanaście dni. Święta te symbolizują zwycięstwo światła nad ciemnością, w którym to zaczyna przybywać dnia, a nocy ubywać – tym samym przynosząc ludziom nadzieję, optymizm oraz radość.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szczodre_Gody

Cytat

 

Najważniejszym bogiem, któremu poświęcono Szczodre Gody był Weles, opiekun magii, wiedzy, bogactwa, bydła i dzikich zwierząt. W czasie Godowych Świąt istniał zwyczaj łamania i dzielenia się chlebem, a także wróżenia przebiegu przyszłego roku, np. pogody i zbiorów. Ze stanu pogody w ciągu kolejnych dwunastu dni czyniono wróżbę do odpowiednio kolejnych miesięcy roku. Ścielenie słomy lub siana pod nakryciem stołu służyło wróżbom określającym przychylność losu na podstawie wyciągniętych słomek. Niektórzy badacze podają, iż rozścielenie siana pod miskami z jadłem miało na celu obłaskawienie sprawującego pieczę nad rodziną demona Siema, albo też bóstwa zboża i pól – Rgieła. Okresowi Szczodrych Godów towarzyszył również zwyczaj kolędowania, który pierwotnie związany był z radosnymi pieśniami noworocznymi oraz wywodzącym się jeszcze z tradycji słowiańskiej Turoniem, który symbolizował odrodzenie ziemi.

Dzieci w szczodry wieczór otrzymywały drobne upominki oraz orzechy, jabłka i specjalne placki zwane szczodrakami w kształcie zwierząt lub lalek. U Słowian przesilenie zimowe poświęcone było także duszom zmarłych przodków. By dusze zmarłych mogły się ogrzać, palono na cmentarzach ogniska i organizowano rytualne uczty, z którymi w późniejszym okresie przeniesiono się do domostw. Echem tego zwyczaju pozostało dodatkowe nakrycie dla duchów przodków przy wigilijnym stole

 

Choinka to też nowość na naszych ziemiach, bo przeniesiona przez Niemców podczas zaborów. Wcześniej nikt jej nie znał, bo zamiast niej był ustawiany w chacie snopek zboża zwany - Diduch (dosł. dziad).

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Diduch

Cytat

Diduch (dosł. dziad), okłót – w tradycji wschodniosłowiańskiej i góralskiej pierwszy skoszony podczas żniw snop pszenicy i owsa lub niemłóconego żyta, ustawiany kłosem do góry w kącie izby na Szczodre Gody, a obecnie na Boże Narodzenie. Uważany był za wróżbę urodzaju w następnym roku i traktowany jako swego rodzaju talizman przeciw złym mocom.

Niemcy jako lud Germański, przybyli do Europy po przez Półwysep Skandynawski, stąd przywlekli stamtąd wierzenia w święte drzewo, o wiecznie zielonych liściach, które do dziś jest w mitologii Skandynawów. Zresztą...

 

https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2015/12/25/historia-swiatecznej-choinki/

Cytat

 

Nikt sobie z nas nie wyobraża świat Bożego Narodzenia bez choinki. W okresie przedświątecznym iglaste drzewka otaczają nas na każdym kroku. Do Polski choinka przybyła z Niemiec zaledwie 200 lat temu. Jednak mało kto wie tak naprawdę, skąd pochodzi jej tradycja. Podobno historia choinki sięga już czasów pogańskich.

Starożytni Egipcjanie czcili boga o imieniu Ra, który miał głowę jastrzębia i nosił słońce jako płonący dysk w jego koronie. W czasie przesilenia zimowego, wypełniali swoje domy zielonymi liśćmi palm daktylowych jako symbol „triumfu życia nad śmiercią”. Rzymianie obchodzili Saturnalia ku czci boga rolnictwa Saturna. Wiedzieli, że przesilenie oznaczało, że wkrótce gospodarstwa i sady będą zielone i owocne. Z tej okazji ozdabiali domy i świątynie liściastym bluszczem i laurem. Z kolei Celtowie dekorowali je żywymi gałązki ostrokrzew, które według druidów oznaczały wieczne życie.

W mitologii nordyckiej ważną rolę pełniło drzewo Yggdrasil. W mitologii nordyckiej było „Drzewem Strasznego”, czyli Odyna. Nazwa Yggdrasil dosłownie oznacza koń Yggra, czyli koń Odyna, którego jednym z imion jest Yggr (Straszliwy). To potężne drzewo wyznaczało tzw. axis mudni, czyli oś świata od której zaczęło się dzieło stworzenia. Symbolizowało ono połączone niebo i ziemie. We współczesnych wyobrażeniach skandynawskich często uważanym zbył za święty jesion, którego rozłożyste gałęzie obejmują cały wszechświat. Jego pień opierał się na trzech korzeniach, z których jeden przechodzi przez Asgard, drugi przez Midgard, a trzeci przez Niflheim.

 

A że Słowianie doceniali sosnę, uznawano ją za symbol długowieczności, zdrowia i męstwa. Zresztą w kalendarzu dorocznych świąt u Słowian, drzewa iglaste również pojawiają się podczas przesilenia zimowego, czy tradycji wiosennych do przesilenia letniego. Wierzono w magiczne i lecznicze właściwości jodły czy świerku, stąd nic dziwnego że z taką łatwością choinka jako symbol świąt łatwo zdominowała domy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
25 minut temu, Maybe napisał:

25 grudzień to data umowna. Zapożyczona z pradawnych wierzeń. 

Tak samo jak twój październik nie wiadomo skąd.

Jak się nie zna przekazów Ewangelicznych i historii tamtych czasów, oraz ówczesnych zwyczajów, to nic dziwnego że dla takich osób jak Ty, teza o narodzinach Pana Jezusa na przełomie września i października jest wzięta "nie wiadomo skąd".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
18 minut temu, contemplator napisał:

Jak się nie zna przekazów Ewangelicznych i historii tamtych czasów, oraz ówczesnych zwyczajów, to nic dziwnego że dla takich osób jak Ty, teza o narodzinach Pana Jezusa na przełomie września i października jest wzięta "nie wiadomo skąd".

Mógł być to też marzec/kwiecień, znawco.

Ewangelie różnie podają.

Obchodzi sobie kiedy chcesz. Nikt ci nie broni przecież. 

Nie wiem po co się kłócić w takim temacie.

Myślę że to nie ma tak naprawdę znaczenia, bo nie ma jednej wersji. Jest data umowna i tyle. 

Ja sobie świętuję ten dzień, choć jestem niewierzącą, tak dla tradycji. Uważam że każdy pretekst do tradycyjnego spotkania z rodziną i bliskimi, biesiadowania, obdarowywania prezentami jest dobry.

Więc spuść powietrze z wentyla.... 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Mógł być to też marzec/kwiecień, znawco.

Ewangelie różnie podają.

Obchodzi sobie kiedy chcesz. Nikt ci nie broni przecież. 

Nie wiem po co się kłócić w takim temacie.

Myślę że to nie ma tak naprawdę znaczenia, bo nie ma jednej wersji. Jest data umowna i tyle. 

Ja sobie świętuję ten dzień, choć jestem niewierzącą, tak dla tradycji. Uważam że każdy pretekst do tradycyjnego spotkania z rodziną i bliskimi, biesiadowania, obdarowywania prezentami jest dobry.

Więc spuść powietrze z wentyla.... 

 

 

Wiesz dlaczego niektórzy podają marzec/kwiecień? Bowiem trzymają się tego, iż Pan Jezus od dnia swojego chrztu, aż do dnia swojej śmierci pełnił swą służbę trzy lata. A żeby pełnić taką służbę, trzeba było być pełnoletnim według Prawa Mojżeszowego, które stanowiło, iż trzeba mieć skończone 30 lat życia (mężczyzna). Tu niby koronnym argumentem jest liczba corocznych Pasch jakie obchodził Jezus z uczniami, i Ewangelie wspominają jawnie o trzech takich świętach. A że przypada ono na wiosnę 14 Nisan, oraz ze zaraz po tym święcie Pan Jezus był stracony, to większość przyjmuje tu, iż musiał się właśnie urodzić na wiosnę, by zamknąć pełne 33 lata. Tyle, że po pierwsze, według tego rozumowania Pan Jezus musiał by wziąć swój chrzest w Paschę, co jest niemożliwe, bowiem każdy mężczyzna udawał się wtedy do Jerozolimy do świątyni, więc nie mógł być wtedy nad Jordanem by wziąć chrzest. A po drugie, Ewangelie wspominają iż była jeszcze jedna Pascha, o której nie napisano wprost, a jedynie że Jezus obchodził ważne święto na które musiał się udać do Jerozolimy. Zatem, skoro chrzest Pana Jezusa nie wypadał w Paschę, a samych Pasch od chrztu Pana Jezusa, aż do Jego śmierci było cztery, to wynika z tego, iż Pan Jezus pełnił swą służbę 3 i pół roku, zatem zmarł mając 33 lata i pół roku. Cofając się pół roku wstecz od dnia Jego śmierci mamy początek jesieni (wrzesień/październik), a nie wiosnę.

Ja nie świętuje tego święta, bo absolutnie nie ma ono nic wspólnego z naukami biblii i z prawdziwych biblijnym chrystianizmem. Biblia nigdzie nie nakazuje obchodzić jakichkolwiek urodzin, bowiem obchodząc czyjeś urodziny, stawiamy na pierwszym miejscu tę osobę, a to jest sprzeczne z dekalogiem, bowiem na pierwszym miejscu zawsze powinien być czczony Bóg Stwórca, a nie jego stworzenie, jakim jest inny człowiek. Dlatego też w biblii nigdzie nie ma nakazu ani pozwolenia czczenia urodzin, a tych kilka przypadków które są tam opisane, są świętami praktykowanymi przez pogan, a nie przez ludzi związanych z Bogiem, i zawsze na nich była przelana czyjaś krew.

Mnie nie chodzi o to by się kłócić czy się spierać, bo może faktycznie z byt ostro to wszystko ująłem, ale by zwrócić uwagę na fakt, iż ludzie postępują wbrew Prawu Bożemu, obchodząc jakikolwiek urodziny. A co do tego by urządzać spotkania z rodziną i bliskimi, by z nimi biesiadować, to nie widzę tu nic w tym zdrożnego, ani sama biblia tego nie zabrania, o ile nie jest to czynione pod pretekstem jakiś niebiblijnych świąt, rodem z pogaństwa. To tyle co miałem do przekazania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana

Ja lubię kiedy przy świątecznym stole mówi się o polityce ? te emocje, grymasy na twarzach, gestykulacje, krzyki a ja siedzę sobie zajadam ciacho i powiem wam że mam ubaw po pachy. ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, contemplator napisał:

Wiesz dlaczego niektórzy podają marzec/kwiecień? Bowiem trzymają się tego, iż Pan Jezus od dnia swojego chrztu, aż do dnia swojej śmierci pełnił swą służbę trzy lata. A żeby pełnić taką służbę, trzeba było być pełnoletnim według Prawa Mojżeszowego, które stanowiło, iż trzeba mieć skończone 30 lat życia (mężczyzna). Tu niby koronnym argumentem jest liczba corocznych Pasch jakie obchodził Jezus z uczniami, i Ewangelie wspominają jawnie o trzech takich świętach. A że przypada ono na wiosnę 14 Nisan, oraz ze zaraz po tym święcie Pan Jezus był stracony, to większość przyjmuje tu, iż musiał się właśnie urodzić na wiosnę, by zamknąć pełne 33 lata. Tyle, że po pierwsze, według tego rozumowania Pan Jezus musiał by wziąć swój chrzest w Paschę, co jest niemożliwe, bowiem każdy mężczyzna udawał się wtedy do Jerozolimy do świątyni, więc nie mógł być wtedy nad Jordanem by wziąć chrzest. A po drugie, Ewangelie wspominają iż była jeszcze jedna Pascha, o której nie napisano wprost, a jedynie że Jezus obchodził ważne święto na które musiał się udać do Jerozolimy. Zatem, skoro chrzest Pana Jezusa nie wypadał w Paschę, a samych Pasch od chrztu Pana Jezusa, aż do Jego śmierci było cztery, to wynika z tego, iż Pan Jezus pełnił swą służbę 3 i pół roku, zatem zmarł mając 33 lata i pół roku. Cofając się pół roku wstecz od dnia Jego śmierci mamy początek jesieni (wrzesień/październik), a nie wiosnę.

Ja nie świętuje tego święta, bo absolutnie nie ma ono nic wspólnego z naukami biblii i z prawdziwych biblijnym chrystianizmem. Biblia nigdzie nie nakazuje obchodzić jakichkolwiek urodzin, bowiem obchodząc czyjeś urodziny, stawiamy na pierwszym miejscu tę osobę, a to jest sprzeczne z dekalogiem, bowiem na pierwszym miejscu zawsze powinien być czczony Bóg Stwórca, a nie jego stworzenie, jakim jest inny człowiek. Dlatego też w biblii nigdzie nie ma nakazu ani pozwolenia czczenia urodzin, a tych kilka przypadków które są tam opisane, są świętami praktykowanymi przez pogan, a nie przez ludzi związanych z Bogiem, i zawsze na nich była przelana czyjaś krew.

Mnie nie chodzi o to by się kłócić czy się spierać, bo może faktycznie z byt ostro to wszystko ująłem, ale by zwrócić uwagę na fakt, iż ludzie postępują wbrew Prawu Bożemu, obchodząc jakikolwiek urodziny. A co do tego by urządzać spotkania z rodziną i bliskimi, by z nimi biesiadować, to nie widzę tu nic w tym zdrożnego, ani sama biblia tego nie zabrania, o ile nie jest to czynione pod pretekstem jakiś niebiblijnych świąt, rodem z pogaństwa. To tyle co miałem do przekazania.

Nie dlatego...

 

Ale to robisz, wpadasz na neutralny temat o świętach, w złożeniu mający być lekkim i przyjemnym i robisz gównoburzę. Nie chcesz, nie obchodź, a innym daj się cieszyć tym czasem. Średnio inteligentna małpa wie, że to data umowna. Więc o co ten krzyk? 

Nara.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Proszę. Już mamy święta po polsku ? 

Już mi w temacie ścigają się na daty i kto rację mo ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

No to anegdotka na rozładowanie. Dla miłośników trzymania się tego co w Biblii. Słyszałam od pewnego pana, że karp to nie jest tradycyjna, właściwa potrawa na Wigilię, bo...pan Jezus nie jadł go na ostatniej wieczerzy ?‍♀️?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, Pieprzna napisał:

No to anegdotka na rozładowanie. Dla miłośników trzymania się tego co w Biblii. Słyszałam od pewnego pana, że karp to nie jest tradycyjna, właściwa potrawa na Wigilię, bo...pan Jezus nie jadł go na ostatniej wieczerzy ?‍♀️?

Może ten pan też doczytał, że Wielki czwartek to Wigilia? 

Kwiecień/ grudzień, co za różnica. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
11 minut temu, Frau napisał:

Może ten pan też doczytał, że Wielki czwartek to Wigilia? 

Kwiecień/ grudzień, co za różnica. 

 

Otóż to. Ale święta są dla wierzących i niewierzących ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
24 minuty temu, Pieprzna napisał:

Otóż to. Ale święta są dla wierzących i niewierzących ?

Czepiasz się i tyle ? 

Co za różnica z jakiej okazji stoły żarciem zastawiamy? Narodziny, ukrzyżowanie. Pfff. To było tak dawno temu, że mogło panu umknąć 33 lata życia Jezusa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
19 godzin temu, Frau napisał:

Jest książka, która doczekała się wielu ekranizacji.

Jak wyłapię ten film, to oglądam z ogromnym zaciekawieniem.

To Opowieść wigilijna.

 

Flaszką u mnie zawsze jest. Nie zawsze jest z kim ją wywalić. 

 

Też zawsze oglądamy Opowieść Wigilijną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
18 godzin temu, Fifka napisał:

Tylko siądę...odpalam winko i lulajże Fifuniuuu, lulaj że lulaj ! :D 

 

A potem bujaj się bujaj w kierunku łóżeczka ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 685
    • Postów
      260 066
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      938
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kirov
    Najnowszy użytkownik
    Kirov
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
    • Natka
      Jak Cię złapię, to pójdziemy razem na piwo jak prawdziwe kumpele, żeby się porządnie nagadać i pośmiać
    • Natka
      Nie śledzę zbyt często forum Nastroik, ale Liliana pisze bardzo pięknie i ma świetne wyczucie stylu. Jej wypowiedzi czyta się z przyjemnością.
    • Natka
      Większą satysfakcję dają mi codzienne, drobne rzeczy. Są one częścią mojego życia na co dzień i często poprawiają mi nastrój, na przykład miła rozmowa, uśmiech drugiej osoby czy chwila spokoju. Duże, przełomowe wydarzenia zdarzają się rzadko, natomiast małe przyjemności mogą sprawiać radość każdego dnia.   Gdzie najchętniej wyjeżdżasz na urlop — lepsza jest egzotyka czy może spokojna polska wieś? Każdy wybór ma swój urok i daje inne możliwości odpoczynku. Jaki jest Twój wybór?
    • Natka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...