Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Żebrak
4 minuty temu, Aco napisał:

Każdy z nas uważa inaczej. Doceniam Twoje stanowisko, ale ja twardo stąpam po ziemi i uważam, że "zło" trzeba eliminować, bo jeżeli ten ktoś znowu wyjdzie na wolność i znowu zrobi to samo, znowu odbierze komuś bliskich, to cała ta piękna idea wybaczania jest zupełnie pozbawiona sensu. Dlatego piszę o cichym przyzwoleniu. Sądy skazują na 20 lat więzienia. Ty wybaczasz, On wychodzi robi to samo i druga osoba też mu wybaczy, bo jest osobą wierzącą. Później ta osoba idzie za kraty, dostaje kolejny wyrok i żyje tam z naszych podatków. To tak jakbyśmy karmili kata naszych bliskich. 

Jeszcze raz powtórzę. Wybaczasz dla siebie, bo Ty musisz zmagać się z traumą i rodzącą się nienawiścią, która z czasem pozbawi Cię człowieczeństwa i staniesz się kolejną ofiarą. Reszta jak u Pieprzowej. Nie będę powtarzał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


witek
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Brak formalizacji i centralizacji prowadzi do rozmywania się nauczania i tworzenia coraz to dziwniejszych herezji.

Przypomnę ci, że z perspektywy Hmm np autokefalicznego kościoła etiopskiego, Rzymski katolicyzm może być tAką "herezjà" takim sobie "odłamem". Nie mówiąc już o Judaizmie, ktory jest nieporównanie starszy. Kryterium żywotności czy hmm popularności nie musi o niczym szczegolnyM znaczyć. 

 

Na świecie jest wiele zborów, odłamów. Czy masz śmiałość decydować i rozstrzygać ktory jest lepszy a ktory gorszy? Np Ruchy reformacyjne były postrzegane jako absolutna herezja. Jednak Z perspektywy czasu okazało się, że taki Luther miał absolutną rację postulując odNowĘ i oczyszczenie kościoła. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, witek napisał:

Przypomnę ci, że z perspektywy Hmm np autokefalicznego kościoła etiopskiego, Rzymski katolicyzm może być tAką "herezjà" takim sobie "odłamem". Nie mówiąc już o Judaizmie, ktory jest nieporównanie starszy. Kryterium żywotności czy hmm popularności nie musi o niczym szczegolnyM znaczyć. 

 

Na świecie jest wiele zborów, odłamów. Czy masz śmiałość decydować i rozstrzygać ktory jest lepszy a ktory gorszy? Np Ruchy reformacyjne były postrzegane jako absolutna herezja. Jednak Z perspektywy czasu okazało się, że taki Luther miał absolutną rację postulując odNowĘ i oczyszczenie kościoła. 

Tak, tak, każdy uważa, że ma rację.

Luter wylał dziecko z kąpielą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, witek napisał:

No to poleciałeś Akordeonie?

Wybaczyć nie znaczy zapomnieć czy zwolnić od ponoszenia konsekswencji za wyrządzone krzywdy. Pierwsze pomyliło ci się dwoma pozostałymi. 

Jednak wybaczenie, jest ściśle powiązane z zapomnieniem. Wybaczając komuś, w pewnym sensie  staramy się zrozumieć i tym sposobem "oczyszczamy" swój umysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Tak, tak, każdy uważa, że ma rację.

Luter wylał dziecko z kąpielą.

Twierdzisz tak tylko dlatego, bo wychowalas się w rzymskokatolickim kraju. Gdybyś urodziła się w rodzinie wyznającej luteranizm, kompletnie inaczej byś na to patrzyła. 

 

Nie wiem Pieprz czemu masz tak ogromny problem by choć na sekundè wejść w buty innego człowieka. Choć przez chwilę spojrzeć na świat z innego miejsca na świecie niż pieprzowe siedliszcze w Wielkopolsce. 

 

Mi się podoba, że jest taka wielość rożnych sposobów wyznawania tej samej religii. To może uczyĆ otwartości. Nie ma jeDnego idealnego obrzàdku. W czym niby taki luteranizm czy np prawosławie gorsze od Watykanu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
12 minut temu, Żebrak napisał:

Jeszcze raz powtórzę. Wybaczasz dla siebie, bo Ty musisz zmagać się z traumą i rodzącą się nienawiścią, która z czasem pozbawi Cię człowieczeństwa i staniesz się kolejną ofiarą. Reszta jak u Pieprzowej. Nie będę powtarzał. 

Nie kupuję tego. Oczywiście, że wybaczam dla siebie, ale to nie jest zgodne z moją ideologią. Tak naprawdę mogę o tym zapomnieć lub nie. Bywa, że czas leczy rany i problem rozwiązuje się sam. Wszystko jest zależne od naszego charakteru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
5 minut temu, Aco napisał:

Jednak wybaczenie, jest ściśle powiązane z zapomnieniem. Wybaczając komuś, w pewnym sensie  staramy się zrozumieć i tym sposobem "oczyszczamy" swój umysł.

Nie. Wybaczenie może prowadzić do zapomnienia, ale nie musi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Przed chwilą, witek napisał:

Nie. Wybaczenie może prowadzić do zapomnienia, ale nie musi. 

Dlatego napisałem, że jest ściśle powiązane. Jednym przychodzi to łatwiej, innym trudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, witek napisał:

Twierdzisz tak tylko dlatego, bo wychowalas się w rzymskokatolickim kraju. Gdybyś urodziła się w rodzinie wyznającej luteranizm, kompletnie inaczej byś na to patrzyła. 

 

Nie wiem Pieprz czemu masz tak ogromny problem by choć na sekundè wejść w buty innego człowieka. Choć przez chwilę spojrzeć na świat z innego miejsca na świecie niż pieprzowe siedliszcze w Wielkopolsce. 

 

Mi się podoba, że jest taka wielość rożnych sposobów wyznawania tej samej religii. To może uczyĆ otwartości. Nie ma jeDnego idealnego obrzàdku. W czym niby taki luteranizm czy np prawosławie gorsze od Watykanu. 

Gdybym urodziła się w rodzinie luterańskiej to pewnie byłabym luteranką, wielka mi filozofia. A może na którymś etapie rozwoju wiary przeszłabym na katolicyzm. Nie wiadomo.

 

To Twoja subiektywna opinia, jestem dość empatyczną osobą.

 

Już Ci kiedyś mówiłam, że za tym wszystkim stoją dogmaty, to w jakim stopniu zbliżamy się do prawdy o Bogu i zbawieniu. A Ty piszesz o tym tak lekko jakby poszczególne wyznania różniło to, że w jednym ksiądz nosi czarną sukienkę a w innym czerwone portki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Gdybym urodziła się w rodzinie luterańskiej to pewnie byłabym luteranką, wielka mi filozofia. A może na którymś etapie rozwoju wiary przeszłabym na katolicyzm. Nie wiadomo.

 

To Twoja subiektywna opinia, jestem dość empatyczną osobą.

 

Już Ci kiedyś mówiłam, że za tym wszystkim stoją dogmaty, to w jakim stopniu zbliżamy się do prawdy o Bogu i zbawieniu. A Ty piszesz o tym tak lekko jakby poszczególne wyznania różniło to, że w jednym ksiądz nosi czarną sukienkę a w innym czerwone portki.

Wiesz o tym, a mimo to nie przeszkadza ci to twierdzić, że "luter wylał dziecko z kąpielą".  

 

Dobrze zagapowałem się. Ale nie donkońca, bo gdy na stole pojawia się temat religii, ty Pieprz nagle tracisz całą swoją empatię. Nie wiem czemu. Wytłumacz mi to. Pytam zupełnie serio. 

 

Nie, nie, Pieprz, sytuacja jest wręcz przeciwna. To ty jesteś niefrasobliwa. Każdy duchowny z odrobiną oleju w głowie powie ci, że tak naprawdę tylko dwóch  rzeczy na temat Boga  możemy być pewni (my wierzący). Że Stworzył świat i że jest dobry. Nic ponad to. Cała reszta to błądzenie po omacku. Nie mam żadnej pewności czy kościół katolicki lepiej wymacał w ciemnościach nature Boga od dajmy na to luteran. Nie mamy tej pewności, bo nie ma nawet jednej metody pozwalającej na weryfikację przyjętych założeń. 

A dogmaty? Dogmaty rzymskokatolickie są w znakomitej wieKszosci podobne do tych obowiązujących w innych dużych odłamach chrześcijaństwa. 

 

Co więcej, nawet jesli są jakieś różnice (a oczywiście że są) to zdecydowanie lepiej skupić się na punktach stycznych. Podobnego zdania są różni przedstawiciele poszczególnych odłamów. Świadectwem tej współpracy jest choćby powstanie przekładu Biblii tysiąclecia, ktore ma charakter EKUMENICZNY!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, witek napisał:

Wiesz o tym, a mimo to nie przeszkadza ci to twierdzić, że "luter wylał dziecko z kąpielą".  

 

Dobrze zagapowałem się. Ale nie donkońca, bo gdy na stole pojawia się temat religii, ty Pieprz nagle tracisz całą swoją empatię. Nie wiem czemu. Wytłumacz mi to. Pytam zupełnie serio. 

 

Nie, nie, Pieprz, sytuacja jest wręcz przeciwna. To ty jesteś niefrasobliwa. Każdy duchowny z odrobiną oleju w głowie powie ci, że tak naprawdę tylko dwóch  rzeczy na temat Boga  możemy być pewni (my wierzący). Że Stworzył świat i że jest dobry. Nic ponad to. Cała reszta to błądzenie po omacku. Nie mam żadnej pewności czy kościół katolicki lepiej wymacał w ciemnościach nature Boga od dajmy na to luteran. Nie mamy tej pewności, bo nie ma nawet jednej metody pozwalającej na weryfikację przyjętych założeń. 

A dogmaty? Dogmaty rzymskokatolickie są w znakomitej wieKszosci podobne do tych obowiązujących w innych dużych odłamach chrześcijaństwa. 

Pierwszy raz będę bronił Pieprzowej. 

"Mądrość nie po­lega na spry­cie, ale na umiejętności ob­sta­wania przy praw­dach oczy­wis­tych. Ten przet­rwa, kto wyb­rał świad­cze­nie praw­dom oczy­wis­tym. Kto wyb­rał chwi­lową iluzję, by na niej za­robić, ten prze­minie wraz z iluzją." 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Jasny gwint alee historia świata w pigułce. Moim skromnym zdaniem.  Problem religii w tym że nie odpowiada dziś na wiele ważnych pytań.  Rozstrząsa dzień po dniu zdarzenia grupy ludzi, która żyła 2 tysiące lat temu i próbuje nam się wmówić że na tej podstawie ktoś wie lepiej jak mamy tak dziś  żyć. Już nie będę wypominał tych wszystkich historycznych katastrofalnych  idei dla świata które lansował Watykan. A jeśli były  błędne to kto zagwarantuje że znów niepodążamy niewłaściwą drogą. Ja dziękuję za takich duchowych przewodników. Ale czy te prawdy objawione w pismach wyjaśnią mi zagadkę czarnej dziury lub czarnej materii we wszechświecie? nie. Co będzie znaczyła Święta Biblia gdy odkryjemy inną pozaziemską cywilizację?  O niej rzecz jasna nie było w niej ani słowa przy opisie o stworzeniu świata. Śmiem twierdzić choć wiem że nie dożyję tej chwili ale wszystkie religie świata kiedyś przeminą. Może zastąpi je inna idea która wypełni powstałą pustkę w głowach ludzkości. Bo to że od zarania swych dziejów ludzkość  zawsze potrzebowała takiego wypełniacza w umyśle to fakt, i zawsze dawał gotową odpowiedź na pytania na które nie było odpowiedzi. Myślę że naiwność tamtych ludzi była bardzo duża stąd ten postęp rozwój religii. A dziś jest schyłek. Szanuję Pieprz że tak z przekonaniem broni swoich ideii, wolno jej, jako i nam wątpiącym. Religie dały też wkład w rozwój ludzkości nie zapominajmy o tem też. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Pierwszy raz będę bronił Pieprzowej. 

"Mądrość nie po­lega na spry­cie, ale na umiejętności ob­sta­wania przy praw­dach oczy­wis­tych. Ten przet­rwa, kto wyb­rał świad­cze­nie praw­dom oczy­wis­tym. Kto wyb­rał chwi­lową iluzję, by na niej za­robić, ten prze­minie wraz z iluzją." 

Ech Andrzeju, a ty jak zwykle, wiesz, że dzwonią, ale nie w ktorym kościele. 

 

Nie na temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, witek napisał:

Ech Andrzeju, a ty jak zwykle, wiesz, że dzwonią, ale nie w ktorym kościele. 

 

Nie na temat. 

Ważne, że dzwonią. Nie na temat czy nie po Twojej myśli? Dobra, już nie przeszkadzam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, witek napisał:

, nie, Pieprz, sytuacja jest wręcz przeciwna. To ty jesteś niefrasobliwa. Każdy duchowny z odrobiną oleju w głowie powie ci, że tak naprawdę tylko dwóch  rzeczy na temat Boga  możemy być pewni (my wierzący). Że Stworzył świat i że jest dobry. Nic ponad to. Cała reszta to błądzenie po omacku. Nie mam żadnej pewności czy kościół katolicki lepiej wymacał w ciemnościach nature Boga od dajmy na to luteran. Nie mamy tej pewności, bo nie ma nawet jednej metody pozwalającej na weryfikację przyjętych założeń. 

A dogmaty? Dogmaty rzymskokatolickie są w znakomitej wieKszosci podobne do tych obowiązujących w innych dużych odłamach chrześcijaństwa. 

Mam dwóch księży w rodzinie. Jeden jest nim cały czas, drugi zrzucił sutannę jakiś czas temu. Kończyli ten sam uniwersytet, mięli w większości tych samych wykładowców. Ten który już nie jest księdzem nadal jest osobą bardzo wieżącą,  rozmawiając z nimi teoretycznie powinni mieć podobną interpretację i postrzeganie kościoła. Jest zupełnie inaczej. Każdy ma inny pogląd na pewne sprawy i inaczej interpretuje pewne kwestie, chociaż teoretycznie powinni dmuchać w jedną trąbę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, witek napisał:

Wiesz o tym, a mimo to nie przeszkadza ci to twierdzić, że "luter wylał dziecko z kąpielą".  

 

Dobrze zagapowałem się. Ale nie donkońca, bo gdy na stole pojawia się temat religii, ty Pieprz nagle tracisz całą swoją empatię. Nie wiem czemu. Wytłumacz mi to. Pytam zupełnie serio. 

 

Nie, nie, Pieprz, sytuacja jest wręcz przeciwna. To ty jesteś niefrasobliwa. Każdy duchowny z odrobiną oleju w głowie powie ci, że tak naprawdę tylko dwóch  rzeczy na temat Boga  możemy być pewni (my wierzący). Że Stworzył świat i że jest dobry. Nic ponad to. Cała reszta to błądzenie po omacku. Nie mam żadnej pewności czy kościół katolicki lepiej wymacał w ciemnościach nature Boga od dajmy na to luteran. Nie mamy tej pewności, bo nie ma nawet jednej metody pozwalającej na weryfikację przyjętych założeń. 

A dogmaty? Dogmaty rzymskokatolickie są w znakomitej wieKszosci podobne do tych obowiązujących w innych dużych odłamach chrześcijaństwa. 

To jest temat śmiertelnie poważny i jeśli na szali leży czyjeś życie wieczne, to nie zamierzam gryźć się w język. Ty odrzucasz każdą wzmiankę o piekle a dla mnie to jest realna perspektywa dla ludzi zamkniętych na pewne prawdy.

 

Wiemy wiele z Biblii, tradycji i objawień. 

Śmiem twierdzić, że jednak sporo dzieli odłamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Ważne, że dzwonią. Nie na temat czy nie po Twojej myśli? Dobra, już nie przeszkadzam. 

Nie, to, że "nie po mojej myśli" mi nie przeszkadza. Od ponad godziny rozmawiam z PIeprz, z którą się nie zgadzam, Ale Pieprz trzyma się tematu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ale czy te prawdy objawione w pismach wyjaśnią mi zagadkę czarnej dziury lub czarnej materii we wszechświecie? nie. Co będzie znaczyła Święta Biblia gdy odkryjemy inną pozaziemską cywilizację? 

A czy muszą? Kościół chyba nie musi zastępować naukowców. Biblia to nie podręcznik fizyki, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek
4 minuty temu, Aco napisał:

Mam dwóch księży w rodzinie. Jeden jest nim cały czas, drugi zrzucił sutannę jakiś czas temu. Kończyli ten sam uniwersytet, mięli w większości tych samych wykładowców. Ten który już nie jest księdzem nadal jest osobą bardzo wieżącą,  rozmawiając z nimi teoretycznie powinni mieć podobną interpretację i postrzeganie kościoła. Jest zupełnie inaczej. Każdy ma inny pogląd na pewne sprawy i inaczej interpretuje pewne kwestie, chociaż teoretycznie powinni dmuchać w jedną trąbę.

I do tego wlasnie zmierzam. Nie ma jednej Właściwej drogi do Boga, tak jak nie ma jednego idealnego sposobu rozumienia jego natury. Zdania są piekielnie zróżnicowane nie tylko w ramach Samego chrześcijaństwa, ale także w ramach katolicyzmu czy nawet danej szkoły teologicznej. 

 

Kto miałby rozstrzygnąć ktory z tych księży ma racje, ktory jest bliżej prawdy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Ważne, że dzwonią. Nie na temat czy nie po Twojej myśli? Dobra, już nie przeszkadzam. 

Czasami jest tak, że jedni kierują się tylko w oparciu o wiedzę teoretyczną, która została im przekazana z książek czy innych pomocy naukowych, czy przez wykładowców na uczelni. Co do pewnych kwestii trzeba się na nich opierać bo nikt nie zmieni nagle pewnych reguł. Natomiast w praktyce jest tak, że czasami to co jest piękną teorią nie ma odzwierciedlenia w praktyce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Aco napisał:

Czasami jest tak, że jedni kierują się tylko w oparciu o wiedzę teoretyczną, która została im przekazana z książek czy innych pomocy naukowych, czy przez wykładowców na uczelni. Co do pewnych kwestii trzeba się na nich opierać bo nikt nie zmieni nagle pewnych reguł. Natomiast w praktyce jest tak, że czasami to co jest piękną teorią nie ma odzwierciedlenia w praktyce.

Aco, nie dyskutuję z Witkiem, bo on jest narcystycznie zakochany w swoich wypowiedziach. Do czego zmierzam? Są dwie wiary. Wiara w Boga i wiara w wiarę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, witek napisał:

I do tego wlasnie zmierzam. Nie ma jednej Właściwej drogi do Boga, tak jak nie ma jednego idealnego sposobu rozumienia jego natury. Zdania są piekielnie zróżnicowane nie tylko w ramach Samego chrześcijaństwa, ale także w ramach katolicyzmu czy nawet danej szkoły teologicznej. 

 

Kto miałby rozstrzygnąć ktory z tych księży ma racje, ktory jest bliżej prawdy? 

Dobra, to powiedzmy, że nie ma jednej drogi, ale trzeba chociaż iść z kompasem. Jeśli Bóg jest na Północy to nie idźmy na Zachód ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, witek napisał:

I do tego wlasnie zmierzam. Nie ma jednej Właściwej drogi do Boga, tak jak nie ma jednego idealnego sposobu rozumienia jego natury. Zdania są piekielnie zróżnicowane nie tylko w ramach Samego chrześcijaństwa, ale także w ramach katolicyzmu czy nawet danej szkoły teologicznej. 

 

Kto miałby rozstrzygnąć ktory z tych księży ma racje, ktory jest bliżej prawdy? 

Dlatego w pewnych kwestiach  nie należy kierować się tylko i wyłącznie jednym źródłem informacji. Pomijając kościół, to w innych dziedzinach życia jest tak samo. Dwóch lekarzy postawi inną diagnozę i inaczej będzie Cię leczyć. 

3 minuty temu, Żebrak napisał:

Aco, nie dyskutuję z Witkiem, bo on jest narcystycznie zakochany w swoich wypowiedziach. Do czego zmierzam? Są dwie wiary. Wiara w Boga i wiara w wiarę. 

Pisałem ogólnie. Witka akurat uważam za inteligentnego gościa i nic do niego nie mam, chociaż czasami nie muszę się z nim zgadzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 761
    • Postów
      266 320
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 003
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    hnc2040
    Najnowszy użytkownik
    hnc2040
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • la primavera
      ,,Co cię  nie zabije "   Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok.    Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć.    Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej.   
    • la primavera
      Lepiej pokaż jak tam ładnie  Tu by się przydał taki gif z wilka i zająca,  że w tym roku już nie, ale za to w przyszłym to..ja wam jeszcze pokaże. 🙂 Pan od gifów może znajdzie? Ja nie o statystykach  tylko o moim odczuciu.  Bardzo ładne. Więcej czerwieni niż w Pieninach 🙂   Tu wczorajsze widoki  orawskie: w strone Tatr-     I na Babią -
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      Brum miała, nie ty🤦
    • Nafto Chłopiec
      Fart że udało mi się to obejrzeć, bo na całym świecie po dwóch dniach wycofują z kin 😛
    • Katecheta
      Drodzi Bracia i Siostry, w dzisiejszej katechezie misyjnej pragniemy pochylić się nad fundamentalnym pytaniem o to, gdzie i jak spotykamy Boga. Często w pędzie współczesnego świata zatracamy sens autentycznej modlitwy, dając się wciągnąć w zewnętrzną widowiskowość i religijną turystykę. W tym kontekście niezwykle otrzeźwiający, wręcz proroczy głos zabiera babcia Ula, której słowa w 100% zasługują na pełne uznanie i poparcie. 1. Krytyka powierzchowności i masowego zgiełku Jak celnie zauważa babcia Ula, wielkie pielgrzymki do takich miejsc jak Częstochowa czy Licheń bywają często traktowane bezrefleksyjnie, przez co stają się wręcz „totalną głupotą”. Zadajmy sobie pytanie: po co wydawać ogromne sumy pieniędzy na dalekie podróże, skoro zamiast duchowego odrodzenia spotykamy tam wszechobecne tłumy, hałas i zupełny brak spokoju? Prawdziwa modlitwa potrzebuje przestrzeni wewnętrznej, a zgiełk wielkich zgromadzeń masowych często zagłusza cichy głos Boga w ludzkim sercu. 2. Piękno i wystarczalność Kościoła Parafialnego Babcia Ula wskazuje nam jedyną słuszną i głęboko zakorzenioną drogę: „Lepiej pojechać do kościoła w swojej parafii”. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam czeka na nas prawdziwa, nienaruszona komercją przestrzeń świętości. Jak poucza nas ta mądra kobieta, w kościele parafialnym „jest cisza, skupienie, prawdziwa wiara”. Nie musimy pokonywać setek kilometrów, narażać się na zmęczenie i tracić zasobów materialnych, żeby oddać cześć Stwórcy i powierzyć Mu nasze intencje. Bóg nie czeka na nas na końcu dalekiej trasy – On jest obecny w tabernakulum tuż obok nas, w naszej lokalnej wspólnocie. „Wystarczy wasz kościół parafialny i tyle” – te słowa stanowią potężny fundament zdrowego, dojrzałego katolicyzmu.  3. Misja odnowy duchowej w codzienności Misyjny wymiar tej nauki jest jasny: zamiast szukać emocji i widowiskowości w dalekich wojażach religijnych, powinniśmy odkryć na nowo skarb, jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa misja chrześcijańska zaczyna się w naszej parafii. To tam budujemy żywą wspólnotę, tam karmimy się Słowem Bożym w ciszy i adoracji, tam też dajemy świadectwo autentycznej wiary sąsiadom i bliskim. Niech mądrość babci Uli będzie dla nas drogowskazem do głębszego, bardziej refleksyjnego i wolnego od próżnego blichtru życia duchowego. Amen.
    • katrcheta
      Szczęść Boże Kilka lat mnie już nie było ale postanowiłem wrócić do tego żeby uczyć od nowa religii. katecheza misyjna uciążliwa alergia i brak pobytu w kościele kilka lat. kiedyś dawniej moje dziadki miały siwy telewizor i namawiali mnie do tego bym oglądał mszę świętą w telewizorze ja jednak oglądałem w telefonie było to często zimą kiedy moje dziadki też nie mogły być w kościele były to trudne lata, później przekonałem się do telewizora i oglądałem mszę świętą o godzinie siódmej rano była to msza święta w kościele miłosierdzia Bożego w łagiewnikach był organistą pokazywany tak często że znałem go ponieważ cały czas tą mszę świętą oglądałem rodzice też mnie namawiali do oglądania w telewizji nawet mój brat były to ciężkie lata. było kiedyś święto Wniebowzięcia najświętszej Maryi Panny wtedy ja oglądałem mszę świętą w telewizorze u dziadków później zrobiłem dobie dożynki domowe czułem się jakbym był w zakładzie karnym. wszędzie nuda wszędzie ciężko ale wtedy to mi dało cenną lekcję to cierpienie nauczyło mnie że nie ma potrzeby jeździć do dużych kościołów że to głupota i niepotrzebny wydatek bo wam się wydaje że to jest inwestowanie czasu w dobre rzeczy a ja wam wszelkich pielgrzymek odradzam bo w każdej chwili możecie wylądować w szpitalu lepiej wykorzystać ten czas na rozrywkę bo życie jest zbyt krótkie by je marnować na niepotrzebne do niczego pielgrzymki. ksiądz który mówił o śmierci nawet się nie spodziewał że zostanie przygnieciony krzyżem. trzeba korzystać ze szczęścia i rozrywek bo czasami na szczęście może być za późno.   
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      Ok, domyślam się, i wierzę bez zadawania jakichkolwiek dodatkowych pytań,
    • Gość w kość
      ... a kto nie ma, ten nie ma...   sama prawda, idziesz w dobrym kierunku😉
    • Gość w kość
      od trzech dni praktycznie nie ma słońca, już przygotowałem utwór... ... a tu wyszło ogromne słońce!   będzie piękny zachód, ... albo i nie, bo chmur mnóstwo...   ... no i zaszło za chmury, skubane!   ... więc utwór jednak adekwatny🤨  
    • Gość w kość
      i w godzinę naładowałaś te baterie?!🤯      
    • KapitanJackSparrow
      zatem prześpj się ( spojleruje - bez koszuli)
    • Nafto Chłopiec
      Nie, nowy Ali G 😂
    • Wikusia
    • brum
      Kto ma weekend, ten ma weekend ...  
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      Nie tylko palcem 😉  
    • Wikusia
      Cały czas nieeee...trzeba też odpoczać czasami, zrelaksowac się, naladować baterie... 🙂   Więc  🙂
    • Gość w kość
      nowy Harry Potter?😬
    • Gość w kość
      siedząc na fotelu przed monitorem, jakoś nie czuję tego wygrywania🤔   ... wystarczy być w drodze🙂  
    • Gość w kość
      ciekawe,  że trzeba zachęcać...🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...