Skocz do zawartości


Layne

Obrazki

Polecane posty



Wesoły
BrakLoginu
Dnia 25.02.2020 o 12:12, la primavera napisał:

Tak się zastanawiam, bo tak samo przeciąga się mój pies. Czyżbym więc jednak miała kota?

W odpowiedzi na pytanie - najwidoczniej ma :)

Dnia 10.04.2020 o 00:08, Maybe napisał:

Moje ostatnie

Wstawiasz obrazy swojego autorstwa? Ciekawe. Nie jestem znawcą sztuki, ale jakby to miało jakąś głębię i/lub chaos w głowie autora :)

 

Nie jest określone, co można wstawiać, ale pokuszę się i...

 

Svjetionik-Porer_1000_666-770x513.jpg

 

Kiedyś bywałem w Chorwacji (zakochałem się w niej) i powyższe przedstawia malowniczo położoną latarnię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

 

Wstawiasz obrazy swojego autorstwa? Ciekawe. Nie jestem znawcą sztuki, ale jakby to miało jakąś głębię i/lub chaos w głowie autora :)

 

Nie jest określone, co można wstawiać, ale pokuszę się i...

 

Svjetionik-Porer_1000_666-770x513.jpg

 

Kiedyś bywałem w Chorwacji (zakochałem się w niej) i powyższe przedstawia malowniczo położoną latarnię.

Mojego. Robię sobie takie różne czasami dla przyjemności. Też nie jestem znawcą sztuki, ale chaos jakiś chyba we mnie jest albo podwójne dno, które odkryłam. 

 

Oooo ja też lubię Chorwację! A ta latarnią jest boska. A wiesz gdzie to? Pytam z ciekawosci, czasem warto wiedzieć i może kiedyś będzie możliwość zobaczenia na żywo. 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kleopatra
21 minut temu, Maybe napisał:

nie jestem znawcą sztuki,

Widać. Takie klepanie na kompie i do tego marnej jakości. Podwójne dno... Phi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 minut temu, Maybe napisał:

Mojego. Robię sobie takie różne czasami dla przyjemności. Też nie jestem znawcą sztuki, ale chaos jakiś chyba we mnie jest albo podwójne dno, które odkryłam. 

Bardzo ciekawe. Ja to osobiście odbieram jako taką podróż w głąb człowieka, a wręcz jego psychiki. Dużo można wyczytać. Nie każdy potrafi się otworzyć w rozmowie, a co dopiero przez sztukę.

14 minut temu, Maybe napisał:

Oooo ja też lubię Chorwację! A ta latarnią jest boska. A wiesz gdzie to? Pytam z ciekawosci, czasem warto wiedzieć i może kiedyś będzie możliwość zobaczenia na żywo. 

Dla mnie kiedyś Chorwacja była taka jakaś mdła, ale pewna osoba mi pokazała jej piękno. Według mnie nie dość, że jest na każdą kieszeń (takie wyprawy do tego kraju) to jest wiele do obejrzenia. Ja tam nawet przez pół roku mieszkałem, co prawda było to już parę ładnych lat temu, ale tęsknie :)
Latarnia "
Porer Istria" (z takiej nazwy ją zapamiętałem) jest urokliwa głównie, ze względu na położenie. Znajduje się na małej wyspie niedaleko półwyspu Istria.
Prywatnie na zachętę dodam, że zachód słońca widziany z tego miejsca dla mnie jest niepowtarzalny, a wręcz wyjątkowo wyjątkowy.
Zachwycą się nie tylko romantycy :)

Jeśli bym miał się kiedyś znowu oświadczyć to tylko tam :P

14 minut temu, Kleopatra napisał:

Widać. Takie klepanie na kompie i do tego marnej jakości. Podwójne dno... Phi.

Dają coś efektywnego w temacie takie uwagi? Może warto założyć temat o dnie dna i/lub mułu?
Z całym szacunkiem, ale czasem warto dać więcej od siebie w wypowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Bardzo ciekawe. Ja to osobiście odbieram jako taką podróż w głąb człowieka, a wręcz jego psychiki. Dużo można wyczytać. Nie każdy potrafi się otworzyć w rozmowie, a co dopiero przez sztukę.

Dla mnie kiedyś Chorwacja była taka jakaś mdła, ale pewna osoba mi pokazała jej piękno. Według mnie nie dość, że jest na każdą kieszeń (takie wyprawy do tego kraju) to jest wiele do obejrzenia. Ja tam nawet przez pół roku mieszkałem, co prawda było to już parę ładnych lat temu, ale tęsknie :)
Latarnia "
Porer Istria" (z takiej nazwy ją zapamiętałem) jest urokliwa głównie, ze względu na położenie. Znajduje się na małej wyspie niedaleko półwyspu Istria.
Prywatnie na zachętę dodam, że zachód słońca widziany z tego miejsca dla mnie jest niepowtarzalny, a wręcz wyjątkowo wyjątkowy.
Zachwycą się nie tylko romantycy :)

Jeśli bym miał się kiedyś znowu oświadczyć to tylko tam :P

Wyszukam sobie tą latarnię. Mnie się Chorwacja bardzo podobała. Ludzie też fajni. Zakochałam się w ich miasteczkach i zabytkach, nie tylko w naturze. Oby jak najdłużej zachowała swój urok. 

Nie ukrywam, nie umiałabym chyba powiedzieć NIE w takim miejscu. Niesamowita jest ta wysepka.

 

Ciekawy, mało Europejski urok ma również Albania, tylko tam trzeba mieć trochę cierpliwości bo drogi są fatalne, szczególnie gdy zjedziesz bardziej od nabrzeża w głąb lądu. Bardzo często szutrowe :D

 

Myślę, że tworzenie stanowi pewien rodzaj ujścia (spuszczenie powietrza), niekiedy pięknym emocjom a niekiedy wewnętrznym demonom, z istnienia których nawet sam autor nie zdaje sobie sprawy. 

18 minut temu, Kleopatra napisał:

Widać. Takie klepanie na kompie i do tego marnej jakości. Podwójne dno... Phi.

Dzięki znafco ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Maybe napisał:

Nie ukrywam, nie umiałabym chyba powiedzieć NIE w takim miejscu. Niesamowita jest ta wysepka.

Ja już od dawna jestem daleki od romantyzmu, ale też jakby mi się jakaś panna oświadczyła to raczej, by mi zmiękły nogi :D

3 minuty temu, Maybe napisał:

Myślę, że tworzenie stanowi pewien rodzaj ujścia (spuszczenie powietrza), niekiedy pięknym emocjom a niekiedy wewnętrznym demonom, z istnienia których nawet sam autor nie zdaje sobie sprawy. 

Znów napiszę, że nie jestem znawcą, ale coś w tym jest. Ja w swoich czarniejszych scenariuszach bawiłem się wierszem i jeszcze bardziej muzyką. Z drugą wersją powstało wiele różnych historii. Ból, nadzieja, ukryte pragnienia i wiele innych odczuć u mnie dało się odkryć :)

5 minut temu, Maybe napisał:

Dzięki znafco ?

Bez tych różnych opinii byśmy nie wiedzieli co sobą reprezentujemy, a zwłaszcza jeśli chodzi o "ukrytych" znafców piszących z gościa :) No nic, masz fana/fankę jak nic. Ja też poproszę! <dopomina się>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, BrakLoginu napisał:

Ja już od dawna jestem daleki od romantyzmu, ale też jakby mi się jakaś panna oświadczyła to raczej, by mi zmiękły nogi :D

Znów napiszę, że nie jestem znawcą, ale coś w tym jest. Ja w swoich czarniejszych scenariuszach bawiłem się wierszem i jeszcze bardziej muzyką. Z drugą wersją powstało wiele różnych historii. Ból, nadzieja, ukryte pragnienia i wiele innych odczuć u mnie dało się odkryć :)

Bez tych różnych opinii byśmy nie wiedzieli co sobą reprezentujemy, a zwłaszcza jeśli chodzi o "ukrytych" znafców piszących z gościa :) No nic, masz fana/fankę jak nic. Ja też poproszę! <dopomina się>

We mnie jest wiele mroku, (mimo raczej radosnego usposobienia na codzień), o czym nawet nie wiedziałam, choć wiem że ma prawo tam być. Niestety złe doświadczenia nie spływają po człowieku jak woda po kaczce, choćby wydawał się silny psychicznie i twardy jak głaz, tylko gdzieś tam zostają na dnie. Może właśnie im twardszy z wierzchu, tym miękkszy w środku ?

Ja tam pisac wierszy nie umiem, nie mam polotu, a na ucho to słoń mi nadepnął niestety. 

Warto mieć taką swoją od skocznie nieprawdaż? Mam nadzieję że nadal coś tam piszesz lub muzycznie szalejesz... To daje dużo frajdy, jest pewnego rodzaju medytacją a może kontemplacją - no dobra.. Pewnego rodzaju wyciszeniem. 

 

Takim czymś się nie przejmuję, prawdziwą krytyką również nie, bo przecież to co robię robię z przyjemności, potrzeby, a nie żeby pretendowac do rangi "art". Ale takie tam coś komentujące nigdy, tego nie pojmie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
17 minut temu, Maybe napisał:

Takim czymś się nie przejmuję, prawdziwą krytyką również nie

Krytyka zwłaszcza konstruktywna i do bólu szczera do mojego życia zawsze wiele dobrego wnosiła. Lubię i się wsłuchuję :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Krytyka zwłaszcza konstruktywna i do bólu szczera do mojego życia zawsze wiele dobrego wnosiła. Lubię i się wsłuchuję :) 

To zależy czego dotyczy krytyka.

Nie krytykuję czyjejś twórczości, bo nie jestem znafcą sztuki i coś może mi się jedynie podobać lub nie. Każdy ma inna wrażliwość i różnie może odbierać. Swoim odbiorcom również nie odbieram prawa do nierozumienia czy nielubienia tego co robię. Jak to kiedyś ktoś powiedział - o gustach się nie dyskutuje. Myślę, że gdyby nawet ktoś krytykował wielkich twórców, to nadal robiliby to po swojemu, tak jak czują a nie jak tego oczekuje odbiorca. Bo to nie byli rzemieślnikami a artystami. Można jedynie słuchać porad, co do narzędzi jakich się używa czy technik, ale też  niekoniecznie stosować. Myślę, że to również trzeba czuć. Generalnie w tworzeniu najważniejsze jest czucie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hsjsksk
8 godzin temu, Maybe napisał:

Dzięki znafco

Hehe. Nie dziękuj ,,artystko". No cóż taka prawda. Kiczowate te obrazki i tyle. 

Zresztą zawsze wiadomo, że ci co najbardziej drą ryja są najmięksi w środku. Już cię widzę jak przy tym kompie spuszczasz swoje ,,bóle". ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, Hsjsksk napisał:

Hehe. Nie dziękuj ,,artystko". No cóż taka prawda. Kiczowate te obrazki i tyle. 

Zresztą zawsze wiadomo, że ci co najbardziej drą ryja są najmięksi w środku. Już cię widzę jak przy tym kompie spuszczasz swoje ,,bóle". ?

Przy telefonie. Moja tfórczość również jest mobilna ;)

Już napisałam, nie musi ci się podobać. 

Myślę że sam spuszczasz tu jakiś ból, ale masz prawo ?

Bye, miłego dnia ci życzę. 

 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hdhdjdl
4 godziny temu, Maybe napisał:

miłego dnia ci życzę

He. Nie podlizuj się. Teraz wywlekasz swoje bolączki a taka mądra byłaś ze swoimi  złotymi radami jak to ludzi wykopywać na zbity pysk opierając się na szczątkowych poszlakach. Heh, musiałaś ostro dostać po kuperku od jakiegoś jegomościa. Zresztą sama znasz wartość tych swoich wypocinek skoro wstawiasz je w jakimś temacie pobocznym zamiast w dziale do tego przeznaczonym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Hdhdjdl napisał:

He. Nie podlizuj się. Teraz wywlekasz swoje bolączki a taka mądra byłaś ze swoimi  złotymi radami jak to ludzi wykopywać na zbity pysk opierając się na szczątkowych poszlakach. Heh, musiałaś ostro dostać po kuperku od jakiegoś jegomościa. Zresztą sama znasz wartość tych swoich wypocinek skoro wstawiasz je w jakimś temacie pobocznym zamiast w dziale do tego przeznaczonym.

Jak masz jakiś problem ze mną, to idź do specjalisty. Ja ci nie pomogę. Przykro mi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klucz
11 godzin temu, Maybe napisał:

 problem 

Heh. Wszystko dzielone według zasług.  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Nie pamiętam autora.. 

5bqkmzbyvncm.jpg

 

 

I moje sprzed 3 lat dziś mi się przypomniało idąc plażą... 

to2rfqnyf5zn.jpg

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frost
3 godziny temu, Maybe napisał:

Moje abstrakcje

Buahahah. Ile w tym ,,bulu"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...