Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
14 minut temu, Dionizy napisał:

Ja gory mam za oknem i choć nie są one jakoś bardzo wysokie bo przecież Śnieżka czy Szrenica to nie Himalaje to i tak jest to jakaś bliskość z której dość często korzystam. To dla mnie taki SOR psychiczny albo nawet psychiatryczny jednakże tak naprawdę uspokaja mnie kilka dni na bagnach albo gdzieś nad jeziorami. Morze też jest super ale tak jak ja mam w zwyczaju szukam gdzieś ustronnego miejsca zatrzymuję się w pobliżu wydm i mieszkam w swoim busie przez jakiś czas. Bez ludzi, bez hałasu, bez komercji. Tylko morze, mewy i ja. Tak jest dobrze do odpoczynku. Masz rację ze rutyna zabija ale wiele ludzi nie potrafi bez niej żyć i funkcjonować.Budzenie sie o określonej porze, śniadanie na które często przez wiele dni jest prawie to samo potem praca albo jakieś czynności wg określonej w świadomości rozpiski O 14 zupa a o 14 15 drugie danie. I tak do wieczora z wyliczana w czasie kawa i wekendową rozpustą w postaci kieliszka wina, Prasa obowiązkowa szybki, byle jaki numerek dwa razy w miesiącu i w niedzielę kościół o 9 30. I tak dzień za dniem, tydzień za tygodniem. W tym wszystkim nawet nie wiadomo kiedy ociekły lata bez wspomnień. Uciekło bezbarwne życie. Nigdy tak nie żyłem i nie chcę tak żyć nawet teraz gdy nie jestem już podlotkiem co nie zmienia faktu że czasem lubię sie nim poczuć. Lubię smak i aromat zakazanego Owocu i co gorsze to tęsknię do tego narkotycznego smaku.

Jeszcze zapomniałeś o supermarkecie, myciu okien na święta i wiosnę, żeby ludzie nie gadali, itp itd. Codziennie te same czynności, które nic nie wnoszą do naszego życia. Ja nie żyję normalnie, nigdy takie życie mi nie odpowiadało, nie czułam tego, przecież nic nie muszę, prócz utrzymania rodziny. Zatem mam za sobą przeszłość pracoholiczki (z musu), jednak teraz już nic nie muszę, ale wciąż się zapędzam i w końcu mówię STOP. 

Nie muszę mieć więcej niż mam, choc nie mam jakoś wiele, więc po co tak pędzę. Wystarczy mi, a tak naprawdę najważniejsze już teraz jest to, co mam w sobie, bo tylko to pomoże żyć szczęśliwie. I jeszcze jeden element; tak jak kiedyś nie doceniałam życzeń dotyczących zdrowia, tak teraz to doceniam. Masz zdrowie, masz wszystko co ci potrzebne do szczęśliwego życia. Pewnie że człowiek ma ambicje, jakieś górnolotne marzenia, ale tak naprawdę ich osiągnięcie nie uczyni nas bardziej szczęśliwymi. Tylko od twojej głowy to zależy. 

Ale się nagadałam... 

Co do mokradeł to ja mieszkam na mokradłach, ale ani nad morzem, ani w górach. Teraz wybrałam morze, choć nie jestem zbyt wielką jego fanką, bo jakoś nie chce mi się chodzić, wspinać, leczyć, sapać, chce poleżeć z daleka od wszystkiego. Nikt mi nic nie zrobił, a czuję sie jakbym tonę węgla rozładowała. Szum uspokaja. Może to przesilenie ;)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


tośka
2 godziny temu, Dionizy napisał:

gory mam za oknem i choć nie są one jakoś bardzo wysokie bo przecież Śnieżka

tez widzę śnieżkę z okna :) ale tylko gdy jest ładna pogoda,  bo daleko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 22.02.2020 o 08:32, Maybe napisał:

Masz zdrowie, masz wszystko co ci potrzebne do szczęśliwego życia. Pewnie że człowiek ma ambicje, jakieś górnolotne marzenia, ale tak naprawdę ich osiągnięcie nie uczyni nas bardziej szczęśliwymi. Tylko od twojej głowy to zależy. 

Pięknie się rozgadałaś tak w sam raz do chwili zaczytania gdy za oknem tak wielkie niezdecydowanie. Wieje silny wiatr ale nie ciągle tylko takie porywy od czasu do czasu. Co chwilę taż pada ale też jakoś tak nie zdecydowanie bo raz deszcz za chwilę śnieg no i co mgnienie pojawia się drobny grad. Wszystko naraz i nic na pewno. Gdyby jeszcze choć na chwilę pojawiało sie słońce to można by się w tym doszukiwać metaforycznego portretu człowieka.

Masz rację że zdrowie jest bardzo ważne i chyba nawet najważniejsze. Szczególnie w chwili gdy życie przekroczyło już półmetek i coraz bardziej uwidaczniają się wszystkie niedoskonałości konstrukcyjne. A życzenia wolę takie codzienne bez słów bo po co mi słowa? Na co dzień widzę i odczuwam kto jak mi życzy i słowa nawet te najpiękniejsze nie są do niczego mi potrzebne. I powiem tylko jeszcze że plany, jakieś cele i marzenia są konieczne do życia takiego codziennego. To one są argumentem by wstać, pracować, oddychać. Gdy one znikną to wszystko straci sens i trzeba szukać drogi do innej rzeczywistości po drugiej stronie tęczy. Coraz częściej mam takie chwile zawieszenie gdy tracę sens istnienia. Nie chodzi tu o moje zdrowie bo z tym nie jest źle ale o tą pustkę wokół mnie. Milczenie i uświadomienie nierealności

Miłej niedzieli i jak chcecie to dziś są otwarte kościoły można iść trochę pośpiewać i być może odnaleźć sens

Dnia 22.02.2020 o 10:04, tośka napisał:

tez widzę śnieżkę z okna :) ale tylko gdy jest ładna pogoda,  bo daleko

Powiedz w którym rejonie mieszkasz bo może to jest za miedzą. Z mojego balkonu górnego też widać Śnieżkę tylko okresowo bo wiosną jak brzozy i wierzby za potokiem puszczą liscie będzie to utrudnione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Pięknie się rozgadałaś tak w sam raz do chwili zaczytania gdy za oknem tak wielkie niezdecydowanie. Wieje silny wiatr ale nie ciągle tylko takie porywy od czasu do czasu. Co chwilę taż pada ale też jakoś tak nie zdecydowanie bo raz deszcz za chwilę śnieg no i co mgnienie pojawia się drobny grad. Wszystko naraz i nic na pewno. Gdyby jeszcze choć na chwilę pojawiało sie słońce to można by się w tym doszukiwać metaforycznego portretu człowieka.

Masz rację że zdrowie jest bardzo ważne i chyba nawet najważniejsze. Szczególnie w chwili gdy życie przekroczyło już półmetek i coraz bardziej uwidaczniają się wszystkie niedoskonałości konstrukcyjne. A życzenia wolę takie codzienne bez słów bo po co mi słowa? Na co dzień widzę i odczuwam kto jak mi życzy i słowa nawet te najpiękniejsze nie są do niczego mi potrzebne. I powiem tylko jeszcze że plany, jakieś cele i marzenia są konieczne do życia takiego codziennego. To one są argumentem by wstać, pracować, oddychać. Gdy one znikną to wszystko straci sens i trzeba szukać drogi do innej rzeczywistości po drugiej stronie tęczy. Coraz częściej mam takie chwile zawieszenie gdy tracę sens istnienia. Nie chodzi tu o moje zdrowie bo z tym nie jest źle ale o tą pustkę wokół mnie. Milczenie i uświadomienie nierealności

Miłej niedzieli i jak chcecie to dziś są otwarte kościoły można iść trochę pośpiewać i być może odnaleźć sens

 

Nie wiem bo ja na dobra sprawę żyje bez celu od ponad 20 lat. Życie samo w sobie jest fascynujące, choć bywa trudne, dlatego nie potrzebuję większego celu, żeby żyć. Życie i doświadczenie jego daje mi ten sens, cel. Tylko trzeba żyć i doświadczać, i nie popadać w rutynę.

Do kościołów też nie czuje potrzeby zaglądać, no chyba, że ze względów estetycznych, żeby podziwiać freski czy architekturę 

 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 23.02.2020 o 11:32, tośka napisał:

to jest około 80 km,  Legnica ;)

Do mnie jest trochę bliżej. Jakieś 65 km przez Złotoryję i Kapellę Samo pasmo Karkonoszy widzę z odległości w linii prostej z 4- 6 km zależnie od fragmentu w który się wpatruję. Najbliżej mam do Śnieżnych Kotłow. Wiosna w ogrodzie. Zakwitły przebiśniegi choć nie ma już wcale śniegu. I krokusy we wszystkich możliwych kolorach. Kiedyś z Bilem zasadziliśmy ich  w trawniku około osiemset. Niektóre całkiem wyginęły ale za to inne rozrosły się do sporych kępek. Teraz gdy dowiedziałem sie że trzeba je właściwie nawozić z roku na rok sa coraz okazalsze i jest ich więcej Cała tajemnica to kupki owcze, kozie albo królicze. Te organiczne nawozy czynią cuda w świecie krokusów ale nie tylko bo i naturalne formy górskich narcyzów i żakili też doskonale reagują na to jedzonko. Wczoraj patrzyłem na kępy przyszłego zołtego kwiecia i widac że będzie bardzo bogato. Zakwitly też pierwsze bratki samosiejki które zlokalizowały się gdzieś w zacisznych miejscach. One już będą kwitły może z przerwami na zimniejsze noce do lipca. W tym roku widziałem niebieskie z żółtym policzkiem i żółte z brązowym ale zapewne będzie ich więcej tylko trzeba poczekać. Od jakiegoś czasu wysypuję trochę nasion na wiatr by rozniósł je po trawniku w lipcu albo sierpniu Nie myślę o nich więcej. Same sie lokują i wschodzą. Wiosną wczesną wybieram ładniejsze do wiosennych kompozycji w donicach reszta kwitnie w trawniku. No i dnie coraz dłuższe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś pierwszy raz tej zimy musiałem odśnieżać. Nie jest to co prawda pierwszy śnieg no ale te poprzednie ataki zimy odgarniało się miotła ale dziś łopata poszła ruch. Nareszcie. No a teraz może być już wiosna. Miłego 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

U mnie przedwczoraj spadł pierwszy śnieg tej zimy. Spadł i znikł, bo temperatura była zbyt wysoka, a jego spadło zbyt mało by troszkę oziębić przestrzeń.

Wiosna puka do drzwi coraz śmielej, widzę przez okno pierwsze wiosenne kwiatki.

Dobrego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Dziś pierwszy raz tej zimy musiałem odśnieżać. Nie jest to co prawda pierwszy śnieg no ale te poprzednie ataki zimy odgarniało się miotła ale dziś łopata poszła ruch. Nareszcie. No a teraz może być już wiosna. Miłego 

Czyli nie byłoby prawdziwej wiosny, gdyby nie spadł przedtem porządny śnieg? Całkiem możliwe.

I czy nie macie wrażenia, że czas ostatnio tak szybko pędzi właśnie przez brak zim? Kiedyś rok to było naprawdę coś, kawał czasu, bo zima ciągnęła się bez końca i każdy tygodniami wypatrywał wiosny. A teraz to wszystko myk, przeskakujemy.

Jedna dobra strona tego wszystkiego, że jak ktoś liczy sobie np. 40 lat, to uwzględniając powyższe, w rzeczywistości ma jakieś 32... I tego się trzymajmy.

Dobrego dnia, @Zuzia, @Dionizy.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
13 godzin temu, Dionizy napisał:

Nie jest to co prawda pierwszy śnieg no ale te poprzednie ataki zimy odgarniało się miotła ale dziś łopata poszła ruch.

U mnie też spadło trochę śniegu i byłem nieco w szoku, bo tej zimy biały płatek na własne oczy widziałem tyle co nic. Tym razem przez dobrą godzinę posypało, ale jak napisała @Zuzia to raz dwa było po przyjemności. Mimo wszystko lekka frajda była :D

11 godzin temu, aliada napisał:

I czy nie macie wrażenia, że czas ostatnio tak szybko pędzi właśnie przez brak zim? Kiedyś rok to było naprawdę coś, kawał czasu, bo zima ciągnęła się bez końca i każdy tygodniami wypatrywał wiosny.

Pod tym się podpiszę obiema rencoma i nogoma. Jednak bez tej prawdziwej zimy jakoś ten czas szybciej znika. Chyba, że to nie o mroźną porę roku chodzi, a zwyczajnie z wiekiem jakby ten czas nam szybciej umykał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

A dziś 29 lutego. Ten dzień co zdarza się raz na cztery lata. Mam przyjaciółkę która urodziła się właśnie w ostatni dzień lutego roku przestępnego. Czy w związku z tym w jej dziesiąte urodziny ona ma dziesięć czy czterdzieści lat? Nie wiem ale tak czy owak idę dziś na imprezę z tortem i szampanem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i zaczęło się. Mamy pierwszy dzień wiosny. Znowu zaczną brzęczeć pszczoły i ptaki wydzierać się całymi wieczorami i porankami. I jak tu spać adminie? Do tego te wszystkie kwiaty i zapachy i zielona trawa. Na pociechę pozostaje myśl że jeszcze tylko jeszcze marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad iiiiiiiiiiii zima!!!!!! Znowu będzie zima!!!! Jakoś to wytrzymam myślac że zima będzie znów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
12 minut temu, Dionizy napisał:

No i zaczęło się. Mamy pierwszy dzień wiosny.

Nawet  Dyziowy kalendarz jest inny niż wszystkie, rozwichrzony i za nic mający astronomów szkiełko i oko.

Ale to właśnie w Tobie lubię. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Nie wiem o co Ci Skarbie chodzi. Wiosna ma swój termin astronomiczny ale też kalendarzowy. Według jednego z nich pierwszy dzień wiosny jest 21 Marca a wg drugiego marzec jest już miesiącem wiosennym i pierwszy jego dzień jest tym pierwszym dniem wiosny. A jak mi nie wierzysz to popatrz na termometr na którym jest w tej chwili 10 stopni świeci słońce a na trawnikach kwitną już narcyzie endemiczne i krokusy. Tulipany jeszcze nie pokazały główek ale na to przyjdzie czas. Kwitną też śnieżyczki i prymulki. I moje myśli o przytulaniu i spacerach I czułych słowach typu: Mój ci on mój!!!! ? Za chwilke jadę na starocie a potem planuje spacer po parku norweskim w Cieplicach zobaczyć czy już sie tulą pierwsi zakochani tej wiosny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, tośka napisał:

jak dionisy krócej pisze to nawet ja przeczytałam 

Daj mu wytyczne co do ilości znaków w tekście lub ograniczyć się, co do tej ilości :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
4 godziny temu, Dionizy napisał:

Spod stołu powoli wygramolił się Jacek.

Kto to jest Jacek? ?

4 godziny temu, Dionizy napisał:

Na górze róże na dole fiołki

jesteście panie nasze Aniołki

Na górze róże tuż koło bramy

wszyscy Was tutaj bardzo kochamy

 

Każda z Was piękna i tak urocza

urocza nawet gdy bez warkocza

w dniu tego święta każdej Kobiety

chciałbym Wam rozdać piękne bukiety 

 

Nie takie z kwiatów bo to banalnie

a ja bym wolał tak unikalnie

na forum uśmiech i jestem mily

chciałbym żebyście co noc się śniły.

Dziękuję. ? przez?  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
6 godzin temu, Dionizy napisał:

Wszystkim Domowniczkom Wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet.

Dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

juz trzeci raz czytam o majtach dionizego.... to klimat tego wątku? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 minuty temu, tośka napisał:

juz trzeci raz czytam o majtach dionizego.... to klimat tego wątku? 

?????To może napisz coś o swoich? 

Przecież ja nie będę pisać o cudzych. Pod Wpolnym Dachem wydaje mi się że wszystko oprucz klutni i zlosliwosci uchodzi. Nawet rozmowy o majtuniach. 

A swoją drogą dziś byliśmy z Bilim i Zjuzia pomorsowac tak świątecznie w dniu święta kobiecej części spolecznosci. Mam w telefonie ale nie umiem ich tu pokazać. To było tak apropo majt a właściwie ich braku. ?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
58 minut temu, Dionizy napisał:

A swoją drogą dziś byliśmy z Bilim i Zjuzia pomorsowac tak świątecznie w dniu święta kobiecej części spolecznosci. Mam w telefonie ale nie umiem ich tu pokazać. To było tak apropo majt a właściwie ich braku.

Moich proszę nie wstawiać, zwłaszcza tych bez majtasów, nie chcę, by nasze panie zeszły na zawał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

nie bardzo odrozniam tu fikcje od rzeczywistości 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
34 minuty temu, tośka napisał:

nie bardzo odrozniam tu fikcje od rzeczywistości 

Ja też.Tu chyba trzeba wejść w inny stan świadomości(używki) i czekać na wizje oraz natchnienie. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...