Skocz do zawartości


Jacenty

Naciągacze telefoniczni

Polecane posty

Jacenty

Do tej pory dzwonili na stacjonarne ponieważ łatwo można uzyskać numer - np.nawet ze starej książki telefonicznej.

Do mnie zadzwonili na numer komórkowy i wiedzieli w jakim mieście mieszkam!

Czy ktoś może mi napisać jak weszli w posiadanie mego numeru oraz informacje o moim zamieszkaniu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Frau
33 minuty temu, Jacenty napisał:

Do tej pory dzwonili na stacjonarne ponieważ łatwo można uzyskać numer - np.nawet ze starej książki telefonicznej.

Do mnie zadzwonili na numer komórkowy i wiedzieli w jakim mieście mieszkam!

Czy ktoś może mi napisać jak weszli w posiadanie mego numeru oraz informacje o moim zamieszkaniu???

Nie zastanawiaj się skąd mają Twój numer,tylko wrzucaj od razu na CL. 

Przedtem możesz wejść na stronkę: Kto dzwonił.

Wpisz numer i zobacz jakie ma opinie.

Odkąd był obowiązek rejestracji kart bez abonamentu, otrzymuję kilka takich telefonów tygodniowo.

Nie uwierzysz, teraz odebrałam jeden taki telefon ( z przekory). 

Nie pytaj co odpowiedziałam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Jacenty napisał:

Do tej pory dzwonili na stacjonarne ponieważ łatwo można uzyskać numer - np.nawet ze starej książki telefonicznej.

Do mnie zadzwonili na numer komórkowy i wiedzieli w jakim mieście mieszkam!

Czy ktoś może mi napisać jak weszli w posiadanie mego numeru oraz informacje o moim zamieszkaniu???

Gdzieś pewnie jakąś zgodę przez pomyłkę zaznaczyłeś o przetwarzaniu danych marketingowych. To mogły być np. zgody dotyczące twojej skrzynki mailowej, gdzie podałeś nr tel do odzyskania hasła lub tym podobne sytuacje, z których nie zdajemy sobie sprawy.

Ale są też bazy danych na sprzedaż i niektórzy je pozyskują.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

To chyba już wiem.Tam gdzie kupuje się różne różności(alle..ro) mam konto z danymi osobowymi.Pewnie sprzedali je..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Zobacz jakie masz tam zgody pozaznaczane, zawsze przy rejestracji konta proszą o wyrażenie zgody na przetwarzanie danych i musimy wyrazić zgodę na przetwarzanie naszych danych dla portalu na którym się rejestrujesz, ale zobacz czy przypadkiem nie zaznaczyłeś zgody na przetwarzanie danych w CELACH MARKETINGOWYCH. Można zawsze odhaczyć taką zgodę, czyli wycofać.

A jeśli sprzedali to powinni zmienić nazwę na alle.... chuje ???

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
6 minut temu, Maybe napisał:

Zobacz jakie masz tam zgody pozaznaczane, zawsze przy rejestracji konta proszą o wyrażenie zgody na przetwarzanie danych i musimy wyrazić zgodę na przetwarzanie naszych danych dla portalu na którym się rejestrujesz, ale zobacz czy przypadkiem nie zaznaczyłeś zgody na przetwarzanie danych w CELACH MARKETINGOWYCH. Można zawsze odhaczyć taką zgodę, czyli wycofać.

A jeśli sprzedali to powinni zmienić nazwę na alle.... chuje ???

 

Zobaczę ale co bym nie odznaczył to pewnie i tak nie ma znaczenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Zgodny marketingowe podpisałeś widocznie @Jacenty i rozeszło się.

Tak już bywa, kiedyś lata temu przez 4 miesiące byłam takim telemarketerem z braku laku i powiem Wam że to ciężki kawałek chleba. Firma ciśnie o sprzedaż, codziennie przy wyjściu podawałam kierowniczce ile sztuk sprzedałam a ludzie w słuchawce często nie byli mili. Odeszlam bo nie byłam w stanie tego robić dłużej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
26 minut temu, Arkina napisał:

Zgodny marketingowe podpisałeś widocznie @Jacenty i rozeszło się.

Tak już bywa, kiedyś lata temu przez 4 miesiące byłam takim telemarketerem z braku laku i powiem Wam że to ciężki kawałek chleba. Firma ciśnie o sprzedaż, codziennie przy wyjściu podawałam kierowniczce ile sztuk sprzedałam a ludzie w słuchawce często nie byli mili. Odeszlam bo nie byłam w stanie tego robić dłużej. 

Ja w podobnej. My w bazie danych mieliśmy tylko prywatne firmy, przedsiębiorców itd. 

Niby prowadziliśmy badania na rynku konsumenta, kto nie miał ani jednej złej opinii, otrzymywał od nas certyfikat 

Firma Godna Zaufania! 

Za jedyne 190 zł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Frau napisał:

Firma Godna Zaufania! 

Byłaś częścią tego przekrętu? hłe hłe
Ot ktoś wymyślił "nic" i to sprzedawał, a naiwnych nie brakowało :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
37 minut temu, Arkina napisał:

Zgodny marketingowe podpisałeś widocznie @Jacenty i rozeszło się.

Tak już bywa, kiedyś lata temu przez 4 miesiące byłam takim telemarketerem z braku laku i powiem Wam że to ciężki kawałek chleba. Firma ciśnie o sprzedaż, codziennie przy wyjściu podawałam kierowniczce ile sztuk sprzedałam a ludzie w słuchawce często nie byli mili. Odeszlam bo nie byłam w stanie tego robić dłużej. 

Moja córka po liceum tak sprzedawała umowy i różne produkty Orange. Ale była zatrudniona przez jakąś firmę telemarketingową. Później ją zwolnili, bo nie wyrabiała odpowiednio długiego czasu, żeby utrzymać potencjalnego klienta na linii. Od tamtego czasu mi żal tych ludzi, co dzwonią i nagabują i jestem milsza. No ale się nie rozgaduje, ale jestem grzeczna.

A jakie szkolenie miała przed....szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Byłaś częścią tego przekrętu? hłe hłe
Ot ktoś wymyślił "nic" i to sprzedawał, a naiwnych nie brakowało :D

Żebyś wiedział. Ja w kilku sklepach i salonach widzę te certyfikaty wywieszone w widocznym miejscu dla klienta.

Może mi nie uwierzysz, ale ja nie potrafię okłamywać ludzi dla kasy. Zrobiłam tam 3 dnia spore zamieszanie. 

1 dzień szkolenia ( stały podsłuch kilku operatorek).

Drugi dzień, 4 godziny pracy przy własnym biurku. 

3 dzień kilka rad szefowej i umowa do podpisania.

Powiedziałam, proszę mi wypłacić pieniądze za 22 godziny straconego czasu i dziękuję za to Oszustwo. 

Była akcja. My oszuści?!?! Nie masz prawa tak o firmie mówić, a pieniędze za szkolenie wyplacamy tylko tym, którzy podpiszą z nami umowę.

Czyżby? Uśmiechnęłam się i wyszłam.

Postanowiłam odwiedzić główną siedzibę. Zajebiste biuro pokazane w necie, okazało się być kliteczką na poddaszu pralni chemicznej, a tam 3 mróweczki produkowały certyfikaty i statuetki. 

Wysłałam więc emaila do Prezesa... ? 

Wskazałam w nim, gdzie łamią prawo. Wkleiłem odpowiednie paragrafy iiiii...

Sam prezes ( który podobno był za granicą), był obecny przy wpłaceniu mi pensji za 3 dni, plus premia za sprzedane certyfikaty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Frau napisał:

Wskazałam w nim, gdzie łamią prawo. Wkleiłem odpowiednie paragrafy iiiii...

To jednak są na takie coś paragrafy? Myślałem, że nie. Dla mnie to było zwyczajne dojenie ludzi za friko, którzy chcieli sobie "splendor" podnieść. Najgorsze, by było jakby inne firmy patrzyły na ten "certyfikat" i byłby on swego rodzaju wyrocznią do podpisywania umów, kontraktów itd. :D
Tego nie powinni karać. Za głupotę trzeba płacić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

To jednak są na takie coś paragrafy? Myślałem, że nie. Dla mnie to było zwyczajne dojenie ludzi za friko, którzy chcieli sobie "splendor" podnieść. Najgorsze, by było jakby inne firmy patrzyły na ten "certyfikat" i byłby on swego rodzaju wyrocznią do podpisywania umów, kontraktów itd. :D
Tego nie powinni karać. Za głupotę trzeba płacić :D

Przede wszystkim nagrywali wszystkie rozmowy, o czym nie informowali klientów. Wręcz zakazali nam o tym wspominać w rozmowach. 

Niestety. Nagrywanie rozmowy telefonicznej z prywatnym podmiotem, bez jego zgody, z którego wynikają korzyści majątkowej, są zakazane prawem. 

Kiedy odwiedziłam "biurowiec" , powiedziałam, że zrobię zdjęcie budynku z zewnątrz ? Klienci będą pewno zainteresowani jego wyglądem ? 

Nie ma Pani prawa!!!!

Tak? Gdzie tabliczka informującą

Zakaz fotografowania?

Gdzie tabliczka informującą, że w tej pralni jest wasze biuro?

Nie ma ? Niczego mi Pani nie może zakazać. Ot, chcę sobie zrobić zdjęcie przed pralnią chemiczną ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

A no tak, skoro nagrywali. Myślałem, że sam w sobie taki "przekręt" ma swoje paragrafy, ale według mnie oni sami stworzyli popyt i podaż, a że głupich nie brakowało... :D

Zerknąłem w net, a to nadal istnieje. Muszę też postawić bardziej na kreatywność :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

A no tak, skoro nagrywali. Myślałem, że sam w sobie taki "przekręt" ma swoje paragrafy, ale według mnie oni sami stworzyli popyt i podaż, a że głupich nie brakowało... :D

Zerknąłem w net, a to nadal istnieje. Muszę też postawić bardziej na kreatywność :D

Tak. Najczesciej certyfikat kupowały firmy maleńkie. Sklepik, fryzjer, jednoosobowa firma budowlana. Tak jak w/w.

Chcieli się tym dowartościować.

Numery telefonów zwyczajnie spisywał z netu. Nikogo nie sprawdzali. No, może tajemniczy klient, ale tym wciskali inny certyfikat, w innej cenie.

Najzabawniejsze numery telefonu jakie miałam w bazie, to jednostka wojskowa i zakon.

Oczywiście pominęłam je. Nie dam z siebie nawet przez telefon debila zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
11 minut temu, Frau napisał:

Tak. Najczesciej certyfikat kupowały firmy maleńkie. Sklepik, fryzjer, jednoosobowa firma budowlana. Tak jak w/w.

Chcieli się tym dowartościować.

Ja od lat współpracuje z różnymi firmami, nawet z duuuużymi i wyobraź sobie, że nawet ich to opętało. Nie raz w rozmowach padało hasło "a dlaczego Ty nie masz tego certyfikatu?". Niby współpraca udana od lat, ale jakby w tym momencie z lekka zwątpili we mnie :D

W sumie wojsku takie cuś, by może podniosło splendor. Dać to jeszcze służbie zdrowia, a przede wszystkim obecnej Radzie Ministrów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
17 minut temu, BrakLoginu napisał:

Ja od lat współpracuje z różnymi firmami, nawet z duuuużymi i wyobraź sobie, że nawet ich to opętało. Nie raz w rozmowach padało hasło "a dlaczego Ty nie masz tego certyfikatu?". Niby współpraca udana od lat, ale jakby w tym momencie z lekka zwątpili we mnie :D

W sumie wojsku takie cuś, by może podniosło splendor. Dać to jeszcze służbie zdrowia, a przede wszystkim obecnej Radzie Ministrów :D

Opowiedz im to, co teraz napisałam. Jako ciekawostkę dodam, że kiedy odbierałam wypłatę, w biurze nie było ani jednej pracownicy. Przenieśli się do innego lokalu. Często zmieniają biura, a na budynku nigdy nie było tabliczki informujące o ich istnieniu.

Jedna z pracownic powiedziała, że Ci co to kupują, to sami debile. Oczywiście mi. Bo w rozmowie telefonicznej plaszczyła się. Od tego zależała jej wypłata. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Frau napisał:

Ja w podobnej. My w bazie danych mieliśmy tylko prywatne firmy, przedsiębiorców itd. 

Niby prowadziliśmy badania na rynku konsumenta, kto nie miał ani jednej złej opinii, otrzymywał od nas certyfikat 

Firma Godna Zaufania! 

Za jedyne 190 zł ?

Ja sprzedawałam informatory medyczne. Też to byl niezły gniot, telefony z netu często nieaktualne. Książka kosztowała 60 zł, czarę goryczy przelała rozmowa z klientem. Przyznal że choruje na raka i jemu tak książka przyda się teraz bardzo. Tego samego dnia odeszlam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Frau napisał:

Opowiedz im to, co teraz napisałam. Jako ciekawostkę dodam, że kiedy odbierałam wypłatę, w biurze nie było ani jednej pracownicy. Przenieśli się do innego lokalu. Często zmieniają biura, a na budynku nigdy nie było tabliczki informujące o ich istnieniu.

Jedna z pracownic powiedziała, że Ci co to kupują, to sami debile. Oczywiście mi. Bo w rozmowie telefonicznej plaszczyła się. Od tego zależała jej wypłata. 

A ta działalność w ogóle była zarejestrowana, czy to jakiś "krzak"?

Ja się nie dziwię pracownikom. W końcu na chleb jakoś trzeba zarobić, a nie zawsze są lepsze perspektywy, ale mi, by było ciężko. Jakbym nie znał produktu, który sprzedaję (a raczej tej ściemy) to może bym się skusił na taką pracę (z braku laku). Na szczęście nie muszę takich wyborów podejmować (oby tak zostało) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Moja córka po liceum tak sprzedawała umowy i różne produkty Orange. Ale była zatrudniona przez jakąś firmę telemarketingową. Później ją zwolnili, bo nie wyrabiała odpowiednio długiego czasu, żeby utrzymać potencjalnego klienta na linii. Od tamtego czasu mi żal tych ludzi, co dzwonią i nagabują i jestem milsza. No ale się nie rozgaduje, ale jestem grzeczna.

A jakie szkolenie miała przed....szkoda gadać.

Z racji że wiem co to znaczy tak pracować zwykle dziękuję za ofertę zanim telemarketer się rozkręci w ofercie. Nie chcę zdzierać na darmo jego gardło. Przez 4 miechy 2 razy straciłam głos na kilka dni ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Ja sprzedawałam informatory medyczne. Też to byl niezły gniot, telefony z netu często nieaktualne. Książka kosztowała 60 zł, czarę goryczy przelała rozmowa z klientem. Przyznal że choruje na raka i jemu tak książka przyda się teraz bardzo. Tego samego dnia odeszlam...

Ja w pierwszym dniu miałam rozmowę z kobietą, która mi płakała do słuchawki. Mój telefon przypomniał jej, o firmie, która nie istnieje od 4 lat. Zbankrutowała po 20 latach pracy. Giganci ją wykończyli.

Moja psychika i moralność, wytrzymała tam 22 godziny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Arkina napisał:

Książka kosztowała 60 zł, czarę goryczy przelała rozmowa z klientem. Przyznal że choruje na raka i jemu tak książka przyda się teraz bardzo. Tego samego dnia odeszlam...

Jak widać, dzisiaj z każdego da się wycisnąć, a najlepiej pewnie z takich ludzi zdesperowanych. Oni już do końca nie mają włączonej funkcji "myśl!", bo i nie ma, co się dziwić. Tonący brzytwy się chwyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

A ta działalność w ogóle była zarejestrowana, czy to jakiś "krzak"?

Ja się nie dziwię pracownikom. W końcu na chleb jakoś trzeba zarobić, a nie zawsze są lepsze perspektywy, ale mi, by było ciężko. Jakbym nie znał produktu, który sprzedaję (a raczej tej ściemy) to może bym się skusił na taką pracę (z braku laku). Na szczęście nie muszę takich wyborów podejmować (oby tak zostało) :)

Legalna, zarejestrowana, odprowadzają składki, mają prawników. Tyle, że biznes jest celowo skierowany do chciwych i naiwnych ludzi. 

Ja też chciałam zarabiać, ale tak nigdy.

Nawet im powiedziałam na koniec. 

Jeśli Pani potrafi spać spokojnie, to życzę powodzenia w dalszej karierze. 

Dla mnie praca sprzątaczki byłaby większym zaszczytem niż ta u Was ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
29 minut temu, Arkina napisał:

Z racji że wiem co to znaczy tak pracować zwykle dziękuję za ofertę zanim telemarketer się rozkręci w ofercie. Nie chcę zdzierać na darmo jego gardło. Przez 4 miechy 2 razy straciłam głos na kilka dni ?

Telemarketerzy np. Orange dzwoniący z różnymi ofertami mają inaczej. Oni byli rozliczani z czasu rozmowy z klientem . I'm dłużej potrafili utrzymać klienta na linii tym lepiej. Dlatego często już się rozliczasz a oni jeszcze coś mówią. Jak nie wyrobisz odpowiedniej ilości godzin dziennie, wylatujesz. Takie niewolnictwo XXI wieku. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 godziny temu, Frau napisał:

Dla mnie praca sprzątaczki byłaby większym zaszczytem niż ta u Was ?????

No niby tak, ale to jednak totalna naiwność nie "Kowalskiego", a często poważnych firm dawała im zarabiać. Dlatego ja ich nie żałuję. Tamci w niezbyt etyczny sposób się dorabiają, ale skoro głupich nie brakuje. Tu nie trzeba mieć super wiedzy, można szybko sprawdzić, o co w tym chodzi. Chyba, że na początku był boom, bo "tamci mają, to ja też chcę!" i może przez to też wpadali w głupi układ :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 520
    • Postów
      249 080
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      808
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    zyebanna
    Najnowszy użytkownik
    zyebanna
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
    • Monika
    • Monika
      Rozczarowało?
    • Nomada
      Coś mnie wzięło, przeżuło i wypluło. 
    • Celestia
      Historię piosenki Final Rescue Attempt usłyszałam wczoraj późnym wieczorem w radiowej trójce.  Susie miała dość udręk,odeszła ,co jednak Jej nie uszczęśliwiło  ani nie dało oczekiwanego spokoju. Wróciła do męża  i to sprawiło,że Nick postanowil dla Niej zmienić się, pójść na odwyk ,ratować związek. Udało się.Są ze sobą do dziś. Los okrutnie ich doświadczył odbierając syna;15-letni Arthur, spadł z klifu i zmarł w wyniku obrażeń.    
    • Celestia
      Tydzień temu wróciłam z urlopu i jak to na wyjazdach, poznałam kilka osób. Podejrzewam siebie o podobną minę, jaką zaprezentowałeś powyżej 😀kiedy padały propozycje żeby się wymienić numerami telefonów. Jeszcze wprawdzie  są sygnały na WhatsAppie ale z dnia na dzień coraz słabsze , bardziej to takie wiadomości grzecznościowe. Nie sądzę żeby te znajomości przetrwały.  Co innego znajomości szkolne i podwórkowe które trwają nadal. Dlaczego tak jest? Czy trzeba z kimś zjeść beczkę soli? Czy wystarczy nadawać na podobnych falach? 
    • Celestia
      No proszę, a ja znałam tylko to wykonanie       
    • Celestia
      Z pewnością zrozumiałeś 🙂   „Życie wyniosło mnie ponad planety i gwiazdy Tylko dzięki tobie mogłem dotrzeć tak daleko…”   śpiewa Michael Jackson  w piosence (I Can't Make It) Another Day. Tekst napisał Lenny Kravitz a twórcą projektu był Dave Grohl,.Michael zaproponował Grohlowi, by ten dograł swoją partię perkusji do utworu, On w odpowiedzi na to zaszył się w studio i stworzył swoją część. Muzyk przesłał ją następnie Kravitzowi, który nie krył zachwytu tym, co dostał.Dave! Grohl zarzeka się jednak, że to nie jego grę słychać w tej kompozycji i nie wie, kto odpowiada za nagraną partię.Skromniś nie przyznaje się do  tego, że jest częścią genialnego Trio.
    • KapitanJackSparrow
      Aa twoje wszystkie wiersze były chujowe 🤣
    • MamaMai
      Po tym sioforze nie czuje się dobrze, mam przelewanie w żołądku i takie napięcia/ skurcze w jamie brzusznej. Narazie żadnego dobroczynnego działania nie widzę, choć może to jeszcze za mało czasu, żeby to stwierdzić bo biorę go od soboty, 1 tabletka dziennie. Zwżę się w niedzielę i dam znać czy chociaż waga poszła w dół, bo dawno się już nie ważyłam. Niemniej po ciuchach nie widzę żeby były zmiany. A u Was co tam, czemu tu taka cisza????
    • Monika
      A to dlaczego?🤔😉
    • Monika
    • Monika
      Środa🤗        
    • Monika
      Tak, bo nawet nie jesteś ciekawy jakiej....☹️     i nie pytaj!!!!!!
    • marchewka I koks
      Bo wpadla na to, ze do tej pory nie udalo Ci sie doczepic szpilek do kaloszy? Onuce sie wtedy na stopkach zle  ukladaja? Milego dnia 
    • Donner43
      Czarno-białe obrazy to klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Dodają elegancji i wyrafinowania każdemu wnętrzu, tworząc wyjątkową atmosferę w pokoju. W <reklama> znajdziesz ogromny wybór czarno-białych obrazów, które będą doskonałym akcentem w Twoim domu. Od stylowych abstrakcji po fascynujące obrazy zwierząt i przyrody — każdy znajdzie coś dla siebie. Czarno-białe wydanie sprawia, że obrazy pasują do każdego wnętrza, dodając mu głębi i stylu. Niezależnie od tego, czy chcesz odświeżyć ścianę w salonie, czy dodać wyrazistości sypialni — te obrazy będą odpowiednie do każdego pomieszczenia. Zapoznaj się z pełną ofertą i wybierz idealny wzór do swojego domu na <reklama>.
    • Gość w kość
      najpierw poczułem oburzenie😡 ale później zrozumiałem przekaz, chyba🤨   zgadzam się, wciąż jestem senny,   coś niebieskiego, pierwotnie napisany na potrzeby rock opery Lifehouse, która nigdy nie została ukończona, w rezultacie Pete Townshend umieścił ten i inne materiały na albumach The Who,
    • Celestia
      Fan to też w pewnym stopniu znawca więc może Cię nie zaskoczę tym utworem,sama kiedyś przeżyłam wielkie zdziwienie będąc pewną,że to utwór Johnny'ego Casha. „Trent Reznor był początkowo sceptycznie nastawiony do idei coveru Johnny'ego Casha, nawet nie chciał go przesłuchać. Kiedy jednak odsłuchał, był zachwycony i przejęty, jak innego znaczenia nabrała jego piosenka w ustach Casha. Nawet zadzwonił by  mu pogratulować.  
    • Celestia
      To dobrze bo repertuar Beatlesów jest jednak ograniczony 😉 😂 świetne kolory ;czerwony wpływa na organizm pobudzająco,,charakteryzuje potrzebę aktywności emocjonalnej i fizycznej, z kolei uspokajający niebieski pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, wzbudza zaufanie i szacunek
    • KapitanJackSparrow
      Jesteś bardziej skomplikowana niż myślałem 😁
    • Gość w kość
      przede wszystkim fan muzyki! kurde, nie! krucho u mnie z t-shirtami, przymierzałem się kiedyś do koszulki supermana, wydawała mi się adekwatna...😜   ta Boyd ewidentnie miała fanów🤔 poszperałem i znalazłem więcej poświęconych jej osobie utworów,   Clapton napisał piosenkę "Wonderful Tonight" dla swojej ówczesnej dziewczyny Pattie Boyd, czekając, aż będzie gotowa do wyjścia na przyjęcie u Paula i Lindy McCartneyów,  
    • Nomada
      Tu nie ma się nad czym zastanawiać, włóż sukienkę, pończochy, szpilki. Umaluj usta i rzęsy i wyjdź na miasto. Twoja stanowczość się odezwie. Tylko najpierw musisz się upewnić czy chcesz zdjąć swoje buty. Ale to już chyba inna para kaloszy ; ) ucieeekam
    • Nomada
      Dziękuję, był dziwnie dziwny. Ale już mamy wtorek
    • Celestia
      „Najdroższa L., piszę do ciebie ten list, by poznać twoje uczucia w dobrze nam obojgu znanej kwestii. Chcę cię zapytać, czy nadal kochasz swojego męża? Wiem, że te wszystkie pytania są bardzo bezczelne, ale jeśli w twoim sercu tli się nadal jakieś uczucie do mnie, musisz dać mi znać" — Clapton napisał do Boyd. Jak kulturalnie to rozegrał     Clapton napisał dla Boyd utwór "Layla".(Inspiracją do powstania tego utworu był klasyczny perski poemat Lajla i Madżnun, opowiadający o młodym człowieku, który z powodu swojej miłości do pięknej Lajli zyskał przydomek szaleńca) Tego samego dnia, gdy zaprezentował ukochanej piosenkę, na przyjęciu wyznał przyjacielowi, że żywi uczucia do jego żony. Długo czekał na rozpad małżeństwa.    Tych troje pozostało jednak bliskimi przyjaciółmi, a Harrison nazywał Claptona nawet swoim "mężem"😀
    • Celestia
      Czyżby fan? A masz chociaż koszulkę z  nadrukiem The Beatles?😉  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...