Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
molok

Prostowanie ścian w łazience pod glazurę.

Polecane posty

molok

Mam bardzo krzywe ściany w łazience a chce położyć glazurę czy jednyna metoda na wyrównanie bedzie skucie obecnych tynkow cementowo wapiennych czy moze istnieją jakies szpachle do tego typu prac, dodam ze miejscami nierownosci siegaja kilku cm? Łazienka jest dość sporawa bo ma prawie 40m kwadratowych.
Tynkować do wyrówania i gładź? Miejscami w pionie jest różnicy do 5cm!
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Chcesz najprawdopodobniej sam to zrobić i jeśli nie masz doświadczenia to tynkowanie i późniejsze gipsowanie przy takich krzywiznach może Cię zniechęcić i nie uzyskasz pożądanego efektu.

 

Przy takich odchyłach w pionie, to nic innego bym nie zalecił jak zielona (czyli wodoodporna) płyta g-k (kartonowo-gipsowa). Możesz przykleić (zależy od jakości i trwałości nawierzchni) lub zamontować na specjalnym stelażu. Można to zrobić samemu i wbrew pozorom jest to proste. Z narzędzi wystarczy poziomica, wiertarka, wkrętarka, mieszadło (można też ręcznie lub kupić gotowy produkt), kielnia i paca do nakładania szpachli.

Dokładnie nie chcę opisywać krok po kroku, ale w razie czego wytłumaczę.
Jedyna zasada, że płyty dystansujesz od podłogi do 1cm, by w przyszłości nie pękała. Nakładasz na łączenia szpachlę w miarę równo, nie musi być dokładnie, bo z Twojego opisu wychodzi, że będziesz kładł na całości glazurę, więc nie trzeba robić idealnie :)
Jeśli jednak byś chciał część ścian lub częściowo ściany malować, to już musisz nakładać 3x gips. 2x szpachla (każda następna po wyschnięciu), przeszlifować i finiszowy gładź. Następnie do równego wyszlifować, ewentualne ubytki jeszcze przelecieć gipsem.
Finiszowy nakładasz z 2x szerzej niż szpachli na łączeniu płyt, ma to zapobiegnie pojawieniu się widocznych wzgórków i łączeń płyt, po pomalowaniu ścian :) Jeśli nie jesteś pewny swojego wygładzenia łączeń, to możesz przelecieć gipsem całe ściany (te, które będą malowane) i wtedy całość zeszlifować delikatnie
papierem ściernym o odpowiedniej gramaturze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
47 minut temu, BrakLoginu napisał:

Chcesz najprawdopodobniej sam to zrobić i jeśli nie masz doświadczenia to tynkowanie i późniejsze gipsowanie przy takich krzywiznach może Cię zniechęcić i nie uzyskasz pożądanego efektu.

 

Przy takich odchyłach w pionie, to nic innego bym nie zalecił jak zielona (czyli wodoodporna) płyta g-k (kartonowo-gipsowa). Możesz przykleić (zależy od jakości i trwałości nawierzchni) lub zamontować na specjalnym stelażu. Można to zrobić samemu i wbrew pozorom jest to proste. Z narzędzi wystarczy poziomica, wiertarka, wkrętarka, mieszadło (można też ręcznie lub kupić gotowy produkt), kielnia i paca do nakładania szpachli.

Dokładnie nie chcę opisywać krok po kroku, ale w razie czego wytłumaczę.
Jedyna zasada, że płyty dystansujesz od podłogi do 1cm, by w przyszłości nie pękała. Nakładasz na łączenia szpachlę w miarę równo, nie musi być dokładnie, bo z Twojego opisu wychodzi, że będziesz kładł na całości glazurę, więc nie trzeba robić idealnie :)
Jeśli jednak byś chciał część ścian lub częściowo ściany malować, to już musisz nakładać 3x gips. 2x szpachla (każda następna po wyschnięciu), przeszlifować i finiszowy gładź. Następnie do równego wyszlifować, ewentualne ubytki jeszcze przelecieć gipsem.
Finiszowy nakładasz z 2x szerzej niż szpachli na łączeniu płyt, ma to zapobiegnie pojawieniu się widocznych wzgórków i łączeń płyt, po pomalowaniu ścian :) Jeśli nie jesteś pewny swojego wygładzenia łączeń, to możesz przelecieć gipsem całe ściany (te, które będą malowane) i wtedy całość zeszlifować delikatnie
papierem ściernym o odpowiedniej gramaturze :)

Oooo to ja już wiem kogo o remont poproszę ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Do łazienki polecam płyty włóknowe lub cementowe. Wyrównanie takich różnic tynkiem jest nieporozumieniem.

Płyty można zainstalować na zaprawę niwelując nierówności . Moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie w tym wypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Maybe napisał:

Oooo to ja już wiem kogo o remont poproszę ??

Jakby to powiedzieć... skopiowałem to z książki "mały majsterkowicz" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

A ja robiłem 6 lat temu taką nierówność... Klejem do płytek (ale dobrym jakimś) mieszanym z goldbandem. I powiem tak - wiem, że tak się nie powinno. Wiem, że nie a zrobiłem. Z tym, że nie rozrabiałem wodą, a gruntem. No i...

 

Niezgodnie ze sztuką, po amatorsku, od 6 lat płytki wiszą, nie odpadają a są obijane, nic się nie wykrusza, pęknięć brak. Jak będize za kolejne 6 to nie mam pojęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

Jakby to powiedzieć... skopiowałem to z książki "mały majsterkowicz" :P

Hahahaha ??? ojtam ojtam, nie wierzę :P

.....ale na dobrą sprawę w necie można być każdym ?

...ja zawsze udaję psycholożkę, bo też bym chciała być...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, SteelRat napisał:

I powiem tak - wiem, że tak się nie powinno. Wiem, że nie a zrobiłem. Z tym, że nie rozrabiałem wodą, a gruntem.

Zależy jakie miałeś odchyły na ścianach, bo autor ma nawet 5cm, to samym klejem ciężko to zniwelować, a jest to przynajmniej bardzo bardzo czasochłonne. Grunt jeśli dobry, to pewnie zrobił swoją robotę i tak łatwo nie odpadną, gorzej jak się którąś ruszy, to już bym gwarancji na to nie dał :)

Przed chwilą, Maybe napisał:

ale na dobrą sprawę w necie można być każdym

Ja w necie jestem tym z ujemnym IQ, podaję że mam -2, ale w rzeczywistości mam więcej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
Cytat

Zależy jakie miałeś odchyły na ścianach, bo autor ma nawet 5cm, to samym klejem ciężko to zniwelować, a jest to przynajmniej bardzo bardzo czasochłonne.

8 cm, także przebijam. A ile to poleży na tej ścianie to pojęcia nie mam zielonego. Co do czasu - w ten sam dzień co płytki kładłem. Równie "fachowo" ale wiszą. Poziomica i tyle.

Edytowano przez SteelRat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Zależy jakie miałeś odchyły na ścianach, bo autor ma nawet 5cm, to samym klejem ciężko to zniwelować, a jest to przynajmniej bardzo bardzo czasochłonne. Grunt jeśli dobry, to pewnie zrobił swoją robotę i tak łatwo nie odpadną, gorzej jak się którąś ruszy, to już bym gwarancji na to nie dał :)

Ja w necie jestem tym z ujemnym IQ, podaję że mam -2, ale w rzeczywistości mam więcej :D

A ja ci mogę zrobić psychoanalizę i terapię....i wszystko za friko... :D

moze nawet sprawię że twoje e-IQ skoczy o jeden punkt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
13 minut temu, SteelRat napisał:

A ja robiłem 6 lat temu taką nierówność... Klejem do płytek (ale dobrym jakimś) mieszanym z goldbandem. I powiem tak - wiem, że tak się nie powinno. Wiem, że nie a zrobiłem. Z tym, że nie rozrabiałem wodą, a gruntem. No i...

 

Niezgodnie ze sztuką, po amatorsku, od 6 lat płytki wiszą, nie odpadają a są obijane, nic się nie wykrusza, pęknięć brak. Jak będize za kolejne 6 to nie mam pojęcia.

Małą łazienkę można się pobawić, ale tama 40m2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

Ano, ja to robiłem w kuchni i to tylko na jednej ścianie... Tylko, że ja nie jestem pod tym względem żadnym fachowcem, jedyne co to nie boję się pracy i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Zielona płyta tylko z nazwy jest wodoodporna. Gipsów do łazienki nie polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 minut temu, SteelRat napisał:

8 cm, także przebijam. A ile to poleży na tej ścianie to pojęcia nie mam zielonego. Co do czasu - w ten sam dzień co płytki kładłem. Równie "fachowo" ale wiszą. Poziomica i tyle.

No to sporo te 8cm. Myślę, że długo poleży, dopóki nie zaczniesz czegoś tam przerabiać, bo w takich sytuacjach największe ryzyko, to zdjąć jedną płytkę i wtedy myślę, że jedna po drugiej same polecą.

Wiesz, ja zawsze mówię, że jak się włoży w to serce i chęci, to nawet nie trzeba być żadnym fachowcem, grunt to być zadowolonym z własnej pracy :)

13 minut temu, Maybe napisał:

A ja ci mogę zrobić psychoanalizę i terapię....i wszystko za friko... :D

moze nawet sprawię że twoje e-IQ skoczy o jeden punkt.

Terapii i psychoanalizy nie potrzebuję, bez tego jestem świadom swoich ułomności :P
Co do skoku IQ, to ja serdecznie podziękuję, ale to, by mogło mnie zabić :D

4 minuty temu, alan napisał:

Zielona płyta tylko z nazwy jest wodoodporna. Gipsów do łazienki nie polecam.

Czyli większość fachowców w tym kraju źle podchodzi do sztuki budowlanej.

Powiem Ci z własnego doświadczenia, nigdy nie było w tym przypadku reklamacji, co lepsze, robiłem doświadczenia zatapiając płyty w wodzie (nigdy nie robię reklamy, więc nie podam jaka firma) na cały tydzień i po wyschnięciu były jak nowe, ale możliwe też, że są płyty i płyty (trzeba odpowiednią dobrać, bo jest wiele rodzai), jak to zwłaszcza naszym rodzimym rynku.
Oczywiście można zrobić to porządniej, drożej, ale klient wymaga, klient ma określony budżet, niestety nie żyjemy w kraju, gdzie ludzie zarabiają krocie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Możliwe, że trafiłeś lepszej firmy. Moje się rozpadły w wodzie. Włóknowa jest znacznie trwalsza i sztywniejsza i w standardzie ognioodporna.

Większość fachowców robi to, co klient kupi. A klient w Polsce w większości wypadków kupuje to, co tanie. Takie realia. Jednak dorzucenie tyle centymetrów kleju by wyrównać pion to dopiero byłby koszt. Nie ma znaczenia czy da płytę taką, czy inną w tym wypadku najlepsza jest po prostu płyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, alan napisał:

Większość fachowców robi to, co klient kupi. A klient w Polsce w większości wypadków kupuje to, co tanie. Takie realia.

Masz rację i co gorsza, możesz jeszcze zaproponować lepsze i wcale nie o wiele droższe rozwiązania, ale klient nasz pan. Dlatego ja akurat takiego czegoś unikam, wolę jak klient się na mnie zda, ale oczywiście biorę pod uwagę jego "widełki" cenowe, bo z samego piasku też nie da się zrobić dobrego betonu :)

3 minuty temu, alan napisał:

Jednak dorzucenie tyle centymetrów kleju by wyrównać pion to dopiero byłby koszt.

Koszt owszem, ale ile pracy. Ja sobie nawet tego do końca nie wyobrażam. Trzeba mieć samozaparcie, ale najważniejsze, że trzyma i jest zadowolony :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Kolega SteelRat miał jedną ściankę to nie odczuł, ale łazienka o której jest tu mowa to bardziej łaźnia lub salon kąpielowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, alan napisał:

ale łazienka o której jest tu mowa to bardziej łaźnia lub salon kąpielowy

Fakt, te metry robią wrażenie, a przynajmniej ja takiego salonu kąpielowego nie posiadam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
molok

Dzięki wszystkim za rady poczytam je ze spokojem i jak będę miał jakieś pytania to jeszcze tutaj wrócę by się dopytać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruś

Miałbym to zrobić tynk skòł tylko to  co odpada, zaprawą  cementową wyròwnał, ktoś ma jakieś doświadczenie szybko zrobi, kielnia przyklejajała zaprawa paca duża, moczyć w wodzie idzie błyskawicznie, nie bawił bym się, będzie 1 cm ròżnicy nie przeszkadza.  Jedna wada piach przez sito przepuścić,  wyrobić zaprawę,  najwięcej czasu,  reszta pòjdzie błyskawicznie.  Kupować zaprawę gotową można ale dużo pòjdzie drogo, tak piach, cement i wapno, piach za darmo, cement nie jest drogi i wapno. 

Zależy od ścian jak jest cegła to miodzio ale jak jest to budownictwo przed wojenne to siatkę robili ze słomy, trzymała się zaprawa, wtedy kupić siatkę na to tynk kłaść, bez śiatki po roku dwa odpadnie popęka. 

Edytowano przez Piotruś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruś

Tynk  trzymał, przed nałożeniem tynku, na mokro  ściany Unigrunt inny. Ściany są suche, tynk nie będzie się trzymał odpadłał, ciężko będzie, nie kleiła zaprawa, będą trudności z wyròwnaniem będzie odpadać. Zaprawę nakładać  na mokre ściany, nie żałować ma ściana być dosłownie na sącząona tym gruntem, spenetrowalo stary tynk.  Cement wapno zrobią swoje, czyli zaprawa   zwiąże zmocni stary tynk. 

Ktoś napisze nie tak się robi, wiem najlepiej stary tynk cały skuć, ale za to ile roboty,  tym sposobem zapewniam was jak tak zrobicie mocną zaprawę , prędzej walenie młotem z drugiej strony ściany odpadnie niż to co robiliście. 

Sucha sciana tynk stary pojęcie gdzie stary tynk się wykrusza przetrzecie dłonią. 

Edytowano przez Piotruś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 630
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      może musiałbym, ale nie chcę😛   z kibicowania już w większości się wypisałem, pozostałem przede wszystkim przy reprezentacji Polski w piłce nożnej, choć to akurat niezbyt zdrowe, ... niby to przepracowałem i już nie podchodzę tak emocjonalnie jak kiedyś, ale i tak było mi w jakimś stopniu przykro po tym finale baraży... ... a tu nagle jakieś mądrale ośmieliły się napisać, że dobrze się stało🤨
    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...