Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Weronika

Przyjaźń damsko - męska

Polecane posty

Gość w kość
8 minut temu, Miejscowy napisał:

Nie, żadne. 

a jednak?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy

Według mnie to taka przyjaźń: damsko - męska opiera się na wartościach, tak jak każda inna przyjaźń. 

Nie chodzi tu o seks, bo seksu może w ogóle nie być ( chociaż jest też coś takiego, jak: przyjacielski seks ), ale bardziej chodzi o okazywanie sobie prawdziwych i szczerych wartości, które działają w dwie strony. 

 

Bo to tak jak każda przyjaźń, miedzy ludźmi, kiedy ludzie się prawdziwie przyjaźnią, okazują sobie szczerość, dobroć, to ktoś, kto jest "prawdziwym przyjacielem", takim od serca, zawsze ostrzeże przed złem, dobrze poradzi, bo będzie chciał dla drugiej osoby dobra. 

I to wtedy jest szczere. 

Natomiast, ludzie mają różne intencję i są też tacy, którzy tylko przyjaciół udają, ale nie są szczerzy. 

Ktoś może tylko mówić drugiej osobie, iż "ja jestem Twoim przyjacielem", ale to tylko puste słowa, bo nie ma czynów i potwierdzenia tego, że ktoś jest naprawdę tym przyjacielem. 

 

Ja już pisałem na postach, jak miałem kontakt z dziewczyną przez kilka lat, która co drugi dzień jak dzwoniła do mnie, to mi mówiła o miłości, o uczuciu, ze jest tylko moja i różne takie rzeczy, a i tak na samych słowach się skończyło. 

Nic nie robiła w tym kierunku, żeby to pokazać i udowodnić. 

Była "mądrala", bo na odległość i wiedziała, że ja nie sprawdzę, jak jest u niej naprawdę, a nie była szczera i kłamała. 

Więc, to pokazuje, że słowa bez czynów i bez potwierdzenia sa nic nie warte. 

Bo ludziom można cuda opowiadać, a jak nie ma w tym kierunku czynów, to słowa nic nie znaczą. 

I tak, przyjaciele prawdziwi się nie zachowują. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja już pisałem na postach, jak miałem kontakt z dziewczyną przez kilka lat, która co drugi dzień jak dzwoniła do mnie, to mi mówiła o miłości, o uczuciu, ze jest tylko moja i różne takie rzeczy, a i tak na samych słowach się skończyło. 

Nic nie robiła w tym kierunku, żeby to pokazać i udowodnić. 

Była "mądrala", bo na odległość i wiedziała, że ja nie sprawdzę, jak jest u niej naprawdę, a nie była szczera i kłamała. 

Więc, to pokazuje, że słowa bez czynów i bez potwierdzenia sa nic nie warte. 

Bo ludziom można cuda opowiadać, a jak nie ma w tym kierunku czynów, to słowa nic nie znaczą. 

I tak, przyjaciele prawdziwi się nie zachowują. 

Wybacz ciekawość ale  kobieta mówiła ci o uczuciach a ty czekałeś na dowody ale jakie? 

Miała przyjechać i poprosić Cię o rękę czy może coś innego? 

Ty jej coś udowodniłeś? 

Po prostu nie rozumiem. Możesz przybliżyć? 

Nie znam się na wirtualnych miłościach a może kiedyś będę miała ochotę to tak pytam z ciekawości aby być przygotowana. 

 

Poza tym przyjaźń plus seks to jest już romans. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 minuty temu, Arkina napisał:

Wybacz ciekawość ale  kobieta mówiła ci o uczuciach a ty czekałeś na dowody ale jakie? 

Miała przyjechać i poprosić Cię o rękę czy może coś innego? 

Ty jej coś udowodniłeś? 

Po prostu nie rozumiem. Możesz przybliżyć? 

Nie znam się na wirtualnych miłościach a może kiedyś będę miała ochotę to tak pytam z ciekawości aby być przygotowana. 

 

Poza tym przyjaźń plus seks to jest już romans. 

 

To znaczy, Droga koleżaneczko, że chodzi o to, iż jeżeli ta dziewczyna z którą miałem kontakt mi coś obiecywała i mówiła mi o miłości, to powinna, z przyzwoitości to spełnić realnie. 

Ponieważ z mojej strony, szczerość wobec niej była, ale Ona tego nie chciała widzieć. 

Ja ją traktowałem od samego początku dobrze i z szacunkiem, choć był to tylko kontakt telefoniczny, ponieważ dziewczynę poznałem na jakimś czacie telefonicznym. 

Była często mowa o tym, żeby się spotkać realnie i ustalałem z dziewczyną takie rzeczy. Nawet to ta dziewczyna miała do mnie przyjechać, ale i ja chciałem pojechać do niej, a konkretnie do Poznania, bo z tego, co mi mówiła, to w tym mieście mieszka. 

I w ostatnim momencie się dziwnie jakoś z tego wycofywała... 

A to jakieś problemy miała i nie mogła się spotkać. A to, że nogę niby złamała... 

Ale przecież ja głupi nie byłem i wiedziałem, że to była ściema... Ona ze mnie głupiego nie zrobiła. 

Po prostu, dla niej to była: zabawa z facetem, ponieważ są kobiety, których to kręci, a potem olewają facetów i tyle. 

I też nie wiadomo z iloma facetami podobnie postępowała i nadal pewnie postępuje? 

Takie kobiety zapewne mają kontakt z nie jednym facetem, a na różnego rodzaju portalach randkowych, na czatach to pełno takich kobiet siedzi i szukają jedynie "dobrej zabawy" z facetami. 

Ja tej dziewczyny realnie nie znałem, ponieważ to był tylko kontakt poprzez czat i potem poprzez rozmowę telefoniczną i SMS. Nie wiedziałem, jaki ma charakter i czym się kierowała. 

Żeby poznać drugą osobę, to trzeba widzieć się realnie i rozmawiać ze sobą. 

Gdyby jej szczerze zależało, to by się spotkała ze mną realnie, bo to nie był problem, ani dla niej, ani dla mnie. 

Bo była o tym mowa kilka razy i nic z tego nie wyszło. 

Ale, jeżeli dziewczyna coś udawała i miała coś do ukrycia, może jakieś kompleksy, których się wstydziła, a może coś innego, to unikała spotkania, ale mówiła co innego mi. 

 

No to co o czymś takim myśleć? Ja nigdy się z ludźmi w taki sposób nie bawiłem, ponieważ nigdy mnie to nie rajcowało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
22 minuty temu, Miejscowy napisał:

No to co o czymś takim myśleć? Ja nigdy się z ludźmi w taki sposób nie bawiłem, ponieważ nigdy mnie to nie rajcowało. 

Rozumiem co napisałeś ale pytałeś dlaczego nie chce się spotkać czy po prostu to tylko Twoje domysły?

Wyjaśniliście sobie tą sytuację?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
8 minut temu, Arkina napisał:

Rozumiem co napisałeś ale pytałeś dlaczego nie chce się spotkać czy po prostu to tylko Twoje domysły?

Wyjaśniliście sobie tą sytuację?

 

 

Ja już teraz nie mam kontaktu z tą dziewczyną, bo to nie miało dłużej sensu. 

Nie raz starałem się z nią wyjaśnić sprawę, ale Ona, jakby na to była głucha... Nie wiem, czy do niej to nie docierało, czy specjalnie tak się bawiła... 

Po prostu, nie było żadnej, sensownej rozmowy z tą dziewczyną, ale to już po kilku latach. 

Bo na początku, to jeszcze się ciekawie rozmawiało, gdyż wtedy i potrafiła do mnie dzwonić, co drugi dzień i rozmawiać ze mną godzinę lub dłużej. 

Ale to były pozory... 

Wprawdzie dużo mówiła, ale nic sensownego z tego nie wynikało. 

Kiedy ja jej nie raz na coś zwracałem uwagę, to od razu: unikała tematu i szybko zmieniała na inny temat. 

Ani razu się nie przyznała do kłamstw, do nieszczerości. 

Ja już miałem dosyć tego po pewnym czasie i to mnie zaczynało wkurzać... 

 

Dlatego takie, kontakty i znajomości z czatów, z portali zawsze będą niepewne, bo ludzie potrafią udawac kimś, kim nie są, a wiedzą, że tego się nie sprawdzi. 

 

Żeby kogoś poznać szczerze i prawdziwie w takich miejscach, to już musi być do tego dobry los. 

 

Można też wspomnieć o kobietach, które kierują się tylko korzyściami finansowymi i takie facetami biednymi się nie zainteresują. 

Takie będą widziały tylko facetów z kasa, z dobrym samochodem, bo muszą mieć korzyść z takich facetów. 

 

Ale tu to można by godzinami na taki temat dyskutować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
15 minut temu, Miejscowy napisał:

Dlatego takie, kontakty i znajomości z czatów, z portali zawsze będą niepewne, bo ludzie potrafią udawac kimś, kim nie są, a wiedzą, że tego się nie sprawdzi. 

Oczywiście, że niepewność zawsze jest i nigdy nie wiadomo do końca kto jest po drugiej stronie ale ja mogę opierać swoje wnioski tylko na podstawie ewentualnej przyjaźni lub jakiejś znajomości bo raczej nigdy miłości w ten sposób nie szukałam dlatego zapytałam ale wiem też, że niektórzy sobie świetnie radzą i poznają drugie połówki. Jednym to zajmuje dłużej a inni czasem z pierwszego strzała mają amory ?

 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
17 minut temu, Miejscowy napisał:

Można też wspomnieć o kobietach, które kierują się tylko korzyściami finansowymi i takie facetami biednymi się nie zainteresują. 

Takie będą widziały tylko facetów z kasa, z dobrym samochodem, bo muszą mieć korzyść z takich facetów. 

Nie wiem co dla ciebie znaczy biedny ale jeżeli to nie są typowe blachary jak to brzydko się mówi to może chodzi o jakąś wspólną przyszłość aby można było zbudować. Trzeba na jakiejś podstawie zbudować dom, dzieciom zapewnić byt i pełna miche. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Istnieje. Na 100 procent. Moim najlepszym przyjacielem był dziadek. Miałam męskiego- przyjaciółkę😉, przez długie lata, bez podtekstów. On potem poznał dziewczynę i bardzo się polubiłyśmy, potem z nią zerwał i przyjaźń trwała dalej, potem ja poznałam chłopaka i oni się również zaprzyjaźnili, potem mój przyjaciel poznał kolejną dziewczynę i wtedy było najfajniej bo spotykaliśmy się we czwórkę, potem niestety z nią zerwał  i dalej nasza przyjaźń trwała, potem poznał kolejną dziewczynę i kolejną (tak był kochliwy) i było cały czas ok , a potem.... poznał kolejną - która nie wierzyła w przyjaźń damsko-męską i ona zabroniła się mu ze mną spotykać. I tak się nasza przyjaźń rozpadła. Nigdy nie było nic poza przyjaźnią pomiędzy nami - bardziej relacja brat-siostra. Z moim bratem też mam dobrą relację. Więc jak najbardziej taka przyjaźń istnieje🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
Dnia 13.03.2021 o 13:37, Żebrak napisał:

Przyjaźń to również szacunek. A szacunek wymaga, żeby "zostawić kobietę w spokoju". Nawet w przyjaźni bywają momenty słabości, takie zwykłe ludzkie, że chcesz się po prostu przytulić. Tylko przytulić nie wykorzystując tego "pod wpływem chwili" dla swoich celów. Szacunek i zaufanie. Przyjaciel zobowiązuje. Granie przyjaciela jest podłe, bo prawdziwe intencje prędzej czy później wyjdą na wierzch.

Bzdura (oprócz szacunku). Intencje przyjaźni to nie relacja romantyczna ani nie seks, tylko przyjaźń. Po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...