Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

W piątek browarek :D 

A w środę popielec ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Przygnębiony
WtomiGraj
7 godzin temu, la primavera napisał:

A dziś dzień kota. 

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA KOTÓW I KOCIARZY.

?️❤️?'s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Wróciłem!

 

Stęskniłem się z Wami, łobuzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Rutlawski napisał:

Wróciłem!

 

Stęskniłem się z Wami, łobuzy.

Łobuzy akurat gdzieś poszły, ale witaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, Rutlawski napisał:

Ale że Ty nie łobuz? :O

Witaj

 

15 godzin temu, Maybe napisał:

A w środę popielec

Dobrze że nie wyrzuciłem popiołu z  pojemnika w kotłowni. W środę sobie poszaleję.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Dionizy napisał:

Witaj

 

Dobrze że nie wyrzuciłem popiołu z  pojemnika w kotłowni. W środę sobie poszaleję.

 

Też się zastanawiam jak to uczcić, chyba muszę ognisko rozpalić w ogródku, a później na golasa hops w palenisko i się wykulać! A zapomniałam o najważniejszym punkcie tej tradycji: trzeba się trochę poumartwiać, że się umrze i w proch obróci, bo inaczej nieważne i nie zaliczę! 

??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
16 godzin temu, Rutlawski napisał:

Stęskniłem się z Wami, łobuzy.

A Ty gdzie przepadłeś? @aliada cały czas czekała z michą na jakąś zupkę czy coś :D 

3 godziny temu, Maybe napisał:

a później na golasa hops w palenisko i się wykulać!

Na tym etapie będzie się jeszcze palić, będzie żar czy sam popiół? Wiesz, bo jeśli ostatnio modna pierwsza wersja z paleniem to jak już pisałem w innym temacie, zapraszam do Torunia, tam mają stos dla czarownic :D 

53 minuty temu, Zuzia napisał:

Ale się nabijacie z tradycji... nieładnie ;)

No właśnie. Nie ładnie nie ładnie <grozi im dużym paluchem od lewej stopy>. Jak oni śmią? <oburzony>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

A Ty gdzie przepadłeś? @aliada cały czas czekała z michą na jakąś zupkę czy coś

Ach, życie wciagnelo po prostu.

 

Teraz to ja czekam na powitalny obiad ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

 

Na tym etapie będzie się jeszcze palić, będzie żar czy sam popiół? Wiesz, bo jeśli ostatnio modna pierwsza wersja z paleniem to jak już pisałem w innym temacie, zapraszam do Torunia, tam mają stos dla czarownic :D 

 

O to ja wiem, w Polsce mieszkam blisko Torunia. Ale ja tam wolę się pokulać we własny palenisku, już wygasłym. A spalić się po śmierci dopiero. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
21 godzin temu, Zuzia napisał:

Ale się nabijacie z tradycji... nieładnie ;)

Przepraszam. Nie chciałem Cię urazić.

Wybacz.

Mam takie swoje miejsce gdzieś po drugiej stronie Chojnika do którego uciekam gdy jest mi bardzo źle. Gdy wszystko mnie gryzie i przygnębia zwyczajnie zmykam tam.

Za chwilę mam w planach Zachełmie.

Dobrego dnia.

 

Czy Wy też macie takie miejsca gdzie sie chowacie przed światem?

Mały prywatny azyl

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

@BrakLoginu o mowy nie ma,!!

@Dionizy Dyziaczku to ja Ci zazdroszczę takiego miejsca, mam nadzieję, ze odwiedzasz je nie tylko wtedy gdy Ci tak źle, źle....

Kurczę  gdybym nie weszła tu to ominął by mnie tłusty czwartek. Ech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 17.02.2020 o 16:15, Maybe napisał:

A w środę popielec ?

A jutro tłusty czwartek ?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Trzeba będzie się w ten czwartek obtłuścić ale pączków nie ma tzn. w biedronce dziś tylko po 12 czy 13 stuk a jutro po jednym sprzedawać będą lecz drożej a w innym lewiatanie to o 6 rano ;-) /towar deficytowy/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
14 godzin temu, Dionizy napisał:

Czy Wy też macie takie miejsca gdzie sie chowacie przed światem?

Nie za bardzo  mogę sobie pozwolić na taką ucieczkę, brakuje czasu. Chowam się więc we własnej głowie, a miejsce  jest w tym wypadku właściwie obojętne, może być nawet ulica. Ważne żeby iść samotnie szybkim, równym krokiem przez dłuższy czas, co najmniej godzinę. Myśli zaczynają najpierw swobodnie błądzić wokół różnych głupot, a po chwili przestaję myśleć o czymkolwiek, nucę tylko (bezgłośnie) jakąś melodyjkę w rytm nóg i oddechu.

Trochę też biegam, ale bieganie jest dla mnie na razie zbyt wymagające fizycznie, wyczerpujące, żeby zadziałało oczyszczająco, podobnie rower - jadąc trzeba jednak być w miarę uważnym. Chociaż nie mogę powiedzieć, że maszerując niczego nie zauważam, kilka dni temu  znalazłam na ulicy sto złotych. Więc polecam. ;>

39 minut temu, Jacekz napisał:

Trzeba będzie się w ten czwartek obtłuścić ale pączków nie ma tzn. w biedronce dziś tylko po 12 czy 13 sztuk

Widziałam, niecałe cztery złote za tuzin, z czego one są?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
13 minut temu, aliada napisał:

 

Widziałam, niecałe cztery złote za tuzin, z czego one są?...

Pewnie z tego samego co te drogie-sam tłuszcz i nic zdrowego..ale po co wnikać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 19.02.2020 o 23:34, aliada napisał:

Widziałam, niecałe cztery złote za tuzin, z czego one są?...

No jak to z czego?

Z biedronek!

Ja mam kolegę piekarza a u nich w piekarni jest też cukiernia i zawsze dla swoich coś tam upieką tak że z racji tego że u nas ograniczamy cukier jeszcze kilka lezy w lodówce. A odnośnie tych z biedronek wczoraj była pogadanka w radio i wychodzi na to że one mają w sobie dokładnie wszystko to samo co te z tradycyjnej cukierni tylko że je produkuje zautomatyzowana linia praktycznie bez udziału ludzi a następnie produkt jest przechowywany w chłodniach. Nie wiem na czym to polega no ale tak mówili eksperci czy raczej ci co się znają na tym.

Tak czy owak ja jeszcze pamietam ten zapach w domu gdy moja mam piekła takie domowe. Może nie byly wszystkie takie równiutkie i zawsze nafaszerowane słodkościami ale one byly takie inne. Takie których smaku nie zapomni się chyba nigdy. Ciekawe czy innych mamy też piekly pączki i faworki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

polecam koledze trochę znaków interpunkcyjnych,  bo nie idzie cie zrozumieć. moja tesciowa piekła faworki.  straszne marnowanie smalcu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, tośka napisał:

polecam koledze trochę znaków interpunkcyjnych,  bo nie idzie cie zrozumieć. moja tesciowa piekła faworki.  straszne marnowanie smalcu

???????

są w biedronce?

??

Miłego dnia

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

miłego

wybieram sie zaraz do apteki,  może wreszcie sprawdze na jakim żelu przeciwbólowym widziałam twój awek 

męczy mnie to od poczatku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
42 minuty temu, tośka napisał:

miłego

wybieram sie zaraz do apteki,  może wreszcie sprawdze na jakim żelu przeciwbólowym widziałam twój awek 

męczy mnie to od poczatku 

To nie byl żel na jakiś tam ból

 

,,,Jestem lekiem na całe zło
I nadzieją na przyszły rok
Jestem gwiazdą w ciemności
Mistrzem świata w radości
Oto cały ja...****

 

**** fragment z Krysi Prońko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 19.02.2020 o 06:56, Dionizy napisał:

 

Czy Wy też macie takie miejsca gdzie sie chowacie przed światem?

Mały prywatny azyl

 

Mam domek na wsi po dziadkach i często tam uciekałam na parę dni gdy pracowałam w Polsce, żeby się odizolować i odstresować. Niestety stracił na uroku bo za łąką powstaje osiedle nowobogackich. 

Jednak najlepsza ucieczka przed światem jest wsiąść na rower i uciec do lasu. 

 

 

 

Uciekałabym w góry, gdybym miała bliżej. Teraz mimo długiego urlopu w grudniu i styczniu czuje sie wykończona i już na koniec kwietnia planuje właśnie jakąś ucieczkę nad morze. Byleby blisko plaży, mało ludzi, piasek i ja. Tak na 10 dni. Tylko zaczęłam się poważnie zastanawiać czy nie wybrać zagranicy, bo polskie ceny powalają. 

 

Nie zabijają mnie życiowe trudności, choroby i śmierci bliskich, ciężka praca, praca w nadgodzinach, ale rutyna. Rutyna w pracy, rutyna dnia codziennego --- to doprowadza mnie do szaleństwa. I ludzie generalnie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

mnie do rychłego zejścia z tego świata doprowadza moj syn. jak jeszcze trochę mnie obgryzie to chyba mnie wcale nie bedzie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, Maybe napisał:

Uciekałabym w góry, gdybym miała bliżej. Teraz mimo długiego urlopu w grudniu i styczniu czuje sie wykończona i już na koniec kwietnia planuje właśnie jakąś ucieczkę nad morze. Byleby blisko plaży, mało ludzi, piasek i ja. Tak na 10 dni. Tylko zaczęłam się poważnie zastanawiać czy nie wybrać zagranicy, bo polskie ceny powalają. 

 

Nie zabijają mnie życiowe trudności, choroby i śmierci bliskich, ciężka praca, praca w nadgodzinach, ale rutyna. Rutyna w pracy, rutyna dnia codziennego --- to doprowadza mnie do szaleństwa. I ludzie generalnie

Ja gory mam za oknem i choć nie są one jakoś bardzo wysokie bo przecież Śnieżka czy Szrenica to nie Himalaje to i tak jest to jakaś bliskość z której dość często korzystam. To dla mnie taki SOR psychiczny albo nawet psychiatryczny jednakże tak naprawdę uspokaja mnie kilka dni na bagnach albo gdzieś nad jeziorami. Morze też jest super ale tak jak ja mam w zwyczaju szukam gdzieś ustronnego miejsca zatrzymuję się w pobliżu wydm i mieszkam w swoim busie przez jakiś czas. Bez ludzi, bez hałasu, bez komercji. Tylko morze, mewy i ja. Tak jest dobrze do odpoczynku. Masz rację ze rutyna zabija ale wiele ludzi nie potrafi bez niej żyć i funkcjonować.Budzenie sie o określonej porze, śniadanie na które często przez wiele dni jest prawie to samo potem praca albo jakieś czynności wg określonej w świadomości rozpiski O 14 zupa a o 14 15 drugie danie. I tak do wieczora z wyliczana w czasie kawa i wekendową rozpustą w postaci kieliszka wina, Prasa obowiązkowa szybki, byle jaki numerek dwa razy w miesiącu i w niedzielę kościół o 9 30. I tak dzień za dniem, tydzień za tygodniem. W tym wszystkim nawet nie wiadomo kiedy ociekły lata bez wspomnień. Uciekło bezbarwne życie. Nigdy tak nie żyłem i nie chcę tak żyć nawet teraz gdy nie jestem już podlotkiem co nie zmienia faktu że czasem lubię sie nim poczuć. Lubię smak i aromat zakazanego Owocu i co gorsze to tęsknię do tego narkotycznego smaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...