Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Midsummer Eve
10 minut temu, StoneFree napisał:

Ja proponuje czekolade gorzka, minimum 75% kakao (Lindt 85% jest dobra) a dla slodyczy przegryzac jablkiem lub pomarancza :D

Masz rację, gorzka najzdrowsza i najciekawsza w smaku (głęboki smak) ? Pomarańczę często do niej dodaje już producent, ale jabłkiem przegryzać to dla mnie nowość ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
StoneFree

Haha, lubie tez dobry chleb przegryzac jablkami

Dobre, jak sie jest na budzecie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
21 minut temu, Maryyyś napisał:

Nałóż karę.

Najlepsze jest to, że nałożenie kary na nią to jednoczesne nałożenie kary na wszystkich domowników, którzy muszą wysłuchiwać lamentów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
14 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Masz rację, gorzka najzdrowsza i najciekawsza w smaku (głęboki smak) ? Pomarańczę często do niej dodaje już producent, ale jabłkiem przegryzać to dla mnie nowość ?

Nie cierpię czekolad z owocami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Ja dalem wiewiorce jablko, i wybiegla z nim na zewnatrz i patrzcie, gdzie je zaniosla haha, no zara skisne ze smiechu XD

https://files.catbox.moe/8a6hs2.jpg

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
11 minut temu, Pieprzna napisał:

Nie cierpię czekolad z owocami.

Też nie przepadam, ale gorzka ze skórką pomarańczy jest w porządku.

20 minut temu, StoneFree napisał:

Haha, lubie tez dobry chleb przegryzac jablkami

Dobre, jak sie jest na budzecie :D

Chleb z jabłkiem to więcej osób lubi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
13 minut temu, Pieprzna napisał:

Najlepsze jest to, że nałożenie kary na nią to jednoczesne nałożenie kary na wszystkich domowników, którzy muszą wysłuchiwać lamentów ?

Wydaje mi się, że to słodki dziecięcy wybryk takiej wagi, że nie wymaga kary ;)

Chyba pierwszy raz przydadzą mi się reklamy przy forum - chyba dokupię komuś do prezentu jako dodatek, w klimacie zimy i Świąt, opakowany w drewno zestaw ciekawych miodów i innych produktów pszczelich, widzę, że niektórych nawet nigdy nie próbowałam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

No ja dzisiaj gotuje sobie obiad w plenerze. Wiewkorka gdzies biega. Nie moge, jak se chodze wsrod zieleni a wiewiorka za mna biegnie xD

Schodzi z drzewa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Wiewior mnie z wyra wyciagnal nad rzeczke, i sobie gotuje zaraz fasole w pomidorach z pyrami, wrzuce foto zaraz 

Haha dookola fajnie jest. Ale foto bieda

eto2hk.jpg

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
10 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Wydaje mi się, że to słodki dziecięcy wybryk takiej wagi, że nie wymaga kary ;)

Chyba pierwszy raz przydadzą mi się reklamy przy forum - chyba dokupię komuś do prezentu jako dodatek, w klimacie zimy i Świąt, opakowany w drewno zestaw ciekawych miodów i innych produktów pszczelich, widzę, że niektórych nawet nigdy nie próbowałam ?

Słodki podwójnie ?

Z takich naturalnych produktów to mnie ostatnio zadziwiło, że wśród rozmaitych olejów określonych w nazwie wg roślin z których pochodzą, były też przeznaczone dla kobiet i dla mężczyzn ? Ciekawe co one robią z człowiekiem. Czy ma się więcej oleju w głowie, czy lepszy poślizg ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

A tu wiewior

2t4r5i.jpg

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
SNOWDOG

Aż wam zazdroszczę tych zdjęć z plenerów. Ja obecnie to tylko praca i dom bo się pochorowałem. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Spoko, Sernik, ziemniaki, fasola i sos pomidorowy się lubią i dobrze smakują, dobrze, że gotujesz sobie coś na ciepło.

14 minut temu, Pieprzna napisał:

Słodki podwójnie ?

Z takich naturalnych produktów to mnie ostatnio zadziwiło, że wśród rozmaitych olejów określonych w nazwie wg roślin z których pochodzą, były też przeznaczone dla kobiet i dla mężczyzn ? Ciekawe co one robią z człowiekiem. Czy ma się więcej oleju w głowie, czy lepszy poślizg ?

Ale że jak, że co?... ? Osobne oleje dla płci (zalinkuj)? ?

Spoiler

PS. Mówiłam, że Ci seksy w głowie ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Mam jeszcze jedno foto wiewiora, ale slaby zasieg xD.

Wrzuce pozniej

W ogole tu jest lepiej niz na reklamie, bo sie foty same osadzaja

A jak przyjdzie przemo praawik i zacznie wklejac swoje nagi foty, to jak sie dalej potoczy sytuacja na forum z fotami?? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
SNOWDOG
7 minut temu, StoneFree napisał:

A jak przyjdzie przemo praawik i zacznie wklejac swoje nagi foty, to jak sie dalej potoczy sytuacja na forum z fotami?? :D

Ktoś tutaj nagie foty wrzuca? XD No takiego forum jeszcze nie było :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
4 minuty temu, StoneFree napisał:

Mam jeszcze jedno foto wiewiora, ale slaby zasieg xD.

Wrzuce pozniej

W ogole tu jest lepiej niz na reklamie, bo sie foty same osadzaja

A jak przyjdzie przemo praawik i zacznie wklejac swoje nagi foty, to jak sie dalej potoczy sytuacja na forum z fotami?? :D

Jeśli Przemek spróbuje, dostanie bana i tyle. Ale nie sądzę, by to zrobił. Każdy może pisać na forum (i tym temacie), ale jeśli wrzuca normalne posty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, StoneFree napisał:

Mam jeszcze jedno foto wiewiora, ale slaby zasieg xD.

Wrzuce pozniej

W ogole tu jest lepiej niz na reklamie, bo sie foty same osadzaja

A jak przyjdzie przemo praawik i zacznie wklejac swoje nagi foty, to jak sie dalej potoczy sytuacja na forum z fotami?? :D

Dostanie bana na zawsze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

A ja podejrzewam, ze tu chwile popostuje i tez bedzie ban

Albo mnie wyprosza stad

Tak to juz jest

Malo gdzie jestem mile widziany 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Ale że jak, że co?... ? Osobne oleje dla płci (zalinkuj)? ?

FB-IMG-1639060731993.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
8 minut temu, StoneFree napisał:

A ja podejrzewam, ze tu chwile popostuje i tez bedzie ban

Albo mnie wyprosza stad

Tak to juz jest

Malo gdzie jestem mile widziany 

Nikt Cię nie wyprosi z forum, ani nie zbanuje za nic. Tu się można nawet swobodnie pokłócić (na różnych tematach społecznych, politycznych nieraz jest całkiem ostro ;)), byle zachować wiadomą granicę. Jeśli będziesz pisał jak teraz, nikt Cię nie zbanuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Wczoraj mnie jakis omen spotkal

Wysiadam z pociagu, ktorym jechalem do Birmingham, a obok idzie jakis gosciu, ktory wygladal jak moj kolega... A z kolega anglikiem wlasnie kiedys jezdzilismy do Birmingam wiele razy pociagiem. No i on zima wtedy zawsze ubieral czapke z pomponem, trainersy za kostke (buty), byl wysoki i dosc postawny a moj kolega tez sie tak ubieral, i tez byl taki wysoki. A nie widzialem go z 4 lata juz

Wiec wczoraj ide i patrze w prawo i mysle ze to moj kumpel idzie, wysiadl ze mna jak za starych czasow.i idziemy, ale to nie byl on ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Moje zycie w Anglii, glownie 2015-2016 to bylo chodzenie po knajpach i restauracjach... Tesknie za tym

Wczoraj jak jadlem ten lunch w college, to wlasnie mi sie przypomnialy tamte, stare czasy, beztroskie chodzenie po restauracjach, kolega placil za wszystko

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
6 minut temu, Pieprzna napisał:

FB-IMG-1639060731993.jpg

Nie no, ale powiem Ci, całkiem fajne. Widzę, że też dla kobiet, mężczyzn, dzieci ;) Brakuje mi tu lnianego na przykład, ale jeszcze są z tyłu. Niektóre znam, najbardziej podchodzi mi lniany (którego smaku wiele osób nie toleruje, a mi właśnie pasuje). Ogólnie lubię próbować do potraw dobre oleje dla urozmaicenia do standardu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

To jak ktos nie jest weganem i lubi mleko to polecam w garnku zagrzac mleko z gorzka czekolada i dodac np. miodu :D

moze dzisiaj przed spaniem se wypije na sen taka miksture :D. Ale nie wiem czy nie wole np. mleko migdalowe, ryzowe lub sojowe

po krowim mleku mi ciezko na zoladku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 633
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...