Skocz do zawartości


Jacenty

Rozmowy niekontrolowane

Polecane posty

Tako rzeczka Brahmaputra

@Jacenty Mogę tu wparować z dzieleniem włosa na części? Mam na myśli nieprofesjonalne zabawy logiką odnośnie dowodu na nieistnienie Boga. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacenty
1 minutę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

@Jacenty Mogę tu wparować z dzieleniem włosa na części? Mam na myśli nieprofesjonalne zabawy logiką odnośnie dowodu na nieistnienie Boga. ;)

A pisz o czym chcesz.Forum jest dla wszystkich.  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Tako rzecze Brahmaputra - zbadajmy dowód na istnienie Boga wywiedziony z próby dowodzenia Jego nieistnienia.
Oto rzekła Dżulia:



W nauce jest pewna zasada: jeśli coś da się w sposób niezaprzeczalny udowodnić to nazywa się  PRAWO: np. prawo Archimedesa, a jeśli czegoś się nie da udowodnić a tylko są przesłanki za ewentualnym istnieniem danej teorii, to jest to TEORIA.
A istnienie Boga można udowodnić poprzez formę dowodu logicznego sprowadzając do sprzeczności udowadniając jako prawdziwą.

Weźmiemy udowodnienie tezy "Bóg nie istnieje".

Coś, co nie istnieje, nie może posiadać żadnych cech, więc nie mamy tak naprawdę nic do analizy. Więc udowodnienie tezy "Bóg nie istnieje" jest z logicznego punktu widzenia niemożliwe, a więc stoi w sprzeczności z tezą Bóg istnieje, a ta jest prawdziwa.



Nazwaliśmy to szarlataństwem i teraz należy to bliżej objaśnić.
Wariant pierwszy - proces dowodowy zostawiamy w takiej formie, w jakiej został podany przez Dżulię, czyli:
1. usiłujemy udowodnić nieistnienie Boga
2. ale stwierdzamy, że coś, co nie istnieje, nie może posiadać żadnych cech, czyli
3. nie mamy tak naprawdę nic do analizy
4. zatem uznajemy, że niemożliwe jest udowodnienie nieistnienia Boga z logicznego p-ktu widzenia
5. a teza "Bóg nie istnieje" stoi w sprzeczności z tezą "Bóg istnieje" czyli ta druga jest prawdziwa.
Krytyka tak przedstawionego dowodu:
Zwróćmy uwagę na to, co zapisaliśmy w p-kcie 3. Nie mamy tak naprawdę nic do analizy. Jeśli uznamy to za wynik pewnego etapu dociekań ( a musimy to uznać za wynik, jeśli chcemy się odeń odbić w przeciwną stronę ) to uderzający jest błędny wniosek. Otóż fakt, że nie mamy żadnych danych do analizy jest jak najbardziej zgodny z tezą o nieistnieniu (Boga) i nie ma powodu iść w stronę przeciwną. Brak danych do analizy nie kłóci się z twierdzeniem o nieistnieniu (Boga) i może być uznawany za składową tego twierdzenia, a przecież właśnie nieistnienie (Boga) staramy się udowodnić. Brak danych jest zgodny w sposób praktyczny i pozostaje tylko problem niedoskonałego języka, który nie potrafi oddać tego rezultatu inaczej, niż brakiem konkluzji, inaczej, niż milczeniem. Pozostaje tylko umowność zapisu, np zapis matematyczny (cechy Boga = 0). Tu uwaga, ważna, cały czas pamiętamy o tym, że ustaliliśmy, iż nie mamy żadnych danych do analizy.
Punkt 4. w brzmieniu "zatem uznajemy, że niemożliwe jest udowodnienie nieistnienia Boga z logicznego p-ktu widzenia" jest w tym momencie nieuzasadniony, bezpodstawny i droga do punktu 5 pozostaje zamknięta. Co prawda takie dowodzenie nieistnienia byłoby poznawczo bezwartościowe, byłaby to pewna forma tautologii, wyprowadzanie dowodu z samej tezy. Bezwartościowość takiego dowodu łatwo jest przedstawić na namacalnych przykładach. Zajmijmy się pewnym obrazem znanego artysty. Obraz wywołał skandal i któregoś razu oburzeni znawcy sztuki wdzierają się nocą do galerii i podpalają obraz niszcząc go do cna. Po jakimś czasie pewien bogaty człowiek zleca swoim ludziom kupno tego obrazu. Zleceniobiorcy jednak oponują twierdząc, że obraz nie istnieje. Jakże to - nie istnieje? Gdyby tak było, to nie miałby żadnych cech, więc jeśli nie ma żadnych cech, to skąd wiecie, że chodzi o ten obraz? Jeśli nie ma żadnych cech to nie macie żadnych danych do analizy i nie możecie orzec, że nie istnieje. A przeciwieństwem twierdzenia o jego nieistnieniu jest teza, że istnieje, więc nie ściemniajcie mi tu i bierzcie się za transakcję.

Mankamentem tego dowodu jest całkowite skupienie się na pojęciu nieistnienia i doklejeniu do tego pojęcia Boga. Dokleić w ten sposób można cokolwiek.

Może będzie trochę trudniej w zmienionym wariancie tego dowodu? zapiszmy go tak:
1. usiłujemy udowodnić nieistnienie Boga
2. coś, co nie istnieje, nie może posiadać żadnych cech
3. Bóg posiada cechy
4. więc związek pojęć nieistnienie i Bóg powoduje sprzeczność
5. jeśli nieistnienie i Bóg = sprzeczność to przeciwieństwem  tej sprzeczności jest związek: Bóg i istnieje
6. zatem teza  "Bóg istnieje" jest prawdą.
Czy widzicie słabość tego wariantu? Co prawda unikamy w ten sposób wyniku dającego zgodność z twierdzeniem o nieistnieniu dzięki wyeliminowaniu frazy o braku danych, ale musimy narzucić coś arbitralnie. Tak przeprowadzanym dowodem możemy udowodnić istnienie dowolnej rzeczy, choćby Latającego Potwora Spaghetti, krasnoludków, tagrasów, potydamca czy pozagalaktycznych UFO. Dlatego ktoś, kto jest zainteresowany udowodnieniem Boga dzięki temu narzędziu (temu dowodowi logicznemu) odwołuje się do zewnętrznych przesłanek, czyli do czegoś, co poza tym dowodem uprawdopodabnia w oczach odbiorców prawdziwość dowodzonego podmiotu. Niestety jest to tylko podpieranie kulawego, który bez podpórek nie ustoi.

Tako rzecze Brahmaputra. I prosi o krytykę, bo może się mylić ;)

Ciąg dalszy:
Możemy podważać punkt 5. w brzmieniu:

6 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

jeśli nieistnienie i Bóg = sprzeczność to przeciwieństwem  tej sprzeczności jest związek: Bóg i istnieje

Czy na pewno przeciwieństwem związku "nieistnienie" i "Bóg" jest "istnienie" i "Bóg". Czy nie ma innych opcji? Jest na przykład taka: "istnienie" i "nie-Bóg".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Tako rzeczka Brahmaputra chcesz Dżulię wykończyć ?

Dowodem na nieistnienie Boga będzie brak dowodów na jego istnienie. Im bardziej rozwija się nauką tym bardziej kurczy się przestrzeń dla Boga. Gdy zostanie wyjaśnione jak powstała pierwsza nano cząsteczka w kosmosie wówczas uczłowieczony bóg zostanie zdetronizowany, a jego miejsce zajmie jakaś bezosobowa nieznana energia, reakcja chemiczna lub tym podobne. 

Teoria, że coś się wzięło z niczego również może się rozwinąć.

W Szwajcarii podobno jest budowany jakiś tunel oddający warunki panujące przy "wielkim wybuchu", mają przeprowadzić symulacje, a raczej miała ona już nastąpić i myślę, że mogli już tego dokonać tyle, że trwają badania i sprawa ucichła, do momentu ukończenia badań i uzyskania konkretnych wyników. A może gdzieś już o tym pisali, bo jakoś specjalnie tego nie śledzę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@aliada mój cydr nie jest taki socz k ma 6,8 alko....więcej niż piwo....dziś dopiero skosztuję ?

 

IMG-20210606-182036.jpg

 

IMG-20210606-182028.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
50 minut temu, Maybe napisał:

chcesz Dżulię wykończyć

Zdecydowanie nie. Lubię z Nią rozmawiać i się spierać. Jest zdecydowana, potrafi być ostra i jeśli tylko nie będzie zmęczona, to raczej Ona może mnie "zgasić" ? Chociaż to tak półżartem piszę, bo przecież nikt tu nie dyskutuje po to, by kogoś stłamsić albo... modne słowo... miażdżyć ? No i jednak nie chciałbym być za bardzo przekonujący. Wolę zadziałać na przykład inspirowaniem do przemyśleń...
Kurde... ale sztywniak ze mnie wychodzi, jakbym kij połknął...
 

 

55 minut temu, Maybe napisał:

W Szwajcarii podobno jest budowany jakiś tunel oddający warunki panujące przy "wielkim wybuchu"

Masz na myśli Zderzacza Hadronów czy jeszcze coś nowszego powstaje? Teorie na temat tego jak powstał Wszechświat są bardzo ciekawe. Na innym forum miałem przyjemność dyskutować na te tematy z fascynatem fizyki i kosmologii. Bardzo miło to wspominam.

4 minuty temu, Maybe napisał:

mój cydr nie jest taki socz k ma 6,8 alko....więcej niż piwo....dziś dopiero skosztuję

Oj, już kilka lat chyba nie piłem cydru...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Zdecydowanie nie. Lubię z Nią rozmawiać i się spierać. Jest zdecydowana, potrafi być ostra i jeśli tylko nie będzie zmęczona, to raczej Ona może mnie "zgasić" ? Chociaż to tak półżartem piszę, bo przecież nikt tu nie dyskutuje po to, by kogoś stłamsić albo... modne słowo... miażdżyć ? No i jednak nie chciałbym być za bardzo przekonujący. Wolę zadziałać na przykład inspirowaniem do przemyśleń...
Kurde... ale sztywniak ze mnie wychodzi, jakbym kij połknął...
 

 

Masz na myśli Zderzacza Hadronów czy jeszcze coś nowszego powstaje? Teorie na temat tego jak powstał Wszechświat są bardzo ciekawe. Na innym forum miałem przyjemność dyskutować na te tematy z fascynatem fizyki i kosmologii. Bardzo miło to wspominam.

Oj, już kilka lat chyba nie piłem cydru...

Śmieje się, bo zrobiłeś taki wykład że Dżulia musi naprawdę być wypoczęta, żeby to wszystko przeczytać. Ale i ona o ty lubicie rozmawiać na te tematy.

 

Tak zderzacz hadronów, eksperyment miał być zrobiony chyba w 2020 roku, o ile się nie mylę.

Też mnie interesują, a bardziej fascynują takie tematy, ale to zainteresowanie wykazuję raczej z doskoku, i kiedyś o tym przeczytałam. 

 

A ja nigdy w życiu ? dziś pierwszy raz, miał być wczoraj ten pierwszy raz, ale jakoś mi się nie chciało ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 minuty temu, Maybe napisał:

A ja nigdy w życiu ? dziś pierwszy raz, miał być wczoraj ten pierwszy raz, ale jakoś mi się nie chciało

Zawszeć to przyjemniej w towarzystwie pokosztować ;) (Czy w stronach skąd pochodzisz "pokosztować" też oznacza próbować jak smakuje"?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Zawszeć to przyjemniej w towarzystwie pokosztować ;) (Czy w stronach skąd pochodzisz "pokosztować" też oznacza próbować jak smakuje"?)

Tak albo "skosztować" ;) Jestem kujawianka.

Skosztuj mojego ciasta - na przykład się mówi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość z nikąd

O wiele lepsze jest piwo Zateckie z napisem 0.0 % na butelce. W smaku nie różni się od pierwowzoru a w głowie spokój .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
8 minut temu, Maybe napisał:

Skosztuj mojego ciasta

Chętnie bym skosztował ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Chętnie bym skosztował ;)

Nie piekę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
16 godzin temu, Maybe napisał:

@aliada mój cydr nie jest taki socz k ma 6,8 alko....więcej niż piwo....dziś dopiero skosztuję ?

A... To angielski mocniejszy. Polskie mają w większości do 5%, bo tylko na takie jest niższa akcyza... Więc tutaj często piwo jest mocniejsze.

 

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, aliada napisał:

A... To angielski mocniejszy. Polskie mają w większości do 5%, bo tylko na takie jest niższa akcyza... Więc tutaj często piwo jest mocniejsze.

 

 

Widać Angole też lubią wypić, zaraz po Rosjanach i Polakach ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Jeszcze w sprawie dowodu logicznego,

@Tako rzeczka Brahmaputra.

Zróciłam uwagę na ten fragment:

Dnia 5.06.2021 o 23:38, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

3. nie mamy tak naprawdę nic do analizy
4. zatem uznajemy, że niemożliwe jest udowodnienie nieistnienia Boga z logicznego p-ktu widzenia
5. a teza "Bóg nie istnieje" stoi w sprzeczności z tezą "Bóg istnieje" czyli ta druga jest prawdziwa

Uznanie, że  "niemożliwe jest udowodnienie nieistnienia" wcale nie oznacza, jak myślę, że teza przeciwna ("istnieje") jest prawdziwa.

Co innego, gdybyśmy wykazali, że teza o nieistnieniu jest fałszywa. Wtedy teza przeciwna  byłaby prawdziwa

A tak, to możemy co najwyżej złożyć broń, bo jak stwierdziliśmy wyżej, "nie mamy nic do analizy" i nie mogliśmy niczego logicznie udowodnić. Czyli kwestia pozostała nierozstrzygnięta.

 

Pomijam już nawet fakt, że cały ten "dowód" wyprowadza wniosek z postawionej tezy (skoro nie istnieje => to nie ma cech => więc teza, że nie istnieje, jest niemożliwa do udowodnienia => z czego wniosek, że istnieje...), co jest oczywistym błędem logicznym*. Ale o tym już napisałeś. 

-----------------

*Błędne koło w rozumowaniu (circulus in demonstrando): gdy zdanie, które ma być dowiedzione, przyjmuje się za jedną z przesłanek jego dowodu (wg Encyklopedii PWN)

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Jacenty napisał:

Dzieńdoberek.

 

?

 

Gdybym była facetem..... skosztowałabym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Maybe napisał:

Gdybym była facetem..... skosztowałabym ?

A Ty myślisz, że dlaczego teraz Jacenty milczy?

Właśnie kosztuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Frau napisał:

A Ty myślisz, że dlaczego teraz Jacenty milczy?

Właśnie kosztuje ?

Nie chcę nic mówić, ale on ciągle milczący jest....?

Wykończy się chłop....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
2 minuty temu, Frau napisał:

A Ty myślisz, że dlaczego teraz Jacenty milczy?

Właśnie kosztuje ?

Nie.Tak tylko zapodałem bo mieszkam  z kilometr od miejsca gdzie kręcili ten teledysk. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, Arkina napisał:

675a1deaead9.jpg

A ***** *** nie chciałaś, byłaś oburzona wulgaryzmem gwiezdnym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 876
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...