Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

la primavera
18 minut temu, Dionizy napisał:

Za mało nas...... 

a jakaż to liczba osób Ciebie usatysfakcjonuje?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada
45 minut temu, la primavera napisał:

a jakaż to liczba osób Ciebie usatysfakcjonuje?

No ja mam wrażenie, że Dionizemu nie chodzi o ilość, a o jakość.

Ja np. liczę się za jakąś jedną piątą człowieka, ale są tacy, z większym  polotem i wyobraźnią,  co za dwóch, a może i za trzech (a jeszcze gdyby się wreszcie zalogowali...). :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
23 minuty temu, aliada napisał:

a jeszcze gdyby się wreszcie zalogowali

Obawiam się, że szefowa może, by i chciała się zalogować, ale rada nadzorcza Primavera nie chce wyrazić zgody :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, aliada napisał:

No ja mam wrażenie, że Dionizemu nie chodzi o ilość, a o jakość.

Uuu, to w takim razie koniecznie musi zjeść snikersa.

3 godziny temu, BrakLoginu napisał:

może, by i chciała się zalogować,

A może jednak nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Mało nas, mało nas do pieczenia chleba tylko nam, tylko nam Ciebie tu potrzeba... tak kiedyś śpiewnie się bawiliśmy

Przyłącz się do nas, to nasza wspólna chata:)

 

Dziękuję Dyziaczku za wyjaśnienie, domyślam się jak ekscytujące bywa polowanie na szpermele.

Straszne wiatrzysko obiegło całkiem spory kawał ziemi, szczęście, ze nasza chata ocalała....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
5 godzin temu, la primavera napisał:

Uuu, to w takim razie koniecznie musi zjeść snikersa.

To ja poczęstuję swojskimi, jeszcze ciepłymi:

6046.jpg

Mam nadzieję, że będą smakować, bo włożyłam w nie dużo serca (i dwie łyżki spirytusu :D ).

 

Edytowano przez Mptiness

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

a jak aż 2 łyżki spirytusu to ja skosztuję bo jakoś mam ochotę pośpiewać sobie hahaha

Dziękuję za takie rarytasy- uwielbiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

Spirytus wyparowal podczas smażenia (na smalcu czy oliwie) a jak byłoby mniej lukru to i ja bym zjadła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
20 godzin temu, aliada napisał:

No ja mam wrażenie, że Dionizemu nie chodzi o ilość, a o jakość.

Ja np. liczę się za jakąś jedną piątą człowieka, ale są tacy, z większym  polotem i wyobraźnią,  co za dwóch, a może i za trzech (a jeszcze gdyby się wreszcie zalogowali...). :)

Aliado. Jesteś Wielka i dobrze o tym wiesz tylko sie tak droczysz bo chyba łaskoczą Cię komplementy które nimi nie sa a tylko stwierdzeniem istniejącego stanu rzeczy. No tak ale takie własnie są wspaniałe kobiety,

 

20 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Obawiam się, że szefowa może, by i chciała się zalogować, ale rada nadzorcza Primavera nie chce wyrazić zgody :D 

Myśle ze w tym jednym wyjątkowym przypadku nie ma sie o co czepiać. Wierzę w to że Primavera - Weronika posługuje się tylko tym jednym imieniem forumowym i nie zmienia go tak jak powieje wiatr. Kilka osób tak tu robi i raczej ignoruję ich wpisy Weronika jest tak jakby zalogowana i niech tak sobie będzie. Szkoda tylko że nie ma opcji wysłania PW no ale cóz. 

 

11 godzin temu, Mptiness napisał:

To ja poczęstuję swojskimi, jeszcze ciepłymi:

6046.jpg

Mam nadzieję, że będą smakować, bo włożyłam w nie dużo serca (i dwie łyżki spirytusu :D ).

 

Piękne. Aż mi ślinka pociekła. Dziękuje. Gdyby tak jeszcze były z dziczyzny albo z wołowiny bo ja unikam jak mogę cukru i tłuszczu. A ten spiryt niech będzie osobno w butelce albo w dwóch obok na stole. Dziękuję za troskę.

 

11 godzin temu, example123 napisał:

a jak aż 2 łyżki spirytusu to ja skosztuję bo jakoś mam ochotę pośpiewać sobie hahaha

Dziękuję za takie rarytasy- uwielbiam :)

Ale te dwie łyżki to są na 10 kg mąki. Pośpiewać można przecież bez ,,dopalaczy,,

 

Oszalała pogoda. Wychodzi na to że mieszkam w najbardziej wietrznym terenie bo największy wiatr wiał u nas i dochodził do 200 km/h Co prawda nie tu w dolinie ale na równi pod Śnieżką i na samym szczycie no ale ta odległosć do mojego domostwa nie jest zbyt wielka i to co się działo tam było bardzo mocno odczuwalne i u mnie. Nie mogłem spać zeszłej nocy przez tą wichurę. kilka razy wychodziłem na zewnątrz szukając powodu mojej bezsenności. Chodzi o to że wiatr znalazł sobie gdzieś takie miejsce które pod jego naporem wydawało przedziwne dźwięki  zbliżone do skowytu jakiegoś zwierzęcia lub spazmatycznego krzyku dziecka. Masakra. Nie znalazłem i do tej pory nie wiem co tak wyło. Nie mam też już szklanych półek na tarasie na których poustawiane były doniczki z tulipanami i narcyzami. Robię tak od kilku lat że poźnym latem sadzę cebule do donic i zostawiam je na zewnątrz by trochę zmarzły i odpoczęły Potem wnoszę je do kotłowni i wtedy zaczynają rosnąć wiosennie do chwili gdy wystawią swoje czuby. Wtedy już muszą isć do światła. W ostatnich dniach nie było mrozu wiec te doniczki zabezpieczone agrowłóknina stały sobie na półkach. Stały bo teraz już nie ma ani połek ani doniczek a szkło wczoraj posprzątałem. Dziś wieje też. trochę słabiej ale za to z drobnym grysikiem lodowym. Gdy coś takiego smaga twarz jest to bardzo bolesne. A ja mam dzis troche pracy na zewnątrz. Gdyby tak tu był Rawik pewnie pomógłby mi. Lubie tego chłopaka pomimo tego że tak rzadko go widzę. Ale po Jego uwadze bardziej dbam o interpunkcję i choć może nie jest idealnie to zawsze coś tam trochę lepiej. Miłego dnia Mili. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Pączusie? Oblane bogato lukrem, smażone na głębokim tłuszczu, uszlachetnione alkoholem? Coś pięknego.  Siedzieć sobie w ciepłym domu gdy u niektórych wieje i leje i jakby nigdy nic zajadać się pączusiami, to jeden z tych pomysłów, na których chętnych nigdy nie brakuje. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
16 godzin temu, Mptiness napisał:

Mam nadzieję, że będą smakować, bo włożyłam w nie dużo serca (i dwie łyżki spirytusu :D ).

To ja poproszę z tego zestawu sam spiryt. Sam sobie rozcieńczę. Za serce podziękuję, bo ja nie jestem kardiologiem :D

4 godziny temu, Dionizy napisał:

Wierzę w to że Primavera - Weronika posługuje się tylko tym jednym imieniem forumowym

Coś mnie chyba ominęło, właścicielka słynnej wody ma na imię Weronika? :) 

16 godzin temu, example123 napisał:

a jak aż 2 łyżki spirytusu to ja skosztuję bo jakoś mam ochotę pośpiewać sobie hahaha

Wiesz, nie chce być brutalny, ale śpiewem bym tego nie nazwał :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

gdzie i jak pisac petycje aby nie było funkcji "goście"? mnie to wytrąca z równowagi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
5 godzin temu, Dionizy napisał:

Aliado. Jesteś Wielka

Też zauważyłeś te dwa, no może trzy kilogramy?

Właśnie dlatego oprócz biegania chcę znowu, tak jak w zeszłym roku, przejść niedługo na dietę bezcukrową (Layne, to dzięki Tobie się odważyłam i zobaczyłam, że daję radę, dziękuję!). 

Ale to dopiero po faworkach, które zrobię w tym albo przyszłym tygodniu. Z 30 żółtek najmarniej, inaczej w ogóle się nie opłaca brudzić kuchni.

19 minut temu, tośka napisał:

gdzie i jak pisac petycje aby nie było funkcji "goście"? mnie to wytrąca z równowagi 

Ale co wtedy z naszą Primcią?

Nie można tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

oj,  wiadomo ze prymulki nie miałam na myśli

ani tego diabelskiego gościa z kością

ani żadnego ze Stałym Nickiem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
4 godziny temu, tośka napisał:

gdzie i jak pisac petycje aby nie było funkcji "goście"? mnie to wytrąca z równowagi 

Jeśli masz ochotę zarżnąć forum wykluczając gości to pisz do admina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 godziny temu, tośka napisał:

oj,  wiadomo ze prymulki nie miałam na myśli

ani tego diabelskiego gościa z kością

ani żadnego ze Stałym Nickiem 

Rozumiem, że mogą Cię wnerwiać wypowiedzi, ale wypowiedzi zalogowanych mogą też być wkurzające, a innych uczestników nie wkurzają.

Zwyczajnie nie czytaj co piszą Goście.

Jakoś trzeba na forum funkcjonować wspólnie.

17 minut temu, gość napisał:

Jeśli masz ochotę zarżnąć forum wykluczając gości to pisz do admina.

A tego to nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

nie chodzi o ich wypowiedzi a o maskę na buźce 

jakoś nie wierze ze są to różne i przypadkowe osoby z zewnątrz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
12 minut temu, tośka napisał:

nie chodzi o ich wypowiedzi a o maskę na buźce 

jakoś nie wierze ze są to różne i przypadkowe osoby z zewnątrz ;)

A co to ma do rzeczy, czekasz na kogoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

<zmienia status na "nie wierzy w możliwość porozumienia ">

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
32 minuty temu, Dżiulia napisał:

Zwyczajnie nie czytaj co piszą Goście.

Ajmen!
Wystarczy ignorować tego czy tamtego. Jak nie ma wspólnego języka z danymi uczestnika rozmowy to nie ma co się stresować.

 

Mi goście kompletnie nie przeszkadzają, a czy zalogowany czy nie, to zawsze jakiś człowiek siedzi po drugiej stronie.
No i w razie W @tośka przy każdej wypowiedzi jest opcja zgłoszenia jakby ktoś łamał regulamin czy zachowywał się niestosownie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

ktoś tu może zrozumieć ze mi przeszkadza sama anonimowość? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Coś mnie chyba ominęło, właścicielka słynnej wody ma na imię Weronika? 

Tylko w Dionizego snach.

5 godzin temu, aliada napisał:

Ale co wtedy z naszą Primcią?

Dziękuję za wsparcie. 

Nie mamy lekko, my, goście tego forum. A przecież mądrość ludowa głosi,  że gość w dom Bóg w dom. Widać, nie u wszystkich takie makatki kuchnię zdobiły.

4 godziny temu, tośka napisał:

oj,  wiadomo ze prymulki nie miałam na myśli

ani tego diabelskiego gościa z kością

ani żadnego ze Stałym Nickiem 

A to się nazywa odwracanie kota ogonem, Miau. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, la primavera napisał:

Tylko w Dionizego snach.

No tak, nie wziąłem na to poprawki, ale napisał to tak przekonująco, że wziąłem to nie mal za pewnik :D

4 minuty temu, la primavera napisał:

Dziękuję za wsparcie. 

Jakie tam wsparcie. Ona czeka na kolejną dostawę wody mineralnej niegazowanej. Biznes is biznes :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
6 minut temu, BrakLoginu napisał:

Jakie tam wsparcie. Ona czeka na kolejną dostawę wody mineralnej niegazowanej. Biznes is biznes

Szczegóły obgadamy u Ciebie na zamku. Nie muszą wszyscy wiedzieć ile mnie to poparcie kosztuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...