Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Dżulia
6 minut temu, hogan napisał:

Wskaż mi chociaż jedno miejsce gdzie jest w biblii napisane po pierwsze "MARYIA" a po drugie, że jest matką boga. To nie jest żadna rodzicielka boga, jak można wierzyć w takie bzdury?! Matka Jezusa a nie jego ojca, boga. Bóg i Jezus to dwie inne postacie biblijne.

 

Może tak jest wg Twej religii. Szanuję każdą i ateizm również.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
Dnia 2.11.2021 o 18:08, contemplator napisał:

Dla mnie kult maryjny to nic innego jak nadal czczona pogańska wersja starożytnych bogiń, 

Każdy może uznawać swoją prawdę jako obligatoryjną prawdę.

Maria występuje w wielu religiach.

A jak podpierasz się historią, to spójrz na siebie, na ludzkość: czy nie jesteśmy małpami?... wszak od nich pochodzimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
41 minut temu, Dżulia napisał:

Może tak jest wg Twej religii. Szanuję każdą i ateizm również.

Litości! Poprosiłam abyś wskazała chociaż jeden raz gdzie jest napisane w biblii o Maryi lub matce boga.

Nie musisz szukać, bo w żadnej biblii tego nie znajdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

O żadnej...nie, ale o Maryi tak.

 Fundamentaliści nie rozumieją, że "Rodzicielka" "Matka Boga" to właśnie Maryja. W Biblii jest zapisanych wiele wydarzeń związanych z Maryją.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria

Cytat

Maria (hebr. ‏מרים‎ = Miriam) – imię żeńskie o niepewnej etymologii, pochodzące od zgrecyzowanego hebrajskiego Mirjam, Marjam, etymologicznie łączącego się z akadyjskim mariām („napawa radością”)
(...)
Wyłącznie w odniesieniu do matki Chrystusa we współczesnej polszczyźnie używana jest często oboczna, archaiczna forma imieniaMaryja.

https://www.spiewnikniepodleglosci.pl/teksty/tekst-utworu-bogurodzica/

Cytat

Bogurodzica dziewica,
Bogiem sławiena Maryja.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogurodzica_(pie%C5%9B%C5%84)

Cytat

Bogurodzica – średniowieczna polska pieśń religijna i najstarszy zachowany wraz z melodią polski tekst poetycki. Nie jest znana data powstania utworu, przyjmuje się, że nastąpiło to w XIII lub XIV wieku, chociaż pierwszy zapis tekstu pochodzi dopiero z początku XV wieku (rok 1407).

Przypominam, iż mamy XXI wiek, a nie średniowiecze.

 

https://rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=611

Cytat

 

II. Imiona nadawane w Polsce jako należące do języka polskiego powinny pozostawać w zgodzie z jego regułami gramatycznymi i ortograficznymi.

(...)

2. Nie powinno się stosować pisowni archaicznej, a także niezgodnej ze współczesną ortografią polską.

(...)

c. Piszemy -ia, -ie, jak nakazują przepisy ortograficzne, a nie -yja, -yje, np. Maria, Zofia, Gabriel, nie Gabryjel itd.

 

A tak swoją drogą, to skoro Maria to Miriam, to przecież tak też miała na imię siostra Mojżesza i Aarona.

Co zaś do tytułu "Matka Boga", to w całej Biblii nie ma ani jednego takiego zwrotu, a skoro nie ma żadnego, to jakże Maria (Miriam) może być tą "Matką Boga"? Katolicka herezja sięgająca IV wieku i Soboru w Efezie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
2 godziny temu, Dżulia napisał:

Maria występuje w wielu religiach.

A jak podpierasz się historią, to spójrz na siebie, na ludzkość: czy nie jesteśmy małpami?... wszak od nich pochodzimy.

I cóż z tego że Maria występuje w wielu religiach? Tylko wyznania katolickie uważają Marię za Matkę Boską, bowiem wpierw w III w n.e. zrobiono z Pana Jezusa Boga, by później mieć podstawę do tytułowania Marii jako Matki Boskiej. Inne wyznania jakoś nie przydają jej tego tytułu.

Co zaś do tego, czy pochodzimy od małpy, to jest to pogląd ludzi, którzy całkowicie porzucili wiarę w istnienie Boga, na korzyść wiary w naukę bez istnienia Boga, stąd ateiści musieli sobie jakąś mitologie wymyślić, jak powstał człowiek. Ja wierzę, iż człowiek jest dziełem stwórczym Boga, bo wierzę w jego istnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
51 minut temu, syn fubu napisał:

Ja jestem matką Boga.

Chyba matką Bogdana ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fulla
19 godzin temu, Dżulia napisał:

Każdy może uznawać swoją prawdę jako obligatoryjną prawdę.

Maria występuje w wielu religiach.

A jak podpierasz się historią, to spójrz na siebie, na ludzkość: czy nie jesteśmy małpami?... wszak od nich pochodzimy.

Wg ostatnich odkryć naukowych , małpy pojawiły się po człowieku. Odnaleziono skamieniały ślady ludzkich stóp przydeptane przez łapy dinozaurów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
17 godzin temu, hogan napisał:

Litości! Poprosiłam abyś wskazała chociaż jeden raz gdzie jest napisane w biblii o Maryi lub matce boga.

Nie musisz szukać, bo w żadnej biblii tego nie znajdziesz.

Skoro łaskawie prosisz, nie mogę być okrutna, a więc proszę:

E. św, Łukasza - Narodzenie Jezusa

E. św. Jan - Kana Galilejska  i  Testament z krzyża.

Odwiedziny św. Elżbiety...to tyle bez szukania.

Aaaa mowa o NT, a to część Biblii, bo jeszcze jest ST, ale to dzieje przed narodzeniem Jezusa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
16 godzin temu, contemplator napisał:

A tak swoją drogą, to skoro Maria to Miriam, to przecież tak też miała na imię siostra Mojżesza i Aarona.

Co zaś do tytułu "Matka Boga", to w całej Biblii nie ma ani jednego takiego zwrotu, a skoro nie ma żadnego, to jakże Maria (Miriam) może być tą "Matką Boga"? Katolicka herezja sięgająca IV wieku i Soboru w Efezie.

Tak naprawdę to nie wiem o co Ci chodzi wklejając linki.

Wiesz, nie mnie oceniać Twoją, czy jakąś inną religię, czy też podejście ateistyczne.

Każda epoka ma ulubione imię, które nadawano dzieciom...tak więc wiele było imion Maria i wiele Jezus, ale nie znaczy, że wszystkie były MATKĄ JEZUSA -SYNA BOGA.

 Na tej jak piszesz herezji wiele religii bazowało...ulepszano i reformowano...czy słusznie? Nie moja sprawa. Reformatorzy mnie swój cel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
16 godzin temu, contemplator napisał:

I cóż z tego że Maria występuje w wielu religiach? Tylko wyznania katolickie uważają Marię za Matkę Boską, bowiem wpierw w III w n.e. zrobiono z Pana Jezusa Boga, by później mieć podstawę do tytułowania Marii jako Matki Boskiej. Inne wyznania jakoś nie przydają jej tego tytułu.

Co zaś do tego, czy pochodzimy od małpy, to jest to pogląd ludzi, którzy całkowicie porzucili wiarę w istnienie Boga, na korzyść wiary w naukę bez istnienia Boga, stąd ateiści musieli sobie jakąś mitologie wymyślić, jak powstał człowiek. Ja wierzę, iż człowiek jest dziełem stwórczym Boga, bo wierzę w jego istnienie.

Wiedzę przekazać nie sztuka...taką niedouczoną lub zmyśloną, wszak nie tylko katolicy wierzą w Matkę Boską.

Inne wyznania jak pisałam wcześniej zawierzyli swoim reformatorom, którzy nic nowego nie wymyśli z zlikwidowali to co im sie nie podobało.

Powiem tylko, że ich logika mija się z prawdą.

 

I kolejny przekaz o powstaniu człowieka nie jest zgodny z Twoim podejściem wszak to naukowe podejście.

TE przyjęła nauka jako prawdę i tego nauczają w szkołach wszystkich, a nie wybraną grupę ludzi. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
17 godzin temu, Dżulia napisał:

Skoro łaskawie prosisz, nie mogę być okrutna, a więc proszę:

E. św, Łukasza - Narodzenie Jezusa

E. św. Jan - Kana Galilejska  i  Testament z krzyża.

Odwiedziny św. Elżbiety...to tyle bez szukania.

Aaaa mowa o NT, a to część Biblii, bo jeszcze jest ST, ale to dzieje przed narodzeniem Jezusa.

 

Nigdzie tam nie ma sformułowania - MATKA BOGA - owszem, jest mowa tylko o Marii - matce Jezusa.

17 godzin temu, Dżulia napisał:

Każda epoka ma ulubione imię, które nadawano dzieciom...tak więc wiele było imion Maria i wiele Jezus, ale nie znaczy, że wszystkie były MATKĄ JEZUSA -SYNA BOGA.

Jezus nie jest Bogiem! Jest Synem Bożym! A to kolosalna różnica!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, contemplator napisał:

Nigdzie tam nie ma sformułowania - MATKA BOGA - owszem, jest mowa tylko o Marii - matce Jezusa.

Jezus nie jest Bogiem! Jest Synem Bożym! A to kolosalna różnica!

O czym rozmawiamy?

Jak może być Matką Pana Boga?

Bóg istnieje nieskończenie...nie ma początku ani końca, ale jest Stwórcą wszystkiego czemu daje początek i koniec.

Jezus jest Synem Boga i w Trójcy Św jest tak samo ważną Osobą jak Bóg Ojciec i Duch Św.

Różnica jest kolosalna, bo Ty prawdę inaczej interpretujesz, ale to Twoja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
4 godziny temu, fulla napisał:

Wg ostatnich odkryć naukowych , małpy pojawiły się po człowieku. Odnaleziono skamieniały ślady ludzkich stóp przydeptane przez łapy dinozaurów.

Może tam małpy nie żyły...nie miały bananów do jedzenia.?

Odkrycia odkryciami, a TE uczą w szkołach, znaczy, że nie ma mądrzejszego od Darwina...człowiek powstał w następstwie ewolucji od małpy...tak głosi TE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 minutę temu, Dżulia napisał:

O czym rozmawiamy?

Jak może być Matką Pana Boga?

Bóg istnieje nieskończenie...nie ma początku ani końca, ale jest Stwórcą wszystkiego czemu daje początek i koniec.

Jezus jest Synem Boga i w Trójcy Św jest tak samo ważną Osobą jak Bóg Ojciec i Duch Św.

Różnica jest kolosalna, bo Ty prawdę inaczej interpretujesz, ale to Twoja sprawa.

Sama sobie zaprzeczasz, - skoro "Bóg istnieje nieskończenie...nie ma początku ani końca" - to jakże mógł się narodzić?

Poza tym, sama też piszesz, iż "Jezus jest Synem Boga" - chyba wiesz co oznacza termin "syn"? Jest to POTOMEK płci męskiej. Więc jak syn może być równy ojcu?

Takiego zwrotu w Biblii też nie ma jak TRÓJCA ŚWIĘTA - to wymysł Kościoła. W I i II wieku kościół powszechnie "nawracał" pogan, którzy w większości byli analfabetami. Myk polegał na tym, iż w pogaństwie masz mnóstwo bogów w formie triad, zatem by nie było buntów, pozostawiono im wierzenia w triady, ale pod nazwami zaczerpniętymi z Nowego Testamentu. Czyli forma kultu ta sama, tylko nazewnictwo się zmieniło. To jest tak zwane chrześcijaństwo nominalne, - czyli znane tylko z nazwy, a nie z meteorytyki pism Biblijnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
17 minut temu, contemplator napisał:

Sama sobie zaprzeczasz, - skoro "Bóg istnieje nieskończenie...nie ma początku ani końca" - to jakże mógł się narodzić?

Czy TY czasem czytasz co ja piszę i co odpowiadasz?

Matematyka Kolego się kłania, jeśli tak do tego podchodzisz.

17 minut temu, contemplator napisał:

Poza tym, sama też piszesz, iż "Jezus jest Synem Boga" - chyba wiesz co oznacza termin "syn"? Jest to POTOMEK płci męskiej. Więc jak syn może być równy ojcu?

Takiego zwrotu w Biblii też nie ma jak TRÓJCA ŚWIĘTA - to wymysł Kościoła. W I i II wieku kościół powszechnie "nawracał" pogan, którzy w większości byli analfabetami. Myk polegał na tym, iż w pogaństwie masz mnóstwo bogów w formie triad, zatem by nie było buntów, pozostawiono im wierzenia w triady, ale pod nazwami zaczerpniętymi z Nowego Testamentu. Czyli forma kultu ta sama, tylko nazewnictwo się zmieniło. To jest tak zwane chrześcijaństwo nominalne, - czyli znane tylko z nazwy, a nie z meteorytyki pism Biblijnych.

Syn równy ojcu jest na Ziemi, to sprawa ludzka.

Nie plącz życia ziemskiego z niebiańskim...jako wierzący winieneś odróżnić i głupot nie wypisywać.

Nie wiem co ma wspólnego pismo Biblijne z badaniem meteorytów czy zjawisk związanych z ich spadaniem na powierzchnię Ziemi, ale wykazałeś się...brawo... 

meteorytyka ładnie brzmi.

Ustosunkuje się w ten sposób do Twej wypowiedzi, jeśli jesteś ŚJ lub protestantem, bo pisałeś, ze jesteś wierzący, to te wyznania lubią nawracać, a tym samym prowadzić wojenki, ale to nie moja bajka.

Wiele lat temu troje ŚJ gościło w moim domu. Rozmowa trwała 4 h...oni czytali Biblię, a ja mówiłam interpretując zapisy, które czytali. Wychodząc powiedzieli, że jest pani... i więcej żaden ŚJ nie zapukał do moich drzwi.

Z protestantem rozmawiał na pewnym forum...zezłościł się i nienajładniej mnie nazwał, ale do rozmowy ze mną nie wracał.

 

A o dosłowności zapisów przypomniał mi się taki żart.

Facet przeczytał na płcie napis "pi.za" wsadził i w intymność mu weszła drzazga.

Wniosek...analizuj co czytasz i czyń wg rozumu, a nie emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
8 minut temu, Dżulia napisał:

Czy TY czasem czytasz co ja piszę i co odpowiadasz?

Matematyka Kolego się kłania, jeśli tak do tego podchodzisz.

Co ma wspólnego matematyka z nieskończonością Boga i narodzinami  Jezusa na ziemi?

9 minut temu, Dżulia napisał:

Syn równy ojcu jest na Ziemi, to sprawa ludzka.

Gdzie tak napisano? W Ewangelii Jana napisano, jak Pan Jezus sam powiedział: - "Ojciec większy jest ode Mnie" - więc gdzie ta równość?

13 minut temu, Dżulia napisał:

Nie wiem co ma wspólnego pismo Biblijne z badaniem meteorytów czy zjawisk związanych z ich spadaniem na powierzchnię Ziemi, ale wykazałeś się...brawo... 

meteorytyka ładnie brzmi.

Miało być - merytoryki - a nie meteorytyki. Po prostu odruchowo dałem kilka myszką na menu kontekstowe, bo mi podkreśliło ten wyraz jako błąd i wybrałem z menu pierwszy z góry wyraz nawet się mi nie przyjrzawszy. Mój błąd. Ale to nie powód by robić z tego hecę.

22 minuty temu, Dżulia napisał:

Ustosunkuje się w ten sposób do Twej wypowiedzi, jeśli jesteś ŚJ lub protestantem, bo pisałeś, ze jesteś wierzący, to te wyznania lubią nawracać, a tym samym prowadzić wojenki, ale to nie moja bajka.

Tak jestem Świadkiem Jehowy, - czy coś to zmienia? Mnie nie chodzi o wojenki, a raczej na zwrócenie faktu na pewnie sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 9.11.2021 o 22:14, Dżulia napisał:

Skoro łaskawie prosisz, nie mogę być okrutna, a więc proszę:

E. św, Łukasza - Narodzenie Jezusa

E. św. Jan - Kana Galilejska  i  Testament z krzyża.

Odwiedziny św. Elżbiety...to tyle bez szukania.

Aaaa mowa o NT, a to część Biblii, bo jeszcze jest ST, ale to dzieje przed narodzeniem Jezusa.

 

Nie ma w biblii(w ŻADNEJ biblii) ani razu napisane "matka boga" i nie ma ani razu napisane "Maryja". Zrozum to wreszcie a Contemplator dobitnie Ci to w linkach przedstawił.

A Ty od początku próbujesz nas okłamać. Może i dałabym się nabrać, gdybym biblii nie znała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, contemplator napisał:

Co ma wspólnego matematyka z nieskończonością Boga i narodzinami  Jezusa na ziemi?

 

 W matematyce nieskończoność przyjęto znakiem oznaczającym nieograniczony i właśnie Bóg był, jest i będzie...to jest nieskończoność w czasie. Myślę, że jasno napisałam. Narodziny Jezusa są umiejscowione czasowo, więc nie pisałam o nieskończoności.

Przed chwilą, contemplator napisał:

Gdzie tak napisano? W Ewangelii Jana napisano, jak Pan Jezus sam powiedział: - "Ojciec większy jest ode Mnie" - więc gdzie ta równość.

Jeszcze raz powtarzam, że życie ziemskie inaczej wygląda niż niebiańskie.

Tu na Ziemi Jezus mówił o wyższości Boga Ojca, ale po śmierci zasiada obok Ojca i jest równy Ojcu i Duchowi Św.

Przed chwilą, contemplator napisał:

Miało być - merytoryki - a nie meteorytyki. Po prostu odruchowo dałem kilka myszką na menu kontekstowe, bo mi podkreśliło ten wyraz jako błąd i wybrałem z menu pierwszy z góry wyraz nawet się mi nie przyjrzawszy. Mój błąd. Ale to nie powód by robić z tego hecę.

Widzisz, że wychodzą androny jeśli coś napiszemy nie tak.

Nie, to nie jest zrobienie hecy, bo gdybym chciała ją zrobić to, bez wyjaśnienia bym Cię wyśmiała.

Jasne, rozumiem każdemu zdarzyć się może...wyjaśniłeś i nawet bez sorry jest ok.

Przed chwilą, contemplator napisał:

Tak jestem Świadkiem Jehowy, - czy coś to zmienia? Mnie nie chodzi o wojenki, a raczej na zwrócenie faktu na pewnie sprawy.

Dla mnie nic nie zmienia, że jesteś wierzącym ŚJ  i dobrze, że wyjaśniasz fakty...tylko proszę nie porównuj mojej wiary do fikcji, a swoją jakobyś wywyższał, bo obecny Chrześcijański Zbór Świadków założył Russell w XIX w.(pod koniec), a Jezus zmarł w I w. i Ewangelie taki miały początek. Russell studiował m. in. to co pierwsi chrześcijanie napisali...krótko mówiąc na tej bazie utworzył nową religię...ŚJ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, hogan napisał:

Nie ma w biblii(w ŻADNEJ biblii) ani razu napisane "matka boga" i nie ma ani razu napisane "Maryja". Zrozum to wreszcie a Contemplator dobitnie Ci to w linkach przedstawił.

A Ty od początku próbujesz nas okłamać. Może i dałabym się nabrać, gdybym biblii nie znała.

No popatrz jak z niej kłamczucha, a czytałaś mój żart co napisano na płocie?

Przeanalizuj i nie bazuj na tym, że w żadnej Biblii...zapytam ile ich przeczytałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ja uważam absolut za chama i świnie. Prawdziwe nawrócenie polega na tym że umysł uświadamia sobie że nie chce być marionetką w tej rzeczywistości. Człowiek jest doskonały wtedy kiedy zdecydowanie wie że danie ludziom nieśmiertelności i niemożliwości zranienia ich oraz ich ciał jest wyrazem wszechmocy. Jeśli ów absolut jest wszechmocny uczyniłby tak, a ludzie w pełni wykorzystują bycie złymi bo po prostu mogą. Ludzie nie są w tym przypadku winni - oni tylko korzystają z takiej możliwości, gdyby jej nie mieli nie mogli by korzystać. Całego zła na świecie winne jest to coś co na nie pozwala, nie jego wykonawcy. Zdecydowanie i bezsprzecznie jestem mądrzejszy od wszystkich religijnych bogów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

No popatrz jak z niej kłamczucha, a czytałaś mój żart co napisano na płocie?

Przeanalizuj i nie bazuj na tym, że w żadnej Biblii...zapytam ile ich przeczytałaś.

Nie mam czasu na żarty, wybacz.

 

Jestem pewna, że nie ma tego w żadnej biblii a Ciebie prosiłam abyś mi podała gdzie jest tak napisane w chociaż jednej biblii, obojętnie jakiej. Podałaś mi między innymi Ewangelię Łukasza ale tam nie nic takiego napisane a wiec jesteś kłamczuszką, fe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
47 minut temu, syn fubu napisał:

Ja uważam absolut za chama i świnie. Prawdziwe nawrócenie polega na tym że umysł uświadamia sobie że nie chce być marionetką w tej rzeczywistości. Człowiek jest doskonały wtedy kiedy zdecydowanie wie że danie ludziom nieśmiertelności i niemożliwości zranienia ich oraz ich ciał jest wyrazem wszechmocy. Jeśli ów absolut jest wszechmocny uczyniłby tak, a ludzie w pełni wykorzystują bycie złymi bo po prostu mogą. Ludzie nie są w tym przypadku winni - oni tylko korzystają z takiej możliwości, gdyby jej nie mieli nie mogli by korzystać. Całego zła na świecie winne jest to coś co na nie pozwala, nie jego wykonawcy. Zdecydowanie i bezsprzecznie jestem mądrzejszy od wszystkich religijnych bogów.

 

Dodałabym tu coś od siebie. Choćby to, że człowiek z natury jest zły, tylko moralne ustawy ustanowione przez ustawionych go hamują.

Każdy człowiek gdyby mógł, to by zabił. Każdy człowiek dla ratowania własnego życia, gdyby musiał, zabiłby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
14 minut temu, hogan napisał:

Dodałabym tu coś od siebie. Choćby to, że człowiek z natury jest zły, tylko moralne ustawy ustanowione przez ustawionych go hamują.

Każdy człowiek gdyby mógł, to by zabił. Każdy człowiek dla ratowania własnego życia, gdyby musiał, zabiłby.

Nie każdy. To zależy od instynktów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
3 minuty temu, Aco napisał:

Nie każdy. To zależy od instynktów.

Każdy, tylko nie każdy się do tego przyznaje lub o tym wie.

Pierwotni ludzie tylko polowali aby przeżyć, niejednokrotnie zabijali się też wzajemnie a my jesteśmy ich potomkami i mamy to w genach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 630
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      może musiałbym, ale nie chcę😛   z kibicowania już w większości się wypisałem, pozostałem przede wszystkim przy reprezentacji Polski w piłce nożnej, choć to akurat niezbyt zdrowe, ... niby to przepracowałem i już nie podchodzę tak emocjonalnie jak kiedyś, ale i tak było mi w jakimś stopniu przykro po tym finale baraży... ... a tu nagle jakieś mądrale ośmieliły się napisać, że dobrze się stało🤨
    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...