Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Chi
13 minut temu, Aco napisał:

W tym co napisałaś powyżej (całość)

Powyżej przyznałam Ci rację  w sumie, więc jeśli się ze mną nie zgadzasz, to nic nie rozumiem.  :(

Może to przez to, że mnie głowa boli jak jasna ... :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
4 minuty temu, Chi napisał:

Powyżej przyznałam Ci rację  w sumie, więc jeśli się ze mną nie zgadzasz, to nic nie rozumiem.  :(

Może to przez to, że mnie głowa boli jak jasna ... :D

 

Wyraźnie zaznaczyłem Twój komentarz ? Na głowę weź tabletkę. Niektórzy twierdzą, że trzeba przytulić się do brzozy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
13 minut temu, Aco napisał:

Wyraźnie zaznaczyłem Twój komentarz ? Na głowę weź tabletkę. Niektórzy twierdzą, że trzeba przytulić się do brzozy?

 

Kurde dobra, chciałam zażartować, ale chyba nie doczytałeś.

Już tłumaczę. Napisałeś, że "w tym przypadku, myślimy podobnie"

więc ja Cię przewrotnie zapytałam,: "w którym przypadku myślimy niepodobnie ?" ;)

 

Tabletek staram się nie brać. Wyjdę to rozchodzę, a brzoza jest dobra na wszystko, tyle, że jest zasada, zanim się przytulisz do drzewa, trzeba go zapytać czy się na to zgadza i tym razem to nie jest żart. ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
29 minut temu, Chi napisał:

 

Kurde dobra, chciałam zażartować, ale chyba nie doczytałeś.

Już tłumaczę. Napisałeś, że "w tym przypadku, myślimy podobnie"

więc ja Cię przewrotnie zapytałam,: "w którym przypadku myślimy niepodobnie ?" ;)

 

Tabletek staram się nie brać. Wyjdę to rozchodzę, a brzoza jest dobra na wszystko, tyle, że jest zasada, zanim się przytulisz do drzewa, trzeba go zapytać czy się na to zgadza i tym razem to nie jest żart. ?

 

Ok. Ja też jestem trochę zakręcony dzisiaj. Za chwilę czeka mnie trochę km do pokonania. Taki weekendowy wypad do rodziny. Wcześniej jakieś pakowanie, zakupy, więc brak trochę skupienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
19 godzin temu, Dżulia napisał:

Taka zdolna to ja nie jestem, by emitować, a energii się nie boję, bo nie przywołuję.

Jeśli przychodzi energia czysta jest świetlista tak jak księżyc, to jest tak jak piszesz...nawet tej dziwności się nie odczuwa.

Jednakże są energie przybierające postać za życia, a także ciemne...te unieruchamiają człowieka, są jeszcze ogniste, i niebieskawo-przezroczyste.

Nie jest regułą, że przekaz jest informujący.

 

 

Więc projektujesz, w tej dziedzinie nie ma reguł które znane są człowiekowi. Często boimy się tego, czego nie rozumiemy, co nie zostało zdefiniowane, co nas zaskoczyło nieoczywistością. 

Gęstość ciemnego, hmm wiąże się tu ze strachem. Nie musi ciążyć jeśli tego nie chcesz.

Nie jest sztuką przetrwać burzę, sztuką jest nie bać się gdy ona trwa.

 

Nic nie jest w stanie Ciebie unieruchomić jeśli nie wyrazisz na to zgody.

 

Zrozum te słowa, potrafisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 godzin temu, Dżulia napisał:

To prawda, ale w dyskusji można się podeprzeć wiedzą specjalisty...jednakże nie wydawać diagnozy...za specjalistę.

Można, nie ma zakazu. Wiesz mnie tylko chodzi o to, że nie zgadzam się z twierdzeniem, że wierzące osoby są chore psychiczne.

8 godzin temu, Gość w kość napisał:

moment kontroli nad sobą został przekroczony,

 

Czepiasz się :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
7 godzin temu, Dżulia napisał:

Tak ogólnie powiem, że na zdrowy rozum musi istnieć Bóg/Energia, który stworzył i kieruje prawami by istnienie trwało.

W nauce jest pewna zasada: jeśli coś da się w sposób niezaprzeczalny udowodnić to nazywa się  PRAWO: np. prawo Archimedesa, a jeśli czegoś się nie da udowodnić a tylko są przesłanki za ewentualnym istnieniem danej teorii, to jest to TEORIA.
A istnienie Boga można udowodnić poprzez formę dowodu logicznego sprowadzając do sprzeczności udowadniając jako prawdziwą.

Weźmiemy udowodnienie tezy "Bóg nie istnieje".

Coś, co nie istnieje, nie może posiadać żadnych cech, więc nie mamy tak naprawdę nic do analizy. Więc udowodnienie tezy "Bóg nie istnieje" jest z logicznego punktu widzenia niemożliwe, a więc stoi w sprzeczności z tezą Bóg istnieje, a ta jest prawdziwa. 
 

Wybacz Dżulio, ale to jest wyjątkowe szarlataństwo. W ten sposób jeśli zechcesz udowadniać nieistnienie krasnoludków to też Ci wyjdzie, że coś co nie istnieje nie ma żadnych cech, więc nie mamy tu nic do analizy, więc udowodnienie nieistnienia krasnoludków jest niemożliwe, a więc "stoi w sprzeczności z tezą, że krasnoludki istnieją". Tu dodam uwagę, że niemożliwość udowodnienia nieistnienia czegoś nie oznacza dowodu na istnienie. Sam sposób przeprowadzonego przez Ciebie wywodu jest manipulacją, bowiem próbie dowodu poddawany jest Bóg (krasnoludki) który (którzy) ma(ją) przypisywane pewne cechy. Nie udowadnia się nieistnienia samego w sobie. Można też odwrócić ten logiczny dowód przekonując do Latającego Potwora Spaghetti. Rozpatrujemy ewentualność rozciągliwości boskiego makaronu. Rozciągliwość jest cechą. Jeśli coś ma cechy to istnieje. Coś może istnieć niezależnie od tego, czy jest widziane. Zatem jest możliwe że Potwór spaghetti istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
8 godzin temu, Pieprzna napisał:

A skąd wiesz na czym opieram?

Ci co go w Biblii opisali też nie widzieli?

Wnioskuję z Twoich wypowiedzi.

Ci co go opisali, nie wiemy czy pisali prawdę czy bajki.

8 godzin temu, Aco napisał:

Nie ma wyjaśnienia. Jeżeli dwie osoby doświadczają tego samego w jednym momencie. Nie jestem gorliwym katolikiem, raczej niepraktykującym. Z dystansem podchodzę do wielu spraw typu objawienia itd. Ale nie neguję tego. Jeżeli chodzi o zmarłych to miałem kilka sytuacji w życiu niewytłumaczalnych. Zanim dowiedziałem się, że ktoś zmarł. Stąd nie neguję tego, że ktoś może doświadczyć takich zjawisk.

Oczywiście, że może doświadczyć ale wtedy odsyłam do linka co podałam wcześniej. Tam jednak psychiatrzy mają wyjaśnienie a które także uważam za słuszne. Mało tego! Napiszę nawet, że osoby, które twierdzą, że coś takiego widziały, są najbardziej szczerymi ludźmi, piszę to zupełnie poważnie.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Wybacz Dżulio, ale to jest wyjątkowe szarlataństwo. W ten sposób jeśli zechcesz udowadniać nieistnienie krasnoludków to też Ci wyjdzie, że coś co nie istnieje nie ma żadnych cech, więc nie mamy tu nic do analizy, więc udowodnienie nieistnienia krasnoludków jest niemożliwe, a więc "stoi w sprzeczności z tezą, że krasnoludki istnieją". Tu dodam uwagę, że niemożliwość udowodnienia nieistnienia czegoś nie oznacza dowodu na istnienie. Sam sposób przeprowadzonego przez Ciebie wywodu jest manipulacją, bowiem próbie dowodu poddawany jest Bóg (krasnoludki) który (którzy) ma(ją) przypisywane pewne cechy. Nie udowadnia się nieistnienia samego w sobie. Można też odwrócić ten logiczny dowód przekonując do Latającego Potwora Spaghetti. Rozpatrujemy ewentualność rozciągliwości boskiego makaronu. Rozciągliwość jest cechą. Jeśli coś ma cechy to istnieje. Coś może istnieć niezależnie od tego, czy jest widziane. Zatem jest możliwe że Potwór spaghetti istnieje.

Wybaczam.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
14 minut temu, hogan napisał:

Wnioskuję z Twoich wypowiedzi.

Ci co go opisali, nie wiemy czy pisali prawdę czy bajki.

Wnioskujesz ze swojej wypaczonej interpretacji Biblii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

Więc projektujesz,

Twoja ocena, Twoja sprawa. Wg mojej nie projektuję.

Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

w tej dziedzinie nie ma reguł które znane są człowiekowi.

Rzeczywiście nie ma reguł.

Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

Gęstość ciemnego, hmm wiąże się tu ze strachem. Nie musi ciążyć jeśli tego nie chcesz.

Nic nie jest w stanie Ciebie unieruchomić jeśli nie wyrazisz na to zgody.

 

Zrozum te słowa, potrafisz.

Nie wyrażam zgody by się pojawiały...nie zapraszam, a pojawiają się.

 

 

 

Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Wnioskujesz ze swojej wypaczonej interpretacji Biblii.

Daj chociaż jeden przykład, że to co napisałam w tym temacie, było gdziekolwiek wypaczeniem biblii.

Nie podasz, tak jak nie podałaś wyjaśnienia do zadufanych idiotów.

A wcześniej pisałaś coś, że obrażam wierzących, tylko że nikogo nie obrażałam. Pisałam ogólnie a nie personalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Arkina napisał:

Można, nie ma zakazu. Wiesz mnie tylko chodzi o to, że nie zgadzam się z twierdzeniem, że wierzące osoby są chore psychiczne.

Rozumiem, też  nie zgadzam się i jest mi przykro, tym bardziej jeśli generalizuje się wszystkich wierzących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, hogan napisał:

Daj chociaż jeden przykład, że to co napisałam w tym temacie, było gdziekolwiek wypaczeniem biblii.

Nie podasz, tak jak nie podałaś wyjaśnienia do zadufanych idiotów.

A wcześniej pisałaś coś, że obrażam wierzących, tylko że nikogo nie obrażałam. Pisałam ogólnie a nie personalnie.

Podstawowa sprawa - Biblia mówi o istnieniu Boga a Ty mówisz, że go nie ma ?

Wyjaśnienie podałam a że dla ciebie jest niewystarczające to już nie mój problem.

 

Ten ogół składa się też z osób które czytają ten temat i czują się persnalnie dotknięte twierdzeniem, że mają urojenia. Niektórych poglądów lepiej nie wyrażać na głos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, hogan napisał:

Nic na to nie poradzę, że mam inne poglądy niż Twoje.

Twoje wypowiedzi sprowadzają się jedynie do obrażania moich uczuć i pokazania jaka jestem głupia bo nie wierzę.

Nie tędy droga w dyskusji.

Nie kombinuj więc więcej i nie pisz bzdur, jak czegoś nie wiesz, to zweryfikuj ale nie z księżmi lecz z ogólną wiedzą.

Nie ma takich stwierdzeń w moich wypowiedziach jak napisałaś.

Prowokacja nie dla mnie.  

Podziękowałam , więc nie wysilaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Chciałam zauważyć że ewangeliści nie znali Jezusa i ewangelie zostały napisane 40-60 lat po jego śmierci.

Istnieją również inne ewangelie które zostały uznane za apokryfy. Dobór tych ewangelii które tworzą Nowy Testament, nastąpił dopiero w V wieku przez ówczesnego papieża. Wybrano 4 najbardziej zbieżne ewangelie, a resztę odrzucono. 

To tak jakbym ja pisała o kimś, kto umarł 40 lat temu i kogo nie znałam. Taka jest ich rzetelność.

 

Dodam, że nowy testament kłóci się ze starym testamentem. Przedstawia całkowicie inny obraz Boga.

Myślę, że ludzie opierający swoją wiarę i religie na Biblii, traktujący ją jako fundament, powinni chyba to wiedzieć i być świadomi czym jest biblia i znać jej treść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Drodzy dyskutanci od wieków pewnie dyskutują ludzie na temat istnienia bądź nieistnienia Boga. 

Zaręczam Wam, że nie znajdziecie odpowiedzi ?

Bo czym jest wiara? 

Ano niczym więcej jak wierzeniem w istnienie Boga. Wiara to uznanie za prawdę czegos, czego samemu nie można sprawdzić. 

 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Dziwi mnie zawsze postawa ateistów, którzy twierdzą niewiarę w Boga, a stale zabierają głos w dyskusjach.

Skoro wg tejże grupy nie ma Boga, to poco rozmawiać o czymś czego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Podstawowa sprawa - Biblia mówi o istnieniu Boga a Ty mówisz, że go nie ma ?

Wyjaśnienie podałam a że dla ciebie jest niewystarczające to już nie mój problem.

 

Ten ogół składa się też z osób które czytają ten temat i czują się persnalnie dotknięte twierdzeniem, że mają urojenia. Niektórych poglądów lepiej nie wyrażać na głos.

Oj Pieprzna. Ciężka jesteś do dyskusji.

 

Ty wierzysz w biblie jako w przekaz od boga, prawda?

Ja wierzę w biblię jako źródło wiedzy.

 

Co byś powiedziała(załóżmy, że tak jest, to tylko przykład), jakbym napisała, że jestem psychiatrą i to powiedzmy... sądowym.

I ten psychiatra powiedziałby Ci(lub komuś), że to co widzi(duchy i inne stworzenia), jest osobą psychicznie chorą, ma schizofrenię i jako lekarz sadowy, zalecam leczenie psychiatryczne. Podważyłabyś taka opinię? Sądową?

 

Z góry zaznaczam, że nie jestem psychiatrą, to był przykład i chodzi o to, że zgadzam się z opinią lekarzy, że są to urojenia.

Nigdy i nigdzie nie napisałam, że ktoś z forum ma urojenia ale napiszę skrycie, że takie osoby, chyba same się ujawniły ?

6 minut temu, Dżulia napisał:

Nie ma takich stwierdzeń w moich wypowiedziach jak napisałaś.

Prowokacja nie dla mnie.  

Podziękowałam , więc nie wysilaj się.

Cofnij się i przeczytaj co pisałaś o głupocie cytując moje posty.

3 minuty temu, Dżulia napisał:

Dziwi mnie zawsze postawa ateistów, którzy twierdzą niewiarę w Boga, a stale zabierają głos w dyskusjach.

Skoro wg tejże grupy nie ma Boga, to poco rozmawiać o czymś czego nie ma.

Niech więc Cię wszystko dziwi, bo każdy dyskutuje o tym, o czym chce. Gdyby nie osoby niewierzące, z kim byś dyskutowała?

 

Z wierzącym nie dałabyś rady, bo jeden by napisał: Widziałem dziś boga.

Ty byś odpowiedziała: Fajnie.

I koniec dyskusji. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, hogan napisał:

Ty wierzysz w biblie jako w przekaz od boga, prawda?

Ja wierzę w biblię jako źródło wiedzy.

Wiedzy o czym? Na co ci księga o urojeniach?

 

7 minut temu, hogan napisał:

Co byś powiedziała(załóżmy, że tak jest, to tylko przykład), jakbym napisała, że jestem psychiatrą i to powiedzmy... sądowym.

I ten psychiatra powiedziałby Ci(lub komuś), że to co widzi(duchy i inne stworzenia), jest osobą psychicznie chorą, ma schizofrenię i jako lekarz sadowy, zalecam leczenie psychiatryczne. Podważyłabyś taka opinię? Sądową?

Po pierwsze wśród osób wierzących mogą znajdować się psychicznie chore z dziwnymi wizjami, czemu nie. Ale rozciąganie tego na wszystkich wierzących to gruba przesada. Po drugie lekarz sądowy nie jest istotą nieomylną.

 

10 minut temu, hogan napisał:

Z góry zaznaczam, że nie jestem psychiatrą, to był przykład i chodzi o to, że zgadzam się z opinią lekarzy, że są to urojenia.

Siostrę Faustynę też prowadzano po lekarzach i uznano ją za osobę zdrową na umyśle. Konowały co?

 

11 minut temu, hogan napisał:

Nigdy i nigdzie nie napisałam, że ktoś z forum ma urojenia ale napiszę skrycie, że takie osoby, chyba same się ujawniły ?

To lepiej dodaj je do ignorowanych, bo jeszcze się zarazisz jakąś psychozą od czytania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Chciałam zauważyć że ewangeliści nie znali Jezusa i ewangelie zostały napisane 40-60 lat po jego śmierci.

 

Przed chwilą, Maybe napisał:

Chciałam zauważyć że ewangeliści nie znali Jezusa i ewangelie zostały napisane 40-60 lat po jego śmierci.

 

 Dodam, że nowy testament kłóci się ze starym testamentem. Przedstawia całkowicie inny obraz Boga

Dwaj rzeczywiście nie znali Jezusa, ale Mateusz i Jan to uczniowie i apostołowie Jezusa, a więc znali i pobierali od niego nauki, potem ją przekazywali .

Tak Ewangelii było wiele...Konstantyn kazał pozostałe spalić.

W ST jest zapowiedź Jezusa, dlatego w NT Jezus naucza wg woli Boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
10 minut temu, Pieprzna napisał:

Wiedzy o czym? Na co ci księga o urojeniach?

 

Po pierwsze wśród osób wierzących mogą znajdować się psychicznie chore z dziwnymi wizjami, czemu nie. Ale rozciąganie tego na wszystkich wierzących to gruba przesada. Po drugie lekarz sądowy nie jest istotą nieomylną.

 

Siostrę Faustynę też prowadzano po lekarzach i uznano ją za osobę zdrową na umyśle. Konowały co?

 

To lepiej dodaj je do ignorowanych, bo jeszcze się zarazisz jakąś psychozą od czytania ?

Każda osoba, która zajmuje się nauką, weryfikuje także biblię(no może nie każda ale wielu jest takich) jako źródło wiedzy.

Sprawdza co jest w niej prawdziwe a co zakłamane, porównuje z innymi źródłami, itd.

Należę do takich ludzi i pod tym względem, biblia zawsze mnie fascynowała, bo musiał być to geniusz, który biblię

napisał. Jak wiemy, dużo jest w niej niespójności ale jako całość, jest fenomenem od zawsze intrygujących.

 

Po pierwsze, od początku podkreślam, że pisze ogólnie a nie personalnie. Nie mogę odpowiadać za wszystkich, co mają urojenia.

Owszem, taki lekarz może także popełniać błędy, ma prawo się mylić, jednakże gdyby wydał swoją opinię, sąd na pewno

wydałby wyrok na podstawie opinii lekarza.

 

Przerabiałam temat rzekomej siostry Faustyny, nic ciekawego jak dla mnie.

 

Nie obawiam się ludzi chorych. :)

 

4 minuty temu, Dżulia napisał:

 

Dwaj rzeczywiście nie znali Jezusa, ale Mateusz i Jan to uczniowie i apostołowie Jezusa, a więc znali i pobierali od niego nauki, potem ją przekazywali .

Tak Ewangelii było wiele...Konstantyn kazał pozostałe spalić.

W ST jest zapowiedź Jezusa, dlatego w NT Jezus naucza wg woli Boga.

Pragnę zauważyć, że w biblii nieznany autor opisuje dzieje Jezusa i ewangelistów, jednakże nie ma na to dowodów, że którykolwiek z nich istniał naprawdę. Mamy na poparcie jedynie biblię a nie znamy autora.

I nie wiemy czy pisał prawdę, czy coś jak Mickiewicz "Pana Tadeusza'.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Po pierwsze wśród osób wierzących mogą znajdować się psychicznie chore z dziwnymi wizjami, czemu nie. Ale rozciąganie tego na wszystkich wierzących to gruba przesada.

Dodam, że choroby psychiczne ateistów nie omijają.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

.......................................... Do usunięcia.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jak przystało na grabarza tematów, zaraz go pogrzebię. Stare powiedzenie mówi, że tylko dwie rzeczy są pewne: śmierć i podatki. Każdy w coś wierzy, albo w Boga, albo wierzy, że nie wierzy. Szkoda czasu. Każdy ma rację. Mam tylko jedną uwagę dla wierzących w Boga. Przez pięć minut dziennie postępujcie według jego przykazań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 755
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      bo robię co mogę...fillm polityka i o tzw dupie Maryni iiiii nic nie wchodzi🤷
    • KapitanJackSparrow
      hy? nikt nie odp. yyyy @Vitalinka kto jak kto ale ty powinaś to wiedzieć? 🙃
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No tak, może być jeszcze dwojako, tak czy siak - nie oglądam☹️
    • Vitalinka
      OOO fajny prezent🥰 
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A to czemu? Żeby mi spadły?🙂    
    • KapitanJackSparrow
      kotekta tytułu  miało być,, Na wschód od Edenu" tak obejrzałem kawałek dalej i dotarłem na pewno do sceny gdzie Izabela ma mokry sen z Wokulskim ..😁.( ale  zapewne nie o tym jeszcze 😎) I tu rodzi się pytanie ogólne do kobiet, ,, czy w tej przedstawionej sytuacji gdzie Iza marzy o Wokulskim stać was kobiety na bycie niemiłą dla obiektu swych westchnień?   
    • 4 odsłony ironii
      🩷 będzie piekny,  słoneczny🩷    
    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...