Skocz do zawartości


Dionizy

Rupieciarnia zmysłów

Polecane posty

Wyczerpany
Cooliberek

Można i trzeba wierzyć Dyzio 

Słońce świeci

Skowronek trele daje aż serce śpiewa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

Dawno już tutaj nic nie dopisywałem Muszę się trochę zabrać za siebie więc może dziś kilka słów do maleńkiego ptaszka fruwającego przy kwiatach surfinii i petunii  na moim tarasie 

 

dobrze że jesteś w moich myślach

jak dobrze
że wczoraj poszedłem do lasu
śpiewały ptaki
a już myślałem że nie ma ptaków


jak dobrze,
że świeciło słońce ogrzewając moje plecy
I myśli
a już myślałem że słońce wystygło

 

jak dobrze że byłaś tam ze mną
swoimi myślami
dotknąłem marzeniem Twego serca.
bije.
a już się martwiłem że nie masz
serca

N
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio dawno Ciebie nie czytałam  :)

Piękne 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

 

Nie tylko ja tak piszę Sa inni więksi niż ja

Nie wiem kto jest autorem tego tekstu ale bardzo mnie urzekł
Przeczytajcie:

kalejdoskop marzeń
ciche potwierdzenie budzących się pragnień
o krok
o jeden oddech
o westchnienie
potarmoszone namiętnościami
i ciszą nizane myśli
zawieszone na następnym obłoku
przybierające kolorowe kształty
kolejnego złudzenia
dotyk słowem tak delikatnym
że nie porusza nawet powietrza
i znowu pragnienie przypominające
w zrozumieniu miłość
czy jest różnica
oba mają siłę sprawczą

 

 

Bardzo głęboki tekst do którego często wracam Jak do tej pory bo co będzie jutro ? Nie wiem. Coraz częściej mam myśli o przerwaniu tej farsy raz na zawsze. Przecież tego chyba nawet nikt nie zauważy Z magistratu interwencyjni zapakują w drewnianą skrzynie resztki, spluną potem na to pojednawczo i pojawi się napis . >The End<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Ja Ciebie czytam , chociaż nie.podpisuje się 

Nie kończ swoich wpisywania tutaj wierszy i opowiadań , proszę :)

Edytowano przez Cooliberek
poprawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andzela

Ja jestem częstą bywalczynią głównie Twoich pięknych opowiadań, niestety ja nie potrafię tak cudownie pisać. Pan Bóg mnie takim talentem nie obdarzył. Często się wzruszam jak czytam poezję.
Myślę, że wypowiem się za wiele osób tutaj zebranych na Nastroiku.... dziękuję za to, że jesteś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Mój klimat i Ty

 

przybiegłaś do mnie ciepłem
w mroźną noc zupełnie naga
pochylasz się bym czuł twój zapach
zbyt daleko bym dotknął ustami

dotykasz delikatnie wargami myśli
zbyt delikatnie a ja otwieram się na twój dotyk
biegniesz wtedy korytarzem mych ud
zaciskając swe dłonie na mej ufności

odsuwam pościel a ty kładziesz się
w woń wilgotnego ciała
w zamknięciu oczu dotykamy się
mrucząc oddechem

falująca pościel zdradza nasz grzech
nie ograniczony wąską wyobraźnią
w namiętności rozkosznej chwili
odpływamy z zapisanym na ustach krzykiem

słonce wdziera się przez okno
patrząc na nagie wtulone ciała
tonące w zapachu minionej już nocy

 

To jest chyba to co uwielbiam najbardziej. Marzy mi się ktoś po drugiej stronie szeptu kto schowany za jedną czochratą myślą napisze np tak

 

Słowa
Puste, znaczące , niechciane
Jak złote jabłka na kryształowym półmisku
Rozważne i o właściwym czasie.
Ulotne, wieczne, spisane
Sięgają  dna serca

 

 

a ja:

mogą też być

słowa
zimne, karcące, krzyczane
rzucane pięściami
kąsające jadem
niesłuszne
siejące lęk
wiszą mieczem nad budzącymi sie dniami
czemu?

Idę śmiało w labiryncie słów Twoich
zbierając pachnące kwiaty
i aromatyczne zioła
zaciągając sie zapachem
skoszonych traw

 

I teraz Ona

 

Dyziu  cudownie.

Dotykam Ciebie myślą
Słowem wzbudzam
Pragnienie
Idąc razem zapatrzeni
Szukając biedronek i motyli
W szczęścia chwili

trwamy

 

Teraz ja :

 

trzymam różę w dłoni
pod błękitem nieba

zieleń liści szepcze nadzieją
czerwień błyszczy miłością
błękit to wieczność

a ja sterczący
w cieniu
własnego życia

 

To idiotyczne tak pisać sam ze sobą

Tęsknię.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

kilka prób

nawiązania, porozumienia, zamyślenia, lotu, upadku, marzenia, mazania, wzdychania uśmiechu i czegoś tam

wyrastający mur między wyciągającymi się do siebie dłońmi

tracę ochotę

sens

nastrój

na trochę zanurzę się 

w życiu codziennym

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Usiądź obok - poczekaj...
Proszę nic nie mów - posłuchaj...
Te­raz kiedy już nic nie da się zro­bić... - Nicze­go się nie zatrzyma...
Tym bar­dziej posłuchaj - zacze­kaj... nie odchodź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś sporo czytałem moich dawnych zapisków I znalazłem to czego wielokrotnie poszukiwałem a on był tam gdzieś ukryty Oto on. Wg mnie chyba jeden z lepszych tekstów moich

 

****„ W ciszy i ufności leży wasza siła”


zapatrzony w wodę kruszącą kamienie
analizuje oprogramowanie ptaków
każącym im śpiewać wiosną


zastanawiam się

nauczyłem się dialogu z Tobą
bez słów
po co Ci moje słowa

myśl biegnąca w górę
jak stromy szczyt
wyciąga ręce by krzyczeć
ciszą pokornego uwielbienia

choć raz poczuć szczerość
modlitwy szeptanej obok
usłyszeć

bracie mój który jesteś przy mnie

w szmerze potoku ucieka świat
zostajesz Ty
i milczenie.........

**** ( Iz 30,15c)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia

Lubię Ciebie czytać, stajesz się wtedy mi bardziej bliski. Miło, że jesteś :x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Basiu.

Czemu wydaje mi się że Ciebie znam? Że już spotkaliśmy się w jakiejś rzeczywistości

Czy tak jest?

Ja tez lubię czytać to co piszesz. Twoje utwory wprowadzają we mnie taki odświętny, radosny nastrój. Lubię je chociaż mamy bardzo różny sposób wyrażania myśli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Napisano (edytowany)

To jeden ze starszych tekstów o trudnym żywocie zwierzaczka
czasem potrzebnego do czegoś

 

urodziłem się
oddycham
dorastam
uśmiecham się
coś wybieram
wnikam
lub nie wnikam
mówię ( piszę)
ktoś słucha ( czyta)
zamyśli się
przytuli
czeka na kolejne słowa

nie szukam wielkiego domu
wystarczy szałas z gałęzi
kilka iskier na palenisku

pamiętasz ?
przyszedłem
bosy czekałem na zaufanie


nie musisz mnie kochać
możesz ujarzmiać
oswajać
karcić

tylko

zdejm buty zanim mnie podepczesz
już i tak mam na sobie zbyt wiele śladów
i w tym labiryncie tak często nie mogę znaleźć drogi
jeszcze kilka i nie znajdę
siebie.

 

Zauważyłem że ten temat ma już 700 wyświetleń. To chyba dużo szkoda tylko że tak mało wpisów. Szkoda. No nic Trudno się mówi i pisze się dalej.
 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio ale ja czekam na twoje wiersze i opowiadania żeby je poczytać i zadumać często nad twoimi słowami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

czasem ktoś zabija czas
a ja?
czuję że zabiłem część Twojego czasu

wbijając ostrza słów w nadchodzące dni,
pastwiąc sie egoistycznie nad pajęczyną myśli

i motylami

umarłymi


rankiem

wychodząc w świat zapomniałem włożyć adidasy z czerwonym paskiem
jak mam teraz pewnie chodzić w monotonni dni

szukając błyszczących kamyków

rzucanych przez los.

zapomniałem.


teraz stoję na deszczu z mokrymi włosami

i wyrzutem sumienia

bojąc sie dotknąć dziury w sercu.

patrzę na wbity w pień realności topór


wiesz?
umrę bez skrzydeł  jeśli tego chcesz


znów pachną azalie

przy schodach

do ogrodu wzruszeń

 

Tym tekstem opisałem stan swojego sumienia, wspomnień żalu do losu

Ciągle aktualny Przerażająco aktualny. Jak życie w świadomości przemijania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
W dniu 28.06.2018 o 23:02, Dionizy napisał:

Ja tez lubię czytać to co piszesz. Twoje utwory wprowadzają we mnie taki odświętny, radosny nastrój. Lubię je chociaż mamy bardzo różny sposób wyrażania myśli :)

Dziękuję za uznanie :x
Ja wszystko czytam to co jesteś łaskawy tutaj przelać, czasem nawet wracam po raz drugi i trzeci... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dobrze się Ciebie czyta Dionizy, pisz jak tylko możesz.

Nie zostawiaj tekstów w swojej tylko głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dobrze. Dziś spróbuję coś wkleić ale jeszcze muszę nad tym chwilkę posiedzieć w spokoju a czasem o to trudno. Dziękuję Wam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Wędrowanie przez życie

 

dokąd zmierzasz dzisiaj wędrowcze
naukowy labirynt formułek  nocą
miał nadać sens istnienia
znasz już cel?

w twoim sercu topi się prawda
zalana falą niechcianych kłamstw
niby sensacji  pseudo mądrości
widzisz to?

myślisz  butnie że tworzysz  dobrą
przyszłość a nie potrafisz uczynić
jednego dnia prawdziwej miłości
śmiejesz się?

myślami i czynem podniecasz
odwieczny wicher braterskiej wojny
by  pięknie łopotała chorągiew prawdy
twojej prawdy?

królem jesteś bezgranicznej pychy
krzycząc kocham depczesz spychając
w niebyt istnienia dla których tu jesteś
to się nie liczy?

lecisz  do gwiazd zdobywając kosmos
nie czując myśli  głodnego dziecka
a co z twoim przeznaczeniem
czy tam jest?

próżność mianowała ciebie panem
dając ci iluzję panowania nad naturą
nie obawiasz się na końcu twego bycia
nicości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

To taka niby spowiedź przed samym sobą, zagubionego wędrowca. 

Czasem patrzysz tak przerażająco realnie smutno.

Wydaje mi się, że znam Twój stan ducha w momencie kiedy to pisałeś.

Wprawisz mnie w zadumę.

Pisz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Mamy dwa światy, ale tylko jedną duszę. Jeden świat ten który nas otacza jest rzeczywisty. Ten świat często kąsa nas, targa nami, rozdziera. Nie ma dla niego większego znaczenia ze już tak często mamy dość, że więcej nie zniesiemy że tak zwyczajnie nas boli.... to nie ma dla niego najmniejszego znaczenia. My tu nie jesteśmy wartością. Ani my ani nikt inny, Tu w tym świecie liczą sie tylko plastyczane zera na plastyczanej karcie bankowej. Tu liczy się fura i prestiż ( czytaj jak komuś można dopieprzyć)

Jedyną drogą ucieczki jest ten drugi nasz świat. Nocnych marzeń, snów, Nierealnych nadziei i tęsknot......

I tylko czasem może raz na kilka miesięcy udaje nam się uciec w przytulenie innego uciekiniera od realnej moralności i fałszywej prawdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Wiem jak wygląda czas. Ma godziny, minuty, sekundy a w drugą stronę dni, tygodnie lata. Ale gdy już przeminie? Gdy zacierają się granice dzielące go w sposób wymierny? Czy ów czas nie staje się bezczasem? Przecież już nie odmierza jak coś się przemieszcza, porusza, tworzy. A co z uczuciami w czasie? Czy tamto kochanie jest takie jak to teraz? A czy tamta tęsknota tak samo piecze jak ta teraźniejsza?  A gdy śpimy? Czy wtedy czas ma dla nas jakieś znaczenie? Chociaż? Tak. Przecież wtedy jesteśmy w podróży.

Czas, i przeznaczenie. Podroż przez życie.

Leśny parking gdzieś w czasie wyprawy bez jasno określonego celu. Na jednej z ciętych z drewnianych kłód ławek, gdzieś po środku siedzi człowiek  z bandażem na stopie. Wsłuchany w symfonię boru z mrocznym pohukiem wiatru w koronach i durowym świergotem ptactwa. Może wspomina dawno słyszaną ostatnią sonatę Beethovena. Wtedy to spadł mu na stopę fortepian. Miniatura odlana z mosiądzu. Wtedy zrozumiał ciężar tej muzyki choć w tym wydaniu ona nigdy nie zabrzmiała. To trochę tak jak ogrom zakazanej miłości która nigdy nie skończy się byciem we wspólnej codzienności

A zamyślony człowiek? Może marzył o cudownej muzyce i czasem ją nawet słyszal w pełni. Gdzieś ukradkiem nigdy w filharmonii. Nigdy nie został ani muzykiem ani dyrygentem. Bezdźwięczny marzyciel  bo tęsknota nie ma dźwięku. Z czasem zaginie o nim słuch tak jak o mosiężnej miniaturze fortepianu.

- Hej!!! Ludwiku!!!! Pozmywam tobą teraz naczynia i……swe myśli bolące. Stanowimy teraz dobrą parę do tańca. Głuchy i kulawy…..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Bezczas, zawieszenie między światami. Jedna istota rozbita na miliony cząsteczek jednocześnie tęskniąco płacząco uśmiechniętych. Chaos tworzący jedność.

Zamyślenie wychodzące z duszy przez półprzymknięte powieki, płynie wirując leniwie jak dym z papierosa w kierunku okna, a potem znowu w głąb duszy. Nieprzewidywanie.

Próbujesz zagrać muzykę tkwiącą tylko w Tobie. Nim ją zagrasz, nim odgadniesz nuty, ktoś....może czas, niby przypadkiem wyrywa kolejne klawisze, podważając je brutalnie torturując instrument, zrywa struny, naciągając je wcześniej boleśnie.

Tęsknota nie ma dźwięku? Chyba ma. A westchnienie? To też dźwięk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Westchnienie?

Gdy patrzysz jak urosły dzieci, jakimi wspaniałymi ludźmi są, wspominasz lata gdy przemieniały się z bezradnych kilkukilogramowych niemowląt w piękne istoty gotowe do samodzielnego życia, Dociera do Ciebie prawda że już wkrótce odlecą jak ptactwo jesienną porą ( dla rodziców jesienną) Wzdychasz. Takie westchnienie jest objawem dumy z siebie z nich z dobrze wykonanej roboty. Ale gdy rozmywasz się w oczach bliskich. Stajesz sie powietrzem z którego konieczności do życie nikt nie zdaje sobie sprawy bo zawsze jest. Nikt nie zastanawia się co myślisz, czujesz, pragniesz. Po kolejnym przepracowanym dniu siadasz sobie w samotności wpatrzona w noc za oknem Wzdychasz Tylko że wtedy to westchnienie jest tak jak wspomniałaś skowyt szarpanej duszy instrumentu a te dźwięki to nie jest muzyka tylko jakiś ogromny cichutki szloch duszy. Czemu umiera czułość. Nie wiem. Tęskno mi do ciepła dłoni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

pamiętasz?

tańczyliśmy  w aromacie filiżanki

stąpając po naszych marzeniach

robiąc akrobatyczne urozmaicenia

potknąłem się i wylałem nas z kawą

mokry stół stał się naszym światem

na tak wielkiej płaszczyźnie

na ostrzach potłuczonej zastawy

zostawialiśmy naszą krew

o smaku cappuccino
nie zauważyliśmy upadku

spadając na dywan
ciągle poszerzamy nasze horyzonty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...